You are on page 1of 28

Mj eksperyment z metod Silvy.

Mj eksperyment z metod Silvy. Na pocztku 1995 roku podjem wspprac z firm proponujc uczniom szk podstawowych i rednich kursy, ktre miay pomc im w zwikszeniu tempa oraz efektywnoci uczenia si. wiczylimy zdolnoci poznawcze koncentracj uwagi, pami, mylenie logiczne i kreatywno. Zaszczepiaem modym ludziom sw wiar w potg umysu. W pewnym momencie kierownictwo firmy wpado na pomys, by w celach reklamowych absolwenci naszych kursw dokonali jakiego spektakularnego wyczynu, np. ustanowili rekord Guinnessa w dziedzinie zapamitywania. Idea ta spodobaa mi si i zdecydowaem si na prowadzenie zaj wedug eksperymentalnego programu, ktry mia przygotowa kilka wybranych osb do zapamitania i odtworzenia cigu 1000 losowo wybranych elementw (cyfry, litery). W pewnym momencie podjem decyzj, by razem z uczestnikami

eksperymentu wzi udzia w kursie metody Silvy, gdy jednym z jego elementw jest wiczenie technik zapamitywania, zblionych do tych, ktrymi si posugiwalimy. Pomylaem, e taka konfrontacja na pewno nie zaszkodzi, a moe wniesie co nowego do naszej pracy i w jaki sposb pomoe. Pierwszy raz o metodzie Silvy usyszaem par miesicy wczeniej od mojej znajomej. W jej relacji cigle pojawia si termin alfa, okrelajcy taki stan umysu, w ktrym peniej wykorzystuje on swoje nadzwyczajne moliwoci. Potraktowaem to wiadectwo do sceptycznie. Uwaaem, e eksperymenty z innymi poziomami (stan alfa wyda mi si rodzajem hipnozy czy medytacji) powinny by zarezerwowane dla specjalistw, poniewa nie wiadomo, czy s bezpieczne. Ktrego dnia wpada mi w rce ksika Samokontrola umysu metod Silvy (autorzy: Jose Silva, Philip Miele), ktr studiowa jeden z moich przyjaci. Gdy j przegldaem, zaintrygowa mnie nastpujcy fragment: Tim Masters, student a jednoczenie takswkarz z Fort Lee w stanie New Jersey, postanowi medytowa [tzn. stosowa jedn z technik propagowanych na kursie, tzw. ekran wyobrani. przyp. P. S.] w czasie oczekiwania na klientw. Gdy interes szed sabo, Tim

zacz wyobraa sobie na swoim ekranie obadowanego walizkami klienta, ktry chce jecha na lotnisko Kennedy'ego w Nowym Jorku. Oto jak opisa potem swoje dowiadczenia: "Na pocztku, kilka razy, kiedy prbowaem, nic si nie dziao. A potem nagle stao si - podszed facet z walizkami i kaza si wie na lotnisko. Nastpnym razem wywietliem sobie tego gocia na moim ekranie. Wczuem si w sytuacj, gdy sprawy rozwijaj si tak, jak trzeba, i zjawi si nastpny klient na lotnisko. To rzeczywicie dziaa! To tak jak gdybym wygra stolik, ktry si sam nakrywa." aknem sukcesu, a powyszy tekst zapowiada spenienie si marze. Przeczytaem wic ca ksik, by dowiedzie si czego wicej o metodzie Silvy. Lektura ta rozwiaa mj niepokj co do ewentualnego negatywnego wpywu na psychik technik propagowanych przez Jose Silv, wydawao si, e wszystko jest bezpieczne i pozostaje pod kontrol, tzn. - zgodnie z tytuem ksiki samokontrol umysu. Pomylaem, e uczestnictwo w kursie tej metody pozwoli mi upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu - z jednej strony zwikszy efektywno pracy z kandydatami do ustanawiania rekordu Guinnessa, z drugiej za pomoe mi w networkowych dziaaniach biznesowych. Moje ewentualne wtpliwoci zaguszyem nastpujcym

sloganem amwayowcw: Jeli co dziaa, to naley z tego korzysta i nie zastanawia si, dlaczego i jak to dziaa; wane jest to, e dziaa. Najbliszy kurs metody Silvy mia si odby w Polkowicach, w dniach 7-10 marca 1996 roku. Pojechaem tam z Wrocawia wraz z trjk moich kursantw. Na kursie Nie pamitam nazwiska kobiety prowadzcej zajcia. Bya osob wyranie zafascynowan parapsychologi. Poszczeglne wiczenia przeplataa przydugimi dygresjami, w ktrych co chwila pojawiay si terminy: psychotronika, radiestezja, bioenergoterapia. Opowiadaa o swoich wczeniejszych dowiadczeniach z metodami samokontroli umysu, wywodzcymi si z polinezyjskiego systemu wierze - huny. Metoda Silvy stanowia dla niej najpeniejsz syntez technik pozwalajcych wykorzysta potencja naszego mzgu. W pewnym momencie instruktorka wspomniaa o tym, i tego typu techniki maj swoje rdo midzy innymi w dowiadczeniach biaej magii. Nieco zaniepokoio mnie to stwierdzenie, ale szybko wytumaczyem sobie, e biaa magia jest niegrona, suy wszak dobrym celom, w przeciwiestwie do czarnej magii, ktrej rytuay odwouj si do mocy demonicznych i maj za zadanie szkodzenie innym.

Innym razem osoba prowadzca zajcia stwierdzia, e osoby religijne czsto maj opory przed uczestnictwem w kursie metody Silvy i obawy zwizane z praktykowaniem technik samokontroli umysu. Jednak, aby z gry rozwia tego typu niepokoje, powoywaa si na fakt, i - zwaszcza w USA i Ameryce Poudniowej - wielu duchownych, take katolickich, propaguje metod Silvy. Stwierdzia, e wikszo polskich trenerw tej metody to ludzie wierzcy i praktykujcy. Powoywaa si take na pozytywn opini Jana Pawa II na ten temat, wyraon jakoby przez niego podczas jakiej prywatnej audiencji. Gdyby wtedy, w marcu 1996 roku, kto zada mi pytanie, czy jestem osob wierzc, bez wahania odparbym, e tak. Czy pobon? No c... Cigle gdzie koatay si we mnie sowa mojego niegdysiejszego katechety, ksidza Jzefa Jaca, ktry wielokrotnie powtarza podczas religii, e na stwierdzenie swego rozmwcy: "jestem wierzcy, ale niepraktykujcy", zawsze odpowiada: "a ja yjcy, ale niejedzcy". Miaem poczucie, i z moim praktykowaniem nie jest najlepiej, lecz przecie par razy w roku (oczywicie w okolicach Wielkanocy i Boego Narodzenia) przystpowaem do spowiedzi i komunii, na Mszy te czasem bywaem. A e nie w kad niedziel...? Nikt nie jest doskonay. Msze

zreszt czsto mnie draniy, nie potrafiem przebi si przez rytua i wolaem wchodzi do kocioa, gdy nikogo w nim nie byo, by wtedy - jak stwierdzaem spokojnie si pomodli, tzn. odklepa kilka wyuczonych w dziecistwie pacierzy, ewentualnie ponarzeka lub o co Boga poprosi. Modliem si ustami i gow, nigdy sercem. Przyjedajc na kurs metody Silvy, w ogle nie zastanawiaem si, jak tego typu zajcia maj si do wiary chrzecijaskiej, nie miaem najmniejszej wiadomoci jakiegokolwiek dysonansu. Paradoksem jest, e dopiero uwagi osoby prowadzcej zajcia dotyczce tej kwestii - w zaoeniu majce uspokaja katolikw - zasiay we mnie ziarenko niepokoju. Szybko jednak zaguszyem moje wtpliwoci stwierdzenie o pozytywnej opinii Papiea wystarczyo mi i postanowiem nie przejmowa si tym, i jest ono absolutnie nieweryfikowalne. Co moe by zego w ludzkiej chci samodoskonalenia si? - pomylaem. Kluczowym pojciem metody jest poziom alfa oznacza on stan gbokiego rozlunienia, charakteryzujcego si zwolnieniem czstotliwoci impulsw mzgowych do poziomu pomidzy 7 a 14 cykli na sekund. Stan normalny to poziom beta, gdzie aktywno elektryczna mzgu (mierzona za pomoc aparatury EEG) wynosi od 14 do 21 impulsw na sekund. Kurs rozpoczyna si nauk

szybkiego osigania stanu alfa, co jest punktem wyjcia do trenowania technik doskonalenia umysu, ktry jakoby w tym stanie lepiej wykorzystuje swj potencja. Dzieje si tak, poniewa - uywajc metafory, ktr posuya si trenerka - mzg dziaa jak dyskietka, z ktr moe wnika do komputera o duym zasobie pamici i w sposb nieograniczony z tych zasobw korzysta. Stan alfa umoliwia ten proces, a owym - komputerem - jest bliej nieokrelona Wysza Inteligencja (to okrelenie pochodzi od Jose Silvy). I znw pada z ust osoby prowadzcej zajcia zdanie majce upi czujno chrzecijan: - Jeli jeste wierzcy, to nazwij t Wysz Inteligencj - Bogiem. Propagowane na kursie techniki maj podnie jako ycia: poprawi pami, pomc w szybszej nauce oraz w rozwizywaniu rnego rodzaju problemw, takich jak trudnoci w podejmowaniu trafnych decyzji czy przezwycianie naogw. Duo miejsca powica si samouzdrawianiu i uzdrawianiu innych za pomoc odpowiednich wizualizacji w stanie alfa, a take projektowaniu pozytywnej przyszoci. Nie bd tu opisywa szczegowo przebiegu zaj, chc skupi si na jednym wydarzeniu, ktre w kluczowy sposb rzutuje na moj negatywn ocen metody Silvy.

W pewnym momencie kursu, na do zaawansowanym etapie wicze, tworzy si (wyobraa) w poziomie alfa specjalne, wyobraone laboratorium, bdce w zaoeniu pracowni samodoskonalenia, miejscem sucym przede wszystkim do intuicyjnego rozwizywania problemw. Od tego momentu wikszo wizualizacji odbywa si wanie w tym wykreowanym przez wyobrani pomieszczeniu, do ktrego zaprasza si dodatkowo tzw. doradcw - realne lub wymylone postacie, ktre s autorytetami dla poszczeglnych uczestnikw zaj. Wedug teorii Jose Silvy - co moemy wyczyta w podrczniku do uytku wewntrznego adeptw kursu Metoda Silvy - kurs podstawowy (opracowanie: Andrzej Wjcikiewicz) "doradcy reprezentuj nie tylko nasz wasn inteligencj, ale rwnie stanowi poczenie pomidzy naszym fizycznym wymiarem i wszystkimi innymi istniejcymi wymiarami. Maj oni absolutn wiedz w kadej dziedzinie i s do dyspozycji w kadym momencie. Stanowi symboliczne uosobienie naszego kontaktu z nieskoczon mdroci, za ich porednictwem mog si porozumiewa nasza podwiadomo i wiadomo." Osobowo kadego czowieka ma w sobie aspekty mskie i eskie, dlatego w czasie wiczenia stwarzamy doradc - mczyzn i doradc - kobiet.

Prowadzca zajcia uprzedzia nas, e czsto jako doradcy pojawiaj si osoby inne od oczekiwanych i nie naley dziwi si temu, co rzeczywicie ujrzymy w laboratorium. Jako najbardziej drastyczny przykad podaa swego dawnego kursanta, ktremu jako doradca ukazaa si mier. Trenerka nie wdawaa si w wyjanienia, dlaczego tak si czasami dzieje, nikt z nas nie by w tym momencie szczeglnie dociekliwy. Mnie zajcia ekscytoway na tyle, e nie szukaem adnych uzasadnie dla poszczeglnych technik chciaem jedynie, by byy skuteczne. Nic wicej mnie nie interesowao. Na doradcw wybraem sobie Zbyszka i Zosi Rekw - liderw networkowej organizacji biznesu Amway, do ktrej naleaem. Zszedem w wyobrani do swego laboratorium i z niecierpliwoci oczekiwaem ich przybycia. Mieli tu zjecha wind - kiedy rozsuny si jej drzwi, ze zdziwieniem stwierdziem, i wychodzi zza nich zakapturzony kociotrup w ciemnym habicie z kos na ramieniu. Jednym sowem... mier. Z tego, co pamitam - nie wystraszyo mnie to, a raczej zaniepokoio, e tak atwo daem sobie zasugerowa nieoczekiwane przybycie zupenie innego doradcy ni zaplanowany. Byem absolutnie przekonany, i to wczeniejsza opowie trenerki o doradcy-mierci sprowokowaa jej pojawienie si w

moim laboratorium, zwaszcza e podczas nastpnej sesji przybyli oczekiwani przeze mnie Rekowie i do koca kursu nie miaem ju wicej nieprzyjemnych niespodzianek. Po kursie Z Polkowic wyjedaem w stanie euforii, e oto otrzymaem narzdzia, ktre pozwol mi osign upragniony sukces i to - tak jak zaplanowaem - w kilku dziedzinach naraz. Do treningu kandydatw na rekordzistw Guinnessa w zapamitywaniu wprowadziem elementy silvowskie - odtd wiczylimy mnemotechniki w stanie alfa, czsto na poziomie laboratorium. W yciu prywatnym i w biznesie Amway korzystaem przede wszystkim z technik pozytywnego programowania swojej podwiadomoci na osignicie sukcesu oraz z metod rozwizywania problemw przy pomocy swoich doradcw. Ju w dniu powrotu z Polkowic do domu wyprbowaem technik ekranu wyobrani, suc do kreowania rzeczywistoci w momencie, gdy wiemy, jaki stan rzeczy byby dla nas najbardziej podany. Moja creczka, wwczas niespena dwuletnia, przechodzia wanie etap niechci do wieczornego kadzenia si spa i gdy tylko

pooylimy j do ka, rozpoczynaa rnego rodzaju ekscesy, trwajce nieraz kilka godzin. Tamtego dnia byo jednak inaczej. Po woeniu Zuzi do eczka usiadem obok, wprowadziem si w stan alfa i zaczem wyobraa j sobie pic. Powtarzaem take w mylach: "Zuzia pi", wizualizujc jednoczenie ten napis. Kiedy po kilkunastu minutach otworzyem oczy, okazao si, i Zuzia faktycznie zasna. Byo to dla mnie niesamowite, gdy nie pamitaem wwczas, kiedy po raz ostatni obyo si bez rnych dziecicych wybiegw. Zatem ekran wyobrani dziaa! Pomylaem, e teraz potrzeba tylko konsekwencji w praktykowaniu technik poznanych na kursie, a wszelkie problemy znikn z mojego ycia raz na zawsze. Po pewnym czasie usypianie Zuzi t metod przestao skutkowa. Regres przypisywaem swojemu brakowi systematycznoci w wiczeniu metody Silvy. Jest to do typowa puapka mylowa - szukasz winy w sobie, bo przecie jeli jaka technika dziaaa, to znaczy, e ona jest w porzdku, to tylko ty co robisz le. Chciaem zmieni ten stan rzeczy, dlatego pomylaem o uczestnictwie w zajciach drugiego stopnia. Zrezygnowaem ze wzgldu na spore koszty. Mona co prawda za darmo powtrzy kurs podstawowy, ale trwa on trzy dni, a na to nie miaem

czasu. Postanowiem przesta si doowa i korzysta z poszczeglnych technik najczciej, jak si da, co zaczo prowadzi do swoistego psychicznego uzalenienia - kad najprostsz decyzj staraem si podejmowa w stanie alfa, najlepiej na poziomie laboratorium, po wysuchaniu opinii doradcw. Ktrego razu zamiast Rekw znowu pojawia si w moim laboratorium mier. Tym razem byo to zdecydowanie negatywne dowiadczenie. Czuem ogarniajcy mnie lk, chciaem jak najszybciej wyj ze stanu alfa i... nie mogem. mier podesza do mnie i kos usiowaa ci mi gow. Ostrze kilkakrotnie przechodzio bezbolenie przez moj szyj, nie czynic mi adnej szkody. Chciaem, eby ten koszmar si skoczy. Czuem przenikajce mnie fizycznie dreszcze, odczuwaem coraz wikszy strach i... nie mogem wyj ze stanu alfa. Co, czego nie potrafiem okreli ani nazwa, trzymao mnie w laboratorium. Nie mam pojcia, ile trwaa ta sesja, by moe tylko kilka minut, ale dla mnie bya to niemal wieczno. Kiedy wreszcie udao mi si wrci do rzeczywistoci, nie wiedziaem, co o tym myle. Okazao si, e nie wszystko jest pod kontrol. Przypomniaem sobie swoje wczeniejsze obiekcje dotyczce eksperymentw z podwiadomoci i pomylaem, e moe jednak ostrono miaa sens. Postanowiem zaprzesta wizyt w laboratorium, gdy

nie chciaem narazi si na powtrne przeycie koszmaru. Nie zrezygnowaem jednake z praktykowania innych technik Silvy. Na pocztku 1997 roku posaem nawet na kurs mojego syna - znowu, podobnie jak przy okazji mego uczestnictwa, na zasadzie: nie zaszkodzi, a moe pomc. Chodzio mi o zniwelowanie jego kopotw z koncentracj uwagi oraz o podniesienie oglnej samooceny. Nie wydawao mi si, by kurs dla dzieci, bdcy zawon wersj zaj dla dorosych, mg stanowi dla Krzysia jakiekolwiek zagroenie. Innego zdania bya natomiast moja znajoma, z ktr podzieliem si informacj o zapisaniu syna na kurs. Stwierdzia: - Zastanw si, nigdy nie wiadomo, co moe si dziecku zakodowa w podwiadomoci; to nie jest do koca bezpieczne. - Z waciw sobie przekor zbagatelizowaem jej obawy, mwic, e kiedy mylaem tak samo, ale byem na kursie i wiem, i nie ma si czego obawia. Pouczyem j take, by nie wygaszaa opinii na temat czego, o czym nie ma pojcia. Wykazaem si w tym momencie typowym brakiem pokory - za nic nie przyznabym si komukolwiek do bdu. Pozostaem guchy na to ostrzeenie, pomimo kilku wasnych negatywnych dowiadcze. Pycha zwyciya. Sam zaczem pracowa nad zapamitywaniem snw, gdy - wedug autora metody - mog one zawiera

informacje potrzebne do rozwizania konkretnego problemu, wizualizowanego przed zaniciem. Wynika to z teorii, e podczas snu nasz mzg ma jakoby dostp do zasobw Wyszej Inteligencji. Do tego pogldu przekonao mnie nastpujce zdarzenie: wczeniej, zaraz po powrocie z Polkowic, przyni mi si Andrzej Wjcikiewicz - gwny propagator metody Silvy w Polsce. Z kontekstu snu wynikao, i jest to on, mimo e nigdy wczeniej go nie widziaem i nie wiedziaem, jak wyglda. Par dni pniej zobaczyem jego zdjcie - w rzeczywistoci wyglda dokadnie tak, jak mi si przyni. W czasie, gdy uczyem si kontroli snw, definitywne odrzuciem praktykowanie metody. Powodem nie byy wtpliwoci natury duchowej, wynikajce z mojej wiary, lecz wtpliwoci natury etycznej. Ot pewnego razu postanowiem, oczywicie w stanie alfa, wyobrazi sobie, jak bd wyglday moje czterdzieste urodziny. Miaem wtedy 32 lata i bardzo niepoukadane ycie, zarwno w sferze zawodowej, jak i osobistej - stosunki rodzinne nie ukaday si najlepiej. Moja ona, Magorzata, nigdy nie zaakceptowaa mojego zaangaowania si w biznes Amway, co byo pocztkiem wielu nieporozumie i konfliktw. Poza tym popoudniami i wieczorami prowadziem treningi pamici, wychodziem wic z domu w momencie, gdy ona do niego wracaa z pracy.

ylimy praktycznie obok siebie, a nie ze sob, i byy takie momenty, w ktrych oboje mielimy wraenie, e cz nas jedynie dzieci: 8-letni Krzy i 2-letnia Zuzia. Przeczuwaem, e taki stan moe trwa jeszcze bardzo dugo, gdy nie widziaem adnego wyjcia z tej kryzysowej sytuacji. Wtedy przypomniay mi si sowa trenerki metody Silvy, e w stanie alfa moemy zobaczy swoj przyszo - bya to dygresja przy okazji rozwaa teoretycznych na temat czenia si naszego mzgu z zasobami Wyszej Inteligencji. Osoba prowadzca kurs autorytatywnie stwierdzia wtedy, e wizualizowanie tego, co ma si wydarzy, jest jak najbardziej moliwe i - co istotne - poniewa Wysza Inteligencja jest nieomylna, wyobraenie to rzeczywicie si sprawdzi. Postanowiem sprbowa, by dowiedzie si, jak bdzie wygldao moje ycie rodzinne za osiem lat. Wprowadziem si w stan alfa i zaczem wyobraa sobie swj powrt z pracy do domu w dniu moich czterdziestych urodzin. Przywitay mnie dzieciaki, odpowiednio oczywicie starsze - wyronite i dorolejsze w zachowaniu. St by nakryty na cztery osoby, na rodku sta tort ze wieczkami. Atmosfera bya bardzo sympatyczna, w domu wyczuwao si spokj i harmoni. Zastanawiaem si tylko, gdzie jest Magosia. Nagle otworzyy si drzwi do drugiego

pokoju i wysza z niego moja ona. Tak, w tej wizji to na pewno bya moja ona, tyle tylko... e nie bya to Magosia, lecz zupenie inna kobieta, znana mi, realnie istniejca. Wyszedem z alfa i powiedziaem sobie - koniec z tymi praktykami, to jest chore! Mj wczesny tok mylenia przebiega nastpujco: jeeli ta wizja jest prawdziwa, a w wietle teorii Silvy - jest, to za par lat nastpi dwa rozwody i czworo dzieci zmieni rodzicw (kobieta z mojej wizualizacji jest matk i ma dwch synw), a moje ewentualne szczcie zbudowane zostanie na krzywdzie innych ludzi. To jest chore!!! Nie wolno mi w to uwierzy!!! Chyba po raz pierwszy pojawia si wtedy u mnie myl, e tzw. Wysza Inteligencja, czymkolwiek jest, nie moe by utosamiana z Bogiem, wszak czowiek nie moe rozcza tego, co Bg zczy, taka wizja nie moga pochodzi od Boga. Pomimo kryzysu w maestwie nigdy nie braem pod uwag moliwoci rozwodu, czujc intuicyjnie, e jest to droga donikd, krok nierozwizujcy adnych problemw, a jedynie przysparzajcy dodatkowych cierpie. Nie mogem zaakceptowa wizji przyszoci, ktra burzyaby moje maestwo. To dopenio miary: skoczyem z praktykowaniem metody Silvy, zostawiem to dowiadczenie za sob jako - jak sdziem zamknity rozdzia mojego ycia. Bardzo si myliem.

wiadectwa W tym czasie zakoczylimy przygotowania do ustanowienia rekordu Guinnessa w zapamitywaniu. Trudno mi - nawet z dzisiejszej perspektywy - oceni, na ile metody silvowskie pomogy w ostatecznym sukcesie. Pracowaem z trjk modych ludzi. Jedna z osb nie przystpia do ostatecznej prby, motywujc sw rezygnacj rozmow z laboratoryjnym doradc, ktry stwierdzi, e swoje ju zrobia i w dniu ustanawiania rekordu powinna by zupenie gdzie indziej. Zaskoczya mnie ta decyzja, lecz uszanowaem j - mielimy umow, i kady z uczestnikw eksperymentu moe si z niego w kadej chwili wycofa. Dwie pozostae osoby, mimo i trenoway dokadnie tak samo, osigny skrajnie rne wyniki. Z tysica elementw Ala zapamitaa kilkaset, ustanawiajc rekord, Pawe za zaledwie pardziesit. Potwierdza to w jaki sposb przeczucie, e nie ma cudownych i niezawodnych technik. Metoda Silvy na pewno nie stanowi - jak mi si wczeniej wydawao stuprocentowej recepty na sukces w jakiejkolwiek dziedzinie. Par miesicy pniej, kiedy daem ju sobie spokj z metod Silvy, kto podsun mi ksik Randalla N.

Baera "W matni New Age" (Krakw 1996), w ktrej autor, niegdy uznany ekspert w dziedzinie mocy krysztau, jeden z liderw wiatowego ruchu New Age, opisuje swe dowiadczenia, ktre doprowadziy go do otwartej walki z filozofi, wyznawan przez niego bezkrytycznie przez okoo pitnacie lat. Ze zdziwieniem przeczytaem, i swe uczestnictwo w kursie metody Silvy Baer podsumowa jako etap coraz gbszego angaowania si w praktyki okultystyczne: "Wtedy nie zdawaem sobie z tego sprawy, e panowanie nad umysem wedug Silvy opiera si na filozofii okultyzmu. Okultyzm pojawi si w nowym zewiecczonym opakowaniu na mod zachodni, tak eby mg by zaakceptowany, a nawet przyjty przez spoeczestwo mieszczaskie Ameryki. Wewntrzni doradcy to rodzaj zapomnianej ju praktyki opisywanej w Biblii "pozyskania znanych duchw", czyli zaproszenia demonw przebranych za przyjazne duchy do wasnego ycia." W prawdziwe osupienie wprawi mnie jednake opis dowiadczenia, ktre stao si udziaem autora podczas jednego z seansw medytacyjnych:

"Pewnej nocy, gdy siedziaem w mojej Komorze Wniebowstpienia, duch mj wdrowa po najdalszych rejonach "niebieskiego wiata", jakie kiedykolwiek widziaem. Tej nocy przeyem co, co raz na zawsze zmienio moje ycie. Ot poczuem, e zniewalajca wiato zawadna mn zupenie. To byo tak, jakbym patrzy wprost na Soce. Fale nieziemskiego szczcia przepyway przeze mnie. Staem si winiem tej mocy. Nagle poczuem obecno innej siy. Zupena konsternacja. W mgnieniu oka odczuem, e czyja nadprzyrodzona do porwaa mnie za kulisy tego dowiadczenia, ktre aktualnie przeywaem. Zostaem si przeniesiony za zewntrzn zason tego olniewajcego wiata i tam ujrzaem co, co praktycznie przyprawiao mnie o drenie przez cay nastpny tydzie. To, co zobaczyem, byo obliczem poerajcej ciemnoci! Za byszczc zewntrzn fasad pikna znajdowaa si miadca, ociekajca pian paszcza absolutnej nienawici i niewypowiedzianej obrzydliwoci. To byo oblicze demonw dziaajcych z mocy szatana. Przez chwil, ktra wydawaa si wiecznoci, zdaem sobie spraw, e oto znalazem si w powanym niebezpieczestwie, w miar jak ta

poerajca sia coraz bardziej si Ogarno mnie paraliujce przeraenie, bezsilny wobec tego, co zdawao nieuchronnym przeznaczeniem. Strach mnie jak pochaniajcy ogie.

przybliaa. czuem si si moim przenikn

Nagle w jaki cudowny sposb ta sama nadprzyrodzona do ocalia mnie z paszczy poerajcej ciemnoci. Kiedy w kilka godzin pniej budziem si w Komorze Wniebowstpienia, czuem, jakbym budzi si ze spokojnego nocnego wypoczynku, cho z przeraenia, ktrego w nocy dowiadczyem, cay dygotaem. Umys pdzi bez adu w rnych kierunkach z szybkoci blisk chyba prdkoci wiata. Nie mogem zapanowa nad ciaem wstrzsanym konwulsjami. Zmora nocna mczya mnie w ten sposb przez cay tydzie. Mylaem, e ju kompletnie wariuj. Po miesicu jednak ta sytuacja ustabilizowaa si, a ja znalazem si w czym, co przypominao stan normalny. Wtedy jeszcze nie wiedziaem, e to JEZUS i Jego aska interweniowaa w moim yciu. Wiedziaem tylko, e jaka sia wiksza od poerajcej ciemnoci uczynia dwie rzeczy: 1) pokazaa mi prawdziwe oblicze rzeczywistoci "niebios" oraz "aniow" New Age, w ktrej to rzeczywistoci tkwiem tak mocno, 2) sia ta ocalia mnie od pewnej zguby."

Przytoczony fragment, jakkolwiek niedotyczcy bezporednio metody Silvy, przywoa w mej pamici spotkanie ze mierci w wyimaginowanym laboratorium. Skojarzenie byo natychmiastowe! To byo dowiadczenie podobnej natury, cho oczywicie w zupenie innej skali. W tym momencie zaczo dociera do mnie, e tego, z czym - niewinnie, jak mi si wydawao - eksperymentowaem, nie da si ogarn rozumem, e stwierdzenie "samokontrola umysu" w odniesieniu do silvowskiej metody jest wielce baamutne, gdy wkracza si w niej w sfery duchowe. Przypomniay mi si, budzce wwczas mj niepokj, sformuowania z kursu: huna oraz biaa magia, i nagle zdaem sobie spraw z ich antychrzecijaskiego charakteru. Bardzo powoli zacz przebija si do mojej wiadomoci fakt, e stosowane niegdy przeze mnie techniki maj charakter okultystyczny. Ksika W matni New Age pojawia si w moim yciu w momencie, gdy po wielomiesicznym odejciu pojednaem si z Bogiem w sakramencie spowiedzi i komunii w., co miao miejsce przy okazji Pierwszej Komunii w. mojego syna. Dzi jestem przekonany, e nie by to przypadek. Pomimo i moja religijno bya nadal do konwencjonalna i niezbyt arliwa, Pan Bg upomnia si o mnie i zacz powoli

otwiera mi oczy. Podczas kolejnej spowiedzi, gdy wyznaem kapanowi, e braem udzia w kursie Silvy i - co wicej - posaem na niego take moje dziecko, agodnie, ale stanowczo przypomnia mi pierwsze przykazanie: "Nie bdziesz mia bogw cudzych przede Mn". Co prawda nie dotaro do mnie jeszcze wtedy, e oto - przypisujc mu nieograniczone moliwoci - ubstwiem swj umys, ale po tej spowiedzi poczuem si znacznie lepiej ni zwykle. W niedugi czas potem przeczytaem artyku Doradcy z poziomu alfa, w ktrym autorka, Hanna Kara, analizuje metod Silvy m.in. z chrzecijaskiego punktu widzenia, wskazujc na duchowe zagroenia pynce z praktykowania propagowanych na kursie technik. Tekst ten sta si dla mnie kolejnym wiadectwem mojej lekkomylnoci oraz braku pokory i utwierdzi w przekonaniu, e nie naley "si wywaa drzwi i kruszy barier, ktre Bg umieci w ludzkim duchu, aby zapobiec opanowaniu go przez istoty demoniczne, ktre s realne i ywi zamiary zniszczenia." Odetchnem z ulg, e mam ten etap poza sob i e tak atwo przyszo mi jego zamknicie. Nadal nie zdawaem sobie sprawy, i to jeszcze nie koniec... Nawrcenie

Miny dwa lata. W tym czasie zdyem znowu odej na wiele miesicy od Pana Boga. Tak naprawd to nigdy Go nie szukaem, do momentu, kiedy On znalaz mnie. Nie stao si to bynajmniej z dnia na dzie, tak jak wyobraaem sobie wszelkie nawrcenia... Po raz kolejny Bg upomnia si o mnie na Mszy w. u ojcw dominikanw. Staem wraz z Magosi wbity w tum na wieczornej dwudziestce. Do kocioa zabdzilimy oboje po dugiej absencji - pretekstem stay si rekolekcje ojca Ludwika Winiewskiego, duszpasterza wrocawskich studentw z lat 80. Zetknem si z nim wtedy i teraz, po latach jego nieobecnoci w naszym miecie, byem bardzo ciekaw, co bdzie nam mia do powiedzenia. Z rekolekcji zapamitaem jedno zdanie: "To wiat si chwieje -stwierdzi z ca moc o. Ludwik. - Krzy stoi, jak sta." Sowa te poruszyy me serce, co dopenio poczucia niezwykoci, towarzyszcego mi od pocztku Mszy. Ot kiedy kapan pozdrowi wiernych sowami: "Pan z wami", po raz pierwszy w yciu wyranie poczuem, e ze mn te. Otaczajca mnie kocielna rzeczywisto nagle zacza ttni yciem, pierwszy raz uczestnictwo w Eucharystii byo dla mnie autentyczn radoci. Potem przyszy spotkania w duszpasterstwie absolwentw oraz rodzinne rekolekcje w Janicach,

zakoczone zaproszeniem Jezusa do swojego ycia i zawierzeniem Mu go. To wszystko byo dla mnie niez-tego-wiata, nigdy wczeniej nie mylaem, e mona w ten sposb ksztatowa swoj relacj z Bogiem. Przez cay ten czas nie pojednaem si jednake z Nim do koca - co powstrzymywao mnie przed spowiedzi i yciem w stanie aski uwicajcej. Czekaem na jaki impuls. Staa si nim mier mojego dziadka. Jego odejcie byo nage i bardzo bolesne, ale zniosem je stosunkowo spokojnie, dziki prostej modlitwie: "Bd wola Twoja." Dotaro do mnie, e dla chrzecijanina te kilkadziesit lat tutaj, na ziemi, to zaledwie przedsionek do dalszego, peniejszego bytowania. Uwiadomiem sobie, e mierci nie naley si ba, gdy jest nie kocem, a jedynie pewnym momentem przeomowym. Nagle zapragnem y po Boemu, a nie po swojemu. Do tego za niezbdne s sakramenty. Zrozumiaem sens sw, wypowiadanych w imieniu Chrystusa podczas kadej Eucharystii: "Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy..." Nie - "Bierzcie i patrzcie", nie - "Bierzcie i mdlcie si", nie - "Bierzcie i podziwiajcie". To wszystko za mao. Przede wszystkim: BIERZCIE I JEDZCIE! Postanowiem przystpowa do komunii w. tak czsto, jak tylko bdzie to moliwe.

Trafiem na Seminarium Odnowy w Duchu witym. Podczas kolejnej sesji miao miejsce naboestwo przed Najwitszym Sakramentem w intencji uzdrowienia duchowego. Modlilimy si o uzdrowienie naszych serc, pamici, podwiadomoci, o charyzmaty wiary, nadziei i mioci, przypominalimy sobie nasze ycie, zawierzajc je po raz kolejny Panu Bogu z prob, by dziaa w nim poprzez Ducha witego. Wyszedem z kocioa mocno poruszony, czuem, e stao si co wanego. Odczuwaem jednake niepokj co do przyszoci. Nie potrafiem pozbiera rozbieganych myli ani spokojnie porozmawia o moich odczuciach z Magosi, ktra tego dnia bya ze mn na seminarium. Po powrocie do domu dugo nie mogem zasn, a gdy to wreszcie nastpio, zbudzi mnie pacz Zuzi. Pprzytomny wszedem do pokoju crki i pooyem si z ni, aby uspokoia j moja obecno. I wtedy przeyem co, co ostatecznie zmienio moje ycie. Nagle, przed zaniciem, w pnie (stan alfa?), zobaczyem siebie oraz Magosi, jak klczymy w kocielnej awce podczas zakoczonego par godzin wczeniej naboestwa seminaryjnego i usyszaem wyrany gos: - Nic wam nie bdzie, bo ja jestem w niej i wami si opiekuj. - Kim jeste? - zapytaem.

- MIER. W tym momencie zobaczyem j, dokadnie w takiej postaci, jak w silvowskim laboratorium. To bya ona, ta sama! Jednoczenie dopado mnie niesamowite przeraenie - poczuem niemal fizyczn gsto, otaczajce mnie zewszd ze duchy. Pod zamknitymi powiekami widziaem ich upiornie wykrzywione pyski i baem si otworzy oczy, by ten koszmar nie okaza si rzeczywistoci. Klknem na ku Zuzi i zaczem si modli. Odmawiaem na palcach raniec. Podczas Ojcze nasz trzykrotnie powtrzyem: "Bd wola Twoja", co przynioso lekkie uspokojenie. Dopiero w trakcie trzeciego lub czwartego Zdrowa Mario odwayem si otworzy oczy. W pokoju oczywicie niczego fizycznie nie byo, ale mj lk ustpowa bardzo powoli. Gdy skoczyem dziesitk raca, poczuem, e musz wszystkich pobogosawi w Imi Boe znakiem Krzya na czole. Gdy to uczyniem, przyszo uspokojenie. Nie zasnem jednake do rana, wracajc cigle mylami do tego niesamowitego zdarzenia. Pojawia si refleksja, i to w pokoju Zuzi najczciej praktykowaem techniki silvowskie, nic wic dziwnego, e tam dopady mnie demony. Kiedy jaki czas pniej czytaem ksik Johanny Michaelsen "Pikna strona za", uderzyo mnie stwierdzenie autorki, bdce wynikiem jej negatywnych

dowiadcze z rnymi praktykami okultystycznymi (m.in. metod Silvy, zwanej wtedy Mind Control), i szatan nieatwo rezygnuje ze swojej ofiary. "Chocia wie, e przegra ju pojedynek o dusz - pisze Michaelsen - bdzie jednak atakowa wciekle". Wierz, i moje nocne dowiadczenie byo Bo odpowiedzi na modlitw o uleczenie podwiadomoci. Wanie wtedy - za spraw dziaania Ducha witego - walka o moj dusz zostaa wygrana. Ostatecznie pojem, i jest jeden Pan - On, Bg prawdziwy, w Trjcy Jedyny. Zapragnem szczerze tego, co nie do koca dokonao si wczeniej na rekolekcjach w Janicach - zaprosi Go do kierowania moim yciem. Moja wiara staa si "wod yw" (J 4,14).

PIOTR SAKWERDA ur. 1964, absolwent polonistyki we Wrocawiu, prowadzi szkolenia w zakresie technik sprzeday, aktualnie pracuje w firmie telekomunikacyjnej, onaty, ma dwoje dzieci, mieszka we Wrocawiu. rdo: miesicznik W drodze