You are on page 1of 1

zamurowali sonia w miecie

niczym rodzynki w ciecie


otoczyli go grubym murem
zawizali trbe sznurem
teraz siedzi sam i pacze
ja im tego nie wybacz!
przygarnem biedne zwierze
teraz mwi cakiem szczerze
co dzien pod mur przychodziem
i do niego tak mwiem:
nie martw si, soniku szary
nie martw si, trbaczu stary
a on tylko tupa nog
i wywija trba srog