Szczêœã Bo¿e!

Drogi Panie, w imieniu Komitetu dra Dariusza Ratajczaka dziêkujê za poparcie dla postulatu przywrócenia Wawelu Koœcioùowi i Narodowi Polskiemu
MAP

View of Wawel Castle Artist: Jan Nepomucen Glowacki Region: Poland

Ks. Kazimierz Bisztyga SI ju¿ w 1930 roku okreœlaù w napisanym przez siebie dla Polaka przesùaniu "Trzymaj siê wiary katolickiej" (II. Nakaz przeszùoœci) jednoœã Wawelu, katedry biskupa Krakowa ze zamkiem Królów Rzeczypospolitej, która to jednoœã w sercach i w umysùach Polaków poù¹czona jest œwiêtoœci¹ najwy¿sz¹, by stanowiã nasz¹ wiedzê i wspólne odczuwanie, bogactwo narodowe i katolickie Polaków ù¹cz¹ce tradycjê i religiê tytuùami chwaùy: Bóg, Honor i Ojczyzna. Pochówkiem Tajnego Wspóùpracownika wywiadu austriackiego, socjalisty i ewangelika Piùsudskiego w katedrze katolickiej na Wawelu masoneria sanacyjna ugodziùa w godnoœã i powagê urzêdu Biskupa Krakowa tak samo jak Grupa Windsor, której czùonkiem byù Lech Kaczyñski przy poparciu innych odùamów masonerii przypomniaùa wspóùczesnym, ¿e ks. Stanisùaw Dziwisz tak samo jak ka¿dy inny ksi¹dz katolicki wyjechaù z PRL-u na Zachód Europy za urzêdowym zezwoleniem ¿ydokomunistycznej Sùu¿by Bezpieczeñstwa w zgodzie z postanowieniami Ustawy o obsadzaniu stanowisk koœcielnych za granic¹ (Dziennik Ustaw - rok 1957 nr 001 poz. 6. Dekret z dnia 31 grudnia 1956 r. o organizowaniu i obsadzaniu stanowisk koœcielnych. / Rada Pañstwa PRL). Episkopat Polski musi odci¹ã siê w sposób nie budz¹cy ¿adnych w¹tpliwoœci od haniebnej zmowy ze zùoczyñcami, dla której symbolem jest Magdalenka, miejscowoœã przypominaj¹ca nazw¹ o nierz¹dnicy przyjêtej przez praktykuj¹cych ¿ydów do grona wyznawców nowej religii dopiero wszak po wyraênym nawróceniu tej kobiety. Ekspulsja z Wawelu symboli masoñskich prowokacji jest wspólnym zadaniem dla Narodu Polskiego i dla Koœcioùa Rzymskokatolickiego w Polsce. Z Panem Bogiem Stefan Kosiewski Frankfurt nad Menem, 9 kwietnia 2011 r. http://www.mister-wong.de/user/mysowa http://fronda.pl/sowa/blog

Home

This PDF created with the FREE RoboPDF Home Edition (not legal for business or government use)

Edition

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - www.robopdf.com

Buy RoboPDF

TRZYMAJ SIÆ WIARY KATOLICKIEJ
KS. KAZIMIERZ BISZTYGA SI WSTÆP. Trzymaj siê wiary katolickiej. A trzymaj siê dlatego, ¿e wiara katolicka jest skarbem najdro¿szym (...). 1. Wiara skarb. Bo i có¿ jest wiara katolicka? Sam Chrystus Pan i Bóg nasz. Chrystusowa Krew za nas obficie przelana, Chrystusowe Sùowo, czyli Ewangelia i nieomylna nauka Jezusowa, tysi¹czne ùaski w œwiêtych sakramentach zùo¿one, a przez kapùañstwo Chrystusowe na caùym œwiecie szafowane – to stanowi przedmiot, treœã i istotê œwiêtej naszej wiary. Wiara katolicka jest skarbem, bo czym¿e byliby wszyscy ludzie bez wiary Chrystusowej, czyli wiary katolickiej? Poganami w ciemnoœciach najstraszniejszych bùêdów ton¹cymi. Bez wiary nie znalibyœmy, ani Boga ¿ywego na niebie, ani Jego Syna, Zbawcy i Odkupiciela caùego rodu ludzkiego. Bez znajomoœci wiary katolickiej nie wiedzielibyœmy, jaki jest cel i przeznaczenie ¿ycia naszego tu na tej ziemi, jakie Bóg ma zamiary wzglêdem nas, jakich œrodków u¿ywaã nale¿y ku ocaleniu duszy naszej. Tych wszystkich dobrodziejstw i skarbów nieocenionych bylibyœmy pozbawieni nie maj¹c wiary œwiêtej. Wiara jest skarbem, ale i jest naszym Úwiatùem najwy¿szym. 2. Wiara Úwiatùo. Czym jest sùoñce i gwiazdy na firmamencie niebieskim, tym jest wiara dla ka¿dego czùowieka wierz¹cego. Wiara to najwiêksza m¹droœã jak¹ czùowiek tu na ziemi posi¹œã mo¿e. We wierze bowiem kryj¹ siê i mieszcz¹ nie myœli, nie m¹droœci ludzkie, ale wprost Boskie, nam ludziom objawione. Rozum ludzki wiar¹ oœwietlony i pouczony siêga tam, gdzie ¿aden rozum ludzki dosiêgn¹ã nie mo¿e. Tylko wiara zaznajamia nas z tylu, a tylu tajemnicami niezgùêbionymi, a Bogu tylko samemu wiadomymi. Wiara zatem jest istotnym œwiatùem dla rozumu naszego, bo mu daje dostêp do caùego szeregu prawd i wiedzy, o której rozumowi ludzkiemu ani œniã by siê nie daùo. Úwiatùo wiary œwiêtej œwieci nam i oœwieca nas od samej koùyski ¿ycia naszego. Úwiec¹c, niby lampa jaka, chroni nas od bùêdów i faùszów i rozumu i serca naszego. Kto idzie za œwiatùem gwiazdy wiary katolickiej, ten nie bù¹dzi w ciemnoœciach, jak mówi Pismo œwiête. Ten te¿ ma zawsze sumienie czyste, które jest jakby odbiciem sumienia Boga samego. Úwiatùo wiary daje nam znajomoœã dróg Bo¿ych, palcem przykazañ Boskich wypisanych. Wiara dla wierz¹cego jest, jakby Anioùem Stró¿em, co go chroni i broni i rano i wieczór i we dnie i w nocy od upadku i nieszczêœcia zùego. Na wierze oparte i wychowane sumienie wie w ka¿dej minucie i sekundzie ¿ycia, co ma czyniã, a czego unikaã zgodnie z wol¹ Bo¿¹. Takim dobrodziejstwem jest wiara dla ka¿dego czùowieka. Czym sternik na okrêcie, drogowskaz przy drodze, a woênica przy wozie, tym wiara dla ka¿dego co ku wy¿ynom nieba wspina siê i zd¹¿a.

Home

This PDF created with the FREE RoboPDF Home Edition (not legal for business or government use)

Edition

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - www.robopdf.com

Buy RoboPDF

Wiara katolicka, œwiêta, jest skarbem, œwiatùem, ale jest i ù¹cznikiem z Bogiem i niebem caùym. 3. Wiara ù¹cznik z Bogiem. Wiara ù¹czy nasz rozum, z rozumem Bo¿ym, nasze serce, nasz¹ wolê z sercem i wol¹ Boga. W wierze poczête nasze myœli, sùowa i czyny wzlatuj¹ ku niebu samemu oczekuj¹c na koronê zapùaty niebieskiej i wiekuistej. Przez ¿ycie z wiary pùyn¹ce stajemy siê Bogu miùymi, a Bóg tak¿e ma w nas swe upodobanie i ukochanie. 4. Wiara pociech¹. Z wiary wykwita caùe szczêœcie nasze, radoœã, wesele i pokój Bo¿y. Gdzie¿, jeœli nie we wierze, serce wichrami miotane, znajdzie swe uspokojenie i uciszenie? Kto z r¹k zrozpaczonego wyrwie narzêdzia mordercze, kto nad przepaœci¹ zw¹tpienia podaje rêce zbawcze? – wiara, wlewaj¹c w serce promyk nadziei i lepszego jutra. Kto krzepi matkê i ojca nad trumn¹ dziecka najukochañszego, i na odwrót, có¿ uœmierza ból w sercach dzieci po zmarùych rodzicach? – tylko wiara. Kiedy œw. Teresa pùakaùa nad grobem matki swej usùyszaùa gùos: Nie pùacz Tereso, bo ja Bóg bêdê Twym ojcem, a ja Maryja bêdê matk¹ Twoj¹. Wiara ùagodzi i najstraszniejsze cierpienia ludzkie, jako balsam koi rany w chorobie i konaniu samym. Tak¹ rolê zbawcz¹ odgrywa wiara u tych wszystkich, co w Boga wierz¹ i Bogu wiernie sùu¿¹. Wiara jest skarbem, sùoñcem, pociech¹, ale jest i ¿yciem naszym. 5. Wiara ¿ycie. Podwójne jest w nas ¿ycie. Ýycie czysto ludzkie, które sprawuje dusza ¿yj¹ca w ciele naszym. Drugie ¿ycie jakim my chrzeœcijanie ¿yjemy to jest ¿ycie Bo¿e, Boskie, a nie ludzkie. A gdzie¿ jest korzeñ, gdzie êródùo, moc tego ¿ycia Bo¿ego, nadprzyrodzonego? – wiara. "Sprawiedliwy z wiary ¿yje" mówi Pismo œwiête (Gal. 3, 11). Czy¿ nie wiara sprowadziùa nas do chrzcielnicy w koœciele, gdzie przez chrzest urodziliœmy siê na dzieci Boga samego. Có¿, jeœli nie wiara, poprowadziùa nas do oùtarza, z którego braliœmy w komunii œw. pokarm i napój, aby Bo¿e ¿ycie w nas potê¿niaùo, rozwijaùo siê i ¿yùo, a ¿yùo na ¿ywot wieczny. Ile jest sakramentów œwiêtych w Koœciele, tyle êródeù dla ¿ycia jakim ¿yj¹ dzieci Bo¿e. £ask¹ Bosk¹, co jest dusz¹ tego drugiego ¿ycia Boskiego, ogrzani, oœwieceni, wzmocnieni, choã po ziemi st¹paliœmy, ale gùow¹ naszych myœli, sùów, czynów i cnót do samego nieba dosiêgaliœmy. To nadludzkie ¿ycie w nas wiar¹ wywoùane budziùo podziw nawet u tych, co nic wspólnego z wiar¹ nie maj¹. Ýycie wiar¹ o¿ywione i w czyn przekute ludzi sùabych, uùomnych, przemienia w jakichœ bohaterów i olbrzymów nieludzkich, co œwiêtoœci¹, cnot¹, poœwiêceniem siê bezgranicznym œwiat caùy zadziwiali. Wiara tyle milionów mêczenników prowadzi na tortury mêczeñskie; wiara zapeùnia wiêzienia najstraszniejsze; wiara zaludnia lasy i puszcze pustelniami i pustelnikami; wiara buduje klasztory mêskie i ¿eñskie, w których najœwiêtsze i najczystsze ¿yj¹ dusze; wiara zrodziùa tylu œwiêtych, co z najwiêkszym zaparciem siê id¹ na posùugê chorych, zara¿onych, pùacz¹cych i ostatni¹ nêdzê cierpi¹cych. Popatrz i na te wspaniaùe œwi¹tynie Bogu na chwaùê a ludziom na zbawienie stawiane, spojrzyj na te tysi¹czne zakùady dobroczynne i na te szpitale i sierociñce i ochrony i ochronki i inne miùosierdzia dzieùa i spytaj, kto je budowaù, kto groszem ofiarnym podtrzymywaù, a nie znajdziesz innej odpowiedzi, jak tylko tê jedn¹ – wiara. Wszystko to pomniki ¿ywej, gor¹cej i ofiarnej wiary chrzeœcijañskiej.
Home This PDF created with the FREE RoboPDF Home Edition (not legal for business or government use)

Edition

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - www.robopdf.com

Buy RoboPDF

Czytelnicy daruj¹, ¿e mo¿e nieco dùu¿ej rozpisaliœmy siê we wstêpie na temat, czym jest wiara dla wierz¹cych, ale uczyniliœmy to z caùym rozmysùem, aby wykazaã naocznie, jakiej czci, szacunku i miùoœci godna jest œwiêta wiara katolicka. Jak ohydnej zbrodni dopuszczaj¹ siê wszyscy ci, co na tê wiarê napadaj¹, piórem, sùowem j¹ szkaluj¹ i z serc ludzkich za wszelk¹ cenê wydrzeã usiùuj¹. Do tych wszystkich niedowiarków i szatanów ziemskich woùamy: nie szarpcie i nie plujcie na nasze najwiêksze œwiêtoœci! Aby siê do wiary œwiêtej, katolickiej wiêcej jeszcze przywi¹zaã, aby nabraã dla niej jak najwiêkszego szacunku i czci, aby j¹ caùym sercem pokochaã i ukochaã, obaczymy na przykùadzie wùasnego naszego narodu jak od pocz¹tku wiara katolicka byùa dlañ najwiêksz¹ œwiêtoœci¹, byùa skarbem i klejnotem najdro¿szym. Niech zmarùe ojce i praojce nasi dziœ w grobie le¿¹cy poucz¹ nas z jakim uczuciem i szacunkiem mamy siê odnosiã do wiary katolickiej i caùego Koœcioùa katolickiego. I. Naród polski, a wiara katolicka. Wiar¹ i to nie jak¹kolwiek, ale wiar¹ rzymsko-katolick¹ o¿ywiona byùa caùa dusza polska. Gor¹ce, ¿ywe, wprost synowskie przywi¹zanie do wiary, Koœcioùa katolickiego i Stolicy Apostolskiej cechowaùy ka¿dego Polaka bez ró¿nicy na to, jakie w Polsce zajmowaù stanowisko, czy urz¹d, czy te¿ do jakiej warstwy ludnoœci przynale¿aù. Rozgrzane wiar¹ i wychowane w wierze katolickiej serce polskie czerpie swe natchnienie i pobudki do najszlachetniejszych przedsiêwziêã i czynów, jakimi zajaœniaùy dzieje polskie. W tym, ¿e Polska caùa ¿yùa po katolicku, ¿e siê trzymaùa Rzymu i Stolicy rzymskiej, ¿e gotowa byùa zawsze stan¹ã w jej obronie, nie czuje swego poni¿enia, swej hañby, czy niewoli, jak to œmi¹ twierdziã dzisiejsi zaprzañcy wiary katolickiej. Polska zdawaùa sobie jasno z tego sprawê, ¿e trzymaj¹c siê wiary katolickiej, sùu¿y tym samym i Bogu i Chrystusowi i Jego Królestwu na ziemi. Kto zaœ sùu¿y Bogu i Chrystusowi, ten sùu¿y i sobie w sposób najlepszy. Wiara i to rzymskokatolicka byùa dla narodu polskiego jego chlub¹ i chwaù¹, zaszczytem i bùogosùawieñstwem, a nie przekleñstwem, jak to niedawno wyraziù siê jeden z masoñsko-¿ydowskich naganiaczy. Wiara katolicka, jak zùota niã ci¹gnie siê w poprzek caùych dziejów naszych, jak szeroki potok rozlewa siê po wszystkich polach prac naszych. Zùote czasy dla wiary katolickiej, byùy tak¿e równoczeœnie zùotymi czasami i dla Polski samej. Przeciwnie upadek w wierze byù upadkiem siùy, potêgi i ducha polskiego. Kto by temu przeczyù, ten kùamaùby œwiadomie, albo pokazaùby dosadnie, ¿e nie zna kart historii naszej Polski. Co dot¹d ogólnikowo powiedzieliœmy o miùoœci wiary katolickiej w Polsce, chcemy poprzeã poszczególnymi przykùadami i dowodami. Zacznijmy najpierw od królów polskich. 1. Wiara katolicka, a królowie polscy. A¿ do upadku ojczyzny naszej Polska liczyùa 50 królów polskich. I rzecz dziwna, ¿e ani jeden z tych 50 panuj¹cych królów polskich, nie zmazaù, nie splamiù siê odszczepieñstwem i odpadniêciem od wiary katolickiej. Nawet w czasach najciê¿szych dla wiary katolickiej, kiedy luteranizm i kalwinizm przedzieraù siê przez bramy Królestwa Polskiego, kiedy szlachta i magnateria polska ùamaùa karki i przechodziùa na wiarê kalwiñsk¹, czy lutersk¹, królowie polscy stali, jak mur przy wierze katolickiej. Ýadne nowinki heretyckie nie znalazùy przystêpu do ich serc i rozumu. Nie tylko, ¿e wszyscy stali wiernie i niezùomnie przy wierze katolickiej, ale czynili wszystko, aby ogieñ rozgorzaùej herezji na ziemi polskiej w samym zarodku swym zdusiã i stùumiã na miejscu. Byùy co prawda religijne walki w Polsce, ale nie trwaùy dùugo, nie wsi¹kùy w duszê narodu polskiego, dziêki nie tylko duchowieñstwu katolickiemu, ale tak¿e dziêki niezùomnoœci i staùoœci królów polskich w wierze
Home This PDF created with the FREE RoboPDF Home Edition (not legal for business or government use)

Edition

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - www.robopdf.com

Buy RoboPDF

katolickiej. Wszyscy królowie polscy byli wierni Koœcioùowi katolickiemu, a niektórzy z nich przez gor¹ce umiùowanie wiary œwiêtej stali siê œwiecznikami i wzorami wiary katolickiej. Taki Mieszko, Chrobry, Jagieùùo, tacy Zygmunci, taki Batory, Sobieski, to nie tylko pierwsi królowie co do potêgi i sùawy, ale tak¿e pierwsi, jako katoliccy królowie. Czyjej to wierze, jeœli nie wierze królów katolickich zawdziêczamy tyle najcudowniejszych i najwspanialszych œwi¹tyñ i koœcioùów w Polsce? Najstarsze katedry polskie, jak gnieênieñska, poznañska, sandomierska, wiœlicka, lwowska, to wszystko dzieùo królów polskich. A có¿ mówiã o innych koœcioùach zarówno œwieckich jak i klasztornych funduszem i staraniem królów polskich budowanych. Wszystkie ich wyprawy wojenne, to wyprawy podjête w obronie wiary a tym samym i ojczyzny ukochanej. Kiedy Wùadysùaw IV królewicz wychodziù z wojskiem z Warszawy pod Chocim wzi¹ù z r¹k nuncjusza poœwiêcon¹ i przysùan¹ przez Papie¿a chor¹giew na której byù orzeù polski z krzy¿em na szyi i napisem: "Pro gloria crucis" Za chwaùê krzy¿a. A có¿ mówiã o wierze królów polskich, gdy siê ich widzi, jak le¿¹ krzy¿em na zimnych posadzkach koœcioùów, jak je caùuj¹ i ùzami zraszaj¹ prosz¹c gor¹co Boga i Panienki Maryi o pomoc w bitwach i wojnach, które z wrogiem stoczyã maj¹. Tak czyniù król Jagieùùo, Jan Sobieski, tak czynili inni nasi królowie. Choã w szaty królewskie byli ustrojeni, choã na tronie zasiadali, choã sùawnych i potê¿nych wùadców imieniem siê cieszyli, choã wùadzy i rozkazom ich byù podlegùy milionowy naród – to wszystko im nie przeszkadzaùo, aby przed Bogiem i Chrystusem najwy¿szym Wùadc¹ nieba i ziemi swe królewskie czoùa schylaã i swe kolana zginaã mogli. Tak¹ byùa wiara naszych królów. Krzy¿ symbol wiary œw. zdobi ich korony królewskie, zdobi ich mê¿n¹ pierœ i zwyciêskie miecze królewskie. O wierze królów polskich mówi¹ i te bitwy i hasùa wojenne, i te dary przeliczne jakie Bogu po zwyciêstwach po ró¿nych koœcioùach w ofierze skùadali. Koœcióù katolicki mo¿e byã dumny, ¿e tacy, a nie inni królowie na polskich tronach zasiadali. Wiêc kochajmy caùym sercem œwiêt¹ nasz¹ wiarê katolick¹, twardo i silnie stójmy przy niej, maj¹c przed sob¹ tak przeœliczne przykùady i wzory w tak dostojnych przodkach, jakimi byli królowie nasi. 2. Wiara rycerstwa polskiego. Rycerstwo polskie to kwiat, chluba i sùawa narodu naszego. Krwi¹ rycerstwa polskiego zroszona caùa ziemia polska. Sùawa orê¿a rycerstwa polskiego znana byùa w œwiecie caùym. Zna j¹ Wiedeñ, zna Warna i Lignica, gdzie we wùasnej krwi pùawiù siê rycerz polski. Sùawê rycerstwa polskiego sùawi¹ wszystkie bitwy, jakieœmy kiedykolwiek w obronie wiary i ojczyzny staczali. Ýe obcy po dziœ dzieñ nazywaj¹ nas narodem rycerskim, to mamy gùównie do zawdziêczenia bohaterskim czynom polskiego rycerstwa. Sùawa takich wodzów i rycerzy jakimi byli Ýóùkiewski, Chodkiewicz, konfederaci barscy a z ostatnich czasów Koœciuszko, nigdy nie wygaœnie w pamiêci polskiej. Przed ich odwa¿nym, mêskim i na wszystko gotowym duchem schylamy wszyscy czoùa nasze. I sùusznie bardzo. Co jednak jeszcze bardziej nas zadziwia, ¿e w sercach rycerstwa polskiego, od stóp do gùowy ¿elazem okutego i w miecz krwawy uzbrojonego tyle biùo wiary, tyle miùoœci Boga i Koœcioùa katolickiego. Rycerz polski bije siê jak lew, a jest wierny Koœcioùowi jak dziecko maùe. We wszystkich bitwach i wyprawach wojennych liczy rycerz polski przede wszystkim na
Home This PDF created with the FREE RoboPDF Home Edition (not legal for business or government use)

Edition

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - www.robopdf.com

Buy RoboPDF

pomoc Bo¿¹, o któr¹ ju¿ w koœciele, ju¿ na samym polu bitwy gor¹co Boga i Panienki Maryi prosi. Na wojnê wybiera siê rycerz polski jakby na jakiœ bój œwiêty, wiêc z pieœni¹ na ustach: "Boga Rodzico Dziewico" z mieczem okrêconym w Ró¿aniec œwiêty – ze szkaplerzem, lub ryngrafem na piersiach, na którym widniaù obraz Matki Boskiej Czêstochowskiej. "Bóg i ojczyzna" to hasùo wojenne, a "Jezus Maryja" to okrzyk bojowy rycerza polskiego. O Stefanie Czarnieckim, który w ¿yciu swym kilkadziesi¹t bitew stoczyù, bij¹c siê ze Szwedem, Tatarem, Turkiem, Kozakiem, Moskalem, pisz¹ dzieje, ¿e ile razy miaù uderzyã na wroga, z konia zsiadaù i odmawiaù z wojskiem klêcz¹co: "Zdrowaœ Maryjo". Czêsta komunia œwiêta, sùuchanie Mszy œw. i œpiewanie godzinek, to stanowiùo najwiêksz¹ rozkosz tego niezrównanego bojownika i rycerza polskiego. A có¿ mówiã o innym rycerzu i bohaterze polskim, który imiê swe w bitwie pod Chocimiem wsùawiù w caùym œwiecie a mianowicie o Karolu Chodkiewiczu! Król Stefan Batory widz¹c Chodkiewicza na akademii w Wilnie te wyrzekù doñ prorocze sùowa: Ten bêdzie kiedyœ wielkim ¿oùnierzem. I tak istotnie byùo. Ale Chodkiewicz byù nie tylko wielkim ¿oùnierzem, ale byù i pierwszym rycerzem chrzeœcijañskim. W jednym z pamiêtników czytamy takie sùowa o Chodkiewiczu: "Uderzaù jak piorun na wroga, œcieraù go na miazgê, œmiaùo niósù gùowê pod miecz, obronê ojczyzny uwa¿aù za obowi¹zek kapùañski. Na wojnê szedù pomodliwszy siê przedtem w koœciele. Braù wtedy od biskupa chor¹giew poœwiêcon¹, szablê ocieraù o Ewangeliê, w pochodzie i boju œpiewaù pieœñ: Bogu Rodzico!" – Takim duchem wiary byùo owiane rycerstwo polskie. Na piersiach Ýóùkiewskiego, bohatera z pod Cecory, kiedy po 200 latach w Ýóùkwi uchylono wieko trumny, znaleziono szkaplerz œwiêty i pierœcieñ z napisem "Ja niewolnik Maryi". Oto kilka przykùadów niezwykùej wiary rycerstwa polskiego. Polska pod koniec 18 wieku zaczyna sùabn¹ã i rozkùadaã siê. Szlachta i magnateria polska zamiast chwytaã za miecz, chwyta za puchary i kieliszki, boã za króla Sasa trzeba piã i popuszczaã pasa. Czoùo narodu rozpustuje, ale i niedoùê¿nieje zupeùnie. Wiara katolicka sùabnie, psuj¹ siê dobre obyczaje. Caryca moskiewska Katarzyna i Fryc pruski zacieraj¹ rêce z radoœci gotuj¹c hañbi¹c¹ trumnê dla wolnej Polski. Na ten widok nieszczêœcia Polski zbiera siê w Barze na Ukrainie rycerz polski, aby naród polski od zguby i upadku ocaliã. Pod przewodnictwem Józefa i Kazimierza Puùawskiego, o którym pisze historia: ¿e byù to prawdziwy i ostatni rycerz staro¿ytny Polski, chwaùy Bo¿ej, Koœcioùa katolickiego i Najœwiêtszej Panny Maryi obroñca, zawi¹zuje siê tak zwana "Konfederacja barska", która miêdzy innymi takie czyni zobowi¹zania: 1) Wiary œw. katolickiej ¿yciem i krwi¹ obligowany ka¿dy broniã; 2) Chor¹gwi z Panem Jezusem i Matk¹ Najœwiêtsz¹, trup po trupie padaj¹c, wydrzeã nieprzyjacielowi wiary œw. nie damy; 3) Jeneralne hasùo wojenne ma byã: "Jezus Maryja!". Czy to znowu nie przepiêkny przykùad œwiadcz¹cy o gor¹cej wierze i przywi¹zaniu do Koœcioùa rycerstwa polskiego! 3. Wiara katolicka a lud polski i mieszczañstwo polskie. Niewesoùo dziaùo siê ludowi naszemu w Polsce. Ucisk i niewola ludu polskiego przez mo¿nych staùy siê grzechem woùaj¹cym o pomstê do nieba. Na ucisk chùopa polskiego skar¿y siê ks. Skarga w kazaniach sejmowych, skar¿¹ siê wybitni kaznodzieje w Polsce. A król Jan Kazimierz wraz z rycerstwem i panami czyni œlub przed obrazem Matki Boskiej £askawej we Lwowie, ¿e zajmie siê polepszeniem doli ludu w Polsce.

Home

This PDF created with the FREE RoboPDF Home Edition (not legal for business or government use)

Edition

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - www.robopdf.com

Buy RoboPDF

Lud jednak nasz, choã mo¿e nieraz w sercu byù rozgoryczony i zbolaùy, nigdy od wiary katolickiej nie odstêpuje. Jeœli o kim, to o ludzie polskim mo¿na byùo powiedzieã, ¿e zawsze byù w dawnej Polsce wierny Bogu i œwiêtej wierze katolickiej. Nawet wtedy, kiedy œwierzbi¹czka i nowinki heretyckie odrywaùy pewne rody od Koœcioùa katolickiego, lud nie daù siê porwaã grasuj¹cym burzom heretyckim. Dziœ dopiero niestety wiara ludu polskiego nieco siê zaùamaùa i lud gùównie zasila wszystkie nowe sekciarskie i odszczepieñcze koœcioùy. Mimo to jednak gor¹ca wiara i przywi¹zanie ludu polskiego do Koœcioùa katolickiego pozostanie na zawsze jego najchlubniejsz¹ kart¹ w naszym narodzie. Któ¿ bowiem, jeœli nie lud polski i katolicki wypeùnia po brzegi nasze œwi¹tynie? Kto jeœli nie lud tùumnie przystêpuje do œw. Sakramentów? Kto jeœli nie lud zaoszczêdzonym groszem buduje koœcioùy i œwi¹tynie Bo¿e u nas i na obczyênie? Kto jeœli nie lud z kawaùkiem suchego chleba ci¹gnie w pielgrzymkach do cudownych obrazów w Polsce? Nieprzeliczone rzesze p¹tników w Czêstochowie, Kalwarii, Piekarach, Le¿ajsku, Starejwsi, Sokalu, w Ostrejbramie i indziej – to rzesze ludu polskiego. Kto po polach, drogach i innych miejscach stawia figury, kaplice a na drzewach zawiesza œwiêtych obrazy? – to lud polski i katolicki. Kto nale¿y do przeró¿nych bractw i stowarzyszeñ koœcielnych? Przewa¿nie lud. Co byœmy my ksiê¿a, my duchowieñstwo robili, gdyby nas lud polski i katolicki opuœciù? Dlatego, jeœli na jakiej pracy i sùu¿bie warto stargaã swe siùy i zdrowie straciã, to w pracy nad ludem naszym. Lud nasz polski ma nawet dzieje mêczeñskie. Któ¿ z nas nie zna dziejów mêczeñskich na Podlasiu w Drelowie i Pratulinie, gdzie lud unicki, katolicki, po odœpiewaniu pieœni: "Úwiêty Bo¿e, Úwiêty mocny, Úwiêty nieœmiertelny" odsùaniaù sw¹ pierœ i woùaù do oficerów moskiewskich: Zabijajcie nas, jeœli macie wùadzê – bo sùodko jest umieraã za wiarê. Sùowa te s¹ jakby ¿ywcem wyjête z ust pierwszych mêczenników chrzeœcijañskich. Czy wobec tego nie powinni siê wstydziã nasi domoroœli sekciarze, ¿e tê wiekow¹ wiarê ludu naszego burz¹ i niszcz¹ w jego sercu i sumieniu. A mieszczañstwo nasze? Wzorem królów, rycerstwa i ludu polskiego co do wiary katolickiej szùo tak¿e i mieszczañstwo polskie. Stan mieszczañski, jak wszêdzie, tak i u nas stanowili kupcy, rzemieœlnicy i inni rêkodzielnicy. Ogólnie mówi¹c mieszczañstwo nasze nie odegraùo wiêkszej roli w Polsce, gdy¿ byùo za sùabe i liczebnie i maj¹tkowo. Przemysù, handel prowadz¹ w Polsce obce narodowoœci, jak Ýydzi, Niemcy i Ormianie. I tak w Polsce widzi siê po dziœ dzieñ takie straszne za¿ydzenie naszych miast i miasteczek. S¹ w Polsce miasta takie, w których zaledwo kilka, lub kilkanaœcie rodzin polskich i katolickich siê znajduje. Polska wmówiùa w siebie, ¿e nie jest do "ùokcia", ale tylko do szabelki. Brak zamo¿nego, kwitn¹cego mieszczañstwa w Polsce, byùo du¿ym nieszczêœciem dla Polski. Wszyscy jednak, jacy byli w Polsce mieszczanie nie tylko wielkim duchem narodowym, ale tak¿e niezwykù¹ wiar¹ i miùoœci¹ Koœcioùa katolickiego siê odznaczali. Figury, kaplice, których peùno po naszych miastach i miasteczkach, to dzieùa wymowne serca katolickiego naszego mieszczañstwa. A ile¿ koœcioùów wspaniaùych i osobnych kaplic po koœcioùach stanêùo groszem i ofiar¹ gùêboko religijnego mieszczañstwa polskiego. Úpiewanie Godzinek wczesnym rankiem przed prac¹ weszùo w zwyczaj caùego mieszczañstwa polskiego. W procesjach bior¹ mieszczanie liczny udziaù ze swymi chor¹gwiami, godùami pracy i zawodu. Wszêdzie po koœcioùach maj¹ swe bractwa i brackie organizacje. Liczne sodalicje mariañskie zwùaszcza wœród kupców i odrêbne cechy rzemieœlnicze, których ustawy s¹ przepojone na wskroœ duchem katolickim œwiadcz¹ wymownie, jak gor¹co wierz¹ce i gùêboko religijne byùy serca mieszczañstwa polskiego. Mieszczanie polscy nie wstydz¹
Home This PDF created with the FREE RoboPDF Home Edition (not legal for business or government use)

Edition

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - www.robopdf.com

Buy RoboPDF

siê wùasnych kamienic zdobiã figurami, czy te¿ obrazami œwiêtych, a zwùaszcza Matki Przenajœwiêtszej. Jeden z takich obrazów znajduje siê po dziœ dzieñ w Krakowie na kamienicy p. Wenzla na rynku naprzeciw koœcióùka œw. Wojciecha. Kiedy p. Wencel kupiec krakowski nabyù tê kamienicê radzono mu, aby zniszczyù ten obraz, jako szpec¹cy front kamienicy. I có¿ na to odpowiedziaù p. Wenzel: "obraz Maryi niczego nie szpeci, owszem wszystko zdobi". Bóg te¿ sam p. Wenzla za tê czeœã Maryi sowicie wynagrodziù, bo kiedy 1850 r. gorzaù Kraków, gorzaùa caùa poùaã, gdzie kamienica p. Wenzla z obrazem Matki Boskiej staùa, sama jedna cudem od po¿aru ocalaùa. Tak siê w krótkoœci przedstawia synowskie przywi¹zanie ludu i mieszczañstwa polskiego ku œwiêtej wierze i Koœcioùowi katolickiemu. Obaczmy jeszcze, jak wobec wiary i Koœcioùa katolickiego zachowywaùy siê nasze polskie niewiasty. 4. Wiara katolicka, a polskie niewiasty. Nie da siê zaprzeczyã, ¿e w pielêgnowaniu, podtrzymywaniu ducha katolickiego niewiasty polskie pierwszorzêdn¹ odegraùy rolê. Niewiastom katolickim, ju¿ to jako matkom, jako ¿onom i kapùankom rodzinnych ognisk zawdziêcza Polska i tych królów religijnych i to bogobojne rycerstwo i ten pobo¿ny lud polski i szlachetne mieszczañstwo polskie. Polska ma tylu œwiêtych, jak rzadko który naród. Ma Jacków, Kazimierzów, Kostków, Jadwigi, Kunegundy, Bronisùawy, Salomeje, Jolanty. Wszyscy ci œwiêci s¹ chlub¹ narodu naszego, s¹ jego najlepszymi orêdownikami i patronami u Boga na niebie. A któ¿ tych œwiêtych przysporzyù niebu i naszej ojczyênie? To œwiête, katolickie, bogobojne matki i matrony polskie. To ich prawie wyù¹czne dzieùo, to owoc ich na wskroœ katolickiego serca. Nie ma dworu szlacheckiego, czy paùacu królewskiego, czy lepianki wieœniaczej w których by niewiasty katolickie przez przykùad ¿ycia pobo¿nego i religijnego nie byùy tych domów œwiecznikami i jakby sùoñcami. Domy w których mieszkaj¹ niewiasty katolickie maj¹ wygl¹d raczej kaplic koœcielnych, ni¿ pokojów pomieszkalnych mieszcz¹c na œcianach tyle obrazów œwiêtych. Rodziny katolickie w dawnej Polsce to istne œwi¹tynie, w których Bóg i Chrystus ma swe oùtarze, ambony i nabo¿eñstwa swe. A ile¿ koœcioùów, ile kaplic, klasztorów stanêùo w Polsce pod wpùywem katolickich pañ w Polsce? Taka œw. Jadwiga buduje koœcióù i klasztor w Trzebnicy na Úl¹sku. Jadwiga ¿ona króla Jagieùùy przyspiesza budowê koœcioùa na Piasku i osadza tam¿e OO. Karmelitów. Ksiê¿na Ostrogska z wielkim nakùadem buduje koœcióù i klasztor w Jarosùawiu i OO. Jezuitom na wùasnoœã oddaje. Koœcioùy w Czerny pod Krakowem, w Gostyniu w Poznañskiem i wiele innych, to dzieùa nieœmiertelne naszych pañ polskich i ich ducha wiar¹ ¿yw¹ opromienionego. A có¿ mówiã o bogatych darach, jak ornaty, kapy, kielichy, pateny, jakie polskie matrony do naszych koœcioùów skùadaùy? Prostota w ¿yciu, ubraniu, towarzyskich stosunkach, stwarza z katolickich niewiast raczej typ jakiejœ zakonnicy, ni¿ pani dworskiej. Nie przesadzimy, gdy powiemy, ¿e wiara katolicka, jak¹ oddycha jeszcze po obecne czasy olbrzymia czêœã Polski, to poza duchowieñstwem, zasùuga naszych niewiast polskich i katolickich. Za co nale¿y siê im od Polski katolickiej najwiêksza wdziêcznoœã i czeœã. II. Nakaz przeszùoœci. Serce polskie i katolickie zrosùo siê tak w jedno serce, ¿e kto w Polsce byù Polakiem, byù tym samym i katolikiem i na odwrót, kto mówiù, ¿e jest katolikiem, mówiù
Home This PDF created with the FREE RoboPDF Home Edition (not legal for business or government use)

Edition

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - www.robopdf.com

Buy RoboPDF

równoczeœnie, ¿e jest Polakiem. Polak, katolik, choã dwa ró¿ne sùowa, miaùy zawsze jedno i to samo znaczenie. Wymownym obrazem zjednoczenia siê wiary i polskoœci w jedno jest Wawel krakowski, gdzie katedra, koœcióù wraz z zamkiem królewskim stanowi¹ jeden gmach i jeden budynek. Skoro zatem Bóg i Opatrznoœã Bo¿a wiarê katolick¹ i ojczyznê nasz¹, jakby jak¹œ obr¹czkê œlubn¹ w jedno zespoliùa, niech nikt w narodzie naszym tego zwi¹zku nierozerwalnego nie rozbija i nie targa. Zwi¹zek narodu polskiego z wiar¹ katolick¹, jest jakby jakimœ Sakramentem i najwiêksz¹ œwiêtoœci¹ dziejów naszych. Co Bóg zù¹czyù, niech ludzie nie rozdzieraj¹. I to jest pierwszy krzyk, zadanie i nakaz przeszùoœci, do teraêniejszoœci. Nie odradzajmy siê od ojców i praojców naszych. Niech ich wiara, przywi¹zanie do Koœcioùa katolickiego i Stolicy Piotra œw. bêdzie i nasz¹ wiar¹ i naszym umiùowaniem. Umieraj¹cy Paweù brat œw. Stanisùawa Kostki taki na trumnie swej ka¿e wyryã napis: "Nie wstydziùem siê Ewangelii œwiêtej". Oto jedynie godny napis ka¿dego Polaka i katolika! Kiedy zwùoki Piusa IX, niesiono w trumnie na miejsce pogrzebu, ró¿ne ¿ydy, masony i socjaùy wœcieklizn¹ i nienawiœci¹ przejête do Stolicy Apostolskiej, kamieniami i bùotem obrzucali trumnê zmarùego papie¿a. Czynem tym chcieli dowieœã, jak¹ wzgardê i nienawiœã czuli w sercu ku œwiêtej wierze katolickiej. A dziœ, ile¿ jest na œwiecie caùym, a i w Polsce samej, takich, co kamieniami i bùotem przeró¿nych oszczerstw i napaœci obrzucaj¹ wiarê katolick¹ i jej przedstawicieli, jak biskupów, kapùanów, a zwùaszcza Ojca Úwiêtego. "Nie wstydzê siê Ewangelii, nie wstydzê siê mej wiary i Koœcioùa mego katolickiego" oto jedynie godna odpowiedê na wszystkie pociski wrogów miotane na œwiêty Koœcióù katolicki. Nie wstydzê siê wiary i to wiary rzymsko-katolickiej, jak jej nie wstydzili siê nasi czcigodni przodkowie i praojcowie. I to jest drugie woùanie, drugi nakaz przeszùoœci do teraêniejszoœci. W Polsce starej ka¿dy, czy to byù król, czy rycerz polski, czy magnat, czy kmiotek ubogi, za najwiêkszy zaszczyt i chlubê poczytywaù sobie, ¿e mógù ¿yã, umieraã i ostatni¹ kroplê krwi za wiarê i ojczyznê przelewaã. Nikt w sùu¿bie katolickiej wiary nie widziaù poni¿enia, jak twierdz¹ bezwstydnie dzisiejsi sekciarze. Czcz¹c i sùuchaj¹c Papie¿a, czcimy w nim nie czùowieka jako takiego, ale czcimy nastêpcê Piotra, a tym samym i Chrystusa, czcimy najwy¿sz¹ gùowê i ojca caùego chrzeœcijañstwa. Szyderczy tytuù i przezwisko, jakim "Hodurowcy" ugryêã nas pragn¹, mówi¹c, ¿e trzymaj¹c z Rzymem, jesteœmy "Rzymiakami" wielce nas nie boli, bo katolicy nie trzymaj¹ z Rzymem jako takim, ale trzymaj¹ ze Stolic¹ Piotra w Rzymie bêd¹c¹. Trzymaã zaœ z nastêpcami Piotra, to nakaz Chrystusa, nakaz wiary œwiêtej, bo Chrystus buduj¹c Koœcióù swój, tylko na Piotrze, a nie kim innym zbudowaù i oparù swój œwiêty Koœcióù. Za maùo jednak katolikowi nie wstydziã siê swej œwiêtej katolickiej wiary, obowi¹zkiem jest ka¿dego wierz¹cego katolika mieã odwagê broniã swej wiary na ka¿dym kroku i miejscu. To jest trzecie woùanie i nakaz przeszùoœci do teraêniejszoœci. Krwi¹ i potem przesi¹kniêta jest caùa ziemia polska. A ten pot, a t¹ krew za có¿ Polacy przelewali? Za wiarê i za ojczyznê. Ka¿da gródka ziemi polskiej, to relikwie odwagi mêczeñskiej przodków naszych, co ojczyznê i wiarê nade wszystko ukochali. Dziœ w mùodej Polsce peùno zamachów i napaœci na wiarê i Koœcióù katolicki. Dzisiejsi wrogowie Koœcioùa katolickiego nie chc¹ w Polsce ani maù¿eñstw, ani œlubów katolickich, ani szkóù katolickich, ani krzy¿ów chrzeœcijañskich. My katolicy maj¹c takie œwiête przykùady obrony wiary przez przodków naszych, broñmy tej wiary, czy to w sejmie, czy na wiecach, czy w piœmie, czy w rozmowach naszych. Kto bowiem zaparùby siê Chrystusa tu na ziemi, zaparùby siê i Chrystus jego w wiecznoœci.
Home This PDF created with the FREE RoboPDF Home Edition (not legal for business or government use)

Edition

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - www.robopdf.com

Buy RoboPDF

W Meksyku, gdzie w sposób wprost barbarzyñski przeœladuj¹ katolików, nawet dzieci niedorosùe, kiedy im katy meksykañskie ka¿¹ wiwatowaã na czeœã ¿yda masona Calleta, wznosz¹ okrzyk na czeœã Chrystusa Króla woùaj¹c: Niech ¿yje Chrystus Król! O jak¿eby inaczej Polska wygl¹daùa, gdyby wierz¹cy katolicy mieli wiêcej odwagi w bronieniu wiary katolickiej, gdyby milczeã i usta zamykaã kazali tym wszystkim, co wiarê katolick¹ zniewa¿aj¹ i wykpiwaj¹. Nie odstêpuj od wiary katolickiej, ale trzymaj siê jej twardo i silnie do ostatniego tchu ¿ycia swego, to ostatnie woùanie i nakaz przeszùoœci do teraêniejszoœci. Jak Polska Polsk¹ byùa, nie byùo jeszcze w Polsce tylu rozbijaczy i siepaczy wiary katolickiej, jak w obecnych czasach. Caùa zgraja sekt i sekciarzy w postaci Hodurowców, Mariawitów, Tùumaczy pisma œw., Spirytystów, Metodystów i innych rzuciùa siê na Polskê, a zwùaszcza na lud polski, aby to serce polskie przez tyle wieków spojone z wiar¹ katolick¹, oderwaã od starej wiary i w szpony sekciarskich bùêdów umotaã. Jeden Bóg, jeden chrzest, jeden Chrystus, jedna wiara woùaù ongi Paweù œw. Tak te¿ i u nas byùo przez wieki caùe. Teraz dopiero natworzyùo siê tyle wiar w Polsce, ¿e na palcach r¹k nie mo¿na ich zliczyã. Szatañska rêka sekciarzy zasiaùa k¹kol niezgody w Polsce. Czy sekciarstwo dùugo siê utrzyma nie wiemy o tym, to jednak pewne, ¿e z naszej strony trzeba wszystko robiã i czyniã, aby chwasty i k¹kol sekciarski wyrwaã z serc polskich. Lud nasz na ogóù jest jeszcze sùabo uœwiadomiony we wierze. Wierzy, bo tak jego tatuœ i mamusia wierzyli, ale nie zdaje sobie doœã sprawy, czemu tylko tak a nie inaczej wierzyã trzeba. Pouczanie zatem we wierze ludu naszego ma byã pierwszorzêdnym obowi¹zkiem naszym. Dobra, odpowiednia broszurka, ksi¹¿ka i pisemko mo¿e du¿o dobrego pod tym wzglêdem zdziaùaã. Sekciarze wydali naszej wierze walkê, wiêc na walkê walk¹ nale¿y odpowiedzieã. Stracenie bowiem dla wiary, choãby i jednej duszy, to chyba najboleœniejsza jaka mo¿e byã strata. ZAKOÑCZENIE. Chlub¹ i sùaw¹ byùa wiara katolicka narodu naszego. Czasy najwiêkszej potêgi Polski, to czasy naj¿ywszej wiary w narodzie. Gdy wiara zaczêùa sùabn¹ã, sùabn¹ù i duch i potêga narodu, ciemniaùa i jego œwietlana przeszùoœã. My obecnie stoimy u kolebki odrodzonej i nowej Polski. Chc¹c, aby ta Polska nowa staùa, kwitùa i rozwijaùa siê z pokolenia w pokolenie musimy j¹ oprzeã o granitowy fundament, a takim fundamentem jest tylko wiara œwiêta i katolicka. Koùo tych dwóch oùtarzy, jakim jest wiara i ojczyzna ma siê skupiã caùe ¿ycie nasze. Wiara ma przenikn¹ã wszystko i wszystkich w Polsce. Z wiary œwiêtej niech pùyn¹ wszystkie czyny nasze. Duchem wiary niech owiane bêd¹ i rz¹dy i ustawy, rodziny, szkoùy i wzajemne wszystkich wspóù¿ycie. Wtenczas w Polsce zakwitnie i pokój, dobry i czysty obyczaj, obowi¹zkowoœã i praca, na których to cnotach opiera siê dobrobyt i siùa ka¿dego narodu. Niech niã zùota wiary katolickiej, co tak chlubnie przeplataùa stare dzieje Polski nie targa siê w dziejach nowej Polski. Cudem Boskim naród polski zostaù wskrzeszony, cudem Boskim pod Warszaw¹ ocalony i zachowany, wiêc wdziêczni b¹dêmy za to Bogu, Chrystusowi i Panience Maryi. A tê wdziêcznoœã oka¿emy najlepiej przez wierne trzymanie siê œwiêtej, apostolskiej i katolickiej wiary. Ka¿de niedowiarstwo, czy sekciarstwo to miecz wbity w samo serce Polski. Zginie wiara w narodzie, to zginie i ojczyzna nasza od czego niech nas Bóg i Matka Najœwiêtsza zachowa.

Home

This PDF created with the FREE RoboPDF Home Edition (not legal for business or government use)

Edition

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - www.robopdf.com

Buy RoboPDF

"Gùosy Katolickie". Rocznik XXX. Nr 357. Trzymaj siê wiary katolickiej. Napisaù Ks. Kazimierz Bisztyga T. J., Kraków 1930. WYDAWNICTWO KSIÆÝY JEZUITÓW. Lipiec 1930 r., str. 29. (Redaktor: Ks. Kazimierz Bisztyga T. J.). (1) (Pisowniê i sùownictwo nieznacznie uwspóùczeœniono). Przypisy: (1) Por. 1) Ks. Kazimierz Bisztyga SI, Koœcióù katolicki. 2) Ks. Ildefons Nowakowski SI, Faùszywe hasùa. I. Ka¿da wiara dobra. (Przyp. red. Ultra montes). http://ultramontes.pl/trzymaj_sie_wiary.htm

"Widok Wawelu od póùnocnego zachodu, staw na Groblach i przystañ flisaków na Wiœle naprzeciw Dêbnik", 1847(?), olej na papierze na pùótnie, 64,5 x 99,5 cm, Zamek Królewski na Wawelu, Kraków Jan Nepomucen Gùowacki (Kraków 1802 - Kraków 28 lipca 1847)

Home

This PDF created with the FREE RoboPDF Home Edition (not legal for business or government use)

Edition

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - www.robopdf.com

Buy RoboPDF

Sign up to vote on this title
UsefulNot useful