You are on page 1of 181

Rafa A.

Ziemkiewicz

Michnikowszczyzna
ZAPIS CHOROBY

Rip by Sebastian Gawin sig


1

Na murach Lipska leg bitewny py A w kraju dwiczy melodyjka stara e ten, kto wczoraj jakobinem by Jutro zostanie namiestnikiem cara Jerzy Czech Ksie Jzef Poniatowski ...pokolenie moich rodzicw: u progu III RP zachysnli si dyskursem o wolnoci i demokracji narzuconym przez Gazet Wyborcz. Do nich ju nic nie dotrze Oni kochaj Michnika. Roman Graczyk, byy publicysta GW, wyrzucony, kiedy na posiedzeniu redakcji skrytykowa lini gazety wobec lustracji.

Wstp
Nie przepadam za pisaniem wstpw, ale w tej ksice nie da si tego unikn. Musz bowiem od razu lojalnie uprzedzi tych spord Czytelnikw, ktrzy spodziewaj si po mnie zdemaskowania Adama Michnika, jakich rewelacji o jego potajemnych konszachtach politycznych, rodzinnych powizaniach albo niecnych, ukrywanych przed opini publiczn intencjach, e ich rozczaruj. Adam Michnik istnieje tu tylko taki, jakim zaprezentowa si sam w swoich artykuach, esejach i przemwieniach. Odwouj si wycznie do jego oglnie dostpnych wypowiedzi i do faktw, ktre s powszechnie znane, cho przez niektrych wypierane ze wiadomoci; moj jedyn ambicj jest uoenie ich na uytek Czytelnika w logiczny cig przyczyn i skutkw. Podobne rozczarowanie czeka te moe tych, ktry czujc na Michnika gniew do czego s przecie liczne powody, omawiane w tej ksice - oczekuj mocnych sw, jadowitych zoliwoci i grubych obelg. S autorzy znacznie ode mnie w tym lepsi i zamiast rywalizowa, odsyam po prostu zainteresowanych do nich. Nie jestem dziennikarzem ledczym, odkrywajcym to, co osoby publiczne, szczeglnie ludzie wadzy, pragn przed opini publiczn ukry. Nie jestem te mcicielem, ktry zamierza swoim pisaniem odegra si na redaktorze naczelnym Gazety Wyborczej" za spustoszenia, jakie wyrzdzi. Jestem publicyst. Staem si nim po trosze z przypadku, ale po trosze take z wiary, e zwracajc si do moich rodakw sowami, przekonam przynajmniej niektrych z nich do spraw, w ktre mocno wierz. Przede wszystkim do tego, e pastwo polskie, ktre odzyskalimy, a za walk o ktre poprzednie pokolenia Polakw paciy straszliw cen, jest wielkim skarbem i ciy na nas odpowiedzialno, bymy go ponownie nie zaprzepacili, jak to si ju w naszej historii zdarzao. I do tego, e aby Polska bya krajem silnym, nowoczesnym i cywilizowanym, zapewniajcym swym obywatelom maksimum dobrobytu i praw, musimy oprze j na uczciwych zasadach - wolnego rynku, sprawiedliwoci oraz osobistej wolnoci obywateli, ale i odpowiedzialnoci, egzekwowanej od nich przez system prawny. Do tego wreszcie, e nie wygrzebiemy si z cywilizacyjnego upadku i moralnej degrengolady, jeli nie przywrcimy znaczenia takim zapomnianym sowom, jak: przyzwoito, uczciwo, honor czy godno. Prawo nie jest w yciu narodw luksusem; jest warunkiem ich trwania i rozwoju. Nie ja jeden wierzyem, e po upadku komunizmu tej prawoci bdzie w Polsce przybywa. Stao si inaczej. Zbudowano Polsk, ktra, mimo formalnej zmiany ustroju, nigdy nie odcia si od bandyckich zasad rzdzcych gnijcym socjalizmem. Zbrodniarze, kanalie i karierowicze z komunistycznych sitw i mafii pozostali wacicielami" III RP, tak jak byli wacicielami" peerelu. Drastwo nie przestao popaca, a uczciwo nie przestaa by frajerstwem. Szanujcy si publicysta nie moe si z tym godzi. A to znaczy, e nie moe nie zmierzy si z problemem winy i odpowiedzialnoci tych, ktrzy nam tak kolaw Polsk zafundowali. Tych, ktrzy chytrze zaplanowali i przeprowadzili ustrojow transformacj w taki sposb, aby swoje przywileje komunistycznej bezpieki i nomenklatury zamieni na przywileje oligarchii pienidza w pastwie postkomunistycznym, formalnie demokratycznym i wolnorynkowym, w istocie - na poy feudalnym. I tych, ktrzy wystpujc z mandatem

spoecznego poparcia, jako rzecznicy Polski pokrzywdzonych, podeptanych przez czerwon dyktatur - ow nieuczciw przemian przyklepali". Bo albo okazali si za gupi na rwnorzdnych dla Jaruzelskiego i Kiszczaka partnerw w grze, ktr tamci z nimi podjli, albo po prostu zdradzili, uwiedzeni moliwoci doczenia do kasty uprzywilejowanej. Uczciwy publicysta nie moe wic nie czu si w obowizku stan do walki z Adamem Michnikiem, ktry by jednym z gwnych konstruktorw III Rzeczpospolitej i ktry ochoczo podj si roli gwnego ideologa postkomunizmu. Czy pchno go do tego wyrachowanie, czy zalepienie i pycha? Czy odegra rol zego demiurga, czy pajaca w rkach znacznie od niego sprytniejszych gangsterw? Osobicie jestem przekonany, e w obu wypadkach prawidowa jest odpowied druga, i w dalszych rozdziaach przedstawi Czytelnikowi wiadczce o tym dowody - ale tak czy owak, jego motywacje s spraw mniej istotn od jego dziaa. Adam Michnik interesuje mnie w tej ksice (i w ogle) wycznie jako osoba publiczna. Jako propagandysta, przez wiele lat bez skrupuw uywajcy Gazety Wyborczej" jako narzdzia do urabiania opinii publicznej i robienia polskiej inteligencji wody z mzgw, jako dziaajcy w skrytoci zaplecza dziaacz polityczny, ywicy ambicj kreowania i strcania w niebyt partyjnych liderw. A Michnik jako osoba publiczna interesuje mnie z kolei mniej ni fenomen, ktry sta si jego udziaem fenomen michnikowszczyzny Std tytu tej ksiki. Michnikowszczyzna - to nie tylko zesp goszonych przez Michnika tez i postulowanych przez niego zachowa. To grono ludzi wsptworzcych jego propagandow lini w Wyborczej" i w innych, poddajcych si jej wpywowi, mediach. To przede wszystkim liczne grono adresatw tej propagandy, zwizanych z Michnikiem emocjonalnie w stopniu nie mniejszym, ni wykpiwane na salonach moherowe babcie przepojone s podziwem dla ksidza Rydzyka. To rzesza polskich inteligentw i jeszcze liczniejsza - pinteligentw, ktrzy ulegli graniczcemu z amokiem uwielbieniu dla redaktora naczelnego Wyborczej" jako wyroczni etycznej, politycznej i intelektualnej. Ci ludzie wydaj mi si ciekawsi ni sam Michnik, Jak to moliwe, jak dao si to zrobi, e powszechna opinia, tyle bezkrytycznie, co z histeryczn wrcz zajadoci, przyja za pewnik, e czowiek goszcy tezy nader wtpliwe i publicysta zaprzeczajcy sobie w co drugim zdaniu, jest wielkoci? I to tak niekwestionowan, i wszelka prba polemiki czy weryfikacji jego wielkoci sama w sobie kompromituje i wyrzuca poza nawias cywilizowanej debaty publicznej kadego, kto by si jej podj? Zapewniam Pastwa, e na mj stosunek do Adama Michnika, Urbana III Rzeczpospolitej (przyja obu panw jest powszechnie znana, wic nie sdz, by Michnik odebra to okrelenie jako obelg, cho w moim przekonaniu jest obelg - na ktr w peni zasuy), nie maj wpywu adne osobiste uczucia. Ani negatywne, ani pozytywne. Sugesti, jakobym Michnika nienawidzi, czy zgoa mia na jego punkcie obsesj, do ktrej to sugestii sprowadzaj si polemiki" ze strony jego podwadnych, kwituj wzruszeniem ramionami. Takich sobie po prostu w Gazecie" Michnik wychowa pomagierw, e nie potrafi niczego, prcz demaskowania" niskich intencji i schorze umysowych przeciwnika. Zupenie te nie dziaa na mnie czsto, cho tylko

kuluarowo stosowany przez obrocw Michnika argument litoci: zostawcie go ju w spokoju, przecie jest czowiekiem przegranym, wycofa si, jest chory... Nie bardzo wierz w to ostatnie, sdz, e mamy do czynienia raczej z chorob dyplomatyczn, potrzebn, aby Michnik bez utraty twarzy mg zosta przez udziaowcw Agory" odsunity od kierowania gazet. W wieczr poprzedzajcy ogoszenie hiobowej wieci o cikim stanie naczelnego Wyborczej" i jego hospitalizowaniu w szpitalu pucnym, odbywaa si promocja ksiki Janusza Gowackiego. Poniewa publikuj w tej samej co on oficynie wydawniczej, przypadkiem zostaem zaproszony. Adam Michnik robi za gwn gwiazd imprezy. Brylowa, odpala jednego papierosa od drugiego, co chwila wymienia trzymany w rku kieliszek na peny, i o ile mog by pewnym, bo nie obserwowaem zbyt uwanie, ani razu nie zakasa. Ale - by moe si myl. Nie jestem lekarzem. Ewentualna choroba Adama Michnika - osoby prywatnej, nawet gdyby doprowadzia do najgorszych skutkw, nie moe chroni przed rozliczeniem Adama Michnika - osoby publicznej. Przez prawie pitnacie lat Michnik sprawowa rzd dusz nad wielk czci polskiej inteligencji, przez tych pitnacie lat narobi w jej umysach straszliwych spustosze, i bez ich wskazania oraz osdu nie bdziemy w stanie zbudowa Polski lepszej ni ta, ktrej by ideologiem. Z tych samych wzgldw nie mona zgodzi si z sugestiami, by o Michniku nie pisa, skoro ju owego rzdu dusz nie sprawuje, by go oszczdzi jako posta przegran i wobec rozmiarw tej przegranej - tragiczn. Jak mawiaj Amerykanie - It's nothing personal, man. To nie jest sprawa osobista. Michnik nie sprawuje ju rzdu dusz, trudno powiedzie, czy jeszcze kieruje bodaj swoj wasn gazet (w chwili gdy pisz te sowa, od wielu miesicy wydaje si, e nikt ni w ogle nie kieruje) - ale jad, ktry wsczy w polskie umysy, wci je zatruwa. Fasze, ktre upowszechniaa jego propaganda, wci pokutuj w publicznych sporach, a absurdy, ktre podnis do roli aksjomatw, wci dla wielu peni rol drogowskazw. Nie wolno milczco przej nad nimi do porzdku dziennego i bez wchodzenia w polemik, bez refleksji gosi rzeczy diametralnie sprzecznych. Cho polska ociaa umysowo inteligencja wanie tak najbardziej lubi - gotowa rwnie gorco przyklaskiwa i temu, co mwi, e czarne, i temu, co dowodzi, e biae, byle owej sprzecznoci nie eksponowa, byle byo sodko, mio, przyjemnie i bezkonfliktowo. Tak, Adam Michnik ponis klsk. Praktycznie na wszystkich moliwych polach. Po pierwsze, jako polityczny demiurg - bo partie, ktrym kibicowa, zostay przez Polakw wysane na grzybki, a liderzy, ktrych kreowa, musieli odej, nierzadko z wciekoci, e - jak publicznie poali si przy mnie jeden z nich - ludzie na kadym spotkaniu ka mu si tumaczy z bruderszaftw Michnika i w ogle postrzegaj jego parti jako przybudwk do Gazety Wyborczej". Po drugie, jako ordownik wizji postpowej, socjaldemokratycznej przemiany peerelu w kraj przypominajcy Francj a nie Irlandi, nie wspominajc ju o USA - bo Polska posza ostatecznie w innym ni jej wskazywa kierunku, a jego propagandowe natarcie na endecki ciemnogrd", zamiast znie narodow prawic z powierzchni ziemi, raczej jej pomogo. Ponis te klski bardziej dotkliwe. Jako autorytet moralny - bo czowiek postrzegany powszechnie jako niepokorny, wizie polityczny i odwany dysydent, z

wasnego wyboru sta si lokajem. Obroc nieuczciwie zdobytych przywilejw, dworskim pochlebc nowych elit wadzy, lepym na gangsterskie rodowody swych nowych przyjaci, za to z pakarsk gorliwoci rozprawiajcym si z wyrazicielami powszechnego rozczarowania; z rzecznikami krzywd tych wanie ludzi, ktrych dawny bunt przeciw niesprawiedliwoci wynis go do rangi kumpla ministrw i prezydentw. Sta si, mwic krcej, chodzcym potwierdzeniem gorzkiej mdroci, i nie ma bardziej zajadych reakcjonistw ni byli rewolucjonici, ktrym wreszcie udao si posmakowa wadzy. Wreszcie - ponis klsk jako intelektualista. I osobicie sdz, e to moe by dla niego najbardziej bolesne. To jest przykre nawet dla kogo, kto, tak jak ja, nigdy nie paa do Michnika sympati. Popatrzcie: ksiki redaktora naczelnego wci najwikszej i najbardziej opiniotwrczej polskiej gazety, czowieka, ktrego nazwisko przywoywane jest w mediach nieustannie, majcego na skinienie dziesitki klakierw gotowych w kadej chwili wysmarowa dowolnych rozmiarw panegiryk, cieszcego si tak sympati wpywowych mediw, e kady z tych panegirykw natychmiast zostanie wydrukowany w ogromnym nakadzie, odczytany w radiu i telewizji - ksiki kogo tak sawnego i chwalonego od kilku lat ukazuj si z adnotacj zrealizowano ze rodkw Ministerstwa Kultury"! Caa ta gigantyczna maszyna promocyjna, jak ma Michnik do dyspozycji, nie jest w stanie zachci do kupna jego dzie grupy ludzi na tyle licznej, aby ich sprzeda bya opacalna choby na minimalnym poziomie. Przeciwnicy Michnika, ktrych rzeszy dorobi si rwnie licznej, jak zwolennikw, nie kupuj jego ksiek Ze wzgldw oczywistych. Ale zwolennicy? Oni rwnie ani myl. Owszem, ze szczerym ogniem odprawi rytualne pokony i potwierdz, e Michnik jest wielkim mdrcem, ale sami na wczytywanie si w jego mdroci nie maj najmniejszej ochoty. Nie potrzebuj w najmniejszym stopniu wgbia si w jego rozwleke wywody o jakobinach czy polskim piekle". Po co? Przecie i bez tego wiedz, e s one arcymdre i wspaniae. Nie mogo by inaczej. Takimi metodami, po ktre Michnik sign, metodami zakrzykiwania i zamilczania, etycznego szantau, moralnego terroru, arbitralnego wyrokowania, co pode, a co szlachetne, wykluczajcego wszelkie wtpliwoci, wszelk dyskusj - nie mona sobie wychowa zwolennikw innych ni bezmylni potakiwacze. To oczywisty skutek pjcia na skrty, postawienia na argument siy zamiast na si argumentw. A przecie nie jest to jeszcze najgorsze. Najgorsza, tak sdz, musi by dla niego wiadomo - cho nie wiem, czy ju j posiad - i klsk t zada sobie sam. Rys autentycznego tragizmu Michnikowi nadaje fakt, e Michnika-intelektualist zabi nikt inny, tylko Michnik-polityk. Jest co odraajco fascynujcego, gdy wczytujc si w publicystyk Michnika z ostatnich kilku dziesicioleci (a t lekcj przerobiem i jest ona jednym z istotnych powodw powstania niniejszej ksiki), obserwujemy, jak staje si ona coraz pytsza, jak potrzeba doranego przykopania nakada kaganiec mylom, jak intelektualista sam si ochoczo kastruje, by osign maksymaln ostro zderzenia czerni i bieli. Jak finezja ustpuje miejsca opatologii, a analiza zanika na rzecz onglerki faktami, osobami i cytatami, choby najbardziej karkoomnej, byle tylko pozwalaa

kadego pisarza, kad posta historyczn i kady autorytet zaprzc do biecych kampanii prowadzonych akurat przez Michnika-polityka. Znowu - nie byby ten upadek tak niski, gdyby nie otoczenie si klak, zawsze zachwycon, zawsze sypic komplementami, usun. Gotow przyj wiwatami kady pomys szefa, nawet najbardziej bezsensowny i szkodliwy dla niego samego. Wielcy myliciele nie pozostawiaj po sobie klakierw. Pozostawiaj uczniw, cae intelektualne szkoy. Jeli kto twierdzi, e mam w Michniku ceni myliciela - prosz, niech mi pokae, gdzie owi uczniowie Michnika, i na czym polega jego szkoa. Ja, mimo wysikw, niczego podobnego zauway nie mog. Zamiast spjnej myli, Michnik, jako autor esejw i ksiek, pozostawia po sobie tylko pokrtny styl - styl wyrniajcy si wielk zrcznoci w gmatwaniu spraw prostych, w byskotliwym prowadzeniu Czytelnika do wnioskw cakowicie nielogicznych i stwarzaniu wraenia, e wnioski te zostay w trakcie wywodu udowodnione - wraenia, ktremu ulec moe tylko ten, ktry na wstpie lektury odegna si od krytycyzmu i, jak to si dzieje podczas czytania beletrystyki, zawiesi sw niewiar". Adam Michnik ponis klsk, to ju dzi oczywiste - ale czy to znaczy, e mona uda, i go nigdy nie byo? e wszystkie tezy, ktre wygosi, wszystkie dziaania, ktre zainspirowa, nie miay miejsca? Przecie ten czowiek zmarnowa nam pitnacie lat niepodlegoci! Wspksztatowa to kulawe pastwo, z ktrego dzi, gdy pisz te sowa, dziesitki tysicy modych, pracowitych, przedsibiorczych i nierzadko dobrze wyksztaconych obywateli wiej na potg drzwiami i oknami do Anglii, do Irlandii, gdziekolwiek, byle dalej, w poszukiwaniu normalnego ycia. A zarazem - sam zosta przez nie uksztatowany. Bo - i to dla mnie jedna z istotniejszych tez tej ksiki - mimo caej swej politycznej zrcznoci, Michnik nie staby si tym, kim si sta, gdyby nie trafi w oczekiwanie na kogo wanie takiego. Oczekiwanie, ktrego moemy i powinnimy si dzi wstydzi, ale ktre po roku 1989 byo moe najwaniejszym, a zupenie do dzi nieopisanym zjawiskiem spoecznym. Adam Michnik zasuguje na sprawiedliwo. Trzeba mu t sprawiedliwo - jedni powiedz wymierzy", a inni odda". Ale w kadym razie trzeba si na ni zdoby. Trzeba wreszcie przynajmniej sprbowa. Oto moja prba.

Nie bd walczy broni nienawici


Koniec kwietnia roku 1990. Prezydentem Polski jest jeszcze Wojciech Jaruzelski, jego wieloletni najbliszy wsppracownik Czesaw Kiszczak, jako minister spraw wewntrznych, sprawuje niepodzieln kontrol nad wojskowymi i cywilnymi subami specjalnymi, a pierwszy niekomunistyczny premier, Tadeusz Mazowiecki, bronic w telewizji obecnoci w Polsce okupacyjnych wojsk sowieckich, uywa tradycyjnego argumentu komunistycznej propagandy - e chroni nas one przed obc agresj (kto konkretnie chce nas napa - nie ucila, ale moe chodzi tylko o NATO i niemieckich rewizjonistw). W rzdzie na czele czci resortw stoj ludzie nominowani przez opozycj, ale stanowiska wiceministrw, dyrektorw departamentw i wojewodw pozostaj nienaruszon domen starej, partyjnej nomenklatury. Mimo tego nikt nie ma wtpliwoci, e pwiecze komunistycznej wadzy nad naszym krajem nieuchronnie dobiega koca. Nie tylko nad naszym - w cigu dziesiciu miesicy, jakie miny od kontraktowych" wyborw, po raz pierwszy w dziejach peerelu sankcjonujcych istnienie opozycji, ssiednie komunistyczne reimy waliy si jeden po drugim jak kostki domina. Mur berliski ley w gruzach, a Nicolae Ceausescu w ciemnym grobie, jako ostatni ju i najbrutalniej potraktowany z odstawionych od wadzy przywdcw rodkowoeuropejskich Kompartii. Na praskim Hradzie zasiada od niedawna, jako prezydent wolnej Czechosowacji, wieloletni wizie polityczny Vaclav Havel - niecay miesic wczeniej spotka si z Lechem Was, ktry wci pozostaje tylko szefem zwizku zawodowego. Wiele wskazuje, e wanie irytacja Wasy tym faktem bdzie prawdziw przyczyn wzbierajcej ju wojny na grze. Ale to mordercze starcie, w ktrym byli bohaterowie obrzuc si najgorszym botem i skutecznie zniszcz w oczach spoeczestwa mit Solidarnoci", jeszcze przed nami. Na razie wiadomo, e bd wybory prezydenckie i e bdzie w nich kandydowa przywdca Solidarnoci". Kto si tym interesuje, wie te, e Wasa zablokowa starania prowadzone przez grup wpywowych dziaaczy postsolidarnociowej lewicy laickiej" o przeksztacenie Komitetu Obywatelskiego w poddany jednolitemu przywdztwu ruch polityczny. I e wywoane tym napicie pomidzy ow grup dziaaczy a Was jest ju zbyt silne, aby mogo si rozej po kociach. Na razie wyraa si ono w coraz bardziej zjadliwych filipikach na amach Gazety Wyborczej" i Tygodnika Solidarno", Tadeusz Mazowiecki ju straszy na posiedzeniu Komitetu Obywatelskiego polskim piekem" - ale fasada jeszcze nie pka. Patrzc na ni z zewntrz wci mona sdzi, e wszystko jest na dobrej drodze: komuna w odwrocie, moe nie tak szybkim, jak by si chciao, ale jednak. A do wadzy id nasi. Bohaterowie Solidarnoci" i podziemia, ludzie prawi, ktrzy cierpieli za wolno przeladowania, byli wsadzani do wizie, internowani, nkani cigymi aresztowaniami i rewizjami. Pewnie maj swoje wady, ale jednego moemy by pewni: e nas nie zdradz. Jest kwiecie 1990 i pewne rzeczy wydaj si oczywiste. Polska odzyskuje wolno po 50. latach okupacji. Wyzwala si z ustroju, ktry zwyciska Armia Czerwona, przy tchrzliwej biernoci naszych aliantw" z Zachodu, narzucia tu przemoc - z Polakw nie chcia go nikt, poza garstk renegatw z cakowicie agenturalnej, kontrolowanej
8

niepodzielnie przez Stalina PPR. By to ustrj oparty na zbrodni, zakamaniu i przymusie Ustrj, ktry przedstawia si jako spenienie odwiecznych marze o powszechnej sprawiedliwoci i dobrobycie, a w rzeczywistoci wymusza posuszestwo nieustajc inwigilacj, terrorem i rozdawaniem swoim kolaborantom przywilejw i luksusw, ktre w kraju normalnym nie byy adnymi luksusami, tylko towarami powszechnie dostpnymi na wolnym rynku. Komunici odpowiadali za gigantyczne zbrodnie, za Katy, za mczestwo tysicy onierzy Armii Krajowej, za zmiadenie czogami wolnociowych zryww w Poznaniu w 1956 i na Wybrzeu w 1970, a cakiem niedawno - za stan wojenny, aresztowania i morderstwa nieznanych sprawcw". Odpowiadali za ndzny poziom ycia, za ruin gospodarki, za ograbienie kraju... Nie chc tej wyliczanki duy, bo nie pisz Czarnej ksigi komunizmu" - w kadym razie, byo oczywiste, e komunizm by zem i e z tym zem trzeba skoczy definitywnie. Partia komunistyczna, ktra nazwaa si Polsk Zjednoczon Parti Robotnicz (trzy kamstwa w nazwie: nie bya ani parti polsk, ani robotnicz, a lece u jej zarania zjednoczenie" PPR z PPS polegao na rozbiciu tej drugiej policyjnym terrorem i wchoniciu grupy kolaborantw), formalnie ju nie istnieje. Trzy miesice wczeniej, na swym ostatnim zjedzie, przeksztacia si w Socjaldemokracj Rzeczpospolitej Polskiej. Pozostawia po sobie gigantyczny majtek gromadzony przez wiele lat kosztem spoeczestwa: budynki, orodki wypoczynkowe, ruchomoci, pienidze na krajowych i zagranicznych kontach, wszystko to, co gwarantowao kacie wacicieli peerelu" ycie zasadniczo lepsze od ich poddanych. Pewne rzeczy, powtrz, wydaj si jeszcze oczywiste, bo jest dopiero kwiecie 1990 roku, jeszcze nie nastpio to, co Gustaw Herling-Grudziski nazwa wielkim zamazaniem", a Zbigniew Herbert zapaci semantyczn" - pomieszanie dobra ze zem, zrwnanie w prawach cwaniactwa z bohaterstwem i wielka amnezja. Proces, ktry do tego w nastpnych latach doprowadzi, wanie si zaczyna. Wanie teraz. Jest 28 kwietnia 1990 roku i obraduje akurat ostatni Sejm peerelu. Nie jest to Sejm wybrany demokratycznie - zgodnie z kontraktem politycznym zawartym przy Okrgym Stole pomidzy komunistyczn generalicj, a grup dziaaczy opozycji arbitralnie wyznaczonych przez Lecha Was, wyborcy mogli gosowa swobodnie tylko na 35 procent mandatw (wszystkie zdobyli kandydaci z listy firmowanej znakiem Solidarnoci."), a pozostae z gry przyznane zostay obozowi wadzy. Bogiem a prawd, jest ten Sejm jeszcze mniej demokratyczny, niby to wynikao ze wspomnianego kontraktu, bo przywdcy strony spoecznej" zgodzili si pomidzy pierwsz a drug tur na zmian ordynacji, po to, by mimo wszystko mogo wej do Sejmu 33 komunistw ze skrelonej przez wikszo wyborcw tzw. listy krajowej (lista krajowa liczya 35 nazwisk, ale skrelajc je na krzy niektrzy, przez niedbalstwo, nie docignli kreski do nazwisk zamykajcych obie kolumny druku - dlatego tych dwch z samego koca wcisno si do parlamentu normaln drog). Mimo wszystko Sejm ten sprawuje si do przyzwoicie. Pezetpeerowcy s na razie oszoomieni tempem, w jakim przodujcy ustrj zawali si w kraju i wszdzie dokoa, s przestraszeni tym, co moe si zdarzy, podnosz wic grzecznie apki tak, jak widz, e si tego od nich oczekuje; ich dotychczasowi akolici z sojuszniczych" stronnictw formalnie weszli w koalicj z Solidarnoci", czy raczej z samym Lechem Was, ktry reprezentuje j w przejciowym okresie. Obywatelski Klub Parlamentarny mgby w tej sytuacji

swobodnie przeforsowa kad ustaw, jaka tylko jest potrzebna, aby ostatecznie dobi czerwon mafi. Tylko e OKP wcale nie ma takiego zamiaru. A cilej - nie cay OKP. Ju dwa miesice wczeniej wewntrz dawnej druyny Wasy" zarysowa si ostry podzia zagraajcy rozamem. Cz posw OKP, gwnie tych z terenu", z tylnych aw poselskich, uwaa, e naley robi to, co zostao Polakom obiecane i co sami Polacy wybrali, popierajc w wyborach masowo Solidarno" - koczy z komunizmem. Cz, w tym wikszo prezydium, przeciwstawia si wszelkim takim pomysom. Pose ziemi bytomskiej Adam Michnik krzyczy wtedy na zwolennikw rozlicze i dekomunizacji (cho samo sowo jeszcze si nie pojawia), e s frustratami bez kwalifikacji". Tej obelgi bdzie potem z zamiowaniem uywa wobec wszystkich swoich politycznych przeciwnikw. Czytelnik, ktry spraw tych nie pamita, nie ledzi ich na bieco, moe podejrzewa mnie o sown manipulacj. Wyjanijmy wic od razu: gdy pisz, e Adam Michnik krzyczy", nie jest to adna retoryka, tylko po prostu prawda. Michnik w owym czasie krzyczy bardzo czsto. Uywa mocnych sw, podkrela je uderzeniami pici w mwnic. Rwnie emocjonalny jest wtedy, gdy pisze. Nie on jeden zreszt. Wspczesnego czytelnika, jeli zechce zagbi si w knce z wolna gazety z tamtego okresu, musi uderzy ton oglnej histerii, egzaltacja i zaprzganie najwyszych racji etycznych do banalnych skdind przepychanek o wadz. Ale histeryczno wystpie Michnika, ich patos, atwo w siganiu po wielkie sowa i po grube bluzgi zwracaj uwag nawet na tym tle. Sprawujcy sw funkcj od kilku miesicy redaktor naczelny Gazety Wyborczej" zachowuje si, jakby pozna jak straszn prawd o majcych nastpi nieszczciach i jako jedyny wiedzia, jak im zapobiec. Zreszt od czasu do czasu daje temu przekonaniu wyraz otwarcie. Tu po kontraktowych" wyborach, gdy okazao si, e gosujcy wycili w pie list krajow, a tego samego dnia komunici chiscy zmasakrowali na placu Tienanmen protestujcych pokojowo studentw, Michnik przestrzega na amach Gazety Wyborczej", e i u nas, jeli rozbirka peerelu posunie si za daleko, moe w kadej chwili doj do podobnej tragedii. W pniejszych tekstach wielokrotnie przywoywa widmo wojny domowej, wspierajc si przykadem byej Jugosawii albo rozszalaej rewolucji - z jakobiskim terrorem, z masowymi mordami, obozami i innymi przeladowaniami. Czytajc te jeremiady dzisiaj, na spokojnie, trudno si nie mia. Straszenie rusk inwazj miao moe jeszcze jaki sens; o tym, e Sowieci ani nie maj na ni ochoty, ani nawet, choby chcieli, nie s w stanie interweniowa, bo i u nich ju wszystko si wali w drebiezgi i niewiele miesicy minie, jak imperium czerwonej gwiazdy trafi wreszcie z dawna oczekiwany szlag - o tym w kwietniu 1990 wci jeszcze mona byo nie wiedzie, chocia kto bystrzejszy powinien si ju od paru tygodni domyla. Ale wojna domowa? Jaka, na lito bosk, kto niby miaby z kim walczy, warszawiacy z poznaniakami, krakowiacy przeciwko gralom? Przecie Jugosawii, pastwa skleconego sztucznie, na si czcego narody o odmiennej historii, jzykach, religiach oraz kulturze, i od wiekw ze sob skcone, Polska nie przypominaa w najmniejszym stopniu. A komunizmu w tej postaci, jaki prbowali wtedy rozlicza frustraci bez kwalifikacji", nie zamierza broni nikt, moe poza kilkoma szurnitymi staruszkami pokroju towarzysza Mijala. Przecie powodem, dla ktrego w ogle czowiek

10

Solidarnoci" mg zosta premierem, czyli - dla ktrego posypa si pierwotny, napisany przez komunistyczn generalicj scenariusz ustrojowej transformacji, by wanie fakt, i PZPR przern sromotnie take w tak zwanych okrgach zamknitych". To znaczy tam, gdzie gosowali milicjanci, wojskowi i partyjni dyplomaci. Oni, podpory reimu i jego zbrojne rami, te mieli ju peerelu w jego dotychczasowym ksztacie szczerze dosy! A owa spirala nienawici", ktra jakoby moga si rozkrci, jeli tylko daoby si do niej haso wytoczeniem jakiemu komunicie procesu? Nonsens nie mniejszy. Polskie spoeczestwo tego czasu w niczym nie przypominao zrewoltowanych mas, ktrych aplauz wynis do rzdw jakobinw czy bolszewikw. Pozostawao w apatii, w totalnym zwisie. Uliczne manifestacje radykalniejszej czci opozycji, pominitej przez Was przy rozdawaniu zaprosze do nowej wadzy, budziy zainteresowanie przysowiowego psa z kulaw nog. Jeli cokolwiek byo w stanie to spoeczestwo zainteresowa, to skrzykiwane przez komunistyczne neozwizki strajki pacowe", wycznie o podwyki. A i to tylko dziki temu, e strajki te nie wymagay adnego wysiku i niczym nie groziy. Twierdzenie, e na wie o usuwaniu ze stanowisk pezetpeerowskich wiceministrw czy prezesw bankw Polacy mieliby rzuci si wiesza zdrajcw, jak za czasw Kiliskiego, jest tak absurdalne, e nie wiadomo, czy si mia, czy paka. Czy Adam Michnik wierzy wtedy w to, co pisa - czy te straszy swych czytelnikw cynicznie, na zimno? Czy sam dziaa powodowany histeri, czy te z premedytacj budowa zrby propagandy, ktra miaa tak histeri wytworzy w spoeczestwie? To dobre pytanie. Zostawmy je sobie na pniej i wrmy do wspomnianego wczeniej sporu wewntrz OKP, o, najkrcej mwic, stosunek do czerwonych, Oczywicie, nie zacz si on awantur na posiedzeniu klubu w lutym 1990. Tli si ju wczeniej. Ale wczeniej ugodowcy dysponowali potnym argumentem: nie mona wykonywa gwatownych ruchw, bo wejd Sowieci i poleje si krew. Dziaajc w atmosferze tej grozy, premier Mazowiecki, zasuony opozycyjny intelektualista, ale polityk kompletnie nieudolny, przez cae swoje premierowanie panicznie wystrzega si zmian. Kadrowych czy systemowych, jakichkolwiek - poza zmianami w gospodarce, zreszt ograniczonymi na razie niemal wycznie do polityki monetarnej, nazwanymi hasowo planem Balcerowicza". Zmiany makroekonomiczne miay, tak, zdaje si, widzia pierwszy niekomunistyczny premier sw misj, zastpi na razie wszelkie zmiany polityczne i w perspektywie lat stworzy dopiero waciwy grunt umoliwiajcy powolne kontynuowanie ustrojowej przebudowy, majcej da Polsce w bliej nieokrelonej, ale raczej odlegej przyszoci, pewien zakres autonomii. Tote na wszystkie naciski ze swego obozu, by ruszy wreszcie co tu albo tam, odpowiada Mazowiecki, e nie czas na to, e nie wolno dziaa zbyt pochopnie. Nawet cenzur, ten powszechnie znienawidzony i naprawd przez nikogo ju wtedy niebroniony relikt reimu, planowa jeszcze na pocztku roku 1990 tylko jako zdemokratyzowa i zagodzi, zamiast rozpdzi j na cztery wiatry. Mianowany przez niego podsekretarz stanu Jerzy Ciemniewski, ktry dwa lata pniej na chwil wskoczy w wiato reflektorw, demaskujc rzd Olszewskiego jako zagroenie dla demokracji, otwarcie uzasadnia potrzeb zachowania tej instytucji: trzeba zabezpieczy pastwo przed

11

przestpstwami prasy". Dopiero Sejm udaremni te plany, wykrelajc zaplanowane na cenzur wydatki z przedoonego przez rzd projektu budetu. Jeli wierzy generaowi Kiszczakowi, doszo do takiego absurdu, e to on wanie, Kiszczak, musia wielokrotnie prosi premiera o mianowanie w resortach siowych solidarnociowych" wiceministrw, przed czym Mazowiecki opiera si jak mg, przeraony, e tak miae uderzenie we wszechwadz PZPR mogoby sprowokowa wojn domow. Osobicie nie jestem skonny do nadawania nadmiernej rangi wspomnieniom takiego, nazywajmy w tej ksice sprawy i ludzi po imieniu, komunistycznego zbrodniarza, jakim jest Kiszczak. W tej kwestii jednak moe mwi prawd, solidarnociowi figuranci w ministerstwach siowych" byli mu wtedy rzeczywicie na rk. Ale jeli kto nie wierzy, to mona znale inne przykady absurdw, do jakich doprowadzi upr Mazowieckiego w realizacji planu stopniowego, rozpisanego na wiele lat scenariusza finlandyzowania" Polski - na przekr faktowi, e imperium sowieckie wanie wali si w gruzy, co w scenariusz uczynio bezsensownym. Oto w marcu 1990 Krajowa Komisja Wykonawcza NSZZ Solidarno" wystpia do premiera z dramatycznym apelem o przypieszenie prywatyzacji przedsibiorstw pastwowych. Zwizek zawodowy domaga si przypieszenia prywatyzacji! Czy zwizkowcy nagle zakochali si w kapitalizmie? Nie, po prostu widzieli, obserwowali to z bliska w setkach miejsc w caej Polsce, jak z pastwowego majtku, rozkradanego przez dyrektorw i prezesw z partyjnej nomenklatury, z dnia na dzie coraz mniej zostaje. Mazowiecki, ktry w swym sejmowym expose skreli sowo kapitalizm", zastpujc je diabli wiedz co znaczcym, ale strawniejszym dla ludzi wychowanych w kulcie sprawiedliwoci spoecznej" okreleniem spoeczna gospodarka rynkowa", opar si, oczywicie, take i tym naciskom - hamowana przez niego prywatyzacja miaa przecign si na nastpnych pitnacie lat, i w chwili, gdy pisz te sowa, wci jeszcze nie doczekaa si zakoczenia. Mazowiecki by w ogle mistrzem wiata w hamowaniu. W 1980 roku, jako ekspert wspomagajcy sw rad strajkujcych w Gdasku robotnikw bezskutecznie perswadowa im, eby wycofali si ze zbyt daleko idcych da, jak zwolnienie Winiw politycznych czy utworzenie wolnych, niezalenych zwizkw zawodowych. A ju zupenie niedawno, kiedy na pocztku lipca 1989 Adam Michnik opublikowa na amach swej gazety artyku Wasz prezydent, nasz premier" - ciekawa rzecz: sumienie Michnika, ktre niedugo potem tak bardzo si na ten problem wyczulio, wtedy jeszcze jako nie zwrcio mu uwagi, e nawouje do zamania ustale Okrgego Stou, a przecie pacta sunt servanda! - Mazowiecki na amach Tygodnika Solidarno" odpowiedzia mu tekstem pod wszystko mwicym tytuem piesz si powoli", mnocym obiekcje, dlaczego na tworzenie solidarnociowego rzdu jest jeszcze grubo za wczenie. Mimo wszystko sam wkrtce potem przyj od Wasy misj tworzenia takiego wanie rzdu. Jeli rzd ten mia zmieni PRL w woln, kapitalistyczn Polsk, to powierzenie kierowania nim wanie komu takiemu trudno uzna za cokolwiek innego ni horrendalne nieporozumienie. Ale jeli komu zaleao na tym, by tak wszystko zmieni, eby w istocie rzeczy zmienio si jak najmniej - to uczynienie pierwszym niekomunistycznym premierem poczciwej safanduy stanowio strza w dziesitk.

12

Przez ca jesie 1989 pony w Polsce ogniska, w ktrych esbecy palili swoje archiwa. A przy okazji spontanicznie je rozkradali, susznie zakadajc, e papiery na przyszych ministrw i prezesw to w niepewnych czasach doskonaa polisa. Nikt im nie przeszkadza, ale przez pidziesit lat SB naprodukowaa zbyt wiele bumagi, eby dao si wszystko zniszczy metodami chaupniczymi. Dlatego rozzuchwaleni bezkarnoci esbecy zaczli bez cienia skrpowania wysya cae ciarwki teczek do zmielenia w papierni. I to nie rokowao szansy na pozbycie si kompromitujcej dokumentacji w krtkim czasie; na dodatek nie mogo pozosta niezauwaone. Prostoduszni dziaacze Solidarnoci" z terenu, zupenie niewiadomi, w jakich politycznych meandrach zdya ju ugrzzn gra", zaczli alarmowa, dzwoni do regionw, do znajomych opozycjonistw - przecie niszczenie tych dokumentw byo w wietle prawa, tego wci jeszcze obowizujcego prawa peerelu, przestpstwem, i to do cikim. Rnymi drogami trafiay te sygnay do Mazowieckiego, a ten, w imi praworzdnoci, to znaczy nieuchybiania podziaowi kompetencji midzy resortami, odsya przychodzcych z nimi do waciwego dla sprawy ministra, czyli generaa Kiszczaka. Tego wanie, na ktrego polecenie jego wsppracownik, genera Dankowski, zorganizowa ca akcj niszczenia archiww i j nadzorowa. W pniejszym czasie zostanie to nawet oficjalnie stwierdzone, a sd III RP wymierzy mu kar - pogroenie palcem czy co rwnie dotkliwego. Nie bdzie to ani pierwszy, ani najbardziej jaskrawy przykad zdumiewajcej niezdolnoci - czy raczej niechci - wolnych i niezawisych sdw III RP do satysfakcjonujcego zamknicia jakiejkolwiek afery. Genera Kiszczak zajty by w tym czasie dokadnie tym samym, co jego podwadni, tylko oczywicie na odpowiednio wyszym szczeblu. Par lat pniej, przed sejmow komisj, ktra miaa ustali, kto odpowiada za stan wojenny (a jake, bya taka - niestety, mimo usilnych stara, nie zdoaa na zadane pytanie znale odpowiedzi), emerytowany ju Kiszczak opowiada o tym z rozbrajajc szczeroci, zupenie niezraony faktem, e opowieci t przyznaje si do popenienia szeregu przestpstw; zreszt susznie si tym nie przejmowa, bo, faktycznie, nikt nie odway si tego faktu nawet zauway. Przychodzili do mnie, jako do ministra spraw wewntrznych rni dziaacze byej opozycji - streszczam jego dusz wypowied wasnymi sowami - ci zahaczeni ju w strukturach wadzy, i ci dopiero do nich aspirujcy, i pytali, co na nich mam. A ja wtedy dzwoniem do archiwum, kazaem sobie przynie odpowiedni teczk i przy zainteresowanym wrzucaem j do niszczarki. Kiszczak nie wspomina, co wtedy czu, ale zgaduj, e musia dusi si od tumionego miechu - ju kilka lat wczeniej teczki, ktre teraz demonstracyjnie niszczy, stwarzajc frajerom zudne poczucie bezpieczestwa, zostay na jego polecenie przezornie zmikrofilmowane. Czy kopie tych mikrofilmw znalazy si take w Moskwie, historycy nie s zgodni, ale aden z nich nie wyklucza, e tak si zdarzy mogo. Tymczasem jednak bezczynno rzdu, jak si ju powiedziao, i ugodowa postawa prezydium OKP, budzia z kadym tygodniem coraz wiksz irytacj wrd posw, ktrzy dostali si do Sejmu dziki zdjciu z Was i znaczkowi Solidarnoci". Z owej irytacji wzi si midzy innymi projekt, by upastwowi majtek byej PZPR. Merytorycznie - trudno byo tej inicjatywnie cokolwiek zarzuci. Majtek Kompartii zosta przecie w caoci zagrabiony narodowi. W roku 1989, jak wyliczy zajmujcy si
13

spraw historyk, skadki czonkowskie wyniosy jedynie 4 proc. biecych funduszy partii. By to oczywicie czas upadku, ale i w lepszych dla partyjnej dyscypliny chwilach wpywy ze skadek nie stanowiy wicej ni kilkanacie procent tego, co PZPR wydawa na same pensje swojego aparatu. Reszt daway partii rnego rodzaju haracze i wymuszenia. Kiedy na przykad PZPR budowaa sobie siedzib w centrum Warszawy, na jej sfinansowanie rozprowadzono cegieki". Rozprowadzono je w taki sposb, e w zakadach cz pensji wypacono" pracownikom - za jedno, partyjnym czy nie - tymi wanie cegiekami". Kiedy PZPR chciaa zaj jaki budynek na swe agendy czy paacyk na orodek wczasowy, to go zajmowaa, a jeli spodobao jej si mie nowy, to kazaa go zbudowa, i nikt si nie przejmowa, w papierach jakiego funduszu ktrej z pastwowych instytucji zaksigowano potem wydatki. Wszystko naleao do pastwa, a pastwo naleao do partii komunistycznej. PZPR nie miaa kopotu ze zdobywaniem pienidzy: w samym tylko roku 1989 przyznaa ona sobie bezporednio z budetu pastwa 13 mld zotych dotacji oraz 18 mld kredytu". Bior to sowo w cudzysw, bo w kredyt", przy liczcej sobie wtedy kilkaset procent miesicznej stopie inflacji, oprocentowany by na... 3 procent (sownie: trzy procent). Do tego dochodziy ulgi podatkowe dla RSW Prasa" *, te bdce bezporednim wsparciem dla PZPR, ktra z owej firmy, majcej praktyczny monopol na wydawanie i dystrybucj w peerelu gazet i czasopism, zgarna o tyle wikszy zysk. Podobnie jak PZPR, cigny z pastwa pienidze jej sojusznicze stronnictwa", ZSL i SD. Ten stan rzeczy wkurzy bardzo dziaaczy zasuonej w podziemiu Konfederacji Polski Niepodlegej, ktrzy w padzierniku 1989 zaczli nawet akcj okupowania gmachw PZPR, domagajc si przyjcia przez Sejm ustawy o partiach politycznych i rwnych szans. Solidarnociowy" minister Hall wystpi wtedy z arliw obron stanu posiadania legalnych partii politycznych", a wci nielegaln KPN postraszy interwencj sub porzdkowych". Pogrki nie zostay zrealizowane - protesty KPN i innych partii radykalnie antykomunistycznych, dajcych natychmiast wolnych wyborw, likwidacji PZPR oraz ukarania winnych jej zbrodni, wypaliy si w kocu same, nie znajdujc wikszego poparcia spoecznego. ZOMO jeszcze od czasu do czasu paowao manifestantw domagajcych si wyprowadzenia z Polski sowieckich wojsk albo odejcia Jaruzelskiego, ale czynio to tylko wtedy, gdy maszerowali oni na gmachy publiczne. Ta powcigliwo irytowaa innego czonka rzdu, Jacka Kuronia. Jak sam napisa w swoich wspomnieniach (w czasach, gdy normy dobrego smaku i granice debaty publicznej wyznacza jego wierny ucze, nikt poza nim samym napisa by tego nie mia), na posiedzeniach rzdu nalega, aby z modzie okupujc komitety partii czy siedziby PRON milicja postpowaa stanowczo. Kiedy naciskaem, e naley ich stamtd wyrzuci si, to si okazao, e minister Kiszczak jest chory, boli go gardo i nie moe przyj na posiedzenie rzdu, aby to omwi. A genera Dankowski, jego wiceminister, doradza cierpliwo" - pisa Kuro. Niesamowite meandry historii, przyznacie Pastwo. Kiszczak naciska na Mazowieckiego, eby wreszcie mianowa solidarnociowych wiceministrw w milicji i bezpiece, a w tym samym czasie Kuro naciska na Kiszczaka, eby kaza paowa - jak
*

Robotnicza Spdzielnia Wydawnicza Prasa Ksika Ruch" Patriotyczny Ruch Odrodzenia Narodowego

14

nazywaa ich propaganda stanu wojennego - rozwydrzonych wyrostkw", ktrych jeszcze par lat wczeniej tene Kuro wraz z innymi przywdcami opozycji sam zachca do rzucania si na szpalery uzbrojonych po zby zomowcw, po to, aby w ten sposb zmusi wadz do rozpoczcia z opozycj pertraktacji. Kiszczak za zasania si blem garda, bo, jak mona sdzi, podejrzewa, e to gra, e solidarnociowi partnerzy, w oczy deklarujc gotowo wsppracy i lojalno, chc go po prostu wydudka: sprowokuj jak solidniejsz drak, aby zyska pretekst do zerwania zawartych porozumie i, w atmosferze zrozumiaego oburzenia spoeczestwa na kolejne paowanie, wysiudaj go z resortu, zastpujc kim, kto bdzie mia wszystko do zawdziczenia nowej sile przewodniej. Czy nie dlatego Mazowiecki zwleka z wprowadzeniem ludzi Solidarnoci" do resortu, eby nie byo wtpliwoci, e za spaowanie okupujcej partyjne siedziby KPN-owskiej i innej modziey ponosi odpowiedzialno nie rzd Mazowieckiego, a wycznie Kiszczak? - musia kombinowa szef MSW i trudno odmwi tym kombinacjom logiki. Dowiadczony w partyjnych intrygach komunista nie wierzy w czysto intencji wczorajszych przeciwnikw, spodziewa si po nich takich zagra, jakie sam by pewnie stosowa na ich miejscu. Mona powiedzie, e zdecydowanie Kuronia nie docenia. Albo, e go zdecydowanie przecenia - zaley, z jakiej strony patrze. Takie historie z pocztkw ustrojowej transformacji - znalazoby si ich wicej, ale ksika nie o tym - mog nielicho skonfundowa kogo, kto bezkrytycznie uwierzy w ucukrowan przez michnikowszczyzn wizj porozumienia Polakw przychodzcych z rnych stron historycznego podziau". Jeszcze dzi, gdy pisz te sowa, opublikowanie w Arcanach" i yciu Warszawy" protokow przesucha Jacka Kuronia z drugiej poowy lat osiemdziesitych sprowokowao redaktora naczelnego Gazety Wyborczej" do rozptania prawdziwej histerii. W protokoach tych nie byo niczego, co by na Kuronia rzucao jakikolwiek cie, niczego, co by dawao asumpt do oskarenia go o jakie ciche porozumienia z komun przeciwnie, mog one stanowi kluczowy dowd faszywoci takich oskare, bo gdyby SB miaa do Kuronia i jego rodowiska jakie inne dojcie", owe niekoczce si przesuchania po prostu nie miayby sensu. Kady, kto zada sobie trud przeczytania dokumentw, ktrych ujawnienie wywoao w pewnym momencie tak wielk wrzaw, zgodzi si ze mn, i rwnie dobrze mogyby si one ukaza w Gazecie Wyborczej". Bo c z nich wynika? To, e lider Komitetu Obrony Robotnikw wykorzystywa przesuchania i rozmowy ostrzegawcze", aby klarowa prowadzcemu je esbekowi, e kierownictwo PZPR musi si z Solidarnoci", a cilej, z Was, dogada, musi pj na ustpstwa, bo po pierwsze, bez wsparcia Solidarnoci" nie uda si przeprowadzi reform niezbdnych dla wycignicia kraju z gospodarczego kryzysu, a po drugie, eskalacja represji doprowadzi moe tylko do tego, e zamiast Wasy i grupujcych si przy nim umiarkowanych czy te rozsdnych dziaaczy z KOR i organizacji katolickich, ton zaczn nadawa opozycyjni radykaowie - a ci doprowadz do jakiej kolejnej katastrofy i do ruskiej interwencji, na unikniciu czego rzdzcej ekipie powinno zalee, choby dlatego, e to by oznaczao take jej koniec. Tylko tyle - i a tyle. Mogyby wic owe protokoy swobodnie ukaza si w Gazecie Wyborczej", ze wstpniakiem Adama Michnika, w ktrym ten napisaby, e oto mamy przed oczami
15

dowd politycznego geniuszu i szlachetnoci Jacka Kuronia. Cho by wtedy winiem, cho zupenie zrozumiae byoby, gdyby czowiek w jego sytuacji zawzi si i stara jak najbardziej zaszkodzi tym, z rk ktrych tyle wycierpia - potrafi si ponad to wznie. I uporczywie, przez lata, wyciga do przeladowcw rk, tumaczy im cierpliwie, e porozumienie ponad podziaami jest koniecznoci, e stoj za tym wysze racje, a w kocu jego przesanie dotaro do reformatorskiej czci obozu wadzy, i zaowocowao Okrgym Stoem, tym wspaniaym aktem pojednania, o doniosoci ktrego pisa Michnik nieraz... I tak dalej. Ale przypadkiem protokoy z IPN zostay wydrukowane gdzie indziej bez bogosawiestwa Michnika i bez jego, naleycie ustawiajcego spraw, komentarza. Reakcj bya wic furia. W pompatycznym wstpniaku Michnik rozdar szaty, e oto jacy dranie, ktrym nie powinno si podawa rki" plugawi i bezczeszcz pami czowieka tak wspaniaego, jakim by Kuro. Przeciwko tej podoci" zmobilizowaa Gazeta Wyborcza" intelektualistw i byych opozycjonistw, ktrych gosy wydrukowano wewntrz tego samego numeru. Wrd nich znalaz si - jak raz jako pierwszy - gos profesor Barbary Skargi, filozofa i etyka, czstej uczestniczki rozmaitych tego typu kampanii. Warto go zacytowa w caoci, bo ujawnia ca kuriozalno zachowania michnikowszczyzny w tej sprawie: IPN opublikowa rozmowy Jacka Kuronia z SB zapewne w intencji zbezczeszczenia jego pamici. wiadczy to tylko o gbokiej ignorancji historycznej autorw. Jacek Kuro nie prowadzi negocjacji z UB, lecz posuy si jego oficerami, innej drogi nie mia, aby przekaza najwyszej wadzy swoj wizj rozwizania sytuacji i moliwoci pokojowej transformacji systemu. Trzeba podziwia przenikliwo polityczn Jacka Kuronia, jego upr i odwag, dziki ktrym przekona o koniecznoci porozumienia, a wic zorganizowania Okrgego Stou. Chwaa mu za to. Radykalne grupy opozycyjne wbrew politycznej mdroci do dzi marz o szubienicach i krwi, nie zdajc sobie sprawy, e ich dziaania powodowayby chaos, naraajc nasz kraj na niebezpieczestwo". Sowem: na jednym oddechu oznajmia profesor Skarga, e Kuro mia racj, proponujc ubecji swego rodzaju sojusz przeciwko opozycyjnym radykaom, e chwaa mu za to" - i e stwierdzenie faktu, i to wanie zrobi, bezczeci jego pami. I tego si potem trzymano. W lad za pierwszymi wyrazami oburzenia przyszy nastpne, z caej Polski - publikacja, przypomn, miaa premier w elitarnym dwumiesiczniku, a potem przedrukowano j w lokalnej gazecie warszawskiej, praktycznie niedostpnej poza stolic, wic wielu uczestnikw protestw wobec opluwania" i bezczeszczenia pamici Jacka" nawet nie prbowao udawa, e wiedz, o co chodzi. Zbiorowy list z protestem wystosowali do prezydenta byli dziaacze KOR. Gazeta Wyborcza" wyoya ten list wirtualnie do podpisu w swoim portalu internetowym, zachcajc do masowego podpisywania (mimo atwoci, z jak to pozwalao zosta byym czonkiem KOR, liczba podpisw nie bya oszaamiajca). Z inicjatywy rwnie jak starsi oburzonej modziey tumy obrocw Kuronia spotkay si nad jego grobem, aby w natchnionych mowach opowiedzie tam, jak wspaniaym i bez skazy by on czowiekiem. Co prawda, wspomniana publikacja w najmniejszy sposb tego nie kwestionowaa, ale, po pierwsze, co maj do rzeczy fakty, gdy autorytety moralne daj wyraz wyszym uczuciom, a po drugie, w odpowiedzi na ca t pomp
16

odezwali si dziaacze Ligi Polskich Rodzin, e Kuro by zdrajc podobnym do targowiczan i w zwizku z tym naley mu z tego powodu odebra order Ora Biaego (poza wszystkim, akurat cakiem bez logiki, bo skoro ju si kogo nazywa targowiczaninem, to wypada wiedzie, e wanie order Ora Biaego zdobi przed wiekami piersi wikszoci z nich, w ogle zdobi wiele nikczemnych i dla Polski szkodliwych kreatur, z caryc Katarzyn na czele; trudno poj, dlaczego III RP uznaa wanie ten order za godne jej wyrnienie, nie spieram si zreszt, moe susznie) - co oczywicie podochocio obrocw Kuronia do jeszcze bardziej pompatycznych wystpie. Sowem - zupeny cyrk. Tylko e w roku 2006 mona byo ten cyrk wymia w mediach porwnywalnych zasigiem z Gazet Wyborcz". Jeszcze kilka lat wczeniej byo to niemoliwe. Wstpniak Michnika i nastpujce po nim wyrazy poparcia rodowisk opiniotwrczych miayby moc na dugo wykluczajc paszkwilantw" i drani" z ycia publicznego. By to cyrk, ale co nam pokaza - mianowicie, jak silny jest lk michnikowszczyzny przed amaniem jej monopolu na interpretacj historii najnowszej, przed weryfikowaniem jej jedynie susznych sdw, ktre obowizyway przez kilkanacie lat. Jak wcieko i oburzenie budzi w niej fakt, e kto odwaa si zaglda w dokumenty, pyta, mwi o sprawach, ktre uczynia ona cile strzeonym tabu - mniejsza z tym, co mwi, ale e w ogle ma czelno to robi! I jest to postawa w bezwstydzie swych uzurpacji racjonalna. To nic, e publikacja w istocie nie wyrzdzaa Kuroniowi adnej szkody - tym atwiej byo wykona atak uprzedzajcy, zmobilizowa spoeczne oburzenie. Bo jeli michnikowszczyzna pozwoli, eby takie publikacje si ukazyway, to prdzej czy pniej cay mit zaoycielski III RP spruje si w diaby. (Amen.) Ale, skoro ju si wdaem w t dygresj o Kuroniu i Kiszczaku... W swojej ksice Salon - rzeczpospolita kamcw" Waldemar ysiak (poza tym, e eseista, publicysta i powieciopisarz, take znany w rodowisku bibliofil) chlubi si nabytkiem z jednego z warszawskich antykwariatw: egzemplarzem ksiki Jacka Kuronia z jego odrczn dedykacj dla Czesawa Kiszczaka. Dedykacja, ktrej faksymile zamieszcza, jest bardzo serdeczna, ale nie po to o tym pisz, eby czyni z tej serdecznoci Kuroniowi wyrzuty. Chodzi o sam fakt, e ksika ta - jeszcze za ycia i autora, i obdarowanego - znalaza si w antykwariacie. Rzecz chyba oczywista, e ksiki podarowanej nam przez czowieka, ktrego cenimy i uwaamy za osob wan, opatrzonej jego serdeczn dedykacj i podpisem, nie wyrzucamy. Ustawiamy j na pce, nawet jeli zupenie nas nie interesuje jej tre. Chyba, e jest to prezent od kogo, kogo mamy gdzie. Po roku 1989 nie tylko jeden Michnik dozna jakiego dziwacznego napadu mioci do Kiszczaka - cho u redaktora naczelnego Gazety Wyborczej" daa ona objawy zdecydowanie najmocniejsze, a do sawetnego pasowania szefa MSW na czowieka honoru". Ludzie z podziemia, ludzie jeszcze niedawno wspaniali, odwani, niezomni, odkryli nagle w swym przeladowcy nie tylko partnera kompromisu, ale czowieka godnego podania rki czy wrcz rzucania mu si na szyj. Bezpieka miaa dobrych psychologw. Ludzi, ktrych inwigilowaa latami, znaa doskonale, powicaa wiele

17

wysiku ich rozupaniu". Genera Kiszczak dobrze wiedzia, jak ze swymi partnerami rozmawia, eby osign zamierzony efekt. Ale to, jak je nazwa Michnik, poegnanie z broni" miao charakter jednostronny. Jakkolwiek oceniali starego ubeka prominentni dziaacze Solidarnoci", jakkolwiek go zapewniali, e mile ich zaskoczy, e zmienili o nim zdanie, on bynajmniej si w nich nie zadurzy. Oczywicie, odpowiada tym samym panowie, przyznaj ze wstydem, mymy was mieli za radykaw, nie docenilimy was, a wy tymczasem, i takie tam pierdzielenie. Ale w istocie rozgrywa ich cynicznie i na zimno. Niedugo po Okrgym Stole nie zawaha si opublikowa zdj - zrobionych chyba bez wiedzy fotografowanych - dokumentujcych kompromitujce byych opozycjonistw toasty w Magdalence. A podarowan mu przez legendarnego przywdc KOR i sumienie Solidarnoci" ksik z jego odrczn dedykacj szurn zaraz do antykwariatu - albo wrcz na mieci, skd dopiero wygrzeba j i sprzeda na jabola jaki menel. Ale zabrnem w dygresj. Wrmy do tego, e majtek PZPR w niczym nie przypomina majtku jakiej uczciwej, zachodniej partii. By to po prostu zodziejski up, przy gromadzeniu ktrego nie zadbano nawet o pozory przestrzegania prawa, choby tylko z gruntu niesprawiedliwego prawa peerelu. Komunistom do poowy lat osiemdziesitych w ogle by przez myl nie przemkno, e kiedykolwiek strac wadz wszak stay za nimi nieprzeliczone sowieckie dywizje. Czujc si tak pewnie, nie dbali o pozory praworzdnoci w adnej sprawie. W peerelu, eby zacz od samych ustrojowych podstaw, formalnie wadz sprawowa rzd. Ale wszyscy wiedzieli, e niczym on nie rzdzi, e wszystkie decyzje zapadaj w stosownych wydziaach KC PZPR i stamtd wysyane s do wykonu". Faktyczn gow pastwa by pierwszy sekretarz partii, zwany z ruska gensekiem. Nikomu nie chciao si tego wpisywa do jakich konstytucji, cay system wadzy w pastwie by kompletnie nielegalny, co od czasu do czasu powodowao zabawne kopoty protokolarne, kiedy, dajmy na to, gensek chcia si spotka z jakim przywdc zachodnim. Bo teoretycznie partnerem dla zachodniego premiera by premier PRL, a dla prezydenta przewodniczcy tzw. Rady Pastwa. No, ale po co miaby powany zachodni polityk spotyka si z figurantem? Formalnie, wemy inny przykad, wedug peerelowskiego prawa, stan wojenny wprowadzi moga tylko wspomniana Rada Pastwa. Ale kiedy Jaruzel rozkaza porozkleja wydrukowane wczeniej potajemnie w wojskowych drukarniach obwieszczenia, nie pofatygowa si nawet, by dla picu powyciga pajacw z tej Rady Pastwa z ek, zebra gdzie na chwil i kaza im podnie rce za" - ba, nawet eby ich, formalnie najwaniejszych ludzi w pastwie, o tym, co jakoby zdecydowali, poinformowa, cho ich pod owymi obwieszczeniami podpisa. Stan wojenny by cakowitym bezprawiem, powtrzmy to jeszcze raz, nawet w wietle prawa peerelowskiego! Pewne starania o formy podjli komunici dopiero potem, w schykowym okresie swej wadzy. Na przykad peerelowski pseudosejm dosta do przegosowania (i oczywicie przegosowa, jak wszystko, co dostawa) ustaw legalizujc Sub Bezpieczestwa, ktra przez cay czas peerelu funkcjonowaa bez jakiejkolwiek podstawy prawnej. Ten wczesny nagy przypyw praworzdnoci pozostawi po sobie trway lad, jakim jest istnienie do dzi w pracach IPN zupenie sztucznej cezury,

18

rozbijajcej badania archiww na okres do 1983 roku i pniej, cho w owym 1983 roku nie zdarzyo si naprawd nic, poza wyprodukowaniem wistka papieru.

***
Nieboszczka PZPR bya w sposb oczywisty odpowiedzialna za szereg nieprawoci. Jeli kto nie podziela ostronoci Mazowieckiego i zbudowania w Polsce normalnego pastwa prawa spodziewa si nie kiedy tam hen, ale w przyszoci realnie okrelonej, musia bra pod uwag, e ofiarom tych nieprawoci wypadnie wypaci jakie zadouczynienia. Trudno byo sobie wyobrazi bardziej godziwe wykorzystanie majtku nagrabionego przez komunistw, ni uycie go na rekompensaty dla ich ofiar. Poza tym, jeli mwio si - a w sowach nikt temu nie zaprzecza - e w Polsce bdzie budowana demokracja wedug wzorcw zachodnich, to byo oczywiste, e powstan niezbdne w takiej demokracji partie polityczne. A te potrzebuj do swej dziaalnoci pewnej bazy, ktra w kraju biednym nie powstanie sama, z dnia na dzie. Niektrzy uznaj, e partie, jako instytucje penice w spoeczestwie demokratycznym wak misj, zasuguj na wsparcie ze rodkw publicznych - kierujc si tym przekonaniem, przyjto ostatecznie w III RP ustaw przyznajc partiom politycznym fundusze wypacane z budetu pastwa, i nie syszaem wtedy adnego sowa krytyki takiego rozwizania e strony Adama Michnika. Czy, na przykad, ze strony wspomnianego przed chwil Aleksandra Halla, ktry w rzdzie Mazowieckiego odegra aosn rol ministra oficjalnie do spraw kontaktw z partiami politycznymi, w rzeczywistoci zajmujcego si gwnie przeciwdziaaniem ich powstawaniu, a jeli ju mimo wszystko powstaway, pilnowaniem, by nie miay adnych rodkw do dziaania. Jeli wic partie zasuguj na wsparcie ze rodkw publicznych - to zamiast nakada na ten cel haracz na spoeczestwo, chyba bardziej sprawiedliwie byoby podzieli pomidzy nie pienidze, lokale i tytuy prasowe nieboszczki PZPR? Ale majtek po PZPR przeja jej spadkobierczyni - Socjaldemokracja Rzeczpospolitej Polskiej, partia utworzona na tym samym, ostatnim zjedzie PZPR, na ktrym, pord rnych mao istotnych deklaracji, przyjto take uchwa o przekazaniu SdRP wszystkich dbr byej Kompartii. Ta decyzja nie musiaa by przez woln Polsk szanowana. Mona j byo podway z wielu powodw, poczwszy od pochodzenia owego majtku z kradziey, skoczywszy na wtpliwej legalnoci samego zjazdu, w wyborze delegatw na ktry uczestniczya, wedle niezalenych od samej PZPR danych, niewielka cz czonkw, mniejsza od wymaganej statutem. Bo do chwili, gdy przygotowania do zjazdu si zaczy, liczna jeszcze przed paroma miesicami partia zdya si w obliczu wyborczej klski oraz katastrofy realnego socjalizmu" w krajach ociennych po prostu rozbiec i wikszo jej mas czonkowskich" wstydliwie trzymaa si od wszelkich partyjnych ceremonii z daleka. Mona wic byo majtek PZPR skonfiskowa bez ogldania si na pretensje jej aparatczykw, wieo przemalowanych na socjaldemokratw. Jeliby si chciao, rzecz jasna. Cz posw Solidarnoci" chciaa i uwaaa to za oczywiste. Jestemy wic na sali sejmowej, 28 kwietnia 1990 roku, trwa debata nad projektem upastwowienia majtku byej PZPR i na sejmowej trybunie staje pose OKP, Adam Michnik. Wygasza z niej improwizowan, pen pasji mow, ktra okae si jednym z

19

waniejszych punktw debaty publicznej po roku 1989. Sam Michnik zreszt od razu j za tak uznaje, bo dwa dni pniej mow t przedrukowuje Gazeta Wyborcza", opatrujc j tytuem - arcymichnikowym! - Nie bd walczy broni nienawici".

* * *
Od razu, kiedy tylko zaczem gromadzi pierwsze notatki do tej ksiki, stan przede mn problem, jak wiele cytowa z Michnika, na ile konkretnie wdawa si w polemiki z jego tekstami. Materiau do takich polemik byoby bardzo duo. Waciwie mona by cytatami rozmaitych publicystycznych wystpie Michnika oraz krytycznymi komentarzami do nich wypeni cae opase tomiszcze. Tylko e lektura takiego tomiszcza byaby rwnie nudna, jak czytanie kolejnych ksiek redaktora naczelnego Wyborczej", i zapewne znalazoby si do tej pracy rwnie niewielu chtnych. A o wsparcie finansowe z Ministerstwa Kultury nie mam zamiaru si ubiega. Przyjem wic zasad, e bd cytowa tylko tyle, ile jest niezbdne. Zainteresowani caoci tekstw (jeli takowi si znajd, cho wtpi) bez trudu znajd je sami. Wystpienie, o ktrym tu mowa, potraktuj wyjtkowo obszernym omwieniem z uwagi na jego szczegln rol w historii owej choroby umysowej, nazywanej tutaj michnikowszczyzn. Zaczyna je pose Michnik od sprawy rent i emerytur - bo akurat kwestie majtku byej PZPR oraz nowej ustawy emerytalno-rentowej omawiano dzie po dniu. Nawiasem mwic, podczas dyskusji o emeryturach i rentach pose Michnik, wesp z Jackiem Kuroniem, bardzo aktywnie (i skutecznie) broni byych funkcjonariuszy przed prb odebrania im emerytalnych przywilejw. Zwrcie Pastwo uwag: chodzio o odebranie PRZYWILEJW. Nikt nie postulowa, by aparatczykom, milicjantom czy ubekom zabra emerytury w ogle - a tylko, by zrwna je z innymi. Nikt nie chcia, eby ich traktowano gorzej ni pozostaych obywateli - a tylko, by zaczto ich traktowa tak samo. Postulowano jedynie zerwanie z reimow zasad, wedug ktrej ludzie wadzy wynagradzani byli emeryturami znacznie wyszymi ni ci, ktrzy przepracowali ycie uczciwie i nie wysugiwali si komunie. Postulowano likwidacj jednego z tych przywilejw, ktry mieszkacw pastwa rzekomej sprawiedliwoci spoecznej" dzieli na lepszych i gorszych - a wic postulowano powrt do tego, co stanowi cywilizacyjny standard. Ale teraz, wracajc do tamtej dyskusji, Michnik nie wspomina o meritum sprawy. Przypomina tylko gosy bo i takie si w niej odezway, gwnie ze strony dziaaczy reimowego OPZZ - domagajce si radykalnego podniesienia wypacanych rent i emerytur od zaraz. Bez trudu wykazujc, e takie dania, nieliczce si z realnymi moliwociami ledwie zipicego pastwa, s nieodpowiedzialne, stawia je na jednej paszczynie z daniem nacjonalizacji mienia po PZPR stwierdzeniem, e w jednym i drugim nie chodzi o prawo, ale o zdobycie taniej popularnoci. To podoba si ludziom... Jest to klasyczny zastpczy konflikt. Jest to klasyczny sposb zdobywania dla siebie popularnoci tam, gdzie o t popularno jest trudno".

20

Odnotujmy t retoryczn sztuczk, jedn z tych, ktr Michnik i jego totumfaccy bd stosowa z zamiowaniem przez wiele lat. Na zdrowy rozum - c niby ma piernik do wiatraka? Populistyczne danie posa X z OPZZ, eby od zaraz podnie wszystkie emerytury i renty dwukrotnie, z daniem posa Y z OKP, eby odebra postkomunistom nieprawnie zgromadzony majtek, w oczywisty sposb nie maj przecie ze sob nic wsplnego. Ale to niewane. Wane, e porwnanie z tym pierwszym od razu skutecznie deprecjonuje tego drugiego. Nie sposb zliczy, ile razy w ten prosty sposb bdzie zniesawia Gazeta Wyborcza" politykw czy publicystw, ktrzy czym si jej nara. Jeli kto, powiedzmy, zaprotestuje przeciwko nazywaniu Auschwitz polskim obozem mierci", to dyurny moralista Gazety Wyborczej" odpowie w jednym tekcie jemu i Bernardowi Tejkowskiemu, goszcemu, e ydzi s wszdzie i zajadle knuj przeciwko Polsce. Jeli kto inny skrytykuje zbyt lamazarnie prowadzone reformy gospodarcze, ta sama gazeta wymieni go w artykule dajcym zbiorowo odpr krytykom Leszka Balcerowicza, na konkretnym przykadzie pogldw senatora bredzcego o masoskim spisku, majcym na celu zniszczenie naszego kraju, i o wrogach Polski, panach Jeffreyu i Sachsie". Gdybym ja, pose, wystpujc wczoraj, optowa za podwyszeniem rent i emerytur i obnieniem wieku emerytalnego, podobaoby si to moim wyborcom. I gdybym dzi przemawia za cakowit likwidacj majtku po byej PZPR - te spodobabym si moim wyborcom", konkluduje Michnik. Po tej ekspozycji sytuacja jest jasna, przynajmniej z punktu widzenia etyki. Z jednej strony populici, ktrzy szukaj atwej popularnoci, z drugiej - Michnik, ktry na takie pokusy nie idzie. Czas na kolejn retoryczn sztuczk, rwnie ze staego Michnikowego repertuaru: Co tyczy si rzeczywicie wstrzsajcych przykadw, o ktrych mwili koledzy posowie: jestem zdania, e w kadej konkretnej sprawie powinna by otwarta droga do sprawiedliwoci. Natomiast jednym aktem nacjonalizujc ten majtek, my t wanie drog blokujemy". Przypomina mi si, gdy to cytuj, czytana w dziecistwie powie, w ktrej stary oszust wyjania modemu, e aby ukra z kocielnej tacy talara, trzeba najpierw rzuci na ni denara. Deklarowanie si oglnie po stronie tej wanie idei, ktr zwalcza, powtarza si w polemikach Michnika i jego ludzi regularnie. Oczywicie, komunistyczne zbrodnie trzeba rozliczy, oznajmia Michnik, by potem na czterech penych kolumnach mnoy trudnoci, ktre to uniemoliwiaj, etyczne wtpliwoci i argumenty praktyczne przeciwko takiemu rozliczeniu przemawiajce. Ludzie, ktrzy dopuszczali si nieprawoci, powinni zosta ukarani, oznajmia na wstpie - ale... I po tym ale" zajmuje si przez cay tekst ju tylko wzywaniem na wszelkie moliwe sposoby, aby prb ich karania zaprzesta. Jacek Kuro, mistrz i przyjaciel Michnika, podobn zasad uj w gonym pniej powiedzonku o stadzie mustangw. Stada mustangw, mia powiedzie, nie mona zatrzyma, stajc mu na drodze - trzeba zrcznie wskoczy jak najwikszemu mustangowi na kark, i pdzc wraz z caym stadem, z wolna, od rodka, zmienia kierunek, w ktrym ono biegnie. Widziano w tym powiedzonku metafor strategii politycznej, jak grupa Kuronia i Michnika zastosowaa wobec Solidarnoci". Ale oddaje ono take szersz, nie tylko polityczn filozofi dziaania lewicy laickiej"; w minionym pitnastoleciu zaznaczya ona zreszt wyranie istotn mentaln odmienno
21

pomidzy ludmi michnikowszczyzny a tak zwan niepodlegociow centroprawic. Podczas gdy pierwsi stale kombinowali, gdzie by tu si jeszcze wkrci i co przestroi na swoj mod, gwn trosk tych drugich byo, od kogo by si tu jeszcze demonstracyjnie odci i kogo pryncypialnie potpi. Wstrzsajcym przykadom" niesprawiedliwoci, podawanym przez gonicych za tanim poklaskiem przeciwnikw, zaprzeczy w oczy nie sposb i pose ziemi bytomskiej nawet tego nie prbuje. Bierze je w nawias, i gdyby by mwc mniej w retoryce wywiczonym, odsunby po prostu na bok: wymierzeniem sprawiedliwoci... przepraszam, nasz mwca wspomina tylko, arcyostronie, o otwarciu drogi" do sprawiedliwoci - w konkretnych sprawach zajmiemy si osobno. Ale Michnik poczyna sobie sprytniej. Oto, oznajmia, e wanie nacjonalizujc majtek po byej PZPR ow drog do sprawiedliwoci zamykamy. Dlaczego? A bo tak. Michnik nie fatyguje si, eby sw zdumiewajc tez jako uargumentowa. Po prostu, istnienie jednego aktu", jeliby prawodawca taki przyj, zamyka drog do rozwiza szczegowych. Tak Michnik mwi i musicie mu wierzy. Po pierwsze dlatego, e jeli nie wierzycie, to jestecie po stronie prymitywnego populizmu, przeciwko szlachetnej wielkodusznoci - to ju zostao wyjanione na wstpie i zostanie jeszcze dobitniej wykazane za chwil. A po drugie dlatego, e jeli nie uwierzycie i zaczniecie spraw bra na rozum, dojdziecie nieuchronnie do wnioskw zdumiewajcych. Jeli jednym aktem nacjonalizujc" majtek PZPR zamyka si drog do sprawiedliwego osdzenia nieboszczki Kompartii, to, logicznie, na przykad, przyjmujc jedn ustaw kodeks karny, zamyka si drog do wymierzenia sprawiedliwoci wszelkiej maci zodziejom, bandytom i oszustom. To znaczy, e zamiast jedn ustaw wprowadza zasad, i, dajmy na to, kto dziaajc umylnie w zamiarze osignicia zysku pozbawia kogo innego ycia, podlega karze pozbawienia wolnoci od 10 lat do doywocia, powinnimy kad spraw kadego konkretnego zbrodniarza traktowa osobno, i otwiera mu drog do sprawiedliwoci - w oparciu o Bg jeden raczy wiedzie co. To znaczy, dojdziecie wtedy do jedynego logicznie moliwego wniosku, e Adam Michnik po prostu bredzi. Ale moe bredzi szczerze, spyta kto. Moe naprawd uwaa, e jedn ustaw nie mona zaatwi spraw skomplikowanych, e to by byo za proste... Wtpi, by takie pytanie pado, ale na wszelki wypadek wspomnijmy, e jeszcze w tym samym roku 1990, w numerze Gazety Wyborczej" z 13 grudnia, Adam Michnik zaapeluje o uchwalenie oczywicie, e jednym aktem", bo jake by inaczej - ustawy o abolicji dla winnych wprowadzenia stanu wojennego... pardon, dla architektw" stanu wojennego. Michnikowszczyzna ju wtedy nie moe wykrztusi w tym kontekcie sowa winni" czy odpowiedzialni", musi dokonywa leksykalnych amacw, jakby stan wojenny by paacem. Jeli nacjonalizacja majtku byej PZPR miaa zamkn drog do sprawiedliwoci w konkretnych wypadkach, to czy abolicja, przyjta zanim nawet

22

rozpoczto jakie powaniejsze badania archiww, nie zamknaby drogi do sprawiedliwoci w tysicach konkretnych spraw z tego okresu? Wic logicznie dochodzimy do wniosku, e redaktor naczelny Gazety Wyborczej" nie tylko bredzi, ale bredzi cynicznie. O nie, kochani. Do takiego wniosku oczywicie doj nie moemy, stop, w ty zwrot! Adam Michnik bredzi nie moe, a ju zwaszcza cynicznie. Adam Michnik jest wielkim czowiekiem, autorytetem moralnym, bohaterem podziemia, laureatem niezliczonych tytuw honorowych, nagrd i medali, et cetera, et cetera. Wic jeli zastanowienie nad tym, co mwi, ma kogo doprowadzi do takich wnioskw - to znaczy, e nie wolno si zastanawia. Wyczcie swoje mzgi, zcie rce do oklaskw - tak si wanie rodzi michnikowszczyzna - i suchajcie dalej. Dalej Michnik wraca do kwestii etycznych. Przypomina, e jedno z hase goszonych przez Lenina brzmiao grab zagrabione" - przy okazji wzmiankujc, e Lenina czyta, siedzc w wizieniu. A trudno uwierzy, e syn dwojga ideowych komunistw, sam w dziecistwie zafascynowany pismami klasykw tej ideologii i szukaniem w niej, czy raczej pomidzy ni, a praktyk jej realizowania, sprzecznoci, do czytania pism Lenina wzi si dopiero wtedy, kiedy go za owe wyszukiwanie sprzecznoci zamknito. Wic nawet w takim na pozr przypadkowym napomknieniu widziabym raczej przemylan retoryk, jeszcze jeden sposb na zaznaczenie, e oto w osobie Adama Michnika midzy innymi mczennika walki z komunizmem - szlachetno staje przeciwko niskim pobudkom ludzi kombinujcych, jak by tu si atwo przypodoba wyborcom. Zreszt chwil pniej rozjuszony mwca idzie ju na caego: Ja znam ten jzyk [zwolennikw nacjonalizacji majtku po PZPR - RAZ], Wysoka Izbo. To jest jzyk komunistycznego egalitaryzmu (...) I chc powiedzie, Wysoka Izbo, e w niektrych gosach (...) z przeraeniem usyszaem ten ton, ktry syszaem w prokuratorskich przemwieniach wtedy, kiedy sam siedziaem na awie oskaronych". Patrzcie Pastwo, jaka przewrotka! Oto postawiony zostaje znak rwnoci pomidzy komunizmem a antykomunizmem. To ju nie zodziej jest zy - zy jest ten, kto chce zodziejowi odebra. Znam ten ton bardzo dobrze, bardzo si go boj, i wiem, czego si boj" - cignie Michnik. O tym strachu za chwil, teraz dalej: byem aresztowany i zatrzymywany wiele razy. Mnie nie trzeba tumaczy, e komunizm to nic dobrego i mnie nie trzeba przeciwko komunistom agitowa. Ale wanie z tej perspektywy chc powiedzie, e w niektrych gosach, o czym mwi z blem, usyszaem co, co bym nazwa antykomunizmem jaskiniowym. Ja jestem antykomunist i jako antykomunist tej jaskiniowoci si boj". Tak wic okazuje si, e s dwa antykomunizmy. Ten dobry i ten jaskiniowy", przy czym o tym, ktry jest ktry, decyduje Adam Michnik, na mocy swojej martyrologii. Nawet tylko na podstawie tego jednego wystpienia mona zauway, czym si rni antykomunizm dobry od zego. Zy jest w wystpieniach, gdzie si PZPR miesza z botem, przyrwnuje do katyskich mordercw, mwi si, e byli gorsi ni Hitler". Z takimi deklaracjami Adam Michnik nic wsplnego nie ma i nie chce mie".

23

W Gazecie Wyborczej" przez ostatnie szesnacie lat wiele napisano o neofaszystach, z rnych przyczyn znacznie wicej, niby to wynikao z rzeczywistych rozmiarw zjawiska. Ani razu nie przyszo jej naczelnemu ani jego podwadnym do gowy, eby byo co zego w przyrwnywaniu naziola do esesmanw, ktrzy zaganiali ydw w Auschwitz do komr gazowych. Jeli jaki gupi gwniarz zakada opask z emblematami SS albo koszulk ze swastyk, jeli wyciga ap w nazistowskim pozdrowieniu i krzyczy Heil Hitler", to wydaje si oczywiste, e sam podpisuje si pod tradycj wszystkich zbrodni dokonanych przez ludzi, ktrzy nosili te emblematy i pozdrawiali si w taki sposb. Ale tu oto okazuje si, e dla Adama Michnika czowiek, ktry robi karier w aparacie partii komunistycznej, ktry podpisa si w tym celu pod ideologi majc na sumieniu i Katy, i Wielki Gd, i niezliczon liczb innych zbrodni, ktry, mao tego, jako funkcyjny czonek PZPR uczestniczy w zaprzeczaniu tym zbrodniom, i zacieraniu prawdy o nich (co kady kodeks karny wiata uzna za tzw. wspudzia po fakcie) - nie moe by do oprawcw z Katynia przyrwnywany. Bo to przejaw mentalnoci jaskiniowej! I by jaskiniowcw do cna pognbi, rzuca im Michnik w twarze: w stanie wojennym, po 13 grudnia i siedzc w kryminale, ja nie byem a tak ostrony, ebym dzisiaj musia by a tak odwany". W sztuce retorycznej michnikowszczyzny chwyt, jakiego tu uywa Michnik stwierdzajc jestem antykomunist" jest bliski omawianej ju sztuczki z pozornym przyznawaniem zwalczanym tezom susznoci, po to, by wiarygodniej zabrzmiay zgaszane wobec niej wtpliwoci i obiekcje. Kiedy michnikowszczyzna rozpocznie niedugo pniej kampani oskare przeciwko Kocioowi, alarmujc przed szykowanym nam jakoby pastwem wyznaniowym" na wzr Iranu Chomeiniego, niemal kady z autorw biorcych udzia w tej kampanii zaznacza bdzie, e on te jest wierzcym katolikiem, i wanie dlatego, z katolickich pozycji, potpia zaanangaowanie Kocioa w ycie publiczne. O tym zreszt jeszcze par sw za chwil - na razie skoczmy z analizowanym wystpieniem. Wypada zauway, e w politycznym sporze z Michnikiem znaleli si w roku 1990 ludzie, z ktrych wielu w wizieniach spdzio nie mniej czasu od niego, nawet jeli mniej wyranie byo to odnotowywane przez zachodnie media i Woln Europ". Przypisanie przeciwnikom, e dzi s wobec komunistw odwani, bo wtedy, gdy trzeba byo odwagi, oni byli ostroni", byo wic zagraniem, mwic delikatnie, w oczywisty sposb nieuczciwym. Ale nie ma si co szczypa i sili na delikatno. Mona by, gdyby Michnik, do czego zawsze mia tendencj, po prostu zapdzi si i w polemicznym ferworze tak akurat paln. Ale i ten wtek z cytowanego przemwienia bdzie potem przez michnikowszczyzn wielokrotnie powtarzany: ci, ktrzy dzi s przeciwko komunistom, to tchrze, nic w peerelu nie zrobili, a teraz niewczesnym radykalizmem lecz swe kompleksy. To druga albo i trzecia brygada". Radykaowie ostatniej godziny". Ci, ktrzy si na prawdziw bitw spnili, i teraz chc si pastwi nad bezbronnymi jecami. Prawdziwi bohaterowie oporu, jak Adam Michnik, dzi s z byymi komunistami w przyjani.

24

No c, przekartkujmy dziea Michnika, szukajc konkretnych nazwisk jego wrogw. Antoni Macierewicz - cokolwiek o nim sdzi, to on przyjmowa Michnika i Kuronia do KOR, a nie odwrotnie. Jan Olszewski, obroca w niezliczonych procesach dziaaczy opozycji. Krzysztof Wyszkowski, niestrudzony dziaacz Wolnych Zwizkw Zawodowych. Zbigniew Romaszewski, dziaacz KOR nie mniej zasuony od przywdcw lewicy laickiej". Kornel Morawiecki, przywdca najintensywniej przeladowanej przez bezpiek Solidarnoci Walczcej"... Kto gosi pogldy, przypisane przez michnikowszczyzn tym, ktrzy teraz s odwani, bo kiedy byo trzeba, byli ostroni? Anna Walentynowicz, Andrzej Gwiazda, Piotr Naimski, Kaczyscy, Rokita, Szeremietiew, Niesioowski - musz wylicza dalej? No dobrze, mamy wic antykomunizm zy, jaskiniowy, ktry chce, by majtek po nieistniejcej ju PZPR, ktry prawem kaduka uznaje za wasny utworzona przez jej byych liderw SdRP, sta si wasnoci niepodlegej Polski. A ten dobry? Cofnijmy si o par akapitw: Suchajc tych gosw [tych jaskiniowych - RAZ] cay czas zastanawiam si, czy prawd jest to, co przez tyle lat o nas mwili komunici - e podstawowym celem naszej politycznej aktywnoci jest zlikwidowanie przeciwnika. Ja wierzyem, wierz i bd wierzy, e jest to nieprawda, e mymy si nie po to angaowali. Ja wierzyem i wierz, e w tej nowej rzeczywistoci, ktrej budowa zostaa zapocztkowana na zasadzie kompromisu politycznego - a wszyscy, ktrzy w tej sali jestemy, ten kompromis aprobowalimy - ot jest miejsce dla wszystkich". Bodaj najbardziej tajemniczy i obfity w implikacje fragment caego wystpienia, wart osobnego rozdziau. Przyjdzie nam do pojawiajcych si tu wtkw wraca w dalszej czci ksiki. Na razie krtko o tym, co na samym wierzchu. Modszemu czytelnikowi trzeba wyjani, e, istotnie, staym wtkiem komunistycznej propagandy byo oskaranie opozycji o to, e chce wadzy i e jest przeciwko socjalizmowi (to zabawne, ale sowo komunizm" byo w oficjalnym jzyku peerelu niemile widziane, zapewne jako zbyt znienawidzone w spoeczestwie; oficjalnie mwio si tylko o socjalizmie). Dziwne to oskarenia" z dzisiejszego punktu widzenia. Wiadomo, e po to istnieje opozycja, aby dy do przejcia wadzy. Wiadomo, e ludzie, ktrzy wayli si stan do walki z totalitarnym, zbrodniczym reimem, marzyli o tym, eby ten totalitaryzm upad - cho nie mieli na to nadziei i sw dziaalno traktowali bardziej w kategoriach moralnego sprzeciwu, dochowania wiernoci, herbertowskiego dania wiadectwa". Niemniej, w ustrojowym absurdzie, w ktrym wystpowanie przeciwko narzuconemu Polsce ustrojowi, przeciwko konstytucyjnemu sojuszowi" ze Zwizkiem Sowieckim i rwnie konstytucyjnemu monopolowi wadzy partii komunistycznej samo w sobie byo z mocy prawa przestpstwem, eby nie wyldowa w turmie od razu, trzeba byo way sowa i deklaracje - udawa, e si krytykuje tylko wypaczenia" i nie zamierza obala ustroju", a ju zwaszcza si. Kady wiedzia, e to teatr, ale propaganda peerelu traktowaa te swoje oskarenia bardzo powanie. I do pewnego stopnia byy one powane, bo ich wysunicie na amach Trybuny Ludu" z reguy oznaczao, e zaatakowanemu przygotowywano ju proces z wiadomym z gry wyrokiem.

25

Ale oczywicie nikt si tym kamuflaem nie przejmowa. I oto nagle, po roku 1989, ju w wolnej Polsce, byy wizie polityczny i byy czonek KOR traktuje t propagand powanie, tak, jakby za czasw peerelu denie do cakowitego wyeliminowania z ycia publicznego PZPR (bo przecie nie chodzi tu o fizyczn likwidacj czonkw tej partii, tylko o likwidacj" polityczn) rzeczywicie byo czym zym. Tak zym, e podejrzenie, i komunici mogli mie racj, najgbiej Michnika zasmuca. Nie, nie po to istniaa opozycja, nie po to si w ni angaowalimy, eby komunistw odsun od wadzy, ale po to, eby w lepszej Polsce dla wszystkich, take dla nich, znalazo si miejsce. Niejednemu dziaaczowi antykomunistycznej opozycji - a szczerze mwic, poza grup wsppracownikw i przyjaci Michnika, kademu - na taki tekst musiaa ze zdumienia opa szczka. Bo oto wyszo na to, e cay antykomunizm przed Okrgym Stoem by zwyk lip. e krzyczano precz z komun", ale naprawd znaczyo to tylko, eby komuna troch si posuna i dopucia krzyczcych do wsppracy. Oto ten dobry" antykomunizm, niejaskiniowy". Antykomunizm zakadajcy otwarcie na komunistw, wspprac z nimi, a w tym konkretnym przypadku - obron ich przywilejw majtkowych przed niesusznymi roszczeniami takich, ktrzy by chcieli z peerelem zerwa cakowicie. Czyli nie aden antykomunizm", tylko, mwic jzykiem niezakamanym, kolaboracja. O tyle szczeglna, e niewymuszona, jak to w peerelu bywao - wemy jako przykady choby taki Pax", Koo Poselskie Znak" albo utworzon przez Jaruzela w 1986 roku Rad Konsultacyjn - przekonaniem, e w obliczu sowieckiej przemocy i ustale z Jaty trzeba si jako z reimem dogada, eby jak najwicej, ile si da, dla Polski ocali. Tym razem propozycja wsppracy zoona zostaje komunistom przetrconym, i przede wszystkim - pozbawionym decydujcego dotychczas o wszystkim wsparcia Wielkiego Brata". Adam Michnik - sdzc, e czyni to z pozycji siy - wyciga do komunistw rk nie dlatego, e stoi za nimi kilkadziesit sowieckich dywizji, niezliczone gowice atomowe i cay powojenny podzia wiata, w ktrym zwyciskie mocarstwa raczyy potraktowa naiwnych Polaczkw jako nawz dla hodowanej wsplnie ze zbrodniarzami z Kremla rolinki wiatowego Pokoju. Wyciga do nich rk, aby ich podnie, pomc si pozbiera, ochroni i uratowa przed zepchniciem ze sceny politycznej wolnej Polski. Powici temu kilka nastpnych lat gorczkowej aktywnoci. Dlaczego to robi? Po szesnastu latach nietrudno na to pytanie odpowiedzie. Ale w swoim sejmowym wystpieniu z 28 kwietnia 1990 roku Michnik mwi tylko: idzie mi tutaj o zasady". I powtarza raz jeszcze: idzie mi o etyk polityczn. Idzie mi o t etyk dlatego, e syszaem wczoraj i dzi gosy nasycone nienawici". Po prostu - on, Michnik, nie bdzie walczy broni nienawici. On nienawi odrzuca. Tak, jak kiedy z pozycji moralnych rzuca wyzwanie reimowi, wiedzc, e zapaci za to przeladowaniami i wizieniem, jak kiedy w imi racji etycznych nie waha si w oczy (no, bez przesady - listownie, niemniej nader pryncypialnie) nawsadza samemu generaowi Kiszczakowi, siedzc u niego w wizieniu, tak oto, w imi tych

26

samych etycznych racji, idzie na kolejn wojn - przeciwko nienawici. Przeciwko jaskiniowemu antykomunizmowi", ktrego si boi. Zwrcie Pastwo uwag na to cige podkrelanie odczuwanego strachu. Jake znakomicie ustawia to retorycznie sytuacj. Od razu znika obraz rzeczywistoci - e Michnik staje po stronie tych, ktrzy w OKP rozdaj karty, przeciwko tym, ktrzy si w nim nie licz, e dysponent najpotniejszej propagandowej tuby owego czasu miady oskareniami o podo tych, ktrzy nie maj gosu, e staje po stronie posiadaczy i dysponentw nieograniczonej kasy, przeciwko, z przeproszeniem, goodupcom, ktrych jeszcze dugo nie sta bdzie nawet na porzdny powielacz, na ktrym mogliby rozpowszechnia swoje jaskiniowe pomruki. Adam Michnik boi si, i to ten strach zmusza go, by stan, samemu nad t koniecznoci bardzo bolejc, przeciwko mrocznej, potnej sile - nienawici. Jakie to dla michnikowszczyzny charakterystyczne! Zreszt, cae to przemwienie jest wanie bardzo charakterystyczne. I dlatego pozwoliem sobie tak dugo zajmowa nim uwag Czytelnika. Bo nie byo to wcale pierwsze wystpienie Michnika w obronie komunistw, nie by to pierwszy atak na byych kolegw i opozycji, ktrzy nagle stali si jego miertelnymi wrogami. Nie by to publiczny debiut nowego Michnika", ktry ju wczeniej zdoa wprawi w zdumienie wielu takich, co znajc legend Michnika - dynamitarda, uwaali go za zaciekego wroga komunizmu. Sowem, nie bya to inauguracja michnikowszczyzny. Ale bya to, niejako, michnikowszczyzna w piguce. Byo w tym sejmowym przemwieniu wszystko, co dla niej najbardziej typowe - i w warstwie meritum, i w stylu. Wanie dlatego warto byo ten zapis choroby" zacz wanie od niego. A na zakoczenie Michnik szaruje ju na caego: I chc powiedzie jeszcze, e nie jestem i nie chc by adwokatem PZPR i tego, co z PZPR zostao". Paradne! Oto przez wiele minut pose Adam Michnik broni PZPR i tego, co z PZPR zostao - i na koniec powiada, e wcale jej nie broni i nie zamierza tego robi. A potem przez wiele lat przy kadej moliwej okazji, z godnym lepszej sprawy uporem i zapaem, robi wanie, ni mniej, ni wicej, tylko za adwokata PZPR i tego co z niej zostao. Niejaki major (pisaem ju o nim w Polactwie", ale tak tutaj ta anegdota pasuje, e musz j powtrzy), komendant Szkoy Podchorych Rezerwy, w ktrej przyszo mi w roku 1988 odwala zaszczytny obowizek obrony ludowej ojczyzny", zapad w mojej pamici zdaniem z porannego apelu, po tym, jak jeden - sownie jeden - podchory uchlawszy si dosta mapy i nieco zdemolowa obiekt. Za kar caa szkoa w nadchodzcym miesicu nie dostanie przepustek", oznajmi, i na jednym oddechu doda: I nie jest to adna odpowiedzialno zbiorowa!". Nie, oczywicie. Jak si stu chopa karze za pijastwo jednego, to absolutnie nie jest to odpowiedzialno zbiorowa. Jak kto broni czonkw byej PZPR przed utrat przywilejw, jakie im zaprzedanie si czerwonej mafii przynioso, to wcale nie jest

27

adwokatem tego, co z PZPR zostao. A za rzeczy pozostawione w szatni szatniarz nie odpowiada. W kadym cywilizowanym kraju kogo, kto by si posugiwa tego rodzaju argumentacj, zbyto by wzruszeniem ramion, a moe nawet odesano na leczenie psychiatryczne. Ale nie w kraju, po ktrym przejecha si walec komunizmu, i ktrego elity przez p wieku, mozolnie, to kijem, to marchewk, przyuczano i wdraano do sztuki dwjmylenia. Jak nazyway si pastwa komunistyczne? Przypomn: nazyway si demokracjami ludowymi". Pomimy, e to nonsensowna tautologia; przede wszystkim byo to najbezczelniejsze w wiecie kamstwo. Ale w komunizmie wszystko byo takim wanie kamstwem, i kto mia szczcie w nim nie y, nigdy nie zrozumie, do jakiego stopnia zakamano w nim znaczenia sw. Komunici nazywali si siami demokratycznymi" w odrnieniu od imperialistw, a w napadach ostrzejszej retoryki faszystw, czyli wyznawcw wszystkich nurtw politycznych mieszczcych si w prawdziwej demokracji. Komunici nie budowali w Polsce komunizmu, skde znowu, ani nawet socjalizmu - oni tu budowali wanie Polsk demokratyczn", w przeciwiestwie do przedwojennej Polski sanacyjnej. Kiedy pod koniec lat czterdziestych niszczono po kolei wszystkie niezalene od reimu organizacje, jednoczc" je przymusowo pod zarzdem Partii, i to take nazywao si demokratyzacj". Kiedy Jaruzelski rzuci czogi, by zmiady prb upomnienia si o wolno dla Polski, nie mwi, e broni komunizmu, tylko niepodlegoci. Zbrojc si na potg i krelc plany nagego, zmasowanego ataku na zachodni Europ, komunici walczyli o pokj". Walka o pokj wymierzona bya gwnie w zagroenie atomowe - jego likwidacji suy miao uycie w tym ataku z zaskoczenia setek gowic jdrowych rnej siy, uprzedzajce ruch wojsk i otwierajce dla nich dogodne do przejcia pogorzeliska. Kiedy genera Kiszczak nagradza pracownikw resortu, ktrzy spreparowali lipne dowody, jakoby Grzegorza Przemyka pobili miertelnie sanitariusze, a nie milicjanci, to nagradza ich za zasugi dla penego ujawnienia prawdy" o tym zdarzeniu. Napisaem na wstpie tego rozdziau, e w roku 1990 pewne rzeczy byy oczywiste". Powinienem oczywicie doda - dla niektrych. Dla wtajemniczonych. Tych, ktrzy chcieli wiedzie, ktrzy nie poddawali si powszechnemu zakamaniu, szukali sw prawdziwych. Teraz przyszed moment, eby przywrci sowom ich prawdziwe znaczenia. eby odkama polszczyzn potoczn, i t uywan w mediach, i t rozbrzmiewajc w biurach, sklepach i fabrykach. Sprawi, e niewola bdzie nazywana niewol, kradzie kradzie, a drastwo drastwem, e znikn z jzyka rozmaite komunistyczne potworki, w rodzaju wypadkw grudniowych" czy wydarze radomskich". To si nie stao. Zamiast uzdrowienia jzyka publicznej debaty przysza michnikowszczyzna i zrobia to samo, tylko po nowemu. Postulat postawienia przestpcw przed sdem sta si polowaniem na czarownice". Sprawiedliwo zemst, a domaganie si jej - nienawici. Gniew - frustracj. Prby tworzenia normalnego systemu partyjnego i danie wolnej dyskusji, prawa do sporu, bez ktrego o wolnoci i demokracji mowy by nie moe, nazwano polskim piekem". A biurokratyczny, przeregulowany system gospodarczy, niedajcy obywatelom rwnych praw ani swobody realizowania swych pomysw - dzikim kapitalizmem".
28

Dotykam tu samej istoty tego, co nazywam michnikowszczyzn. Oto w krytycznym momencie, gdy wali si system oparty w znacznej czci na zaganiu poj - ogromna cz polskiej inteligencji ochoczo przyjmuje za swj jzyk nie mniej zakamany, w analogiczny sposb nazywajcy czarne biaym, a biae czarnym. Dlaczego to si mogo uda? O tym jest caa ta ksika. Na razie ograniczmy si do stwierdzenia faktu, e si udao. e tak samo, jak wspomniany major mg w naszym SPR-ze gada, co chcia, niezagroony, by ktokolwiek zauway na gos ten oczywisty fakt, i pieprzy od rzeczy tak i Michnik ju w kwietniu 1990 mg sobie kpi w ywe oczy ze zdrowego rozsdku, bo wiedzia doskonale, e ma publiczno, ktra kad wypowiedzian przez niego bzdur yknie z zachwytem i nie omieli si o nic pyta.

***
Stefan Kisielewski w ostatnich miesicach ycia pisze o przemianie Michnika: Kochaem go niemal w okresie KOR-u, to byo wspaniae. Natomiast (...) dzisiejszy Michnik to totalitarysta! Demokrat jest ten, kto jest po mojej stronie. Kto ze mn si nie zgadza, jest faszyst i nie mona mu poda rki. A tylko Michnik wie, na czym polega demokracja i tolerancja. On jest tutaj sdzi, alf i omeg".

***
Jeszcze swko o martyrologii, skoro w analizowanym wystpieniu - i nie tylko w nim - stanowia ona tak istotny argument. Podobnie, jak nigdy nie by Michnik i nie chcia by adwokatem PZPR, tak i zawsze zwalcza wszelkie kombatanctwo. Oczywicie tylko kombatanctwo cudze. Swojego wasnego uywa natomiast jako argumentu, gdy trzeba byo (a trzeba byo rzadko i coraz rzadziej) przypomnie, jakie ma prawo wyrokowa, co jest szlachetne, a co pode. W lad za szefem czynili to i jego podwadni. Fakt, i Adam Michnik by wielokrotnie aresztowany i wiziony, nie tylko w omawianym wyej sejmowym wystpieniu, ale przy kadej moliwej okazji, by, i nadal jest, wykorzystywany jako argument, e Adam Michnik ma racj. A jeli ju nie sposb zaprzeczy, e nie ma racji, to e jego intencje zawsze byy idealistyczne, nieskazitelnie prawe i wrcz nie wolno ich brudnymi apskami analizowa. Pytaem tu retorycznie, co takiego Michnik stworzy w dziedzinie idei, co tak wielkiego napisa, e uwaany jest za wielko. Zadaj czasem to pytanie, pozujc na prostaczka, ktremu trzeba tumaczy rzeczy najoczywistsze. Odpowied jest czasem formuowana bardziej, czasem mniej agresywnie, ale jej sens zawsze jest taki sam: jak miesz, ptaku jaki, podskakiwa do czowieka, ktry siedzia w komunistycznym wizieniu! I zazwyczaj towarzyszy jej pouczenie, e siedzia tam wanie za mnie, za to, ebym mg dzi w wolnym kraju swobodnie gosi swoje pogldy. Zostawmy to na razie na boku. O tym, co Adam Michnik robi w wolnej ju Polsce, aby uniemoliwi mi i wielu znacznie ode mnie waniejszym, a jeli zupenie uniemoliwi nie mg, to przynajmniej skrajnie utrudni, swobodne goszenie pogldw sprzecznych z aprobowanymi przez

29

niego, bd pisa dalej. Zatrzymajmy si nad samym argumentem: Michnik siedzia w komunistycznym wizieniu. Siedzia. Wiem, podziwiam odwag i determinacj, i darz go za to szacunkiem (licz si z tym, e czytelnik uzna to zapewnienie za goosowne albo zgoa parsknie nad nim miechem; nic na to nie poradz, naprawd jestem w tym zdaniu, jak i w kadym w ogle zdaniu tej ksiki szczery). Ale, prosz wybaczy, e sign po argument drastyczny: Wadysaw Gomuka te siedzia w komunistycznym wizieniu. I to w wizieniu stalinowskim, znacznie ciszym ni zakady karne, w ktrych Michnikowi, co stanowio jego osobisty, niezwykle rzadki przywilej w systemie penitencjarnym peerelu, pozwalano pisa ksiki, tudzie obelywe listy do ludzi z samego wiecznika peerelowskiej hierarchii. Ba - pniejszy I sekretarz i kat Wybrzea siedzia z nim za prawicowo oraz polski nacjonalizm! Sam fakt, e znao si Gomuk i z nim wsppracowao, stanowi wystarczajcy powd, by by aresztowanym, a nawet torturowanym dla wymuszenia zezna na szykowany dla pniejszego genseka proces. W kadej chwili mogli mu, jak to byo w zwyczaju owych lat, przygi eb nad kiblem i strzeli w potylic, a potem zakopa w jednym z masowych grobw, ktrych lokalizacji w wikszoci do dzi nie znamy. Czy to znaczy, e by polskim patriot? e naprawd zaleao mu na Polsce, e jako polityk kierowa si jej interesem? e naprawd mia co wsplnego z prawic i nacjonalizmem? Oczywicie, e nie. To znaczy tylko tyle, e by czowiekiem odwanym i ideowym. Wierzcym w swe ideay i gotowym raczej cierpie, ni od nich odstpi. Dodajmy, e jeszcze odpornym na pokusy materialne; majc wadz nad krajem, y niemal w ascezie, i nigdy by na pewno nie przyj adnych akcji, choby mu je nie wiem jak usilnie proponowano. To pikne cnoty, i na pewno wiele znacz, rzucone na jedn z szal tej wagi, na ktrej porwnuj w zawiatach ludzkie zasugi i winy. Niekoniecznie jednak musz przeway. Moe by tak, e to, co rzucono na drug szal, okae si znacznie cisze. W wypadku Gomuki, chyba si o to nie pokcimy, byo tak ponad wszelk wtpliwo. Natomiast wanie fakt, e Gomuka by w wizieniu, da mu w momencie objcia wadzy niewiarygodn popularno. Tum na warszawskim Placu Defilad, oklaskujcy szaleczo kade jego sowo, to nie fotomonta. Tak byo naprawd, niestety. Na wie o tym, e Polsk rzdzi ma gensek, ktry odsiedzia swoje w komunistycznym mamrze za nacjonalistyczno-prawicowe odchylenie", e do socjalizmu chce doprowadzi nas jak polsk drog", znkani ludzie po prostu oszaleli ze szczcia. Nawet prymas Wyszyski, wieo wypuszczony z internowania, wezwa, by zagosowa na gomukowsk list PZPR bez skrele. I Polacy zagosowali. Bierutowskie referendum byo bez wtpienia sfaszowane, wybory, w ktrych kandydatw opozycyjnego PSL pakowaa do wizie i mordowaa UB take, ale na wybory gomukowskie zdaniem historykw rzeczywicie
30

posza wikszo uprawnionych i rzeczywicie zagosowaa bez skrele. Niektrzy posuwali si do stwierdzenia, e to wystarczajca legitymizacja wadzy komuny nad Polsk. Nie naduywajcie, prosz, argumentu wiziennej przeszoci Michnika. Moe z niego wynika wicej, niby jego obrocy chcieli.

***
O Gomuce, skoro zosta tu przywoany, jego byy wsppracownik wspomina: mia natur rewolucjonisty i uwaa, e jak si ma racj - a on mia j zawsze i opinii odmiennych do siebie nie dopuszcza - trzeba j udowadnia tak dugo, a zwyciy". A nastpca na partyjnym stoku dodawa: mia tak konstrukcj psychiczn, e wykluczaa ona (...) przyznanie si do bdu". O Adamie Michniku Krzysztof Leski, dziennikarz raczej z nim zaprzyjaniony, napisa: cierpi na tak chorob, e nie potrafi przyj do wiadomoci, e kto inny moe mie racj". To tylko jedna z wielu podobnych opinii, wyraanych take przez ludzi z Michnikiem sympatyzujcych. Czy mona si spodziewa, e czowiek, ktremu nie zabrako charakteru, by za swoj absolutn i jedyn racj i do wizienia, ustpi przed jakimkolwiek sabszym argumentem? I czy mona si dziwi, jeli wierzc w sw suszno tak gboko, uzna, i dla Sprawy warto powici pewne moralne skrupuy? Zwaszcza, jeli zapatrzy si w wielki cel? Mylaem, e mamy wielk, historyczn szans zbudowania czego zupenie nowego, co nie bdzie prost kalk zachodnich demokracji. Czego, co przyjmie dorobek Zachodu, ale pjdzie oczko dalej. To bya idea Samorzdnej Rzeczpospolitej" - wyjania pniej Michnik sw postaw u zarania polskiej wolnoci.

31

Ideolog czasw NEP-u


Michnik wycign do postkomunistw rk w chwili dla nich trudnej. W pierwszych naprawd wolnych wyborach - samorzdowych, w maju 1990 - kandydaci startujcy pod szyldem Socjaldemokracji Rzeczpospolitej Polskiej uzyskali w skali kraju 0,6 procenta mandatw. Najpierw przysza zupenie nieoczekiwana klska w kontraktowych wyborach. Wedle przewidywa najwikszych pesymistw w obozie wadzy miay one da Komitetowi Obywatelskiemu poow Senatu i niewiele wicej ni poow z tych 35 procent, ktre teoretycznie mg on zdoby w Sejmie (do anegdoty przeszed uwaany przez Jaruzelskiego za wybitnego fachowca sekretarz KC Zygmunt Czarzasty - zbieno nazwisk z pniejszym sekretarzem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji nieprzypadkowa - ktry w maju 1989 zwierza si towarzyszom z obaw, e Solidarno" moe wypa w wyborach za sabo, co ca operacj dzielenia si z ni odpowiedzialnoci za reformy gospodarcze postawi pod znakiem zapytania). Potem zacz si nieoczekiwanie szybki upadek komunizmu w ssiednich krajach i postpujcy w tym samym czasie rozkad PZPR, a na kocu wspomniana katastrofa w wyborach samorzdowych; nawet najlepiej zorientowani w ukrytych aktywach obozu wadzy mogli by w szoku. A c mwi o niszych rang komunistach, ktrzy nie wiedzieli, ile i na jakich kontach udao si ich szefom ulokowa i jakie wychodzi gwarancje nietykalnoci dla aparatu? Ci byli wicej ni zaniepokojeni. We wspomnieniach ludzi Solidarnoci" z tego okresu powtarzaj si cytowane z rozbawieniem przypadki pielgrzymowania lokalnych kacykw do miejscowych Komitetw Obywatelskich... po wytyczne. Niekiedy wrcz przychodzili oni z pytaniami, kogo na jakie stanowisko ycz sobie przywdcy Komitetu, eby mianowa. Sugusi byej siy przewodniej" niedwuznacznie zgaszali gotowo suenia nowej sile przewodniej". Inni z tej samej przyczyny szukali okazji do podlizania si hierarchom Kocioa - partia, ktra wkrtce potem nienawi do czarnych" i histeri pastwa wyznaniowego" podniesie do rangi substytutu zbankrutowanej ideologii, zagosowaa na przykad posusznie za ustawow poprawk nakazujc wychowywanie modziey w duchu wartoci chrzecijaskich. Opowiadano mi o politruku z jednostki, w ktrej miaem przykro w 1988 roku odsugiwa zaszczytny obowizek obrony ludowej ojczyzny", znanym z tego, e w pitki osobicie oblatywa jadalni, dopilnowa, aby na stolikach nie stay, jak w inne dni, spodeczki z demem. Kiedy na fali zmian pojawi si w tej jednostce kapelan, nasz politruk czeka na niego przy bramie i przedstawi si z niskim ukonem: porucznik Pipsztycki, chrzczony" (oczywicie, nazywa si inaczej - kij mu w oko, takich jak on byy tysice i nie o tego jednego chodzi). Zachowa si jakim cudem protok (moe wpad midzy segregatory, kiedy inne palono na polecenie kierownictwa szykujcej si do samorozwizania partii) z posiedzenia sekretariatu KC w lipcu 1989, na ktrym Kiszczak alarmowa, e dochodz do niego niepokojce gosy o zachowaniu niektrych towarzyszy". Towarzysze ci nawizuj podobno kontakty z modszymi kadrami oficerskimi, wypytuj o nastroje, sonduj, co kadra myli o kierownictwie i jak by si ustosunkowali, gdyby... Jednym sowem, Kiszczak doskonale sobie zdawa spraw z sytuacji, i ostrzega wsplnikw, e na tym zakrcie, na ktrym si w tej chwili znajduj, nie mog by pewni poparcia swych podwadnych.
32

eby nie byo nieporozumie - Kiszczak niepokoi si bynajmniej nie o to, e modsze kadry oficerskie" chc zatrzyma proces reform, wrci do marksizmuleninizmu i przywoa na ratunek zagroonemu przez kontrrewolucj socjalizmowi Armi Czerwon. Zreszt towarzysz, ktrego konkretnie mia na myli (z pniejszej relacji samego Kiszczaka wiadomo, e sondujcym" kadry oficerskie by Aleksander Kwaniewski) nie uchodzi bynajmniej za przywdc partyjnego betonu", tylko, przeciwnie, grupy gotowych do kadej ideowej wolty modych cwaniakw. Kiszczak niepokoi si wic, e partyjni cwaniacy, i by moe wraz z nimi modsi oficerowie wojska i MSW, wyczekuj dogodnego momentu, aby wkupi si w now Polsk wymwieniem posuszestwa swym dotychczasowym zwierzchnikom. Bo Kiszczak wiedzia, e ju nawet suby mundurowe, c mwi o aparacie, wyczekuj hasa, by odci si od traccych wadz komunistycznych prominentw, oskarycielsko krzyczc - to oni, to wszystko oni, mymy musieli wykonywa ich rozkazy, ale zawsze bylimy wiernymi Polakami i katolikami! Cakowite rozbicie czerwonych i zrzucenie ich ze sceny politycznej, likwidacja ich jako samodzielnego politycznego podmiotu, byo wic wtedy o wos! Gdyby druyna Wasy" w tym krytycznym momencie daa jasny sygna: koczymy z komun (bynajmniej nie myl o adnych gilotynach, tylko po prostu o decyzjach politycznych), wzbierajca gotowo ucieczki z toncego ustroju przekroczyaby zapewne mas krytyczn. A gdyby na dodatek socjaldemokracja" Kwaniewskiego i Millera pozbawiona zostaa pienidzy na umacnianie partyjnych struktur, jak nic podzieliaby los rozamowej Polskiej Unii Socjaldemokratycznej Fiszbacha (kto w ogle jeszcze pamita, e na ostatnim zjedzie PZPR podjto rwnie tak prb zbudowania uczciwej", nie postkomunistycznej lewicy?). Michnik tego nie chcia. Od mniej wicej poowy 1989 gra ju w zupenie inn gr i z wielu wzgldw potrzebowa w niej postkomunistycznych przywdcw jako sojusznika. Pomg im wic i wzi w obron przed niepodzielajc jego ugodowoci czci wasnego obozu. Nikomu wwczas nie przemkno nawet przez myl, e ju za kilka lat sytuacja si odwrci. e niebawem to postkomunici stan si dominujc na polskiej scenie politycznej potg, a partia realizujca koncepcje Familii zepchnita zostanie na margines. Michnik uwaa - przyznaje si do tego otwarcie w przeprowadzonym na kolanach wywiadzie-rzece Jacka akowskiego Midzy Panem a Plebanem" - e rodowisko Solidarnoci" ma przed sob co najmniej dwanacie lat" niczym niezagroonej wadzy. A nie mia powodu wtpi, e na posugiwanie si sztandarem Solidarnoci" utrzyma monopol jego... No wanie, to dobry moment, eby zada sobie pytanie - jego co? rodowisko, grupa, koteria? Salon", jak to nazywa Waldemar ysiak, czy Eleganckie towarzystwo", jak pisa Piotr Wierzbicki? Wok Michnika nie buduje si przecie adna sformalizowana struktura wadzy. Rozwj sytuacji politycznej wymusi w pewnym momencie zaoenie partii, najpierw bdzie si ona nazywaa Ruchem Obywatelskim Akcj Demokratyczn, potem Uni Demokratyczn, Uni Wolnoci, Parti Demokratyczn - demokraci.pl, ale ani Michnik, ani wikszo ludzi wspdziaajcych z nim w pracy nad urabianiem polskich umysw formalnie w tych strukturach nie

33

uczestnicz. Partia pozostanie tylko politycznym ramieniem czego, co ma i wikszy zasig, i wiksze ambicje. Trudno o nazw. Mamy do czynienia z tworem amorficznym, niesformalizowanym, ze rodowiskiem, ktre nigdy nie pisao statutw, manifestw ani wytycznych. Po czci pewnie dlatego, e struktura ukryta jest silniejsza od jawnej", jak naucza ju Heraklit (Erich Fromm objani, skd ta sia si bierze, retorycznym pytaniem: kt moe zaatakowa nieistniejce, kt moe si buntowa przeciwko niczemu?"). A po czci, bo tego niespecjalnie potrzebowao, bo porozumiewao si instynktownie, zczone wsplnot celw i typem wraliwoci, a czego nie wiedziao, znajdowao we wstpniakach, szkicach i felietonach obficie produkowanych przez michnikowszczyzn. Ale t ostatni nazw chc rezerwowa tu dla zjawiska ze sfery debaty publicznej. A jak okreli to, co mimo swej amorficznoci stanowio jednak w pewnym momencie realn i znaczc si polityczn? W Polactwie" pozwoliem sobie dwie gwne siy, wiecznie odradzajce si jako strony polskiego sporu, take sporu o Trzeci Rzeczpospolit, nazwa Famili" i Konfederacj". Z jednej strony - przekonanie, e polska tradycja, religia, patriotyzm, w ogle polska tosamo jest nam kul u nogi i przeszkod w modernizacji, plus mapi zachwyt kad intelektualn byskotk z paryskich salonw. Z drugiej - bezmylna obrona polskoci, podnoszca zwyk zapyziao do rangi istnoci narodowego dziedzictwa. Pniej przeczytaem u Marka Cichockiego diagnoz mniej wicej zbien z tym, co prbowaem wyartykuowa, tylko mdrzej napisan, i posugujc si podziaem na Owieconych" i Sarmatw". Pojcia Familii" i Konfederacji" wydaj mi si zrczniejsze, wic pozwol Pastwo, e bd si ich trzyma. Adam Michnik, jedna z gwnych postaci Familii, uwaa wic w tym czasie - wci jestemy mylami w roku 1990 - e jego rodowisko jest potg w oczywisty sposb predestynowan do sprawowania w Polsce wadzy. Dlaczeg nie miaby tak uwaa? Familia to przecie najgoniejsze nazwiska byej opozycji - on sam, Kuro, Geremek, wkrtce doczy take Mazowiecki, pomniejszych nie liczc. Wspieraj je uznani twrcy kultury - reyser Wajda, noblista Miosz, filozof Koakowski, naukowcy. Wspiera je z emigracji Jerzy Giedroyc, a z Zachodu tamtejsze salony polityczne i intelektualne. Wielu wspiera z pewnymi zastrzeeniami, ale Familia bez trudu przedstawia spraw tak, e przecitny obywatel o tych zastrzeeniach nic nie wie. Bo, co najwaniejsze, Familia ma w rku propagandow potg - Gazet Wyborcz". Gazet, ktra nadaje ton wszystkim mediom. Bo w tzw. publicznym radiu i telewizji, pod dyktando ludzi delegowanych tam przez Famili, urabiaj opini publiczn starzy fachowcy od propagandy, teraz nawrceni na michnikowszczyzn. Bo w rkach ludzi Familii s dwa radia tworzce duopol na rynku prywatnych mediw elektronicznych. A nowi ludzie u wadzy, rami w rami ze star kadr, dbaj o to, aby miadcej dominacji Familii w mediach nic nie zagrozio. Jeli kto moe si wydawa Familii grony, to konkurenci do przechwycenia sztandaru Solidarnoci" - do niedawna cisi rywale, a teraz zupenie ju jawni wrogowie z byej opozycji. To przeciwko nim trzeba stoczy wielk batali, to ich odsun od wpywu na polityk, zniszczy propagandowo, opluskwi, zepchn na margines ycia publicznego, odci od mediw i od wpywu na spoeczestwo. Stawk jest dwanacie lat

34

niczym niezagroonej wadzy - a to oznacza moliwo przefasortowania Polski pod sznyt humanistycznych wartoci, tolerancji, nowoczesnoci i sprawiedliwoci spoecznej. To oznacza moliwo zrealizowania utopii Rzeczpospolitej Samorzdnej", pastwa, ktre nie bdzie kopiowao rozwiza zachodniej demokracji, ale pjdzie dalej - mona si domyla, e w kierunku ocalenia czego z wizji goszonych u zarania opozycyjnej dziaalnoci przez Kuronia i Modzelewskiego. Alternatyw, jak to otwarcie pisze Michnik, moe by osunicie si kraju w bagno ciemnoty, spirala rozlicze, antysemickie ekscesy ulicznego motochu, kotuneria i nacjonalistyczna dyktatura. A postkomunici? W rok po kontraktowych wyborach wydaj si tak przegrani i skompromitowani, e nikt przy zdrowych zmysach nie spodziewa si, by jeszcze kiedykolwiek mieli wrci do politycznej pierwszej ligi. No, moe za parnacie lat, jako jaka zupenie nowa, odmodzona i wolna od peerelowskiego bagau socjaldemokracja. Do tego czasu mog liczy na ograniczony elektorat, wywodzcy si gwnie z warstw w peerelu uprzywilejowanych. Ale to wcale niemao. Zwaszcza w poczeniu z wpywami, jakie ludzie postkomuny mieli i wci zachowuj w aparacie pastwa. Nie trzeba mudnej kalkulacji, by uzna, e komunici w nowym politycznym rozdaniu staj si wartociowym sojusznikiem. Na pewno w kadym razie staj si Familii znacznie blisi, ni jacy podnoszcy gow posolidarnociowi narodowi katolicy. Bya w tych rachubach jedna ogromna dziura, ktra je wkrtce miaa zniweczy. Jedno zasadnicze przeoczenie. Przeoczenie, nawiasem mwic, arcyinteligenckie. Bo polski inteligent, czowiek wyywajcy si w gadaniu lub pisaniu, yjcy sowem i dla sowa, odziedziczy po swych szlacheckich przodkach pogard i niezrozumienie dla spraw materialnych. Polityka go fascynuje, ale rozumie j raczej jako politykowanie. Widzi w niej starcie racji, a nie gr interesw, na ktrej wynik w stopniu wikszym od gadania wpywa - samo sowo brzmi brzydko - szmal. Tym atwiej byo Familii t spraw przeoczy, e jak na razie nie miaa z funduszami wielkiego problemu. Byy potrzebne, to po prostu si znajdoway - przykad sztandarowy to sama Gazeta Wyborcza", zaoona bez zainwestowania jednego grosza, nie liczc symbolicznych udziaw wpaconych przez trzech zaoycieli spki Agora". Jako nie mylano, e te fundusze miay jednak swojego dysponenta. I e byli nimi wanie postkomunici. A jeli si tego domylano, to nikt w tym nie widzia problemu. Wrcz przeciwnie. Prosz bardzo, niech sobie maj tej kasy jak najwicej, niech si w niej kpi, niech Sekua zapaa sobie cygara studolarwkami i w ogle; tym lepiej. Zachowali si przywdcy Familii - najlepszy przykad, jaki mi przychodzi do gowy niczym francuscy generaowie szykujcy pierwsz wojn wiatow, ktrych caa uwaga skupiona bya obsesyjnie na planie odbicia Alzacji i Lotaryngii. Kiedy wywiad alarmowa, e Niemcy gromadz potne siy na ich lewym skrzydle, skd mog uderzy przez Belgi i okry Pary, Oni wcale nie zaprzeczali prawdziwoci tych doniesie, tylko odpowiadali: tym lepiej! Im wicej rzuc si na skrzydo, tym bardziej osabi centrum, w ktrym my zaatakujemy!

35

To zalepienie omal nie kosztowao Francuzw przegranej wojny, uratowa ich cud nad Marn". (To znaczy, tak to nazwali potem oni sami - laicka do blu Francja wolaa bredzi o cudzie ni powiedzie prawd, e ocalio j powicenie setek tysicy rosyjskich chopw, do zmasakrowania ktrych Niemcy cignli pod Tannenberg kilka dywizji z zachodu i w decydujcym momencie tych wanie dywizji nad Marn im zabrako; c, byli to Rosjanie carscy, a wic francuskim intelektualistom niemili.) Familii natomiast nie mia kto przyj z odsiecz i skutki zalepienia byy dla niej gorsze ni dla armii Joffre'a. Czerwoni robi na potg szmal? Nie zawracajcie gowy, to przecie tym lepiej, nic ich lepiej nie zwie z demokracj i kapitalizmem. Niech oni maj kas, my mamy co nieskoczenie waniejszego: racje moralne! Jest wiele dowodw, e tak wanie mylano wtedy w krgu Michnika o uwaszczaniu si nomenklatury i owym wielkim rozkradaniu Polski, ktrego czci byo take wyprowadzanie przez rozmaite spki majtku po byej PZPR. Bardzo cennym rdem do poznania myli Adama Michnika s wywiady, ktrych udziela pismom zagranicznym. Do rodakw zwykle zwraca si on w sposb pokrtny, niejednoznaczny, w tonie - rozumiem racj wszystkich stron, zgadzam si oczywicie, e to a to trzeba zrobi, ale boj si, zastanawiam si, rozwaam, pytam, czy moemy, co z tego wyniknie, czy mamy prawo to zrobi, i tak dalej. Jako publicysta Michnik stawia skuteczno perswazji ponad czysto wywodu. A jeli chce si zdezawuowa jaki pogld, znacznie skuteczniej jest nie zaprzecza mu wprost, tylko, jak dobry adwokat, zasiewa wtpliwoci. W odpowiednim czasie, nie od razu, wycignie si z nich taki wniosek, jaki by z gry zaoony. Znakiem firmowym Michnika-publicysty jest pokrtno. W niej osign on niewtpliwe mistrzostwo. W wypowiedziach adresowanych do czytelnika obcego ideolog Familii mniej si krpuje powiedzie, co myli - bdziemy wic jeszcze nieraz korzysta z takich wypowiedzi. Na razie fragment wypowiedzi z czerwca 1989 - wywiad dla belgradzkiego tygodnika NIN": Jeli ludzie z nomenklatury wejd do spek akcyjnych, jeli stan si jednymi z wacicieli, wwczas bd zainteresowani, by tych akcyjnych stowarzysze broni, a system akcyjny niszczy porzdek stalinowski". W redagowanej przez Michnika gazecie t lini obrony uwaszczenia nomenklatury" rozwija jeden z jego publicystw: Chcc uczyni reformy gospodarcze gbokimi i nieodwracalnymi warto uwika ludzi nomenklatury w dziaalno gospodarcz tak, by osobicie byli zainteresowani w powodzeniu i trwaoci reform. W dodatku, gdyby udao si energi i niewtpliwe zdolnoci tkwice w nomenklaturze zaprzc do uruchomienia martwych lub pywych skadnikw majtku narodowego, mogoby si to opaci take materialnie. Nie rozpaczam z powodu zanionych wycen majtku przechodzcego w rce spek nomenklaturowych. Zawsze mona przecie oszacowa. e bdzie to forma kredytowania? Bdzie. Potraktujmy to jako odpraw nomenklatury, ktra spoeczestwu suya, nie zasuya si, ale tracc przywileje i zaszczyty czuje si wywaszczona z dorobku dwch pokole. Opowiadam si za odczepnym". W podobnym duchu wypowiadaj si na amach autorzy lepsi i bardziej znani, w tym tacy jak Ernest Skalski czy Stefan Bratkowski (ktrego niedugo pniej Michnik z amw Gazety Wyborczej" szurnie w sposb pozbawiony jakiejkolwiek ogady), ale

36

cytuj ten wanie fragment, bo przy okazji mona si z niego przekona, jak bardzo od samego pocztku michnikowszczyzna zakamywaa rzeczywisto. Stwierdzenie, jakoby nomenklatura suya spoeczestwu" i przyznawanie jej z tej racji moralnego prawa do jakiej odprawy to zwyke nonsensy - rwnie dobrze mona by ple o suebnej misji kapo w obozach koncentracyjnych. Jeszcze gorsz bredni jest przypisywanie nomenklaturze jakichkolwiek zdolnoci, jeszcze niewtpliwych". Kady, kto cho troch pamita, czym bya nomenklatura, wie, e jedyn zdolnoci, jaka si w niej liczya, bya psia wierno. Nie, wcale nie ideologii, cho oczywicie umiejtno deklamowania o zdobyczach socjalizmu, bratnim sojuszu i temu podobnych, jak rwnie cierpliwego wysuchiwania tych deklamacji na niezliczonych partyjnych nasiadwkach, bya tu niezbdna. Chodzio o wierno swoim patronom i lojalno wobec podwieszonych. Bbczak wisi pod Rbczakiem, Mrugaa pod Deptu, Wojtaszek pod Szpalerskim, a gdzie tam w dalszym planie jeden jest czowiekiem jakiego tam Kocioka, a drugi Moczara czy innego achudry. Wieloletnie krcenie si na karuzeli nomenklaturowych stanowisk, z kombinatu do zjednoczenia, z centrali do departamentu i tak dalej, dawao mniej wicej takie samo przygotowanie do prowadzenia dziaalnoci gospodarczej, jak zawodowe szulerowanie w karty. Nomenklatura, jeli czego moga nauczy, to tylko umiejtnoci funkcjonowania w strukturze mafijnej. Byy przewodniczcy Zwizku Zawodowego Pracownikw PZPR (powstao co takiego w latach osiemdziesitych, samo w sobie dowodzc, e ustrj kretynieje kompletnie), Wojciech Winiewski, spisa swe wspomnienia z tego okresu w ksice pod znaczcym tytuem Dlaczego upad socjalizm?". Poza wszystkim, jest ta ksika znakomitym portretem partyjnego aparatu, jego mentalnoci, kwalifikacji, przyzwyczaje i typowych zachowa. Komu przyszoby do gowy zobaczy w nomenklaturze fachowcw", penicych suebn misj" wobec spoeczestwa, niech koniecznie sobie t ksik przeczyta. W rzadkich merytorycznych rozmowach z wysz hierarchi uderza mnie swoisty sierminy praktycyzm. Moim rozmwcom wydawao si, e zadania, ktre przed nimi stoj, s proste i oczywiste. eby je wykona, niepotrzebne s adne spekulacje, wyrafinowane mylenie i wysiki umysowe, wystarczy po prostu wicej i ciej pracowa" - wspomina Winiewski, opisujc, na czym ta cika praca polegaa: na produkowaniu caych ton instrukcji i referatw, na niekoczcych si nasiadwkach i nieustajcym mceniu tych samych pozbawionych sensu stwierdze, czsto pod okiem Jaruzelskiego, ktry niczym dobrotliwy ojciec karci za niedostatecznie cik prac i wci nierozwizane problemy, a potem nagradza tych, ktrzy o problemach owych potrafili przemwi najbardziej wzruszajco. Ci nawijacze" - a wymienia wrd nich Winiewski gwnych cwaniakw z pniejszej SLD - wyranie si zreszt dystansowali od codziennego szarego urzdowania, zostawiajc to starym frajerom, sw obecno w KC wykorzystywali jedynie do rzucenia si w oczy Jaruzelskiemu, bo dziki jego yczliwoci mogli powikszy swe zdolnoci kombinowania na boku. W jaki sposb mieliby martwe lub pywe skadniki majtku narodowego" uruchamia" ci sami ludzie, ktrych tpota i indolencja wanie sprawiy, e stay si one martwe lub pywe, wie chyba tylko nieszczsny autor Gazety Wyborczej", ktrego nazwiska przez lito nie bd tu uniemiertelnia. rednio zrczny polemista w kilku akapitach zrobiby z niego i jego wywodw stert gaganw Ale w tym wanie

37

sedno sprawy, e taka polemika nie moga si w gazecie Michnika ukaza, a jeli nie moga si ukaza tam, to waciwie nie miaa si ju gdzie ukaza. Czytelnik, ktremu chciao si nad spraw zastanowi, mg si achn, e jak to, nasza gazeta przepucia tak bzdur? Moe nawet zadzwoni z pretensjami albo i napisa list, ktrym uyniono gbi redakcyjnego kosza. Ale wikszo przeczytaa i bez szczeglnego zastanawiania si nad tym ykna tez, e to uwaszczenie nomenklatury, o ktrym tyle krzycz jacy mniej znani, wic pewnie sfrustrowani dziaacze Solidarnoci", to nic zego. A przy okazji take, e sama nomenklatura nie bya taka za, suya Polsce, i co si jej naley. Nastpnego dnia podobne mdroci wsczy swemu czytelnikowi gazeta w innym tekcie, dotyczcym innej sprawy. I jeszcze nastpnego, i znowu - dzie po dniu. Dzie po dniu, od pierwszych chwil swego istnienia, gazeta posolidarnociowej opozycji, czyli, jak wtedy sdzono, jedyna gazeta wiarygodna, sczy w umysy swych czytelnikw spreparowan, zupenie faszyw wizj wiata, w ktrym komunici nie s ju li, a najwikszym zagroeniem dla Polski i demokracji s ci, ktrzy wzywaj do rozlicze z peerelem. A za t litociwie rozpostart nad nimi przez michnikowszczyzn zason komunici kradn na potg. Mona powiedzie, e dokonuje si pierwotna akumulacja kapitau" III RP. Idzie im to doskonale, bo od dawna wiedzieli, czego chc, i byli do tego przygotowani. Operacja przechwycenia majtku narodowego, przeksztacenie elity partyjnego aparatu w elit pienidza, nie bya improwizacj. Bya gwnym sensem caej ustrojowej transformacji. Familia tego nie rozumie. Familia opowiada sobie i innym bajki, z ktrych wynika, e komunistycznych generaw nagle ruszyo sumienie, nagle doznali jakiego niezwykego porywu uczciwoci i zapragnli pokojowo wyj z komunizmu. Mona odnie wraenie, e w ogle po to tylko byli komunistami, po to szli w generay i robili partyjne kariery, eby wyczeka na odpowiedni chwil i pozby si tego nieznonego ciaru wadzy oraz wszystkich jej przywilejw Dlaczego upad komunizm?" - pyta Michnik w tekcie z 1999 roku i odpowiada, i decydujcym czynnikiem byo to, e Polacy chcieli rozmontowa system dyktatury; ci Polacy, ktrzy suyli dyktaturze, z tymi, ktrzy si przeciw dyktaturze zbuntowali, umieli si w tym celu porozumie. To bya Wielka Polska Aksamitna Rewolucja (...) Powiodo si. Za zgod wszystkich aktorw polskiej sceny politycznej powsta rzd Tadeusza Mazowieckiego. Ten rzd dokona historycznego dziea dekomunizacji". Wszystko - cakowita nieprawda, od gry do dou. Twierdzenie, jakoby rzd Mazowieckiego dokona dekomunizacji jest po prostu nonsensem, take, jeli dekomunizacj rozumie w sposb, jaki proponuje w swych artykuach Michnik, jako zmian struktur, a nie ludzi. Mazowiecki nie zmieni take tych pierwszych. Przede wszystkim jednak cakowit nieprawd jest przypisanie komunistom zamiaru rozmontowania dyktatury". Przeciwnie. Komunici siadali do Okrgego Stou wanie po to, aby dyktatur ocali. Nie mieli najmniejszego zamiaru oddawa wadzy ani wyrzeka si tego, co uwaali za istot ustroju, to znaczy uprzywilejowania nomenklatury. Jeli Adam Michnik

38

nie wierzy nikomu innemu, mgby spyta o to Jerzego Urbana, ktry wielokrotnie otwarcie mwi, jakie byy prawdziwe plany jego obozu i ubolewa, e nie powiody si one wskutek socjotechnicznego bdu: trzeba byo, mwi do dzi Urban, skrci cae te negocjacje do kilku dni, ograniczy je wycznie do kompromisu w sprawie nowej ordynacji wyborczej - rozwleczone na wiele tygodni, stay si bowiem rodzajem publicznego sdu nad peerelem, ktrego kady kolejny dzie wzmacnia stron solidarnociow". Wbrew temu, co uporczywie powtarza Michnik, zamiar komunistw by dokadnie przeciwny demokratyzacji kraju. Chodzio im o to, eby - mimo rozpadu ideologii, partii na niej zbudowanej i mocarstwa okupacyjnego, ktre chronio ich dotd jako swoj marionetkow wadz - zachowa stan posiadania reimu. Chodzio im o zachowanie wadzy i przywilejw w sytuacji niemoliwego ju do opanowania wasnymi siami kryzysu gospodarczego, wymagajcego posuni tak trudnych do przyjcia przez spoeczestwo, e gdyby firmowaa je wycznie wadza tak niepopularna, musiaoby doj do buntu, ktrego sabncy i pozbawiony sowieckiego wsparcia reim nie byby ju w stanie stumi. Suy temu miao wcignicie do odpowiedzialnoci za reformy opozycji (pierwotnie raczej Kocioa, ni Solidarnoci") - ale wcignicie jej w taki sposb, aby przenoszc na ni odpowiedzialno, nie da jej realnej wadzy. Jaruzelski, jak to wyjani w rozmowie z Egonem Krenzem, ostatnim gensekiem NRD, chcia wpuci do przedsibiorstwa wsplnikw, ale zachowa w nim pakiet kontrolny. Sposobem na to miao by przesunicie gwnego orodka wadzy z PZPR, skompromitowanej w oczach spoeczestwa i, raz jeszcze odwoam si do opisu sporzdzonego przez Winiewskiego, cakowicie ju w tych latach niezdolnej zrobi czegokolwiek sensownego, do utworzonego w tym celu i wyposaonego w szerokie kompetencje urzdu prezydenckiego. To, co nastpio po Okrgym Stole, szybki rozpad struktur, na ktrych opieraa si wadza komunistw, by dla nich samych - dla wszystkich zreszt - zaskoczeniem i szokiem, z ktrego ocknli si po mniej wicej dwch miesicach; wtedy to, od sierpnia 1989, zaczyna si gorczkowa realizacja planu B", moliwego wycznie dziki kompletnej biernoci i niezrozumieniu sytuacji przez Mazowieckiego, Was i wczesne kierownictwo OKP. Dzi znane s dokumenty i relacje, ktre nie pozostawiaj co do tego adnej wtpliwoci, opublikowane w ksikach historykw. Dlaczego Adam Michnik ignoruje t wiedz i z uporem powtarza bajki? Czy nie przyjmuje faktw do wiadomoci po prostu dlatego, e musiaby wtedy przyzna, jak monstrualnie si myli?

***
Od ktrego waciwie momentu powinno si zacz pisa histori III Rzeczpospolitej? Od Okrgego Stou? Zdecydowanie nie. eby mg on doj do skutku, ju musiaa by podjta decyzja - wpuszczamy opozycj we wadz". Kiedy ona zapada? Ju w drugiej poowie lat osiemdziesitych mona odnie wraenie, e trzymajcy wadz w peerelu zastanawiali si nie nad tym, czy si ni podzieli, tylko jak

39

to zrobi w sposb dla nich najbezpieczniejszy i najkorzystniejszy. Na rok przed Okrgym Stoem w poufnej rozmowie z biskupem Orszulikiem towarzysz Ciosek naszkicowa mu projekt nowej struktury wadzy, w istocie potem zrealizowany: z prezydentem, parytetowym Sejmem oraz Senatem, w ktrym komunici gotowi byliby dopuci istnienie opozycyjnej wikszoci. Wczeniejsz, nieudan prb byo powoanie w grudniu 1986 Rady Konsultacyjnej przy Jaruzelskim, a rok pniej utworzenie urzdu Rzecznika Praw Obywatelskich. Dekad wczeniej uznano by takie posunicia za bezprzykadn liberalizacj. Ale w drugiej poowie lat osiemdziesitych ju one nie wystarczay, zapewne take dlatego, e nie udao si czerwonym namwi do jednoznacznego poparcia Rady Kocioa ani pozyska do niej nazwisk, ktre by rzeczywicie porway spoeczestwo. Koci odrzuci te propozycj tworzenia pod jego egid chrzecijaskich zwizkw zawodowych". Skoro te pomysy nie wypaliy, do generaw stopniowo docierao, e bd si musieli posun znacznie dalej, ni zamierzali. Sygnaem alarmowym, ktry musia ich naprawd przerazi, by odkryty dopiero niedawno szyfrogram z peerelowskiej ambasady w Moskwie, e Radzieccy" (jak ich nazywano w partyjnym slangu) chc zaprosi do Moskwy Adama Michnika, pod pretekstem festiwalu filmowego, jako osob towarzyszc Andrzejowi Wajdzie. Co dla ekipy Jaruzelskiego i Kiszczaka znaczya moliwo negocjacji opozycji ponad ich gowami, bezporednio z Kremlem, nie trzeba si chyba rozwodzi. Ale kiedy zacz si proces, ktry spowodowa, e pomys prowadzenia rozmw z polsk opozycj mg komukolwiek w Moskwie przyj do gowy? Jeli szukamy przyczyn nie w peerelu, ale tam, skd naprawd peerelem rzdzono, na Kremlu, to trzeba by zacz ca histori od przemwienia ostatniego sowieckiego genseka na forum Zgromadzenia Oglnego ONZ pod koniec 1988, kiedy to oficjalnie odwoa on doktryn Breniewa" i zapewni, e Moskwa nie bdzie ju nigdy wicej interweniowa si, jeli ktry z jej krajw satelickich zapragnie pj swoj drog. Co prawda, cho gensek przypadkiem powiedzia prawd, nikt w to nie uwierzy, czego dowodem odtajnione po latach, panikarskie telegramy wysyane w nastpnym roku do centrali przez amerykaskiego ambasadora w Warszawie, informujce, e w otoczeniu Wasy dominuje radykalizm (!) grocy konfrontacj i sowieck interwencj. Ale jeli za pocztek wychodzenia z komunizmu uzna zmian w polityce Moskwy, to naley cofn si do kwietnia roku 1985, czyli do ogoszenia przez nowego genseka KPZR, Michaia Gorbaczowa, kolejnej pieriestrojki", ktra okazaa si nieodwracaln i tym samym ostatni w dziejach ustroju. Bez wtpienia nowe porzdki na Kremlu zorientowanym osobom z obozu wadzy szybko uwiadomiy, e zblia si przesilenie i trzeba si do niego przyszykowa. Zreszt, ci najlepiej zorientowani mogli si spodziewa zmian jeszcze wczeniej. W pocztkach 1985 roku wczesny minister spraw zagranicznych ZSSR, Andriej Gromyko, wygosi w Wiedniu przemwienie w 40. rocznic wycofania z Austrii wojsk sowieckich. Zawar w nim zaskakujc tez, i proces neutralizacji", analogiczny do Austrii, mgby zosta rozcignity na kraje Europy rodkowej. By to jednoznaczny sygna, e Sowieci, wpuszczeni przez Reagana w przerastajcy ich moliwoci kosmiczny wycig zbroje,

40

wyniszczeni chronicznym w ich ustroju kryzysem gospodarczym i uwikani w niemoliw do wygrania wojn afgask, zaczynaj pka. Jadwiga Staniszkis w swej ksice przenosi granic jeszcze wczeniej, twierdzc, e koncepcja zwinicia zewntrznego imperium", w celu skupienia si na ratowaniu samego Zwizku Sowieckiego, pojawia si za rzdw Andropowa, ju na jesieni 1983. Nie pisaa o tym prasa i nie mwiono w szerszych gremiach. Nawet mieszkajc w Ameryce i zawodowo zajmujc si sowietologi, mona byo - przy pewnej dozie ideologicznego zaczadzenia - te sygnay przelepi. Zbigniew Brzeziski (uhonorowany w 2005 tytuem Czowieka Roku Gazety Wyborczej" - sam si dziwi, dlaczego akurat w tym roku) jeszcze w wydanej w 1987 roku ksice Plan gry" naucza, jak powinny sobie Stany Zjednoczone ukada stosunki ze Zwizkiem Sowieckim na najbliszych 25 lat. Stwierdza, ni mniej, ni wicej, tylko e kontekst geopolityczny w najbliszym czasie nie moe zosta rozbity ani wyeliminowany" i wzywa w zwizku z tym do szerokiego odprenia i trwaego pojednania" z ZSSR, na bazie daleko idcego kompromisu". Na szczcie dla wiata i Polski, prezydentem USA nie by ju w tym czasie Jimmy Carter, ktry by moe wanie suchaniu rad pniejszego Czowieka Roku Gazety Wyborczej" 2005 zawdzicza to, e przeszed do historii jako najbardziej nieudolny prezydent w dziejach swego kraju, tylko Ronald Reagan, ktry w dogmat o nienaruszalnoci geopolitycznego kontekstu nie wierzy, a moe go w ogle nie zna. Albert Einstein, spytany kiedy, jak si dokonuje wielkich odkry, wyjani: wszyscy wiedz, e czego nie mona zrobi, a przyjdzie jaki nieuk, ktry nie wie, i on to wanie robi. Takim wanie nieukiem, do dzi za sw rzekom gupot wykpiwanym przez amerykaskie elity intelektualne, wychowane w kulcie nienaruszalnoci kontekstu geopolitycznego", by Reagan. Ale znowu brn w dygresj. Chciaem tylko zaznaczy, e cho mona byo te sygnay przelepi, nawet bdc okrzyczanym uniwersyteckim znawc tematyki midzynarodowej, to jednak byy osoby, ktre na pewno je wychwyciy - analitycy wywiadw i departamentw polityki zagranicznej. Moemy by pewni, e wychwycono je w otoczeniu Reagana, skoro podjto tam decyzj o znaczcym wsparciu praktycznie ju zdawionej polskiej opozycji - formalnie nieistniejca Solidarno" zostaa przyjta do midzynarodowych organizacji, a do jej przetrzebionych podziemnych struktur zaczy szerok strug napywa pienidze i sprzt drukarski, gwnie za porednictwem amerykaskiej centrali zwizkowej AFL-CIO. A czy tutejsze wywiady i kontrwywiady, te cywilne i te wojskowe, mogy nie zauwaa, co si dzieje? Pytam, oczywicie, retorycznie. Mona te uzna, e zasadnicz spraw w transformacji ustrojowej nie byo geopolityczne przesunicie ze strefy sowieckiej do zachodniej, ale wewntrzna przemiana gospodarcza - to, przyznam, punkt widzenia miy memu sercu. Jeli przyjmie si tak optyk, to rwnie przyzna trzeba, e pakiet ustaw, przyjtych przez kontraktowy Sejm i znany pod potoczn nazw planu Balcerowicza", nie by pocztkiem procesu transformacji, tylko jego logicznym uwieczeniem. A gdzie by pocztek? W lutym 1989 peerelowski Sejm przyj ustaw o niektrych warunkach konsolidacji gospodarki narodowej". Bya ona podstaw prawn do masowego przejmowania przez tzw. spki nomenklaturowe majtku przedsibiorstw pastwowych. Mniej wicej w tym samym czasie czerwoni rozwizali wydzia przestpstw gospodarczych Komendy Gwnej Milicji Obywatelskiej. Sygna by jasny:
41

kradnijcie, towarzysze, ile wlezie, nic si nie opierdzielajcie, bo socjalizm i tak ju zdycha. Ale zasadnicza zmiana ustroju gospodarczego, w praktyce oznaczajca poegnanie si z komunistycznymi pryncypiami ustrojowymi, przysza wczeniej. Bya ni ustawa o wolnoci i rwnoci gospodarczej" z grudnia 1988, potocznie zwana ustaw Rakowskiego". Stanowia ona, e kady obywatel ma prawo prowadzi dziaalno gospodarcz z prawem do zatrudniania nieograniczonej liczby osb, a jedynym wymogiem formalnym jest wpisanie tej dziaalnoci do ewidencji (urzd, bodaj po raz pierwszy i ostatni w naszym kraju, sprowadzony zosta do roli suebnej: nie mia prawa takiego wpisu odmwi). Tak dua dawka wolnoci gospodarczej czynia z nas na chwil jeden z bardziej liberalnych krajw wiata, co zreszt okazao si nie do przyjcia dla socjaw ze wszystkich stron sceny politycznej - w nastpnym dziesicioleciu krok po kroku narzucano kolejne ograniczenia, i dzi o takiej swobodzie dziaania, jak tu przed Okrgym Stoem, polski przedsibiorca moe tylko marzy. Ustawa ta miaa te pewien haczyk - wprowadzajc nowe moliwoci dla nowo zakadanych firm prywatnych, a nie ruszajc starych rygorw dotyczcych jednostek gospodarki uspoecznionej" sprytnie upoledzi Rakowski te drugie wzgldem tych pierwszych. W ten sposb zmusi przedsibiorstwa pastwowe do korzystania z porednictwa spek nomenklaturowych. A wic jego ustawa o wolnoci gospodarczej, wprowadzajc t wolno, przygotowywaa grunt pod zmiany, do ktrych prowadzi miaa wspomniana ju ustawa o konsolidacji gospodarki narodowej, ktr przyjto dwa miesice pniej. Wiedzc o tym wszystkim, trudno powaa uporczywie goszony przez michnikowszczyzn dogmat, jakoby komunici nie postpowali wedug adnego planu, a dopuszczenie myli, e byo inaczej, stanowi hodowanie spiskowej teorii dziejw". Postpowali wedug planu. Cho ten plan nie zawsze im si udawao zrealizowa. Ryszard Bugaj - ktrego doprawdy trudno uzna za prawicowego oszooma - mwi mi, i jako pose RP mia okazj na wasne oczy widzie przygotowany przez rzd Rakowskiego, najprawdopodobniej gdzie w pocztkach roku 1988, projekt ustawy prywatyzacyjnej. By to projekt niemal bliniaczo podobny do ustawy, ktr nieco pniej przyjto w Rosji, i ktra tam spowodowaa cakowite i byskawiczne przejcie majtku pastwowego przez aparat partii i KGB. Sztuczka prosta i z pozoru arcyliberalna: na mocy ustawy prywatyzowane pastwowe przedsibiorstwa moe z licytacji kupi kady, od rki. Pod warunkiem, e ma pienidze albo otrzyma na ten zakup kredyt z banku. Kto w realnym socjalizmie" mg mie wielkie pienidze, to nawet nie warto pyta. A co do kredytw - pastwowy, socjalistyczny bank, naprawd nie przypomina banku amerykaskiego, gdzie rzeczywicie pienidze uzyska moe kady, kto przedstawi jaki ciekawy biznesplan. Komu socjalistyczny, peerelowski bank, w roku, powiedzmy, 1988, daby kredyt na kupienie tego czy innego dochodowego przedsibiorstwa? Panu Kaziowi z ulicy liskiej czy towarzyszowi Mrugale, z ktrym prezes banku, towarzysz Szpalerski, przez wiele lat siedzia biurko w biurko w komitecie? Historia potoczya si inaczej, sytuacja polityczna rozwina si niezgodnie z oczekiwaniami i wspomniany wyej prywatyzacyjny projekt musia Rakowski wyrzuci do kosza. A gdyby poszo nieco inaczej, i prywatyzacja Polski przebiegaby podobnie jak za wschodni granic? Czy Michnik, przez cae ycie czowiek lewicy, broniby wtedy
42

warstwy nowych towarzyszy-kapitalistw z rwn pasj, z jak broni majtku ich partii? Czy uyby argumentu, e nie wolno narusza zasad wolnego rynku, e wasno prywatna jest wita? Czy po odcedzeniu wszystkich retorycznych ozdobnikw wynikoby z jego publicystyki, e nard, ktry wczoraj on sam wzywa do strajkw, teraz ma si zamkn i wzi do posusznej suby na folwarkach wczorajszych dyrektorw, a dzisiejszych wacicieli - bo to jest wanie wolny rynek, a wolny rynek to dziejowa konieczno? Zaoybym si, e tak, o wszystkie pienidze - gdyby tylko istnia sposb rozstrzygnicia takiego zakadu. Nie znam adnej historycznej pracy, ktra dokumentowaaby ruchy, jakie odbyway si w latach osiemdziesitych w peerelowskiej bankowoci. Ale nawet ze swej wyrywkowej i powierzchownej wiedzy dziennikarza wnosi mog, e byy to ruchy nader charakterystyczne. W kolejnych bankach regionalnych wymieniano zarzdy, do ktrych wprost z gmachw partyjnych i pastwowych przenosili si komunistyczni wojewodowie, lokalni sekretarze, szefowie SB i MO. Zmiany nie ominy oczywicie centrali - na przykad, eby nawiza do spraw opisanych w poprzednim rozdziale, dewizy z kont PZPR mogy zosta przerzucone w marcu 1990 na konto nowo powstaej SdRP, z naruszeniem obowizujcych wwczas przepisw, tylko dziki yczliwoci warszawskiego dyrektora oddziau PKO. Ktry nie mg nie by yczliwy, skoro jeszcze niedugo wczeniej by szefem Wydziau Zagranicznego KC PZPR. Ten masowy ruch towarzyszy i kadry oficerskiej do bankowoci nie mg by przecie dzieem przypadku. O ile wiem, nie znajduje te ladu w adnej z zachowanych uchwa wadz partyjnych. Ale mia miejsce niewtpliwie; nie jest to jedyny powd, by uwaa, e w latach osiemdziesitych oficjalne struktury PZPR maj ju coraz mniej rzeczywistej wadzy, e wymyka im si ona z rk na rzecz jakich gremiw nieformalnych, tworzonych gwnie przez wojsko i suby specjalne. Myl, e jaki historyk dokona jeszcze mudnej pracy przeledzenia nominacji w peerelowskiej bankowoci w latach osiemdziesitych, a przy okazji moe i sprawdzenia, z ktrej partyjnej koterii rekrutowali si nowi bankowcy". Pocztek tego procesu, kiedy ju zostanie oznaczony, rwnie bdzie istotn kandydatur do miana pocztku III RP. Ale jest jeszcze jedna - czerwiec roku 1986, kiedy to PRL zostaa czonkiem Midzynarodowego Funduszu Walutowego, a zaraz potem Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. Podejmujc t decyzj, Jaruzelski ju wtedy przesdzi - cho niekoniecznie zdawa sobie z tego spraw - e konieczne stanie si uporzdkowanie finansw pastwa, ktrym kierowa, i urealnienie pienidza. Nieuchronne stao si zerwanie z dziwacznym systemem przelicznikw cennych dewiz" i rubli transferowych", z wzitymi z sufitu cenami surowcw i energii, z ca t fikcj, bez ktrej ksiycowa gospodarka peerelu istnie nie moga. A to nieuchronne zerwanie musiao by operacj bolesn: nie dao si jej przeprowadzi bez wielkich podwyek cen, drastycznego spadku pacy realnej i przepadku oszczdnoci. Numeru z wymian pienidzy, jaki w analogicznej sytuacji nawisu inflacyjnego" wykona w 1950 Bierut, kradnc polskim rodzinom resztki ocalonego z wojennej poogi dorobku, za Jaruzela powtrzy si ju nie dao - bo na

43

drzewach, zamiast lici, rzeczywicie zawiliby komunici. Jedyn moliwoci byo przerzucenie odpowiedzialnoci za majcy nieuchronnie nastpi szok na kogo innego jaki pakt na rzecz reform" czy wielka koalicja", dziki ktrej w oczach poddanych odpowiedzialno za ich poziom ycia obciyaby nie tylko komunistw, ale take opozycj. Przypominam: kilka miesicy potem miaa miejsce pierwsza, nieudana prba takiej operacji, czyli utworzenie przy Jaruzelskim Spoecznej Rady Konsultacyjnej". (Cholera, znowu cinie mi si pod piro dygresja - do tej bierutowskiej wymiany pienidzy. Historyczny miesicznik popularnonaukowy Mwi wieki", piszc kiedy o tej stalinowskiej grandzie, przypomnia poetycki pean na jej cze, pira Jana Brzechwy, ktry w obrzydliwy sposb wysawia grabiecw i kpi z kuaka i spekulanta, ktrych w ten sposb dosiga rewolucyjna sprawiedliwo: ...przyszy inne czasy Miliony powdruj do pastwowej kasy Przybd za to nowe bloki albo mosty Z poytkiem dla kadego. Std rachunek prosty Robotnicy na zmianie pienidzy nie strac Bo wzbogacajc pastwo sami si bogac!". Pisz o tym, bo kiedy w roku 2000 w pewnej miejscowoci w Polsce tamtejsza prawica miaa czelno zaprotestowa przeciwko projektowi nadania imienia Jana Brzechwy szkole, przypominajc, e oprcz piknych wierszy dla dzieci i przedwojennych peanw na cze Pisudskiego ma on take na sumieniu teksty haniebne, michnikowszczyzna wytoczya przeciwko niej najgrubsze dziaa, na czele ze swym ulubionym oskareniem o antysemityzm.) No wic, w ktrym miejscu wyznaczy ten punkt pocztkowy procesu, ktry doprowadzi do powstania pastwa, zwanego oficjalnie III Rzeczpospolit, a nieoficjalnie nazywanego czasem peerelem-bis? Osobicie sdz, e jej pocztki sigaj roku 1981 i stanu wojennego. Wynika ta cezura nie tyle z jakiego konkretnego wydarzenia, cho mwimy o okresie w wakie wydarzenia historyczne obfitujcym, co ze zmiany sytuacji psychologicznej. I wrd rzdzonych, i wrd rzdzcych. Zachoway si protokoy z posiedze wadzy PZPR podczas sierpniowych strajkw. Jest w nich zapis bar dzo charakterystycznego starcia argumentw. Starzy partyjni kretyni garduj: zbombardowa stoczni, wprowadzi do akcji wojsko, stoczni potem odbudujemy, miasto, jeli bdzie trzeba je zburzy, to te, ale kontrrewolucj trzeba zmiady! Jaruzelski odpowiada chodno: zbombardowa stoczni mona, mona puci czogi na ulice Trjmiasta i wystrzela manifestantw, jak w 1970. Ale jeli to zrobimy, stanie kolejnych sto, albo 500, albo 1000 zakadw, a do wszystkich nie wejdziemy. Nie ma tyle wojska. To dlatego czerwony, w przeciwiestwie do Grudnia i Czerwca nie decyduje si strzela - bynajmniej nie dlatego, eby nagle go ruszyo sumienie, e to nieadnie, by

44

Polak do Polakw". Bunt roku 1980 jest za duy i zbyt dobrze zorganizowany, i starzy komunici, ktrzy tego nie rozumiej, musz ustpi miejsca nowym, sprytniejszym. Ustpstwa roku 1980 s czysto taktyczne, komunici i wiedz przecie doskonale, e na dusz met niezalena od nich silna organizacja spoeczna istnie po prostu nie moe. Ale co zrobi, skoro do jej zdawienia nie wystarcza ju brutalna sia? Ekipa, ktr gromadzi wok siebie Jaruzelski, znajduje rozwizanie: jest nim wojna psychologiczna. Zanim ruszy si czogi, trzeba spoeczestwo tak zmczy, urobi i zastraszy, eby w krytycznym momencie pozostao bierne i obojtne. Waciwie ju od pierwszych chwil po podpisaniu porozumie spoecznych" rozpoczyna si wojna nerww. Komuna na kadym kroku stara si podgrza atmosfer. Nie idzie na konfrontacj, cofa si w ostatniej chwili, ale natychmiast znajduje nowy pretekst, by ani na moment napicie nie spadao. Pierwszym przykadem jest kryzys wywoany odwlekaniem sdowej rejestracji Solidarnoci", potem pojawiaj si nastpne jeli akurat nie nadarza si adna okazja, bezpieka posuwa si do bezczelnych prowokacji, jak pobicie dziaaczy Solidarnoci" w Bydgoszczy. Kiedy ekipie Jaruzelskiego udaje si przekona Sowietw, e tylko ona zagwarantuje im w Polsce spokj, genera, zastpiwszy, niezdecydowanego Kani, zaczyna swe sekretarzowanie od apelu o dziewidziesit spokojnych dni" - a jednoczenie prowokacje ulegaj nasileniu. Stan wojenny nie by zwycistwem czogw. By zwycistwem telewizji. Telewizji, w ktrej komuna dzie po dniu pokazywaa obraz Polski budzcy w przecitnym obywatelu lk: w kraju nie ma ani chwili spokoju, Solidarno" cigle jtrzy, przez te jej nieustanne strajki brakuje podstawowych produktw spoywczych i przemysowych. Strajki rwna si puste pki, wbija TVP w polskie gowy (telewizja to codzienne wbijanie milio na gwodzi w milion desek, mawia szef radiokomitetu z czasw Gierka); Solidarno" rwna si chaos i anarchia. Tak jak przez cay peerel cenzura pilnie usuwaa jakiekolwiek informacje o przestpczoci, tak teraz dokadnie odwrotnie wytyczne z najwyszego szczebla ka kady napad, pobicie, gwat skrupulatnie odnotowa w wieczornym dzienniku, i pokaza go ze szczegami, jak w Ameryce. Zakaz wspominania w mediach o jakichkolwiek trudnociach gospodarczych, obowizujcy od lat czterdziestych, nagle zostaje zastpiony nakazem ich eksponowania i wyolbrzymiania. Solidarno" nie ma najmniejszej szansy si temu przeciwstawi. Wydawany w limitowanym nakadzie i cenzurowany Tygodnik Solidarno" to elitarne, inteligenckie pismo, ktre zreszt, gdyby nie byo okienkiem na wolno w szarym wiziennym murze, byo by miertelnie nudne. Drukowanie ulotek czy malowanie po murach Telewizja kamie" w najmniejszym stopniu nie moe odwrci efektu, oswoi wywoywanego przez propagand lku. Zreszt, co znaczy kamie"? Czy to nieprawda, e bandyta wczoraj w Zielonogrskiem zamordowa i zgwaci idc ze stacji kolejowej dziewczyn? Czy to nieprawda, e w sklepach jest sam ocet, e fabryki nie wykonuj planw, e codziennie wybucha w kraju ile tam strajkw? Tu mamy do czynienia z zupenie inn propagand, ni dotd si w peerelu robio, nie polegajc na bezczelnym faszowaniu faktw, tylko na umiejtnym oddziaywaniu nimi na emocje. Manipulatorzy nabieraj wprawy w sztuce, ktra odda im potem wielkie usugi. Sukces by wikszy, ni si komuna spodziewaa. Widmo kilkuset strajkujcych jednoczenie zakadw, tak jak straszyo Jaruzela w sierpniu 1980, tak nkao go wci,
45

kiedy dopina na ostatnie guziki przygotowania do bezprecedensowej operacji wojskowej przeciwko cywilnemu spoeczestwu. Dlatego do ostatniej chwili skamla u Sowietw o obietnic, e w razie czego wejd i pomog. Bezskutecznie - Sowieci przykazali mu, e ma si z Polakami rozprawi sam. Jaruzelski przez wiele lat zaprzecza, jakoby prosi o bratni pomoc". Kama, Zachoway si dowody, protokoy z posiedze sowieckiego Biura Politycznego, opublikowane w Moskiewskim procesie" przez Wadimira Bukowskiego, oraz dziennik czynnoci dowdcy wojsk Ukadu Warszawskiego, Kulikowa, a w nim notatka adiutanta streszczajca przebieg wizyty zoonej Kulikowowi przez Jaruzelskiego w pocztkach grudnia 1981. Warto wspomnie, e cho dowody te znane s ju od lat, Adam Michnik do dzi w rnych publicznych wystpieniach wspiera kamstwo Jaruzelskiego, jakoby jego akcja ocalia Polsk przed interwencj sowieck. Wic podkrelmy to z ca moc: interwencja sowiecka grozia nie Polsce, tylko co najwyej samemu Jaruzelowi. Kreml, uwikany w Afganistanie, zmagajcy si bezskutecznie z coraz wikszymi trudnociami gospodarczymi w samym imperium, postawi spraw jasno: to polscy komunici musz zapanowa nad polskim spoeczestwem. Postawili na Jaruzelskiego. Gdyby uznali, e si on do tego zadania nie nadaje, albo gdyby, teoretyzujc, Jaruzel prbowa si stawia, Kreml by zainterweniowa" - daby polskim towarzyszom do zrozumienia, e wycofuje swe poparcie, i Jaruzel podzieliby los Kani. W generalicji, w bezpiece i partii nie brako zaprzedanych kreatur, ktre chtnie zamiast niego podjyby si wykonania zleconej przez Sowietw misji. Ale nie byo potrzeby ich wyszukiwa, bo to wanie Jaruzelski si podj. Po to wanie Ruskie zrobili go pierwszym sekretarzem PZPR. Na lito bosk, jake by mg nie skorzysta z okazji, by ukoronowa sw karier takim stanowiskiem? Czy nie by do imentu komunist, czy nie wsppracowa jeszcze w latach czterdziestych z wojskow informacj, czy nie pi si po szczeblach partyjnej kariery? Kto ciekaw, niech zobaczy, jakie przemwienia wygasza i co robi w 1956, 1968,1970,1976, jak dzielnie, kiedy naleao, czyci ludowe wojsko z syjonistw" - co wynioso go na stoek Ministra Obrony Narodowej, i jak gono, gdy przyszy inne wytyczne, gromi warchow" z Radomia i Ursusa (uprzedzam tylko, e nie ma co szuka tej wiedzy w archiwum internetowym Gazety Wyborczej"). Kreml kaza zniszczy kontrrewolucj, jej przywdcw aresztowa, a tych pomniejszych, nieznanych na Zachodzie z nazwisk, po cichu mordowa - Jaruzel ze sw ekip rzuci si wol Kremla wypeni. Jake by inaczej. A o obietnic wsparcia prosi dlatego, e jednak mia obawy, czy to si uda. Ba si, e Polacy stawi heroiczny opr, jak w Powstaniu Warszawskim. To bya, swoj drog, komedia omyek. Opozycja gryza si w jzyk, ograniczaa postulaty, prbowaa powciga patriotyczne emocje, bo miaa przed oczami wizje sowieckiej potgi z czasw Stalina - gdy tymczasem zowrogie mocarstwo okupacyjne solidnie ju od tego czasu nadgnio, na Kremlu miejsce geniusza za zaja gromada zeskleroziaych piernikw, niewiele sprawniejszych od Breniewa, ktry przez ostatnie lata swej wadzy nie bardzo wiedzia, jak si nazywa i gdzie w danej chwili jest (zachowao si o tym dziesitki straszno-miesznych anegdot, ale ugryz si w jzyk, bo inaczej nigdy tego rozdziau, nie mwic ju o caej ksice, nie skocz), a prawdziwe

46

mzgi, kierujce subami specjalnymi, ju byy zajte kombinowaniem, co robi w obliczu nieuchronnie nadchodzcej katastrofy. Z kolei i Ruskie, i ekipa Jaruzela mieli wci przed oczami Polakw z Armii Krajowej, z Wolnoci i Niezawisoci i Narodowych Si Zbrojnych, spodziewali si barykad i wieszania zdrajcw - gdy tymczasem mieli do czynienia z toczonym peerelowsk degeneracj polactwem, do tamtych Polakw z heroicznych czasw podobnych mniej wicej w tym samym stopniu, co dzisiejszy grecki handlarz starzyzn do Leonidasa. Polactwem, ktre zamiast czogami, wystarczyo postraszy zimnymi kaloryferami. Rnica jest taka, e opozycja nie miaa okazji zweryfikowa swych bdnych wyobrae - a komunici tak. W odpowiedzi na ogoszenie stanu wojennego nie zastrajkowao, jak obawia si tego Jaruzel i jego sztab, tysic zakadw, ani piset, ani nawet sto (o barykadach w ogle nie rozmawiajmy). Zastrajkowao ich - rne syszaem obliczenia, jedni mwi dwadziecia, inni czterdzieci, W kadym razie mniej ni pidziesit. W wikszoci do zgaszenia strajku wystarczyo, eby przyszed prokurator albo komisarz wojskowy i postraszy dekretem o stanie wojennym - ani nard nie czu w sobie jakiej przemonej chci do walki, ani przywdcy go do tego specjalnie nie zachcali, bojc si, eby nie wywoa kolejnego beznadziejnego powstania i masakry. Jest ciekawym pytaniem dla historykw - skoro wymiar sprawiedliwoci wolnej Polski si od udzielenia na nie odpowiedzi w sposb aosny uchyli - dlaczego waciwie doszo w tej sytuacji do masakry w kopalni Wujek". Z punktu widzenia stanu wojennego nie bya ona na nic potrzebna, w chwili rozpoczcia szturmu na kopalni byo ju oczywiste, e operacja powioda si ponad wszelkie spodziewanie; mona byo zostawi Wujka", otoczonego milicyjnym kordonem, w witym spokoju i za kilka dni osamotniony protest wypaliby si sam, jak to si stao w Piacie" i Ziemowicie". Dlaczego Kiszczak zezwoli na szturm i na uycie broni? Straci gow? Czy te z jakiego powodu generalicja potrzebowaa maej demonstracji, e potrafi by wobec kontrrewolucji bezwzgldna? W kadym razie ruch, ktry jeszcze kilka tygodni wczeniej dumnie twierdzi, e ma dziesi milionw czonkw (sabo wierz w t liczb; chyba to jeden jeszcze narodowy mit, czekajcy obrazoburcy, ktry bdzie mia podnie na witokradcz rk i zweryfikowa w dokumentach), w chwili prby okaza si ich mie, ja wiem - moe kilkuset, moe kilka tysicy. Nie pisz tego po to, eby czyni rodakom gorzkie wyrzuty albo si z nich naigrawa. Wymagamy od siebie, skoro napomknem ju o naszych narodowych mitach, Bg jeden wie czego. Nasze wyobraenie o wasnej historii przypomina pornosa. Wiecie Pastwo, co mam na myli - dobiera si wyjtkowo jurnego byczka, pakuje zastrzykami, filmuje go przez kilka dni, z kilku kamer i montuje wszystko tak, eby widzowi wydawao si, e facet mia nieustajc erekcj przez godzin i sze wytryskw jeden po drugim. A potem oglda to jaki naiwny czowiek i wpada w kompleksy. Nasze wyobraenie o polskiej historii zmontowane jest z samych bohaterskich momentw; Kociuszko istnieje w nim tylko do Maciejowic, a Poniatowski dopiero od Raszyna. Wszystko to podretuszowane, podfaszowane, eby stworzy wraenie, e od zarania dziejw kady Polak by bohaterem, wiecznie szczytujcym w heroizmie, i

47

wszyscy nic, tylko z pogard mierci rzucali si na przewaajce siy wroga albo wysadzali wraz z nim w powietrze (jak nieszczsny Ordon, ktry si wcale nie wysadzi). Trudno nam przyj do wiadomoci, e przecitny Polak jest - przecitny wanie. Propaganda, jak bombardowano Polakw od wrzenia 1980 do grudnia 1981 daa taki skutek, jaki daa, bo innego da nie moga, i majc absolutny monopol w rodkach masowego przekazu (musowego przykazu", jak mawia Jan Pietrzak) mona by mniej wicej tak samo urobi kade spoeczestwo. Mass media to potga, przed ktr obroni mog tylko inne mass media. Gdyby jakiekolwiek spoeczestwo umiao si na wpyw medialnych przekazw uodporni, na wiecie nie wydawano by tylu miliardw na reklam. Ekipa Jaruzela zdobya w roku 1981 bezcenne dowiadczenie - przekonaa si, e jest w stanie posterowa ludmi tak, jak jej to wygodne, i e opozycja na co dzie nie ma wcale takiego poparcia, jak w chwilach zrywu, wolnociowego karnawau w typie Sierpnia, ktry moe by intensywny, ale z natury rzeczy trwa krtko, a po nim nastpuje duga faza apatii, kiedy mona z Polakami zrobi jeli nie wszystko, to w kadym razie bardzo wiele. To niejedyny powd, dla ktrego pocztek ustrojowej transformacji przesuwam a do roku 1981. Przez cay ten rok trwa proces bardzo brzemienny w skutki - stopniowej zmiany warty w rzdzcej partii. W czasach gierkowskich prawie nie byo ju w partii przedstawicieli pierwszego pokolenia polskich komunistw, tych z KPP i komunistycznej partyzantki. Dominowali komunici powojenni o bardzo w wikszoci podobnych yciorysach - przewanie wyszo toto z jakich zapadych wsi, z folwarcznych czworakw i bardzo biednych rodzin, a niekiedy wrcz z marginesu spoecznego, i wszystko zawdziczao Nowej Wierze. Partia daa im moliwo wyjcia na ludzi, a oni odwdziczali si lep wiernoci idei, ktra miaa uszczliwi ludzko. Niektrzy byli na tyle gupi, e ta wiara zostaa im na zawsze, niektrzy poniewczasie co zaczli rozumie, ale w pewnym wieku trudno o tak odwag, eby zerwa z caym swoim yciorysem. Byli te, oczywicie, w PZPR aparatczycy obdarzeni nadprzecitn inteligencj i zupenie cyniczni, jak osawiony partyjny macher od kultury, Janusz Wilhelmi (pewnie wysoko by zaszed, gdyby przypadkiem nie spad samolot, ktrym lecia). Prosz nie sdzi, ebym przykada nadmiern wag do fizjonomiki, ale kto zada sobie trud, eby przejrze gierkowskie gazety, a w nich galerie fotek nowych-starych czonkw politbiura, KC czy rzdu, zamieszczane po kadej roszadzie, sam zobaczy, e przytaczajc wikszo stanowi na nich gby roztytych od nadmiaru dobrobytu wieniakw - grube, misiste rysy, potrjny podbrdek, mae oczka, kartoflowaty nos i rozwichrzona poyczka a la Chruszczow. Zdjcia tych samych gremiw z koca lat osiemdziesitych wygldaj ju zupenie inaczej. Tam twarze wsiowych przygupw, tu - regularnych gangsterw. Jednym ze skutkw wielkiej obawy co do szans stanu wojennego, jak ywi Jaruzelski, by pomys, eby oprcz opozycjonistw, dla rwnowagi, internowa" - czyli aresztowa bez sdu i wyroku na czas nieokrelony - take partyjniakw z ekipy Gierka z nim samym na czele. Byli to ju wtedy ludzie kompletnie wyautowani, nawet czowiek tak bezczelny w swych garstwach jak Urban nie prbowa nigdy twierdzi, e Babiuch z Jaroszewiczem mogli stworzy jak niebezpieczn dla WRONy konspiracj.

48

Internowanie ich, podobnie jak odebranie emerytur, byo wycznie zagraniem pod publiczk, rzuceniem ich na poarcie (ciekawe, e rna partyjna skleroza, ktra teraz wystawia Gierkowi pomniki, jako uporczywie o tej zasudze Jaruzela nie chce pamita). Chodzio o zbudowanie propagandowej symetrii: gierkowscy partyjniacy, wskutek swych bdw i wypacze, zrujnowali pastwo nie mniej ni Solidarno", a teraz przychodzi wojsko, ludowe, eby ocali Nard. W planach byo wytoczenie Gierkowi i jego pomagierom pokazowego procesu, na zlecenie Jaruzelskiego sporzdzono nawet raport o ich rozmaitych naduyciach - z dzisiejszej perspektywy rozczulajco wrcz miesznych, ale w oglnej bidzie peerelu zaatwienie sobie na lewo parudziesiciu metrw boazerii albo miedzianej blachy na dach stanowio przekrt porwnywalny z najgoniejszymi prywatyzacjami III RP. Do procesu w kocu nie doszo, bo czerwony zorientowa si, e, po pierwsze, spoeczestwo ma to gdzie, a po drugie, wyciganie afer towarzyszy, nic to, e z poprzedniej ekipy, ale jednak przecie towarzyszy, skompromitowaoby dodatkowo i tak ju skompromitowan PZPR. Skompromitowan - bo jednak w okresie karnawau Solidarnoci" wykipiaa wiedza o cwaniactwie i drastwie partyjnych kacykw, zdemaskowane zostay kamstwa, znegliowany moralny poziom ludzi plotcych o spoecznej sprawiedliwoci. To, co wczeniej wiedzieli nieliczni sympatycy opozycji, dotaro do nawet najciej mylcego robola. Jaruzelski zapuszkowa, pousuwa z partii albo posa w odstawk resztk komunistw, ktrzy jeszcze wierzyli w komunizm - sam zosta bodaj ostatnim. Cezur wydaje si rok 1985, kiedy to ze cisego kierownictwa wylecieli uznawany za lidera partyjnego betonu Stefan Olszowski (jak przystao na ideowego marksist, po latach odnalaz si na emigracji w USA) oraz stary ubek i komunistyczny zbrodniarz genera MSW Mirosaw Milewski, ktry, wedle wszelkiego prawdopodobiestwa, karier zaczyna w szeregach NKWD, rozstrzeliwujc akowcw i przypadkowych mieszkacw podbijanych przez krasn armi terenw. Jednoczenie stan wojenny sprowokowa do rzucenia legitymacji wikszo naiwnych, rozmaitych partyjnych liberaw", ktrych w maszyneri aparatu wkrcio zudzenie, e wchodzc w struktury i oddajc rytualny pokon bokowi marksizmuleninizmu bd w stanie co zrobi" dla ludzi, kraju, narodowej gospodarki, kultury et cetera. Czogi na ulicach przekonay ich, e niczego si zrobi nie da, e system jest niereformowalny. Jedyn liczc si motywacj do zajmowania stanowisk partyjno-pastwowych", jak si to wtedy nazywao, pozosta oportunizm. Wadza dla wadzy, kariera dla kariery. Bdc w nomenklaturze, mona sobie byo postawi lepszy dom, kupi porzdn gablot, jedzi na Zachd oraz mie kobiety noszce koronkow bielizn i uywajce zagranicznych perfum. Z czasem doszed do tego czynnik dodatkowy: mona byo zaoy jaki mniej lub bardziej lewy interes i zacz robi prawdziwy szmal. Nie jakie zabawne grosze, jakie udao si udowodni Szczepaskiemu czy Tyraskiemu, wyznaczonym do roli kozw ofiarnych rozlicze z Gierkiem i jego czasami, ale prawdziwy szmal. W dolarach. Bliski wsppracownik Kiszczaka, pukownik Wojciech Garstka, w przypywie szczeroci wyzna po latach, e dla partyjnych liderw jego epoki legitymacja partyjna nie bya wyborem wiatopogldowym, ale sytuacyjnym".
49

Ale zaraz, po kolei. Wspomnie trzeba, e, jak to czsto w historii bywa, triumf, jakim niewtpliwie by stan wojenny, okaza si zarazem pocztkiem koca. Owszem, udao si niesforne spoeczestwo wzi pod but, spacyfikowa i wybi z polskich gw marzenia o wolnoci. Ale co dalej? Jeli, jak wmawiaa propaganda, trudnoci gospodarcze byy skutkiem anarchii", wywoanej strajkami Solidarnoci", to po jej zdawieniu sytuacja powinna si szybko poprawi. Tylko e jako poprawi si nie chciaa, i propagandowe zaklcia o wychodzeniu na prost" nic nie pomagay. Nie pomagao posadzanie w fabrykach komisarzy wojskowych, puszczanie w teren wojskowych grup operacyjnych i inspekcji robotniczo-chopskich, ktre miay tropi naduycia i marnotrawstwo. Oczywicie, tego rodzaju rodki - jedyne, na jakie moga si zdoby trepowska mzgownica Jaruzela - nie mogy pomc, bo problemem centralnie planowanej gospodarki nie bya adna tam spekulacja, za organizacja pracy czy gospodarczy woluntaryzm" (nie bardzo nawet ju pamitam, co ten bekot mia znaczy), tylko samo centralne planowanie. Pamitajmy te, e w pierwszych latach swych rzdw Gierek wypuci z butelki dinna, ktrego socjalizm nie by ju w stanie z powrotem do niej zagna - narozdawal tyle podwyek pac, emerytur i wiadcze, e dochody spoeczestwa w krtkim czasie wzrosy prawie o poow. Jak sam potem wyznawa Januszowi Rolickiemu w wywiadzie-rzece, oczekiwa, e w odpowiedzi wysoko rozwinite spoeczestwo socjalistyczne odwdziczy si proporcjonalnym wzrostem wydajnoci pracy. Ale wydajno wzrosn jako nie chciaa (i nic dziwnego - gdyby Gierek mia blade pojcie o ekonomii, wiedziaby, e wydajno pracy nie zaley od uczuciowego zaangaowania robotnika, tylko od organizacji i energo- oraz surowcochonnoci stosowanych technologii). W zwizku z tym nie chciaa te nijak wzrosn poda towarw. Spoeczestwo, eby za otrzymane pienidze cokolwiek kupi, musiao wic sta w coraz duszych kolejkach, i w efekcie zamiast by wdziczne za podwyki pacy, robio si coraz bardziej wkurzone, a kiedy z tego wkurzenia zaczynao si buntowa, wadza dla uspokojenia sytuacji dawaa mu kolejne podwyki. Po stanie wojennym tym bardziej starano si jak najwicej rzuci na rynek do konsumpcji. Tylko nie byo co, nie byo jak. System trzeszcza coraz goniej, nawis inflacyjny" rs niepowstrzymanie, sojusznicy nie ukrywali, e nie pomog, bo maj wasne problemy, i jeszcze na dodatek ten przeklty Reagan cisn sankcjami. Dla wtajemniczonych stawao si coraz bardziej oczywiste, e katastrofa jest nieuchronna. Wiem, e to sprawy oglnie wiadome, przepraszam, jeli uznaj Pastwo, e rozwodz si nad nimi niepotrzebnie. Chodzi mi o to, bycie si sprbowali wczu u takiego partyjnego aparatczyka lat osiemdziesitych. Takiego typowego, nie jakiego emeryta od Moczara, plotcego o podnoszcym gow wrogu klasowym i imperialistycznej agresji. On ju dobrze wie, e cay ten socjalizm, sprawiedliwo spoeczna i tak dalej to zwyka lipa - e jest tylko sowiecka armia za Bugiem, Odr i pod Legnic, czyli kontekst geopolityczny", albo, jak to wtedy partyjniacy najchtniej ujmowali, pewne zasadnicze uwarunkowania". Taki aparatczyk nie zna szczegw, ale generalnie wie, w jakim kierunku id sprawy. Wie, e jest, uyjmy tego miesznego, archaicznego sowa, sprzedawczykiem. No to... No? No to, u cholery, jak si ju sprzedaje, to si chce sprzedawa ZA CO. Nie za par metrw boazerii czy blach na dach domku!

50

Znw moemy si odwoa do pukownika Garstki, ktry motywacje swych wczesnych towarzyszy podsumowa krtko: aparat oczekiwa przede wszystkim moliwoci wygodnego urzdzenia si". I partia wiedziaa, e musi aparatowi t moliwo da. e jeli sprbuje takich cyrkw, na jakie pozwala sobie mg jeszcze Gomuka, zmuszajcy podwadnych do ycia w ascezie, jeli pozwoli, by partyjnym sekretarzom kto liczy i ogranicza lewizny, to wkrtce wszystkie kadry si rozlez. Wiedziaa, ale nie miaa ju nic do rozdawania. Gospodarka niedoborw", ktra okazaa si praktycznym skutkiem budowania sprawiedliwoci spoecznej, signa takiego dna, e nawet towarzysz Ciosek - jak gdzie opowiada - chcc zmieni sobie w domu wann, musia pisa podanie o nadzwyczajny przydzia tego rzadkiego luksusu do kolegi ministra. Przez cay Boy dzie towarzysze zajmowali si zaatwianiem, poprzez rne dojcia i znajomoci, dla siebie, rodziny i przyjaci: mebli, lodwek, pralek, napraw samochodw, telefonw, telewizorw, lekarstw itp. Oprcz tematw duych koledzy, jak zauwayem, z upodobaniem zajmowali si sprawami bardzo drobnymi, na przykad okazyjnym zakupem koszuli, garnituru z przeceny, butw z importu, a nawet lepszej kiebasy, chudszego boczku, cielciny itp. Pokj, w ktrym pracowali, zamienia si w swoisty bazar telefoniczny, orodek porednictwa w przeprowadzaniu transakcji handlowych" - opisuje parti w nieustajcym dziaaniu" cytowany ju Winiewski. W maju 1989 na posiedzeniu sekretariatu KC Jaruzelski grzmia na towarzyszy, ktrzy pi lat wczeniej zaoyli spdzielni mieszkaniow Moda Gwardia" i szybko przeksztacili j w niezwykle skuteczny sposb pomnaania pienidzy - co nie byo trudne, bo spdzielni, ktrej udziaowcami byo 80 wysokich funkcjonariuszy partyjnych, gwnie czonkw KC, nikt nie mia niczego odmwi. Skandaliczne rzeczy... premie, nagrody, podwjna pensja prezesa, wysokie uposaenia... To krzyczca niesprawiedliwo, gangsterstwo pod naszym bokiem. Jakie mamy moralne prawo poucza innych, jeli u siebie krytykujemy tak zaraz!" - grzmia towarzysz pierwszy sekretarz. A zaraza", rozparta na sali, suchaa z pobaliwym rozbawieniem. Dominowao zawoanie enrichissez-vous, bogacie si", podsumowa nastroje w partyjnej wierchuszce lat osiemdziesitych towarzysz Haka, skdind wielce zasuony w urzdowym torowaniu nomenklaturze drogi do bogactwa. Tyrady Jaruzelskiego byy dowodem albo kracowej obudy, albo kompletnej utraty kontaktu z rzeczywistoci. Raczej tego drugiego, bo w systemie komunistycznej wadzy byo to czste schorzenie gensekw, wiedzcych tyle, ile im napisano w podetknitym biuletynie specjalnym. Na szczcie dla zarazy", moralne kompulsje towarzysza generaa nie trway dugo i szybko ustpiy miejsca ktrej z innych jego pasji - walce o czysto i poprawno polszczyzny czy staraniom o waciwe prowadzenie si modziey i zwalczaniu zepsucia moralnego, czyli tpieniu zdj goych bab w gazetach. Wspomniana ju Jadwiga Staniszkis pisze, i partyjna wierchuszka, przyzwalajc aparatowi na bogacenie si na wasn rk, nie zdawaa sobie sprawy, i rozpoczyna dekompozycj ustroju wywalczonego przez Budionnego i Dzieryskiego. e by to wanie pomys na zachowanie aparatu w spjnoci, tylko okaza si mie odwrotne skutki - tak, jak reformy Gorbaczowa.

51

By moe. Cho wydaje mi si rwnie prawdopodobne, e niektrzy wiedzieli od pocztku: socjalizm, w jego formie ortodoksyjnej, koczy si nieodwoalnie, a jeli nie socjalizm, to co? Kapitalizm, oczywicie. A kapitalizm, jak to wbijano w gowy przez dziesiciolecia peerelu, to ustrj oparty na wyzysku czowieka przez czowieka, w ktrym jest warstwa uprzywilejowana i warstwa wykorzystywana. No to w ktrej warstwie maj si znale ludzie z partyjnej nomenklatury? Moliwe, e prawda ley porodku, to znaczy, e proces przeksztacania si komunistw w oligarchi pienidza zacz si spontanicznie, a dopiero z czasem gremia decyzyjne uwiadomiy sobie, dokd jad, i zaczy ten proces planowa, porzdkowa, tak, aby przeprowadzi ustrojow transformacj z maksymaln dla siebie korzyci. Przedstawiem wczeniej - w kolejnoci odwrotnej od chronologicznej, bo tak mi wyszo - poszczeglne etapy tego procesu. Mona do nich jeszcze doda ustaw z 1986, zezwalajc na ograniczone tworzenie spek Z udziaem kapitau zagranicznego, tak zwanych polonijnych". Zasad tych spek byo zmuszenie chccego w Polsce zainwestowa polonusa do wzicia partnera krajowego", a owych partnerw krajowych wyznaczay Wojewdzkie Urzdy Spraw Wewntrznych. To ju byo zupenie jawne wchodzenie bezpieki w biznes. Ale przecie jeszcze wczeniej, tu po odwoaniu stanu wojennego, zaroio si w polskich sklepach od zachodnich towarw z prywatnego importu. Gwnie szamponw. Kosztoway straszne pienidze, ale innych nie byo, wic si sprzedaway. Kto na tym prywatnym imporcie zarabia? Na pewno nie tylko towarzysze z telefonicznego bazaru" w KC. Nie dao si postawi takiej bariery, ktra by dopucia do moliwoci zarobi u tylko nich; skoro okazao si, e mona, to korzystali take ludzie przypadkowi, ktrzy akurat z jakiej racji mieli paszporty i dobre pomysy, czym by tu obrci, eby mie maksymalne przebicie. W systemie totalnej reglamentacji i cakowitej wszechwadzy urzdnikw nie mogo jednak by mowy o rwnoci podmiotw gospodarczych. Jeli si chciao w owych czasach prowadzi dziaalno gospodarcz, tak drobn, ot, wzi w ajencj... No tak, jak mogem zapomnie o tym - na pocztku lat osiemdziesitych WRONa pucia si na tak mia reform, e pozwalaa prowadzi rne drobne interesy jako ajencje, to znaczy, formalnie wci jeszcze, zgodnie z marksistwskim dogmatem, wszystko pozostawao pastwowe, ale w ajencji, wic ju jakby prawie prywatnie. No wic jeli chciao si robi interesy, wzi w ajencj sklepik albo knajpk, to byy dwie metody: albo si bezustannie uera z kontrolami, koldowa po urzdach i prosi si o taki czy inny papier, albo, jak si zwile mwio, mie swojego ubeka". Czy mi si zdaje, czy kto z Pastwa westchn wanie, e co mu to przypomina, a kto inny, modszy, mrukn - to ju wtedy"? Tak, oczywicie, podobiestwo nie jest przypadkowe. W pewnym sensie wci mamy ten ustrj gospodarczy, ktry budoway kolejne decyzje komunistw w latach osiemdziesitych, poczwszy od wspomnianych ajencji i zalegalizowania prywatnego importu", wczeniej uwaanego za przemyt: niby-kapitalizm, w ktrym niektrzy maj z zasady uprzywilejowana pozycj. Niektrzy nazywaj to kapitalizmem politycznym", inni kapitalizmem kompradorskim". To nie s najlepsze nazwy. Bo jeli w jakiej

52

gospodarce nie ma rwnoci szans, to nie mona jej nazwa wolnorynkow ani kapitalistyczn. Sowa kapitalizm" czy wolny rynek" s tu nie na miejscu.

* * *
Gupactwo cytowanych na pocztku tego rozdziau wypowiedzi o rzekomych praktycznych poytkach z uwaszczania nomenklatury polega na tym, e wygaszano je w roku 1989. Siedem lat wczeniej te same opinie byyby zupenie suszne. Zreszt, taki wanie sens mia napisany jeszcze wczeniej List do porucznika Borewicza" samego Mirosawa Dzielskiego. Cholera wie, moe wanie ten tekst, dostarczony przez bezpiek na partyjno-rzdowe biurko wrd innych skonfiskowanych wydawnictw drugoobiegowych, dostarczy komu natchnienia? W odniesieniu do sytuacji pocztku lat osiemdziesitych niczego temu rozumowaniu nie mona byo zarzuci: pozwlmy komunistom kra i kombinowa, a rozwali to parti i komunizm od rodka, stworzy z czci aparatu now klas (waciwie, jeli pamita, e to wanie aparat partyjny nazwa znany dysydent now klas, powinienem napisa: jeszcze nowsz klas), ktra ze swej natury bdzie zainteresowana demontaem komunizmu. Ale w roku 1989 Polska miaa ju ten proces za sob! On si ju dokona i ju przynis wszystkie korzyci, jakich si po nim mona byo spodziewa. Bogacenie si aparatu ju rozsadzio socjalizm od wewntrz, odebrao aparatowi PZPR resztki wiary w ideologi i doprowadzio do upadku poprzedniego systemu - w Magdalence, przy Okrgym Stole i w kontraktowych wyborach. W dalszych zmianach nowa (jeszcze nowsza) klasa nie miaa ju adnego interesu. Przeciwnie, osigna wszystko, i teraz moga tylko traci swoje przywileje. Od tego momentu bdzie ona dy do wyhamowania procesu zmian, a nawet jego cofnicia. Do zatrzymania Polski w ustroju hybrydalnym, uomnym - nie kombinujmy specjalnie z nazw, po prostu w postkomunizmie. Ostatni rzecz, jak naleao w tym momencie historycznym robi, byo gwarantowanie nowszej klasie utrzymania przywilejw i opieranie si na niej. Przeciwnie. Dobro Polski wymagao wanie tego, aby teraz nowsz klas stanowczo pozbawi wpywu na bieg wydarze, eby nie moga hamowa rozpocztego procesu transformacji i przeszkadza w doprowadzeniu go do finau: zastpienia socjalizmu gospodark wolnorynkow. Ale Familia przyja strategi dokadnie odwrotn. Uznajc postkomunistw za sojusznikw i bronic ich materialnego uprzywilejowania, sprawia, e proces transformacji ustrojowej zosta w Polsce, zgodnie z interesem uwaszczonej nomenklatury, zatrzymany na kilkanacie lat, a nawet cofnity w stosunku do tego, na co pozwalaa ustawa Rakowskiego z grudnia 1988. Nie podejrzewam Michnika ani innych przywdcw Familii, eby zdawali sobie spraw, co de facto oznacza i jakie niesie skutki ich polityczna strategia. Po prostu o tym nie myleli. Ich pojcie o gospodarce i procesach w niej zachodzcych byo nad wyraz mgliste; yli wrd kawiarnianych fantomw. Jeden bd pociga za sob drugi. Bdne rozeznanie sytuacji poskutkowao upatrywaniem zagroe zupenie nie tam, gdzie one byy, i wyznaczeniem celw

53

zupenie nieadekwatnych do sytuacji. Ale zanim o tym, jeszcze par ucile terminologicznych i troszk faktografii.

***
Powtarzam: stanowczo protestuj przeciwko nazywaniu panujcego w Polsce ustroju gospodarczego kapitalizmem albo wolnym rynkiem. Prosz, wemy podstawowe dane - cytuj z opracowania Centrum imienia Adama Smitha, z roku 2005. Przez rce administracji pastwowej przechodzi, podlegajc rnym formom redystrybucji, 55 proc. Produktu Krajowego Brutto. Stopa opodatkowania wynosi, (zalenie od sposobu obliczenia, 35 proc. (brutto) albo 80 proc. (netto). Oprcz podatkw istnieje 8 rodzajw przymusowych skadek, ciganych od pracownikw i pracodawcw. Pastwo jest wacicielem ponad 50 proc. rodkw produkcji oraz 3 milionw hektarw ziemi uprawnej. Dziaalno gospodarcza reglamentowana jest przez 216 rodzajw koncesji i licencji (tak! - u zarania III RP koncesjonowanych byo tylko 7 rodzajw dziaalnoci gospodarczej, takich jak handel broni czy wydobycie bogactw mineralnych). W kilkunastu zawodach obowizuj kodeksy limitujce dostp do nich. Ponad 40 instytucji kontrolnych moe w kadej chwili wkroczy do firmy, aby przeprowadza nieograniczone w czasie kontrole. Pastwo ustala minimaln pac, maksymalne odsetki i minimalne ceny skupu w rolnictwie oraz chroni ustawowo liczne monopole i oligopole (na czele z kluczow dla rozwoju technologicznego telekomunikacj - dziki czemu Polak jest w Europie na trzecim miejscu od koca pod wzgldem dostpu do Internetu). Rejestracja firmy trwa rednio 60 dni, a redni czas dochodzenia sprawiedliwoci w procesie sdowym - 1000 dni. Wystarczy? To nie jest aden kapitalizm. Ale, prawda, e nie jest to te realny socjalizm", ten budowany w peerelu. Nie ma Centralnej Komisji Planowania, rcznego sterowania gospodark i tak dalej. Wic co to jest? Na pocztku lat dwudziestych wydawao si, e mimo wygranej przez bolszewikw wojny domowej ich wadztwo zaraz si rozleci. Rosja nigdy nie miaa sprawnej gospodarki, ale wzniecona przez bolszewikw zawierucha doprowadzia j do kompletnej ruiny, a sposoby reanimacji podsuwane przez marksizm, zamiast poskutkowa, okazay si potgowa problemy. Wtedy towarzysz Lenin rzuci haso: Nowa Polityka Ekonomiczna. W skrcie (wedug rosyjskiej skadni) NEP. Nazwa, jak zawsze w komunizmie, bya dokadnie odwrotna od prawdy: nowa" polityka oznaczaa powrt do tego, co stare - dopuszczenia prywatnej wasnoci i konkurencji. Ale w takim tylko zakresie, eby nie zagrozio to wadzy bolszewikw. Pod kontrol. Dokadnie wedug zasady, ktr sformuowano za rzdw Mazowieckiego: tylko tyle kapitalizmu, ile konieczne, za to tyle socjalizmu, ile tylko moliwe. Wolny rynek to wieczna niepewno. Pucybut moe zosta milionerem, ale i milioner moe zbankrutowa i pj na dziady. W socjalizmie tego problemu nie byo, dawa pewno, e kto jest w nomenklaturze, bdzie mu si yo dobrze, a kto jest zwykym robolem albo inteligencikiem, niech bdzie szczliwy, jeli cik prac dorobi si

54

maego fiata i M-3. I niech bdzie pewny, e nie wyskoczy wyej, choby go Pan obdarzy wszelkimi moliwymi talentami i choby si usra z wysiku. Ale socjalizm bankrutowa. Utrzyma si go nie dao. Powsta problem, jak przeskoczy do kapitalizmu, a nie straci uprzywilejowanej pozycji. Odpowied bya prosta: wzi z kapitalizmu tylko to, co konieczne. Konieczna bya reforma finansw zreszt, jak wspomniaem, w momencie przystpienia peerelu do Midzynarodowego Funduszu Walutowego stao si to oczywiste. Konieczne byo urealnienie pienidza, wprowadzenie jego wymienialnoci, opanowanie inflacji, ktra w ostatnich latach peerelu osigna szalone tempo. Oraz wprowadzenie wolnego rynku w handlu, usugach, w drobnej wytwrczoci, eby ludno moga si jako zaopatrzy w to, co niezbdne do ycia, i eby rolka szarego, wstrtnie szorstkiego papieru toaletowego przestaa by luksusem, a brak sznurka do snopowizaek nierozwizywalnym problemem kadych niw. Ale nie chodzio o to, eby tu zapanowa prawdziwy kapitalizm, tylko o to, eby ci, ktrzy byli warstw wysz jako mandaryni reimu, pozostali warstw wysz jako kapitalici. Dlatego - z punktu widzenia interesw nowszej klasy - musiay szybko wrci ograniczenia, wszelkiego rodzaju koncesje i zezwolenia, dlatego pozosta musiaa i rozrosn si jeszcze bardziej biurokracja, dlatego ogromna cz dochodu narodowego musiaa pozosta w dyspozycji pastwa. cieka przemiany korzystnej dla nomenklatury wygldaa nastpujco: najpierw, po okresie wstpnych przygotowa naga, cakowita liberalizacja, podczas ktrej my, wykorzystujc przewagi, jakie daje nam udzia we wadzy, bogacimy si pierwsi. Oczywicie, nie da si unikn, e przy tej okazji wzbogac si take jacy ludzie zupenie przypadkowi, po prostu pojawi si normalni, uczciwi biznesmeni. Ale kiedy ju pierwotna akumulacja" si dokona, kiedy nomenklatura ju si uwaszczy - wtedy w jej interesie bdzie odwrt od liberalizacji i powrt do cisej kontroli pastwa nad gospodark. To pozwoli zamkn klub bogaczy, a tych, ktrzy si do niego wlizgnli, oswoi i zmusi do wejcia w ukad albo z tego klubu usun. Oczywicie pod hasem odchodzenia od dzikiego kapitalizmu" na rzecz pastwa opiekuczego". Dokadnie tak potoczya si transformacja gospodarcza w III RP. Wemy sobie, tak jako typowe przykady, dwch biznesmenw, o ktrych z rnych przyczyn byo ostatnio bardzo gono. Pierwszy nazywa si Roman Kluska. Zbudowa sw firm uczciwie, od zera, rozpoczynajc w Polsce produkcj komputerw. A pewnego dnia Urzd Skarbowy wyliczy mu, zupenie bezpodstawnie, absurdalnie wysoki, rujnujcy podatek. Jednoczenie z wezwaniem do jego zapaty pojawili si u Kluski yczliwi" z propozycj: daj apw, wejd w ukad, bdziesz mia spokj i bdziesz mg zarabia dalej. Kluska si nie ugi. Zosta aresztowany, przeszed dug, znan z mediw gehenn, jego firm doprowadzono do upadku. Po latach sd ktrej tam instancji przyzna, e oskarenia, na podstawie ktrych go uwiziono, byy wyssane z palca, podobnie jak roszczenia Urzdu Skarbowego. Uzna te, e Klusce nie naley si odszkodowanie, i e urzdnikw, ktrzy go zgnoili, nie ma podstawy prawnej ukara, a tych, ktrzy jako porednicy przyszli po apwk, nie ma jak zapa.

55

Drugi to Jan Kulczyk. Przyjaciel Aleksandra Kwaniewskiego i innych komunistycznych prominentw, pierwszy milion dosta od ojca, ktry za peerelu robi legalnie interesy w Niemczech, a takich interesw nie dao si wtedy robi bez bogosawiestwa wadzy, czyli, konkretnie, komunistycznego wywiadu. Kulczyk szybko sta si najbogatszym czowiekiem w Polsce, jako waciciel caego mnstwa firm, ktre wszystkie robiy kokosowe interesy z pastwem, reprezentowanym przez ludzi prywatnie bdcych jego przyjacimi. Jeden z bardzo wielu przykadw - prywatyzacja Telekomunikacji Polskiej SA. Pomimy ju dyskusj nad tym, czy bya ona potrzebna, i krzyczcy z ekonomicznego punktu widzenia nonsens, e sprzedano nie tyle firm, co monopol na wiadczenie w Polsce usug telekomunikacyjnych, na dodatek, co czyni kpin stosowanie w tym konkretnym wypadku okrelenia prywatyzacja", firmie pastwowej; tyle e francuskiej. Pomimy to. Ale jaki miaa sens polityczna decyzja, e jednoczenie ze sprzeda mniejszociowego pakietu udziaw Francuzom, co najmniej 15 proc. musi obj na warunkach preferencyjnych partner krajowy"? Taki, e owym partnerem krajowym, decyzj stosownych wadz, sta si wanie Kulczyk. Obj udziay po cenie znacznie niszej ni France Telekom. A skdind wiadomo, e nie wyoy na ten zakup ani grosza, bo wzi kredyt. Poniewa ustawa mwia, e musi by partner krajowy, ale nic nie wspominaa, e ten partner krajowy nie moe swych udziaw sprzeda, wic niedugo potem Kulczyk swe 15 procent odsprzeda tym, ktrzy mieli je kupi od razu. Tyle, e rnica midzy preferencyjnym kursem, po jakim dosta akcje on, a cen, jak mieli zapaci Francuzi, posza do jego kieszeni, zamiast do skarbu pastwa. A, nawiasem mwic - kredyt Kulczyka te spacili Francuzi. Nie musia wic wykada na ca operacj ani grosza, wyjwszy oczywicie ewentualne koszta pozyskiwania yczliwoci decydentw. Czysty zysk, bez kiwnicia palcem - tylko dziki decyzjom ministrw i ich podwadnych. Takim biznesmenem mgbym by i ja, i kady z Pastwa, gdyby akurat na nas, a nie na Kulczyka, spyna aska rzdzcych. W III RP byy dziesitki takich, ktrych spotka los Kluski, a moe setki, jeli policzy tych, ktrzy postawieni na jego miejscu uznali, e na ukady nie ma rady" i zapacili haracz. Takich Kulczykw te byy dziesitki. Nadal s. I to niby jest, kurwa, wolny rynek?! Kapitalizm?! Nie. To jest wanie NEP. W roku 1989, jak wspomniaem, zlikwidowano wydzia przestpstw gospodarczych MO. Pastwo przez dugi czas nie miao adnej wyspecjalizowanej suby, ktra by moga apa wielkich i mniejszych aferzystw - na wszelki wypadek, bo zawsze mgby si znale wrd gliniarzy jaki uczciwy idiota, nierozumiejcy dziejowych koniecznoci. Jednoczenie, jak te wspomniaem, prawo umoliwio powstawanie spek nomenklaturowych". Na czym to polegao? Bardzo prosto: dyrektor firmy zawizywa spk ze swym zastpc i, powiedzmy, sekretarzem POP, po czym, jako dyrektor, ze sob, jako prezesem spki, podpisywa umow na sprzeda, po pastwowej cenie, caej produkcji firmy. Od tej chwili towar lecy w fabrycznych skadach by ju wasnoci spki, i to na jej konto szy pienidze ze sprzeday go na rynku, ale ju po cenie rynkowej, a wic kilkakrotnie wyszej. I ju spka miaa za co, w nastpnym ruchu, wykupi prywatyzowan firm; zwaszcza e kierownictwo tej ostatniej, jako udziaowcy spki, nie byo zainteresowane w wycenie firmy zgodnie z jej rzeczywist wartoci.

56

Zreszt, w razie potrzeby - od czego kredyty? Przecie w bankach siedzieli towarzysze, i rozdawali innym towarzyszom pienidze bez najmniejszego problemu. I bez adnego zabezpieczenia. Spka trzech towarzyszy, ktrzy zrzucali si po pi tysicy zotych (wczesne ustawowe minimum) wystpowaa o dziesi milionw kredytu - i prezes dawa. Nie spacaa go, ale wkrtce wystpowaa do tego samego banku po dwadziecia milionw - i te je dostawaa. Bank przez to upad? Kto by si tym przejmowa, pastwo brao zobowizania na siebie. Rzdzcy krcili gowami, ubolewajc, e w ferworze transformacji udzielono tylu zych kredytw", ale eby ratowa zagroone banki, spacali kredyty zamiast tych, co je wzili, z funduszy publicznych. Co si mieli szczypa, spacali przecie nie ze swoich pienidzy, tylko z naszych. Ratowanie samego tylko Banku Gospodarki ywnociowej pochono w 1993 roku wczesnych 16 bilionw zotych. Jeszcze fajniejszym przykadem byo co, co nazywao si Gecobank". Obraca on gwnie pienidzmi Fundacji na rzecz Nauki Polskiej. Fundacj t powoano, aby wspieraa badania naukowe, i w tym celu przeja ona 100 mln dolarw po zlikwidowanym peerelowskim Centralnym Funduszu Rozwoju Nauki i Techniki. Jednak zarzd fundacji (sprbujmy zgadn, z jakich rodowisk politycznych si w zarzd wywodzi; dodam dla uatwienia, e nie opozycyjnych) za priorytet uzna dziaalno bankow, ktra polegaa na rozdawaniu kredytw". Byy to takie kredyty, e w roku 1992 wszystkie one (wszystkie - sto procent!) zostay uznane przez kontrol NBP za kredyty nieprawidowe". Z owych kredytw udao si potem odzyska 3 procent. To i tak niele, bo w roku nastpnym na wieczne nieoddanie rozdane zostao 99,7 procenta udzielonych przez Gecobank kredytw". I jeeli kto sdzi, e otrzymali te prezenty ludzie zajmujcy si badaniami naukowymi, to si grubo myli. Co by zrobiono w cywilizowanym kraju z czowiekiem, ktry tak zarzdza bankiem? i ktry, bdc jego prezesem, jednoczenie zasiada w radzie wspomnianej fundacji, ktra powierzone jej pienidze Skarbu Pastwa utopia w prywatnym banku, ktry z kolei po prostu je rozda? Co by z nim zrobiono w cywilizowanym kraju, to wszyscy wiedz. Ale moe nie wszyscy wiedz, jaki los spotka go w III Rzeczpospolitej, pastwie, z ktrego, zdaniem michnikowszczyzny, powinnimy by bardzo dumni i broni go przed nawiedzonymi dekomunizatorami. Ot w chwili, gdy pisz te sowa, byy prezes Gecobanku jest prezesem PKO BP i uchodzi za znakomitego bankowca oraz menedera. Nawet nie chce mi si uniemiertelnia jego nazwiska, bo raz, e nikomu nic nie powie, a dwa, e takich misiw byo i jest zatrzsienie. Stary komunista Brecht twierdzi, e okradzenie banku jest niczym wobec zaoenia banku. W odniesieniu do zwalczanego przez Brechta pirem kapitalizmu to oczywista bzdura. Ale w odniesieniu do polskiego NEP-u - jak najbardziej prawda. Komunici pozwolili zakada banki prywatne ustaw ze stycznia 1989. Oczywicie trzeba na to byo mie zgod, ktrej byle komu nie dawano. Z myl o tych towarzyszach, ktrym si nie chciao, utworzono jednoczenie z majtku Narodowego Banku Polskiego dziewi regionalnych bankw depozytowo-kredytowych, co bardzo uatwio pompowanie pastwowych pienidzy do prywatnych kieszeni.

57

Niektrym towarzyszom si chciao. Trzy dni po kontraktowych wyborach zaoony zostaje Bank Inicjatyw Gospodarczych. Wrd udziaowcw - Aleksander Kwaniewski, Leszek Miller, Jerzy Szmajdziski. Take towarzysze mniej znani, ale akurat piastujcy szefostwa pastwowych kolosw - Pastwowego Zakadu Ubezpiecze i Poczty Polskiej; take kilku mniejszych pastwowych firm. Fundusz zaoycielski banku jest miechu warty, ale zaraz po powstaniu samo tylko PZU (w tym samym roku wykae ono bilion zotych strat) lokuje w BIG-u na dzie dobry 65 miliardw zotych, na dziesi lat, na warunkach arcyniekorzystnych, bo nie do, e odsetki s niskie, to o spat lokaty PZU zobowizuje si nie wystpowa przed jej upywem. Transza po transzy, kierownictwo PZU, zanim wreszcie zostanie przez niemraw now wadz zmienione, zdy wpompowa w BIG cznie p biliona. Fundusz Obsugi Zaduenia Zagranicznego musz przecie Pastwo zna ten skrt, FOZZ - dokada do tego swoj lokat, 160 miliardw. Ile wpacia Polska Poczta Telegraf i Telefon? Nie wiemy. Ile byo takich BIG-w, te do koca nie wiemy. To wszystko, co dzi znamy dziki wcibstwu niezalenych dziennikarzy, to drobne uamki tego, co byo. Wiemy, bo tego si nie dao ukry, e po pewnym czasie BIG przej, za zgod wczesnych wadz, pastwowy Bank Gdaski, skdind znacznie od niego wikszy, i pono, jak twierdzono podczas prac sejmowej komisji ds. prywatyzacji PZU, za pienidze poyczone od tego Banku Gdaskiego. Za rzdw Akcji Wyborczej Solidarno jej macherzy od finansw, usiujcy zbudowa analogiczne do czerwonych finansowe zaplecze dla swej partii, Wieczerzak i Jamroy, znowu posugujc si pienidzmi Polakw ubezpieczonych (w znacznej czci przymusowo) w PZU, do spki ze sprowadzonym w tym celu do Polski holenderskim konsorcjum finansowym oraz bankiem niemieckim, bd prbowali przej nad BIG-iem kontrol i odwoa jego nomenklaturowego prezesa Bogusawa Kotta. Przebywajcy w tym czasie w Davos prezydent Kwaniewski natychmiast pole do Polski z interwencj swego ekonomicznego doradc, pniejszego premiera, Marka Belk. eby byo miesznie, obaj - Kwaniewski i Belka - poza t sytuacj deklarujcy niezmierne przywizanie do zasad wolnorynkowych i wymiewajcy oszoomw mwicych co o interesie narodowym w gospodarce, na okoliczno walki o BIG chrem zaczn deklamowa, e nie wolno pozwoli, by polski" bank przejty zosta przez Niemcw. Dziesi procent udziaw w BIG ma spka Transakcja. To rwnie ciekawa firma, zaoona jeszcze w roku 1988. Wrd pierwszych udziaowcw s Akademia Nauk Spoecznych przy KC PZPR i partyjny koncern prasowy RSW Prasa - Ksika - Ruch, w radzie nadzorczej skarbnik PZPR Wiesaw Huszcza, Marek Siwiec i Jerzy Szmajdziski. W pocztkach 1989 RSW na jasno sformuowane polecenie KC PZPR przeleje do Transakcji 2,7 miliarda zotych. Poniewa przynaleno Transakcji do PZPR jest trudna do ukrycia, w krtkiej chwili niepewnoci, czy aby Sejm nie przyjmie ustawy o nacjonalizacji majtku Kompartii, na wszelki wypadek swoje udziay w BIG-u przekazuje Transakcja za drobn cz ich wartoci firmie Universal, wwczas ju sprywatyzowanej na rzecz jej nomenklaturowego kierownictwa, mniej wicej sposobem opisanym powyej. Inne aktywa Transakcji rozprowadzone zostaj pomidzy jej spki-crki. Zupenie niepotrzebnie - Adam Michnik czuwa, eby nienawi" przypadkiem nie zatriumfowaa.
58

Przewertujmy pierwsze strony bardzo ciekawego dla ludzi zainteresowanych histori najnowsz kalendarium III Rzeczpospolita w odcinkach" Teresy Bochwic. 29 sierpnia 1989: penomocnik ds. gospodarczych KC PZPR Mieczysaw Wilczek przelewa nalece do PZPR 22 miliony frankw szwajcarskich na konto Union Bank of Switzerland w Zurychu. 31 grudnia: Leszek Miller i Mieczysaw Wilczek zakadaj Agencj Gospodarcz PZPR, ktra przejmuje dwa budynki w Warszawie, pidziesit samochodw i 5 milionw dolarw - co szybko zostanie rozdzielone pomidzy 80 (!) powoanych przez Agencj spek-crek. Troszk z innej beczki, ale skoro jestemy przy grudniu 1989: za 6,5 miliona zotych, co stanowi rwnowarto czterech rednich pensji, Ireneusz Sekua kupuje wtedy od skarbu pastwa 130-metrowe mieszkanie przy Alei R w Warszawie; trzy lata pniej sprzeda je za 1 mld 600 mln zotych, co stanowi bdzie rwnowarto 600 rednich pensji. Takie to niewtpliwe zdolnoci" do interesw tkwiy w nomenklaturze! Nawiasem, Sekua sprzeda to mieszkanie Bogusawowi Bagsikowi, od ktrego z kolei wynajmie je adwokat Mirosaw Brycha. 10 stycznia 1990: Mieczysaw Rakowski podpisuje udzielenie Agencji Gospodarczej PZPR poyczki 9,3 mld zotych. 12 stycznia tene sam Rakowski odbiera w warszawskim mieszkaniu Wadimira Aganowa (zapewne pamitaj Pastwo to nazwisko) p miliona dolarw poyczki od bratniej KPZR. Jednoczenie decyzj KC PZPR dostaje od niej na potrzeby zwizane z likwidacj partii" 1,2 miliona dolarw i 500 milionw zotych. Co robi z tak kup gotwki, na razie ustali si nie udao. 15 lutego: w ostatniej chwili przed powoaniem Komisji Likwidacyjnej RSW przekazuje Transakcji 3,9 mld zotych, a nastpnie jeszcze 1,1 mld. 30 marca - skarbnik SdRP Huszcza oraz liderzy tej partii skadaj 7,5 miliona dolarw w depozyt adwokacki w kancelarii Mirosawa Brychy (niepotrzebnie: Adam Michnik czuwa... a, ju to pisaem). Brycha potem przekae te pienidze do kilku kolejnych spek. W jednej z nich bdzie si ich pomnaaniem zajmowa czowiek zdemaskowany po latach jako ksigowy" mafii pruszkowskiej... S to strzpy wiedzy o tym, co si wwczas dziao. Mniej wicej w tym samym czasie Prokuratura Generalna, wskutek pyncych z politycznego zaplecza rzdu naciskw, sporzdza raport o spkach nomenklaturowych. Prokuratura stwierdza istnienie 1593 takich spek - w istocie byo duo wicej, bo prokuratura nie uwzgldniaa wypadkw, gdy towarzysz prezes i towarzysz dyrektor zamiast siebie samych, wpisywali jako udziaowcw spek czonkw najbliszej rodziny. A przecie trudno wierzy, eby towarzysz Kwaniewski i towarzysz Oleksy, ktrzy do objcia udziaw w grynderskiej Polisie" wydelegowali maonki, byli jedynymi takimi spryciarzami w partii. W rwnolegej kontroli Najwysza Izba Kontroli stwierdza, e co najmniej 60 proc. z wyej wymienionych spek nie zajmowao si w ogle niczym, poza przymusowym porednictwem w sprzeday produktw pastwowych zakadw. Oczywicie na stwierdzeniu faktw si koczy. Nie ma mowy o adnym ledztwie, przygotowaniu jakiego aktu oskarenia. Przecie to byo cakowicie legalne.

59

Podobnie, jak legalne byo otwarcie przez Aleksandra Gawronika koncesjonowanej sieci kantorw wymiany walut wzdu caej zachodniej granicy - 20 marca 1989, w minut (!) po wejciu w ycie prawa legalizujcego obrt walutami. Podobnie, jak sprowadzenie przez innego czerwonego biznesmena sprztu elektronicznego za wiele milionw zotych w tym akurat dniu, kiedy nie by on clony, bo wskutek przedziwnej pomyki urzdnikw stosownego ministerstwa przestay obowizywa poprzednie stawki ce, a nowe miay zacz obowizywa dopiero od dnia nastpnego. Podobnie, jak najzupeniej legalne byo zaoenie lokaty zotowej w banku. Kto wiedzia, e za chwil, wskutek operacji kursowej stabilizujcej polsk walut, cakowicie zmieni si peerelowska zasada, e zotwki stale trac na wartoci, a dolary zyskuj, i zamieniwszy tysic baksw na zotwki ulokowa je, powiedzmy, na rok, odebra po tym roku rwnowarto kilkunastu tysicy dolarw. Podobnych, legalnych - w wietle wczesnego prawa - biznesw zebraoby si pewnie na ca ksik. To, co wiemy, to tylko strzpki. A krociowe interesy nawet w wietle tego prawa nielegalne - afery rublowa, papierosowa, spirytusowa, afera FOZZ? Te znamy. A co si wtedy dziao z handlem surowcami energetycznymi, przy ktrym wszystko inne to groszowe interesy dla cieniasw? Aparat partyjny, przypomnijmy sowa pukownika MSW Garstki, ktry do partii wstpi z powodw sytuacyjnych, a nie wiatopogldowych, szuka moliwoci wygodnego urzdzenia si. I j znalaz. Uywam w tej ksice okrelenia czerwona mafia", i Pastwo myl pewnie, e to jeden z licznych przejaww mojego stylistycznego rozbuchania. W tym konkretnym przypadku akurat nie. PZPR, im dalej w lata osiemdziesite, tym trudniej nazywa parti - komunistyczn czy jakkolwiek inn. To wanie w coraz wikszym stopniu mafia. Mafia, jak to zwykle wielkie mafie, utworzona ze splotu mafii drobniejszych - wszechobecnych personalnych sitw, ktre jednak maj wiadomo wsplnego interesu i w chwili zagroenia zewntrznego wystpuj wsplnie. Mafia, ktrej jedyn racj istnienia jest wzajemne si popieranie, bogacenie si, wadza i zwizane z ni przywileje. Czy o tym bezczelnym rozkradaniu Polski nie wiedziano? Ale owszem. Niektrzy z solidarnociowych" ministrw, nowo mianowanych urzdnikw, dostrzegszy, jak karuzela lewych spek wysysa z pastwa miliardy zotych, alarmowali swych zwierzchnikw. Robili to parlamentarzyci, kontrolerzy NIK. Jeden z nich, Micha Falzmann, przypaci to mierci, podobnie jak jego przeoony, prezes Walerian Pako. Te ostrzeenia szy w prni. W Gazecie Wyborczej" z tamtego okresu (a pniej tym bardziej) nie znajdziecie Pastwo adnego z podanych powyej faktw. Nie przejawiaa ona wtedy ani cienia tej niezwykej czujnoci w patrzeniu wadzy na rce, jak wykazuje dzi, kiedy do wadzy doszy siy polityczne najgbiej jej niemie. Czy jej dziennikarze nie potrafili dotrze do informacji? Nie artujmy sobie. Stanisaw Remuszko, ktremu w pocztkach Wyborczej" pozwolono nieopatrznie pracowa w grupie etosowej" (jak okreli redakcj jeden z jej szefw) wyda o tych pocztkach ksik. Pomieci w niej midzy innymi teksty, ktre wwczas mu w Wyborczej" odrzucono. Choby na podstawie lektury tych tekstw - tylko jednego, jedynego autora - mona stwierdzi, e taka bya po prostu redakcyjna polityka. Nie atakowa komunistw, nie nastawia do nich negatywnie; wrcz przeciwnie. Bogac si? Doskonale...
60

Przy Okrgym Stole, a jake, rozmawiano take o reformie gospodarczej. W swoim Polactwie" wyraziem si o ustaleniach tych rozmw lekcewaco i potem jeden z ich solidarnociowych" uczestnikw mia mi za ze, e nie poprzedziem tej opinii rzetelnym zapoznaniem si z dokumentami. Na swoje usprawiedliwienie mam jedno: nie zapoznaem si, bo, abstrahujc, byo tam co mdrego czy nie - na pewno nie byo tam niczego, co by wywaro wpyw na rzeczywisto III RP. Wszystkie ekonomiczne ustalenia Okrgego Stou zostay z miejsca odoone ad acta i nikt ich ani przez chwil nie prbowa wciela w ycie. To jeden z najdziwniejszych na oko aspektw ustrojowego przeomu. Komitet Obywatelski przy Lechu Wasie siada do negocjacji z postulatami socjalnymi, i wstawa od nich z obietnic tyche postulatw spenienia. A potem nagle nastpia terapia szokowa" Balcerowicza. Ow terapi przeprowadzi rzd kierowany przez Tadeusza Mazowieckiego, tego samego, ktry polemizowa z artykuem Michnika Wasz prezydent - nasz premier" uywajc argumentu, i Solidarno" nie jest gotowa bra odpowiedzialnoci za kraj, poniewa nie ma programu gospodarczego, ktry dawaby szans wyjcia z gbokiego kryzysu. Mona zrozumie, dlaczego wkrtce po napisaniu tej polemiki Mazowiecki zmieni zdanie. Nie dlatego, eby nagle odkry, e w jego obozie istnieje gotowy plan reform raczej dlatego, e da si przekona, i na jego przygotowywanie po prostu nie ma ju czasu. Kraj si sypie i reform trzeba zacz od zaraz. I moe j zacz tylko rzd niekomunistyczny". Wedug ludzi, ktrzy formowaniu tego rzdu towarzyszyli, skompletowanie gabinetu byo proste - poza jednym stanowiskiem. Nikt nie chcia by ministrem finansw. Doradza, prosz bardzo, ale do brania si za bary z katastrof finansow, do jakiej doprowadzili komunici, z kilkusetprocentow inflacj, chtnych nie byo. Szukano do rozpaczliwie jakiego pomysu, a jeszcze bardziej rozpaczliwie desperata gotowego go zrealizowa. Jak zabawna anegdota brzmi fakt, e Jeffrey Sachs, pniej okrzyczany przez narodowo-katolick prawic wrogiem Polski i agentem imperializmu, trafi na posiedzenie OKP dziki zaproszeniu nie adnych liberaw, tylko wanie posw z frakcji, jak by to si w jzyku obecnej propagandy politycznej nazywao, prospoecznej" - ktrzy liczyli, e propozycje amerykaskiego profesora stanowi bd alternatyw dla dzikiego kapitalizmu". Oczywicie, nie ma sytuacji, w ktrej nie byoby alternatywy. Polska transformacja moga w szczegach wyglda rnie. Ale cokolwiek chciaoby si zrobi, trzeba byo zacz od jednego: eby gospodarka moga funkcjonowa, musia istnie prawdziwy pienidz. eby zaistnia prawdziwy pienidz, trzeba byo zdawi inflacj. eby zdawi inflacj, trzeba byo cign z rynku fikcyjne pienidze. Trzeba byo zlikwidowa fikcj, w ktrej yo kilka pokole. Fikcj byy wkady na ksieczkach oszczdnociowych, fikcj byy banknoty pochowane w bieliniarkach. Fikcj byy te, w pewnym sensie, oszczdnoci przechowywane w dolarach. Bo wysoki i nigdy niespadajcy kurs dolara, do ktrego przyzwyczai Polakw peerel te by przecie czstk komunistycznej nienormalnoci. A powrt do normalnoci musia oznacza, e miliony Polakw nagle zauwa, i oszczdnoci ich caego ycia praktycznie przestay istnie. Ksieczki PKO, ksieczki mieszkaniowe, na ktre ojcowie rodzin latami wpacali znaczc cz swojej pensji,

61

ciuane na czarn godzin dolary, kupowane po horrendalnym kursie na czarnym rynku i chowane w bieliniarkach lub biblioteczkach - wszystko to ju po kilku tygodniach od rozpoczcia reformy okazao si aonie mao warte. Leszek Balcerowicz, ktry tej operacji dokona, do dzi pozostaje w oczach wielkiej czci Polakw tym, ktry ich okrad. Tym, przez ktrego poupaday zakady pracy, zapewniajce im wczeniej socjalne bezpieczestwo, przedszkole i wczasy, tym, z winy ktrego, mwic najoglniej, ycie zaczo by trudne. Ugruntowuj ich w tym przekonaniu gosy rozmaitych obrocw ludu, niestety nie tylko spord politykw, ktrzy zachowuj si tak, jakby peerel by krajem dostatnim i majcym wietlane perspektywy, zniszczonym nie wiedzie czemu, jakim zowrogim kaprysem Balcerowicza. Oczywicie, owi obrocy ludu" nie chc - albo nie potrafi - przyj do wiadomoci oczywistego faktu, e Polakw nie okrada Solidarno", tylko komunici. e wszystko, co nastpio po roku 1989, byo tylko gwatownym ujawnieniem skutkw wieloletnich dziaa Jaruzelskiego, Gierka, a nawet jeszcze Gomuki, dziaa, ktrych efekty przez wiele lat maskowano, trwonic na zachowanie pozorw biliony poyczone na Zachodzie i potrcane co miesic milionom Polakw z wynagrodze na poczet obiecywanych emerytur. Cokolwiek mwi o Michniku, popar on przecie reformy Balcerowicza bardzo zdecydowanie i rozpi nad nimi parasol ochronny. Wic przynajmniej za to powinien by w tej ksice pochwalony - powie moe ten i w spord Pastwa. Za to, e potrafi zmieni zdanie, zerwa z ca intelektualn tradycj swojej formacji, ktra - jak wspomina sam Adam Michnik - budowaa sw antytotalitarn tosamo na wizji pastwa, w ktrym robotnicy przejmuj fabryki i wadaj nimi poprzez demokratycznie wybrane rady robotnicze (...) By to swego rodzaju projekt trzeciej drogi - przeciw komunistycznej dyktaturze, ale te przeciw kapitalistycznej gospodarce rynkowej, ufundowanej na wyzysku". Jeszcze tu przed powstaniem rzdu Mazowieckiego, we wrzeniu 1989, mwi Michnik w wywiadzie dla sowieckiej Prawdy": niekiedy syszy si opinie, e powinien to by [nowy ustrj Polski - RAZ] system kapitalistyczny. Dla mnie jest to absurdalne. Obecnie w niektrych koach w Polsce powsta kult sowa prywatyzacja. Co to znaczy? Co prywatyzowa? Koleje, samoloty? Przecie to bajki, absurd!". Niedugo pniej jednak zmieni zdanie, i to do tego stopnia, e po paru latach w obronie systemu kapitalistycznego i prywatyzacji stoczy polemik ze swym mistrzem, Jackiem Kuroniem, tumaczc mu, i idea wadzy rad robotniczych i centralnego planowania to faszywe odpowiedzi" i chcc reformowa kraj, trzeba si byo takich zudze wyrzec. Nie tylko Michnik - caa formacja lewicowo-liberalnej, inteligenckiej opozycji, zmienia zdanie z dnia na dzie. Fakt, e kwestie gospodarcze nigdy nie byy dla niej wane. Na amach podziemnych pism nie dyskutowano takich problemw, prawie si nad nimi nie zastanawiano - potoczny w tych rodowiskach pogld mia raczej charakter pewnego sentymentu do hase spoecznej sprawiedliwoci" i nie by ugruntowany, co pozwolio atwo go odrzuci. Z punktu widzenia analizy makroekonomicznej to odrzucenie byo na pewno dla Polski dobre - dzi nie ma co do tego wtpliwoci, dowodem porwnanie Polski z Bugari i Rumuni, ktre szokowej" reformy

62

zaniechay, oraz Czechami i Wgrami, ktre j rozmyy. Nie zmienia to faktu e ten makroekonomiczny program zmian zosta przeforsowany wol polityczn bynajmniej nie strony opozycyjnej, ale wanie od dawna szykujcych si do takiej operacji komunistw. Poparcie dla Balcerowicza ze strony michnikowszczyzny miao charakter typowo neoficki, a wic niezrozumienie sprawy czyo si w nim z zajadoci. Po prostu, jakby kto przeoy wajch - do wczoraj samorzdy robotnicze i prawa pracownicze, a od dzi wolny rynek, ktry nagle sta si dziejow koniecznoci tak samo, jak p wieku wczeniej by ni socjalizm. W ferworze politycznej walki to, co jeszcze tak niedawno byo bajkami, absurdem", stao si czci nowej, europejskiej i modernizacyjnej wiadomoci, przeciwstawianej zaciankowi" i umysowej ciasnocie politycznych przeciwnikw z wojny na grze", a potem walki o dekomunizacj. Takie powizanie michnikowszczyzny z Balcerowiczem jej wczeni wrogowie przyjli zreszt z radoci z ich punktu widzenia, Balcerowicz nadawa si na wroga lepiej ni ktokolwiek inny. Michnik irytowa tylko prawicowo-niepodlegociow elit, prostemu wyborcy jego prawdziwe czy domniemane winy byy raczej obojtne. Natomiast dotknitymi skutkami reformy gospodarczej czuy si miliony. Wasa, jak wiadomo, gdy tylko zdoby prezydentur, wylizga swych dotychczasowych centroprawicowych stronnikw i stopniowo zacz ich wypycha poza scen polityczn. W tym momencie zwrcenie przez przeciwnikw ukadu Okrgego Stou" gwnego ataku personalnie wanie przeciwko Balcerowiczowi stao si dla nich ju nie tylko wygodne, ale wrcz konieczne - chcc przetrwa, musieli centroprawicowcy znale co, co porwie masy", ktrych zainteresowanie walk z komunizmem byo dokadnie takie, jak to pokazay KPN-owskie demonstracje czy okupacje partyjnych gmachw w roku 1989. Tym czym mg by tylko ekonomiczny populizm. Poniewa jednoczenie centroprawica bya rozdrobniona i na mier pokcona, natychmiast zacza si w tym populizmie licytowa - kto przywali ostrzej i kto wicej obieca. A o medialnym wizerunku centroprawicy decydowaa w znacznym stopniu michnikowszczyzna, ktra dla propagandowej skutecznoci nie naganiaa pyncych stamtd opinii wywaonych, tylko wanie skrajne, im bardziej prymitywne i kompromitujce, tym lepiej. Krytykowanie wolnego rynku, prywatyzacji i wszystkich reform w czambu, odwoywanie si do prymitywnych, peerelowskich wyobrae o prawach klasy robotniczej" stao si wic dla centroprawicowych przywdcw najpewniejszym sposobem na zaistnienie w mediach. W ten sposb, porednio, Michnik przyczyni si do faktu, e ekonomista honorowany na wiecie jako symbol polskiego sukcesu gospodarczego w kraju sta si w ostatnim pitnastoleciu ulubionym celem do plucia. Neofickie poparcie, jakiego mu michnikowszczyzna udzielia, i pryncypialny sposb, w jaki odniosa si do wszelkich jego krytyk, na jednym poziomie ustawiajc te, ktre pyny od szanowanych profesorw ekonomii, z tymi, ktre wygaszali ludzie pokroju Zygmunta Wrzodaka, niezmiernie upodobnio w tej kwestii michnikowszczyzn do gierkowskiej propagandy sukcesu". Gazeta Wyborcza" (a za ni inne media) najpierw goosownie zapewniaa, e reforma bdzie bezbolesna, potem, e wszelkie ble potrwaj krtko i niedugo wszyscy odczujemy jej bogosawione skutki, a potem ju tylko uparcie wmawiaa ludziom, e ju jest im lepiej, i namolnie dowodzia tego makroekonomicznymi wskanikami. Przede wszystkim za kadego, kto miaby wtpi, zakrzykiwaa, e jest gupcem, troglodyt i zwolennikiem drukowania pienidzy bez pokrycia. Ludzi, ktrzy potracili oszczdnoci i

63

z trudem mogli sobie znale jaki dochd, mona byo w ten sposb tylko doprowadzi do wciekoci. Reforma Balcerowicza wcale nie potrzebowaa ta niej propagandy. Potrzebowaa objanienia. Ale jeli si przyjo nadrzdne, polityczne zaoenie, e komunistw trzeba wybiela, nie wolno im wypomina adnych wistw, nie wolno osabia ich politycznej pozycji - uczciwie jej objani nie byo mona. Bo przede wszystkim trzeba by Polakom powiedzie, w jakim naprawd stanie jest Polska gospodarka, trzeba by im uwiadomi, e zostali okradzeni, e dorobek ich ycia przepad, poszed na zbrojenia Ukadu Warszawskiego, na czy si stoi, czy si ley", na chore eksperymenty gospodarcze - i teraz mona tylko zacisn zby i ratowa si przed totalnym, ostatecznym upadkiem. A skoro komunici stali si nagle cennymi sojusznikami przeciwko zagroeniu nacjonalistyczn dyktatur, to nie byo mona mwi, e s grabiecami i sprawcami spoecznych nieszcz. T prawd trzeba byo przed Polakami ukry. W imi wyszych racji. Wic zamiast objania, wygodniej byo wrzeszcze na tych, ktrzy si takich objanie domagali, i pogrozi, e kto ma wtpliwoci, ten nie jest godny uczestniczy w debacie z powanymi ludmi. Czynic z Balcerowicza jednego z bokw w stawianym przez michnikowszczyzn panteonie, uczyniono go take kozem ofiarnym obwinianym o skutki pwiecza komunistycznych porzdkw. W ten sposb michnikowszczyzna, wbrew wszystkim deklaracjom, doskonale przyczynia si do rozkwitu populizmw. Odpowiedzialno centroprawicy jest zreszt w tej sprawie nie mniejsza. Ona rwnie, acz z innych wzgldw, nie krytykowaa za polsk bied komunistw, ale na wszelkie sposoby przypisywaa j reformom. Balcerowicz zniszczy Polsk" stao si zawoaniem w tych krgach ulubionym - w ten sposb antykomunizm doprowadzi wielu swych wyznawcw do cichej apoteozy peerelu i do wybielania PZPR w oczach prostego Polaka w stopniu nie mniejszym, ni czyni to swoimi bruderszaftami Michnik. Caa ta sytuacja bya spenieniem marze komunistw - o niczym lepszym nie mogli oni ni. Bolesne reformy, ktre bali si rozpoczyna, przeprowadzone zostay pod szyldem Solidarnoci", i to na Solidarno" w ogle, a na Balcerowicza w szczeglnoci, spado cae wynike z tego odium. Ta cz ustrojowej operacji - wyjcie kasztanw z ognia cudzymi rkami - udaa si w stu dziesiciu procentach. Teraz pozostawao ju tylko liczy zagarnit kas, czeka na wybory i ryche przejcie wadzy. Reforma Balcerowicza bya reform minimum. Przeprowadzono generaln, podstawow zmian, niezbdn, eby kraj si nie zawali. Ale nie poszy za ni demonopolizacja i prywatyzacja, nie poszo za ni powszechne uwaszczenie ani wyrwnanie szans w gospodarczej grze. Nie zbudowano prawdziwego wolnego rynku, ktry daby Polakom poczucie, e kapitalizm to nie przywileje dla bogaczy, ale co korzystnego dla wszystkich. Przeciwnie - wkrtce po uzdrowieniu finansw pastwa reformy zostay wyhamowane, a potem wrcz odwrcone. Nowej wadzy na nich nie zaleao. Nie znaa si, nie rozumiaa, nie widziaa potrzeby. A stara ekipa, jak to si ju tu wyjaniao, wrcz bya zainteresowana, aby zmiany jak najszybciej zatrzyma, zanim pjd za daleko. Z dzisiejszej perspektywy wida wyranie, e w kluczowym momencie dokonay si tylko takie zmiany, jakie byy w tym momencie na rk reformatorskiemu skrzydu"

64

wycofujcego si reimu. Bo te tylko komunici wiedzieli wtedy, czego chc. Nowa ekipa miotaa si midzy gldzeniem o sprawiedliwoci spoecznej a wzdychaniem nad losem nieuniknionych ofiar koniecznych reform, nie bardzo zreszt rozumiejc, na czym waciwie te reformy polegaj. Do niczego wicej, ni przyklepanie" postpeerelowskiego NEP-u, nie bya zdolna.

***
Prosz zwrci uwag na cytowany ju fragment wywiadu Michnika dla serbskiego tygodnika NIN: system akcyjny zniszczy porzdek stalinowski". Adam Michnik tego czasu gryzie si w jzyk, by nigdzie, ani razu, nie krytykowa komunizmu. Jeli pojawia si w jego publicystyce jaka krytyka obalonego reimu, jest to zawsze krytyka stalinizmu. W jaki sposb ruch demokratyczny moe zwyciy stalinowsk nomenklatur bez rewolucji i przemocy? Tylko poprzez sojusz demokratycznej opozycji z reformatorskim skrzydem wadzy" - pyta i odpowiada sobie sam w przywoywanym ju artykule Wasz prezydent - nasz premier". (W kontekcie omawianych tu spraw warto, przy okazji, zwrci uwag, e, wbrew stereotypowi, pomys, na ktrym artyku w zosta oparty, nie by autorstwa Michnika. Sojusz reformatorskich" skrzyde opozycji i PZPR wymyli jeden z partyjnych strategw, profesor Reykowski, i wedle relacji wiadkw natchn Michnika t ide podczas rozmowy kilka dni wczeniej.) Tak widz zadanie wszystkich zwolennikw ewolucyjnego przechodzenia od systemu stalinowskiego komunizmu do parlamentarnej demokracji" - konkluduje Michnik w innym, o miesic wczeniejszym programowym wystpieniu. Pastwo oczywicie wiedz, ale przypomn, e Stalin umar w marcu 1953, a gony referat Chruszczowa, czciowo demaskujcy jego zbrodnie, wygoszony zosta trzy lata pniej. Za koniec stalinizmu w Polsce uwaa si zwykle padziernik 1956 i nastpujc po nim pieriedyszk". Po zwolnieniu z wizienia Gomuki i objciu przez niego wadzy nad PZPR komunizm przeszed znaczce przeobraenia. Nie przesta by ustrojem bandyckim, totalitarnym, ale nie by to ju ustrj ten sam. Polska Gomuki, w ktrej niedomczonych akowcw wypuszcza si z wizie i nawet pozwala w trybie indywidualnym dochodzi sdowych rehabilitacji, to nieco inny kraj ni Polska Bieruta. Polska Gierka, gdzie wadze czuj si ju zmuszone ograniczy przeladowania opozycji z uwagi na umowy midzynarodowe (ktre podpisay, by Zachd da im kredyty), gdzie dziaacze opozycji publicznie podaj w ulotkach swoje nazwiska i numery telefonw, i cho nkani aresztowaniami i grzywnami, napadani i bici, nadal yj, ba, nawet nadal im te telefony dziaaj - to kraj jeszcze inny. Rzdy totalnie bezideowej mafii z lat osiemdziesitych to te inna jako. A Adam Michnik w roku 1989 konsekwentnie powtarza, e wrogiem jest stalinizm"? Co chce przez to powiedzie? Jedyna logiczna odpowied: e wrogiem demokracji nie jest komunizm, tylko jego wypaczenia. I to wcale nie wrogiem gwnym. Idea demokratyczna zderza si teraz bdzie z tsknot za autokracj - pisa Michnik w padzierniku 1989 - idea europejska z nacjonalistycznym zaciankiem, spoeczestwo otwarte ze spoeczestwem zamknitym". Kt reprezentuje tsknot za autokracj, zacianek i spoeczestwo

65

zamknite? Przymiotnik nacjonalistyczny" wskazuje jednoznacznie, e nie komunici. Jeszcze bardziej wskazuje na to rzucony w dalszym cigu tego samego tekstu postulat stworzenia - jako lekarstwa na cae zo - specyficznej polskiej syntezy orientacji dawniej konkurencyjnych". Miesic pniej formuuje to Michnik bardziej dobitnie: Dotychczas nadrzdny polski konflikt polega na walce przeciwnikw systemu totalitarnego z jego obrocami. Teraz totalitarny ad jest destruowany - spr bdzie toczy si o to, jakiego systemu pragniemy. Jakiej Polski pragniemy? (...) Demokratycznej, pluralistycznej i europejskiej? Czy te zaciankowej i wiecznie prowincjonalnej, ciasnej i kultywujcej wasne kompleksy? Myl, e ten wanie podzia jest dzi najbardziej istotny... Tdy przebiega linia demarkacyjna, we wszystkich politycznych obozach ideowych, take w obozach obecnie rzdzcej koalicji: w Solidarnoci", w PZPR, ZSL i SD". W tym, w wielu wczeniejszych i pniejszych tekstach, a przede wszystkim w redakcyjnej praktyce gazety, wwczas jeszcze ukazujcej si ze znaczkiem Solidarnoci", wyznacza Michnik zupenie nowy podzia. Poprzedni, na komunistw i antykomunistw, w jego przekonaniu ju nie odpowiada potrzebom chwili. Po stronie idei demokratycznej i europejskiej jest sojusz demokratycznej opozycji z reformatorskim skrzydem wadzy"; a tak si skada, e skrzydo reformatorskie" PZPR to jak raz akurat caa jej wierchuszka, plus szefostwo sub specjalnych. Po drugiej pozostaa, niedemokratyczna" cz opozycji oraz pozostaa cz dotychczasowej wadzy. Innymi sowy: dla Michnika i jego rodowiska - od dawna podkrelajcego, e s demokratyczn" opozycj, w przeciwiestwie do opozycji niepodlegociowej komunici stali si teraz sojusznikami w walce ze stalinistami oraz antykomunistami. Ale poniewa stalinistw od dawna ju nigdzie, poza publicystyk Michnika, nie ma, a antykomunici rzeczywicie istniej, jest oczywiste, przeciwko komu wsplny front musi si skierowa przede wszystkim.

* * *
Postaw Michnika w pocztkach NEP-u mona rozumie rnie. Mona przyj najprostsz i narzucajc si hipotez, e pozosta wierny swej modzieczej arliwoci komunisty, ktry - wzorem Kuronia i Modzelewskiego, autorw sawnego, ukaranego uwizieniem obydwu, listu do partii - dokona odkrycia, e partia z nazwy komunistyczna odesza od ideaw Marksa i Lenina, i postanowi rzuci jej wyzwanie nie z pozycji wroga komunizmu, ale wanie ortodoksa. Ten trop bardzo chtnie podejmuj najbardziej nieprzejednani wrogowie naczelnego Gazety Wyborczej", ku ywioowemu poparciu zdecydowanych zwolennikw tego, co w Polsce nazywa si prawic. Syn komunisty i komunistki, brat stalinowskiego zbrodniarza, sam przyznajcy si do pochodzenia z ydokomuny" - nie trzeba wicej dowodw, e to po prostu taki sam komuch, jak Jaruzelski czy Urban. A jego opozycyjn dziaalno i kolejne odsiadki mona wytumaczy siln zawsze u komunistw, jak zreszt i u kadej innej sekty, pasj do tropienia i tpienia ze szczegln zajadoci wewntrznych herezji. Albo nawet uzna za zwyky propagandowy pic, ktry mia skoowa Polakw, uwiarygodni Michnika, i umoliwi mu odegranie wyznaczonej dla niego roli opozycjonisty. Inni wysuwaj na plan pierwszy kwestie towarzyskie: lokator Alei Przyjaci (nomen omen),

66

ekskluzywnego warszawskiego zaktka, zarezerwowanego dla wysokich rang czonkw aparatu i bezpieki, buntowa si, ale i dla niego, i dla tych, ktrzy pozostali wierni aktualnej linii partii, by to spr w rodzinie. Gdy ten spr wygas, okazao si, e mimo wszystkich dzielcych ich zaszoci, Michnik bardziej poczuwa si do duchowej wsplnoty z ssiadami i przyjacimi domu, ludmi wywodzcymi si z tej samej formacji spoecznej i towarzyskiej, pokroju Kwaniewskiego czy Urbana ni z Polakiem-katolikiem". Wrcio jabko do jaboni", podsumowa dziaalno Michnika po Okrgym Stole jeden z wybitnych polskich dziennikarzy. Nie pisz, ktry, bo sam autor tych sw pniej si z nich wycofa, twierdzc, e byy wypowiedziane pod wpywem emocji chwili i niesprawiedliwe; myl, e si wycofa wanie z uwagi na ludzi, ktrych pogldy nakreliem powyej, nie chcc by z nimi utosamiany. Z postkomunistami czy Michnika nie tylko modo, zauwa inni, ale take wsplny lk przed polskim ciemnogrodem", przed polskim nacjonalizmem czy ksenofobi, ktrym tyle miejsca powica w swojej publicystyce. To na pewno wany trop do zrozumienia Michnika i michnikowszczyzny; na tyle wany, e trzeba si nim bdzie zaj osobno. Sami Pastwo bdziecie musieli sobie odpowiedzie, co takiego si stao, e czowiek postrzegany jako bodaj najwikszy i najbardziej ideowy przeciwnik komunizmu, sta si w wolnej Polsce czoowym sojusznikiem czerwonej mafii, ochroni j przed rozliczeniami i otworzy drog powrotu do wadzy. Mam, oczywicie, nadziej, e moja ksika Pastwu w tym pomoe. Ale nie mam zwyczaju wymaga od czytelnikw, by si ze mn w caej rozcigoci zgadzali. W zupenoci mi wystarcza, jeli to, co pisz, skoni ich, by si nad jak spraw zastanowi. Na razie chciabym Pastwa uwag zwrci na problem, ktrego - mam takie wraenie - nie zauway dotd, w kadym razie nie sformuowa w ten spo sb, nikt. wiadomo, e demokracji w Polsce nie da si zbudowa bez jakiego udziau ludzi dawnego reimu, e Solidarno" z dnia na dzie, ani nawet z roku na rok, nie obsadzi aparatu przymusu i sprawiedliwoci, resortw gospodarczych, sub specjalnych swoimi" ludmi, bo po prostu tych swoich" nie ma, i wiele czasu minie, zanim ich do tego zadania przygotuje - nie bya wcale wyczn wasnoci Michnika i jego salonu. To tylko propagandowy stereotyp, ukuty przez michnikowszczyzn. My jestemy realistami, bo wiemy, e wolna Polska jest skazana jeszcze przez dugi czas na komunistyczne kadry, i trzeba dziaa tak, aby te kadry byy wobec niej lojalne. A tamci chcieliby dekomunizowa do goej ziemi, przeladowa wszystkich, ktrzy byli w PZPR, usuwa ze stanowisk fachowcw, tylko dlatego, e byli na tych stanowiskach za peerelu, i zastpowa ich ludmi bez kompetencji; no jakie to by miao tragiczne nastpstwa dla kraju, przecie to obd! No, prawda - gdyby kto tak rzeczywicie zamierza, to byby obd. Ale wbrew temu stereotypowi, przeciwna strona wojny na grze" wcale nie widziaa spraw inaczej. Ani Wasa, ani Kaczyski. Ten pierwszy zreszt jako prezydent szybko udowodni swoimi personalnymi decyzjami, e w najmniejszym stopniu nie brzydzi si

67

najgorsz nawet czerwon kanali, jeli tylko sdzi, e ta kanalia bdzie mu suy rwnie wiernie, jak wiernie suya Jaruzelskiemu, Kiszczakowi i innym. Wasa jako prezydent chtnie opiera si na ludziach starego reimu. Nie przeszkadzao mu, e Jerzy Milewski by wieloletnim agentem bezpieki, nie przeszkadzaa mu szemrana przeszo Wachowskiego i jego powizania. Ludzie, na ktrych stawia w walce o kontrol nad resortami siowymi, Wilecki, Czempiski, Jasik czy Ffara, nie wywodzili si bynajmniej z Armii Krajowej. A w telewizji... Moe warto przypomnie, jako do charakterystyczny przykad, wszechwadnego szefa telewizyjnej jedynki" z czasw Kwiatkowskiego, Sawomira Zieliskiego. Komisarz polityczny Kwaniewskiego, tylko jego opiece zawdziczajcy wyciszenie skandali obyczajowych, z ktrymi si nawet specjalnie nie kry, w roku 1989 szef kampanii wyborczej Urbana - a zarazem czowiek, za spraw ktrego za rzdw SLD Papie dosownie nie schodzi z maego ekranu. Nominacj na szefa pionu informacyjnego TVP zawdzicza wanie Wasie, kiedy ten obrazi si, e poprzedni szef nie przysa mu kamer tam, gdzie prezydent akurat chcia je w danej chwili mie. Waek wyczuwa bezbdnie ten typ ludzi i stokro bardziej wola ich od opozycjonistw, bo ci drudzy z reguy mieli charaktery. Oczywicie, postkomunici, na ktrych Wasa si opar, szybko si na niego wypili. Ale to dlatego, e Wasa okaza si za cienki. Zosta prezydentem za pno, gdy czerwona mafia przy yczliwoci michnikowszczyzny zapaa ju grunt. Gdyby historia potoczya si inaczej, na takich Zieliskich, poboniejszych od samego Ojca Dyrektora i deklamujcych patriotyczne czytanki, zajechaby Wasa o wiele dalej ni na Kaczyskich czy Macierewiczach, ktrych zreszt odrzuci w pierwszej chwili, kiedy tylko mg, z pogardliwym mianem popapracw". Powiecie Pastwo, e Wasa to przypadek szczeglny. Dla niego wojna z Famili w 1990 miaa charakter czysto personalny, a zwolennikw przypieszenia", owych frustratw bez kwalifikacji", jak ich nazwa Michnik, wykorzysta instrumentalnie, wystrychn na dudka i wydudka na strychu. To oczywicie prawda. Wemy wic Kaczyskiego, ktry, w przeciwiestwie do Waka, dowid pniejsz dziaalnoci, e w to, co wtedy mwi, naprawd wierzy. Nie znam ani jednego jego wystpienia, w ktrym przejawiaby ch do dekomunizowania sotysw, do rugowania z ycia publicznego nie to ju, eby wszystkich czonkw PZPR, ale nawet jej redniego aparatu. To byy zwyke insynuacje, ktre pozostay nam w pamici wycznie wskutek tej asymetrii, i michnikowszczyzna miaa na swe usugi wszystkie media, a jej przeciwnicy zostali na dugi czas pozbawieni gosu. Kaczyski mwi wtedy o koniecznoci rozbicia solidarnoci midzy komunistami, wytworzonych w peerelu powiza - o sprawieniu, eby umoczeni w nieczyste interesy donosili na siebie nawzajem, eby si, po prostu, bali i prbowali Kitowa - kady na wasn rk, pograjc pozostaych (prosz zerkn choby do jego wywiadu w My" Toraskiej). W jego wypowiedzi rysowao si co na ksztat denazyfikacji w zachodnich Niemczech w latach czterdziestych, ograniczonej do grupy nazistw najbardziej winnych i najbardziej prominentnych. Mona to nazwa ciciem gowy; bez niej pozostaoci nazistowskiego aparatu nie byy ju dla odbudowywanej demokracji grone - cho oczywicie do rzeczywistego oczyszczenia wiele brakowao i te braki miay zosta nadrobione dopiero dwadziecia lat pniej.

68

Istot sporu o przypieszenie" nie by dylemat, czy kadry pozostae po peerelu wykluczy ze spoeczestwa, czy wcza do budowania wolnej Polski - tylko jak je w ten proces wczy. Przypomnijmy sobie, o czym mwilimy na pocztku tego rozdziau. Partia i bezpieka trzeszczay, kadry niszego szczebla wyglday tylko sygnau, by rzuca swych dotychczasowych szefw, i przechodzi do obozu zwycizcy. Gdyby nowa wadza odsuna od wadzy generaw - generaw", napiszmy, idzie mi tu o przenoni musiaaby, oczywicie, mianowa nowych spord pukownikw albo i majorw, ktrzy te stopnie te zdobyli w poprzednim ustroju. Ale lojalno tych nowych generaw wobec wolnej Polski byaby bez porwnania wiksza, a bez porwnania mniejsza byaby groba przeniesienia przez nich z peerelu czy wytworzenia mafijnych powiza, ktre z tak fatalnym skutkiem odbiy si na pitnastoleciu III RP. To wane: spr o stosunek nowej wadzy do komunistw nie by sporem etycznym, moralnym - wybacza czy nie wybacza. By sporem politycznym - ktrym wybacza, a z ktrych zrobi kozw ofiarnych. Zaraz, zaraz - widz, jak si obruszyli niektrzy z Pastwa. - A gdzie tu moralno? Gdzie etyka? Czy taki Zieliski sprawujcy rzdy w TVP jako lizus Wasy i odstawiajcy Polaka-katolika byby mniej ohydny, ni ten sam Zieliski podlizujcy si Kwaniewskiemu i udajcy socjaldemokrat? Sam fakt, e zadajecie mi Pastwo takie pytanie, jest dowodem, jak silny wpyw na Wasze mylenie wywara michnikowszczyzna. Powtrzmy to, jeli trzeba, wykrzyczmy: problem wyjcia z totalitaryzmu nie by problemem etycznym, tylko praktycznym. Jak wyzwoli si ze struktur reimu i zastpi je strukturami wolnego pastwa. Wzorzec denazyfikacji Niemiec Zachodnich w drugiej poowie lat czterdziestych nie by wzorcem zym - skazano wikszo winnych najciszych zbrodni, reszcie si upieko, bo demokratyczne pastwo byo za sabe, aby rozliczy wszystkie winy, ale zdecydowanie uniemoliwiono wszelkie prby powrotu hitlerowcw do wadzy oraz tworzenia przez nich partii czy organizacji, ktre by realizoway ich grupowe interesy i w imi tych interesw prboway wpywa na ycie publiczne. Michnik, niweczc to rozwizanie, wskazywa wzory Hiszpanii czy Chile i ich agodne wyjcie z dyktatur Franco i Pinocheta. By to wzorzec nieprzystajcy do polskich realiw. Dyktatury obu generaw czy z komunizmem tylko brak demokracji. Franco i Pinochet nie byli, jak Jaruzelski, narzdziami w rkach obcych okupantw, a ich wadza nie miaa ambicji cakowitego i trwaego przebudowania struktury spoecznej. Ludzie, na ktrych si opierali, byli oczywicie poczeni wsplnot interesw, ale poniewa Hiszpania i Chile byy cay czas krajami wolnorynkowymi, nie wytworzyli niczego na ksztat komunistycznej czerwonej mafii, ktra zawaszczya cae pastwo wraz z gospodark i staraa si utrzyma stan posiadania po transformacji. Mona te doda, e adne z tych pastw nie ley w miejscu, gdzie geopolityka jest tak istotna, jak w rodku Europy. Oczywicie, ktry z wzorcw - denazyfikacji, czy poegnania z Franco i Pinochetem - by dla Polski roku 1989 lepszy, mona by dyskutowa. Zasug" michnikowszczyzny jest wanie to, e tej dyskusji nie byo. e zastpiono j moralizowaniem, kawiarnianymi kazaniami o sprawiedliwoci jako takiej, zupenie oderwanymi od tego, co si rzeczywicie w tym przeomowym momencie dziao.

69

Ale zamierzam by okrutny. Skoro Michnik gadko przemkn si nad rzeczywistoci, nad potrzebami odzyskiwanej niepodlegoci, stwierdzajc, e go to nie dotyczy, bo on reprezentuje tu nie przyziemn polityk, ale moralno i etyk - to wypadnie go wanie o moralno i etyk zapyta. Za chwil. W sporze, jak postpowa z ludmi obalonego reimu, Michnik i jego akolici uznali, e naley stawia na to kierownictwo partii i sub, z ktrym si pertraktowao. Gwnym sensem ich dziaa byo udzielenie generaom" pomocy w utrzymaniu kontroli nad ich wasnym obozem, nad owymi chwiejcymi si w wiernoci pukownikami i majorami. Argument, jakim szermowali, mia charakter etyczny wanie: trzeba dotrzymywa sowa. Nie rozstrzeliwuje si ludzi, z ktrymi si usiado do rozmw, wyjania Kuro (jakby kto mwi o rozstrzeliwaniu). A Mazowiecki, pytany przez Giedroycia (wedug relacji tego ostatniego), czy rzeczywicie podpisa komunistom gwarancje bezkarnoci i zachowania wpyww, odpowiedzia mu: nie trzeba podpisu, eby dotrzymywa sowa. Miabym si za frajera, gdybym uwierzy, e naprawd o to chodzio. Ludzie Wasy zasiadali do Okrgego Stou jak do rozmw o kapitulacji; nie musieli zaciga wobec przywdcw czerwonej mafii adnych zobowiza. A jeli je, wbrew rozsdkowi, zacignli, to byy one niczym wobec zobowiza, jakie mieli wobec tysicy dziaaczy podziemia, drukarzy, kolporterw, wobec ludzi, ktrzy ryzykowali na manifestacjach i strajkach. Zwaszcza wobec tych, ktrzy za to zapacili represjami, pobiciem, aresztowaniem, nierzadko mierci. Ryzykowali i pacili za swych przywdcw, ale nie za to, eby przy pierwszej okazji pousadzali oni dupy na wysokich stokach i pobratali si z oprawcami tylko za to, eby mogli zbudowa woln, lepsz Polsk! Zobowizania przywdcw opozycji wobec komunistw, z ktrymi usiada do stou", nie byy i nie mogy by waniejsze od jej zobowiza wobec narodu, ktry im zaufa. Cho wiedzia o nich niewiele, tyle, ile mg si dowiedzie w pastwie totalitarnym - e s przeciwnikami reimu. To narodowi wystarczyo, by przypisa im wtedy cele, ktre si wydaway oczywiste, i wszystkie moliwe cnoty. Te zobowizania jako Familii nie leay na sercu. Poczuwaa si tylko do obowizkw wobec Jaruzelskiego, Kiszczaka, Millera i Kwaniewskiego. Wrmy wic do pytania: co powodowao Michnikiem, gdy dokonywa swej niewiarygodnej wolty, gdy ustawia si w jednym szeregu z przywdcami czerwonej mafii przeciwko swym wczorajszym towarzyszom z podziemia, i uznawa antykomunizm za zo? Myl, e zadecydowao o tym dwch panw, ktrych nazwiska przypadkiem brzmiay bardzo podobnie: Moczar i Mecziar. Mona jeszcze do ich doda trzeciego, te na m": Miloszevicia. Moczara Michnik zapamita z roku 1968. Jeden z zaprzedanych komunistw, stary PPR-owiec i sowiecki agent, by tym, ktry w politycznej walce z konkurencyjn frakcj w Kompartii sign po retoryk narodow i antysemityzm. Jednoczenie dorabia sobie legend partyzanck i lansowa si na polskiego patriot, w czym nie byo krzty prawdy - jego prawdziwy stosunek do polskoci oddaj sowa, ktre wypowiedzia w latach pidziesitych dla nas, partyjniakw, jedyn ojczyzn jest
70

Zwizek Radziecki" (zreszt swojsko brzmice Moczar byo nazwiskiem przybranym, w istocie, o czym oczywicie nie wiedziano, nazywa si Diomko albo Demko i mia w yach wicej krwi ukraiskiej ni polskiej). Ale dla wielu ludzi znkanych komunistyczn nagonk na przedwojenn Polsk, na Armi Krajow, Powstanie Warszawskie i patriotyzm, par tanich gestw Moczara wystarczyo, by uwierzyli, e jest on mniejsz wini ni pozostali towarzysze. A bro antysemityzmu okazaa si w partyjnych porachunkach skuteczna, Moczar niechybnie zostaby gensekiem, gdyby nie przystopowali go towarzysze z Kremla, ktrym odwoywanie si do polskich tradycji patriotycznych nie przypado do smaku. Partyjne szeregi byy na haso bij yda" bardzo podatne, z przyziemnych powodw. Komunici, pozbawieni zaplecza w polskim spoeczestwie, powszechnie traktowani jako bolszewicka agentura, szeroko otworzyli si na rodowiska nizin spoecznych, ktre byy przesiknite prymitywnym antysemityzmem - pisa historyk IPN Maciej Korku. I napuszczali je na ydw, ktrych przyjmowano na kierownicze stanowiska, bo poziomem wyksztacenia przewyszali prymitywnych nowych funkcjonariuszy systemu..." I dalej: Ju w pierwszych miesicach nowej wadzy mwiono [na posiedzeniach kierownictwa PPR] o tym, e w partii jest ferment przeciwko ydom". Publicysta Witold Jedlicki, w ktrym niektrzy widz wrcz sprytnie podesanego Giedroyciowi przez Moczara agenta wpywu, przedstawi walk o wadz w PZPR jako starcie chamw" i ydw" - cho w rzeczywistoci odsetek komunistw pochodzenia wiejskiego i ydowskiego by w obu frakcjach, Puawach" i Natolinie", mniej wicej podobny. Wrd wychowanych na Kulturze" ludzi opozycji demokratycznej" dodatkowo ugruntowa w ten sposb stereotyp polskiego nacjonalizmu", jakoby genetycznie, nierozerwalnie zwizanego z antysemityzmem i nieuchronnie prowadzcego do pogromw. Nad tym, e syn komunistycznego dziaacza Ozjasza Szechtera naznaczony jest traum swego pochodzenia, e syszc niech yje Polska" syszy od razu Polska dla Polakw", a obrocy polskoci zlewaj si w jego oczach z ludmi, kacymi jemu i jemu podobnym wypierdala do Izraela", specjalnie si rozwodzi nie trzeba - ta trauma a bije z kart jego publicystyki. I nie jest on w swoim rodowisku osobliwoci, niemal kady z potomkw ydokomuny", spord ktrych rekrutowao si wielu dziaaczy antykomunistycznej opozycji, nieraz sysza w swym yciu, niestety nie tylko od ubekw, e jest ydkiem, parchem i szkoda, e Hitler nie zrobi z nim porzdku tak jak z innymi. Parafrazujc sawne sowa Gomuki o dogmatyzmie i rewizjonizmie - dla Michnika komunizm to grypa, a nacjonalizm to duma. Moczar (nie on jeden) pokaza, e partia komunistyczna potrafi bez enady przeskakiwa od internacjonalizmu do szowinizmu. To byo dawno. Ale rwnolegle mia Michnik przed oczami zupenie wiee przykady z ssiedniej Sowacji i z nieodlegej Serbii. Przykady, e partia komunistyczna w stanie agonii moe kierowa si ku frazeologii nacjonalistycznej i pod hasami nacjonalistycznymi utrzymywa si przy wadzy. Michnik, wskazuje na to wiele dowodw, uzna, e taki scenariusz zagraa Polsce. Uzna te, e zapobieenie wariantowi sowackiemu czy serbskiemu jest najwaniejsze. Nie wolno dopuci, pod adnym pozorem, aby traccy uprzywilejowan pozycj

71

komunici zaczli si ratowa sojuszem z endeckim ciemnogrodem" i siganiem po jego ideologi. Proces demokratycznych przemian opiera si na kompromisie - konkluduje Michnik w cytowanym ju , tekcie Jakiej Polski pragniemy z listopada 1989. - Wszelako ten kompromis jest kruchy... Dlatego potrzeba nam bdzie wiele tolerancji, uporu... Dla niepodlegoci, ktra stanowi warto najwysz". A teraz bardzo charakterystyczny cytat z artykuu Antykomunizm z ludzk twarz". Uwaga - skaczemy w przyszo, artyku ten pochodzi bowiem z listopada roku 1993, i jest reakcj Michnika na wybory parlamentarne wygrane przez SLD. Zmieni si przedmiot publicznej debaty. To ju nie Geremek bdzie oskarany o zbrodni Magdalenki przez wyznawcw jaskiniowego antykomunizmu, lecz o zdrad socjalizmu i PZPR w Magdalence oskary rowego Kwaniewskiego sfrustrowany czerwony aparatczyk z terenu. I to ju nie mnie bd opluwa za dialog z gen. Jaruzelskim modociani, gupawi bolszewicy, lecz Jaruzelskiego postawi pod prgierzem za kontakty z Michnikiem pryncypialni towarzysze z frontu ideologicznego PZPR". Chwaa Michnikowi przynajmniej za to, e te nonsensy pozostawi po latach w archiwum internetowym Gazety Wyborczej" (wielu charakterystycznych tekstw nie mona tam dzi znale) i nie wstydzi si ich wczy do zbioru ksikowego. Cho, obserwujc go od pewnego czasu, podejrzewam, e nie wyniko to z gotowoci przyznania si do zupenie bdnych diagnoz, tylko z uporczywego w nich trwania. C, byo to do konkretne proroctwo. Mona je zweryfikowa. Uwaga, uwaga - czy ktokolwiek sysza o podobnych, zapowiadanych przez Adama Michnika w roku 1993, wypadkach? Czy ktokolwiek sysza, by jacy komunistyczni aparatczycy zarzucali Kwaniewkiemu zdrad PZPR w Magdalence? Czy syszelicie, eby jacy pryncypialni towarzysze stawiali Jaruzelskiego pod prgierzem za kontakty z Michnikiem? Sysza kto - prosz? Dziewczynko? Chopczyku? Syszelicie?! Bo ja nie syszaem! Ni cholery, ani razu, ani sowa nie syszaem - a przecie siedz w dziennikarstwie od lat kilkunastu i ledz, co si w polityce dzieje. Przeciwnie, widziaem i syszaem, e Kwaniewski, dopki wygrywa, mia wrd postkomuny, zarwno tej starej, jak i modej, absolutny posuch. e na kadym zjedzie SLD Jaruzelski witany by i przez starych, pryncypialnych towarzyszy, i przez mody narybek, frenetyczn owacj na stojco, graniczcym z histeri uwielbieniem. Wic mamy oto kolejny charakterystyczny cytat z Adama Michnika, ktry zasuguje na miano kompletnej bredni. Ale co z tej bredni wynika? e w roku 1993 Michnik gboko (i w cakowitej sprzecznoci z faktami) wierzy, i zaplecze postkomunistw podzielone jest w sposb symetryczny do podziau, ktry - w znacznym stopniu za jego spraw - ujawni si na przeomie lat 1989/1990 w OKP. Jeli wierzy w to jeszcze w roku 1993, to bez wtpienia tak wanie widzia sytuacj wtedy, gdy decydowaa si przyszo Polski i polskiej sceny politycznej na najblisze pitnacie lat. Z jednej strony opozycja podzielona na zaciankow, endeck, skonn do wszystkiego co najgorsze, i na demokratyczn, oddan idei demokratycznej i

72

europejskiej. Z drugiej obz wadzy, w ktrej jest skrzydo reformatorskie", a wic Jaruzelski, Kiszczak, Kwaniewski czy Urban, ktrzy, pki maj rodki, by trzyma stra nad aparatem PZPR-u i sub, gwarantuj, e nie pjd one w niewaciwym kierunku - i beton. Beton, ktry wedug wersji oficjalnej, skonny jest wezwa w sukurs Sowietw i rozpta krwaw wojn domow w obronie pryncypiw marksizmu-leninizmu... Czy ju cytowaem wywiad Bronisawa Geremka dla Le Figaro" z lipca 1990: Wybr Jaruzelskiego na prezydenta zapobieg wojnie domowej"? No to cytuj. Zabawne, prawda? Ale tak naprawd, jak sdz, tym, czego si ze strony owego betonu Familia obawiaa, nie byo jego wystpienie w obronie leninowskiej ortodoksji, ale przypomnienie nauki towarzysza Moczara i, wzorem Sowacji czy Serbii, sprzenie si z endeckim ciemnogrodem", i wsplne wtrcenie Polski w ciemnoci rozjaniane tylko pomieniami stosw i podpalanych w czasie pogromw ydowskich domw. W polityce, pisa Talleyrand, bd jest gorszy od zbrodni. A taka analiza sytuacji w przeomowym roku 1989 bya wanie bdem. Strasznym bdem, dowodzcym, e Michnik i inni przywdcy Familii nie mieli bladego pojcia o rzeczywistoci, o nastrojach spoecznych i sytuacji w aparacie upadajcego reimu, e yli w wiecie uroje, kawiarnianych fantomw. Komunici mieli wszystko, poza ratowaniem wasnych fortun, gboko w tyle. Starania Macieja Giertycha, ktry po to poszed do Rady Konsultacyjnej przy Jaruzelskim, by mniej wicej taki sojusz, jakiego obawia si Michnik, czerwonym proponowa, nie przyniosy adnego, absolutnie adnego rezultatu - i nie mogy, bo nacjonalizm, postendecja, jakkolwiek to zwa, nie stanowi w schykowym peerelu adnej godnej uwagi siy. W Sowacji, Serbii czy w krajach posowieckich komunici mogli si przemalowywa na nacjonalistw, bo ani nie byli tam a tak skompromitowani i znienawidzeni przez wasne narody, jak w Polsce, ani nie mieli przeciwko sobie adnej politycznej konkurencji; antykomunistyczna opozycja w ich krajach nie istniaa. W Polsce wszystko byo inaczej. Take dlatego, e polskie spoeczestwo pogrone byo w gbokim zwisie i hasa patriotyczno-narodowe nikogo nie byy w stanie wycign na ulic. W najmniejszym stopniu nie zagraa Polsce moczaryzm/mecziaryzm. Zagraa jej postkomunizm. Sojusz z czerwon mafi przeciwko jaskiniowym antykomunistom" otwiera postkomunizmowi szerokie perspektywy. Jak wspomniaem na wstpie, proponujc ten sojusz, Michnik przekonany by, e bdzie w nim odgrywa rol decydujc. Bardzo si myli.

73

Ludzie honoru
Zasad grubej kreski", rozumian jako narzucenie urzdowej amnezji o wszystkich zbrodniach popenionych przed rokiem 1989, przypisuje si Tadeuszowi Mazowieckiemu. Nie do koca tak jest. Prawda, e to wanie w jego sejmowym expose znalazy si sowa przeszo odkrelamy grub lini", ale w kontekcie samego expose oznaczay one raczej wyznaczenie symbolicznej granicy pomidzy Polsk star a now. Zowrogiego sensu nabray te sowa dopiero pniej. Nie bez winy Mazowieckiego, ktrego bierno i nieudolno day komunistom tak swobod w budowaniu swych wpyww, na jak nie liczyli w najmielszych snach. Niekiedy owa nieudolno przejawiaa si w sposb tak groteskowy, i dzi trudno w to uwierzy. Oto na przykad Krzysztof Kozowski - redaktor Tygodnika Powszechnego", ktrego po namowach ze strony Kiszczaka, i wskutek naciskw wasnego zaplecza politycznego, Mazowiecki mianowa w kocu wiceministrem spraw wewntrznych, cho (czy raczej wanie dlatego) bya to bodaj ostatnia osoba, ktra miaaby do takiej roli kwalifikacje i predyspozycje osobowociowe. Jako wiceminister, a potem minister, Kozowski nie orientowa si w sprawach resortu w najmniejszym stopniu i zapisa si w jego dziejach tylko dwiema decyzjami: wpuszczeniem do archiww MSW tzw. komisji Michnika (o czym za chwil) i dokonaniem pierwszej w III RP dzikiej lustracji", czyli dostarczeniem michnikowszczynie kwitw" na niejakiego Stana Tymiskiego ubiegajcego si o prezydentur; owe kwity, majce wiadczy o powizaniach Tymiskiego bodaje z wywiadem libijskim, okazay si zreszt rwnie marnej jakoci, co ich dostarczyciel. we Krzysztof Kozowski ju w kilkanacie lat po opisywanych tu wydarzeniach zaproszony zosta wraz z wczesnym publicyst Rzeczpospolitej", Maciejem Rybiskim, na spotkanie z bawicymi w Polsce politykami ukraiskimi, ktrzy chcieli zapozna si z polskimi dowiadczeniami w dziedzinie lustracji. Oddaj gos Rybiskiemu: Pan Minister na pytanie, dlaczego w 1990 rzd nie zdecydowa si na opcj zerow, likwidacj wszystkich sub komunistycznych i ujawnienie ich agentury, odpowiedzia dosownie i najpowaniej na wiecie: to byli ludzie dobrze wyszkoleni, zorganizowani i uzbrojeni, i istniay obawy, e stawi zbrojny opr". Narzuca si pytanie - czy Mazowiecki nie orientowa si w poziomie umysowym i przymiotach charakteru czowieka, ktrego mianowa na tak kluczowe stanowisko, czy te sam podziela jego obawy, a moe nawet by ich rdem? Mazowiecki wielokrotnie potem protestowa przeciwko przypisywaniu mu odpowiedzialnoci za ogln amnezj i bezkarno; powiedzmy wic wyranie, e cho nie by bez winy, to rzeczywicie, niewypowiedziana zasada, e nikt nie bdzie karany za przestpstwa, jakich dopuci si, suc komunistycznemu reimowi, nazwana potem zasad grubej kreski", nie bya jego dzieem. Gdyby nawet bya, nie mia do politycznej siy, aby podporzdkowa jej dalszy bieg spraw, ani do wpywu na spoeczestwo, aby j obroni w publicznym dyskursie. Mia na to do siy i wpywu Adam Michnik. I to on, w sposb zupenie otwarty, wyznaczy nowy podzia sceny politycznej, opisany w poprzednim rozdziale, oraz wycign z niego logiczne konsekwencje.

74

Logiczn konsekwencj stwierdzenia, e polskiej demokracji zagraaj jaskiniowi antykomunici", a warunkiem nadrzdnym jej uratowania jest utrzymanie kompromisu z reformatorskim skrzydem PZPR", bya ochrona postkomunistw przed jakimkolwiek uszczupleniem ich wpyww. Popchno to Michnika nie tylko do rozoenia propagandowego parasola ochronnego nad dokonywan przez nich wielk grabie majtku narodowego. Popchno go to take do spychania w niepami prawdy o zbrodniach komunistw. Nie o zbrodniach stalinowskich, oczywicie, ktrych sprawcy nie liczyli si ju od dawna - ale o tych najwieszych, popenianych w latach osiemdziesitych. Bya to, i jest nadal, najwiksza haba rzdw posolidarnociowych" w III RP. Adam Michnik nie jest jedynym za t hab odpowiedzialnym. Ale pozostajc przez cae minione pitnastolecie wierny raz przyjtej zasadzie, i komunici s dla Polski mniejszym zagroeniem ni antykomunici, zrobi bardzo wiele - zrobi wszystko, co mg - aby zbrodnie te zostay wyparte ze zbiorowej pamici, z potocznej wiadomoci, a ludzie odpowiedzialni za nie pozostali bezkarni i zachowywali swoje wpywy oraz stanowiska. Ukoronowaniem jego wieloletnich stara o wybielenie zbrodniarzy byo publiczne mianowanie szefa zbrodniczej komunistycznej bezpieki, Czesawa Kiszczaka, czowiekiem honoru", po ktrym to zdarzeniu nawet cz dotychczasowych zwolennikw Michnika zacza przyznawa - fakt, e przewanie pgbkiem i w sytuacjach prywatnych - e w wybielaniu komunistw Adam" posuwa si za daleko i e pasja, z jak to czyni, nosi znamiona obdu. Michnik nie moe si w tej kwestii zasania niewiedz, bo zupenym przypadkiem zbrodnie, ktre miay miejsce w Polsce rzdzonej przez Jaruzelskiego i Kiszczaka zostay bardzo szybko, jeszcze w Sejmie kontraktowym, stwierdzone i opisane w sposb niebudzcy wtpliwoci. Dokonaa tego tzw. komisja Rokity.

***
W swoich rachubach, e ludzie Wasy nie zdoaj w wyborach zdoby ani caego Senatu, ani wszystkich z moliwych do zdobycia 35 procent mandatw w Sejmie, komunici liczyli gwnie na wie i mae miasteczka. Przeforsowali odpowiedni do tego podzia okrgw wyborczych do Senatu, dajcy najludniejszym aglomeracjom tak sam reprezentacj, jak zapadej prowincji. Zakadali, e w przeciwiestwie do duych miast, opozycja nie ma tam popularnych, znanych przecitnemu wyborcy dziaaczy, wic albo w ogle nie zdoa zarejestrowa swoich list, albo jej kandydaci, jako spadochroniarze", przegraj z wystawianymi do konkurencji o mandaty bezpartyjnych" gwiazdami peerelowskiej telewizji. Te rachuby zawiody - znakomity z punktu widzenia politycznego marketingu pomys, eby wszyscy kandydaci Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wasie mieli taki sam plakat wyborczy, z Was i znaczkiem Solidarnoci", zniwelowa przewag telewizyjnej popularnoci, na ktr liczy Urban i jego przeoeni. A kandydatw w

75

okrgach pooonych daleko od Gdaska, Warszawy i Krakowa dostarczya Solidarno Wiejska" i inne opozycyjne ruchy dziaajce wrd rolnikw. W ten sposb jednak, obok w miar jednolitego bloku zgranych opozycjonistw, nazwanego niegdy przez Michnika lewic laick" (w roku 1990 bdzie si ju bardzo za uywanie tego okrelenia oburza), trafili do kontraktowego Sejmu ludzie, z ktrymi Michnik, Geremek ani Kuro nie mieli nigdy czasu i okazji porozmawia, eby albo pozyska ich dla swoich politycznych wizji i przekona, jakie koniecznoci narzuca specyficzna polska synteza orientacji dawniej konkurencyjnych" - albo uznawszy za elementy nieodpowiedzialne, zepchn na boczny tor. Wanie jeden z takich posw, mao komu z prezydium OKP znanych, siedzcych w tylnych awach, Tadeusz Kowalczyk, zgosi nieoczekiwanie wniosek o powoanie sejmowej komisji do zbadania dziaalnoci MSW. Wszyscy, ktrzy interesowali si w latach osiemdziesitych walk antykomunistycznego podziemia, wiedzieli o licznych wypadkach tajemniczych zgonw wrd dziaaczy opozycji i zwizanych z ni ksiy. Wiedziano, oczywicie, o ofiarach tumienia manifestacji, o zmarych wskutek brutalnych przesucha, i o ofiarach napadw nieznanych sprawcw". Los ofiar by czstym tematem pyta zadawanych przez zagranicznych dziennikarzy na cotygodniowych, transmitowanych w telewizji konferencjach prasowych Jerzego Urbana, i ulubionym tematem kamstw tego ostatniego. Kiedy na przykad nieznani sprawcy" skatowali ksidza IsakowiczaZalewskiego, midzy innymi przypalajc go ogniem, Urban oznajmi, e ksidz sam po pijaku przewrci si na wiecznik. Inne sprawy zbywa podobnymi opowiastkami - upi si i wpad do wody, wypad z okna, popeni samobjstwo. Na dowd pokazywa oficjalne ustalenia prokuratur. Bo komunici, jake inaczej, prowadzili w takich wypadkach ledztwa, ktre zawsze wykazyway bd przypadkowe, losowe przyczyny zgonu, bd cakowit niewinno organw. Niekiedy koczyo si wytoczeniem procesw wiadkom, ktrych zeznania wskazyway na win milicji lub SB, albo i samym poszkodowanym. Jak choby Zbigniewowi Simoniukowi z Biaegostoku, ktry, dwukrotnie porywany i torturowany przez funkcjonariuszy, dwukrotnie mia czelno o tym ze szczegami opowiedzie. Pozwany o bezpodstawne oskarenia" wobec organw nie doczeka ostatecznie rozprawy - zosta wsadzony przez milicj si do psychuszki", i znaleziono go powieszonego. Oczywicie prokuratura po wnikliwym ledztwie stwierdzia samobjstwo. Simoniuk by tylko jednym z 93 nazwisk na licie ofiar, przedstawionej przez Kowalczyka - licie zaczerpnitej z publikacji podziemnych. Pniej, w toku prac komisji, ta lista nazwisk wyduy si do 102. Dzi w prowadzonym przez IPN ledztwie przeciwko esbeckim szwadronom mierci" pojawiaj si ju 122 przypadki niewyjanionych zgonw. Kowalczyk zgosi swj wniosek w momencie, gdy na sali znajdowao si tylko 298 posw. Nikt nie spodziewa si wanego gosowania politycznego, miny zaledwie dwa tygodnie od wyboru Jaruzelskiego na prezydenta RP - gosami Komitetu Obywatelskiego, bo kilku posw PZPR, ZSL i SD okazao si mie wicej przyzwoitoci od liderw antykomunistycznej opozycji, i wyamao si z dyscypliny

76

klubowej! - i kierunek dalszych dziaa kontraktowego Sejmu wydawa si okrelony. W krtkiej dyskusji, jaka si potem wywizaa, wystpi gorco przeciwko wnioskowi zastpca Kiszczaka Zbigniew Pudysz, oznajmiajc, e wszystkie sprawy zostay ju wyjanione i nie ma potrzeby do nich wraca. Z poparciem dla niego wszed na mwnic inny prominentny ubek, szef SB w Kielcach i zarazem pose PZPR Jerzy Karpacz - wart wspomnienia z uwagi na stwierdzenie wypowied obywatela Kowalczyka koliduje z elementarnymi zasadami kultury politycznej". Mao kto przypuszcza wtedy, e cho o ubeku Karpaczu wszyscy do szybko zapomn, to jego logika, zgodnie z ktr postawienie mordercom zarzutu morderstwa amie zasady politycznej kultury, pozostanie na dugo ywa. W oglnym zamieszaniu wniosek zosta przegosowany i wikszoci zaledwie stu siedemdziesiciu czterech gosw przeciwko dziewidziesiciu jeden - przyjty. Poniewa inicjator powoania komisji nie czu si kompetentny, by stan na jej czele, i nie przejawia takich ambicji, przewodniczcym zosta mody prawnik z Krakowa, Jan Rokita. Jarosaw Kaczyski mwi w ksice Odwrotna strona medalu", wydanej w roku 1991: W prezydium OKP zapanowao publicznie goszone przekonanie, e powoywanie takiej komisji jest bezsensowne. Sam Rokita uywa okrelenia nieszczsna komisja (...) W chwil po utworzeniu komisji spotkaem w Sejmie Michnika i Lityskiego, rozmawiajcych na ten temat. Powiedziaem im, i si ciesz, e mam pewien wasny udzia w jej powoaniu. Natychmiast stwierdzili, e ta komisja to bzdura. Jest to drobiazg, niewart waciwie wspomnienia, ale niesychanie charakterystyczny dla ludzi z tego rodowiska - cokolwiek wyjdzie spoza niego, jest gupie, bezsensowne i nie do przyjcia". Kaczyski myli si tu, i to dwukrotnie. Po pierwsze - sprawa nie jest drobiazgiem. To, jak wolna Polska, ktra w kilka miesicy po powoaniu komisji Rokity" przezwaa si Rzeczpospolit Polsk, III Rzeczpospolit, i w miejsce komunistycznej kuricy przywrcia jako godo narodowe ora w koronie, potraktowaa ofiary esbeckich morderstw, jest spraw dla oceny tego pastwa fundamentaln. Jest czym wicej nawet ni niezmywaln hab - jest zbrodni. Bo zacieranie, tuszowanie i ukrywanie prawdy o zbrodni jest rwnoznaczne ze wspudziaem w niej. Poza tym, nie sdz, by opisana reakcja kierownictwa OKP wynikaa z apriorycznej niechci wspomnianego rodowiska do wszystkiego, co nie z niego wyszo - nawet, jeli taka niech, o ktr nie tylko jeden Kaczyski czsto je oskara, bya faktem. Chyba lepiej uchwyci przyczyn Rokita, piszc po ponad pitnastu latach (gdy byy szef Urzdu Rady Ministrw w rzdzie Hanny Suchockiej znajdowa si na fali popularnoci, jak przyniosa mu dziaalno w komisji do sprawy Rywina, i stara si prezentowa jako zdecydowany wrg postkomunizmu): Pamitam doskonale zaskoczenie kierownictwa OKP wynikami gosowania. By to czas, w ktrym PZPR zacza faktycznie traci formalnie zagwarantowan przy Okrgym Stole wikszo w Izbie (...) W tym wanie momencie chybotliwej wikszoci uchwalony zosta wniosek, ktry w swojej treci zrywa do istotnie z logik Okrgego Stou. Postanawia bowiem o rozpoczciu procesu rozliczania sprawcw stanu wojennego, przynajmniej za dokonane wwczas zbrodnie zabjstwa. Polityczny sens tego gosowania brzmia w pewnym sensie jak przygrywka do rewolucji. W 14 dni po kapitulanckiej elekcji Jaruzelskiego
77

unaocznia, e w Sejmie moe zaistnie wikszo, ktra po czci z ideowych, a po czci zapewne z koniunkturalnych motyww jest gotowa nie tylko niezwocznie odsun PZPR od wadzy, ale take - zgodnie z naturalnymi prawami rewolucji pocign do odpowiedzialnoci ludzi ancien regime'u, przynajmniej za najcisze zbrodnie". Ja te myl, e o to wanie chodzio. Mona sobie wyobrazi, jakie ostrzegawcze alarmy rozdzwoniy si w mzgu Adama Michnika. Wrg podnosi gow, i to sprytnie podnosi; bo niby to przypadek, niby to wniosek jakiego nieliczcego si posa prostaczka ze wsi, ktry po prostu prostolinijnie uj si, jakoby, za ofiarami. Ale przecie na pewno stoj za nim ci, ktrzy chc podpali Polsk! Dlaczego pozwalam sobie na takie insynuacje"? Bo przeczytaem publicystyk Michnika z tamtego okresu wielokrotnie, w t i we w t, i potrafi zrekonstruowa jego wczesny sposb mylenia moe nawet lepiej, ni on sam go pamita. Denie do sprawiedliwoci czsto przeksztacao si w odwet na krzywdzicielach (...). Spaday gowy monarchw - Stuartw, Bourbonw, Romanoww. A potem upaday gowy tych, ktrzy byli przeciw egzekucji monarchw. A potem tych, ktrzy byli przeciw egzekucji obrocw monarchw. I tak bez koca. Istnieje jaka okrutna logika rewolucji. Poera ona swych oprawcw, a potem swoje dzieci. Nikt tego najpierw nie chce, najpierw wszyscy chc wolnoci i zgody, a potem odwetu nikt ju nie jest w stanie kontrolowa. Akt sprawiedliwoci przeksztacony w akt odwetu staje si fragmentem gry politycznej i walki o wadz. Powstaj nowe niesprawiedliwoci i nowe krzywdy. Zagroona zostaje wolno, zagroone zostaje prawo. Ludzie przestaj czu si bezpiecznie, wkrada si strach. Walka o demokracj koczy si wojn wszystkich ze wszystkimi. Pojawia si widmo chaosu, a wraz z nim widmo nowej dyktatury. Tak stao si w Iranie, tak zaczyna stawa si w Gruzji, tak moe by wszdzie". Zachcam, eby przeczytali Pastwo ten fragment jeszcze raz, i jeszcze raz. Czy sowa okrzyczanego autorytetu moralnego i wybitnego intelektualisty nie s zwykym, histerycznym bekotem i skrajn demagogi? Przecie jeli potraktowa powysze sowa powanie i ze wiadomoci historycznego kontekstu, w jakim zostay opublikowane, wynika z nich, e ukaranie jakiejkolwiek zbrodni musi doprowadzi do jeszcze gorszej zbrodni. Najpierw wszyscy chc tylko ukara zodzieja i zabra mu to, co ukrad, a potem sami zaczynaj kra. Istnieje jaka okrutna, deterministyczna logika, ktra sprawia, e tak po prostu musi by. Bo akt sprawiedliwoci nieuchronnie przeksztaca si w akt zemsty. Nie sposb poj, jak mogy w dziejach zaistnie spoeczestwa, ktre ukaray niejednego zbrodniarza i jako nie skoczyo si to dla nich popadniciem w zbrodnie gorsze od tych, za ktre go ukaray! Zacytowany fragment nie pochodzi z eseju powiconego oglnym rozwaaniom na abstrakcyjne tematy tylko z artykuu opublikowanego w dziesit rocznic wprowadzenia przez Jaruzelskiego stanu wojennego. Powysze zdania maj wie czytelnika do pointy, ktr jest apel o uchwalenie ustawy abolicyjnej, ktra raz na zawsze uwolni od odpowiedzialnoci karnej nie sprecyzowanych konkretnie architektw stanu wojennego". Kt do tej grupy naley, jeden Michnik raczy wiedzie. Kiszczak,

78

Jaruzelski, Urban - to na pewno. Ale czy na przykad szefowie wojewdzcy wojska, bezpieki i milicji, przygotowujcy wedug oglnych wytycznych szczegowe plany dziaa i listy osb przeznaczonych do represjonowania, byli architektami, czy tylko wykonawcami? A szefowie departamentw i sekcji MSW? Bo przecie tam wanie szuka trzeba bezporednio odpowiedzialnych za popenione zbrodnie. Zreszt o tych zbrodniach, o strukturze, stworzonej do ich popeniania, nie mogli nie wiedzie ich najwysi szefowie. Nawet, jeli nie udao si znale pisemnych rozkazw z ich podpisami. Michnik oczywicie nie byby sob, gdyby prowadzc do takich wnioskw nie zacz od zastrzeenia: Chc by dobrze rozumiany, tam gdzie wina jest niewtpliwa, tam zasadna jest rozmowa o karze. Dla przestpcy nie moe by bezkarnoci, cho moe by wielkoduszno. Nie widz moliwoci, by kwestionowa odpowiedzialno ludzi winnych morderstw. Bowiem adne prawo, take prawo stanu wojennego, nie zezwalao na zabijanie ludzi, na porywanie ich i drczenie czy torturowanie". Ja te chc by dobrze zrozumiany". I staram si jak mog, eby dobrze zrozumie Michnika. W cytowanym fragmencie nie widzi on moliwoci, by kwestionowa odpowiedzialno ludzi winnych morderstw, ale przecie na tym samym oddechu wzywa, by ich nie szuka. By zapomnie, po prostu, o pomordowanych, w imi wielkodusznoci, przebaczenia, no i przedewszystkim - aby nie rozpta spirali rewolucyjnej przemocy. Kara mona tylko wtedy, jeli wina jest niewtpliwa, stwierdza Michnik. To oczywista prawda. Ale eby wina staa si niewtpliwa, trzeba przeprowadzi ledztwo. A Michnik wzywa, aby jednym aktem prawnym" wszystkie ledztwa przerwa i na przyszo zakaza; wtedy nikt nie bdzie mg przesdzi o niewtpliwej winie. Oto typowa dla michnikowszczyzny pokrtno w caej swojej krasie. Lkam si procesu politycznego, w ktrym zwycizcy sdzi bd pokonanych" stawia Michnik kropk nad i". Czy potrafi sobie Pastwo wyobrazi jaki inny sposb, eby zbrodniarzom totalitarnego reimu mona byo wytoczy proces, ni najpierw ten reim pokona? Ja nie. Tekst, ktry cytuj, opublikowany zosta 13 grudnia 1991, ponad rok po powoaniu komisji; niemniej cytowane powyej fragmenty uzasadniaj czytanie go jako swego rodzaju polemiki z ow przygrywk do rewolucji". Michnik widzia wczesn sytuacj tak: ci, ktrzy chc Polsk podpali, a co najmniej uczyni j zaciankow, ciasn i kultywujc wasne kompleksy", znaleli oto bardzo skuteczn bro - rozliczanie popenionych zbrodni. Byy czonek KOR nie potrzebowa raportw adnych komisji, eby wiedzie, e te zbrodnie byy, i jakie byy. Ale nie myla ani o ich ofiarach, ani o sprawiedliwoci - myla o politycznych konstrukcjach, doskonalszych od demokracji w typie zachodnim, ktre wkrtce wzniesie wraz ze swymi przyjacimi. Ofiary stanu wojennego mogy w tym wiekopomnym dziele bardzo nabrudzi. Bo daniu ukarania zbrodniarzy trudno si przeciwstawi, nikt przecie nie opowie si wprost za bezkarnoci dla zbrodni, sam Michnik nie odwaa si na to, woli po swojemu ciemnia, zasiewa wtpliwoci, i prowadzi opotkami do

79

wniosku, e cho oczywicie tak, to jednak lepiej nie. Haso ukara zbrodniarzy" sprawio, e w kontraktowym Sejmie, w ktrym wikszo miaa mie PZPR, ta wikszo zacza si kruszy. Partyjne doy wbrew Kiszczakowi czy Pudyszowi, przeszy na stron tych, ktrzy signli po haso sprawiedliwoci i po bro rozlicze. Michnik ju wiedzia, jak si to musi skoczy: reformatorskie skrzydo wadzy" straci wpyw na aparat, a ten przejdzie pod komend jakiego polskiego Mecziara czy Miloszevicia. Wic jest tylko jedna moliwo: o zbrodniach stanu wojennego trzeba zapomnie. Pomordowanych, lecych w grobach, trzeba zamordowa jeszcze raz - broni niepamici. W imi wyszych racji i historycznej koniecznoci. Dysponujc najpotniejszym i najbardziej opiniotwrczym medium III RP, Michnik nigdy nie wykorzysta go, aby przekaza swym czytelnikom wiedz o zbrodniach stanu wojennego. O powstaniu komisji Rokity Gazeta Wyborcza" poinformowaa dwuzdaniow notk. O zakoczeniu jej prac - moe trzyzdaniow. Poza tym jedyn wzmiank na temat komisji, jak mona znale w internetowym archiwum, jest niniejszy passus politycznej sylwetki Rokity, krelonej w czasach, kiedy Wyborcza" uwaaa tego polityka za swego: Pomysem Rokity na dekomunizacj jest awans pokoleniowy ludzi, ktrzy nie zetknli si w swoim dorosym yciu z komunizmem. W lustracj nigdy nie wierzy. Wiedzia jako szef nadzwyczajnej komisji do zbadania dziaalnoci MSW, e akta byy niszczone i preparowane". Sprawdcie sami. Jedyne, co wedle gazety Michnika zdoaa odkry komisja, jest to, e archiwa MSW byy niszczone i preparowane. Cho, jako ywo, w wielostronicowym raporcie komisji nie ma na ten temat ani sowa. Gazeta Wyborcza" pisaa o ofiarach wszelkiego rodzaju reimw afrykaskich, poudniowoamerykaskich, azjatyckich. Relacjonowaa zbrodnie na Bakanach i sekundowaa procesom, majcym je wyjani. Ofiarom Jaruzelskiego i Kiszczaka nie powicia przez cay czas swego istnienia ani jednego artykuu. Zadajmy sobie trud zajrzenia do Wyborczej" z kolejnych rocznic 13 grudnia. W roku 1989 - wywiad z generaem Jaruzelskim. W numerze witecznym z 1990 roku Adam Michnik zamieszcza tekst Poegnanie generaa", bdcy wielk pochwa jego prezydentury. W 1991 - cytowany ju snisty apel o ustawow abolicj dla architektw stanu wojennego". W 1992 wywaony, niewiele mwicy tekst rocznicowy. W 1993 gwnym newsem" jest antykomunistyczna manifestacja, zorganizowana pod will Wojciecha Jaruzelskiego. W komentarzu podpisanym A.M. czytamy: Dlaczego modzi ludzie z NZS nie wiedz, e naladuj najbardziej brutalne metody z epoki chiskiej rewolucji kulturalnej, kiedy peno byo palenia kukie i spontanicznych

Niezalene Zrzeszenie Studentw

80

demonstracji przed prywatnymi mieszkaniami?". Kilka dni pniej w obron Jaruzelskiego wcza si Jacek Kuro: Problem polega na tym, e demonstranci... ju osdzili i wybrali kar - prgierz, tzn. publiczne upokorzenie. Modzi polscy inteligenci nie szanuj godnoci osoby ludzkiej i lekcewa prawo". A nastpnego dnia zamieszcza Wyborcza" reporta o zawodowych wojskowych. Bohaterowie reportau skar si, e w dyskusjach o stanie wojennym mwi si tylko ofiarach jednej strony". A przecie oni marzli, a niekiedy nawet ginli - na dowd opis katastrofy helikoptera, ktry w grudniu 1981 podczas wypatrywania z powietrza kontrrewolucji dozna awarii i spad z ca zaog do jeziora. W 1994 roku o rocznicy przypomina tylko krtkie streszczenie bada opinii publicznej, z ktrego wynika, e Polacy oceniaj stan wojenny oraz Jaruzelskiego dobrze. 1995 - o stan wojenny Jarosaw Kurski pyta Andrzeja Werblana, byego czonka Biura Politycznego KC PZPR. 1996 - przedruk telewizyjnego wystpienia premiera Wodzimierza Cimoszewicza oraz wypowied Jaruzelskiego. 1997 - Zadzwoni do mnie Breniew", ze Stanisawem Kani rozmawiaj Adam Michnik i Wojciech Maziarski. 1998 - list Wojciecha Jaruzelskiego pt. Nie wszystko jest czarne, nie wszystko jest biae". Doprawdy, nazbyt defetystyczny tytu; towarzysz genera mg miao stwierdzi, e ju nic nie jest ani czarne, ani biae. Wszystko rowe. 1999 - w ogle nic, jedynie wzmianka w rozmowie z Barbar Labud, ktra wyjania, dlaczego przyja nominacj do kancelarii prezydenta Kwaniewskiego. Barbara Labuda informuje, e ma do stanu wojennego stosunek bardzo osobisty, gdy byy to dla niej czasy wzniosoci i rozpaczy - ale z satysfakcj odnotowuje, e nigdy nie sdzia, i tak szybko upora si z t nienawici". 2000 - Micha Sadykiewicz, byy pukownik Ludowego Wojska Polskiego, od roku 1971 na Zachodzie, twierdzi, e Sowieci byli gotowi interweniowa w Polsce. Mogli wej" - przedruk za numerem 126 Zeszytw Historycznych". adnych polemik, cho teza sprzeczna jest z ustaleniami prawie wszystkich zajmujcych si spraw historykw. 2001 - kolejny apel Michnika o abolicj, plus rocznicowe wystpienie Aleksandra Kwaniewskiego. 2002 - w dodatku Duy Format" wywiad Teresy Toraskiej z Jerzym Urbanem. 2003 - w tym samym dodatku wywiad Teresy Toraskiej z Michaem Jagie, w roku 1981 czonkiem Biura Politycznego KC PZPR 2004 - w Duym Formacie" Teresa Toraska rozmawia z generaem Jaruzelskim, a Jacek Hugo-Bader z Andrzejem Molakiem, w stanie wojennym porucznikiem SB, ktry w 1990 nie przeszed weryfikacji i musia opuci resort. Tytu wywiadu: Pretorianin Jaruzelskiego". 2005 - tekst rocznicowego wykadu wygoszonego przez Adama Michnika w Audytorium Maksimum Uniwersytetu Warszawskiego. Point wystpienia jest

81

ponowienie apelu o formaln, ustawow abolicj dla architektw stanu wojennego". Trwajca od lat szesnastu abolicja faktyczna to dla Michnika wci za mao. 13 grudnia zacza si - zimna na szczcie a nie gorca - wojna domowa. Trwaa siedem lat. Przyniosa wizienie, podziemie, emigracj, cierpienie", roztkliwia si Michnik w przywoywanym tekcie z 1991 roku, tu obok goosownych zapewnie, e dla przestpcy nie moe by bezkarnoci (ale moe by wielkoduszno). Pomimy, e oprcz emigracji i wizienia ta wojna niosa take mier, i to nie tylko wojskowym, ktrym zdarzyo si mie awari helikoptera, albo polizgn i spa z wiey wartowniczej. O cierpieniach, ktrym w roku 1991 Michnik tyle wielkodusznie, co oglnikowo, nie zaprzeczy, jego wierni czytelnicy nie mieli si ju nigdy pniej szansy dowiedzie. Nigdy nie ukaza si w gazecie Michnika wywiad z kim, kto pad ofiar stanu wojennego, komu odbito nery, zabito ojca, komu zamano karier zakazem pracy albo kogo zrujnowano konfiskatami, w stosowaniu ktrych za posiadanie bodaj jednej ulotki specjalizowali si wtedy niektrzy do dzi orzekajcy sdziowie. Nikogo spord wygnanych z kraju, nikogo, kto ryzykowa, ukrywajc dziaaczy podziemia, uycza lokalu na konspiracyjne drukarnie, kto kolportowa nielegalne wydawnictwa. 13 grudnia to w Gazecie Wyborczej" tylko coroczne wito generaa Jaruzelskiego i jego podwadnych oraz okazja do oficjaki postkomunistw.

***
Uchwaa Sejmu z 2 sierpnia 1989 mwia o powoaniu Komisji ledczej. Czytelnik dzisiejszy, syszc te sowa, ma przed oczami komisj rywinowsk czy do spraw Orlenu publiczne przesuchania wiadkw, konfrontowanie ich ze sob, uprzedzanie, e zeznania skadane s pod przysig, i niekiedy kierowanie wnioskw do prokuratury, gdy udawao si udowodni, e zoone zeznania mijay si z prawd. W tym wypadku nic podobnego nie miao miejsca. Komisja wprawdzie powstaa wypadek przy pracy, tak wyszo, wniosek pad z zaskoczenia i gupio jako byo go nie poprze - ale otoczona przez prominentw OKP atmosfer niechci, adnych konkretnych uprawnie ledczych nie otrzymaa. Nie wolno jej byo wzywa wiadkw ani przesuchiwa ich pod rygorami sdowymi. Nikt jej nie musia, jeli nie mia akurat ochoty, udostpnia adnych szczeglnych papierw z archiww, poza tymi, ktre, na mocy obowizujcego prawa, byy dla posw oglnie dostpne. Kiedy komisja zapragna przepyta ktrego z funkcjonariuszy resortu na okoliczno badanych spraw, ten mg odpowiedzie pocaujcie mnie w de" albo ple dowolne banialuki. W zwizku z tym prawie poowa z posw wybranych do komisji nigdy si nie pojawia na jej posiedzeniach i nie podja adnych prac zwizanych z jej zadaniami. Aktywno czci spord pozostaych bya niedua. Cz po pewnym czasie zoya zbiorow rezygnacj, charakterystyczne, nie na rce przewodniczcego komisji, tylko marszaka Sejmu. Wbrew intencjom, jakie tej rezygnacji przywiecay, okazao si to dla komisji bogosawiestwem. Nie naraona na obstrukcj takich orw, jak Wodzimierz Cimoszewicz i jego partyjni towarzysze, grupka dosownie kilku zapalecw przez nastpne dwa lata mozolnie wgryzaa si w jedyny materia, do jakiego dano jej dostp -

82

w raporty z prokuratorskich ledztw, i, w nielicznych wypadkach, kiedy sprawa trafia do sdu, akta procesowe. By moe Rokita faktycznie, jak twierdzi Kaczyski, uywa okrelenia nieszczsna komisja", ale do postawionego mu przez Sejm zadania podszed bardzo solidnie. On i kilku innych odwiedzili rejonowe prokuratury, zbadali dokumenty i, koniec kocw, niemal dwa lata po powoaniu komisji, przedstawili Sejmowi raport kocowy. Sejm odrzuci propozycj, aby konkluzje raportu zostay uznane za propozycje caej Izby i uchwali, na wniosek Unii Demokratycznej, nic nieznaczce owiadczenie, e oddaje hod ofiarom bezprawia, raport przyjmuje do wiadomoci, i uwaa, i sprawa powinna by dalej badana. Po czym z ulg raport odesano do archiwum, gdzie przez nastpnych 14 lat pokrywa si kurzem jako druk sejmowy 1104 z dnia 26 wrzenia 1991 roku" - pierwszy i najtrudniej dostpny prohibit III RP. W tajemniczy sposb oboony zosta klauzul tajnoci, nie wiadomo do dzi, przez kogo waciwie - w kadym razie powoujc si na t klauzul nie udostpniano raportu nawet historykom. Dopiero w roku 2005, odpowiadajc na pismo byego przewodniczcego komisji, wczesny szef MSW Ryszard Kalisz poinformowa, e wedle jego wiedzy dokument przesta by tajny w marcu 2002. Dzi raport jest ju wreszcie powszechnie dostpny - zosta wydany w 2005 roku przez Arcana" ze wstpem Rokity i historycznym komentarzem Antoniego Dudka. Kady moe przeczyta. Nie jest to lektura atwa. Po pierwsze - mamy do czynienia z dokumentem, ktry nie zaczyna spraw ab ovo, nie relacjonuje, co si kiedy zdarzyo, ale wycznie podsumowuje kwerend w prokuratorskich papierach. Lwi cz raportu zajmuje ocena dokumentw wytworzonych w ramach komunistycznego ledztwa" dotyczcego przebiegu pacyfikacji kopalni Wujek". Cz pozosta - relacja o tym, jak badano" inne przypadki tajemniczych zgonw. Po drugie - to jest lektura, ktra, mimo wszystko, mimo trudnej do przebrnicia formy prawniczego sprawozdania, stawia wosy na gowie. Zawsze mi si przypomina w takich chwilach surowo zakazana przez sowieck cenzur ba Jewgienija Szwarca o miasteczku od stuleci rzdzonym przez trzygowego smoka - miasteczku, do ktrego przybywa pewnego dnia, aby je wyzwoli, rycerz Lancelot. Nikt go tam nie wzywa ani nie chce, przyzwyczajeni do odwiecznego strachu mieszkacy manifestuj przeciwko tylko jego obecnoci w miecie z t sam potulnoci, z jak Polacy w 1976 roku manifestowali przeciwko warchoom z Radomia i Ursusa, a w chwili, gdy pisz te sowa, wyndzniali Kubaczycy, spdzeni na place Hawany, demonstruj swe uwielbienie dla zdychajcego Fidela i niezomn wol trwania w socjalizmie. Ale Lancelot, bez wzgldu na to wszystko, musi stan do walki ze smokiem, bo, jak tumaczy, nieopatrznie zajrza kiedy do Wielkiej Ksigi. A kto zajrzy do Wielkiej Ksigi, w ktrej dzie po dniu w magiczny sposb zapisuj si wszystkie ludzkie krzywdy, ten ju nigdy nie moe zazna spokoju. Sprawozdanie Sejmowej Komisji Nadzwyczajnej do Zbadania Dziaalnoci MSW jest tak Wielk Ksig - przynajmniej dla kogo, kto nie uleg amnezji, i pamita, e zo komunizmu nie polegao tylko na usuniciu z partii jednego czy drugiego literata, ktry

83

skasowawszy, co byo do skasowania za peany na cze Stalina, zapragn na staro pochodzi w glorii opozycjonisty i troch pokapa gb do mikrofonu zachodniemu korespondentowi. I e opozycj tworzyli nie tylko ludzie, ktrym w wizieniu pozwalano pisa ksiki, a potem wypuszczano ich na Zachd, eby pobrylowali na tamtejszych salonach jako ywy dowd dla zblazowanych w kapitalistycznym dobrobycie lewicowych intelektu aistw, e oprcz skostniaej partyjnej biurokracji jest te w krajach obozu sowieckiego zdrowy nurt lewicy rewolucyjnej, wci bliskiej klasie robotniczej i szczytnym ideaom marksizmu-leninizmu-trockizmu. Opozycj tworzyli te tacy ludzie, ktrych na za chodnich salonach nie znano i o ktrych nikt si nie upomina. Jak Jan Samsonowicz z Gdaska, ktrego znaleziono powieszonego na pocie Stoczni Gdaskiej. Wczeniej zdy poegna si z synem i powiedzie mu, e szykuje si wraz z przyjacimi z podziemia do duej akcji, a on uprzedzi, by nigdy nie wierzya, jeli bd mwi, e zgin w nieszczliwym wypadku albo popeni samobjstwo. Jak ludzie, ktrzy zakatowani zostali na mier przez milicjantw i ubekw. Ryszard lusarski z Legnicy, Stanisaw Kot z Rzeszowa, Tadeusz Wdoowski, ktry zmar na komisariacie kolejowym MO w Gdyni, i ktremu w akcie zgonu wpisano mier z przyczyn chorobowych", nie wspominajc ani sowa o widocznych na ciele obraeniach. Jak Bronisaw Grzywna, w wypadku ktrego prokuratura przyznaa nawet, e zmar wskutek pobicia, ale ledztwo umorzya. Jak Wacaw Kulimowski, ktry przed zgonem sam zdy opowiedzie, co robiono z nim na komendzie. Jak Kazimierz azarski z Olenicy, Grzegorz Luks z Goleniowa i inni. Czytamy, poznajc jeden po drugim przypadki z perspektywy oficjalnych sprawozda, zwykle preparowanych tak nieudolnie, e gdyby nie powaga sprawy, chciaoby si parskn miechem. Jzef Kucia - zatrzymany przez milicj, znaleziony zosta martwy w lesie. ledztwo ograniczyo si do wyperswadowania wiadkowi, ktry widzia, jak wcigano go do radiowozu, e nic nie widzia. Czytamy o ludziach, ktrych po zatrzymaniu esbecy odwozili nie do aresztw, ale do izb wytrzewie - by Urban mg w razie czego lekcewaco stwierdzi, e zmary nie by adnym tam opozycjonist, zwykym pijakiem. Jak Krzysztof Skrzypczak z Poznania, ktry, wedug oficjalnych ustale komunistycznej prokuratury, bdc pijany do nieprzytomnoci i skrpowany skrzanymi pasami, zdoa wsta z ka i si powiesi. Powiesi si" te Jarosaw Romanowski w areszcie w Suwakach - po tym samobjstwie" na cianach celi pozostay lady krwi, a na ciele wisielca obraenia, ktrych w chwili aresztowania bez wtpienia nie mia. Nie przeszkodzio to odnonym wadzom stwierdzi ponad wszelk wtpliwo samobjstwa. Podobnie, jak w wypadku powieszonego w areszcie w Miechowie Jana Krawca, a w remie Mariana Klupczyskiego. W przegldanych przez komisj Rokity aktach roi si od samobjcw. Niezwykych samobjcw - ni z tego, ni z owego, decyduj si na ten krok, na przykad, ludzie powszechnie znani ze swej religijnoci. A zdecydowawszy si, zabijaj si w sposb rzadko spotykany. Jak na przykad Janusz Sierocki - ktry, jak ustalia peerelowska prokuratura, wyskoczy z okna. ledczych bynajmniej nie zdziwio, e wedug wiadkw

84

tego skoku" Sierocki lecia tyem. Jadwiga Kryska - wielokrotnie zatrzymywana za dziaalno opozycyjn, te w kocu wyskoczya z okna". 20 minut przed tym skokiem by u niej lekarz i nie stwierdzi adnych objaww samobjczych. Marek Pawlak, na popenienie samobjstwa" przez skok z okna swego mieszkania wybra akurat moment, kiedy mieszkanie to przeszukiwaa MO. S te w raporcie ofiary niezwykych wypadkw. Marcin Antonowicz - wypad" z milicyjnego stara. Krzysztof Struski wypad" z radiowozu. Stanisaw Bulko wyskoczy" z milicyjnego radiowozu wprost pod koa samochodu nadjedajcego z przeciwka. Wedle sekcji zwok, odrzuconej przez prokuratora jako bdnie przeprowadzona, w chwili, gdy wyskakiwa, ju by martwy. Topielcy - Emil Barchaski. Nie mia jeszcze nawet osiemnastu lat, gdy zosta aresztowany w konspiracyjnej drukarni. Na procesie, ku wielkiemu niezadowoleniu prokuratury i sdu, odwoa zeznania zoone w ledztwie i zezna, e zostay one wymuszone torturami. Opisa szczegowo, w jaki sposb by torturowany. Zwolniony do czasu rozprawy odwoawczej, wkrtce zosta wyowiony martwy z Wisy. Oczywicie - samobjstwo. ledczy nie uznali za stosowne ustala, kim by czowiek, w towarzystwie ktrego widzieli go tu przed mierci wiadkowie. C niby dziwnego popenianie samobjstwa z asyst byo w stanie wojennym obyczajem czstym wrd dziaaczy podziemia, szczeglnie tych, ktrzy nie zaliczali si do opozycyjnej arystokracji", ktrych losu nie ledzili korespondenci zachodnich mediw, a ju zwaszcza, jeli mieli pecha nalee do nurtu odrzucajcego porozumienie z komunistami. Ludzie zamordowani tylko po to, by rzuci postrach na ich najbliszych. Jak Grzegorz Przemyk, jak 82-letnia matka adwokata Krzysztofa Piesiewicza, jak tumaczka Magorzata Grabiska, przypadkowa ofiara, ktr zbrodniarze pomylili z inn Magorzat Grabisk, mieszkajc opodal synow opozycyjnego adwokata. Sfingowane wypadki drogowe - jak mier ksidza Stanisawa Kowalczyka. Albo zupenie ju nieskrywane, jawnie dokonane morderstwa, ktre miay rzuci postrach na chwilowo pozostajcych przy yciu kolegw z podziemia. Piotr Bartoszcze, niezaleny dziaacz rolniczy, zatuczony przez nieznanych sprawcw" koo wasnego domu. Krzysztof Jasiski, zakatowany na mier, znaleziony martwy na bocznicy kolejowej. Ksidz Antoni Kij, ksidz Stanisaw Palimka... Ostatnie miesice peerelu: 21 stycznia 1989 - zamordowany zostaje ks. Stefan Niedzielak, kapelan rodzin katyskich. Wczeniej odbiera liczne pogrki i ostrzeenia"; w dniu mierci mwi rano do jednego z przyjaci, e prawdopodobnie komunici wkrtce go zabij. Prokuratura uznaje, e ksidz niefortunnie spad z krzesa, i jeszcze par miesicy wczeniej udaoby jej si na tym spraw zamkn. Jednak atmosfera pocztku roku 1989 jest ju inna, ledczy zmuszeni s do zamwienia ekspertyzy biegego, ktry stwierdza, i ksidzu kto goymi rkami skrci kark - w taki sposb mg zabi tylko zawodowy morderca, nauczony tej sztuki w specsubach. Kilka dni pniej, 30 stycznia, zamordowany zostaje w swoim domu w Dojlidach pod Biaymstokiem ks. Stanisaw Suchowolec. 11 lipca 1989 (! - jeszcze w ponad miesic po kontraktowych wyborach) w Krynicy Morskiej nieznani sprawcy morduj ksidza Sylwestra Zycha.

85

Nawet nie majc praktycznie adnych moliwoci dziaania, poza stwierdzeniem, jakimi matactwami, oszustwami i udowadnianiem prawem i lewem z gry zaoonej tezy byy oficjalne ledztwa", odkrywa komisja Rokity istnienie w Departamencie IV SB, zajmujcym si zwalczaniem Kocioa, struktury okrelanej kryptonimem D". Jest to zakonspirowana komrka przeznaczona do zada w wietle peerelowskiego prawa nielegalnych - napadw, podpale, pobi i morderstw. W kilkanacie lat potem IPN udowodni, e niejawne sekcje D" istniay nie tylko w tym, ale we wszystkich wydziaach SB. Zadaje to kam twierdzeniom komunistycznych generaw i ich rzecznika, jakoby ewentualne zbrodnie, jeli rzeczywicie naprawd si tu czy tam zdarzyy, byy skutkiem samowoli. Czy nawet wrcz - w wersji wymylonej po zamordowaniu ksidza Popieuszki - jakoby byy dzieem spisku zorganizowanego w subach przez beton" i wymierzonego wanie w Jaruzelskiego i Kiszczaka, a w domyle inspirowanego przez Sowietw i majcego doprowadzi do destabilizacji oraz interwencji. Morderstwa ludzi niewygodnych dla komunistw nie byy przecie w peerelu niczym nowym; w stanie wojennym tyle tylko, e zdarzay si czciej. W styczniu 1980 Tadeusz Szczepaski, dziaacz gdaskich Wolnych Zwizkw Zawodowych, zagin, i dopiero po kilku miesicach Wisa wyrzucia jego zmasakrowane zwoki; miay poamane palce i pozrywane paznokcie, co sabo pasowao do oficjalnych ustale ledztwa, jakoby Szczepaski, wracajc noc z imprezy, zosta obrabowany, pobity i wrzucony do rzeki przez zwykych bandytw. Gdy ostatnio historyk IPN odnalaz dokumenty wiadczce o sterowaniu tym ledztwem" przez SB, Wasa publicznie uroni ezk, e bezpieka usiowaa Szczepaskiego zmusi do donoszenia na niego, Was i przyoyli mu za mocno". Taktownie, nikt nie zasugerowa Wasie, e skoro Szczepaski zgin, bo nie chcia kapowa na przyszego przewodniczcego Solidarnoci", to przynajmniej wobec niego - skoro ju nie wobec innych pomordowanych za Solidarno" - powinien byy prezydent czu si do czegokolwiek zobowizany. Jako prezydent Wasa bardzo interesowa si zawartoci archiww gdaskiej MSW, i pono to wanie ch uatwienia sobie dostpu do nich bya przyczyn usunicia zdrajcy" Hodysza - ale jego zainteresowanie dotyczyo tylko akt TW Bolek", a nie mordercw Szczepaskiego. A wczeniej - pisarz Jerzy Zawieyski, lec w szpitalu cakowicie sparaliowany po wylewie, mia wedle oficjalnej wersji wsta, przej kawa korytarza, wspi si na parapet trudny do sforsowania nawet dla czowieka zdrowego, pokona wysok balustrad, i wyskoczy. Nie umar wasn mierci Jan Gerhard, ktry zbyt wiele wiedzia o mierci komunistycznej ikony, generaa wierczewskiego. Zamordowany zosta studencki dziaacz Stanisaw Pyjas, zamordowano te w szybkim czasie wiadka, ktry mg w ewentualnym ledztwie podway prokuratorskie ustalenia co do przebiegu ostatnich godzin jego ycia. Skatowany przez nieznanych sprawcw" zmar od obrae ks. Roman Kotlarz, ktry narazi si komunistom, bogosawic i udzielajc absolucji uczestnikom robotniczych protestw w Radomiu w 1976. W 1969 roku spad z dachu", akurat w czasie procesu Janusza Szpotaskiego, w ktrym wystpowa jako jeden z wanych wiadkw, aktor Adam Pawlikowski. Tak samo, jak usiowano wpyn" na mecenasw Piesiewicza i Grabiskiego, wpynito" w latach pidzie sitych - poprzez miertelny wypadek" crki - na poet

86

Broniewskiego, ktry, rozzuchwalony pozycj barda rewolucji, w pijanym widzie zacz sobie pozwala na podskakiwanie drogim towarzyszom / drogi koniecznej acz jake niespjnej". Morderstwa byy dla peerelowskiej bezpieki rutyn. Ich liczba nieco zmalaa w okresie gierkowskiego zagodzenia kursu, wymuszonego staraniem si o zagraniczne poyczki - charakterystyczne, e pierwsz wiksz amnesti dla winiw politycznych urzdzono w peerelu na okoliczno wizyty w Warszawie kanclerza RFN Willy'ego Brandta, zwalniajc cichcem uczestnikw radomskich rozruchw i pomagajcych im korowcw. Pniej Jaruzelski znowu zdj swoim psom kaganiec. Zaczli gin znani z antykomunizmu ksia i dziaacze podziemia - wypadki, ktre znamy, to wci zapewne wierzchoek gry lodowej. W archiwach IPN znalazy si papiery wiadczce, e przygotowywano si w MSW do zamordowania Wasy. Tylko przypadkiem nie powioda si prba otrucia siln dawk leku Anny Walentynowicz. Nawiasem mwic, rozpatrywano take - wczeniej, w poowie lat siedemdziesitych - projekt zlikwidowania w drodze nieszczliwego wypadku", podczas pobytu na Zachodzie, Adama Michnika. Mordowano i potem - Michaa Falzmanna, Waleriana Pak, wiadkw jego mierci i inne osoby badajce afer FOZZ bd zwizane z dokonywanymi przez Fundusz operacjami finansowymi, szefa policji Marka Papa, badajcego interesy mafii paliwowej Marka Karpa. Pose Gruszka, przewodniczcy godzcej w interesy teje samej mafii komisji sejmowej, wypi filiank kawy i pad raony wylewem krwi do mzgu. Nie trzeba by specjalist od toksykologii, by wiedzie, i w powszechnym uyciu w medycynie jest substancja, bezwonna i pozbawiona smaku, ktra podana doustnie powoduje gwatowny wzrost cinienia krwi, na tyle silny, e jeli rzecz nie dotyczy czowieka idealnie zdrowego, niemal w kadym przypadku koczy si to albo wylewem, albo zawaem. Nikt oczywicie nie zbada resztek wypitej przez Gruszk kawy, czy aby nie pochodzia ona z tej samej paczki, z ktrej zaparzono napitek Falzmannowi. Sam Gruszka dotd nie odzyska mowy. Moe to jego szczcie - kiedy wspomniany ju Zawieyski zacz j po wylewie odzyskiwa, to najbliszej nocy wyskoczy z okna. Ale peerel mordowa take i komunistw, ktrzy - moemy si tylko domyla - za duo wiedzieli o sprawach czerwonej mafii. Tak jak w okresie Solidarnoci" gwatown mierci samobjcz zeszo z tego wiata dwch gierkowskich ministrw, tak ju za czasw III RP poegnali si gwatownie z tym wiatem gierkowski premier Piotr Jaroszewicz czy genera Jerzy Fonkowicz, niegdy wysoki oficer stalinowskiej Informacji Wojskowej. Najprawdopodobniej wci robili to ci sami specjalici. Ale, mona powiedzie, ju w innych strukturach i na inne zlecenia. Wrmy do zbrodni stanu wojennego. Nazwisk zbrodniarzy komisja, z przyczyn oczywistych, ustali nie moga. Moga w wielu wypadkach z duym prawdopodobiestwem ustali nazwiska podejrzanych funkcjonariuszy, a z cakowit pewnoci - nazwiska prokuratorw i ledczych odpowiedzialnych za celowe kierowanie ledztwa na mylne tory, niszczenie bd faszowanie dowodw i inne czyny, bdce nawet w wietle prawa peerelowskiego przestpstwami. Po niejasnym sejmowym przyjciu do wiadomoci", wnioski sformuowane wobec tych osb przez komisj zostay, moc biurokratycznego rozpdu, skierowane do

87

stosownych urzdw. A w stosownych urzdach zajli si ich realizacj bliscy przyjaciele lub podwadni nadal tych samych, wci sprawujcych swe urzdy, prokuratorw, sdziw, ubekw i milicjantw. Moe nawet oni sami, osobicie. Stopniowo, po cichutku, wszystkie sprawy zostay poumarzane. Nikt nie zosta w aden sposb pocignity do odpowiedzialnoci. W wywiadzie, ktry gazeta Michnika, jakby dla szczeglnej kpiny, opublikowaa w jedn z rocznic stanu wojennego, Urban ironizuje: Ja bez przerwy, wrcz seryjnie, miaem do czynienia z jakimi ksimi. Albo zagin i nie mona go byo odnale, albo si upi i zmar. A opozycja i Wolna Europa od razu kwalifikoway to jako morderstwa popenione przez SB i maszynka sza w ruch (...) Ja wiedziaem, e jak kto z opozycji, nie wiem, popeni samobjstwo, umrze na tak serca, utopi si, spali, to od razu - bez zastanawiania si, czy to przypadkiem nie by nieszczliwy wypadek, bo przecie w statystycznej masie si zdarzaj, opozycja podniesie krzyk, e to SB, zbrodnicza wadza. Bez czekania, co wykae ledztwo". Bo ledztw nie byo", usiuje oponowa przeprowadzajca wywiad Teresa Toraska. Byy, prosz pani, bez przerwy byy - zapewnia Urban. - MSW cay czas prbowao co tam wyjania i dostawaem jakie umorzenia z powodu niewykrycia sprawcw". Dziennikarka Wyborczej" uznaje t odpowied za wystarczajc. Mniej wicej w tym samym czasie postkomunistyczna Trybuna" najbezczelniej pozwala sobie na opublikowanie nacechowanego wielk pewnoci siebie stwierdzenia, e cho dekomunizacyjna prawica powoaa kiedy sejmow komisj, ktra miaa odpowiedzialno za rne nieszczliwe wypadki w czasie stanu wojennego przypisa Jaruzelskiemu, to mimo stara nie udao si jej znale adnych dowodw. Sejmowy druk 1104 wci pozostawa wtedy prawie nikomu nieznanym prohibitem. We wstpie do wydania ksikowego Rokita wyjania, dlaczego raport spotka taki wanie los: Konkluzje raportu - jak na stan polskiej polityki jesieni 1991, krtko przed pierwszymi wolnymi wyborami parlamentarnymi - byy nieatwe do zaakceptowania. Przypomnijmy je pokrtce. 78 ledztw winno by rozpocztych od nowa, bo w latach 80. prowadzono je tak, eby ukry prawd o zbrodniach. Blisko 100 funkcjonariuszy MO i SB w krgu osb podejrzanych o popenienie cikich przestpstw, w tym zabjstw. Ponad 70 prokuratorw, ktrzy za matactwa przy prowadzonych ledztwach winni by usunici ze suby. Ale to nie wszystko. Czesaw Kiszczak i Wadysaw Ciasto odpowiedzialni za przestpstwa naduycia wadzy w zwizku z zabjstwami grnikw w kopalni Wujek" (...) Udokumentowane przyzwolenia wadz na strzelanie do bezbronnych ludzi ostr amunicj w latach dyktatury Jaruzelskiego. Udokumentowane wiadectwa stosowania tortur dla wymuszenia zezna, a do zgonu osb torturowanych. (...) Dowiedziona teza o gotowoci uycia w tamtych latach przez wadze wszystkich instytucji w pastwie, z sdami i Rad Pastwa wcznie, dla zagwarantowania bezkarnoci zabjcom z milicji. Udokumentowane przestpcze przygotowania PZPR do wprowadzenia stanu wojennego, podjte de facto dokadnie dzie po podpisaniu Porozumienia Gdaskiego. Wykryty zwizek przestpczy wewntrz MSW (D) przeznaczony do dokonywania prowokacji, napadw, porwa i podpale. Na koniec,

88

udowodniona dziesitkami szczegowo udokumentowanych faktw teza, opisujca komunistyczne MSW jako instytucj w caoci suc wywoywaniu i ochranianiu dziaa poszczeglnych organw MSW i pojedynczych funkcjonariuszy". W grudniu 2000 roku, mianujc szefa tego MSW czowiekiem honoru", oznajmi Michnik, e siadajc do Okrgego Stou generaowie odkupili swe winy sto tysicy razy". Z tej opinii nie wycofa si do dzi.

***
Czasem zadajemy sobie w Polsce pytanie o Katy. Jak byo moliwe, e t zbrodni Zachd cakowicie wyrugowa ze swej wiadomoci? Dlaczego tam, w wolnych krajach, gdzie mona byo przecie mwi swobodnie ca prawd - nikt tej prawdy nie chcia mwi, nikt jej nie chcia sucha? A tu oto mamy nowy Katy, Katy wolnej Polski, ktra nie chciaa i nie umiaa upomnie si o ofiary stanu wojennego - cho znalezienie zbrodniarzy byo naprawd atwe. atwe. Ale nikomu nie na rk. Poza ofiarami, ktre ju i tak nie yy. Z oczywistych wzgldw nie chcieli tego postkomunici. Z tych samych wzgldw, aby nie osabi pozycji postkomunistw, dla ktrych widziaa istotne zadania w walce z Polsk ciasn, zaciankow i kultywujc wasne kompleksy", nie chciaa tego michnikowszczyzna przecie pomordowani przez komunistyczn bezpiek to byli potencjalni mczennicy dla jaskiniowych antykomunistw" i oszalaych z nienawici dekomunizatorw". Nie chcia te tego Wasa, ktry pomys na rzdzenie woln Polsk mia taki, e zostanie dla bezpieki nowym ojcem chrzestnym, i na niej wanie oprze sw wadz. Symbolicznie pokaza bezpieczniakom, jakie z niego ludzkie panisko, usuwajc ze suby w Urzdzie Ochrony Pastwa kapitana Adama Hodysza - byego funkcjonariusza SB, ktry wsppracowa z Solidarnoci" i zosta za to w peerelu skazany i uwiziony. W wolnej Polsce, zrehabilitowany i przywrcony do pracy w subach specjalnych, dosta od Wasy wilczy bilet z uzasadnieniem: nie mona premiowa zdrady". Z t sam argumentacj legendarny" przywdca Solidarnoci" odmwi jakiegokolwiek uhonorowania pukownika Kukliskiego. eby nie byo wtpliwoci, e ci, ktrzy w latach osiemdziesitych dopuszczali si zbrodni w subie Jaruzelskiemu, teraz s ju jego" ubekami, i jeli bd suy jemu, nic im si zego sta nie moe. Kto rzeczywicie by w tym ukadzie stron silniejsz, jasno pokazuje fakt, e to nie ubecy Wasie, ale on im stara si zamanifestowa swoj lojalno.

***
Fragment z zezna wiadkw zakatowania przez funkcjonariuszy MO Mariana Bednarka, ktre wczone zostay do raportu Rokity": Syszaem dudnienie, bito tego mczyzn tak, e paki nie schodziy z niego. Jedna za drug. Bili go tak okoo 15 minut... Reakcj byy tylko jki. Zaraz potem ucich, nic nie krzycza, a paki uderzay jak w drzewo... Nabierano do wiadra wody, nastpnie otwierano cel i wod tam

89

wlewano... Okoo godziny 23 syszaem, jak Bednarek zacz okropnie wy. Wy w sposb nieludzki". Adam Michnik znalaz czas, aby wystpi w obronie woskiego komunisty, skazanego za zamordowanie komisarza policji. Dla opisania losu p. Mariana Bednarka nigdy nie znalaz w swej gazecie ani skrawka miejsca, cho zosta on zakatowany wanie za to, eby Michnik mg kiedy zosta posem i redaktorem naczelnym gazety wychodzcej ze znaczkiem Solidarnoci". Podobnie, jak nigdy nie uzna Michnik za potrzebne przypomnienie o losie ktrej innej z listy - zapewne wci jeszcze niepenej - 122 ofiar komunistycznego bezprawia schykowego peerelu. Znalaz za to miejsce, aby ju w grudniu 1990 opublikowa artyku generaa Kiszczaka, wzywajcy, aby zaprzesta dzielenia Polakw na lepszych i gorszych". Decyzj Michnika szef komunistycznej bezpieki, przeoony zbrodniarzy, ktry (sam Michnik i jego totumfaccy nigdy nie odwayli si temu zaprzecza, woleli spraw zamilcze tak, jak zamilczano w peerelu zbrodni katysk) doskonale wiedzia, do czego suyy w jego resorcie sekcje D", ktry (o czym Michnik te ju wtedy musia wiedzie) osobicie nadzorowa akcj, majc na celu uwolni od kary mordercw Grzegorza Przemyka, a doprowadzi do skazania ludzi niewinnych - czowiek ten z amw gazety Solidarnoci", gazety, ktra miaa by odtrutk na wieloletnie kamstwa propagandy peerelu, pouczy Polakw, co to jest moralno i uczciwo. I zaprotestowa gorco przeciwko majcym jakoby miejsce przeladowaniom byych czonkw PZPR. Gazeta Wyborcza" opublikowaa jego wynurzenia bez sowa komentarza. A po kilku dniach postawia kropk nad i" tekstem Teresy Boguckiej, formuujcym tez, ktra stanie si na dugie lata mantr michnikowszczyzny: istniejce normy prawne nie pozwalaj pocign nikogo do odpowiedzialnoci za przestpstwa popenione w peerelu, wic rozliczenia wymagayby signicia po metody rewolucyjne, a siga po takie metody nie wolno, bo zniszczyoby to rodzc si dopiero demokracj; innymi sowy, w imi wyszych racji nie mona pozwoli, aby za popenione w peerelu przestpstwa spad komukolwiek wos z gowy. Dlaczego pod t myl nie podpisa si swym nazwiskiem sam Michnik, cho przecie nie ma wtpliwoci, e cakowicie si z ni zgadza? Moe dlatego, e jest czowiekiem ostronym, a publikujc tezy pani Boguckiej musia doskonale wiedzie, i s one jednym wielkim kamstwem. Pomimy kwesti, czy w obliczu zbrodni totalitarnego reimu zasadne jest trzymanie si kazuistycznie pojmowanej litery prawa napisanego na wasne potrzeby przez zbrodniarzy. Zbrodnie stanu wojennego nie nastrczaj pod tym wzgldem adnego problemu, albowiem dokonywano ich wbrew prawu formalnie wwczas obowizujcemu - co nawet sam Michnik raczy w cytowanym wyej apelu o abolicj dla architektw stanu wojennego" zauway. Rozliczenie ich, wbrew uporczywie przez michnikowszczyzn powtarzanemu kamstwu, w najmniejszym stopniu nie wymagao sigania po metody rewolucyjne". Komisja Rokity, ktrej samo istnienie, nie mwic o pracach, zostao w Wyborczej" i innych ulegych michnikowszczyznie mediach, cakowicie zamilczane, stanowia tego jednoznaczny dowd.

90

Sycha dzi znw wrzaskliwe wezwania do dekomunizacji i rozlicze. I demagogiczne hasa o rzdzcych Polsk zdrajcach, zbrodniarzach, zodziejach... chc z ca moc zaprotestowa przeciwko tej retoryce nienawici. Nie rozumiem tego jzyka i nie aprobuj go. Ten jzyk jest bowiem kalkowym odbiciem bolszewickiego czy te jakobisko-bolszewickiego sposobu mylenia o politycznych przeciwnikach. To nie jest jzyk ludzi budujcych demokracj, to jest jzyk ludzi szykujcych now Noc witego Bartomieja" - oznajmia pose Michnik drukiem w trzy tygodnie po przedstawieniu raportu Rokity Sejmowi. Stanie si to jego ulubion piewk: to nie zbrodniarze z UB i MO, nie ich przeoeni, nie wczorajsi jeszcze szefowie partii i aparatu terroru, s komunistami. To ci, ktrzy domagaj si wymierzenia im sprawiedliwoci, zasuguj na miano bolszewikw i hunwejbinw. A w roku 1998 w szkicu o pukowniku Kukliskim, odmawiajc mu przypisywanej przez niektrych (np. Jana Nowaka-Jezioraskiego) zasugi uratowania Polski przed sowieck interwencj, stwierdzi Michnik, i jeli kto realnie ocali Polsk od katastrofy" to polityka ekipy Jaruzelskiego, ktra nie dya do krwawej rozprawy i nie prorokowaa krwawych reakcji odwetowych. Podczas stanu wojennego zgino znacznie mniej osb, ni na przykad w czasie zamachu majowego w 1926. Rwnie to odsuno problem sowieckiej interwencji". Co znacz te sowa, jeli zastanowi si nad nimi przez chwil? e polityka terroru punktowego", opartego na zaoeniu, e zamiast pacyfikowa masowe protesty, lepiej zawczasu sterroryzowa, a jeli si nie dadz zama, zamordowa ich potencjalnych przywdcw i kapelanw, ktrzy mogliby do nich porwa tumy - zasuguje na usprawiedliwienie, bo okazaa si, summa summarum, dla Polski dobra! By moe polityk moe sobie pozwoli na takie rozumowanie. Podobno Churchill pozwala sobie - cho nigdy publicznie - na analizy, brzmice nie mniej, a nawet jeszcze bardziej cynicznie. Ale komu, kto chce na ycie publiczne wpywa jako moralista, podobne myli nie miay prawa nawet przemkn przez gow.

***
W czasie, kiedy Kozowski i Mazowiecki dreli z lku, aby im podwadni nie stawili zbrojnego oporu, w MSW trwaa energiczna krztanina. To, rzecz jasna, nie znaczy, e wczeniej SB prnowaa. Ani troch. Mimo wielomiesicznego, systematycznego niszczenia archiww, moemy dzi mniej wicej odpowiedzie, czym si zajmowaa. Oficjalny plan dziaa Departamentu III na rok 1989 stawia zadanie wspierania grup konstruktywnej opozycji, ktra wspieraaby reformatorskie poczynania wadz polityczno-pastwowych" oraz agenturalne opanowanie" organizacji niekonstruktywnych - wytyczne wymieniaj tu zwaszcza KPN i PPS - w celu denia do rozbicia od wewntrz tych organizacji". Michnik, dzielc siy polityczne w Polsce na sprzyjajce kompromisowi i zagraajce mu, i uznajc, e podzia ten ma charakter nadrzdny wobec tradycyjnych politycznych podziaw pomidzy

91

prawic a lewic, nie by, jak wida, oryginalny - przejmowa tylko mylenie od lat organizujce prac Firmy. To nie znaczy, e opozycja konstruktywna" nie bya czujnie obserwowana. W ramach operacji pod kryptonimem do" bezpieka zdoaa umieci w Komitecie Obywatelskim przy Lechu Wasie co najmniej dziesiciu swoich kapusiw - na 135 osb tworzcych w sumie to ciao; ilu ich umiecia w OKP, nie wiemy. Ale inwigilacja i represje wobec opozycji niekonstruktywnej" trway w najlepsze take po czerwcu 1989. Jak dugo? By moe rzuci na te sprawy wicej wiata ledztwo w sprawie tzw. szafy Lesiaka, czyli dokumentw z czasw rzdu Suchockiej, dowodzcych prowadzenia przez funkcjonariuszy wczesnego Urzdu Ochrony Pastwa nielegalnych dziaa przeciwko politykom opozycji. Jeszcze w latach 1993 i 1994 politycy zwizani z obalonym rzdem Olszewskiego i partiami ostro atakujcymi Okrgy St nkani byli w sposb typowy dla rutynowych dziaa dezintegracyjnych", stosowanych przez SB w peerelu wobec opozycji - telefony z pogrkami, cicie opon i przewodw hamulcowych, w kilku wypadkach groce naprawd niebezpiecznymi wypadkami, podpalanie samochodw, wyszukiwanie i preparowanie hakw" dotyczcych ycia prywatnego i rzekomych przekrtw etc. Podsuch zaoony wtedy w redakcji Gazety Polskiej" ogldaem na wasne oczy. W atmosferze owych lat przypadki takie nie kwalifikoway si do informowania o nich w wiodcych mediach, przemykay po amach prawicowych gazetek, dajc publicystom michnikowszczyzny asumpt do kpiarskich felietonw omieszajcych obsesje prawicowcw i ich ualanie si na rzekome przeladowania. Wedug planu, mikkie ldowanie dla komunistw miaa gwarantowa sejmowa wikszo i prezydent, wyposaony w szeroki wachlarz uprawnie - nawet tak daleko idcych, jak prawo rozwizania w dowolnej chwili parlamentu. Ale, jako si rzeko, plan zawid, i to tam, gdzie si tego zupenie nie spodziewano: okazao si, e czerwoni nie mog liczy na swoich ludzi w Sejmie. W kadym razie nie na wszystkich. Skala wyborczego zwycistwa Komitetw Obywatelskich, a raczej skala wyborczej klski tzw. koalicji, czyli si starego reimu, oraz upadek reimw ociennych, podziaaa deprymujco nie tylko na redni aparat w terenie, ale take na cz nowo wybranych posw. Zreszt, wskutek postpujcego lawinowo rozkadu PZPR, znaleli si wrd nich i tacy, ktrzy startujc z dalszych miejsc list PZPR czy stronnictw sojuszniczych" z poparciem miejscowej Solidarnoci", pozajmowali mandaty przewidziane dla liderw tyche list. W efekcie - doszo do tego, e kilku posw z bloku rzdowego wyamao si z gosowania za prezydentur dotychczasowego genseka. Do jego elekcji zaczo brakowa gosw - caa operacja ratowania nomenklatury braa w eb w kluczowym punkcie. Wprawdzie Wasa i jego ludzie po raz drugi ju - po kryzysie z wycit przez wyborcw list krajow - usunie uratowali partnerw historycznego kompromisu, niczego w zamian nie dajc i dziki nieobecnoci bd demonstracyjnemu oddaniu gosw niewanych przez kilkunastu posw i senatorw OKP Jaruzelski ostatecznie zosta prezydentem, jednym gosem. Ale zaraz potem, jak ju si pisao, znalaza si sejmowa wikszo dla powoania komisji jednoznacznie wymierzonej w najbardziej ywotne interesy dotychczasowego reimu. Pierwsi wyamali si, jak zreszt naleao si spodziewa, pezetpeerowscy koalicjanci" z ZSL i SD. W peerelu traktowani przez Politbiuro jak mapy kataryniarza,

92

skorzystali skwapliwie z okazji do odpokutowania dziesicioleci serwilizmu, i przyjli ofert Wasy utworzenia koalicji z OKP. Ten ruch Wasy by bardzo nie w smak Familii - ogoszony przez Michnika manifest Wasz prezydent, nasz premier" postulowa inn sytuacj, wielk koalicj" OKP z PZPR. Na dodatek Wasa do przeprowadzenia swojego planu wycign z tylnych szeregw czowieka zupenie przez salon nieakceptowanego, wczesnego senatora Jarosawa Kaczyskiego. Niedobrze, e Wasa ci to da, to powinien prowadzi Geremek. Tylko pamitaj, e s ju pewne ukady, e trzeba bdzie Kwaniewskiego wprowadzi do rzdu" - mia, wedug relacji Kaczyskiego, oznajmi mu wtedy Kuro. Koalicja OKP z ZSL i SD nie dawaa jeszcze wystarczajcej liczby gosw do powoania rzdu - w kontraktowym parlamencie nie dao si tego zrobi bez PZPR - ale zmieniaa polityczny ukad, choby dlatego, e teoretycznie wyobraalne stao si odwoanie Jaruzelskiego z Belwederu. Dlatego te w sierpniu 1989, w chwili, gdy jest ju oczywiste, e premierem bdzie nie genera Kiszczak, tylko kto z przeciwnej strony, ale jeszcze przed powoaniem Mazowieckiego, Kiszczak wprowadza w ycie plan B", czyli rozpoczyna gruntown reform MSW - zanim chciaby j zacz ktokolwiek inny. W nastpnych miesicach zostan polikwidowane dotychczasowe departamenty i biura, a cywilny wywiad i kontrwywiad formalnie wyprowadzony poza struktury SB. Z 25 tysicy funkcjonariuszy zostaje w zreformowanej SB trzy i p - pniejsze weryfikacje, dce do usunicia ze sub specjalnych wolnej Polski esbekw szczeglnie skompromitowanych, bd miay w zwizku z tym raczej symboliczny charakter, tym bardziej e wobec zniszczenia dokumentw problemy mog mie waciwie tylko ci pechowcy", ktrych akurat ofiara zapamitaa z twarzy i nazwiska. Wanie potrzeba zniszczenia dokumentacji jest jedn z dwch gwnych przyczyn caej reformy. Gdy w styczniu 1990 akcja ta przybiera takie rozmiary, e staje si tematem konferencji prasowej posw OKP, i nawet Gazeta Wyborcza" musi o sprawie napisa, kierownictwo resortu uspokaja wanie tym argumentem: to tylko rutynowe niszczenie niewielkiej czci dokumentw, ktre stay si zbdne wskutek reformy organizacyjnej. W tym samym czasie pon take protokoy z posiedze biura politycznego KC PZPR, szczeglnie te z lat ostatnich, kiedy obradowano tam nad szykowan transformacj. A take, prawdopodobnie - bo na ten temat wci jeszcze nic pewnego nie wiemy - co cenniejsze dokumenty Wojskowych Sub Informacyjnych. Warto swoj drog zwrci uwag: niszczenie archiww byo w wietle obowizujcego wwczas prawa dziaaniem jednoznacznie przestpczym. Michnikowszczyzna sw pobaliwo dla zbrodni peerelu i powolno w likwidowaniu odziedziczonych po reimie peerelu instytucji wielokrotnie motywowaa koniecznoci przestrzegania wanie litery prawa - prawa peerelowskiego. Uczepia si postulatu praworzdnoci w sposb icie maniakalny, ilekro ktokolwiek postulowa likwidacj tej czy innej postkomuszej patologii, natychmiast wsiadano na niego w Wyborczej" z oskareniem, e lekceway sobie prawo. Trbiono, e nie wolno potpia procederu wysysania pienidzy z pastwowych firm przez spki ojcw chrzestnych" z PZPR, gdy by to proceder w peni zgodny z napisanym specjalnie w tym celu prawem. Dla Jacka Kuronia, w przytaczanym wyej wystpieniu, lekcewaeniem prawa byo nawet urzdzenie pod domem Jaruzelskiego pikiety majcej przypomina o ofiarach stanu wojennego.
93

A jednoczenie - kiedy prace komisji Rokity wykazyway, e przestpcy ze stanu wojennego amali wanie wczesne prawo, nie byo to przyjmowane do wiadomoci. Podobnie, kiedy niszczc archiwa amano prawo w najlepsze niemale na oczach nowego premiera, ten przez wiele miesicy udawa, e nie zauwaa, a zmuszony do zauwaenia, ograniczy si do wydania zakazu dalszych takich dziaa i bodaj nigdy nie prbowa sprawdzi, czy go posuchano. Ani Gazeta Wyborcza", ani inne gazety, dostosowujce si do nadawanego przez ni tonu, bynajmniej go do tego nie wzyway, ani nie staray si jtrzy" w jakikolwiek inny sposb, wytykajc postkomunistom naruszanie praworzdnoci. Nie protestoway te, gdy ostatecznie, po latach, uruchamiane pod naciskiem solidarnociowych dow" ledztwa w sprawie niszczenia archiww byy przez prokuratury po cichutku umarzane bez postawienia komukolwiek zarzutw. Jak z tego wida, postulat przestrzegania prawa od samego pocztku traktowany by przez michnikowszczyzn instrumentalnie i dotyczy tylko jednej strony toczonego sporu o przyszo Polski. Co stao si z funkcjonariuszami, ktrzy pod koniec roku 1989 masowo wyrejestrowywani byli z SB, a nie przeszli do wywiadu i kontrwywiadu? Jaki tysic wysano na wczeniejsze emerytury lub renty inwalidzkie, ze dwa przeniesiono do milicji - mona sdzi, e dotyczyo to raczej tych mniej lotnych. Ogromnej liczbie zapewniono mikkie ldowanie" poza resortem - w tworzcych si wanie firmach ochroniarskich, w zwizkach i klubach sportowych, w centralach handlu zagranicznego i, oczywicie, w bankach. Kiedy w roku 2002 wpywowy prezes PZU Cezary Stypukowski spowoduje wypadek drogowy, w ktrym mier ponios 3 osoby, z opresji wyciga go bdzie jeden z jego dyrektorw, byy funkcjonariusz zbrodniczego Wydziau D" z Krakowa. Zaatwi t spraw - w ktrej przewijaj si lewe ekspertyzy, zaniechanie przesucha wiadkw, i wszystkie inne elementy upodobniajce j do ledztw", ktrymi zajmowaa si komisja Rokity - z orzekajcym sdzi, ktry, jak pniej si okae, by za peerelu Tajnym Wsppracownikiem SB. Swj do swego po swoje. O tym wszystkim bdzie moga Gazeta Polska" napisa dopiero w sierpniu 2006. A przecie mwimy o czowieku, ktry zarzdza jedn z najwikszych grup finansowych w Polsce. Kto, oczywicie, moe sdzi, e ci, ktrzy go ocalili przed wizieniem, nie zadali niczego w zamian. Bdzie mia w pewnym stopniu racj. O tyle, i, znajc nieco elity III Rzeczpospolitej, mog sdzi, e istotnie da od niego nic nie musieli. Sam na pewno doskonale wiedzia, jak si odwdziczy. Wracajc do roku 1989 - poza tymi pracownikami Firmy, ktrych przeniesiono do pracy pod przykryciem", byo te bardzo wielu ju przygotowanych, by odej do biznesu, ktrym zajmowali si bezporednio lub za porednictwem czonkw rodzin od co najmniej kilku lat. Nie byo to dla szefw MSW tajemnic, zreszt angaowanie si funkcjonariuszy w tak dziaalno nie mogoby si odbywa bez przyzwolenia ich przeoonych. Czesaw Staszczak, szef suby polityczno-wychowaczej MSW, na odprawie kadry kierowniczej w Legionowie ju na pocztku roku 1989 zapowiada jeli na to wskazuje interes suby" udzielanie zgody funkcjonariuszom na dodatkow prac poza resortem spraw wewntrznych", i, w innym miejscu swego wystpienia, stworzenie funkcjonariuszom moliwoci uzyskiwania nowych dochodw". Wydaje si, e byo to raczej oficjalne

94

pobogosawienie przez kierownictwo resortu procesu nasilajcego si od lat, ni zapowied jakiej nowej polityki kadrowej. W powyszych sowach Staszczaka zwracam uwag na odwoanie si do interesu suby". Mona w tym widzie tylko rytualne zaklcie, majce uczestnikom odprawy osodzi wiadomo, e ju nie tylko partia, ale i bezpieka zaczyna si rozazi za szmalem. Ale mona te, i skonny jestem raczej tak rozumie jego sowa, wyczyta informacj, e towarzysze suby, przechodzcy do czynnoci w biznesie, bynajmniej nie przestaj by funkcjonariuszami SB. Jest to chyba do oczywiste. Lojalno wobec Firmy obowizuje doywotnio. To jasne, e gdy do takiego umieszczonego w bankowoci, handlu czy gdziekolwiek indziej majora, kapitana albo porucznika SB przychodzi czowiek wiarygodnie powoujcy si na Firm, traktowany by w sposb, powiedzmy, szczeglny. Mwic nawiasem, w tym samym czasie, gdy odbywaa si odprawa w Legionowie, inny z odpowiedzialnych za socjalistyczne morale funkcjonariuszy - szef Suby Kadr i Doskonalenia Zawodowego MSW, Jzef Chomtowski - siedzia nad raportem dokumentujcym analogiczne przemiany w MO, a przy okazji take nasilajcy si odpyw funkcjonariuszy, kopoty z werbowaniem nowych i postpujc niech pozostaych do bronienia socjalizmu" w jakiejkolwiek jego formie. Oczywicie, milicja uwaana bya wobec SB za sub podrzdn, wic i moliwoci tamtejszych chopakw byy odpowiednio mniejsze. Ale i w MO kto mg, stara si je wykorzysta. Powstawaa w ten sposb siatka powiza, czy raczej wiele siatek powiza, oplatajcych od zarania poddan transformacji gospodark i budowane struktury administracyjne nowej, wolnej Polski. Ta siatka bya znacznie gstsza, ni wynikaoby to ze wszystkiego, co wyej napisaem. Pisaem bowiem tylko o SB i milicji. Mimo wszystkich stara, zostay one w kocu poddane w nowej Polsce weryfikacjom, doszo do organizacyjnych i personalnych zmian, cho jak bardzo niewystarczajcych, najlepszym dowodem fakt, e w szesnacie lat po tych zmianach mogo si okaza, i genera policji, jeden z tych funkcjonariuszy, ktrzy w ramach reform Kiszczaka przeszli do milicji z SB, zastpca Komendanta Gwnego, szefowa zagniedonej w strukturach KG strukturze, ktrej jego nastpca nie waha si nazwa zwizkiem przestpczym". Czyli, mwic jzykiem potocznym, mafii, ktra cigna kas z ustawiania przetargw na zaopatrzenie dla policji tak, aby zarabiay na nich zaprzyjanione firmy. W chwili, gdy pisz t ksik, ledztwo dopiero si rozpoczo, i pewnie dopiero przed nami potwierdzenie informacji, jakie to powizania miaa mafia z Komendy Gwnej Policji z innymi. Podobnie, dopiero zaczo si ledztwo w sprawie analogicznej mafii w Ministerstwie Finansw, gdzie grupa urzdnikw - pracujcych tam niezmiennie od kilkunastu lat - udzielaa podatkowych zwolnie wybranym firmom i osobom, midzy innymi takim, o ktrych wczeniej ju byo wiadomo, e s powizane ze zorganizowan przestpczoci". Bo te - c to bya w III Rzeczpospolitej ta zorganizowana przestpczo"? Mafia! - zirytowa si Wiktor Suworow, kiedy zapytaem go w wywiadzie o skal tego zjawiska w jego ojczynie. - A c to jest mafia?! Jacy kochonicy, myli kto,

95

pozsiadali z traktorw, i zaoyli mafi? Mafia to KGB, to GRU, to nomenklatura, jej podrzdne struktury, ktre w chwili rozkadu uwolniy si spod kurateli Kremla!" Ano wanie. Nam przez wiele lat kazano wierzy, e mafia w Polsce, jeli w ogle istnieje (bo trzeba byo niejednej strzelaniny w motelu George", aby to przyznano), jest dzieem drobnych cinkciarzy z podwarszawskich miejscowoci. e mafia to bandy ich ogolonych na yso podwadnych z rozumem w pici, ktrzy nachodz wacicieli sklepw i knajp z daniem haraczu. Kto chce, niech wierzy, e jeden cinkciarzyna z Pruszkowa i drugi z Woomina mogliby wymyli i przeprowadzi takie miliardowe interesy, jak masowe faszowanie paliwa czy wyudzanie VAT-u, e umieliby wysya do Poudniowej Ameryki bro z zapasw ludowego" wojska i w zamian sprowadza stamtd kokain. Kto chce, niech wierzy, e jaki ogolony tpak mgby zastrzeli generaa policji i odej niezauwaony, nie korzystajc z niczyjej ochrony. e zamknitego w wiedeskiej celi Baranin" mogo powiesi paru zwykych osikw, ktrzy bandyckie wyksztacenie zdobyli w ulicznych mordobiciach, i e oni mogli te wyczyci bez pozostawienia ladw jego sejf, w ktrym gangster, jak mwi wielu ludziom (i pewnie ten brak dyskrecji skrci mu ycie) trzyma dokumenty stanowice jego polis ubezpieczeniow". Ja, przykro mi, nie wierz. w znany nam z prasowych publikacji najniszy poziom zorganizowanej przestpczoci w Polsce nie mgby dugo funkcjonowa, gdyby nie mia patronw wyej - w prokuraturach, w policji, w lokalnej i centralnej administracji pastwa. C tu zreszt ma do rzeczy wiara? Wemy jeden tylko krzyczcy przykad, jakim byo zamordowanie generaa Papay Oto przypadkiem, przy innej okazji, wpad par lat temu w rce sprawiedliwoci zawodowy morderca, ktry zezna, i namawiano go na to wanie zlecenie". Poda nazwisko biznesmena", Edwarda Mazura, Polaka z obywatelstwem amerykaskim, ktry suy w tym zleceniu za porednika. Poniewa Mazur by akurat w Polsce, zosta aresztowany. Zanim jednak zdono go przesucha do prokuratury trafio stanowcze polecenie z samej gry, aby go wypuci. Wic zosta wypuszczony. I... I co zrobi? Mylicie Pastwo, e jak najszybciej pogna na najbliszy samolot do Ameryki? Nie. Pojecha na imieniny byego generaa SB, aktualnie penicego wysok funkcj w Komendzie Gwnej, i bawi si tam ca noc w towarzystwie najwyszych oficjeli resortu, z samym Ministrem Spraw Wewntrznych wcznie. I dopiero rano nie niepokojony przez nikogo (kt by mia?) uda si na lotnisko i odlecia do USA. A to Polska wanie. Mwimy oczywicie o Polsce Kwaniewskiego i Millera, z Michnikiem jako duchowym patronem i czoowym autorytetem moralnym - bo rzecz miaa miejsce w czasach przedrywinowych, gdy wszyscy trzej panowie yli ze sob w najlepszej zgodzie. Potem co prawda zmienia si wadza, a na dodatek sprawa wycieka do mediw i zacza bulwersowa, wic prokuratura musiaa si wzi za zaatwianie ekstradycji z USA tak gadko wypuszczonego z rk podejrzanego. Tylko tak j jako od lat zaatwia, e a to zapomni co doczy do ekstradycyjnego wniosku, a to si z nim spni, a to popeni w nim par dziecinnych bdw formalnych, i papiery apia wrc do Polski. Ot,

96

zabawa w ciuciubabk - podobnie, jak wci przeduane i nieposuwajce si od lat ani na krok do przodu ledztwo w sprawie zamordowania Papay. W latach osiemdziesitych wyjecha z Polski czowiek skazany na dugoletnie wizienie za zamordowanie staruszki. Jakim cudem, jak gdyby nigdy nic, wyszed z tego wizienia, dosta paszport na zmienione nazwisko i polecia sobie do Szwajcarii. Tam zosta pracownikiem banku. Pracowa sobie w tym banku, zaatwiajc rnym osobom z kraju rne interesy, o ktrych byoby ciekawie si czego dowiedzie, ale, niestety, na razie nic nie wiemy. A nagle Interpol doszed, e w bankier to naprawd czowiek oficjalnie w Polsce poszukiwany, zbiegy z wizienia morderca - wic go zapuszkowa i odstawi do Polski, wywoujc tu konsternacj, bo nikt z naszych wadz bynajmniej o to Interpolu nie prosi. Co si wtedy stao? W tempie superekspresowym, w cigu zaledwie miesica, trafi do prezydenta Kwaniewskiego wniosek o uaskawienie, ten go natychmiast podpisa, i ju po paru dniach bankier mg spokojnie wraca do Szwajcarii. A to Polska wanie. III Rzeczpospolita. To nie prokuratura, to dziennikarze - ale nie ci z Gazety Wyborczej", ktrej te tematy nigdy nie interesoway - odkryli w kocu, e Baranina", Niko", Pershing", Waka" i inni goni bossowie mafii, w latach 70. i 80. wsppracowali z esbecj i milicj. e korzystali z ochrony oficerw tych sub, a w zamian zaatwiali dla nich interesy. Inni dziennikarze przypomnieli o aferze elazo", gdzie na podobnej zasadzie posuyli si przestpcami - tylko do dokonywania napadw, kradziey i morderstw za granic - funkcjonariusze peerelowskiego wywiadu. Przestawiano j jako aberracj, naduycie wadzy przez grup oficerw - ale czy musimy w to wierzy? Czy peerelowski wywiad nie mia licznej grupy polonijnych biznesmenw", ktrym pozwalano robi interesy po obu stronach granicy, chyba przecie nie bez wywdziczania si za t szczegln ask (z tej grupy wywodzi si te wspomniany Edward Mazur). I czy wielu z owych pionierw" polskiego biznesu, bd czonkw ich rodzin, nie znajdowalimy potem na samych szczytach list najbogatszych obywateli RP? Dziennikarze ujawniaj dzi zeznania ludzi takich, jak Zdzisaw Herszman, ktry w latach osiemdziesitych, przyjedajc do Polski, wynajmowa po kilka najlepszych apartamentw w Bristolu" i przyjmowa tam gromady wczesnych modych cwaniaczkw z PZPR, pniejszych najwyszych rang dygnitarzy III Rzeczpospolitej. w Herszman siedzi dzi w szwedzkim wizieniu i opowiada tamtejszym prokuratorom o tym, jakie i z kim robi interesy najpierw w peerelu, a potem w niepodlegej Polsce, i jak podczas wizyt w naszym kraju chronili go funkcjonariusze BOR. Tylko patrze, jak dojdzie nas wiadomo, e Herszman, wzorem Baraskiego, te si powiesi w wiziennej celi. Ta siatka, wracajc do przerwanego wtku, bya znacznie gstsza - bo wci pisz tu tylko o SB i o milicji. Ta druga - jako si rzeko - uwaana bya za sub w stosunku do SB podrzdn. Ale z kolei SB bya sub podrzdn wobec wywiadu i kontrwywiadu wojskowego, ktry w III Rzeczpospolitej przybra miano Wojskowych Sub Informacyjnych. Poza t zmian nazwy nie ruszyo go nic. W WSI nie byo adnych, nawet najbardziej symbolicznych weryfikacji i adnych reform. Ile zniszczyy one ze swoich archiww, nie wiadomo. Co zrobiy z funduszami operacyjnymi, jak wykorzystay agentury - nie wiadomo. Nie dlatego tu o nich nie pisz, e nie byoby o czym. Prawdopodobnie dopiero tam kryj si odpowiedzi na wszystkie pytania, ktre

97

naleaoby zada, aby pozna prawdziw histori III Rzeczpospolitej. Prawdopodobnie tam rodziy si wcielone potem w ycie pomysy przeprowadzenia w Polsce bezprecedensowego eksperymentu przejcia z jednego ustroju do drugiego w taki sposb, aby w nowym systemie zachowaa wadz i stan posiadania ta sama warstwa, ktra miaa j w poprzednim. Sam fakt, e Jaruzelski postawi na czele sub cywilnych wanie Kiszczaka, czowieka razwiedki", nie pozostawia wtpliwoci, jaka bya od czasw stanu wojennego prawdziwa hierarchia wadzy w peerelu. W latach 90. setki oficerw byej SB i milicji majcych kontakty z przestpczym podziemiem po prostu stano na jego czele" - tak w roku 2006 piszcy o tym dziennikarze strecili zeznania Herszmana i innych skruszonych", Wojciecha Papiny i Marka Mincberga. Ale przecie ju w roku 1999 przygotowany w MSW raport o przestpczoci zorganizowanej, oprcz generalnych statystyk (w kraju dziaa miao wwczas 475 grup przestpczych, liczcych cznie 4 tysice uzbrojonych gangsterw) podawa informacj, e 80 procent (!) przywdcw podziemia przestpczego byo w peerelu informatorami lub Tajnymi Wsppracownikami sub specjalnych. Uwaam si za do pilnego czytelnika gazet, zreszt, z racji zawodu jestem do tego wrcz zmuszony. Ale nie przypominam sobie, aby w chwili powstania tego raportu MSW kto o nim informowa; michnikowszczyzna bya wtedy przecie u szczytu swych wpyww i do dobrego tonu naleao raczej wymiewa aferomani", ni jej ulega. Mniej wicej w czasie, gdy tak istotne opracowanie na temat polskiej mafii powstao, Gazeta Wyborcza" zajta bya orkiestrowaniem kampanii witego oburzenia, e Polska Agencja Informacyjna wydaa, a ambasady RP rozprowadzaj na wiecie opracowanie dr. Jana aryna na temat historii Polski - skandaliczne, bo zawierajce gar faktw spord podanych na pocztku tego rozdziau, a tym samym sprzeczne z uadzon histori historycznego kompromisu" ustalon przez Michnika.

***
Wiem, oczywicie, e ani wystpienie Staszczaka, ani raport Chomtowskiego, ani inne dokumenty prezentujce prawdziwy stan bijcego serca partii" nie byy w 1990 roku znane Mazowieckiemu, Wasie, kierownictwu OKP ani posowi redaktorowi Michnikowi. Cho gdyby si o to troch bardziej postarali, na pewno mogliby uzyska do nich dostp. Ale nawet i bez tego - stopie rozkadu i dekadencji, jakie wedug opublikowanych ju przez historykw dokumentw ogarny w kocwce lat osiemdziesitych nie tylko PZPR, ale take jej zbrojne rami, by tak wielki, e po prostu nie sposb uwierzy, aby przywdcy opozycji zupenie nic o tym nie wiedzieli. I eby naprawd, szczerze przekonani byli, e jeden faszywy ruch, jedno zbyt radykalne posunicie moe sprawi, e partyjny beton" rzuci si broni marksistowskoleninowskiej ortodoksji. Partyjne kadry miay ju w tym czasie ow ortodoksj gdzie, a wojsko, bezpieka i milicja, gdyby wydano im rozkaz chwycenia za bro w obronie socjalizmu, albo by si rozbiegy na wszystkie strony, jak w Czechach i na Wgrzech, albo zwrciy t bro przeciwko towarzyszom ze cisego kierownictwa, jak w Rumunii. Rzeczywist obaw budzia w Michniku i jego przyjacioach wcale nie perspektywa buntu komunistycznego betonu" w obronie walcego si ustroju, ale inny zupenie scenariusz.
98

Oddajmy znowu gos naszemu bohaterowi. Oto artyku Puapka nacjonalizmu" z lutego 1990. Otwiera go wywd, e w pastwie totalitarnym podzia polityczny na lewic i prawic straci znaczenie, bo kady z tych obozw mia swoich nieprzejednanych i tych, ktrzy z rnych wzgldw szli na jak wspprac z reimem. To oczywicie obserwacja niewtpliwie suszna - wystarczy jako dowd choby wspomniany wyej plan operacyjny SB, ktry z jednej strony ustawia jako potencjalnych partnerw ludzi ze rodowisk bliskich Kocioowi i z lewicy laickiej", a z drugiej Moczulskiego i Ikonowicza. Ale Michnik zakada, e taka sytuacja musi przetrwa take po upadku totalitaryzmu, przeksztacajc si w spr pomidzy rzecznikami kompromisu i fundamentalistami, co trci faszem - we wszystkich pastwach postkomunistycznych, tak samo jak w zdenazyfikowanych Niemczech Zachodnich, prdzej czy pniej wyksztacia si w miar normalna demokratyczna scena polityczna. A wszystkie te rozwaania su Michnikowi do wysnucia nastpujcego wniosku: Taka jest prawidowo: konajcy totalitaryzm pozostawia w spadku agresywny nacjonalizm i plemienn nienawi. Zwycistwo tych tendencji przeobrazi moe Europ Centraln i Wschodni w pieko narodowych wani i krwawych konfliktw. Wtedy ide demokratycznego pluralizmu wyprze nacjonalizm i atmosfera konfliktu narodowego, egoizmw i nietolerancji. Spjrzmy na Jugosawi: konflikty na tym tle to zapowied tego, co moe si wydarzy w kadym z naszych krajw. Nad Europ Centraln unosi si cie finau iraskiej rewolucji, od dyktatury do dyktatury. Zagroe trzeba by wiadomym: finaem procesu antytotalitarnego moe by puapka wojskowo-nacjonalistycznych dyktatur". Pytanie, dlaczego mamy spoglda akurat na Jugosawi - jak si ju rzeko, pastwo szczeglne, bo stworzone w sposb sztuczny jako zlepek kilku skconych narodw, a potem na pidziesit lat poddany socjalizmowi, ktry w doskonay sposb potguje wszystkie napicia etniczne, bo w systemie wyrwnywania szans" drog redystrybucji kada narodowo uwaa, e to jej wanie zabiera si pienidze i dobra materialne po to, eby obdarowywa tamtych". Kady Serb do dzi powie, e w Jugosawii to oni utrzymywali wszystkie pozostae nacje, i tak samo kady Chorwat, Soweniec czy Boniak potwierdzi, e to od nich wywoono wszystko do Serbii. Kady Ruski oznajmi wam, e bieda w ZSSR wynikaa z faktu, e musieli utrzymywa bratnie kraje socjalistyczne, a zwaszcza Polsk; a przecie u nas wszyscy wiedz, e dlatego nie byo misa, bo je wywoono do Ruskich. Nawet w cywilizowanej Belgii pastwo opiekucze" zdoao na tej zasadzie skutecznie skci Flamandw z Walonami, a we Woszech Pnoc z Poudniem. Ale Jugosawia okazaa si na mapie postkomunizmu przypadkiem bardzo szczeglnym. W adnym innym pastwie rzekoma prawidowo", ktr jako pewnik przywouje Michnik, si nie powtrzya. Czechy i Sowacja rozwiody si w sposb nader cywilizowany, a na Wgrzech, w Bugarii czy Rumunii aden agresywny nacjonalizm" czy plemienna nienawi" zauway si na szersz skal nie day, cho w dwch ostatnich z tych pastw przebieg ustrojowej transformacji naprawd trudno uzna za wzorcowy. Ba, plemienna nienawi" nie daa si zauway nawet w niektrych krajach rzeczywicie majcych narodowociowe problemy - choby w krajach batyckich,

99

ktrym po pwieczu okupacji rosyjskojzycznych kolonizatorw.

pozostay

spadku

licznie

mniejszoci

Z jakiego wic powodu tragedia, ktra dotkna Jugosawi, miaaby by przestrog dla Polski? Z adnego. Nie tylko dzi, w roku 2006, ale i w pocztkach roku 1990 nie unosi si nad Europ Centraln duch finau iraskiej rewolucji. Ani przez chwil nie grozi nam zbrojny bunt ubekw i milicji, ani tym bardziej wojna domowa. Nikt te nie chcia stawia szubienic i powoywa rewolucyjnych trybunaw. Nie znalelimy si na adnej granicy, po przekroczeniu ktrej Polska spynaby krwi. Wszystkie te zagroenia istniay tylko w publicystyce Adama Michnika i jego podwadnych uzasadniajcej lini polityczn, ktrej logiczn konsekwencj musiaa by z jednej strony bezkarno wobec zbrodni popenionych w poprzednim ustroju, z drugiej - swoboda dziaania dla mafii, w jak w wolnej Polsce przeksztaciy si struktury peerelowskiej przemocy.

***
Tak zupenie nie a propos, tytuem dygresji - jedzicie Pastwo samochodami? Tak? To prawdopodobnie lejecie do baku sfaszowane paliwo. Bo takie, wedle rnych szacunkw, sprzedaje si w Polsce na co trzeciej, a niektrzy twierdz, e i na co drugiej stacji. Zamiast 96 oktanw 80, zamiast czystej benzyny - domieszka lakieru, oleju opaowego czy jakiej innej bejcy. Na kadym litrze pardziesit groszy. W skali kraju co najmniej kilka, kilkanacie miliardw rocznie. Jedno z gwnych rde dochodu mafii. No c, powiada michnikowszczyzna, zodziejstwo zdarza si wszdzie. Oczywicie. Ale nigdzie na tak skal i w sposb tak bezczelny. Nie do pomylenia byoby w cywilizowanym kraju, by na stacji lano sfaszowane paliwo, zaraz wykryaby to inspekcja, waciciel straciby koncesj i stan przed sdem. U nas nie. Dlaczego? Bo prawo skonstruowane zostao tak, e nie mona nic nikomu zrobi. Pompiarz oznajmi, e sprzedaje tylko to, co mu nalali z cysterny. I szukaj wiatru w polu. Bo na caym wiecie pompiarz ma obowizek przechowywania prbek kadej dostawy, i namierzenie, z ktrej to cysterny, do kogo nalecej, wistwa nalano, nie nastrcza najmniejszych problemw. A w Polsce tego obowizku nie ma, i ilekro prbowano go wprowadzi, zawsze gdzie w sejmowej komisji, gdzie w ministerstwie, w ostatniej chwili wymg przechowywania prbki wykrelaa jaka niewidzialna rka. Niekiedy znika tak, e sami posowie, ktrzy wnosili nowelizacj ustawy i gosowali za ni, byli zdumieni - przecie nie za tym gosowali! To znaczy, wydawao im si, e nie za tym. Tak to niewidzialn rk mamy w Polsce, zamiast postulowanej niewidzialnej rki wolnego rynku. witej pamici Krzysztof Dzierawski napisa kiedy o ustawie wprowadzajcej podatek VAT, e dla mafii w Polsce bya ona tym samym, co poprawka konstytucyjna wprowadzajca prohibicj na caym terenie USA dla Ala Capone. To prawda, ale niecaa. Praktycznie wszystkie afery, jakie wstrzsay III Rzeczpospolit, miay swj pocztek w ustawach. W jakim jednym zdaniu, w paru sowach, zrcznie dopisanych lub skrelonych przez niewidzialn rk. O tym, jak potg ma w sobie taki zabieg,
100

przecitny Polak dowiedzia si dopiero w czasach afery Rywina", suchajc ze zdumieniem, ile to miliardw zaleao od tego, czy w ustawie pojawi si sowa lub czasopisma", czy te z niej znikn. Ale wtajemniczeni wiedzieli to od zawsze. Odkd pisali ustawy gospodarcze Rakowskiemu, tak, aby na tych ustawach mona byo uwaszczy nomenklatur i suby. W chwili, kiedy pisz t ksik, prasa duo pisze o zatrzymanych baronach" mafii paliwowej, o alchemikach" od paliw i ich krociowych zyskach. Sadza si do wizie jakich wacicieli spek, ktrzy wygldaj na sabo zorientowanych w procederze figurantw, wynajtych do wpisania w sdowe rejestry wanie po to, eby to ich, a nie kogo innego, cigay prokuratury. Ale stacja benzynowa nadal nie ma obowizku przechowywania dla inspekcji prbki z kadej dostawy paliwa. Prosty jak drut, oczywisty zapis nadal nie moe wygra z niewidzialn rk, ktra jak nie tu, to tam cigle wykrela co albo dopisuje w produkowanych hurtowo nowelizacjach do nowelizacji. Dziennikarze badajcy sprawki mafii mog wymieni dziesitki wydarze jasno wskazujcych, e nad wieloma gangsterami czuwa kto wysoko postawiony. A to policjanci chronicy wiadka koronnego dostaj od zwierzchnikw polecenie, eby zostawili go w okrelonym miejscu (gdzie ju, jak si potem okazao, czekali egzekutorzy), oddalili si na chwil i udawali, e nic nie widz. A to gubi si dowody w prokuraturze i akta w sdzie. A to kwity chodz od biurka do biurka tak dugo, a si oskarenie przedawni. A jeli mimo wszystko gangster zostanie zatrzymany, to pokazuje papiery, e jest miertelnie chory, i nikt nie wpada na pomys zweryfikowania tych papierw przez komisj lekarsk. A jeli ju jakim cudem niewtpliwy bandyta wpada, zostaje osdzony i wsadzony do wizienia, to prezydent go uaskawia. Wiemy o jednym takim wypadku - niejakim Sowiku", ktrego uaskawi Wasa. Ale generalnie informacja o uaskawieniach jest tajna - na mocy ustawy o ochronie danych osobowych. Zgodnie z t ustaw z urzdu prezydenckiego uzyska mona tylko informacj, e liczba zoczycw uwolnionych w cigu drugiej kadencji przez Aleksandra Kwaniewskiego od kary przekroczya nieco 3000. Kogo uaskawi konkretnie, i co ten kto mia na sumieniu, tego nie wiemy. Mam wierzy, zapytam raz jeszcze, e za t niewiarygodn niemonoci pastwa polskiego stoi jaki cinkciarzyna z Pruszkowa czy Woomina?

***
Tak wic, bdc w miar uwanym czytelnikiem gazet, o wspomnianym wyej raporcie MSW i zawartych w nim wnioskach dowiedziaem si dopiero z wydanej par lat pniej Historii Polski 1914 - 2001" Wojciecha Roszkowskiego. Nasuno mi si wtedy pytanie, jak sdz, oczywiste. Jeli policja wie ju o szefach gangw, e w peerelu byli wsppracownikami sub, to przecie nic prostszego, ni sprawdzi w archiwach, kto by danego gangstera oficerem prowadzcym". Prawda? I ju bymy wiedzieli, pod jak to krysz" gangster dziaa. Mnie, laikowi, wydao si to atwe i oczywiste. Ale z jakiego powodu nikt tego nie zrobi. Musz si wic poprawi. Od samego pocztku oplota woln Polsk nie jedna - oploty j dwie wzajemnie si uzupeniajce sieci, czy raczej, powtrzmy, zbitki siatek, sitw, ukadw, niezalenych od siebie, ale
101

poczuwajcych si do wsplnoty interesw i przez to dziaajcych zgodnie. Jedna - to opisana swego czasu przez ycie" i przypominana od czasu do czasu Czerwona Pajczyna", z firmami takim jak BIG Bank (obecnie bank Millennium), Universal, Polisa, Transakcja, Interster. Sie firm zupenie legalnych, powstaych z kapitaw wyssanych z upadajcego pastwa realnego socjalizmu", dziaajcych w penej zgodzie z przepisami, ktre pisane byy pod ich potrzeby, z prominentnymi komunistami w zarzdach i radach nadzorczych, wspierajcych ludzi postkomunistycznej lewicy i zapewniajcych im finansowe zaplecze. Druga - to ukryta przed oczami postronnych sie mafii, ktrych najniszym szczeblem s rne Pruszkowy" i Woominy", prawdziwymi bossami, jak dzi jeszcze moemy si tylko domyla, ludzie skryci w gabinetach wadzy, by moe tych najwyszego szczebla, a poytecznymi wsppracownikami zapewniajcymi ochron, korzystne decyzje wadzy i dajce okazj do miliardowych interesw luki w prawie" - s TW, wci kontrolowani przez swych byych oficerw prowadzcych.

***
W ksice o michnikowszczynie te litery nie mogy si w kocu nie pojawi: TW. Tajny Wsppracownik. W ubeckim argonie okrelano ich te innymi nazwami: Kontakt Operacyjny, Kontakt Subowy, rdo Osobowe, Konsultant, Ekspert... Mniejsza o nazw. Wiemy, o kogo chodzi - o konfidentw, ktrych peerelowskie suby staray si pozyska w kadej moliwej grupie spoecznej. I ktrzy po roku 1989 stali si dla postkomunistw bodaj najcenniejszym kapitaem, jedn z podstaw ich ukrytej siy. W latach osiemdziesitych ich liczba zbliaa si do stu tysicy. Mwi oczywicie o liczbie TW (pozostamy ju przy tej jednej, najliczniejszej kategorii tajnej wsppracy ze subami) czynnych jednoczenie. Niektrych konfidentw SB uznawaa w pewnym momencie za niewiarygodnych lub niemajcych do przekazania adnych ciekawych informacji, niektrzy zrywali wspprac - wbrew upowszechnianemu przez michnikowszczyzn stereotypowi byo to moliwe, cho oczywicie wymagao odrobiny niezbdnej odwagi - inni okazywali si zbyt pazerni i zbyt wiele, zdaniem ubecji, dali za swoje usugi (przypadek stosunkowo najczstszy wrd TW ze sfer artystycznych), jeszcze innych SB usypiaa", czyli odpuszczaa sobie na razie, ale pozostawiaa moliwo aktywowania ich w przyszoci. Byli te konfidenci uwaani za tak cennych, e nie dano od nich podpisywania deklaracji o wsppracy, co byo formalnym warunkiem rejestracji TW; z takimi ludmi spotykano si w szczeglnej konspiracji, zazwyczaj robi to wyszy rang oficer, i to on sporzdza potem dla przeoonych szczegowe notatki z tego co usysza. Ale to wypadki rzadsze. Jako si rzeko, w marcu roku 1990 Tadeusz Mazowiecki odway si w kocu mianowa solidarnociowego" wiceministra w resorcie spraw wewntrznych, i wybra do tej roli Krzysztofa Kozowskiego z Tygodnika Powszechnego". Nie mona by powiedzie, e redaktor Kozowski zabra si do swych nowych obowizkw energicznie, gdyby nie jedno: niemal natychmiast, 20 marca, powoana zostaa komisja do przegldu akt MSW. Oficjalnie byo to reakcj rzdu (rycho w czas!) na pojawiajce si doniesienia o niszczeniu archiww. Komisja kierowana bya przez wczesnego ministra nauki, Henryka Samsonowicza, i skadaa si z historykw: Bogdana Krolla, Andrzeja Ajnenkiela, Jerzego Holzera oraz Adama Michnika, ktry na t okoliczno przypomnia

102

sobie, e te jest z wyksztacenia historykiem, cho przecie przez cae ycie zajmowa si raczej tworzeniem Historii ni jej badaniem. Komisja ta, od nazwiska jej najbardziej znanego uczestnika nazwana potocznie komisj Michnika", jest jedn z bardziej tajemniczych spraw, jakie miay miejsce w pocztkach ustrojowej transformacji. Przez wiele lat stanowia ona dla wiodcych mediw tabu. Nie to, e nie byo o niej wolno pisa - ale nie wypadao. Wic nikt nie pisa, a jeli napisa, nie mia gdzie wydrukowa. Sprawa niby nie bya tajemnic, ale nie istniaa. Tak samo, jak nie istnia pokrywajcy si kurzem w sejmowym archiwum raport Rokity, jak nie istniaa, cho nie bya tajna, wiedza o Transakcji, BIG czy Polisie i kapitaowych przepywach pomidzy tego rodzaju spkami, a bankami pastwowymi, PZU czy FOZZ. Ja wiem, e co modsi czytelnicy bd mieli trudnoci, eby to zrozumie. e zapytaj: no to dlaczego o tym nie pisalicie wtedy, dlaczego niby jestecie tacy mdrzy teraz, po pitnastu latach? Przecie nie istniaa cenzura. Przecie bya wolna prasa. Michnik ani nikt inny nie mg wam tego zabroni! Na takie pytania po prostu opadaj mi bezsilnie rce, bo c odpowiedzie? Mgbym rwnie dobrze odpowiedzie - owszem, pisalimy, tylko Wy nie szukalicie w zakamarkach kioskw i nie prenumerowalicie tych pism, w ktrych na takie tematy pisano. Ale jeli bym umieci jak wzmiank - drobn wzmiank! - na przykad o komisji Michnika, to mj tekst w adnym wysokonakadowym pimie nie mgby si wtedy ukaza. Nie dlatego, e nie byo wolno. Nie byo adnej instytucjonalnej cenzury, ktra by to zdja, ani adnego Politbiura, ktre by zabraniao na ten temat pisa. By tylko redaktor, ktry, w najlepszym razie, patrzy na mnie z mieszanin rozbawienia i wspczucia w oczach i mwi: no co pan. Rzadko mwi, bo z oszoomami si nie rozmawiao, a zwaszcza nie zapraszao ich na powane amy. No co pan, to nie jest temat dla nas. Moe gdzie indziej. A owo gdzie indziej" stanowiy ad", Tygodnik Solidarno", Moda Polska", Najwyszy Czas", Gazeta Polska" i inne prawicowe bieda-pisma o nakadach kilku, kilkunastu tysicy egzemplarzy, z zasady nie cytowane w mediach elektronicznych. Cokolwiek si w nich napisao, uwaane byo z zaoenia za niewane, z racji miejsca publikacji. To wanie byo istot choroby polskiej inteligencji lat dziewidziesitych, chorob, ktr nazywam tu michnikowszczyzn. W latach peerelu inteligencja nie obcowaa z prawd, bo prawdy nie byo. eby do niej dotrze, potrzebny by pewien wysiek choby tak minimalny, jak wsuchiwanie si wieczorami w charkot zaguszarek (nie wiem jak kto - ale ja tego charakterystycznego dudnienia w ojcowskim radyjku, tych gwizdw i chrobotw, przez ktre z ledwoci przebija si gos lektora wolniuchy", nie zapomn nigdy; i pewnie w niejednym domu rozbrzmieway one po caych wieczorach). W latach III RP zaraona michnikowszczyzn inteligencja obcowa z prawd nie chciaa. Wolaa cakowicie, bezkrytycznie zawierzy, e autorytety - z najwyszym autorytetem bohatera podziemia i uosobienia moralnoci, Adamem Michnikiem, na czele - wiedz lepiej. To przecie nie tylko sam Michnik, ale i nasi wspaniali noblici, i intelektualici, i mistrzowie kamery, i ich zagraniczni przyjaciele... No, jeli oni wszyscy mwi, e

103

czego czyta, czego mwi, o czym wiedzie nie wypada - no to widocznie nie wypada! Wrcimy do tego pniej. Na razie - komisja Michnika. Jako si rzeko, naleaa ona do tych faktw, ktre, tak jak raport komisji Rokity, istniejc, jednak nie istniay, bo nie byo ich w wiadomoci opinii publicznej. A skoro komisja nie istniaa, to przez wiele lat nie mona byo zapyta, po co waciwie powstaa, jak pracowaa i co zrobia. Dopiero po wielu latach, po aferze Rywina, gdy takie pytania si pojawiy, profesor Samsonowicz poczu si zmuszony wyjani listem do Rzeczpospolitej", e nie ma co szuka w sprawie jakich sensacji, e wszystko jest jasne i proste: komisji powierzono ocen stanu archiww, komisja ten stan ocenia i zakoczya swe prace oficjalnym sprawozdaniem, ktre powinno by gdzie w archiwach do dzi. Ale to wyjanienie nie wyjanio adnej z zagadek. Po pierwsze - jeli, jak gosia wersja oficjalna, komisja powstaa po to, eby zbada stan archiww po wielkim paleniu z poprzedzajcego jej istnienie procza, to po co do takiej roboty historycy, i to z takimi nazwiskami, jak Samsonowicz, Holzer czy Ajnenkiel? Czy nie naleao w takim razie wzi po prostu zwykych archiwistw, eby sporzdzili kwerend: s akta takie i takie, znikny takie i takie? Ponadto nie sposb nie zapyta, jeli nowo mianowany wiceminister stwierdzi potrzeb oceny stanu archiww, dlaczego nie skorzysta z moliwoci drogi subowej, tylko sign po kruczek prawny - zapis zezwalajcy na wstp do archiww historykom za zgod Ministra Edukacji? I dlaczego Minister Edukacji nie zastosowa do powoania komisji przewidzianej procedury prawnej, dlaczego komisja historykw miaa charakter poufny i po tym, jak jej istnienie zostao odkryte i nagonione, midzy innymi przez Tygodnik Solidarno" i Krzysztofa Wyszkowskiego, zakoczya prac w sposb rwnie nagy, jak j zacza? Po drugie - jeli ju uznano, e historycy wywi si z postawionego im zadania lepiej od archiwistw - to dlaczego nie ma nawet ladu zabrania si przez komisj do prawdziwej kwerendy akt? Komisja pracowaa dwa miesice, nie jest to na pewno do czasu, eby dokadnie skatalogowa materiay tworzone przez dziesiciolecia, ale te mona przez ten czas zrobi co wicej, ni napisa sprawozdanie na ptorej kartki, z ktrego wynika mniej wicej tyle, e archiwa MSW s zdaniem komisji niekompletne co akurat doskonale byo wiadomo i bez niej? Po trzecie - dlaczego znalaz si w skadzie komisji akurat Michnik? Czynny pose, redaktor naczelny opiniotwrczej gazety, jedna z gwnych postaci rzdzcego obozu? Czy naprawd wanie on, majc tyle zaj, musia si zajmowa spraw wymagajc tak mao intelektualnej finezji, jak wertowanie i katalogowanie pokych papierw? Po co angaowa kogo tak wanego tam, gdzie wystarczyby pierwszy z brzegu absolwent psiaka" (Policealnego Studium Archiwistyki i Ksigarstwa)? Po czwarte i najwaniejsze - jak to si stao, e historycy, majcy wszak archiwistyk w maym palcu, zamali wszystkie elazne reguy, jakie podczas badania archiww, nawet mniej wanych ni te z MSW, obowizuj? Przecie do archiww nie wchodzi si ot, tak sobie, i nie wyciga si z pki teczki, ktra akurat wydaa si ciekawa, eby j sobie na kolanie przejrze, a potem wetkn z powrotem na pk. elazn zasad jest rejestrowanie: kto zada jakiej teczki, kiedy j otrzyma, kiedy zwrci, co kopiowa lub

104

wynotowywa. O tym, e z teczki nic nie wolno wyjmowa i wynosi poza archiwum nawet ju nie bd wspomina. Tymczasem po komisji Michnika nie pozosta w archiwach aden lad. Przemkna ona przez nie niczym korowd duchw. Nie ma jednego zapisu, kto kiedy wszed do archiwum, co przeglda. Nie wiadomo wic, czym si waciwie zajmowali czonkowie komisji i nie ma adnego dowodu, e zostawili badane dokumenty w takim samym stanie, w jakim je zastali. We wspomnianych wyej niskonakadowych, prawicowych bieda-pisemkach, ktrych autorzy, wobec faktycznego wypchnicia poza debat publiczn, nie obcyndalali si ewentualnymi procesami (a nawet wrcz si ich wytoczenia domagali, bo dopiero taki proces mgby zwrci na ich tezy uwag szerszej publicznoci), te wtpliwoci wyjaniono oczywicie ju dawno, w sposb prosty: komisja bya zwykym picem, pretekstem, historykw zaangaowano w niej tylko po to, eby - na zasadzie Michnik te historyk" - umoliwi wstp do archiww naczelnemu Gazety Wyborczej", a ten musia tam wej jak najszybciej, eby wynie i zniszczy kwity" na siebie i na swoich przyjaci. Dlatego to Michnikowi przypisuje si fakt, i w zachowanych archiwach nie ma teczek wikszoci dziaaczy opozycji. Nawet Bronisawa Geremka, ktry na piastowanym przez siebie stanowisku po prostu musia j mie, bo, chcia czy nie, by z urzdu uwaany przez SB za kontakt subowy". C, hipoteza, e Michnik najszybciej jak mg wpad do archiww MSW, aby je wyczyci, logicznie wyjania wszystkie wtpliwoci. Ma tylko jedn wad - nie ma na jej poparcie adnych dowodw, moe poza przesank, i Michnik, szafujcy pozwami sdowymi, gdy tylko uzna, e kto nie okazuje mu naleytego szacunku, tym, ktrzy oskarali go o wiadome niszczenie jakich materiaw, nigdy nie wytoczy procesw. Ale moe nie zrobi tego wanie dlatego, e takie procesy i zwizany z nim rozgos byyby jego przeciwnikom na rk. Z drugiej strony, nie ma te adnych dowodw przeciwko wyej streszczonej tezie. Po prostu to, jak widzimy rol Michnika w archiwach MSW pomidzy kwietniem a czerwcem 1990, zaley od tego, czy mamy do niego zaufanie i wierzymy w jego uczciwo - czy nie. Co nie ulega kwestii, to to, e od momentu wizyty w archiwach Adam Michnik sta si zajadym wrogiem jakiegokolwiek ich udostpniania. Archiwa powinny zosta na pidziesit lat zapiecztowane" - napisze Michnik w roku 1992. Moe kto w tym zauway sprzeczno - jeli Michnik uwaa, e do archiww nie naley zaglda, to po co sam to robi? Wtpliwo t wzmacnia postawa, jak michnikowszczyzna zaja wobec teczek, gdy ju pomimo jej sprzeciww powsta IPN, kolejne osoby uzyskay status pokrzywdzonego" oraz idcy z tym w parze dostp do tego, co bezpieka zgromadzia na ich temat, i zaczy ujawnia nazwiska konfidentw. W Gazecie Wyborczej" zapanowaa wtedy moda na skadanie deklaracji ja nie zamierzam do swojej teczki zaglda". Deklarowali tak znani intelektualici, opozycjonici, artyci sugerujc mniej lub bardziej otwarcie, e zagldanie do teczek, nawet jeli zostao usankcjonowane prawem, jest i zawsze bdzie czym brzydkim, habicym, rodzajem podgldactwa czy uczestniczenia w maglowych plotach, sowem, czym, co czowiekowi na poziomie jest cakowicie obce. Nikt jednak z ugruntowujcych to przekonanie nie

105

mia wytkn Michnikowi, e na pocztku lat dziewidziesitych, wertujc teczki, uleg brzydkiej pokusie. Nawiasem mwic - w chwili, gdy pisz te sowa, Gazeta Wyborcza" sekunduje senatorom, ktrzy staraj si w nowej ustawie zachowa wspomniany status pokrzywdzonego". Mao kto ju pamita, e kiedy ustawa o IPN bya, za rzdw AWS, przyjmowana, to wanie istnienie takiej nierwnoci w dostpie do danych pomidzy tymi, ktrych IPN uzna za inwigilowanych, a tymi, ktrych zaliczy do przeladowcw, by gwnym punktem ataku Michnika i jego podwadnych. Oskarano twrcw ustawy, e chc pozwoli, aby grupa pracownikw IPN arbitralnie decydowaa, kto by konfidentem, a kto nie. Zreszt, prosz bardzo, oto stosowny wstpniak z grudnia 1998: Fundamentaln zasad porzdku demokratycznego jest rwno obywateli wobec prawa. Ustawa o Instytucie Pamici Narodowej raco narusza t zasad, przyznajc prawo do obejrzenia wasnej teczki bezpieczniackiej kategorii obywateli arbitralnie zdefiniowanej jako pokrzywdzeni (...) Naleaem od pocztku do zdeklarowanych przeciwnikw grzebania w papierach, ktre komunistyczna policja polityczna gromadzia przeciw obywatelom, by na kadego mie haka [! - RAZ]. Nieczystociami kloacznymi - sdziem naiwnie - powinny zajmowa si suby oczyszczania miasta, a nie politycy. Rozumiaem jednak ludzk potrzeb poznania prawdy - choby tej obrzydliwej - o policyjnych zakusach na ludzk wolno i godno. Dlatego rozumiaem tych politykw, ktrzy w imi prawdy domagali si ujawnienia teczek. Myliem si. Wczoraj w Sejmie zwyciyy politykierskie kalkulacje, a nie zasady demokratyczne i troska o dobro obywateli. Tu nie chodzi o prawd na temat bezpieczniackich metod ani o wyrwnanie ludzkich krzywd. Tu chodzi o kolejny instrument szantau politycznego, ktry pozwoli wadzom Instytutu pewne materiay o pewnych ludziach utajnia, a inne ujawnia. Inaczej mwic: ta ustawa otwiera drog do manipulacji, bowiem cysterny bota gromadzone przez asw komunistycznej Suby Bezpieczestwa kolejny raz zostan uyte przeciw wczesnym ofiarom". Nie oparem si pokusie zacytowania caoci z uwagi na w passus, ktry podkreliem wykrzyknikiem - midzy innymi jako dowd, do jakiego stopnia w roku 1998 nie istnia w spoecznej wiadomoci fakt, i kiedy tylko stao si to moliwe, to wanie Michnik pierwszy ochoczo pogna pluska si w nieczystociach kloacznych". Take z uwagi na owo retoryczne zapewnienie, jakoby Michnik rozumia" tych politykw, ktrzy domagali si lustracji. Jak ich rozumia", par charakterystycznych cytatw za chwil. Ale co do meritum - w 1998 wprowadzenie do ustawy statusu pokrzywdzonego" raco naruszao" podstawy pastwa prawa, w 2006 prba zachowania go w nowej ustawie, wpisania tam w senackich poprawkach na powrt, cakiem bez sensu, poniewa nowa ustawa diametralnie zmienia prawn konstrukcj ujawnienia zasobw archiwalnych MSW - staa si nagle szlachetn walk o to, aby nie bya naruszana prywatno ofiar, aby, jak to zwyka grnolotnie formuowa Wyborcza", bezpieka nie odniosa pomiertnego zwycistwa nad tymi, ktrych przeladowaa.

106

Niekonsekwencja - powie kto? A guzik tam. Jest w tym wanie elazna konsekwencja. Po prostu w 1998 prawny byt osoby pokrzywdzonej", ktra moga otrzyma sw teczk (co prawda z wyczernionymi nazwiskami kapusiw, ale zbierajc si w kilku kumpli nietrudno byo odkry, kto mg to a to wtedy a wtedy donie) i ujawni j, przypiesza wydostanie z czeluci archiww prawdy. W roku 2006 - ju wrcz przeciwnie. A linia michnikowszczyzny bya zawsze taka, aby wspiera wszystko to, co proces lustracji utrudni, i jeli nawet nie uniemoliwi, to opni. Tak samo, na pocztku lat 90. stanowczo przeciwstawiaa si michnikowszczyzna jakimkolwiek prbom tworzenia ustawy lustracyjnej - a po obaleniu rzdu Olszewskiego wrcz przeciwnie, domagaa si ucywilizowania" lustracji, co polegao wtedy na pisaniu projektw ustaw. Zgosia taki projekt Unia Demokratyczna, zgosi swj KLD * , lewica tako, nagle si zrobio tych projektw bodaj z pi, i dobrze, i o to chodzio - im wicej projektw, tym duej mona byo nad nimi jaowo deliberowa. Powiada Michnik w cytowanym wstpniaku, e by przeciwnikiem grzebania w papierach" od pocztku. Jak wiemy, nie od pocztku, tylko odkd sam w nich pogrzeba. W wietle tego, co wiemy o zawartoci archiww dzi, pozwala mi to postawi hipotez co do przyczyn tej wolty. Wiemy - oczywicie - wci niewiele. Ale co do kilku nazwisk nie ma ju wtpliwoci. Wiadomo na pewno, e wieloletnim konfidentem bezpieki by Andrzej Szczypiorski, literat, lansowany przez Michnika na wielki autorytet moralny, z wyyn owego autorytetu przez cae lata gromicy Polakw za zaciankowo, prymitywny nacjonalizm etc. I oczywicie miotajcy niewybredne obelgi na prawic, Koci katolicki, patriotyczne manifestacje i tak dalej. Swoj drog, rzecz ciekawa - czciowe zdemaskowanie Szczypiorskiego w Newsweeku" w roku 2006, kilka lat po jego mierci, przeszo niemal bez echa. Tych kilka lat wystarczyo, aby o czowieka napompowanego przez michnikowszczyzn do rangi, bo ja wiem, wspczesnego eromskiego, nie chciao si kci przysowiowemu psu z kulaw nog. Niech to suy za memento tym, ktrych prno wiedzie ku wysugiwaniu si medialnym potgom. Nie ma wtpliwoci, e konfidentem bezpieki by Lesaw Maleszka. I to konfidentem - ze znanych do tej pory - bodaj najbardziej przebiegym i podym. Uczestniczc w krakowskiej opozycji nie tylko donosi na kolegw, ale pisa dla SB bardzo wartociowe analizy, pene szczegowych propozycji - ktry z kolegw opozycjonistw ma jakie sabe punkty, w jaki sposb najmocniej mona go ugodzi. Czytajc te raporty opublikowane w jednej z ksiek wydanych przez IPN - mona zauway, jak wyywa si w nich, jak realizowa jak niezwyk pasj szkodzenia tym, ktrzy uwaali go za przyjaciela z konspiracji i wicej, za swojego antykomunistycznego guru". T pozycj guru zachowa potem, a do nieoczekiwanej demaskacji, w Gazecie Wyborczej". Maleszka by nie tylko wietnym dziennikarzem i redaktorem, ale i autorytetem moralnym. Uczy nas - mnie i Kasi Kolend i ca grup modych dziennikarzy *

Kongres Liberalno-Demokratyczny

107

mylenia o polityce" - wspomina Katarzyna Janowska. A wspomniana przez ni Kolenda-Zaleska stwierdza: W Gazecie Wyborczej by kim w rodzaju szarej eminencji, Michnik darzy go wielkim zaufaniem (...) Moje mylenie o lustracji byo uksztatowane przez niego". Roman Graczyk: Adam liczy si z jego zdaniem jak mao z ktrym w Gazecie. Gdy przysyaem tekst, Adam czsto mwi, e musi go te przeczyta Leszek i powiedzie, co sdzi". Prawda o Maleszce wychodzia na jaw stopniowo. Po pierwszej odsonie, gdy ju wiadomym si stao, i pracowa on dla SB jako TW Ketman", Maleszka zamieci w Wyborczej" wzruszajcy tekst o swym upadku Byem Ketmanem", w ktrym przyzna si do wszystkiego, co w tym momencie byo ju o nim wiadomo. Tekst by niele napisany, robi wraenie, ksidz Adam Boniecki zachwyca si nim naiwnie: Ten tekst jest krysztaowy. To nazwanie za po imieniu a jednoczenie nieprzekrelenie czowieka". Niestety, z czasem okazao si, e Maleszka by nie tylko Ketmanem, e pracowa take pod trzema innymi pseudonimami, i ma na sumieniu znacznie wicej, ni znalazo si w naukowej" pracy esbeka, ktra dostaa si w rce Bronisawa Wildsteina i pozwolia kapusia zdemaskowa. Mimo to Lesaw Maleszka, osobist decyzj Adama Michnika, nadal pracuje w Gazecie Wyborczej", i pono nawet nadal do niej pisuje, cho jego nazwisko nie pojawio si ju na amach. Przypomnijmy, e wspomniany wyej Roman Graczyk, jedynie za to, e nie zgodzi si z lini Wyborczej" w sprawie lustracji - nie w publicznym wystpieniu, tylko na redakcyjnym kolegium - zosta z gazety natychmiast wylany. Jego wczesna trudna sytuacja rodzinna nie bya w najmniejszym stopniu powodem, aby tak litociwy dla Maleszki kolektyw pozostawi mu bodaj jakie drugorzdne zajcie, pki nie znajdzie sobie innego zarobku. Co nam to mwi, co dla michnikowszczyzny jest zem mniejszym, a co niewybaczalnym. Agentem okaza si wreszcie ksidz Micha Czajkowski. Kapelan Gazety Wyborczej", tak jak dwaj poprzedni, bliski przyjaciel i zaufany Michnika, lansowany przez niego na wielkiego odnowiciela polskiego Kocioa. Zdecydowany krytyk Kocioa zamknitego", nietolerancji i antysemityzmu, niechtny pytkiemu, ludowemu katolicyzmowi, szermierz tolerancji i postpu, i tak dalej. Donosi przez kilkanacie lat, midzy innymi na ksidza Popieuszk - dopiero zamordowanie bohaterskiego kapana w roku 1986 stanowio dla Czajkowskiego wstrzs, po ktrym wspprac zerwa. Nigdy jednak o niej nie powiedzia, bez zaenowania pouczajc Koci i blinich z pozycji moralisty. Zdemaskowany, najpierw wszystkiemu zdecydowanie zaprzeczy, potem, gdy wszystkie rewelacje na jego temat zostay potwierdzone take przez przyjaci z Wizi", przyzna si i wycofa z ycia publicznego. Poprzestamy na tych trzech przykadach. Konfidentami bezpieki okazao si trzech ludzi, ktrzy w III RP cieszyli si wielkim autorytetem, gwnie za spraw Gazety Wyborczej" - ale ktrzy te, wzajemnie, swoim autorytetem j wspierali. Wszystkich trzech, kadego na swoim polu, uzna by mona wrcz za filary" michnikowszczyzny; zdemaskowaniu dwch towarzyszyy histeryczne zaprzeczenia ich uczniw i akolitw, listy protestacyjne intelektualistw, wcieke ataki na demaskatorw i relatywizowanie winy. O Maleszce publicysta Tygodnika Powszechnego", a potem Polityki", Adam Szostkiewicz dowodzi uparcie, e winia... moe by dobrym nauczycielem" i e Leszek w roli opozycyjnej zawid [Zawid?! Nieszczsny czowieku, on si wyywa
108

w rozpracowywaniu opozycji, by bardziej gorliwy, od swoich oficerw prowadzcych! RAZ]; to jest sprawa rodowiskowa, mniej wana. Ale czy zawid w roli publicysty i redaktora? Trudno by byo znale jego tekst, ktry mona by indywidualnie podway". Podobny ton pojawi si w zbiorowym licie otwartym zwolennikw ksidza Czajkowskiego: nie zmieniamy o nim zdania, jestemy wdziczni za to, czego nas uczy, i niewane, co tam mia za uszami. Mona sdzi, e i Andrzej Szczypiorski znalazby swoich obrocw, gdyby przed demaskacj nie zemkn do grobu. Jednym sowem: niewane, co nasze autorytety robiy, wane, co mwiy. To do dobitny przykad obudy, bez ktrej michnikowszczyzna istnie by nie moga. Podwjna miara wobec swoich i tamtych jest w niej norm. Przecie gwnym powodem, dla ktrego sama dyskusja z Michnikiem i jego salonem okrzyczana zostaa w III Rzeczpospolitej czym niestosownym, nie bya waga jego racji, argumentw, bo na te nie zwaano, te byy nacigane, wzajemnie sprzeczne, demagogiczne - jeszcze si tym bdziemy zajmowa. Powodem byo: tak nam mwi ludzie, ktrzy moralnie stoj wyej, ktrych do przemawiania z pozycji arbitrw i autorytetw upowania ich udowodniona nieskazitelnymi yciorysami prawo! A kiedy nagle jeden, drugi, trzeci autorytet leci na pysk, i okazuje si, e adna tam nieskazitelna prawo, tylko oszust, hipokryta i zwyka winia - to michnikowszczyzna wzrusza ramionami i nagle stwierdza, e phi, co tam, winia te moe by dobrym nauczycielem, niewane, jak y, wane, e mdrze gada. Ale taka aberracyjna postawa to oczywisty skutek tego, i wpyw Michnika na polsk inteligencj by tak wielki i tak dugotrway. Kady psycholog potwierdzi zapewne, e ludzie zawsze broni si przed zaburzeniem utrwalonego pogldu na wiat. Tym bardziej si broni, w im wikszym, okazuje si, tkwili bdzie. Robi si agresywni wobec tego, kto usiuje im otworzy oczy, brn w zaprzeczenia, nie zwaajc na zdrowy rozsdek, usiuj jako uniewani przeczce przyzwyczajeniu fakty, zaprzeczy im. W jzyku psychologii nazywa si to wyparciem. Objawy w sumie podrcznikowe, prosz przyjrze si, jak reagowano w Niemczech i na caym wiecie na przyznanie si Guntera Grassa do suby w SS. Moliwe, e na przykadach osieroconych wyznawcw Maleszki i Czajkowskiego jaki psycholog zrobi doktorat, klasyfikujc now jednostk chorobow, dajmy na to - wstrzs polustracyjny". Gdyby jednak archiwa ujawnione zostay od razu, na samym pocztku lat dziewidziesitych? Gdyby, jak w Niemczech, faszywe autorytety posypay si niczym gruszki z otrzsanego drzewa ju wraz z pierwsz fal przemian? Dlatego ja postawi hipotez inn, ni znana z pism radykalnej prawicy teza, e Michnik chcia przed innymi wej do archiww, eby sprawdzi teczki przyjaci, a nawet, zdaniem niektrych, swoj wasn. Zreszt nie musz one by ze sob sprzeczne. Sdcie Pastwo sami, czy w wietle tego, co wiemy, moja hipoteza jest uzasadniona, czy nie. Ot sdz, e wizyta w archiwach MSW uwiadomia Michnikowi - nawet jeli wczeniej si tego nie spodziewa - jak wiele osb, na ktre liczy, po ewentualnym ujawnieniu tych archiww zostanie skompromitowanych, bdzie musiao zamilkn i znikn z ycia publicznego. Mg si te spodziewa, e jeli upadnie i zhabi si tyle autorytetw moralnych z krgw jego salonu, to i pozostali, nawet jeli nic konkretnego nie zostanie im zarzucone, strac swj wpyw na spoeczestwo. Komu to posuy? - nie mg sobie nie zada Michnik tego pytania. Jeli nie Czajkowski, Szczypiorski (mwi dla przykadu; nie wiem, czy ju wtedy pozna prawd
109

o tych akurat konfidentach, czy poczyta sobie akta innych, o ktrych my jeszcze nie wiemy), to kto bdzie mwi ludziom, co jest dobre a co ze, dokd zmierza i o co walczy? Jeli nie Maleszka, to kto bdzie uczy dziennikarsk md mylenia o polityce? I nie mg sobie nie odpowiedzie: jaskiniowi antykomunici. Ludzie, ktrzy chc podpali Polsk. Ktrzy, wiadomie czy nie, wyzwol tu ywioy potworne, przywrc widma pogromw, gett awkowych, spirale zemsty... No, czytalimy przecie wsplnie charakterystyczne fragmenty Michnikowej publicystyki, i jeszcze par ich tu przeczytamy. Sdz, e wtedy Michnik podj decyzj: nie wolno do tego dopuci. Prawda nas nie wyzwoli, prawda obali autorytety i otworzy drog najciemniejszym ywioom, prawda nas zniszczy, wic - trzeba brn w kamstwo.

***
Tytuem Adama Michnika do sprawowania tego szczeglnego rzdu dusz, jaki powierzya mu nad sob polska inteligencja czasw III Rzeczpospolitej, jest w oczach jego wyznawcw przede wszystkim jego heroiczna przeszo. Std i sposobem, w jaki swoj wadz nad umysami sprawowa, bya moralistyka. Michnik niewiele miejsca powici w swych wypowiedziach kalkulacjom i rachubom tego rodzaju, jakie wypeniaj - wemy jako przykady - takie choby Myli nowoczesnego Polaka" Dmowskiego czy Pisma" Pisudskiego. Albo, co Michnikowi na pewno blisze, polityczne artykuy Jerzego Giedroycia. Prawie zupenie nie ma u niego tego kombinowania - co moliwe, co wskazane, co wynika z geopolityki, a co z ekonomii. W porwnaniu z wyej wymienionymi - a nawet i bez takich porwna - teksty Michnika s dojmujco pytkie. Ich gwnym tematem jest nieustanne rozdzielanie pochwa i nagan. To szlachetne, a to pode. To przeraa, a to jest budujce. Tu groza, tu nadzieja. To czarne, tamto biae. Caa para idzie w przymiotniki. W jak najostrzejsze, jak najbardziej kategoryczne sformuowanie aktw kanonizacji i potpienia. I nie powstaje z tego aden spjny etyczny system; jest to moralistyka dorana, gazetowa, w ktrej przyszeregowanie do strony dobra albo za zaley od wymogw biecej polityki, takich, jakimi je Michnik w danej chwili widzia. Jedyn konsekwencj, jak daje si w jego pismach zauway, jest tendencja do uporczywego trzymania si raz wyraonej opinii. Wbrew wszystkiemu, a najbardziej wbrew faktom. Dlatego w szesnacie lat po Okrgym Stole, po badaniach licznych historykw, po ujawnieniu dokumentw, Michnik upiera si, e Jaruzelski ocali Polsk przed sowieck interwencj, e stan wojenny przebieg przy minimalnej liczbie ofiar, e jedyn alternatyw dla kapitulanctwa rzdu Mazowieckiego bya krwawa wojna domowa, i tak dalej. Rzecz charakterystyczna, e Michnik nie dyskutuje z przeciwnikami. Czasem stoczy jak agodn polemik z kim, kto si z nim w prawie caej rozcigoci zgadza - ot, z Jackiem Kuroniem albo Leszkiem Koakowskim. Do innych zwrci si moe tylko w nieznoszcym sprzeciwu, wyrokujcym bezdyskusyjnie pamflecie. W spory na rwnych prawach nie wchodzi i nie dopuszcza do publicznej konfrontacji z kim, kto by

110

reprezentowa inny obz. Prorocy nie dyskutuj, prorocy przemawiaj z wyyn i rozstrzygaj - w ich wyroki mona tylko wierzy albo i precz. Funkcjonujc w tej sposb, Michnik wychowa sobie nie tylko rzesz wyznawcw, ale take rzesz zdecydowanych przeciwnikw. Problemem tych drugich, jak mi si wydaje, jest to, e nie wyzwolili si ze sposobu polemiki - jeli mona to nazwa polemik - narzuconego przez Michnika. Odwracaj tylko znaki wartoci. Jeli w oczach wyznawcy Michnik jest prawodawc, bo jest uosobieniem dobra - to w oczach wroga Michnik jest deprawatorem, bo jest uosobieniem za. Dla wyznawcy - bohater podziemia, wieloletni wizie polityczny, ofiara szykan i represji, ktry umia stan ponad podziaami, przekroczy w imi racji moralnych uprzedzenia i wznie si ponad doznane krzywdy. Dla wroga - zakamany komunista, syn komunisty i komunistki, brat stalinowskiego zbrodniarza, wychowanek czerwonego harcerstwa" i po prostu oszust, ktry udawa opozycjonist, a cae ycie mieszka w zastrzeonej dla ludzi reimu warszawskiej enklawie luksusu. Nie ma szansy na spr, s za to rozpalone do biaoci emocje i wcieke obelgi, miotane w t i we w t. Widz to nieco inaczej. Win Adama Michnika, cho zapewne i jego tragedi, jest to, e moralistyka bya dla niego tylko wyborem taktycznym. Staram si tu Pastwu udowodni, e wszystkie zasadnicze punkty jego nauczania, goszonego po roku 1989 i stanowicego podstaw redakcyjnej praktyki gazety, ktra na dziesiciolecie okrelia mylenie dominujcej czci polskiej inteligencji, nie byy skutkiem adnych odruchw moralnych, postawienia czucia i wiary" ponad szkieko i oko mdrka, jakiego fanatyzmu prawdy czy susznoci. Byy logicznym skutkiem racjonalnej analizy politycznej. Racjonalnej - to nie znaczy trafnej. Wrcz przeciwnie, jako polityk Michnik by jedn wielk pomyk. Rozezna sytuacj pocztkw ustrojowej transformacji tak nietrafnie, e gorzej nie byo mona. Dostrzeg szanse i zagroenia akurat nie tam, gdzie naleao, wycign z tego wnioski majce si nijak do rzeczywistoci, ulegajc na dodatek traumom, fobiom i sentymentom swoim i swojego rodowiska. Nawet nie zauway przy tym, e jest manipulowany przez tych, ktrych uzna za nowych przyjaci, i e sw moralistyk osania ich tgo cuchnce geszefty. Nie pisz tego, eby si nad nim pastwi, po szesnastu latach to zbyt atwe - stwierdzam po prostu fakt. Michnik nie dlatego broni komunistw przed odebraniem im majtkw i rozliczeniami, nie dlatego ich wzmacnia, nie dlatego blokowa lustracj i niszczy zwolennikw dekomunizacji, e tak mu podszeptywa instynkt moralny. Przede wszystkim robi tak dlatego, e tak mu podpowiaday jego rachuby - e to potrzebne, aby wadz zdobyli i utrzymali ci, ktrzy bd j sprawowa najlepiej i poprowadz Polsk we waciwym kierunku. Ale zdajc sobie spraw, e jego najskuteczniejsz broni jest pozycja najbardziej znanego opozycjonisty peerelu, jego martyrologia, jego zupenie fantastyczny pijar" mczennika i autorytetu, uprawia polityk wanie za pomoc sprowadzonych do roli narzdzi etyki i moralistyki.

111

Nieszczcie polegao na tym, e cele, ktre w ten sposb promowa, byy gboko niemoralne. Moralizowanie wydaje si rzecz prost: tak - tak, nie - nie", jak to ujmuje Dobra Ksiga. Ale moralistyka Michnika i jego gazety to cig nieustajcych amacw, wolt i wewntrznych sprzecznoci, goosownych deklaracji, pocigajcych za sob treci zupenie z nimi sprzeczne, pokrtnych wywodw, w demagogiczny sposb majcych dowie tez z gruntu absurdalnych, i nieustannego stosowania podwjnej miary wobec tego, co arbitralnie uznane za suszne, i tego, co uznane za niesuszne. Prawdziwa moralistyka wpywa na odbiorc tak, e pod jej wpywem czowiek inteligentny, poznawszy podstawowe zaoenia, sam bez trudu wydedukuje, co powinien sdzi o takich czy innych przypadkach konkretnych. Wyznawca michnikowszczyzny musi natomiast nieustannie oglda si na swoje autorytety, eby wiedzie, co powinien myle, kto tu suszny, a kto niesuszny. Zamiast prostych i jasnych wskaza otrzymuje maskujce sprzecznoci gadkie zdanka, magiczne formuki, w stylu nie wyrzeklimy si marze, ale wyrzeklimy si zudze" czy cytowanego ju dla zbrodniarza nie moe by bezkarnoci, ale moe by wielkoduszno". Michnik postanowi wic argumentami moralnymi broni rzeczy gboko niemoralnych. Bronic, z politycznej kalkulacji, kamstwa, niesprawiedliwoci, za stara si udowodni, e s one wanie prawd, sprawiedliwoci i dobrem. To wanie stanowi o fenomenie. W dziejach spoeczestw peno byo chybionych politycznych rachub, bdnych analiz, nadtych wielkoci i obudnikw strojcych si w szaty autorytetw. Nie brako te przykadw masowej demoralizacji i zaniku elementarnej zdolnoci odrniania dobra od za. Ale takiego czego, jak niemoralna moralistyka Michnika, na tak skal, z takim spoecznym rezonansem - nie byo. Nie byo sytuacji, aby tak liczna grupa, jak jest pokany odam polskiej inteligencji ostatnich dziesiciu lat, tak ochoczo brn w kamstwa pod hasem denia do prawdy i godzi si na powszechn krzywd ofiar i nagradzanie oprawcw pod hasem sprawiedliwoci! Ale te, rzecz pocieszajca: jeli ju na samym wstpie tej ksiki mogem napisa, e Michnik jest dzi czowiekiem przegranym, cho mia w rku wszystko, co tylko do zwycistwa niezbdne - praktyczny monopol na prawd i suszno, moliwo reglamentowania dostpu do debaty publicznej, powolnych sobie ludzi na najwyszych stanowiskach w pastwie - to wanie dlatego, e na dusz met moralno oparta na niemoralnoci zwyciy po prostu nie moe. Przegra, nie ma ju tych wpyww, dajcie mu spokj, przestacie si nad nim pastwi, powiadaj dzi pgbkiem jego wczorajsi pomagierzy od zakamywania spraw i rugowania ze zbiorowej pamici za komunizmu. Ale tu pastwienie si nie ma nic a nic do rzeczy! Tu - pozwlcie, e si raz jeszcze odwoam do gorzkiej bajki Jewgienija Szwarca nie wystarcza, e smok zosta pokonany w rycerskim pojedynku i zabity. Trzeba jeszcze tego smoka zabi w duszy kadego z jego poddanych.

112

***
No, co tam moe jest na rzeczy, sysz, jak powiadaj niektrzy z Pastwa, ale tu e ju pan przesadzi. Zakamywanie, brnicie w kamstwa - no, stawia takie zarzuty Adamowi Michnikowi to ju gruba przesada! A ja si wcale z tych sformuowa nie zamierzam wycofywa, i wicej - nie przypadkiem uyem ich wanie tutaj. Bo nie ma lepszego przykadu, na ktrym mona udowodni, jak michnikowszczyzna faszowaa rzeczywisto, ni to, kim byli konfidenci peerelowskiej bezpieki, i czym moe, a czym nie moe by lustracja. Od pocztku byem przeciwnikiem lustracji. Powd jest prosty: na podstawie teczek zgromadzonych przez UB i SB nie da si dociec prawdy o danym czowieku. Teczki oraz zgromadzone w nich dokumenty kami i dla kamliwych celw zostay zgromadzone. Miay suy midzy innymi szantaowi, zatem zawieraj sfabrykowane donosy, fotografie, tamy magnetofonowe" - pisze Michnik w roku 1992. Niewtpliwie, to bardzo suszna uwaga, e na podstawie teczek SB nie da si dociec prawdy o danym czowieku. Pytanie, czy w ogle, a jeli, to na jakiej podstawie, mona jej dociec? Ile to on przeyo ze swym lubnym wiele lat w przekonaniu, e wie o nim wszystko, albo odwrotnie, ilu to mw... A ilu pisarzy byo cakiem innymi ludmi w prawdziwym yciu, ni mona by docieka na podstawie ich twrczoci. Albo... Tak, ale przypadkiem nie jestemy na seminarium filozoficznym, wic zamiast kwesti poznawalnoci oglnej prawdy o danym czowieku zajmijmy si moe problemem nieco bardziej konkretnym: czy na podstawie teczek mona dociec, czy dana osoba bya Tajnym Wsppracownikiem SB. Ot mona, bo teczki TW do tego wanie suyy, aby trzyma w nich dokumentacj ich dziaalnoci, od pierwszego do ostatniego donosu. Tez, jakoby teczki miay suy midzy innymi szantaowi" i tym samym zawieray sfabrykowane donosy, fotografie, tamy", mona obroni tylko dziki przezornemu uyciu przez Michnika zwrotu midzy innymi". Ale pniej Michnik zatraci t przezorno i wielokrotnie twierdzi, e ubeckie archiwa to przede wszystkim jeli nie wycznie - komprmateriay". Powtarza t tez take w duym, jubileuszowym tekcie na dziesiciolecie Gazety Wyborczej", powtrzonym potem w ksice: O przydatnoci obywatela do pracy w administracji nie mog decydowa papiery gromadzone przez funkcjonariuszy komunistycznej Suby Bezpieczestwa... Te papiery gromadzone byy jako instrument policyjnego szantau; to byy kompromaty - materiay zbierane po to, by mc kompromitowa ludzi dla wadzy niewygodnych". Mona by sdzi, e SB bya czym w rodzaju redakcji taboidu. Ot nic podobnego - i Adam Michnik doskonale o tym wie. Obraz, jaki naszkicowa choby w cytowanym wyej akapicie, jest faszem, obliczonym na tych, ktrzy nie maj pojcia o podstawowych sprawach. Wic wyjanijmy: SB gromadzia swe archiwa dla siebie samej. Nikt spoza SB nie mia do jej teczek nigdy wgldu. Gromadzia je po to, aby pomagay jej w prowadzeniu rozmaitych ledztw i operacji. Tak, jak policja nie tworzy kartotek po to, eby za ich pomoc mafi skompromitowa, tylko po to, eby j rozbi -

113

tak SB rozpracowywaa" rodowiska wrogie socjalizmowi. Haki" zbieraa tylko przy okazji. To prawda, e wrd rnych metod dziaania ubecji byo take sporzdzanie rozmaitych faszywek. Ale faszywki suyy ubecji do oszukiwania innych. Ona sama doskonale wiedziaa, co sfaszowaa, i nigdy nie wsadzaa tego do teczek swoich TW. Oczywicie, bezpieka wszya za wszystkim, co mogo by przydatne do pracy operacyjnej". Jeli udao si jej nakry figuranta" (w ubeckim argonie - osob rozpracowywan) na pozamaeskim romansie, na homoseksualizmie czy braniu narkotykw, skrztnie takie sprawy notowaa. Andrzej Friszke, czonek kolegium IPN, zwizany z Wizi", a wic bliszy raczej michnikowszczynie ni lustratorom, poproszony zosta pod koniec sierpnia 2006 przez Rzeczpospolit" o skomentowanie publikacji w Dzienniku", w ktrej - bez nazwisk - pojawiay si wtki rozmaitych ekscesw obyczajowych ludzi z podziemia. Friszke, wobec wspomnianego artykuu bardzo krytyczny, powiedzia wtedy: Opisane w nim [tj. w artykule Dziennika] przypadki autor albo cakowicie zmyli, albo przejrza ogromn ilo materiau, eby wyowi z niego smaczki, ktre pasoway mu do tezy. Przeczytaem kilkaset teczek i wiem, e trzeba si bardzo natrudzi, eby natrafi na choby jeden casus podobny do opisanych w Dzienniku. Oczywicie (...) Suba Bezpieczestwa chtnie zbieraa kompromitujce materiay na dziaaczy opozycji i notowaa sobie takie fakty albo plotki. Jeli mogy posuy do zdezawuowania kogo... Ale nie s to bynajmniej rzeczy nagminne. A tekst w Dzienniku sugeruje, e tak wanie wygldao ycie codzienne opozycji. To jest obraz kamliwy... Trzeba mie duo zej woli, eby skonstruowa taki opis". Ale przecie - taki wanie opis teczek da w swych dzieach kilkakrotnie take Michnik, twierdzc wprost, e ubecja nie tyle nawet zbieraa", co fabrykowaa materiay do szantau, i e owe faszywki, haki, kompromaty etc. stanowi gwn zawarto teczek! Odnotujmy opini historyka, ktrego kwalifikacji ani uczciwoci michnikowszczyzna nie podwaaa: trzeba do tego duo zej woli". nigdy

Archiwa s niewiarygodne", powtarzaj w nieskoczono podwadni Michnika. Nigdy nie potwierdzi tego aden historyk. Wrcz przeciwnie - kady z nich, pytany, czy kiedykolwiek zetkn si ze sfaszowan teczk, zaprzecza. Jedyny taki udowodniony wypadek, spreparowanie lojalki" Kaczyskiego, mia miejsce ju w latach dziewidziesitych. A opowieci snute przez byych esbekw, ktrzy na kadym procesie lustracyjnym zapewniaj, e odnalezione przez ledczych wpisy sami wasnorcznie faszowali, mona woy midzy bajki, tak samo, jak opowiastki snute dziennikarzowi Gazety Wyborczej", jakoby ubecy dla zdobycia premii chodzili sobie po blokowiskach, spisywali przypadkowe nazwiska z listy lokatorw i zakadali na nie teczki faszywych TW. W wielu sferach ycia peerelu panowa kompletny bajzel, pogbiajcy si w miar upywu lat - ale akurat nie w subach. Istniay tam kontrole, istniay te surowe kary dla funkcjonariuszy, ktrzy omieliliby si oszukiwa swoich przeoonych. Chyba, e mamy wierzy, i jeszcze w latach siedemdziesitych SB dowiedziaa si dziki jakiemu wehikuowi czasu, e niebawem komunizm szlag trafi, e do jej

114

najtajniejszych archiww wejd ludzie z aktualnej opozycji, i w zwizku z tym postanowia ich skoowa, wpisujc do archiww rne bzdury. Nie mona wierzy esbekom", powtarza michnikowszczyzna, i za kadym razem, gdy komu zostan wyoone na st dowody jego zdrady, zawodzi, e to pomiertne zwycistwo SB". Ot jeli nie mona wierzy esbekom, to przede wszystkim nie mona wierzy ich dzisiejszym opowieciom, jakoby zakadali faszywe teczki albo wpisywali kogo do ewidencji TW bez jego wiedzy po to, aby mu pomc albo go przed czym ochroni. Faktycznie, nie naley im wierzy, bo plot to wszystko w poczuciu absolutnej bezkarnoci, starajc si zgodnie wybieli Firm i obali kade lustracyjne oskarenie. Naley znacznie bardziej, ni im, wierzy archiwom - temu, co w nich zapisywali na uytek wasny i przeoonych wtedy, gdy nie wiedzieli, e kto inny bdzie te archiwa czyta. Oczywicie, nie kada wiadomo znaleziona w teczkach SB musi by prawdziwa. Ubecy czasem si mylili, ich konfidenci czasem fantazjowali, a czasem byli wprowadzani w bd. Tak samo mona powiedzie, e wiele nieprawdy jest w innych archiwach. Na przykad na posiedzeniach Politbiura cytowano rne z gruntu faszywe statystyki i te statystyki zostay zapisane w protokoach. Mimo to nikt nigdy nie wzywa, eby a priori wyczy z bada protokoy posiedze wadz peerelu czy inne zespoy archiwalne. Jedynym rdem jakoby cakowicie niewiarygodnym maj by archiwa MSW. aden - powtrz - aden historyk nigdy si nie podpisa pod tak tez. Poza Adamem Michnikiem, oczywicie. Bo dla michnikowszczyzny kade signicie do archiww SB stanowi asumpt do wysunicia oskarenia, e ten, kto to zrobi, traktuje archiwa bezkrytycznie". e chce pisa histori wycznie na ich podstawie, e widzi w nich prawdy objawione, e patrzy na wydarzenia oczyma bezpieki i tak dalej. S to wszystko goosowne, niczym nieuzasadnione insynuacje. W adnej pracy historycznej, w adnej nawet publikacji prasowej, wcznie z tymi, ktre wzbudziy najwiksz wcieko publicystw Michnika, materiay ubeckie nie zostay potraktowane bezkrytycznie". S one konfrontowane z faktami, z zawartoci innych archiww, sowem, poddawane normalnej krytyce rde, jak to jest zwyczajem historykw. Rozmawiaem z wieloma z nich, take z tymi, ktrych michnikowszczyzna obdarzaa mianem ptakw", maych gnojkw z IPN", w najagodniejszej wersji trzydziestoletnimi inkwizytorami z IPN". aden z nich nie uwaa badanych archiww MSW za bardziej wiarygodne ni archiwa, dajmy na to, PZPR czy rzdu. Ale te, i to chyba wystarczy by by gnojkiem", nie uwaali ich za mniej wiarygodne i mniej przydatne w pracy historyka. W pracy, z ktrej przecie rozliczaj ich nie czytelnicy gazet, ale, wedle ustalonych dla tego zawodu zasad, inni historycy. Archiwa maj by niewiarygodne take dlatego, e zostay przetrzebione". To kolejny koronny argument michnikowszczyzny, i trzeba przyzna wyjtkowo tupeciarski, zwaywszy, jak wiele w stosownym czasie, za Mazowieckiego, zrobili ludzie z krgu Michnika, aby przeszkodzi bezpiece w wielkim paleniu teczek. Ale, znowu, badajcy spraw historycy twierdz, e archiww na sto procent wyczyci nie byo mona. e, jak to uj znany historyk rosyjski - archiwa nie pon. Uniemoliwia ich wyczyszczenie sam skomplikowany system obiegu informacji, ktry w nich obowizywa. Papiery z jednych teczek przechodziy" w innych sprawach, byy wic stale rozmnaane, i praktycznie nie sposb usun z archiww ladw dziaalnoci

115

jakiego TW, bo nawet jeli spalio si jego teczk pracy, zobowizanie odrczne i pokwitowania, to donosy nadal tkwi w innych teczkach. Nie sposb te zlikwidowa ladu po zniszczonych materiaach, bo wszystkie dokumenty byy wielokrotnie odnotowywane w rnych ewidencjach, z ktrych nie mona byo ju potem niczego usun ani niczego dopisa. Mimo wszystkich stara, usilna niszczycielska praca podwadnych generaw Kiszczaka i Dankowskiego tylko znacznie utrudnia historykom dotarcie do prawdy. Uniemoliwi go nie zdoaa. Teczki powinny zosta zapiecztowane na pidziesit lat", postulowa Michnik, oskarajc prawic o to, e szuka w teczkach amunicji. Ale piszc te sowa, musia wiedzie, e na to za pno, e archiwa zostay ju gruntownie przekopane, i to nie przez prawicowcw. Na uytek Wasy Andrzej Milczanowski przeprowadzi cich lustracj, ktr obj siedem tysicy osb - lustracj o tyle inn od postulowanej przez jaskiniowych antykomunistw", e majc na celu nie ujawnienie prawdy o zasobach archiwalnych, tylko znalezienie hakw" na politykw. Stworzona przez Milczanowskiego lista od pniejszej listy Macierewicza bya o trzy nazwiska dusza, bo zesp Macierewicza przyj zasad, aby nie uznawa ladw w ewidencji komputerowej nie potwierdzonych archiwami papierowymi. Zreszt, jak wspomina Olszewski, gdy zosta premierem, Milczanowski przekaza t list take jemu, najwyraniej traktujc to jak czynno rutynow. Musia te Michnik wiedzie, e jeszcze w czasach peerelu archiwa byy mikrofilmowane i e los tych mikrofilmw nie zosta przekonujco wyjaniony - nie mona wykluczy, e znalazy si poza Polsk. W takiej sytuacji wypadaoby przynajmniej rozway moliwo, czy ujawnienie zasobw, jak prbowa to zrobi rzd Olszewskiego, nie jest mniejszym zem, ni godzenie si na funkcjonowanie kwitw" w szarej strefie. Michnik na ten argument pozostaje guchy albo po prostu go wyszydza. Na tym wyczerpuj si antylustracyjne argumenty natury praktycznej. Ale michnikowszczyzna, nie tylko w tej jednej sprawie, bardziej polegaa zawsze na argumentach etycznych. Zagldanie do teczek jest nie tylko uleganiem brzydkiej skonnoci do podgldactwa i grzebania si w kloacznych nieczystociach". To take jakeby to sowo mogo nie pa - podo". Nawet skoczona podo". Bo przecie konfidenci byli ludmi zamanymi", zmuszonymi do wsppracy szantaem, strachem albo wrcz torturami. Wic nie naley potgowa ich cierpie, wywlekajc im teraz chwile saboci. Obraz konfidenta SB jako czowieka nieszczliwego, zamanego, ktry co tam podpisa" pod wpywem przeladowa, upowszechniany by przez michnikowszczyzn tak dugo, a sta si potocznym stereotypem, i wikszo z Pastwa, syszc konfident", zapewne odruchowo wyobraa sobie kogo takiego. Ale to stereotyp faszywy. Henryk Gbocki, badajc archiwa SB w Krakowie, wyliczy bardzo precyzyjnie, e ponad 96 proc. jej TW podejmowao wspprac dobrowolnie, dla korzyci materialnych, dla pomocy w karierze, zyskania monych protektorw, uatwie w wyjazdach zagranicznych. Nawet w czasie chwilowego, ale wyranego zaamania werbunkw podczas karnawau pierwszej Solidarnoci", niewtpliwie spowodowanego wczesnym przypywem nadziei, wspodpowiedzialno obywatelska" bya wykazana jako podstawa 87 proc. pozyska". Podobnie wygldaj statystyki z innych orodkw. Kapujcy artyci zwykle
116

od swych oficerw prowadzcych domagali si zaatwiania im dobrych recenzji, wystawie, wznowie. Kapujcy dziennikarze - wyjazdw na atrakcyjne zachodnie placwki. Kapusie naukowcy oczekiwali pomocy w awansie i wyjedzie, prawnicy przymknicia oka na dochody z prywatnej kancelarii (formalnie biorc, nielegalne). A bezpieka w miar moliwoci takie proby speniaa. Bo przecie, cho sigaa take i po bro zastraszenia czy szantau, wiedziaa doskonale, e z niewolnika nie ma pracownika". TW pozyskany pod przymusem by TW marnym, niepewnym. Zawsze istniaa obawa, e bdzie si stara wykrci sianem, informowa o sprawach drugorzdnych, ktre sam uznaje za nieistotne, albo e po prostu przyzna si tym, ktrych mu kazano infiltrowa, i ostrzee ich, eby nie mwili mu o niczym istotnym. Po takich TW sigaa bezpieka tylko w sytuacjach naprawd rozpaczliwych i traktowaa ich donosy bardzo ostronie. Kiedy stosowano werbunek pod przymusem, to raczej po to, eby wybi kogo z dziaalnoci opozycyjnej albo poprzez dekonspiracj zasia lk i niepewno w jego rodowisku ni w nadziei, i rzeczywicie dostarczy on jakich istotnych informacji. Prosz zwrci uwag, e z trzech wymienionych wczeniej autorytetw michnikowszczyzny, zdemaskowanych jako TW, aden nie by zastraszony czy zamany. To znaczy, podawa si za takowego Maleszka, ale w oczywisty sposb kama. Podwjne ycie i zwalczanie opozycji pod pozorem dziaania w niej byo dla tego czowieka, jak wida z dokumentacji jego konfidenckiej kariery, prawdziw pasj, dostarczao mu jakich adrenalinowych dreszczy, porwnywalnych z tymi, ktre musia odczuwa sawny Jewno Azef. Ksidz Czajkowski puci si na wspprac z wadz, szukajc wsparcia dla swych pomysw na reformowanie i otwieranie" Kocioa, z ktrymi nie by zbyt dobrze postrzegany przez wikszo duchownych, a zwaszcza hierarchw. Andrzej Szczypiorski, czowiek ogromnej pychy i ambicji, a zarazem literat bardzo mierny, sprzeda si dla zaszczytw, dla przekadw, promocji i klaki. Stereotyp konfidenta jako czowieka zamanego przemoc, zaszczutego, zwykle czy michnikowszczyzna z innym mitem - jakoby bezpieka pozyskiwaa TW tylko w rodowiskach opozycyjnych. Tak wiec TW to kto, kto walczy o ojczyzn, powici si - c, zapali go i zeszmacili esbecy, ale przynajmniej prbowa. Dlaczeg on ma si znale pod prgierzem opinii publicznej, pyta rozdzierajco michnikowszczyzna, aby potpiali go ci, ktrzy nic nie robili, tylko siedzieli podekowani w domach? W rzeczywistoci akurat w opozycji bezpieka miaa wsppracownikw raczej mao i to gwnie pord ludzi obsugujcych" opozycjonistw - na przykad poprzez ich nocowanie - ni z grona samych aktywnych dziaaczy. Oczywicie, nie mona wykluczy, e by kto taki take i wrd liderw. Udawao si to subom w innych krajach, mogo si uda i u nas. Taki wysoki rang wsppracownik byby na pewno zbyt wany, aby zakada mu teczk, da odrcznego zobowizania czy podpisywania kwitw. Rozmowy byyby prowadzone przez wysokiego rang funkcjonariusza, a notatki z nich traktowane jako cile tajne i przeznaczone tylko dla najwyszego kierownictwa. Przy takich rozmowach trudno by byo zreszt wyznaczy granic pomidzy agenturalnoci a polityczn gr, czy swego rodzaju negocjacjami. Nie mona oczywicie wykluczy, ale - nawet jeli komunici mieli w opozycji kogo takiego, nie zmienia to faktu, i stopie jej zinfiltrowania nie by tak wielki, jak by mona sdzi z dzisiejszych przechwaek ubekw na amach Urbanowego szmatawca. Archiwa pokazuj, e
117

wikszo swych informacji o opozycji czerpaa SB nie z agentury, a ze rodkw technicznych, podsuchw telefonicznych i pokojowych, z przechwytywania korespondencji. Wedug ustale historykw, najbardziej naszpikowane agentami byy duchowiestwo, gwny wrg peerelu, na nkanie i szpiegowanie ktrego bezpieka nie szczdzia si ani rodkw, nastpnie rodowisko dziennikarzy, palestra, krgi naukowe i artystyczne. Bezpieka, o czym si dzi zapomina, istniaa nie tylko po to, by zwalcza opozycj (co by w takim razie mia do roboty niemiecki urzd Gaucka, przecie w NRD adnej opozycji nie byo), ale przede wszystkim po to, by kontrolowa, co si myli i mwi w spoeczestwie, szczeglnie w jego krgach opiniotwrczych. I lubia by dobrze poinformowana. Nie ma wic realnych podstaw stosowany przez michnikowszczyzn moralny szanta, e kto domaga si ujawniania konfidentw, chce zniszczy i zbruka pikn histori Solidarnoci", jedn z ostatnich rzeczy, z jakich moemy by dumni; osobicie zreszt sdz, e bruderszafty Michnika, jego gone tournee po Paryu z Jaruzelem i demonstracyjnie okazywana atencja dla innych prominentnych komunistw zbrukay mit Solidarnoci" o wiele bardziej, ni mogoby to zrobi znalezienie nawet kilku agentw wrd jej liderw. Nie jest take prawd, jakoby rozliczanie agentw byo na rk postkomunistom, bo ich ta sprawa nie dotyczy. Owszem, instrukcja z lat siedemdziesitych zakazywaa werbowania TW wrd czonkw partii, ale w czasie stanu wojennego i po nim mao kto si ju tym w bezpiece przejmowa. Zreszt, rzecz jest oczywista - gdyby postkomunici uwaali lustracj za korzystn dla siebie, to by j popierali, a senator Jarzembowski domagaby si w ich imieniu zwikszania, a nie zmniejszania budetu IPN. Z faktu, e w tej kwestii, jak i w wielu innych, solidaryzowali si zawsze z michnikowszczyzn, pynie wniosek oczywisty. To absurdalne, eby ujawnia ofiary - to znaczy konfidentw - jeli ci, ktrzy ich amali, szantaowali i torturowali, pozostaj nieznani, gosi inny antylustracyjny argument michnikowszczyzny. Chce si zapyta - ale dlaczego pozostaj nieznani? Jeli zabrako do ich ujawnienia woli politycznej - take ze strony partii powizanych z Michnikiem - to czy taka medialna potga, jak Gazeta Wyborcza", nie moga przedsiwzi czego, aby spoeczestwo poznao prawd o tych, ktrzy szantaowali i torturowali? Bo pamitam, e kiedy inna gazeta ujawnia, jak si obecnie nazywa i gdzie pracuje jeden z mordercw ksidza Popieuszki, w Wyborczej", jak zwykle, znaleziono dla niej tylko wyrazy moralnej przygany. W porzdku, sprbujmy wzi za dobr monet zapewnienie Michnika z tekstu opublikowanego w 1992, e cho nazwiska powinny jego zdaniem pozosta utajnione na pidziesit lat, to jednak naley obnay cay mechanizm zbrodni i terroru, drastwa jednych i krzywdy drugich". Nie sposb nie zapyta: to dlaczego przez tyle lat nigdy nie zrobi redaktor Michnik niczego, literalnie niczego, co by szo w tym kierunku? Wystarczao zleci ktremukolwiek z setek zatrudnianych przez gazet dziennikarzy: opisz ten cay mechanizm i go obna. A potem to wydrukowa. Co stano na przeszkodzie? Dlaczego komunistyczne zbrodnie kocz si w wiecie przedstawianym przez gazet Adama Michnika na roku 1976, a o stanie wojennym pisze si wycznie w kontekcie martyrologii" tych, ktrzy ku straszliwej mce sumienia musieli go wprowadzi i wykona?

118

Nazwiska pracownikw UB i SB s stopniowo ujawniane przez IPN, niebawem doczekamy si doprowadzenia listy do lat osiemdziesitych. Dzieje si to przy zajadym oporze Gwnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Nie przypominam sobie, by Wyborcza" kiedykolwiek potpia za to GIODO lub postulowaa zmian dajcej si tak niefortunnie interpretowa ustawy o ochronie danych osobowych. W zwizku z tym zapewnienia Michnika amnestia tak, amnezja nie" naley uzna za jeszcze jedno z jego goosownych haseek maskujcych, a argument nie ujawniajmy ofiar, skoro oprawcy pozostaj nieznani" za obliczony nie na ujawnianie nazwisk oprawcw, tylko na ukrcenie caej sprawie ba. Michnikowszczyzna, wzorem swego bohatera, staraa si przekona, e szukanie agentw" to rodzaj igrzysk. Igrzysk niesmacznych. e to igrzyska dla motochu, ktry uwielbia ciga z piedestaw i ponia autorytety, robota jakich paranoikw, lubujcych si w roztrzsaniu kloacznych nieczystoci", a wreszcie metoda podej walki politycznej, ktr posuguj si radykaowie ostatniej godziny" - tacy, co to nie byli odwani, gdy by na to czas, a teraz chc unurza w bocie prawdziwych, zasuonych przywdcw opozycji, eby zaj nalene im po sprawiedliwoci miejsce u steru pastwowej nawy. Ze sprawy lustracji uczyni Michnik problemat moralny - wakowane po tysic razy pytania, czy godzi si, czy mamy prawo, czy to etycznie - oraz spr estetyczny, w ktrym bezustannie powtarzaj si stwierdzenia o ubeckim szambie i babraniu si w nieczystociach, oraz deklaracje coraz to innych autorytetw, e one adnych teczek ciekawe nie s. Michnikowszczyzna nie przyjmuje oczywistego argumentu, e lustracja to kwestia bezpieczestwa pastwa, e byy TW na wysokim stanowisku daje moliwo wpywania na najwaniejsze decyzje tym, ktrzy maj w rku dowody jego agenturalnoci. Michnik z tym argumentem nawet nie prbuje polemizowa. On go, swoj metod, po prostu wykpiwa: Taki agent moe by szantaowany, powiada senator Romaszewski - pisze Michnik w roku 1992 - dlatego trzeba ujawni jego teczk. Ale przecie szantaowany moe by nie tylko agent UB czy SB. Szantaowany moe by homoseksualista - to moe naley jeszcze ujawni teczki homoseksualistw? Szantaowana moe by ona, ktra ma kochanka - to moe ujawni teczki wszystkich on? Dodajmy wreszcie, e szantaowane mog by kobiety, ktre dokonay aborcji. Sowem, jeeli si przyjmuje, e trzeba wykluczy z polityki wszystkie potencjalne ofiary szantau, to w konsekwencji przyznaje si policji wprost nieograniczone moliwoci". Czy mam wierzy, e Adam Michnik nie sysza nigdy o obyczaju krajw cywilizowanych poddawania kandydatw na wysokie stanowiska czemu, co z angielska zwie si procedurami clearingowymi" - czyli wanie po prostu lustracji? Jeden przykad. By wrd wiernych towarzyszy Aleksandra Kwaniewskiego niejaki Zbigniew Sobtka. W wypenionym sub partii yciorysie zabrako mu czasu na zrobienie matury, ale jako szef organizacji partyjnej w Hucie Warszawa uczyni z niej nader sprawn struktur. Tak sprawn, e, jak wspomina w rozmowie z Torask peerelowski minister kultury, Jzef Tejchma, kiedy tylko wychyli si wrd twrcw jaki odrobin bardziej niezaleny literat, kiedy powsta jaki nieco mniej komunistyczny film, zaraz na biurkach partyjnych decydentw ldoway spontaniczne rezolucje oburzonej klasy robotniczej, wanie z Huty Warszawa. Hutnicy domagali si, aby
119

wrogom socjalizmu i robotnika przykrci rub, a decydenci, oczywicie, ochoczo wol ludu speniali. W podzice za t sprawno Sobtka w lad za swymi mocodawcami zrobi karier w III RP, zaman dopiero po sawnej aferze starachowickiej", kiedy to jako wiceminister spraw wewntrznych ostrzeg mafiosw z tego miasteczka, przez skolegowanych kumpli z partii, o szykowanej przeciwko nim akcji policyjnej. Zosta nawet skazany, ale ani dnia nie przesiedzia, uaskawiony natychmiast przez Aleksandra Kwaniewskiego. Ot zanim Sobtka osiad w resorcie spraw wewntrznych, najpierw towarzysze z SLD zrobili go wiceministrem obrony narodowej. W tej roli wybra si nawet w zagraniczn podr - do Woch. A tam zawrcono go na lotnisku i wsadzono do samolotu, odsyajc - jak to si dawniej mwio, ciupasem" - do kraju. Okazao si bowiem, e nasz wiceminister obrony narodowej figuruje na sporzdzonej na uytek NATO licie wsppracownikw wywiadu sowieckiego, i jako taki jest w krajach sojuszu person niepodan". No c, s to dzikie kraje, gdzie policja ma nieograniczone moliwoci. Na otarcie ez SLD, jak ju pisaem, przenioso Sobtk do MSW. A michnikowszczyzna, ktra kilka lat pniej, za rzdw PiS, tyle gonych lamentw powicia temu, jak strasznie podwaa wiarygodno Polski w wiecie ta czy inna wpadka Kaczorw, jako nie rozdzieraa szat, e posyajc do NATO jako swego rzdowego wysannika faceta uwaanego przez nich za wsppracusia KGB skompromitowalimy si i stracilimy wiarygodno w oczach sojusznikw. W tekcie przed chwil cytowanym Adam Michnik zaczyna swoim zwyczajem od stwierdzenia: Agenci UB - a tym bardziej KGB - nie powinni by ministrami". Ale jak to pogodzi ze stwierdzeniem, e nie wolno weryfikowa czyjej przydatnoci do suby pastwowej na podstawie esbeckich papierw? Jak to pogodzi z nastpujcym stroniczk dalej okrzykiem: I ja miabym zmienia opini o kim, kogo znam od lat, i z kim od wielu lat wsppracowaem, tylko dlatego, e UB woyo co do jego teczki?" (ale o Maleszce troszeczk jednak Michnik zmieni zdanie, skoro zabroni mu dalszego podpisywania si w gazecie prawdziwym nazwiskiem?). Jak pogodzi to z przytoczonymi wyej kpinami z argumentu o moliwoci szantaowania byych TW przez pastwa ocienne lub rodzim mafi? Tylko w jeden sposb: trzeba uzna, e deklaracja agenci nie powinni by ministrami" ma charakter czysto retoryczny i nie odzwierciedla rzeczywistych pogldw Adama Michnika.

***
Wrd argumentw, uywanych przez Michnika przeciwko lustracji, zdarzaj si przedziwne. Oto na przykad zastanawiajcy fragment z recenzji ksiki Jacka Snopkiewicza Widma bezpieki" - do wrednego, napisanego na kolanie paszkwilu na wanie obalony rzd Olszewskiego. Adam Michnik odnalaz tu swoje ulubione sprowadzenie za komunizmu do stalinizmu, i poywk dla tezy, e antykomunizm jest moralnie z owym stalinizmem rwnoznaczny:

120

Oczywicie najstraszniejsze wraenie robi dokumenty z okresu stalinowskiego. Raz jeszcze przywoany zostaje wiat koszmarnych zbrodni, nieludzkich tortur, niewybaczalnych okruciestw (...) Tego nie wolno zapomnie, bo byby to grzech wobec tych wszystkich, ktrzy w tamtych latach torturom byli poddani. Ale tego nie wolno zapomnie rwnie dlatego, e - jak naucza historia - mechanizm terroru i prowokacji, kamstwa i zbrodni potrafi odradza si w nowym czasie historycznym, w nowych warunkach, przyozdobiony w now retoryk. Przecie wtedy te mwiono o potrzebie sprawiedliwego ukarania winnych wczeniejszych zbrodni: tym motywowano specjalne ustawodawstwo o odpowiedzialnoci za faszyzacj kraju. Jak posugiwano si tym prawem, to temat na osobn rozpraw. Wane jest jednak, e sam zasad tego ustawodawstwa mia by akt zemsty, ktry mia uchodzi za wymierzenie sprawiedliwoci za wczorajsze przestpstwa, by za w swej istocie instrumentem terroryzowania spoeczestwa dnia dzisiejszego. Wtedy te wszystko zaczynao si od teczek. Od demaskowania agentw przedwojennej policji, od tropienia wrogw ludu czy wrogw narodu, od grzebania w cudzych yciorysach. Rozmawiamy dzi duo o dekomunizacji i omawiana tu ksika jest istotnym przyczynkiem do tych rozmw". Stalinowskie zbrodnie zaczy si od teczek"? Ki diabe znowu? Przecie kady, nie tylko zawodowy historyk, wie doskonale, e nic podobnego. Zbrodnie komunizmu nie odwoyway si wcale do adnej tam zemsty, tylko do wizji wietlanej przyszoci, w imi ktrej trzeba zlikwidowa warstwy spoeczne stojce na drodze postpu - wroga klasowego", kuaka, posiadacza, wyzyskiwacza. Jake moe Michnik tak kompletnie mija si z prawd? Dopiero po duszym namyle znalazem jedyne logiczne wyjanienie dla tego zdumiewajcego passusu. Stalinowskie zbrodnie" to dla Michnika nie masowa eksterminacja onierzy AK, nie wyniszczanie niedobitkw warstw wyszych, przemysowcw, ziemian, prawdziwej inteligencji. To wszystko w oczach Michnika jest mniej istotne od wewntrznej dintojry w komunistycznej mafii, ktra dotkna tego czy owego dziaacza przedwojennej KPP, KPZU czy KPZB - to procesy Spychalskiego, Kliszki czy innych takich, w ktrych, istotnie, czasem sigano po oskarenie o wspprac z sanacyjn dwjk".

***
Na temat lustracji michnikowszczyzna naprodukowaa tyle absurdw, e gdybym je wszystkie chcia cytowa, nie skoczybym tego rozdziau nigdy. Ale jeszcze jeden zacytowa trzeba koniecznie. Jak ju wspomniaem, najciekawsze rzeczy mwi Michnik wtedy, gdy wypowiada si dla mediw zagranicznych. W roku 2002 redaktor naczelny Gazety Wyborczej" udzieli wywiadu dla niemieckiego miesicznika Dialog". Wypowiedzia si w nim midzy innymi o IPN - zarzucajc goosownie Instytutowi, e jest to instytucja poddana skrajnym manipulacjom

121

politycznym, powoana w intencji politycznej i funkcjonujca bardzo le" i e po prostu naley t instytucj zlikwidowa". Sowa te zacytowaa w Polsce postkomunistyczna Trybuna". Chciaoby si rzec - oto komusza wdziczno, poksa rk, ktra ich wykarmia i obronia. Ale Trybuna" bynajmniej nie zauwaya w wywiadzie Michnika nic niestosownego, chciaa si po prostu podeprze opini Autorytetu w swoich porachunkach z Instytutem. Zareagowa na ten cytat oburzeniem wczesny prezes IPN i w efekcie Gazeta Wyborcza" poczua si w obowizku wydrukowa cao tekstu, o ktrym zrobio si gono. Dziki temu wiato dzienne ujrza w Polsce, po polsku, taki oto wyimek z mdroci Adama Michnika, wyjaniajcego swym niemieckim rozmwcom, dlaczego w Polsce jest le z refleksj nad tym, co byo. Ot - oczywicie! - nie dlatego, e nie byo w Polsce lustracji i dekomunizacji, ale dlatego, e caa debata na temat PRL-u posza w drug stron, w stron szukania winnych". A jeli si szuka winnych, to: Jeeli urzdza si poszukiwanie winnych, to to jest mechanizm eksternalizacji win. Mamy jakich winnych, a sami jestemy niewinni. A tymczasem system dyktatury mg trwa w Polsce nie dlatego, e byli aparatczycy i bezpieka, tylko dlatego, e miliony ludzi na to przyzwalay. W Polsce byy tak zwane wybory, w ktrych brao udzia 90 proc. uprawnionych do gosowania. I najgorsze jest to, e tych liczb wcale nie trzeba byo faszowa. Rzeczywicie, tumy, w niedziel, prosto z kocioa, waliy na wybory i gosoway bez skrele". eby nie byo wtpliwoci: te sowa nie s fragmentem jakich abstrakcyjnych rozwaa o winie jako takiej. Zostay umieszczone w jednoznacznym kontekcie, s czci odpowiedzi na pytanie o IPN, czci argumentacji Michnika, dlaczego naleaoby rozwiza pion prokuratorski tej instytucji i zaniecha dochodze w sprawie komunistycznych zbrodni. Pomimy t kwesti, jak to rzekomo w III RP szukano winnych" nieprawoci peerelu i powicano temu ca debat na temat PRL-u". Los sejmowego druku 1104, potocznie zwanego raportem Rokity", ktry Pastwu przedstawiem wczeniej, wydaje mi si wystarczajco dobitnym przykadem, jak si miaa rzeczywisto i do powyszych utyskiwa Michnika, i do ubolewania przez generaa Kiszczaka na amach Wyborczej", e si dzieli Polakw na lepszych i gorszych". Co wynika ze sw Michnika? e zadajc pytanie, kto zamordowa ksidza Suchowolca, ksidza Zycha, kto powiesi na pocie stoczni Samsonowicza, na urgowisko i postrach wrogom reimu, czy kto utopi w Wile Barchaskiego - jestemy podli. Ulegamy wasnej chci do samowybielenia. Bo tak naprawd nie jest wane, kto konkretnie ich zamordowa - jest wane, e za te mordy ponosimy odpowiedzialno wszyscy! Wszyscy wsplnym wysikiem skrcalimy kark Pyjasowi, wszyscy katowalimy Bednarka, i zadawanie dzi pytania, czy moe istnieli BARDZIEJ winni od zwykego, sterroryzowanego polactwa, ktre chodzio na wybory", bo wiedziao, e kto nie pjdzie, kto si nie odhaczy na licie, ten bdzie wzywany do dyrekcji i POP, nkany, bdzie mia, krtko mwic, przerbane - e zadawanie tego pytania to nikczemna prba zrzucenia z siebie tej winy. e jeli twierdzimy, i byy w komunizmie konkretne osoby, ktre dokonyway zbrodni, ktre kieroway aparatem przemocy, ukaday zbrodnicze

122

plany i sprzedaway swoj ojczyzn za transferowe ruble, i e ich winy s nieskoczenie WIKSZE, ni tych, ktrzy tylko chcieli po prostu y, bo nie mieli w sobie do heroizmu ani wiary w sens walki, eby j prowadzi - to po prostu prbujemy zrzuci z siebie wspodpowiedzialno. A to brzydko. Tak oto Adam Michnik skonstruowa moraln interpretacj, ktra pozwala mu bez cienia zaenowania brata si z najgorszymi kanaliami i zaprasza je do wsplnego obozu Lepszej Przyszoci: wszyscy byli winni tak samo. Z t poprawk, e komunistyczni generaowie, ktrzy oddali przy Okrgym Stole wadz Michnikowi i jego rodowisku, swoje winy ju odkupili. Sto tysicy razy" Oto podstawy tej szczeglnej wiary, przed ktr pada na kolana wielka cz inteligencji III Rzeczpospolitej.

123

Siy wiata i ciemnoci


Ale dlaczego pada ona na kolana tak skwapliwie? Oto pytanie. Jest na nie wiele odpowiedzi. Czy raczej, jest to w sumie jedna odpowied, ale mona jej udziela na rne sposoby. Jednym z nich jest przypomnienie klasycznego socjologicznego eksperymentu, z ktrym zapoznaje si na pierwszym roku student niemal kadego kierunku humanistycznego - chyba e od moich czasw co si w tej kwestii zmienio i Konformizm" Aronsona nie jest ju w lekturach obowizkowych. Jeli tak, to bardzo szkoda. Eksperyment polega na pokazywaniu kolejnym osobom dwch odcinkw rnej dugoci. Odcinek A by w sposb wyrany duszy od odcinka B. Haczyk polega na tym, e pierwsze osoby, udzielajce odpowiedzi, byy przez prowadzcych badanie podstawione. Jedna po drugiej, z pewnoci siebie, pokazyway jako krtszy odcinek A. I kiedy na ich miejscu siada badany, to w przytaczajcej wikszoci wypadkw, wbrew wiadectwu swoich wasnych oczu, udziela tej samej odpowiedzi, co poprzednicy: krtszy jest odcinek A. W badaniu zmieniano liczb osb podstawionych i rozmaite szczegy - wykazano na przykad, e opinia poprzednikw dziaaa na badanego tym mocniej, im lepiej byli oni ubrani i im bardziej dystyngowanie wygldali. Ale na zasadniczy mechanizm nie miao to wpywu. Zwykli, normalni ludzie postawieni w obliczu grupy zgodnie uznajcej za oczywiste co sprzecznego ze zdrowym rozsdkiem, machinalnie podporzdkowywali si jej zdaniu, cho nikt na nich nie nalega i nikt do tego bezporednio nie zachca. Na tym samym mechanizmie opara swe wpywy michnikowszczyzna. Gazeta Wyborcza" rzadko - tylko w chwilach szczeglnie gorcych politycznych przesile formuowaa wprost jakie wezwania do czytelnika. Na co dzie po prostu prezentowaa pogldy ludzi, ktrych pozycja i presti upowaniay do wygaszania opinii na rne tematy. Prezentowaa je w taki sposb, aby nie pozostawi wtpliwoci, e s to pogldy oczywiste - po prostu trudno sobie wyobrazi, by czowiek na pewnym poziomie" mg ich nie podziela. Te opinie mogy si w rozmaitych szczegach rni, i rniy si. Ale jako tak, e mimo rnic ukaday si w zgodn, harmonijn cao. Jako tak - w niewymuszony sposb wyznaczay granice, co wypada, co mieci si w pogldach dopuszczalnych, a co nie. Jednego dnia prezentowa si katolik, drugiego socjaldemokrata, trzeciego libera. Socjaldemokrata podkrela, e oczywicie wraliwo spoeczna, ale nie wolno te zapomina o stabilnoci gospodarczych fundamentw pastwa. Libera akcentowa makroekonomiczny wymiar reform, ale te stanowczo si odegnywa od dzikiego kapitalizmu", a katolik nie mniej gorco odcina si od wszelkiego fundamentalizmu, eksponujc prywatny, intymny wrcz aspekt wiary, z ktr nie powinno si le w oczy osobom postronnym. A wszyscy oni zgadzali si co do tego, e antykomunizm to rzecz przebrzmiaa i pynca z brzydkich resentymentw, e z teczek bije fetor, a prawicy le z oczu patrzy. I wszyscy trzej byli peni zachwytu, e potrafi si tak piknie rni i e nale do najlepszego z towarzystw.

124

W niedawnym wznowieniu dzie Janusza Szpotaskiego zamieszczono kapitaln anegdot o pewnej starej arystokratce, ktr bezpieka przesuchiwaa w sprawie operetki Cisi i ggacze". Operetki, w ktrej wystpoway postacie peerelowskich oficjeli, i za piewanie ktrej na prywatnych spotkaniach Szpotowi wlepiono trzy lata z paragrafu o rozpowszechnianie faszywych informacji na temat ustroju PRL. Ot na pytanie ubeka, czy syszaa, co Szpotaski piewa, dystyngowana hrabina odpara: co tam piewa, ale ja nie zwracaam uwagi, bo to nie byo nic o ludziach z towarzystwa". Hm, waciwie, zastanawiam si teraz, czy modszy czytelnik wyczuwa, z czego si przy tej opowieci miano. To moe jeszcze jedna peerelowska anegdotka, jak to na jednym z polowa, w ktrych komunistyczna nomenklatura si lubowaa, stary, przedwojenny leniczy pyta, kto przyjedzie. Wszyscy - odpowiadaj mu - Gierek, Babiuch, Pyka, Kruczek, Moczar, Tejchma, Kkol..." Przecie nie pytam o nagonk przerywa leniczy - kto bdzie z pastwa?" Przytaczam te arty z dwch przyczyn. Pierwsza jest taka, e pokazuj one pewn bardzo charakterystyczn dla peerelu, inteligenck tsknot - wanie tsknot za dobrym towarzystwem, za owym pastwem", ktrego miejsce usiowali na si zaj chopcy o twarzach buraczanych" i bardzo brzydkie dziewczyny o czerwonych rkach". Wszyscy oczywicie wiedz, ale na wszelki wypadek przypomn, e to okrelenia z najsawniejszego chyba wiersza czasw peerelu, Potgi smaku" autorstwa Zbigniewa Herberta - tego Herberta, ktrego do pewnego czasu Michnik ogasza jednym ze swych najwyszych autorytetw (konkretnie, do czasu, a Herbert nie okaza si jaskiniowym antykomunist" - wtedy zosta przez michnikowszczyzn ogoszony wariatem). Tak, w smak, o ktrym pisa Herbert, by dla inteligenta, zmuszonego do ycia w pastwie robotnikw, chopw i - przede wszystkim - ciemniakw" z partyjnego aparatu, czym szalenie wanym. I to on sprawia, e komunistw mona si byo ba i mona byo ich z konformizmu sucha, ale nie mona byo ich szanowa, bo - jako chamowaci parweniusze - byli po prostu mieszni. Owo poczucie smaku nie tylko, jak to pisa Herbert, chronio przed rzuceniem si w objcia wnuczt Aurory". Tworzyo ono take tsknot za salonem. Takim prawdziwym, jak sprzed wojny, jak z Kabaretu Starszych Panw", gdzie spotka mona tylko ludzi - jak to uja stara hrabina - z Towarzystwa. Nie chc powtarza tego, co pisaem ju w Polactwie", bo licz, e albo Pastwo t ksik znaj, albo zechc do niej sign. Krtko tylko, nie rozwijajc wtku, ktry rozwijaem tam, musz powtrzy: inteligent w peerelu y w poczuciu osaczenia przez chamw, od genseka, siorbicego herbat bez wyjmowania ze szklanki yeczki, poprzez pomiatajcych inteligentem partyjnych sekretarzy i dyrektorw, po bezczelnego hydraulika z najsawniejszego kabaretowego skeczu tych czasw. To tsknot za salonem, za Towarzystwem, jeszcze bardziej potgowao. Adam Michnik i jego gazeta potrafili t tsknot zaspokoi, i da inteligentom, a take rzeszy aspirujcych do tego miana pinteligentw, poczucie przynalenoci do wsplnoty, w ktrej uczestnictwo samo w sobie jest zaszczytem. To na pewno jedna z waniejszych przyczyn, dla ktrych tak wielu ludzi do dzi na jakkolwiek krytyk Michnika reaguje ywioow agresj. Nie bd wcale udawa, e mnie samemu salony nie imponuj, e kwestionuj sens istnienia lepszego towarzystwa czy fakt jego istnienia

125

uwaam za co zego. Przeciwnie. Jako inteligent w drugim pokoleniu sam czuj si mile poechtany, jeli mnie zaprosz gdzie pomidzy ludzi kulturalnych i dystyngowanych, przechodzc do porzdku nad m nieumiejtnoci jednoczesnego posugiwania si noem i widelcem. Rzecz w tym, e w sytuacji normalnej, jeli mnie nie zaprosz, to mog wzruszy ramionami, mog i do salonu innego, albo nawet prbowa zaoy wasny. Natomiast u zarania III RP spraw zaatwiono tak, e salon Michnika by salonem jedynym. Kogo do niego nie wpuszczono tego nie byo w ogle. Kiedy Anna Bojarska opublikowaa portretujc Michnika, Kuronia i inne osoby z Towarzystwa powie z kluczem Czego nauczy mnie August", jej nazwisko stao si do tego stopnia passe, e odmwiono jej w Wyborczej" nawet druku nekrologu zawiadamiajcego o mierci matki (takie ogoszenia przyjmuje si w gazecie wedug rutynowych procedur, ale do Bojarskiej pracownik Wyborczej" zadzwoni po paru godzinach i poinformowa, e druk nekrologu nie jest moliwy, pienidze zostan zwrcone). To by oczywicie przypadek wyroku ze szczeglnym obostrzeniem, uzasadniony wag przewiny pisarki a tak powane sankcje groziy rzadko, albo za naruszenie szczeglnie istotnych tabu, jak finanse Gazety Wyborczej" (przypadek Ryszarda Bugaja), albo wtedy, gdy zdrajc okazywa si czowiek z Towarzystwa (przypadek Tomasza Jastruna). Wybieram akurat te przykady, aby podkreli ponadpartyjno Towarzystwa. Zatrzanicie drzwi salonu przed Krasnodbskim (Krasnodbski? Przecie jego si nie czyta!", oznajmi, cakiem jak ta przesuchiwana przez SB hrabina, wieloletni redaktor Tygodnika Powszechnego", gdy kto w seminaryjnej dyskusji powoa si na ksik politycznie niepoprawnego profesora) czy Legutk, przed Trznadlem, Burkiem, Nowakowskim czy Orosiem, przed Januszem Krasiskim albo Wiesawem Pawem Szymaskim, albo nawet Janem Walcem, da si wytumaczy kryterium ideologicznym, cho w istocie nie o nie tu szo. Ale o adnym z trojga wymienionych nijak nie mona powiedzie, aby ywili cho cie sympatii do prawicy, adnego nie sposb utosami z obron konserwatywnych obyczajw i wartoci. I moe zreszt zgubio ich wanie nadmierne przywizanie do ideaw goszonych przez Towarzystwo - to znaczy, nieuwiadomienie sobie w por, e te otwarcie goszone zasady s oczywicie suszne, ale w szczeglnej sytuacji, wobec aktualnych zagroe, s sprawy od nich waniejsze, takie, jak zwarcie szeregw wok moralnego autorytetu i jego fortecy. Bugaj z naiwnoci lewicowego ideowca omieli si zada pytanie o moraln ocen faktu, i ludzie Gazety Wyborczej, zbudowanej na pastwowych kredytach, papierze i druku, znaku firmowym Solidarnoci" oraz zachodnich darach, ktre rwnie, bez wnikania ofiarodawcw w szczegy, byy darami dla gazety Solidarnoci", a nie dla gazety trzech panw, choby nader sawnych, ktrzy formalnie zawizali spk Agora", uwaszczyli si na tym majtku i zostali miliarderami. Bugaj nazwa to ostatnim peerelowskim uwaszczeniem nomenklatury" i zaapelowa, aby dla przyzwoitoci cho cz swych miliardw przeznaczyli ludzie Gazety Wyborczej" na pomoc ofiarom komunizmu, a zwaszcza tym byym dziaaczom podziemia, ktrzy yj dzi w biedzie, bo jest takich bardzo wielu. A Jastrun? Zacytujmy fragment felietonu z paryskiej Kultury": Wstrzsajc przygod mia mj znajomy pisarz, czowiek - podkrelam - delikatny i zupenie niekonfliktowy Zosta przez Byego Moralist (nazwijmy go wic BM) wzity na bok, gdzie otrzyma propozycj wsppracy z nasz grup. - Bo nie wiem czy wiesz rzek BM - e wpierdalasz si w moj dziak. Pisarz nie wiedzia. I z przykroci
126

odmwi, tumaczc si umowami oraz zobowizaniami, no i tym, e przecie wczeniej nikt mu nie proponowa. - To ja ci teraz proponuj - rzek moralista, potykajc si o wasne sowa. Gdy i to nie pomogo, BM owiadczy: To ja ciebie zniszcz!". Oczywicie nie wiem, kim by w pisarz (nie wiem nawet, ma si rozumie, kto jest owym Byym Moralist, przemawiajcym w charakterystycznym, knajackim stylu znanym z nagrania rozmowy z Rywinem i potykajcym si o wasne sowa"), ale ciekawe, czy rzeczywicie zosta zniszczony. Zapewne tak. Mao kto by zbyt wielki dla Towarzystwa, ktre zgnoi umiao nawet Zbigniewa Herberta, cho to, co prawda, udao si tylko dziki zdradzie, jakiej si wobec Obywatela Poety dopucia wdowa po nim. Jedynym przykadem wydaje si Jerzy Giedroyc, ktry przecie owe straszliwe, oszoomskie, pene nienawici, tracce czarn sotni i bia bolszewi sowa swego wieloletniego felietonisty mia przepuci do druku. Nie w Nowym wiecie", nie w Gazecie Polskiej", ale w paryskiej Kulturze" ukazay si tak pene jadu pomwienia pod adresem najbardziej zasuonego z Polakw... Cae szczcie, e mao kto t Kultur" czytywa, wszystkim wystarczao wiedzie, e jest wspaniaa i e wypada deklarowa, i si na niej wychowao. Gustaw Herling-Grudziski (kolejny wykrelony z Towarzystwa) wspomina w jednym z wywiadw, jak niedugo po publikacji tego felietonu Michnik stara si, za porednictwem yczliwej mu redaktorki Zeszytw Literackich" o przejcie Kultury", i jak odwiedzajc w Maisons-Lafitte Czapskiego, demonstracyjnie omija Giedroycia i umyka na schody, eby si z nim nie przywita. Opisa te Herling, jak pniej, otrzymawszy bolesn lekcj, e zajcie miejsca Giedroycia jest poza jego zasigiem, jedna si z nim Michnik, teatralnym gestem padajc na kolana i ogaszajc si synem marnotrawnym". Ta teatralno, skdind, powtarza si w relacjach ludzi, ktrzy w rnych okresach wsppracowali z Michnikiem. Na przykad w opisie jego stosunku do Wasy. Moi rozmwcy czsto bywaj skonsternowani, gdy z gupia frant zapytam ich, czy pamitaj, co robi Michnik podczas solidarnociowego karnawau pomidzy sierpniem 1980 a grudniem 1981. Z trudem przypominaj sobie jak podwarszawsk miejscowo, gdzie przypadkiem obecny Michnik, przedstawiajc si jako sia antysocjalistyczna", umierzy tumult i ocali przed linczem kilku miejscowych milicjantw. Bo faktycznie, w tym okresie Michnik da si zupenie zepchn na boczny tor. Nie napisa ani jednego (!) wanego artykuu, bo wszystkie wane artykuy ukazyway si wtedy w Tygodniku Solidarno", na amy ktrego Mazowiecki Michnika nie zaprosi. Wygosi jeden odczyt w Stoczni Gdaskiej, z ktrego potem musia si zapewne dugo tumaczy, bo by on filipik przeciwko dyktatorskim zapdom Wasy, ktrego porwna Michnik do Stalina - niby to artobliwie, ale nie do koca. A tak w ogle, by wtedy postrzegany jako czowiek Andrzeja Gwiazdy (zabawne s te piruety historii). Do znaczenia zdoa Michnik powrci dopiero po stanie wojennym, wtedy te pojedna si z Was, i zacz do niego zwraca si per Wodzu". Co w zasadzie te miao by artem, ale wiadkowie zgodni s, e akurat Wasa tego artu nie wyczuwa. Trudno te uzna za art opisywane przez Kaczyskiego zdarzenie, jak to widzc wysiadajcego z pocigu Was Michnik wyrwa si przodem, chwyci walizk Wasy i nis j za nim przez ca drog. Wasa lubi podobne zachowania (wspomnijmy choby sawne zakadanie mu kapci przez Wachowskiego), co zreszt czste u ludzi awansowanych gwatownie ze spoecznych nizin. A Wasa z kadym rokiem stawa si coraz bardziej nie adnym tam

127

przewodniczcym, bo w podziemiu fizycznie nie byo moliwe zachowywanie procedur wewntrzzwizkowej demokracji, tylko dyktatorem Solidarnoci", rozumianej ju wtedy nie jako formalna struktura, lecz jako moralna sia przeciwstawiajca si wadzy Coraz bardziej stawao si jasne, e jako dyktator bdzie podejmowa decyzje brzemienne w skutki. Ryszard Bugaj wspomina, e w okresie, kiedy zbliao si rozstrzygnicie kwestii, kto zostanie redaktorem naczelnym przyznanej Solidarnoci" przy Okrgym Stole gazety (w pierwszej chwili oczywistym pewniakiem wydawa si Mazowiecki), Michnik zacz podlizywa si Wasie w sposb po prostu obrzydliwy. Wychodziem, bo nie mogem na to patrze". C, taka jest polityka - kiedy nie da si przele, trzeba przepezn. By moe tu szuka trzeba jakiej czci tej niewiarygodnej zajadoci i furii, z jak atakowa Michnik Was w czasie wojny na grze"? Ale zabrnem w dygresj - nie pisz i nie zamierzam pisa biografii Michnika. Cho tych kilka przywoanych wypowiedzi powinno Pastwu uwiadomi, dlaczego taka biografia nie zostaa dotd napisana i jeszcze dugo nie zostanie. Wracam do wtku: kogo z salonu wykluczono, ten przestawa istnie, kogo tam potpiono, ten na kadym kroku musia si tumaczy, oczywicie prywatnie, bo publicznie nie mia nawet takiej okazji. A co oboono anatem, to spotyka los Tygodnika Solidarno", ktre to zasuone i sawne pismo z wyroku Michnika - taka bya wtedy jego sia - z tygodnia na tydzie po prostu przestao by czytane i powaane. To zreszt niezwykle pouczajcy moment w dziejach III RP, zatrzymajmy si przy nim na chwil. Tadeusz Mazowiecki zosta premierem, wic zwolnio si stanowisko redaktora naczelnego tygodnika. Tygodnik by wasnoci zwizku zawodowego Solidarno", wwczas ju powtrnie zarejestrowanego i majcego swoje wadze. Kt inny, jeli nie owe wadze mia prawo mianowa nowego szefa pisma? One wic to zrobiy - nie pamitam, czy formalnie bya to uchwaa komisji krajowej, czy po prostu polecenie Wasy jako jej przewodniczcego, bez wtpienia decyzj podj on sam, bo wszystkie tak podejmowa. A e by to ju moment, kiedy Wasa zaczyna gorzko aowa, i odda gazet codzienn Michnikowi, i wyczuwa, e nie moe z jego strony liczy na lojalno, chcc stworzy sobie przeciwwag dla propagandowego oddziaywania Wyborczej", mianowa Jarosawa Kaczyskiego. Ta decyzja zostaa ywioowo oprotestowana. Okazao si, e mniejsza o prawo formalne - salon uzna, e Wasa nie mia prawa moralnego. e nowego naczelnego powinien wybra zesp redakcyjny, a nie waciciel. W obronie praw zespou wystpia oczywicie Wyborcza", ani troch nie przejmujc si, e jej naczelnego te przecie, zaledwie kilka miesicy wczeniej, mianowa wanie Wasa. Rwnie arbitralnie. e przecie rwnie arbitralnie mianowa czonkw Komitetu Obywatelskiego, jego wadze, kandydatw na posw i senatorw, a, prawd mwic, i samego premiera. W ogle, fakt, e Wasa, jak si ju mwio, funkcjonuje od dawna jako dyktator solidarnociowej" rewolucji, jako taki solidarnociowy Traugutt, tylko oczywicie znacznie mniej udany, jeszcze kilka miesicy wczeniej Michnikowi, Kuroniowi, Geremkowi i innym witym Towarzystwa nie przeszkadza. Przeciwnie. Gdy na mocy swej dyktatury Wasa podj decyzj, moe najwaniejsz dla przyszych losw Solidarnoci", by nie zwoywa jej legalnych wadz z 1981 roku, tylko zarejestrowa

128

zwizek zupenie na nowo, wypychajc z niego przy tej okazji wszystkich oponentw, mia pene poparcie doradcw, rwnie jak on zainteresowanych zepchniciem na margines zwizkowych radykaw". A teraz nagle okazao si, e dyktatorskie nawyki" Wasy s nie do przyjcia! Od tej chwili napicie bdzie roso, z czasem wybuchnie we wciekej kampanii oskare przed wyborami, a wojn zakoczy dopiero rozejm zwany ma konstytucj", zawarty w obliczu wsplnego wroga, czyli rzdu Olszewskiego. Cz dziennikarzy Tygodnika Solidarno" oprotestowaa nowego naczelnego i demonstracyjnie odesza z redakcji, zreszt wprost do Gazety Wyborczej". Bybym ostatnim eh..., gdybym was nie przyj" - powiedzia im Michnik, w czym mona widzie, jak kto chce, albo wyraz poparcia dla rodzcej si idei dziennikarskiej niezalenoci, albo odwdziczenie si za rozwalenie od rodka konkurencji. Po czym salon ogosi, e Tygodnik Solidarno" przesta istnie. Po prostu to ju nie to samo pismo". Popeniono w nim podo", lekcewac oczywiste prawo zespou do demokratycznego wybrania sobie naczelnego, narzucono komisarza politycznego", oszooma", w zwizku z czym - od tej chwili jest to pismo, do ktrego si nie pisze, ktremu si nie udziela wywiadw, ktrego si nie czyta (patrz przytoczona wyej anegdota o Krasnodbskim), o ktrym wie si tylko, jeli zaszczyci je polemik Gazeta Wyborcza". Wtedy to wanie, za fakt pisania do Tysola", i to zreszt pisania jakich zupenych michakw, wylany zosta z Wyborczej" wspomniany ju Stanisaw Remuszko. Trudna moe dla dzisiejszego czytelnika do zrozumienia niezwyko zjawiska michnikowszczyzny polega na tym, e sprzeda tygodnika faktycznie zaamaa si i nigdy ju nie wrcia do poprzedniego poziomu. Nie by to stopniowy spadek, ktry wiadczyby o rozczarowaniu czytelnikw, tylko gwatowne zaamanie, z numeru na numer. Pytaem o wspomnienia z tych czasw wiele osb, wszystkie przyznay zgodnie, e od momentu mianowania Kaczyskiego tygodnik zwizku zosta oboony skuteczn anatem i samo przyznanie si do jego czytania stao si deklaracj jednoznacznie prawicowego wiatopogldu. Zreszt nie tylko ten tygodnik. Podczas gonej wizyty na Litwie (gonej, bo Kuro i Michnik oburzyli miejscowych Polakw, potpiajc, jako nacjonalizm, ich starania o wolno uywania wasnego jzyka i rozwijania polskiej owiaty) do redaktora naczelnego Wyborczej" podszed dziennikarz wieo wtedy zaoonego, konserwatywnego dziennika Czas". Podszed, zagada, rozmowa zapowiadaa si doskonale, dopki dziennikarz nie powiedzia, skd jest. Wtedy, jak opisuje, Michnik cofn si o krok, twarz wykrzywi mu grymas ywioowej nienawici, zacisn zby i przez chwil wydawao si jego rozmwcy, e zostanie opluty - ale Michnik tylko obrci si gniewnie na picie i odszed bez sowa. Konsekwentnie tumacz tu wybory podejmowane przez Michnika racjonalnymi, cho bdnymi kalkulacjami. Ale przecie kady, kto go czytuje, a zwaszcza kto go widzia w akcji, wie doskonale, e naczelny Wyborczej" nie jest w najmniejszym stopniu typem czowieka chodnego, wacego sowa i kontrolujcego swe zachowania. O, bynajmniej! Michnik atwo wpada w gniew, krzyczy i zaperza si, ale i odwrotnie - jeli kogo zdecyduje si popiera, to i od razu demonstruje do niego ywioow mio, obciskuje si na niedwiadka i nie zna umiaru

129

w pochwaach. Co go zreszt gubi - w kocu inaczej zupenie oceniano by jego zmian stosunku do komunistycznych generaw, gdyby ograniczaa si ona do politycznych argumentw na rzecz abolicji, a nie czya si ze wsplnym piciem wdki, ekscesami w rodzaju odpieprzcie si od generaa" czy mianowanie Kiszczaka czowiekiem honoru" i wylewnym okazywaniem przyjani nawet w momencie tak do tego niestosownym, jak proces mordercw z Wujka", w ktrym Michnik wystpowa jako wiadek, a Kiszczak jako oskarony. Sprzeczno? Zapewne, ale wpisana w dusz. O ile mi wiadomo, wrd ludzi szczerze go podziwiajcych panuje opinia, e Michnik po prostu jest wariat - kochany, cudowny, ale wariat" (niewane, kogo konkretnie tu zacytowaem); jeli odrzuci przymiotniki, mog si z ni zgodzi. Podziemie pene byo - jeli uywa tego sowa w takim wanie, jak wyej, specyficznym znaczeniu - wariatw. Mao kto normalny puszczaby si na takie wariactwo, jakim byo w peerelu dziaanie w opozycji, pisanie listw otwartych, organizowanie samopomocy i tak dalej, wiedzc przecie, e nic konkretnego to przynie nie moe, to znaczy, z konkretw najwyej tyle e to si znowu skoczy wizieniem", jak piewa Kelus. Ale w wypadku Michnika bd si jednak upiera, e jego wariactwo" jest kontrolowane, e nie kieruje si on irracjonalnymi porywami serca, tylko pewn polityczn przebiegoci. Tak go Pan stworzy, e nie umie by letni, tylko albo kocha, albo nienawidzi, ale jednak kogo nienawidzi a kogo kocha wynika Z kalkulacji, uczucia przychodz potem. Relacja dziennikarza krakowskiego Czasu" - wydrukowana - podobna jest do wielu innych, ktre znam z osobistych rozmw. Wobec mediw amicych jego monopol na wyrokowanie, co dobre, a co ze, Michnik nie prbowa nawet kry swej ywioowej niechci. Traktowa je nie jak konkurencj, ale jak wrogw kto nie by z nim, by przeciwko niemu, nawet jeli nie wiedzia, e wpierdoli si w jego dziak". A skoro Michnik walczy o dobro, o Polsk europejsk, otwart, tolerancyjn - to o co mogli walczy ludzie si z nim niezgadzajcy? O wszystko, co najgorsze. O zamienienie naszego kraju w skansen nienawici, ksenofobii i antysemityzmu. To nie jest bynajmniej osobnicza przypado Adama Michnika. Tak mniej wicej zwykli myle wszyscy liderzy, ktrych mentalno uksztatowaa walka w podziemiu. My i oni - my to dobro, oni to zo. Nie ma miejsca na szaroci, pcienie, a ju zwaszcza na pogodzenie si, e kto, kto nie ma racji, mimo to ma prawo si swych bdw trzyma. To znaczy, werbalnie mona mu takie prawo przyzna. Ale co z tego, poza goosowiem, wynika? Przecie jeli kto wyznajcy bdne pogldy zaczyna je realizowa, to znaczy, e zaraz narobi za. Moe i niewiadomie - w swych najostrzejszych politycznych atakach Michnik wielkodusznie przyznaje Kaczyskim, Macierewiczowi czy Olszewskiemu, e moe i chc dobrze i nie rozumiej, do jak strasznych skutkw by doprowadzili, gdyby im na to pozwoli - ale obiektywnie po prostu nie mona, nie wolno pozwoli, eby swobodnie rozpowszechniali swoje miazmaty. Dajcie takiemu Macierewiczowi, ktry moe nawet i chce dobrze, ale co tam po chceniu, nagonienie, dajcie mu przemwi do mas (tak sobie rekonstruuj tok myli Michnika z czasw, powiedzmy, batalii przeciwko Olszewskiemu), a co si stanie? Wiadomo, ju t wizj wielokrotnie cytowaem: nacjonalizm, spirala nienawici, szubienice, potem szubienice dla tych, ktrzy stawiali szubienice... Czy mona na to

130

pozwoli? Zasady? Owszem, zasady, oczywicie, generalnie s suszne, ale sytuacja jest wyjtkowa! Sytuacja zawsze jest wyjtkowa. Lech Kaczyski - w chwili, gdy pisz te sowa, prezydent RP - mwi czy pisa na pocztku lat dziewidziesitych, e Michnik zwyk zachowywa si jak oprych, ktry wyrywa czowiekowi portfel, gono krzyczc apa zodzieja!". Jeli popatrze na jego dziaalno powierzchownie, to mona faktycznie takie wraenie odnie. Z jednej strony upaja si wasn tolerancj, powtarzajc za Wolterem nienawidz tego, co mwisz, ale oddam ycie, aby mg to mwi" - z drugiej, jeli kto mwi nie po jego myli, staje na gowie, eby mu zatka gb. Zdanie odmienne mona tolerowa tylko jeli jest odmienne w niewielkim stopniu i goszone przez kogo, za kim nie stoi realna sia. Ciekawym polecam dugany wywiad, jaki przeprowadzi z Michnikiem Tomasz Woek, czowiek przez pewien czas uwaany za jego ideowego przeciwnika, ale przecie szalenie mu yczliwy, podkrelajcy wrcz, e rnice midzy nimi nie dotycz spraw fundamentalnych, ale niuansw. Ten wywiad przedrukowany w ksice Diabe naszego czasu" - pokazuje, jak Michnik gotw jest, eby si z nim Woek czy Hall nie zgadzali oglnikowo, ale kiedy zaczyna by mowa o sprawie konkretnej (wykorzystaniu przez opozycj pielgrzymki papieskiej), tolerancja Michnika koczy si jak noem uci, a zaczyna wrzask. Sowem, masz prawo mie inne zdanie ode mnie, ale tylko wtedy, gdy z tego twojego innego zdania nic nie wynika. Hipokryzja? Raczej skutek najgbszego jakie tylko mona sobie wyobrazi przekonania o wasnej susznoci, i to poczonego z determinacj, eby zaradzi dostrzeganemu zu bez wzgldu na koszta. Takie przekonanie daje si do rzucania si z motyk na soce i nieliczenia si ze szkodami, jakie si przy tym poniesie samemu. Ale, niestety, takie przekonanie pozwala si te z gry rozgrzeszy, e zapobiegajc najgorszemu, zamie si zasady i kogo rozdepcze. Po c szuka lepszego przykadu - pisaem t ksik, obserwujc boje, jakie toczy z Ukadem jeden z gwnych, jeli nie gwny oponent Michnika, po raz pierwszy od lat pitnastu zwyciski - Jarosaw Kaczyski. I niech mnie kaczki zdepcz (bez adnych aluzji do nazwisk), jeli dzieje jego rzdw i budowania IV Rzeczpospolitej", ktre to pojcie zaczo wskutek owych rzdw brzmie ironicznie, nie przypominaj bojw Michnika niczym lustrzane odbicie. Podobnie jak Michnik, Kaczyski osign w pewnym momencie ju prawie wszystko. I nie wystarczyo mu to, musia zdoby jeszcze wicej - bo przecie walczy z Ukadem. Wszystkie istotne punkty w pastwie musia mie obsadzone swoimi ludmi - granice politycznego kompromisu koczyy si na wypuszczeniu spod kontroli Ministerstwa Sportu. Sowa swoi ludzie" w tym przypadku nie oznaczaj nawet ludzi z wasnej partii, cho jej szeregi byy nieustajco czesane i sprawdzane pod ktem lojalnoci wobec prezesa. Ukad jest przebiegy - taki Marcinkiewicz, na przykad, wydawa si swj, ale zacz podejmowa jakie nieskonsultowane decyzje i trzeba go byo odwoa. Na szefa PZU, jednej z najwikszych polskich instytucji finansowych poszed wic adwokat, ktry nigdy nie zarzdza niczym wikszym od swojej kancelarii. Na ministra skarbu kolega ze studiw, na szefow telewizyjnej anteny znajoma mamy z rekolekcji. e nie maj o tym pojcia? Trudno, ci, co maj pojcie, s z Ukadu. Na dodatek adwokat by umoczony w przekrty, a kolega od Skarbu okaza si mie w yciorysie do wysok funkcj w PZPR. e to ma si nijak do goszonej odnowy moralnej? Kto tak mwi, ten wida jest

131

te z Ukadu. Potem koalicja z szemranym typkiem skazanym picioma prawomocnymi wyrokami - nie protestowa, to konieczno, walczymy z Ukadem! Potem wyciganie spod tego typka jeszcze bardziej szemranej posanki, na dodatek gupiej jak kilo kitu paniusia skazana za faszowanie podpisw, z wyksztacenia szefowa punktu skupu mleka, stawia warunek, eby j zrobi wiceministrem? Nie ma problemu, mamy duo stanowisk, a eby wygra z Ukadem potrzebujemy sejmowej wikszoci za kad cen. Komu si nie podoba, kto si omieli to nagra, pokaza w telewizji, ten niewtpliwie by inspirowany przez Ukad! Fakt, e mwienie o Ukadzie nie jest bezzasadne - co staraem si w paru miejscach tej ksiki udowodni - to jedno, a ocena tej sekwencji zdarze to drugie. Michnik przecie te nie zmyli sobie tego, e w Polsce istnieje antysemityzm, istnieje jaki obskurantyzm i szowinizm - on tylko potraktowa to zagroenie tak przesadnie, i wycign z niego tak daleko idce wnioski, e ostatecznie, aby nas uchroni przed nacjonalizmem, otworzy drog do recydywy komunizmu (rozumianego oczywicie jako rzdy PZPR-owskiej mafii, a nie jako ideologia), a chcc ustrzec debat publiczn przed dyskursem nienawici" praktycznie j uniemoliwi. Po roku budowania IV Rzeczpospolitej nie zdziwi si wcale, jeli skutek bdzie taki, e Kaczyski zlikwiduje Ukad, ale razem z wolnym rynkiem, parlamentaryzmem i wolnoci mediw. Tacy oni po prostu s. Oni - to znaczy dawni, niezomni liderzy podziemnej walki. Wiele lat temu napisaem o tym tekcik, wywodzc, gwnie na przykadzie Wasy, e dokadnie te same cechy, ktre tworz znakomitego dynamitarda dla antytotalitarnej opozycji, zarazem dyskwalifikuj kandydata na polityka w ustroju demokratycznym. Niezomne oddanie Sprawie, ktre w podziemiu pozwalao nie ugi si przed represjami, zmienia si w tpy upr, by zawsze postawi na swoim. Wiara w wyszo racji moralnych nad praktycznymi wyrodnieje w nawyk nieliczenia si z realiami, a to samo przekonanie o swej susznoci, ktre dawao si do walki, wyradza si w przekonanie, e cel uwica rodki. Ergo, bohaterom da ordery, gratyfikacje, wille z basenami i postawi pomniki, ale zakaza uprawiania w wolnej Polsce polityki! Nie generalizowaem, bynajmniej, przecie wielu wspaniaych ludzi z podziemia ustrzego si tej choroby, wielu te wcale nie poszo w polityk, moe zdajc sobie spraw, e nie do tego ich Pan stworzy - chciaem tylko zwrci uwag, e zasugi w podziemiu nie s adn kwalifikacj do rzdzenia demokratycznym pastwem, ktre wymaga gitkoci, umiejtnoci zawierania kompromisw, twardego stpania po ziemi, tego wszystkiego wanie, co w antysystemowej opozycji przeszkadzao. Ale i tak, mimo wszystko, po publikacji tego tekstu znienawidzi mnie Stefan Niesioowski. Przysa do redakcji pen inwektyw polemik, dusz od niego chyba ze trzy razy - wiem, to adne osignicie by obrzuconym bluzgami przez Niesioowskiego, to te przecie przykad niezego wira. Ale co tam on - wszystkich skasowa Kazimierz wito, w peerelu wspaniay, odwany bojownik o Polsk, zaoyciel Wolnych Zwizkw Zawodowych, ktry w III RP pospou z jakim odraajcym ubekiem zacz obstawia owicimskie wirowisko krzyami, wykrzykujc przy tym rozdzierajco, e okupacj sowieck zastpia w Polsce okupacja ydowska. By moe po prostu, walczc ze smokiem, nie mona nie odnie ran - jeli nie na ciele, to na duszy.

132

Tak czy owak - medialny salon Michnika potrzebowa monopolu. I taki monopol zosta mu przez yczliwych politykw na wiele lat zapewniony. Oczywicie, nie mwi o monopolu w cisym znaczeniu tego sowa. Nikt nie zabrania zakadania nowych mediw, nikt nie cenzurowa, nie byo adnego komitetu, ktry by policyjnie egzekwowa respektowanie swych wytycznych. Ale eby zaoy gazet, trzeba byo mie pienidze. Ogromne pienidze. Bez pienidzy koczyo si to tak, jak skoczy si tygodnik Moda Polska" czy Tygodnik Gdaski". Albo, jeli si nawet nie skoczyo, to trwao tak jak Gazeta Polska" czy Najwyszy Czas". Czyli jako niskonakadowe pisemka, niecytowane w mediach elektronicznych - chyba e dla wymiania - i skazane tylko na tych, ktrzy ich szukali, bez szansy na poszerzenie krgu odbiorcw. Pienidze przychodziy czasem z zewntrz. Francuzi zainwestowali w tygodnik Spotkania", tygodnik wychodzi przez pewien czas, powoli zdobywa czytelnikw, i nagle, z dnia na dzie, francuski wydawca postanowi najpierw zmieni redakcj, a potem w ogle pismo zamkn. Kto tam komu, prywatnie i po cichu, wyjani, e Francuzi przez wiarygodnych dla nich ludzi tu w kraju zostali ostrzeeni, e redakcj ich tygodnika opanowali nacjonalici, a jak na francuskie elity dziaa sowo nacjonalista", to wiadomo. Ale tej wersji, powtarzanej z przekonaniem przez byych pracownikw Spotka" zweryfikowa nie sposb - oficjalnie wydawca po prostu zmieni swe strategiczne plany, niezadowolony z finansowych wynikw inwestycji. Zachodnioeuropejskie konsorcjum z siedzib w Luksemburgu postanowio w Polsce zaoy telewizj - nazwano j RTL 7. Nie znajc si na niuansach polskiej polityki, powierzyo misj jej zorganizowania ekipie Macieja Pawlickiego, wanie dopiero co usunitej z publicznej" TVP 1, ktra za prezesury Walendziaka miaa cakiem zachcajce wyniki. Potrwao to moe z miesic, telewizja ruszya cakiem dobrze, i nagle szefostwo koncernu wywalio nie wiedzie czemu cae kierownictwo. Na miejsce Pawlickiego i jego pampersw" przyszed jaki podejrzany etraner, ktry zamawiajc programy sam u siebie koncertowo wyssa z RTL 7 kas i doprowadzi j do bankructwa. I znowu, chodziy suchy, e za t nag decyzj stay pynce z Polski ostrzeenia, e do RTL 7 wpuszczono prawicowych radykaw, poparte faktem, e telewizji kierowanej przez Pawlickiego Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie chciaa da zgody na retransmisj przez telewizje kablowe. Daa t zgod dopiero po zmianie kierownictwa, cho oczywicie nie od tej zmiany bya jej decyzja uzaleniona. Od czego zatem? KRRiTV powoana zostaa po to, eby sprawiedliwie, bez dzikiego kapitalizmu", podzieli narodowe dobro rzadkie", jakim byy czstotliwoci telewizyjne. Z jakiego powodu w amerykaskim eterze mieci si 12 telewizji naziemnych, a w polskim ledwie 5, wida obowizuj u nas inne prawa fizyki. Rada si z zadania wywizaa, podzielia dobro rzadkie waciwie, adna z dwch dopuszczonych do istnienia telewizji prywatnych nie daa si opanowa nacjonalistom. No, dobrze - ale RTL 7 bya telewizj satelitarn. W aden sposb nie obciaa polskiego eteru. W kablu moe si zmieci i piset kanaw, a jak kto chce, to i tysic, adne to dobro rzadkie, nie ma adnej uczciwej przyczyny, by je reglamentowa. Okazao si jednak, e twrcy III RP pomyleli o zagroeniu, ktre jaki niezweryfikowany przez Towarzystwo nadawca mgby stanowi dla morale spoeczestwa. I uchwalili prawo, zgodnie z ktrym kada telewizja, nie tylko terrestialna, ale i satelitarna, aby operator kablwki mg ciga jej
133

sygna z transpondera i transmitowa go do polskich domw, musi mie specjalne zezwolenie Rady, musi by zatwierdzona, e nie zawiera szkodliwych treci, e wolno j Polakom oglda. RTL 7 takiej zgody przez ponad miesic nie dostawaa, nie wiadomo dlaczego, a potem j dostaa, te nie wiadomo, dlaczego. Koncesj trzeba mie te, eby zaoy radio. Ten rynek w III RP zosta urzdzony w drodze zupenie jawnego gangsterstwa, o ktrym pisaem obszernie gdzie indziej, wic tylko przypomnijmy fakty. Kilka miesicy po powstaniu Gazeta Wyborcza" dostaa od Francuzw nadajnik, wczya go na okoliczno jakiego festynu, jako takie czasowe uzupenienie gazety, a potem ju nie wyczya. Pocztkowa nazwa Radio-Gazeta" skrcia si tylko do Radio Zet". Zaoyciel tego radia - jak sam wspomina - do wczesnego ministra cznoci poszed razem z Adamem Michnikiem i dziki temu dosta eksperymentalne zezwolenie" na nadawanie programu. Z gupia frant, bez adnej homologacji, bez zgody stosownych kontroli. Prawo niczego podobnego jak eksperymentalne zezwolenie" na co, co nie byo prawnie dopuszczalne, nie przewidywao, bo to tak, jakby minister spraw wewntrznych da kumplowi eksperymentalne zezwolenie" na dokonanie gwatu albo inny czyn, ktrego ciganie znajdowao si w jego kompetencjach. Wkrtce potem eksperymentalne zezwolenie" dostao te radio RMF - nic nie wiadomo mi o tym, aby jego zaoyciel rwnie poszed do ministerstwa razem z Michnikiem, ale na pewno nie by czowiekiem z towarzystwem Michnika skconym oraz Radio Solidarno". Kto w kocu zauway, e to granda i prawny nonsens, i wtedy - patrzcie Pastwo i podziwiajcie - Sejm Rzeczpospolitej uroczycie zakaza zaprzyjanionemu z Adamem Michnikiem ministrowi udziela dalszych eksperymentalnych zezwole" do czasu, a wejdzie w ycie ustawa regulujca sposb przyznawania koncesji. Ale te ju wydane prawem kaduka pozostay w mocy. Pisanie nowej ustawy trwao, nawet jak na polski Sejm, wyjtkowo dugo. Projekt chodzi z komisji do komisji, wraca, szed do konsultacji, do uzupenie, jaka niewidzialna rka spychaa go stale w porzdku obrad na pniej i jeszcze pniej, zaangaowani w spraw posowie wykorzystywali wszystkie moliwoci obstrukcji, w kocu Sejm si rozwiza, potem zosta wybrany nastpny, potem i ten nastpny zosta rozwizany, a ustawa cigle bya gdzie w lesie. A Zetka" i RMF nadaway, rozwijay si i zagarniay jak szufl cay rynek reklam, bo byy jedynymi w Polsce dopuszczonymi do dziaania radiami komercyjnymi (trzecie, jak sama nazwa wskazuje, byo z nieco innej bajki). Kto chcia sucha radia ywego, nowoczesnego, z modn muzyk, mia szeroki wybr - albo Zet, albo RMF. Przez tych kilka lat, zanim w kocu na Sejmie wymuszono odnon ustaw, duopol zarobi gry kasy i okrzep tak, e waciwie do dzi nikt nie zdoa go przeama. Taka to i bya wolno w tej nowej Rzeczpospolitej. Jak to obrazowo ujmowa pewien uan w Lotnej" - z Rzeczpospolit jak z krasul, kto si umia ustawi przy cycku, ten ma mleko, a kto si da wypchn do ogona, gwno w gar.

134

eby zaoy gazet, skoro sprawy mediw elektronicznych ju wyjanilimy, trzeba ogromnych pienidzy, ale eby gazeta przetrwaa - nawet to nie wystarczy. Trzeba jeszcze zdobywa reklamy. Wspomniany ju krakowski Czas", dziki zastrzykowi gotwki, zainwestowanej przez Szwedw - reklamom, zdrapkom i oglnemu uatrakcyjnieniu pisma - zdoa na czas duszy osign pierwsze miejsce pod wzgldem zasigu w swoim regionie. By najchtniej czytan i najchtniej kupowan gazet w Maopolsce. I - zbankrutowa. Przedziwne, prawda? Kto by powiedzia, e gazeta bankrutuje, kiedy traci czytelnikw, ale kiedy wanie ma ich wicej ni konkurencja, to powinna prosperowa. Ale zagadka wyjania si, gdy przejrzymy w bibliotece roczniki gazety. adnych reklam! Najbardziej poczytna gazeta w regionie w ogle nie interesowaa reklamodawcw. Ot, da ogoszenie jaki cukiernik czy szewc, ktry si pewnie identyfikowa z konserwatywn tradycj, do ktrej gazeta nawizaa. Ale przecie wiadomo, e nie z tego gazety yj. Wiadomo te, e nie yj ze sprzeday. Trudno dokadnie powiedzie, jak cz wpyww moe ona zapewni - Zwizek Reklamy chwali si kiedy, e gdyby nie reklamy, to przecitna gazeta musiaaby kosztowa dziesi razy wicej. To by znaczyo, e od reklamodawcw zaley dziewi dziesitych dochodu gazety. Moe to przesada, moe nie. A najlepsi reklamodawcy to oczywicie firmy wielkie. Banki, fundusze ubezpieczeniowe, dilerzy samochodowi. Problem w tym, e wielkie firmy, nawet prywatne, midzynarodowe koncerny, s zarazem najbardziej podatne na polityczne sugestie. Bo interesy id lepiej, jeli ma si dobrze z wadz. Zwaszcza w kraju, gdzie gospodarka wci jest w ogromnym stopniu zalena od kaprysw administracji. eby te interesy szy jeszcze lepiej, dobrze jest w lokalnym oddziale swej firmy mie ludzi w danym kraju ustosunkowanych, znajcych posw, ministrw, majcych przechodzone dojcia, najlepiej takich, ktrzy sami byli kiedy ministrami lub sekretarzami. Zatrudnia si ich zwaszcza w dziaach pijaru i reklamy. Na prywatny uytek obserwuj od lat te dziay w wielkich firmach, krajowych i zagranicznych, i uwaam ich polityk personaln za wskanik ukadu si na scenie politycznej znacznie lepszy od prasowych sonday. Jeli nagle koncerny zwalniaj ludzi zwizanych z jednym rodowiskiem, a zatrudniaj ludzi z drugiego, to znak, e idzie u wadzy zmiana. Nie musz mwi, e w okresie, w ktrym budowany by na wiele lat polski ad medialny, ze wiec szuka by w tych gremiach czowieka, ktry by nie mia jednoznacznych konotacji po stronie SLD albo UD i KLD. Dopiero sukces AWS wprowadzi tam nieco inne towarzystwo, rodem gwnie ze struktur zwizkowych, ktre w uomnym opisie polskiej sceny politycznej przywyko si nazywa prawic, cho trafniejsze byo wymylone przez Kaczyskiego okrelenie TKM" (czyli, jak wszyscy pamitaj, Teraz, Kurwa, My"). Skoro nie zdoa zdoby reklam lider w swym regionie, jakim by Czas", c mwi o Spotkaniach", o oboonym rodowiskow anatem Tysolu" czy o dzienniku Nowy wiat". C si dziwi upadkowi ycia" po wydrukowaniu przez nie tekstu Wakacje z agentem", oskarajcego samego Aleksandra Kwaniewskiego o to, e w trakcie wypoczynku w rzdowym orodku w Cetniewie spdza czas razem z rosyjskim szpionem, Aganowem. Jeli wierzy podanym wyej danym, to eby po takiej publikacji

135

gazeta wysza na swoje, jej nakad musiaby wzrosn dziesiciokrotnie - trudna sprawa. Skoro przy tym jestemy - materia ycia" o wakacjach z Aganowem przygotowany by wsplnie z Dziennikiem Batyckim", nalecym ju wtedy do wydawcy niemieckiego, i opublikowany jednoczenie w obu gazetach. Niemiecki waciciel Dziennika" natychmiast pofatygowa si do Polski, wyla naczelnego i dziennikarza, ktry tekst napisa, zoy wizyt Kwaniewskiemu z solennymi przeprosinami, i Dziennik", w przeciwiestwie do ycia", z reklamami nie mia kopotw. Oczywicie, nigdy te nie miaa z nimi kopotu Gazeta Wyborcza". Gdybym to napisa jeszcze kilka lat temu, zanim sytuacja na naszym rynku mediw wreszcie si powoli zmienia, i gdyby ktry z szanownych piropakarzy Michnika raczy wtedy zwrci na mj tekst uwag, to wiem doskonale, w jaki sposb by to zrobi. Na uytek swoich paru setek tysicy czytelnikw, ktrzy - mgby tego by pewien moich sw nie czytali i na pewno po nie nie sign, bo nigdzie nie przeczytaj, e warto, zakpiby: no prosz, Ziemkiewicz (nawet by moe napisa Rafaek", eby czytelnik nie mia wtpliwoci, e mowa o jakim ptaku) ka - albo raczej by napisa - skamle, jakich to rzekomo krzywd doznaa prawica, pacze, trzymajc si za obit pup, jakie to rzekomo straszny Michnik jemu i jego kolegom zrobi kuku, odcinajc im przez swe masoskie kontakty pieniki z reklam! (Nie mam racji? Jeli kto nie wierzy, niech przejrzy par numerw Wyborczej", czy taki mendowski styl, wzorowany na mowie literata Przymanowskiego wymiewajcego w peerelowskim Sejmie internowanych kolegw po pirze nie jest ulubion form polemik" michnikowszczyzny.) Ale przecie wszyscy wiedz, napisaby, e reklamodawcy nie chcieli marnowa swoich pienidzy na dofinansowywanie marnych prawicowych pisemek, bo byy cieniutkie, nudne, bo nikt ich nie chcia kupowa! Spr nie jest nowy i argumentacja michnikowszczyzny jest mi doskonale znana. Odnielimy w rywalizacji na wolnym rynku sukces, bo wida potrafimy, a wy, prawicowi nieudacznicy, nie potrafilicie, to teraz siedcie cicho! Ani myl. Po pierwsze - nie byo adnej rywalizacji, nie byo adnego wolnego rynku. Po prostu jedni, z woli Wasy i na mocy politycznego kontraktu, jaki zawar on z czerwon mafi, dostali za darmo, bez wyoenia ani jednego grosza, wszystko, co byo niezbdne do stworzenia wysokonakadowej gazety, papier, lokal, kredyty, dystrybucj i tak dalej, plus majcy wtedy wielkie znaczenie znaczek Solidarnoci" (co to jest warto brendu" zapytajcie pierwszego z brzegu przedstawiciela tak licznie rozmnoonej w ostatnich latach populacji specjalistw od marketingu), plus, jako gazeta Solidarnoci", liczne prezenty, na czele z ca kompletn drukarni od jednej z gazet francuskich. Owszem, potrafili to dobrze wykorzysta, bo przecie mogli zmarnowa wic nie myl odmawia im zawodowych umiejtnoci. Tylko e po prostu nikt inny takiej szansy nie mia. Po drugie, milczce zaoenie, zgodnie z ktrym pismo ma pienidze i dobrze si sprzedaje, bo jest dobre, to odwrcenie skutku i przyczyny. Pismo, eby by dobre, musi mie kas - najpierw. Jeli jej nie ma, nie moe zainwestowa w kolor, w bajery, w dodatki, ktre decyduj o sprzeday. Bez pienidzy bdzie szar, nieefektown broszurk i nie podbije rynku nigdy, choby pisali w nim sami geniusze. Adam Michnik to byo wtedy wielkie nazwisko, take w sensie rynkowym, zgoda, i wielu autorw, ktrych

136

cign do swojej gazety to byy wielkie nazwiska, ale przecie nie te nazwiska, nie tre artykuw wywindowaa Wyborcz" na pozycj najlepiej si sprzedajcej gazety w Polsce (Tygodnik Powszechny" mia nie gorsze, i jak wyglda? Co prawda, jego upadek wynik troch z faktu, e jak si ju czyta Wyborcz", to tygodnika jakby nie ma po co). Pocigny t sprzeda wszystkie jej dodatki, lokalne, branowe, kobiece, motoryzacyjne, z ogoszeniami o pracy, i tak dalej. Po trzecie, sam prbowaem wydawa w pierwszej poowie lat dziewidziesitych pismo, nic zreszt niemajce wsplnego z polityk, i std wiem, e najwikszym problemem prasy owego czasu nie by papier, druk i nawet nie reklama - ale dystrybucja. Przez wiele lat jedyn firm, przez ktr mona byo sprzedawa gazet czy czasopismo, by odziedziczony przez III RP po peerelu Ruch". Nieruchawy, pastwowy gigant, przyzwyczajony wanie do dystrybuowania" prasy, a nie do jej sprzedawania, z absurdalnym sposobem ustalania nadziaw", sprawiajcym, e zawsze dziesitki tysicy egzemplarzy szy na rozkurz", zwracajcy pienidze ze sprzeday z dwu-, trzymiesicznym opnieniem. No i przede wszystkim - nie do ominicia, monopolista cakowity, nie spodobasz si tam komu z jakichkolwiek przyczyn, to spadaj. Poza kioskami, przez prenumerat, stoliki czy gazeciarzy pisma nie sprzedasz. Po czwarte, kredyty... No, o kredytach to ju chyba wspomniaem. Dobrze, zgodz si - w prawicowych" pismach nie pracowali najlepsi dziennikarze, nie mwic o menederach. Sam fakt, e byy one prawicowe", e swe istnienie okupyway odwoywaniem si do jakiej czci Polakw identyfikujcej si ze sowem prawica", spycha je na margines, nie mwic o marnych moliwociach patniczych. W prawicowym pimie zawsze najatwiej byo o wstpniak, o komentarz, felieton, ludzi do zwykej roboty dziennikarskiej brakowao, dopiero si przyuczali, a ktry si przyuczy, szed do konkurencji, bo przecie trzeba z czego y i jako utrzyma rodzin. W przeciwiestwie do ludzi lewicy, ktrzy w peerelu mieli moliwoci zawodowego rozwoju, nawet wyjazdw na zachodnie stypendia, prawica bya skoszona rwno z gleb, musiaa zaczyna od zera, nie tylko zreszt w dziedzinie mediw. Ale droga do wiata mediw naprawd rzadko wioda z tamtej strony. Tego, e Gazeta Wyborcza" ma by czym znacznie wicej ni gazet, swoistym bractwem idei (grup etosow", jak to nazwa jeden z jej szefw) nigdy jej zaoyciele nie ukrywali. Pewne redakcyjne rytuay - bardzo tania i dobra stowka dostpna tylko dla czonkw redakcji, to, e kady, nawet najniszy rang pracownik by z naczelnym per Adam" etc. - suyy wyranie budowaniu zwartoci tej grupy. My, ludzie Gazety Wyborczej", pisa nieraz Michnik, wyznaczajc przy wielu okazjach, wok czego, a przede wszystkim przeciwko czemu jest ta wsplnota tworzona. Wiele przykadw pokazuje, e czowiekiem gazety" byo si take po odejciu z niej. e, krtko mwic, w zamyle swych twrcw gazeta miaa sta si kuni kadr dla wolnej Polski, a zwaszcza jej mediw - tych tworzonych przez rozwijajc si Agor", i tych, ktre prdzej czy pniej musiay si pojawi wskutek aktywnoci zachodnich inwestorw. Jeli istnia taki zamiar (mnie wydaje si to pewne), to powid si tylko czciowo. Media tworzone w opozycji do michnikowszczyzny nie byy w stanie jej bezporednio zagrozi, ale byy w stanie sta si alternatywn wobec niej szko, a zachodni inwestorzy, wchodzc w

137

konkurencj z Wyborcz", szukali dziennikarzy, na ktrych zbudowa mogli wanie wyrazist alternatyw dla niej. Mimo i wspomniane wyej pisemka nazyway si prawicowymi, politycy, te nazywani prawicowymi, bynajmniej nie starali si ich wspiera. Wrcz przeciwnie. Oczywicie mwili duo o potrzebie istnienia niezalenych mediw, i nawet niekiedy prbowali wyszarpa na takowe jak pastwow kas - wtedy media ju zasiedziae na rynku, na czele z tymi, ktre same w ten czy inny sposb skorzystay na starcie z majtku pastwa, czy to, jak Wyborcza", przez przydziay, czy jak Polityka", przejmujc pismo na rzecz spdzielni dziennikarskich, oczywicie wsiaday na nich z jazgotem, wywodzc, jak gboko niesuszne jest wykorzystywanie publicznego majtku do budowania wspierajcych wadz mediw. Ale dla orw naszej prawicy niezalene znaczyy takie, ktre by day si ustawia w szykach prowadzonych przez nich bitew i posya do boju na rozkaz. Odniosem wrcz wraenie, e pismo prawicowe" byo dla wikszoci politykw prawicy" wrogiem znacznie wikszym, ni wspomniane tytuy, czy nawet Urbanowe Nie", bo nasi, poal si Boe, prawicowcy kombinowali tak, e tamte pisma czyta elektorat lewicowy, wic co sobie o nich ten elektorat myli, to im to rybka, natomiast pismo, ktre adresowane jest do elektoratu prawicowego moe ten elektorat przekabaca na rzecz konkurencyjnego lidera prawicy - ergo, jeli nie trzymam na takim pimie niepodzielnie apy, to lepiej je zniszczy. Z takiej wanie przyczyny wrd serdecznych przyjaci, jak w znanej bajce, psi zjedli Nowy wiat", jedyn gazet prbujc do ostatka broni rzdu Olszewskiego. Ale to tworzyo tylko dodatkowy koloryt prawicowej bidy, nie byo jej przyczyn.

***
Dowiadczenie opisane przez Aronsona udawao si tylko wtedy, gdy poddany mu czowiek widzia, e opinia wszystkich pozostaych jest zgodna. Gdyby cz z odpowiadajcych przed nim wskazywaa na jeden odcinek, a cz na drugi, badany poczuby si zachcony do posuenia si wasnym umysem. W dowiadczeniu, jakie przeprowadzono na nas po roku 1989, za spraw midzy innymi Adama Michnika, chodzio o ty, by przekona zwykego, przecitnego czytelnika gazety, widza programu telewizyjnego i suchacza radia, e okrelony zesp pogldw wyznawany jest przez wszystkich. Z drugiej strony, w ustroju demokratycznym nie jest to moliwe. Nie mona, jak w peerelu, cakowicie odebra komu gosu, zabroni zakadania niezalenych mediw, stworzy jakiego wydziau prasy", bez akceptacji ktrego nic nie bdzie mogo wej do publicznego obiegu. Ale - jest wyjcie. Przecie liczy si nie cao, tylko statystyczna wikszo. Nie potrzeba totalnej jednomylnoci, wystarczy jednomylno w krgach opiniotwrczych", w elicie, wrd tych, ktrzy podejmuj decyzje w kulturze, gospodarce i polityce. Std tak chtne uywanie przez michnikowszczyzn poj w rodzaju ludzie rozumni", ludzie na poziomie", ludzie mylcy" etc. i std tak uporczywe wyznaczanie przez ni opozycji: z jednej strony my, elita, najlepsza, owiecona cz spoeczestwa, jego przyszo - a z drugiej oni, ze wsi i maych miejscowoci, sabo wyksztaceni i starsi. Tu Europa, tam Ciemnogrd. Tu salon, tam kruchta. Wanie formua salonu, dobrego towarzystwa bya tutaj szczeglnie przydatna.

138

I to jest drugi powd, dla ktrego przytoczyem anegdotk o tej starszej damie, ktra nie suchaa, co piewa Szpot, bo nie piewa on o ludziach z Towarzystwa. Dobre Towarzystwo na tym z zasady polega, e jest - sowo dzisiaj naduywane pod wpywem angielszczyzny, ale wanie w tym kontekcie na miejscu - ekskluzywne. To znaczy, e trudno do niego si dosta, a atwo by usunitym. Bez adnych ustalonych procedur, sdw koleeskich, komisji i tak dalej. Wystarczy sia ostracyzmu. Po prostu nie masz wejcia, i sam nie wiesz dlaczego - adnej procedury odwoawczej nie przewidziano. Znalaze si poza Towarzystwem, a to, co jest poza nim, ludzi z Towarzystwa nie interesuje. Gazeta Wyborcza" pod kierownictwem Michnika wprowadzia do polskiej przepraszam, teraz si bd mdrze wyraa - debaty publicznej, czy moe lepiej powiedzie, zarazia polsk debat publiczn czym, co bym nazwa dyskursem wykluczania". Ogromn cz jej publicystyki, jej komentarzy redakcyjnych, zajmuje niespotykany w normalnej prasie ton wykluczania z dyskusji, demaskowania. Oczywicie, Zachd te zna pojcie politycznej poprawnoci", te ruguje z medialnego obiegu pewne osoby, i to nawet mniej wicej za to samo, co michnikowszczyzna - za jaskiniowy antykomunizm", prawicowo utosamian z obskurantyzmem i ksenofobi, nacjonalizm i tego rodzaju grzechy. Ale u nas odmawianie prawa do zabierania gosu wydaje si wrcz gwn treci polemik, bardziej zreszt pamfletw, paszkwili nawet ni polemik. Pira michnikowszczyny nie zajmoway si waeniem racji, szukaniem kontrargumentw - zajmoway si gwnie demaskowaniem i, od rki, wydawaniem na zdemaskowanych wyrokw anatemy z klauzul natychmiastowej wykonalnoci. Nie zawsze te wyroki byy wydawane jawnie. Pewne osoby po prostu znikay z salonu, cho, wydawaoby si, miay wszelkie prawa, aby uczestniczy w jego yciu i sporach. Znikn z niego Pawe Hertz. Znikn Tomasz Burek. Przez wiele lat nie mia wstpu Jarosaw Marek Rymkiewicz. Szczeglnemu przetrzebieniu ulegli pisarze - bez Nowakowskiego, Odojewskiego, bez wyrzuconego za polemiki z Michnikiem HerlingaGrudziskiego, no i bez najwikszego z nieobecnych, Zbigniewa Herberta. Istniao te co takiego, co bym nazwa obecnoci czciow. Kiedy po obaleniu rzdu Olszewskiego michnikowszczyzna pobrataa si z Was, nagle zaroio si w salonie od ludzi deklarujcych, e oni zawsze uwaali, i jaki Wasa jest, taki jest, ale ktokolwiek jest gow pastwa, naley mu okazywa szacunek, i zawsze ich brzydziy prostackie arty z Wasy. Przecieraem wtedy oczy, bo przecie jeszcze miesic wczeniej wydawao si, e wszyscy ludzie rozumni" uwaaj, i przypieszacz z siekier" to wok i prostak, a zaoenie koszulki z napisem O take polskie walczyem" albo bendem prezydentem" to szczyt dobrego smaku i pasowanie na inteligenta. A tu nagle... Ale nie, sprawdziem dokadnie, e adna z osb nawoujcych po czerwcu 1992 do szacunku dla Wasy przed czerwcem nie kpia sobie z niego publicznie, cho wszystkie wystpoway w mediach. Tyle, e wystpoway na inne tematy. To, co z ich pogldw nie miecio si w dopuszczalnym pamie, co stanowioby dysonans w melodii dyrygowanej przez Michnika orkiestry - to mogli sobie uwaa prywatnie. W taki czciowy" sposb, na przykad, obecny by w dyskursie publicznym III RP Jerzy Giedroyc - nawet ju po wspomnianych wczeniej przeprosinach syna marnotrawnego". Istniao z niego, i waciwie nadal istnieje, tyle tylko, ile zostao po przefiltrowaniu przez Gazet Wyborcz". A znikny w czasie owego nitrowania, na
139

przykad, liczne komentarze Redaktora z przeomu dekad 80/90, w ktrych nawoywa on, by zamiast o liberalizacji", myle o niepodlegoci Polski, i protestowa przeciwko bezkarnoci komunistycznych kreatur. Albo, zatrzymajmy si nad innym przykadem - Jan Nowak-Jezioraski. Bez wtpienia nie mona go uzna za czowieka wykluczonego z salonu michnikowszczyzny. Ale kto z Pastwa wie, e od pocztku lat dziewidziesitych Nowak-Jezioraski bardzo zdecydowanie krytykowa Michnika za wybielanie przez niego komunizmu i rozmywanie prawdy o tym, czym ten zbrodniczy ustrj by w istocie? Oczywicie, Nowak-Jezioraski istnia w dyskursie publicznym, ale w innych sprawach. Oto ciekawostka, ktr znalazem na internetowej stronie radiowej Trjki - rozmowa przeprowadzona z Nowakiem na jej antenie po opublikowaniu przez Michnika sawnego podwjnego wywiadu z nim i Czesawem Kiszczakiem. Rozmow prowadzi Dorota Wysocka: DW: Czy zgodzi si Pan z opini Adama Michnika, e generaowie Kiszczak i Jaruzelski, cytuj sowa Adama Michnika, ju sto tysicy razy odkupili swoje winy? JNJ: Absolutnie si z tym nie zgadzam i uwaam, e nikt nie ma prawa tak myle. Przedziwna promocja szefa aparatu terroru i represji, ktry niewtpliwie by aparatem zbrodniczym, zgorszya mnie, mimo e imponowa mi Michnik. Ten wywiad by dla mnie przykrym przeyciem (...) DW: Adam Michnik uwaa, e wielkim szczciem dla Polski byo, e to wanie ci generaowie wwczas rzdzili krajem. JNJ: Absolutnie si z tym nie zgadzam. Dzi ju wiadomo, e Rosjanie nie chcieli inwazji, e byo to zbyt kosztowne i chcieli to zaatwi rkami polskimi. Mogoby si im nie uda, gdyby gen. Jaruzelski poszed w lady swego poprzednika Gomuki i powiedzia, eby zostawili wszystko w jego rkach, metod rozwizywania problemu, wtedy Gomuka odway si i powiedzia, e ja z wami z pistoletem przyoonym do skroni rozmawia nie bd. Genera Jaruzelski nie mia takiej odwagi. DW: Uwaa Pan, e Adam Michnik nie mia prawa przebacza generaowi? JNJ: Na pewno nie tak radykalnie, posunite do absurdu jest to zamazywanie systemu wartoci w sposb demoralizujcy spoeczestwo. DW: A jeli przebacza w swoim imieniu? JNJ: Czowiek, ktry rozporzdza takim medium jak Gazeta Wyborcza powinien by ostrony w swoich wypowiedziach". Zdziwko, co? Gdyby Nowak-Jezioraski powiedzia w radiu co dobrego o Michniku, co rymujcego si z jego olnieniami, to by Wyborcza" nastpnego dnia zacytowaa go na drugiej, albo nawet i pierwszej stronie. Tego, oczywicie, nie zacytowa nikt, bo niby kto. Radio to medium ulotne, kto moe usysza, wikszoci wpado jednym uchem, wypado drugim. Oczywicie, przy innych okazjach, gdzie nie mia powodu z Michnikiem polemizowa, mg Nowak-Jezioraski na jego amach wystpowa. Jak najbardziej.

140

Ale wyobracie sobie Pastwo, e obok Gazety Wyborczej" byaby jeszcze jaka inna, niebojca si wchodzi z ni w ostry spr, taka jak jest dzi znienawidzony przez pracownikw Agory" Der Dziennik" czy, od pewnego czasu, Wprost" albo Rzeczpospolita". e w roku 1991, kiedy Michnik epatuje wszdzie swoim wzniesieniem si ponad podziay i wybaczeniem, rozgrzeszeniem komunistw, w takiej hipotetycznej gazecie pojawia si Nowak-Jezioraski, i cichutko, uprzejmie, bez wrzasku, powiada: tak nie wolno, Michnik demoralizuje spoeczestwo. Przecie ci ludzie, ktrych broni, z ktrymi si brata i pije wdk, dopucili si takich, takich i takich zbrodni. Nie wolno spuszcza na oczywiste zbrodnie zasony milczenia, nie wolno stawia znaku rwnoci midzy heroizmem a cynicznym karierowiczostwem, a tym bardziej nie wolno przewraca poj dobra i za do gry nogami i wmawia narodowi, e ni z tego, ni z owego, od pierwszego to komunici s dobrzy, a antykomunici li, bo kiedy si to robi, niszczy si elementarny szacunek dla prawa, przyzwoitoci i uczciwoci. Wyobramy sobie, e to mwi nie jaki oszoom, ktrego mona atwo omieszy, wykpi, ale Nowak--Jezioraski. A obok niego mwi to, co mwili, Kisiel, Herbert, Herling-Grudziski, wtruj im bohaterowie podziemia, ktrzy, nim ich wylizgano przy Okrgym Stole, te swoje odsiedzieli i nie musz mie pod tym wzgldem adnych wobec Michnika kompleksw. Mwi to, co przez cae lata dziewidziesite mwili, ale nie w jakim maym pisemku, tylko w wielkiej gazecie, o porwnywalnym z Wyborcz" zasigu. I jeszcze na dodatek wyobracie sobie Pastwo, e potem to wszystko, co mwi, cytowane jest w przegldach prasy przez najbardziej suchane radia, e autorw tych sw zaprasza si do dyskusji w telewizji... Wtedy prosty inteligent, zachystujcy si michnikowszczyzn, mgby si stukn w czoo i pomyle: cholera, no te mi si tak wydawao, e to ten drugi odcinek jest krtszy... Do tego, oczywicie, nie mona byo dopuci. Wspomniaem, e w opozycji do michnikowszczyzny (c to za opozycja? Z patykami na czog!) istniay pisma, niektrzy mwili bieda-pisma, nazywane prawicowymi. Ale myliby si, kto by sdzi, e w takim razie istniay jakie media nazywane lewicowymi (no, moe poza Trybun"). Do dzi jeszcze tak jest, e jeli gdzie si w mediach pojawiam ja, Michalski czy Semka, to obowizkowo si nas przedstawia jako publicystw prawicowych". Ale eby kto nazwa publicyst lewicowym" akowskiego, Beylina czy Paradowsk, to nie ma mowy. Po prostu dziennikarze dziel si na prawicowych i normalnych. Manipulowanie nazewnictwem te byo jednym z ulubionych chwytw Towarzystwa. Adam Michnik sam uku okrelenie lewica laicka" - kiedy pisa ksik Koci, lewica, dialog", wany dla opozycji peerelu traktat polityczny, w ktrym przerzuca mosty pomidzy podobnymi sobie dziaaczami wyrosymi z tradycji marksistowskiego rewizjonizmu a rodowiskami katolickimi. Wtedy taka identyfikacja bya mu potrzebna. Ale w 1989, gdy mosty nie tylko byy od dawna przerzucone, ale ju i sforsowane, kiedy na sawnym posiedzeniu Komitetu Obywatelskiego nazwano go w ten sposb, zezoci si: jeli ja jestem lewic laick, to wy jestecie winie!". Ide, ktrej powici duo energii, byo zorganizowanie rzdw w Polsce nie na wzr zachodni na bazie partii politycznych, ale pod hegemoni szerokiego Ruchu Obywatelskiego, ktry nie byby ani prawicowy, ani lewicowy (tylko, rzecz oczywista, sterowany przez autorytety" z jego rodowiska). Kiedy idea ta upada i wspomniane rodowisko zmuszone zostao, by
141

powoa, w odpowiedzi na Zjednoczenie Chrzecijasko-Narodowe i Porozumienie Centrum, wasn parti, Ruch Obywatelski Akcja Demokratyczna, w napisanej dla niego deklaracji rwnie zamieci Michnik to zastrzeenie: nie jestemy ani lewic ani prawic, jestemy na przedzie. Przyznanie na gos, e si prezentuje zesp okrelonych wartoci, dajmy na to lewicowo-liberalnych, zmniejszyoby si oddziaywania Towarzystwa. Michnik nie chcia sprawowa rzdu dusz" nad prawic, lewic czy centrum, on go chcia sprawowa nad wszystkimi. Nad wszystkimi, ktrzy poczuwali si do szeroko pojmowanej elity - a za jej porednictwem nad reszt spoeczestwa, bo to, e masy z natury swej przejmuj pogldy pynce z elit, uwaano w Towarzystwie za oczywiste. To skdind bya kolejna - po samym utworzeniu oczekiwanego przez wielk cz inteligencji salonu - cecha michnikowszczyzny dobrze trafiajca w potrzeby grupy spoecznej, do ktrej si on zwraca. Rzecz paradoksalna, ale niewtpliwa: Polacy bez przerwy gadaj o polityce, ogldaj w telewizji polityczne programy, suchaj ich w radiu, polityka zapenia czowki dziennikw i pierwsze strony gazet, i nie z przymusu, tylko wskutek autentycznego popytu na ni, polityka jest tematem rozmw na rodzinnych spotkaniach, w pracy i w barze, w stopniu zupenie niespotykanym na Zachodzie. Ale zarazem - Polacy polityki nie lubi, brzydz si ni i unikaj politycznego opowiedzenia si. Polski inteligent chciaby by, mwic Koakowskim, konserwatywno-liberalnym socjaldemokrat". Taka postawa uchodzi za rozsdn. Kto, kto by powiedzia wprost jestem konserwatyst", jestem liberaem" czy nie daj Boe prawicowcem, byby z punktu uznany za zdecydowanie gupszego, ni czowiek deklamujcy obiegowe mantry mam swoje zdanie", nie popieram adnej ze stron". Michnikowszczyzna zaproponowaa co niezwykle atrakcyjnego, bardzo imponujcego polskiemu inteligentowi: pozr zdystansowania od wszelkiej polityki i wszelkiej ideologii. Dzi ju nie ma sensu adna tam prawica - lewica, nie ma konserwatysta - socjalista, dzi ludzie dziel si na rozumnych i na jak tam ciemnot ze wsi i maych miasteczek, ktra nie potrafi zrozumie, e idziemy do Europy. Kupowanie i czytanie normalnej" gazety, czyli najlepiej Wyborczej", byo po prostu czytaniem gazety. Kupowanie i czytanie jakiego prawicowego pisemka byo ju natomiast wyborem ideologicznym. A kto, kto si opowiada za ideologi, ju z zasady ma w oczach polskiego inteligenta mniej racji, ju jest ograniczony, w przeciwiestwie do odbiorcy mediw normalnych". Miej swoje wasne zdanie, wzywaa michnikowszczyzna, czyli takie, jak my. Zupenie jak w adresowanych do maolatw reklamach w MTV - bd sob, miej wasny styl, pij nasz col albo no nasze ciuchy. I z rwnie dobrym skutkiem. Rzecz zreszt dotyczy nie tylko polityki. Polski inteligent ma to do siebie, e najbardziej lubi zdania okrge i stwierdzenia, z ktrych niewiele wynika. A michnikowszczyzna wyspecjalizowaa si w przemawianiu w takim wanie stylu. Z jednej strony oczywicie niewtpliwie, niemniej z drugiej jednak nie mona zaprzeczy. Wszyscy si zgadzamy, e aborcja jest zem, ale czy jej zakazywanie nie jest take zem? Oczywicie moralno to wana sprawa, ale czy mona spoeczestwo umoralni dekretami lub represjami policyjnymi? Kilka razy cytowaem tu ulubion retoryczn

142

sztuczk Adama Michnika, chtnie naladowan przez podwadnych - zaczynamy tekst od deklaracji, ktrej w dalej idcych akapitach konsekwentnie zaprzeczamy. I jeszcze okraszamy to rozmaitymi problem jest oczywicie zoony, ale", czy chciabym by dobrze zrozumiany". Michnik tego wszystkiego oczywicie nie wymyli, on po prostu wykorzysta nawyki mylowe sigajce korzeniami Bg wie jak dawno - jeli wierzy Mylom nowoczesnego Polaka" Dmowskiego, to a po tak gniewajc twrc polskiego nacjonalizmu miako i umysowy zastj mielcej w kko te same puste frazesy paplaniny ziemiaskich dworkw. Pewn polsk specyfik wydaje mi si umiejtno bicia braw mwcy przy kompletnym ignorowaniu tego co powiedzia. Nikt nie odmwi wielkoci Kisielowi, ale jego cierpkie, zgoa bluniercze uwagi o Solidarnoci" i ustrojowej transformacji przyjmowano z milczc wyrozumiaoci, jak otacza si czcigodnego sklerotyka. Nikt nie mie nie klka przy trumnie Giedroycia, ale to, czego konkretnie Giedroyc naucza, jeli nie zostanie akurat zinstrumentalizowane na uytek biecej bijatyki, pozostaje w zbiorowej wiadomoci polskiej inteligencji kompletnie nieobecne. Jak zreszt pisaem ju we wstpie, koniec kocw pad ofiar tego zjawiska i sam Michnik. Dlatego te tak niesamowit karier zrobio sowo, ktre michnikowszczyzna pucia w obieg - pragmatyzm. Pragmatyzm stanowi przeciwiestwo ideologii, pragmatyzm by dobry, a ideologia za. Kaczyski, Niesioowski, do pewnego momentu Wasa, byli ideologiczni. A Cimoszewicz, Kwaniewski czy Miller byli po prostu pragmatykami. Jeli doda jako trzeci istotny czynnik ustrojowej rwnowagi - Autorytety, czyli rodowisko Familii, to wizja wiata wedug michnikowszczyzny staje si pena. S politycy, i ci s li, s Autorytety, i tych naley sucha, no i s pragmatycy, ktrzy zajmuj si codzienn robot. I wszystko to nie ma nic wsplnego z prawic ani lewic, dajmy spokj tym archaicznym podziaom, ktre niczego ju dzi nie znacz. Takie postawienie sprawy - niektrzy nazwali to antypolityczn polityk" - lao mid na serce wielkich rzesz pracownikw umysowych peerelu, ktrzy za komuny albo niczego specjalnego nie zrobili, bo si bali, albo uwinili si w jakie drobniejsze czy grubsze grzeszki. Co do tych pierwszych - wielki autorytet moralny" michnikowszczyzny, Andrzej Szczypiorski, w roku 1992 zaatakowa Stefana Niesioowskiego za jego stwierdzenie, e jest dumny ze swego opozycyjnego yciorysu, z dziaalnoci w Ruchu", z lat spdzonych w wizieniu... C, kiedy wydawaoby si najoczywistsz rzecz pod socem, e w wolnej Polsce kto, kto walczy o jej wolno, bdzie mg sw przeszo nosi z dum. Tymczasem Szczypiorski pryncypialnie Niesioowskiego zgani, e mwic co takiego, obraa te setki tysicy Polakw, ktre w podziemiu nie dziaay czyli, jak ich nazywa, milczc wikszo". Nic nie zmylam, mona sprawdzi - ten kuriozalny tekst ukaza si w yciu Warszawy" z 16 czerwca 1992. Nie ma wtpliwoci, e milczca wikszo" wolaa sucha takich opinii ni kogo, kto miaby jej wypomina, e bya a za bardzo milczca. W kocu to nic dziwnego, nikt z nas nie lubi si czu le, nikt nie lubi mie wyrzutw sumienia. To fakt, syszaem to od kilku znanych dziaaczy podziemia, e w latach osiemdziesitych, im gbiej w nie, tym trudniej byo o ludzi gotowych na jakie drobne usugi dla podziemia - przenocowa

143

kogo trefnego, co przenie, co przechowa. By pewien krg zdecydowanych na dziaalno opozycyjn, niestety przewanie ju namierzonych", ale poza tym krgiem wrd przecitnych ludzi mieszanka strachu i niewiary w szanse powodzenia, w sens podejmowania ryzyka robia swoje. Wielu z tych ludzi wstydzio si potem przed samymi sob wasnej biernoci zwaszcza gdy okazao si, e przegapili okazj, by stosunkowo tanio sta si bohaterami. Chyba oczywiste, e w takiej sytuacji jako milszy wydawa im si Michnik, ktry wasn heroiczn przeszo przywoywa tylko po to, by uzasadni swe moralne prawo do jej uniewanienia, ni Wyszkowski czy Gwiazda, nawet jeli co tam o nich syszeli. Niektrzy w peerelu milczeli, inni si starali jako ustawi. ycie w tym ustroju byo nieustajc pokus korupcyjn. Mona byo oczywicie unosi si dum i w imi herbertowskiego poczucia smaku wybra dumne wygnanie", ale ludzie chcieli przecie y. Pjcie na pochd pierwszomajowy nie byo chyba jak wielk cen za meblociank; przyjcie czerwonej legitymacji nie wydawao si wielkim drastwem, skoro bez tego nie mona byo dosta awansu. Przecie zreszt nie oznaczao to wcale poparcia dla reimu, niejeden formalnie partyjny w chwilach prby okazywa si dzielniejszy od innych, niejeden bezpartyjny by odraajcym lizusem, ktrego partia wcale u siebie nie chciaa, bo jako bezpartyjny by dla niej bardziej uyteczny. ycie w kraju totalitarnym trudne jest do zrozumienia i oceny dla tych, ktrzy go nie dowiadczyli, granica midzy zdrad i wiernoci bywa krta, jak granice stref rozgraniczenia na oenzetowskich misjach. Czy wspomniany wczeniej Jerzy Zawieyski by kolaborantem? Jak cholera by, przecie zasiada w marionetkowej peerelowskiej Radzie Pastwa i korzysta ze zwizanych z tym apanay. A czy by bohaterem? No, by, bo mia rzadk odwag stan przed komunistycznym sejmem" i pord wycia i obelg partyjnej tuszczy zaprotestowa przeciwko rozpdzaniu paami domagajcych si wolnoci sowa studentw. Moe i nie wiedzia wtedy, e zapaci za to yciem, ale e zapaci sono, to wiedzie musia. Ale skala takich spraw bya przerna. Jeden zapisa si do partii, albo, eby nie podpa szed na wiec potpiajcy warchow z Radomia i Ursusa" i sta tam z zacinitymi ustami, wiedzc swoje i zachowujc to dla siebie oraz najbliszych - a drugi na tym wiecu przemawia, plujc na ludzi, ktrych wanie wtedy pakowano bez adnego prawa obrony do wizie. Inny pisa peany na cze przyjani polsko-radzieckiej, a jeszcze inny donosi miejscowemu esbekowi (taki rezydent by w kadym co waniejszym zakadzie, redakcji czy na uczelni), e kolega wyrazi si le o Gierku - po to, eby odci koleg od awansu, eby wpakowa si zamiast niego na zagraniczny wyjazd. Zauwaa si, e Michnik chtnie rozgrzesza prominentnych komunistw, jeli tylko dawali si oni umieci w obozie Polski otwartej, demokratycznej, europejskiej". Ale oprcz tej dziaalnoci detalicznej Michnik jako redaktor naczelny, czy moe lepiej rzec, jako najwyszy kapan Gazety Wyborczej" dokona rozgrzeszenia hurtowego. Rozgrzeszy za jednym zamachem tysice zwykych ludzi, ktrzy za komuny nie zrobili niczego, by z ni walczy, a grzecznie tuptali na pochody i wybory. Rozgrzeszy ich z tego, e w trosce o ciepo w domach i kiebas na stole zdradzili Solidarno", e widzc, jak kapusie api chopaka rzucajcego ulotki zwiewali do bram i e nie protestowali. Rozgrzeszy te wszystkich winnych drobnych, codziennych wistewek
144

peerelu. Cokolwiek tam byo, nic nie byo. Wszyscy jestemy winni, i nie ma o czym gada - ja to mwi, ja, Michnik, bohater podziemia, wieloletni wizie polityczny, kt ma wiksze ode mnie prawo moralne, by takiego rozgrzeszenia udzieli? Chrzecijaskie przebaczenie" - takiej zbitki uywali z zamiowaniem ludzie, ktrzy swych zwizkw z chrzecijastwem nigdy specjalnie nie eksponowali, bo czsto nie byo czego. Ale nie dajmy si zmyli, nie byo w tym przebaczeniu niczego chrzecijaskiego. Chrzecijaskie przebaczenie, jak to definiuje kady katechizm, wymaga spenienia piciu warunkw: rachunku sumienia, skruchy, wyznania win, postanowienia poprawy oraz zadouczynienia. Wybaczenie michnikowszczyzny, wrcz przeciwnie, suy miao temu, by nawet do rachunku sumienia - tym bardziej do wyznania win czy okazania alu za grzechy - w ogle doj nie mogo. Byo to rozgrzeszenie w ciemno, rozgrzeszenie, jakiego udzielali przed wiekiem kapelani onierzom idcym do bitwy, ktrego jedynym warunkiem by akces do si postpowych, w obliczu ich starcia z siami reakcji. To nic, e zdecydowanej wikszoci rozgrzeszanych nikt wcale nie atakowa ani niczego jej nie zarzuca. Propagandowa zrczno michnikowszczyzny wyrazia si midzy innymi w tym, e zdoaa ona przedstawi swoich przeciwnikw jako oszalaych inkwizytorw, ktrzy chcieliby dekomunizowa do goej ziemi, i wsadza do wizie kadego, kto kiedykolwiek poszed na partyjny sobotnik". W ten sposb stworzono wielk wsplnot zagroenia, wsadzono na jeden wzek ludzi, ktrych win" byo to, e normalnie yli, z najgorszymi kanaliami i z mordercami ofiar z listy Rokity". Budowano t wsplnot wszelkimi rodkami, nie wahajc si sign po oczywiste drastwa tego rodzaju, jak opublikowanie w 1992 roku obszernego omwienia rzekomo przygotowywanego przez MSW Macierewicza i Olszewskiego projektu posunitej do absurdu ustawy dekomunizacyjnej", projektu, o ktrym MSW dowiedziao si wanie z Gazety". Albo po kamstwo o rzekomych przygotowaniach rzdu Olszewskiego do zamachu stanu. Wielka Zmiana dokonaa si w Polsce wbrew naturalnemu rytmowi przypyww i odpyww nadziei i woli zmian, ktry wymusza cykliczne odnowy" i odwile". Nie zdyo si uksztatowa i okrzepn nowe, nieprzetrcone pokolenie, ktre chciaoby nowej Polski. Nowa Polska zostaa ni z tego, ni z owego, podarowana Polakom w chwili, gdy wikszo z nich pogrona bya w apatii i skupiona na przetrwaniu, a przewaajca cz inteligencji wcale nie yczya sobie zmiany zbyt radykalnej, zrywania z przyzwyczajeniami, przewracania hierarchii, w ktrej wypracowaa sobie swoje miejsca i stworzya rne nisze. Oczywicie, ta pogrona w apatii wikszo nie miaa przywdcy i gdyby zmiany zostay jej narzucone, to by si nimi musiaa pogodzi. Ale Familia Michnika zwrcia si do niej z ofert idealnie dostosowan do jej potrzeb i zdoaa zmobilizowa do poparcia politycznej oferty, ktr mona by streci w sowach zmiany tak, ale bez przesady". Granice tego, co byoby przesad, przesuway si w kolejnych latach, ale zawsze wyznaczali je publicyci Michnika. W roku 1990 przesad byy postulaty likwidacji cenzury, odwoywania PZPR-owskich sekretarzy stanu i wojewodw, zapobiegania paleniu akt MSW i szukaniu winnych komunistycznych zbrodni; wszystko to okrelono zbiorczo polowaniem na czarownice". Do poowy lat dziewidziesitych przesad byo przywracanie w yciu publicznym dawnego miejsca religii, a ju zwaszcza podpisywanie jakich konkordatw. Do koca lat

145

dziewidziesitych absolutnie niedopuszczaln przesad byo krytykowanie wypowiedzi prominentnych dziaaczy ydowskich, jakoby Polacy byli gorsi od Hitlera", a Armia Krajowa stanowia kolaboracyjn organizacj powoan do wyrczania Niemcw w holokaucie. Do chwili przyjcia Rywina do Michnika przesad - aferomani" - byo twierdzenie, e korupcja, ktra przecie zdarza si we wszystkich krajach, ma w Polsce szczeglne rozmiary i specyficzny, systemowy charakter. Przesad byo stwierdzenie, e komunici przy Okrgym Stole mieli jak strategi i o co, poza dobrem Polski, grali, i przesad byo mwienie o zbrodniach stanu wojennego, skoro czasy si zmieniy. Przesad byo wywlekanie komunistycznym karierowiczom ich przeszoci, skoro liczy si przede wszystkim pragmatyzm. Owszem, komunizm by zy, przyznawaa michnikowszczyzna, ale przesad byoby wyciganie z tego wniosku, e naley z nim radykalnie zrywa. Przecie dziao si wtedy wiele dobrego, powstaway ciekawe filmy, pisano dobre ksiki... A czytelnik dodawa w mylach: budowaem wtedy sw pozycj na uczelni czy w biurze, po co ma mi kto teraz wycign, e dla awansu wygaszaem prawomylne brednie na maswce potpiajcej syjonistw albo warchow z Radomia i Ursusa, e kierownikiem wydziau zostaem po podesraniu poprzednika, e moja habilitacja to kompletny bekot spisany z partyjnych podrcznikw, po co przypomina, jak sobie zaatwiem wyjazd czy talon na to albo tamto... Czasy byy jakie byy, i nie ma co si w tym grzeba, jakie to szczcie, e mamy takiego mdrego czowieka, jak Michnik. Czowieka, ktry publicznie, w telewizji, deklarowa: ja rbaem komun, ale teraz to ludzie opluci!". Faktycznie, jeli uwiadomi sobie - a by to rok 1990 - jak straszne przeladowania cierpieli wtedy komunici, zwaszcza ci kradncy wanie swoje pierwsze miliony, sadowicy si w spkach, w subach i administracji nowej (z nazwy) Polski, trudno si nie wzruszy okazanym im spontanicznie przez Michnika wspczuciem. Mwilimy - amnestia tak, amnezja nie", powiada dumnie redaktor naczelny Gazety Wyborczej" w tekcie podsumowujcym dziesiciolecie jej istnienia. Moe i mwilimy, ale robilimy co dokadnie przeciwnego: pragmatyzm" w wydaniu michnikowszczyzny by bowiem wanie ofert powszechnej amnezji, kuszc ju przez sam sw tre - ale kuszc podwjnie, bo wystpowa z ni czowiek postrzegany jako jeden z najbardziej zasuonych, jeden z najwikszych bohaterw. Ba, kuszc potrjnie, bo uzasadnion w sposb najwzniolejszy z moliwych - chrzecijaskim przebaczeniem, tolerancj, miosierdziem... A pgbkiem dopowiadajc: przecie wszyscy byli umoczeni". Wielu ludzi byo zdumionych, kiedy dowiedzieli si, jak bliskie stosunki towarzyskie cz byego bohatera podziemia z byym znienawidzonym rzecznikiem prasowym Jaruzelskiego. Znam pewn dystyngowan starsz pani, posta skdind bardzo typow, zakochan w Michniku bez pamici, wpadajc przez wiele lat w wite oburzenie, gdy jaki oszoom mia insynuowa mu jakoby mia brata - stalinowskiego zbrodniarza, albo komunistyczn modo. Gdy przed komisj rywinowsk Urban, spytany, kiedy ostatni raz rozmawia z Adamem Michnikiem, odpowiedzia wczoraj", gdy zaczo si otwarcie mwi o wsplnym piciu przez obu panw wdki, ta biedna kobiecina wskutek doznanego szoku dosownie si rozchorowaa. Cho wiele lat wczeniej w telewizyjnym Refleksie" Semki i Kurskiego pokazano ich obu, jak razem jad na przyjcie po wyjciu z programu Moniki Olejnik, cho mwio si o tym, wyznawczyni Michnika po prostu nie przyjmowaa tego do wiadomoci, bo nie powiedzieli jej o tym ludzie z Towarzystwa". Dopiero po Rywinie przyj musiaa.
146

Ale przecie, kto umia patrze, musia dostrzec, e publicystyczna i edytorska dziaalno Urbana i Michnika od samego pocztku doskonale si rymoway. Pierwszy po chamsku, rzucajc misem i odwoujc si do sposobu rozumowania prymitywa, drugi moralizujc i grajc na inteligenckich tsknotach do estetycznych i moralnych autorytetw, przekazywali w gruncie rzeczy to samo: e wszyscy byli umoczeni" i szukanie winnych zbrodni komunizmu to prba oczyszczania samego siebie (eksternalizacji winy", by wspomnie sawny wywiad Michnika). I jeszcze, e prawica to banda chorych umysowo fanatykw, ktra chce stawia szubienice i rozpala stosy. Pod hasami moralnymi upowszechniaa michnikowszczyzna wielk niemoralno niszczya po prostu podstawy poczucia sprawiedliwoci, elementarne rozrnienie dobra i za, bez ktrego nie moe istnie adna uczciwo, aden spoeczny ad. Pisaem ju o tym, wspominajc o zbrodniach MSW i haniebnym zamilczeniu w III RP raportu Rokity, ale trzeba zwrci uwag, e wysuwajc na plan pierwszy organizacyjn sprawno w zarzdzaniu i przygotowanie fachowe, w istocie uniewania michnikowszczyzna postulat moralnoci w yciu publicznym. Zodziej - nie zodziej, komuch - nie komuch, wane, e fachowiec. Niewane skd przychodzisz, byle przychodzi z pienidzmi", jak uj to Jacek Fedorowicz, satyryk skdind bardzo michnikowszczynie yczliwy. Fachowiec" to kolejne sowo-klucz michnikowszczyzny. Nagle okazao si, e peerel by krajem penym fachowcw, do tego stopnia, e poj nie sposb, dlaczego waciwie socjalizm si by skicha. Kady, kto peni wysokie funkcje w peerelu, stawa si mia przez to cennym nabytkiem dla wolnej Polski. Pozbycie si go stanowioby nieocenion strat. Choby by ostatnim cymbaem, ktry wszystko, cokolwiek mu partia powierzya, doprowadzi do ruiny. Wejcie do polskich firm obcego kapitau zweryfikowao ten mit bardzo szybko menederw z peerelowskim rodowodem, ktrzy zdoali sprosta wymogom prawdziwej konkurencji, mona policzy na placach jednej rki. Tym rojniej obsiedli oni administracje i cudaczny, postkomunistyczny twr gospodarczy, jakim byy jednoosobowe spki skarbu pastwa", rujnujc je i transferujc" kas do wasnych, zakadanych wycznie w tym celu spek ju prywatnych. Michnikowszczyzna czasem, gdy trafi si jaki szczeglnie jaskrawy przykad, potpiaa, ale bez tego ognia, jaki umiaa skrzesa w sobie w wojnach ideologicznych. Pgbkiem przyznawano, e pierwszy milion trzeba ukra", e c, nikt powany nigdy nie mia co do kapitalizmu zudze, taki to po prostu zodziejski i z zasady niesprawiedliwy ustrj. A e okaza si historyczn koniecznoci, trzeba jego wady po prostu cierpie. Sprawny demagog gra zawsze na wielu strunach ludzkiej duszy, wiedzc, e u jednego mocniej odezw si te, u innego tamte tony. Michnikowszczyzna odwoaa si do rnych emocji. Take do takich, ktre waciwe s kadej ludzkiej populacji. Wikszo ludzi nie lubi sucha o niepomszczonych zbrodniach, o strasznych nieprawociach i niesprawiedliwoci, bo to przykre, to zmusza do zajmowania stanowiska. atwo byo usun ze zbiorowej pamici ofiary komunizmu, bo nikt, poza osieroconymi rodzinami, po prostu nie chcia sobie zaprzta gowy myleniem o nich, tak jak przez dziesiciolecia na szczliwym Zachodzie nie chciano sucha o ofiarach Guagu, o godzie na Ukrainie czy Katyniu. Wikszo inteligencji czua si mniej lub bardziej umoczona i wolaa, aby problemu umoczenia zbyt szczegowo nie rozwaa - jak na dworze Ludwikw stao si swego czasu obowizkiem dobrego tonu noszenie peruki i
147

pudrowanie twarzy, bo w ten sposb liczni w tym towarzystwie syfilitycy mogli si ukry w tumie, tak w elitach III Rzeczpospolitej nosio si Gazet Wyborcz" przysaniajc kady wstydliwy detal yciorysw. Wikszo kadej populacji nie lubi radykalnych zmian, bo zmiany naruszaj cenne dla przecitnego czowieka poczucie bezpieczestwa wic i z tej przyczyny michnikowszczyzna, wystpujca, jako strona hamujca zmiany, zawsze z hasami umiarkowania, zdrowego rozsdku, odcinania si od przesady, miaa u przecitnego Polaka wielki plus. Zwaszcza, e przeciwko przesadzie wystpowali ludzie eleganccy, salonowi, cenieni w Krakowie i na Zachodzie, a rzecznicy radykalizmu jawili si jako banda oszoomw, ktrym le patrzy z oczu i brzydko pachnie z ust. Wikszo kadej populacji woli si opowiada za dobrem i piknem, nie za zem i brzydot. A Adam Michnik przemawia tak piknie i wzniosie, jak rzadko ktry ksidz. A jak ju nie wiedzia co powiedzie, to - majstersztyk propagandy, kwintesencja michnikowszczyzny, i, biorc to na zdrowy rozum, szczyt absurdu - zamiast komentarza politycznego rzuca na pierwsz stron wiersz potpiajcy nienawi.

***
Podsumowujc krtko, trudno mi si zgodzi ze suc pokrzepieniu serc" tez narodowych katolikw, e Michnik dziki swym wpywom i uzyskanej propagandowej potdze oszuka, ogupi polskie spoeczestwo, z natury swej patriotyczne i kierujce si szlachetnymi porywami. Oferta michnikowszczyzny odniosa tak wielki sukces, bo doskonale trafia w potrzeby wikszej czci polskiej inteligencji - zewinionej, umoczonej, gupiej, zdeprawowanej peerelem i niezdolnej do rozliczenia si z sam sob. Inteligencji zastpczej, lewicowej albo z tak zwanego awansu, ktr peerel umieci na miejscu tej prawdziwej, wymordowanej w Palmirach i Katyniu. Michnik, taki, jakim wykreowa si po roku 1989, by po prostu bohaterem na jej miar, i na miar jej potrzeb. Dlatego zakochaa si w nim bez pamici.

***
Jednym ze szczeglnie czsto powtarzanych przez Michnika nonsensw jest budowanie analogii pomidzy jego wizj historycznego kompromisu", lecego u podwalin III Rzeczpospolitej, z sytuacj II RP, ktrej budowniczowie przychodzili z rnych stron", ale mimo to potrafili si dla dobra Polski porozumie. Pomimy, e prawd mwic w II RP byo akurat inaczej - niezdolno porozumienia pomidzy gwnymi obozami czy raczej niemono pogodzenia wyznawanych przez nie politycznych wizji okazaa si tak wielka, e jedynym wyjciem z niekoczcego si politycznego pata pozosta zamach stanu. Co najwaniejsze: budowniczowie II RP, owszem, przychodzili z rnych stron, ale aden z nich nie przyszed ze strony zaborcw! Pisudski tworzy polskie wojsko u boku Austro-Wgier, a ludzie Dmowskiego u boku Rosji - ale tworzyli oni po rnych stronach wojsko POLSKIE, osobne od armii zaborczych. Pomidzy wspprac pomidzy Pisudskim i Dmowskim a dogadaniem si Druyny Wasy" z Jaruzelskim i Kiszczakiem nie ma adnej analogii. adnej! Byaby, gdyby Pisudski tworzy woln Polsk z generaem Beselerem albo Wielkim Ksiciem Mikoajem, co, jak wiadomo, miejsca nie miao.
148

Owszem, uywany przez Michnika historyczny przykad pasowaby znakomicie, gdyby mia uzasadnia wycignicie rki do - powiedzmy - Moczulskiego, Morawieckiego albo Koodzieja. Gdyby w roku 1990 obz Wasy wycign rk do caej Solidarnoci" i caej antykomunistycznej opozycji, mwic: czy nas wsplna walka o Polsk, budujmy j teraz razem, nie tracc czasu na licytacje, kto bardziej, a kto mniej si do upadku komuny przyczyni. Tylko e tego wanie nie zrobiono, wrcz przeciwnie - starano si rywali z opozycji zmarginalizowa, wykluczy, pozby. Wbrew utartemu stereotypowi, gwny podzia w opozycji nie przebiega pomidzy niepodlegociowcami" czy narodowymi katolikami" z jednej, a pomarksistowskimi rewizjonistami z drugiej. W kadym razie ju nie w latach osiemdziesitych. Pod koniec istnienia peerelu najistotniejszym i dramatycznym podziaem staa si linia - z czasem wrcz przepa - oddzielajca tych, ktrzy uwaali, e z komunistami trzeba si dogada i jak najwicej przy tym wytargowa, od tych, ktrzy uwaali, e komun trzeba pokona. Czyli, mwic jzykiem ubeckim, ktry michnikowszczyzna przeja nie wiadomo jak i kiedy, opozycj konstruktywn od radykalnej. Opozycja radykalna, jak to ju tutaj byo wspominane, bya przez t konstruktywn" traktowana jak powane zagroenie dla Polski i na rne sposoby dyskretnie tpiona. Jzef Darski, przez czas pewien wsppracownik KOR-u, opisywa kiedy, jak prbowa sprowadzi na potrzeby swoje i wsppracujcych z nim dziaaczy powielacz, i jak prba ta udaremniona zostaa w ostatniej chwili osobicie przez Adama Michnika. Oni musz przyj do nas, pokaza, co chc drukowa, i my zadecydujemy, czy wolno im to robi" mia wtedy powiedzie Michnik. Jest wiele relacji potwierdzajcych, e grupa Michnika i Kuronia czua si swego rodzaju komitetem centralnym" caej opozycji. Nie chc ich nadmiernie mnoy, bo wyprostowanie zmistyfikowanej legendy opozycji to temat na osobn ksik, ktra, aby odda hod prawdzie i nikogo nie skrzywdzi, wymaga wielkiej starannoci i wielu rozmw - mam nadziej, e Pan nie poskpi mi do tej pracy si, ale na razie za wczenie o tym mwi. Tu ogranicz si do minimum. Lech Dymarski, rwnie wsppracownik KOR, a potem dziaacz pierwszej Solidarnoci" i jej podziemnej kontynuacji, pisze o cile zakonspirowanej Radzie Polskiego Funduszu Praworzdnoci, ktra w latach osiemdziesitych rozdzielaa ze rodkw podziemnej Solidarnoci" finansow pomoc dla represjonowanych, refundowaa ofiarom przeladowa zasdzane przez peerelowskie sdy grzywny, wypacaa zasiki zwolnionym z pracy, i tak dalej. Dziaalno komisji nie cieszya si poparciem czci byych korowcw, ani ich wpywowego, podziemnego tygodnika Mazowsze. Tamci uwaali, e nie jest w porzdku, gdy ratujemy ludzi przed ndz bez ich zgody i poza ich kontrol". Zasiadajcy w radzie Jan Jzef Lipski z widocznym zakopotaniem przekaza nam kiedy ofert: jeli on ujawni skad Rady Funduszu, to oni nas uwiarygodni. Spraw rozstrzygna, jak zwykle bez ogrdek, Romaszewska: Janku, czy twoim przyjacioom si co nie pomylio? A moe to my ich uwiarygodnimy?. Ten sam Dymarski wspomina w filmie Jerzego Zalewskiego Dwa kolory", jak wkrtce potem pad ofiar szeptanki", o ktr podejrzewa to samo, wskazane wczeniej rodowisko. W podziemiu by to morderczo skuteczny sposb eliminowania przeciwnikw - jeli cieszcy si znacznym mirem dziaacz po cichu ostrzega, e na tego

149

a tego trzeba uwaa, bo kapuje, pomwiony po prostu pozostawa w prni i nie mia sposobu nawet dowiedzie si, dlaczego, nie mwic o obronie. Bro ta bya zreszt stosowana jeszcze w ostatnich miesicach peerelu. Krzysztof Czuma wspomina, jak posunito si do takiego wanie pomwienia, aby w 1989 roku usun go z otwartego spotkania Komitetu Obywatelskiego. Co szczeglnie charakterystyczne, powodem byo samo nazwisko - Krzysztof Czuma jest bowiem synem znanego dziaacza niezalenego od grupy Kuronia Ruchu Obrony Praw Czowieka i Obywatela. Dziaaczka tego ruchu, Zofia Toborowicz-Jegliska, wspominaa, jakim szokiem bya dla niej i jej zaangaowanych w opozycyjn dziaalno przyjaci spotkanie z Michnikiem, wwczas ju cieszcym si, dziki marcowi 1968 i Wolnej Europie", statusem jednego z nieformalnych przywdcw caej opozycji. Oczekiwany bohater grubiasko zruga modych dziaaczy ROPCiO za prb dziaania poza kierowanymi przez niego strukturami, zasugerowa, e s inspirowani przez bezpiek i usiowa im zakaza dalszej dziaalnoci. Jeszcze jedna historia: Adama Borowskiego, w latach osiemdziesitych dziaacza Midzyzakadowych Robotniczych Komitetw Solidarnoci" - struktury, ktra powstaa i dziaaa niezalenie od Wasy i jego doradcw, i bya w tych krgach odpowiednio do tego traktowana. Aresztowanemu bezpieka zrobia wyjtkowe wistwo: w Dzienniku Telewizyjnym pokazano bez dwiku zdjcia z jego przesuchania, zrobione przez tzw. weneckie lustro, a gos lektora informowa jednoczenie, e Borowski sypie". Gdy zainteresowany o tym usysza, pchn czym prdzej do podziemnego Tygodnika Mazowsze" gryps ze sprostowaniem. Tygodnik Mazowsze" odmwi jego publikacji, a porednikowi w prywatnej rozmowie zakomunikowano, e redakcja nie ma do Borowskiego zaufania". On sam do dzi nie wtpi, e rodowisko rzdzce Tygodnikiem" zupenie wiadomie wsparo ubeck manipulacj, bo skompromitowanie dziaacza niepoddajcego si jego kontroli uwaao za korzystne dla siebie. I, szczerze mwic, wiedzc od rnych ludzi to co wiem, sdz, e Borowski ma racj. Nazwiska Kuronia i Michnika legenda tak silnie zwizaa z KOR, e dzi, piszc o ich rodowisku, uywa si czsto po prostu okrelenia korowcy". Zreszt, legenda zwizaa z KOR take nazwisko Geremka, ktry w nim nie by, ani w ogle adnej dziaalnoci opozycyjnej w tym czasie nie prowadzi. Mao kto pamita dzi, e w Komitecie byli bardzo rni ludzie, nawet jeden ksidz. Ale faktycznie, Kuro i jego wsppracownicy szybko KOR zdominowali. Wynikao to z rnych przyczyn. Macierewicz i jego formacja, ktra potem odnalaza si znakomicie u ksidza Rydzyka, twierdzi do dzi, i podstawow spraw byo przejcie przez t grup kontaktw zagranicznych. Co w tym oczywicie jest. Nazwiska lewicowych rewizjonistw byy na Zachodzie znane. Daniel Cohn-Bendit, przywdca lewackich ruchawek w 1968 roku, z dum opowiada, jak na swoim procesie, pytany przez sdziego zgodnie z procedur o personalia, odpar: nazywam si Kuro-Modzelewski". Nie by jedynym, wielu lewakw z jego okolic zachwycao si dysydentami, widzc w nich bohaterw zdrowego, rewolucyjnego marksizmu, ktry odnowi zbiurokratyzowane Kompartie z obozu sowieckiego. Pono pierwszy w peerelu podziemny powielacz (w kocu zreszt bodaj nigdy nieuyty) przemycony zosta przez francuskich trockistw. Sprzyjao lewicy

150

laickiej" wiele okolicznoci, nawet tak anegdotycznych, jak fakt, e wczesny warszawski korespondent New York Timesa" by synem Adama Kaufmana, przed wojn wsptowarzysza ojca Michnika, Ozjasza Szechtera, z Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy, razem z nim sdzonego za to i skazanego przez sd wolnej Polski na kilkuletnie wizienie. Jest chyba oczywiste, do kogo w tej sytuacji zgasza si amerykaski dziennikarz po opinie na temat sytuacji w Polsce i wiadomoci o opozycji. Kontakty zagraniczne - take te, ktre podczas swego pobytu na Zachodzie nawizywa Michnik - byy na pewno wielkim kapitaem tej grupy, i powodem, dla ktrego czua si ona upowaniona do uwiarygodniania" innych, bd odmawiania im takiej rekomendacji. Byy te przecie wielkim kapitaem caej opozycji. Przejcie do dziaalnoci jawnej, zapocztkowane przez KOR, a stanowice dla caej peerelowskiej opozycji przekroczenie Rubikonu, by moe nie udaoby si, gdyby nie fakt, e w grupie, podajcej w ulotkach swoje nazwiska i adresy byli ludzie, ktrych zniknicie czy aresztowanie wywoaoby natychmiastow reakcj zachodnich mediw i zniweczyo gierkowskie starania o poyczki. W innym wypadku moliwe, e SB atwiej byoby si zdecydowa na siowe zaatwienie sprawy, co odepchnoby kolejne takie prby budowania jawnej opozycji co najmniej o kilka lat. A wtedy Sierpie 80, bez jej logistycznego wsparcia, zapewne sprowadziby si do serii nieskoordynowanych ruchawek, i w najlepszym wypadku wypali na jakich guzik wartych postulatach pacowych - caa historia Polski poszaby w innym kierunku, trudnym do przewidzenia nawet dla rutynowanego autora science fiction. Kiedy od czasu do czasu wpadn w towarzystwo, ktre z prawicowych" pism zna proste odpowiedzi na wszelkie pytania, w tym take na pytanie o to, dlaczego to Kuro, a nie kto inny, sta si punktem odniesienia dla caej opozycji, staram si je namwi do prostego eksperymentu mylowego. Jeli kto z Pastwa chce, te moe go przeprowadzi. Prosz sobie wyobrazi, e w Pastwa domu stoi telefon, ktry jest w caym kraju znany jako numer, na ktry mona i trzeba dzwoni, jeli kto zosta wyrzucony z pracy, pobity, aresztowany albo staa mu si inna niesprawiedliwo. Ten telefon dzwoni non stop, dzie i noc, i trzeba go za kadym razem odebra, wysucha, o co chodzi, zapisa spraw w specjalnym, przeznaczonym do tego zeszycie i nada jej bieg. Dla uatwienia pomimy wszystkie inne niewygody, zapomnijmy, e mieszkanie obstawiaj ubecy, e od czasu do czasu wpada milicja, robi rewizj i zatrzymuje na cztery-osiem, e kiedy nie robi tego milicja, wpada obi gb i skopa nery aktyw" ze zwizkw socjalistycznej modziey (dzi celebrujcy swe szczytne tradycje w stowarzyszeniu Ordynacka"), e wisi nad gow wiele innych szykan, wcznie z zawsze aktualn grob zamordowania przez nieznanych sprawcw", ktrych przez cay czas powstrzymuje od tego rutynowego dziaania tylko kaprys towarzysza pierwszego sekretarza. Zostawmy to wszystko, wystarczy tylko ten dzwonicy dzie i noc telefon, dzwonicy tak przez cay rok, potem drugi, trzeci, czwarty... Z rk na sercu - ile by Pastwo byli zdolni takiego ycia wytrzyma, wiedzc, e raczej nie macie szans na adn nagrod poza niebiesk, a dla ateisty, na przykad, to wyjtkowo saby argument? A Kuro sta si dla wiata i Polski symbolem opozycji, waniejszym ni ktokolwiek inny, bo to wanie w jego domu ten znany wszystkim telefon sta. Nie zamierzam, i prosz mi tego nie insynuowa, odbiera niczego z chway nalenej za heroizm, za bezsenne noce, wizienia, siniaki. Wikszo z tych setek, w porywach
151

tysicy, ludzi zaangaowanych mniej lub bardziej w opozycj, w ogle nie mylaa, jaka ta przysza Polska ma by, nie zastanawiaa si, kto z nich jest lewicowy, kto prawicowy - chcieli po prostu pomc innym, przeciwstawi si triumfujcej podoci. A ci, ktrzy myleli o polityce - trudno si dziwi, e postpowali tak, jak postpowali. Byli przywdcami i czuli ciar spoczywajcej na nich odpowiedzialnoci. Stojc w obliczu komunistycznej bezpieki majcej na koncie takie akcje, jak zorganizowanie i uwiarygodnienie osawionej V komendy WiN" - cakowicie agenturalnego, faszywego dowdztwa antykomunistycznego ruchu oporu, ktre posyao walczcych o Polsk onierzy wprost w obawy KBW i NKWD - mona byo dopatrywa si wszdzie prowokatorw i traktowa nieufnie wszystkich, ktrzy nie byli znanymi z dawna kumplami albo posusznymi wykonawcami ich polece. Ale fakty s faktami. Sw dominujc pozycj pniejsza Familia zdobya przede wszystkim prac, powiceniem, odwag - inne przewagi pomogy, ale nie one zdecydoway. Z czasem jednak zacza wykorzystywa sw dominacj w sposb coraz bardziej wtpliwy. Szczeglnie, gdy z jednej strony pojawia si nadzieja, e sytuacja wreszcie zmusi komunistw do tak dugo oczekiwanych negocjacji i ustpstw, a z drugiej - gdy na fali legendy zdawionej przez Jaruzela Solidarnoci" zaczy umacnia si albo od zera powstawa organizacje i struktury, ktre nie mylay ju, jak opozycjonici pokolenia poprzedniego, o adnej finlandyzacji, o adnych ukadach, ktrych komunici przecie i tak, jak udowodnia to lekcja Solidarnoci", nie dotrzymywali - ale o walce do penego zwycistwa. I ktrych dziaacze doznawali metafizycznych dreszczy ju nie przy artobliwych piosenkach jak to Wyszyski z Kuroniem za pienidze Mao / Chcieli ydom sprzeda nasz Polsk ca" albo melancholijnych balladach Kelusa o szosie E-7 - tylko przy wezwaniach Kaczmarskiego, by komunicie zacisn drut na szyi / i krta w miertelny zmieni krwiak", suchajc jak przed mierci wyje"; i by nie zdarzyo si z ktrym z nich popeni bd / szukajc uczu w jego twarzy / zamiast go zabi z zimn krwi". Z jednej strony pojawia si szansa na osignicie celu caej wieloletniej dziaalnoci, z drugiej - coraz liczniejsi nieodpowiedzialni gwniarze i przywdcy majcy gdzie i Was, i Kuronia, i innych zdziadziaych ugodowcw. Owszem, zaraz po stanie wojennym, kiedy Kuro w przemyconym z internowania artykule wzywa omale do organizowania powstania (pniej, przyznajmy uczciwie, uzna ten tekst za najgupszy, jaki w yciu napisa", cho pozostawa w nim wierny sobie i nie ukrywa, e postulowany powszechny opr suy ma zmuszeniu komunistw do negocjacji; moliwo upadku ZSSR przecie nie miecia si w prawdopodobiestwie) - wtedy zdecydowani na wszystko modzi byli potrzebni. Skoro, jak pokazay pierwsze dni stanu wojennego, wielbiona przez starych opozycjonistw wielkoprzemysowa klasa robotnicza Solidarno" olaa i, zmczona chaosem oraz przestraszona zimnymi kaloryferami, nie zastrajkowaa, a potem, moe nie tak spontanicznie, ale niemal rwnie masowo zacza wstpowa do nowych, wronich" zwizkw zawodowych, musiay opozycj ratowa, jak to nazwaa komunistyczna propaganda, rozwydrzone wyrostki". I uratoway. Ilekro przywdcy Solidarnoci" wezwali, to rozwydrzone wyrostki" ochoczo szy na ulic i bray od ZOMO wpierdol. Po to, eby przywdcy, ktrzy ich tam posali, mogli si potem z generaami, ktrzy poszczuli ich zomiakami, dogada i pobrata przy wdeczce.

152

Potem, kiedy w 1988 organizowano rachityczne strajki, stanowice pretekst do Okrgego Stou, znowu poszli za przywdcami Solidarnoci" niemal wycznie modzi. A rok pniej ci sami modzi, gdy zadali wyprowadzenia z Polski sowieckich garnizonw, usyszeli od Wasy, e powinien zdj pasa i spra im dupy" - jakby nie do zrobili w tej kwestii podwadni jego wwczas ju przyjaciela, Kiszczaka. Bez wzgldu, jakie motywacje kieroway ludmi z krgu Wasy, nie mona tego nie powiedzie, e podjudzeni przez komunistw wizj porozumienia elit" z obu stron barykady, kadej przeciwko swoim radykaom, w kocwce lat osiemdziesitych zasueni wczeniej dziaacze opozycji dopuszczali si wobec innych ludzi walczcych o Polsk postpkw, ktrych nie mona nazwa inaczej, ni podymi. Poprzestamy na jednym przykadzie: gdy w 1988 roku bezpieka aresztowaa przywdcw Solidarnoci Walczcej", Kornela Morawieckiego, Andrzeja Koodzieja i Hann ukowsk-Karniej, z krgu Kuronia i Michnika skierowane zostay do Amnesty International interwencje, aby nie bronia zatrzymanych, albowiem s to przywdcy organizacji terrorystycznej". Podobny status - terrorystw" - przyznali ci sami, wwczas ju byli opozycjonici, moszczcy si wanie na rzdowych stokach, zatrzymanym podczas ostatnich antykomunistycznych demonstracji w roku 1989; tych samych demonstracji, ktre Kiszczak, jak wspomina Kuro, nie do gorliwie paowa, mimo jego, Kuronia, naciskw. Ostatnio dopiero wyszy na jaw dokumenty pokazujce, e przed Okrgym Stoem rodowisko Wasy zaangaowao si razem z bezpiek w haniebn gr, majc na celu usunicie podstpem wizionych Morawieckiego i Koodzieja z kraju, aby nie przeszkadzali historycznemu kompromisowi" (Morawiecki wrci szybko przez zielon granic", ale niewiele to ju zmienio - cho bezpieka przestaa go ciga dopiero w styczniu 1990 roku). Oni byli tylko dysydentami, a my wrogami; oni chcieli lepszego komunizmu, a my niepodlegej Polski", podsumowaa po latach z gorycz dziaaczka Solidarnoci Walczcej. Cytuj t bardzo charakterystyczn dla byych dziaaczy antykomunistycznej opozycji opini, nie zgadzajc si z ni. rodowisko Kuronia i Michnika te chciao, na swj sposb, niepodlegoci Polski. Miao wicej dowiadcze, z ktrych wynikao jasno, e o penej niepodlegoci nie ma na razie co marzy, e finlandyzacja jest wszystkim, co mona osign, a porywanie si z motyk na soce musi doprowadzi do tragedii i utraty wszystkiego. Caa dziaalno krgu Kuronia, Michnika i pozostajcego wtedy pod ich przemonym wpywem Wasy, ktrzy z nieprzymuszonej woli podjli si by wiadomymi wsplnikami bezpieki w walce z antykomunistami, bya z punktu widzenia polityki morderczo logiczna i uzasadniona. Oczywicie, w wietle tego, co wtedy mogli wiedzie Wasa i jego doradcy. Bo w wietle tego, jak wwczas naprawd si sprawy miay, ich dziaalno bya kompletnie chybiona - jak to udowodni w Reglamentowanej rewolucji" Antoni Dudek, i z czym aden powany historyk dzi nie polemizuje, alternatyw dla Okrgego Stou nie bya adna wieszczona przez Michnika wojna domowa, tylko jeszcze kilka miesicy gnicia peerelu i jego gwatowny, cakowity upadek. Oto paradoks historii, z ktrym ja, publicysta wychowany na Dmowskim i jego bezlitosnej, do blu logicznej analizie politycznej, przyznaj otwarcie, nie umiem sobie poradzi. Gdyby Wasa i jego ludzie, zamiast polityczn rachub, kierowali si odruchem moralnym, zabraniajcym zwraca si rami w rami z komunistami

153

przeciwko patriotom, rzdy komunistycznej mafii skoczyyby si w Polsce parnacie lat wczeniej. Ale to nie ja, to nikt inny, jak sam Adam Michnik narzuci polskiemu dyskursowi publicznemu zasad, e dziaania politykw trzeba sdzi nie wedug kryteriw politycznych, ale moralnych wanie. Wic osdcie Pastwo sami, wanie z punktu widzenia etyki i moralnoci, czym byo zwrcenie si przez druyn Wasy" przeciwko tym, na plecach ktrych przez adnych par lat jechali, a ktrych narzucona przez komunistw logika porozumienia kazaa im nagle uwaa za wrogw wsplnych, ju nie tylko Jaruzela i Kiszczaka, ale take i ich. Pisz druyna Wasy", cho za kadym razem musz cofa si i poprawia, bo palce same z siebie naciskaj klawisze Soli...". Taka jest sia stereotypu. Dziewidziesiciu dziewiciu Polakw na stu, zapytanych, kto wygra w 1989 roku kontraktowe" wybory i obj potem wadz, odpowie (jeli w ogle odpowie, bo cz pewnie wybauszy cielco gay i spyta e co?"): Solidarno". Bez wahania. A przecie to nieprawda. Solidarnoci" wtedy nie byo, wyjwszy t podziemn, a ona w wyborach nie startowaa. Legalnie odtworzona zostaa dopiero pniej, a Bogiem a prawd, w ogle nigdy, bo zwizek zarejestrowany przez Was powtrnie, pod przejt prawem kaduka historyczn nazw, by ju inn struktur, z innymi ludmi i stosowniej jest tu mwi o neo-Solidarnoci", lub Drugiej Solidarnoci", w odrnieniu od tej pierwszej, zrodzonej z Sierpnia. W wyborach wystpi i zwyciy efemeryczny twr o nazwie Komitet Obywatelski przy Lechu Wasie. Komitet tworzony na zasadzie kooptacji od wewntrz, skupiajcy ludzi poleconych przez ludzi zaufanych, na ktrego skad i decyzje wpyw przemony mia, jak sama nazwa wskazuje, Lech Wasa. Laureat pokojowej Nagrody Nobla, bohater, historyczny i charyzmatyczny przywdca i tak dalej. Czowiek, ktry, pamitajc sw wczesn pozycj, do dzi czsto powtarza Ja - JA! - obaliem komunizm". Czy Wasa rzeczywicie ma prawo do caej zasugi za obalenie komunizmu, to moim skromnym zdaniem kwestia do dyskusji. Natomiast, e on wanie ponosi najwiksz odpowiedzialno za to, i na owym obaleniu komunici wyszli lepiej ni ktokolwiek inny, to na pewno. Zasadniczo, czonkowie Komitetu Obywatelskiego rekrutowali si z dwch rodowisk. Z inteligencji katolickiej, KiK-w, Znaku", Wizi" i innych rodowisk cieszcych si zaufaniem Kocioa - oraz z ludzi zwizanych niegdy z KOR i KSS KOR, przewanie wywodzcych si z tradycji marksistowskiego rewizjonizmu. Byo te troch dziaaczy Solidarnoci" i Solidarnoci Wiejskiej", gwnie reprezentujcych mniejsze orodki, gdzie obie wczeniej wymienione struktury nie miay zakorzenienia. Wasa, wwczas ulegy wpywowi Geremka, Kuronia i Michnika, da si namwi na tak konstrukcj list wyborczych KO, ktra zdecydowan przewag w przyszej sejmowej reprezentacji Komitetu - i tak przez wszystkich uwaan za reprezentacj Solidarnoci" - dawaa rodowisku rewizjonistw. Argument, ktry wedle relacji mia go do tego przekona, mia natur czysto praktyczn. To rodowisko byo najlepiej zorganizowane i najbardziej karne. Miao do zaoferowania co, na czym Wasie zawsze zaleao najbardziej: posuch. Ale, przyznajmy, w wczesnych warunkach ten argument mia sens. Wasa szed do walki z wadz, ktra wydawaa si znacznie silniejsza ni

154

bya w rzeczywistoci. rozdyskutowanego klubu.

Potrzebowa

parlamencie

karnej

druyny,

nie

Nie pisz podrcznika historycznego, zreszt, mimo niechci elit intelektualnych, ta historyczna praca zostaa wykonana, choby przez wspominanego ju Dudka. Staram si na uytek czytelnika uchwyci sens tamtych wydarze i zdemaskowa mity oraz mistyfikacje. Fatalna w skutkach wojna na grze", ktra wybucha w roku 1990, miaa praprzyczyn wanie w decyzji Wasy o takim, a nie innym uksztatowaniu list wyborczych, i, co za tym idzie, reprezentacji KO w parlamencie, zwanej Obywatelskim Klubem Parlamentarnym (cay czas nigdzie, poza plakatami wyborczymi, nie pojawia si sowo Solidarno"!). W przeczuciu nieuchronnego zwycistwa Familia popenia ogromny bd - uznaa, e Wasa przesta ju by potrzebny i mona go odstawi na boczny tor. Byo to dla Wasy due zaskoczenie, bo, jak si zdaje, sdzi on, e jego pozycja jest niezagroona tak dugo, jak dugo gra moe na konflikcie midzy frakcjami, nazwijmy to, korowsk" i kocieln". Frakcja korowska" dya za - ju o tym rozmawialimy - do zachowania struktury Komitetu Obywatelskiego, i stworzenia na bazie komitetu oglnopolskiego i komitetw regionalnych oglnopolskiego Ruchu Obywatelskiego, ktry przejby po PZPR rol monopartii, realizujc pomys czego wicej" ni demokracja w typie zachodnim, czyli Rzeczpospolitej Samorzdnej". (Kryzys zacz si od tego, e frakcja druga, na ktr liczy Wasa, okazaa si politycznie niesamodzielna. Mazowiecki, z przyczyn, przyznam szczerze, dla mnie niezrozumiaych, a wic chyba personalnych, od samego pocztku swego premierowania robi Wasie rozmaite afronty i stara mu si pokaza, e skoro ju kraj ma premiera i popierajc go wikszo parlamentarn, to przewodniczcy jednego ze zwizkw zawodowych moe wraca do Gdaska. Bez wikszego trudu porozumia si z lewic laick" i stworzy z ni wsplny front (w szybkim czasie obie grupy stopiy si nierozdzielnie, przy czym to raczej rodowisko KiK-w i Znakw" rozpucio si w bardziej od niego wyrazistej lewicy laickiej"), czego ostatecznym skutkiem bya decyzja o wystpieniu w wyborach prezydenckich przeciwko Wasie. Decyzja zupenie szalona, wiadczca o kompletnym oderwaniu warszawskich i krakowskich kawiarni od rzeczywistoci - w poowie roku 1990 Familia uwaaa, e wygrana jej kandydata jest wicej ni pewna, gdy w istocie nie byo na to szans najmniejszych, co bolenie zostao Familii udowodnione kilka miesicy pniej. Wasa, tracc grunt pod nogami, musia sign po ludzi nowych. Po Kaczyskich, ktrzy sformuowali wtedy postulat przypieszenia, i po drugi szereg posw OKP, tych, o ktrych pisaem ju, i naiwnie sdzili, e id do Sejmu po to, aby odstawi komunistw od wadzy, a nie po to, eby broni ich przed jaskiniowym antykomunizmem" albo udowadnia, e propaganda peerelu niesusznie oskaraa opozycj o zamiar zniszczenia PZPR. Ale to bynajmniej nie znaczy, e Wasa nagle zapaa wikszym ni kilka miesicy wczeniej gniewem na czerwonych. Jego oparcie si na antykomunistach wynikao wycznie z taktyki, byo, jak niemal wszystko, co robi po roku 1989, przejawem podporzdkowania wszystkiego przemonej chci sprawowania wadzy; w wietle tego, co dziao si pniej, nie mona co do tego mie adnych wtpliwoci. Stosunek Wasy do Kiszczaka i Jaruzelskiego, czy, z drugiej strony, jego stosunek do pomordowanych przez nieznanych sprawcw", zasadniczo niczym si nie rni od tego, co sdzi na ten

155

temat Michnik. Tyle, e dla Michnika najwaniejsze byo, eby w Polsce nie rzdzi endecki ciemnogrd", a kto, to ju mniejsza, byle nas wid ku Polsce otwartej, europejskiej, tolerancyjnej" - Wasie natomiast zaleao przede wszystkim, eby w Polsce rzdzi Wasa. Michnik nie zostawia w tym czasie na Waku suchej nitki, oskara go o dyktatorskie zapdy, robi z niego omale faszyst. A jednak, jak to opisywa Jan Maria Jackowski, kiedy zaraz po wyborach Wasa po raz pierwszy zobaczy Michnika, przywita go sowami: Ada, wygralimy!". To by spr w rodzinie, do ktrej my, ludzie prostolinijnie wierzcy, e obalenie komunizmu przyniesie Polsce uczciwo w yciu publicznym, nie naleelimy z zaoenia. Prawdziwa wojna na grze nie toczya si o rozstrzygnicie, czy czerwona mafia zostanie odgowiona, rozbita i zmuszona do lojalnoci wobec wadzy, czy zachowa swe wpywy i pozostanie samodzieln si polityczn, zwizan ideowym sojuszem z czci byej opozycji. W tej kwestii pomidzy Famili a Was zasadniczej rnicy zda nie byo. Nie dzieliy ich te odmienne wizje przyszej Polski, bo Familia miaa wizj tak oglnikow, e dawao si j pogodzi ze wszystkim, a Wasa nie mia jej bodaj w ogle. Istniaa, owszem, pewna rnica taktyczna. Familia, jak przystao na rozdyskutowanych inteligentw, za obszar kluczowy w walce o Polsk uznaa media. Gazeta Wyborcza" miaa nadawa ton, wyznacza hierarchie i oglne kierunki - a pozostae media, odziedziczone po postkomunistach, podchwytywa jej wskazwki i realizowa je w codziennej pracy z masami. Dotyczyo to zwaszcza telewizji i radia. Dlatego z rwn zajadoci, jak struktur wadzy, administracji i zarzdzania gospodark, bronia Familia przed jakimikolwiek zmianami komunistycznego personelu mediw elektronicznych. Pod rzdami Andrzeja Drawicza, nalecego do michnikowszczyzny caym sercem i dusz, oraz jego zastpcw (wrd nich Lwa Rywina oraz Jana Dworaka, ktry po aferze Rywina by reklamowany, jeden Bg wie na jakiej podstawie, jako czowiek, ktry oczyci i odpolityczni TVP) doskonale zakonserwowano mechanizmy rzdzce telewizj od czasw osawionego towarzysza Szczepaskiego. Przypomnijmy, e Szczepaski by tym, ktry pierwszy doceni propagandow potg tej instytucji wczeniej traktowana bya przez komunistw jako podrzdne medium, raczej suce dostarczaniu masom rozrywki, w zwizku z czym panowa w telewizji pewien luz i pobaanie umoliwiajce powstawanie takich produkcji, jak Kabaret Starszych Panw" czy programy Fedorowicza i Gruzy. To dopiero wanie gierkowski nominat zrobi z TVP karny, wyspecjalizowany w propagandzie oddzia janczarw, gotowych uporczywie wbija masom do gw kad bzdur, jak mafia, to znaczy, jak partia wbi kazaa (codziennie milion gwodzi w milion desek"... Ju to cytowaem?). Za pierwszej Solidarnoci" pisano na murach i w ulotkach telewizja kamie", usiowano omieszy jej szczeglnie aktywnych na ideologicznym froncie prezenterw (haso z muru: Kocham Falskie - Albin"). Za wolnej Polski, pod rzdami Familii, okazao si oczywicie, e Woronicza i Malczewskiego pene s najwyszej klasy fachowcw. Stracio prac dosownie kilka szczeglnie skompromitowanych postaci, dajcych za Jaruzelskiego twarze i gosy najbardziej podej propagandzie, w rodzaju Samitowskiego, Baraskiego czy Zakrzewskiego - osobistego reportera Jaruzelskiego, oddelegowanego

156

do telewizji wprost z bezpieki. Innych przesunito do tylnego szeregu, eby nie dranili ludzi skompromitowanymi gbami, ale ich fachowo zostaa doceniona i wykorzystana. I w sumie, fakt - to byli fachowcy. Fachowcy od robienia wody z mzgu, od odwracania kota ogonem i od skaniania spoeczestwa, niczym psa Pawowa, do zaplanowanych reakcji - czyli fachowcy od tego wanie, czego michnikowszczyzna potrzebowaa, eby zapanowa nad spoeczestwem, wyleczy je z patriotycznoreligijnych emocji, wiodcych nieuchronnie ku pieku nacjonalizmu, i narzuci w zamian sznyt europejsko-postpowy. Par podanych wyej przykadw, i wiele z braku miejsca pominitych, dowodzi, e media - obok polityki zagranicznej - traktowaa Familia jako swoj absolutn domen. Na innych polach moga odda wiele, ale dopuszczenie rzeczywistego pluralizmu w docierajcym do Polakw przekazie nie wchodzio w gr. Kada prba wejcia do masowego dyskursu kogo niezaakceptowanego przez salon michnikowszczyzny bya kontrowana z ca stanowczoci, nawet jeli kto chcia, jak popularny niegdy prezenter Teleexpressu" Wojciech Reszczyski, stworzy tylko muzyczne radio rockowe. Prawdopodobnie dlatego wanie - to moja hipoteza, nad udowodnieniem albo obaleniem ktrej historycy bd si musieli troch nabiedzi - w desperackiej prbie zablokowania nowego medialnego adu, wprowadzanego przez rzd Millera, adu spychajcego Agor" do roli jednego z poledniejszych graczy, zdecydowa si Michnik ujawni tamy z nagraniem Rywina, co skoczyo si pogrzebaniem caego towarzyskiego ukadu, tak zgodnie wsppracujcego przez lata dziewidziesite i zapocztkowao rozpad oligarchicznej konstrukcji zwanej III Rzeczpospolit. Ale o tym dalej. Dla michnikowszczyzny wic od samego pocztku obszarem najwaniejszym, decydujcym o wadzy (tej, ktra j interesowaa - rzdu dusz"), byy media. Dla Wasy natomiast byy to specsuby. Jak ju wspominaem, Wasa postanowi przej, jako nowy ojciec chrzestny", bezpiek. Pisz te sowa w chwili, gdy tak zwana szafa Lesiaka jest dopiero otwierana, ale doskonale si domylam, co w niej zostanie znalezione. Domylam si, bo udokumentowane tam sprawy, jako dziennikarz, ledziem na bieco. Zostanie znaleziona dokumentacja dziaalnoci w stu procentach ubeckiej, takiej samej, jak na zlecenie Kiszczaka i Jaruzelskiego prowadzono przeciwko podziemiu - tyle, e teraz inspirowanej przez Was i jego dwr", a majc na celu dezintegrowanie" tych, ktrzy potraktowali wodza" zbyt powanie, i gupio myleli, e naprawd chodzi mu o Polsk, a nie tylko o usadzenie si w prezydenckim fotelu. Przypuszczam, e bdzie tam o szukaniu na dziaaczy hakw", o rozpuszczaniu plotek na temat dziwkarstwa, homoseksualizmu albo ekscesw pijackich, o fabrykowaniu afer oraz wypuszczaniu o nich przeciekw" do gazet, i o wszelkich innych dziaaniach neobezpieki, majcych pogry dziaaczy opozycji niekonstruktywnej". Pewnie nie bdzie o podcinaniu przewodw hamulcowych, wstrzeliwaniu w opony kokw i innych sposobach na spowodowanie kraksy przy duej prdkoci, o podsuchach, pogrkach i anonimach - bo o takich rzeczach bezpieka take za peerelu w raportach nie pisaa. Ale pamitam te czasy i wiem, e tak wanie byo, e dziaacze prawicy, wystpujcy przeciwko zbratanym wtedy w jedno Towarzystwo komunie, michnikowszczynie i Wasie, na takie wanie dziaania byli naraeni. C, poczekamy - kiedy w kocu sprawa si wyjani.

157

Spr midzy michnikowszczyzn a Was by wic sporem taktycznym, czego dowiody wypadki z maja i czerwca 1992 roku. Lewica laicka", ktrej nieopatrznie mia stwierdzi po czasie - da Wasa za duo, wchonwszy postpowych katolikw, uznaa, e Wasa przeszkadza jej w planach zbudowania ruchu obywatelskiego Solidarno" i podporzdkowania sobie w nim wszystkich innych nurtw - a ten plan by dla niej wany, bo tylko takie podporzdkowanie dawao gwarancj zapanowania nad drzemicymi w narodzie demonami nacjonalizmu. A poniewa wasnym gadaniem, z ktrym nikt nie polemizowa, wbia si w stan euforii i nastrj absolutnego triumfu (najgorzej to uwierzy wasnej propagandzie - nie pierwszy to i nie ostatni przykad), uznaa, e moe ju Was odesa na jego miejsce, do muzeum. Zagroony Wasa sign po jedynego moliwego w tej sytuacji sojusznika, po tumiony wczeniej nurt narodowo-katolicki, eksponujcy te emocje, ktrych przeraliwie bay si postkorowskie kawiarnie, a ktre dla spoeczestwa byy wanie najbardziej none. Sign po patriotyzm, po Boe co Polsk", i po haso rozliczenia komunistycznych zodziei i zbrodniarzy. Na krtk chwil komunici znowu stali si wrogami - do wyborw. Potem, gdy ju Wasa wprowadzi si do Belwederu (no, to teraz zostajemy tu co najmniej na pitnacie lat, mia powiedzie swojemu kapciowemu"), znowu komunici stali si partnerami historycznego kompromisu oraz lew nog", niezbdn do podtrzymywania sceny politycznej w rwnowadze, a tak naprawd to do prowadzenia rozgrywek majcych utrzyma Was na szczycie wytwarzanego przez niego nieustajcego chaosu. Niezbdna take staa si i Familia, ktra ju po pierwszych wolnych wyborach parlamentarnych dostaa od Belwederu jasn propozycj powrotu do sojuszu sprzed wojny na grze". Unia Demokratyczna miaa zastpi na dworze coraz bardziej niewygodne PC, z Kuroniem jako wicepremierem przy premierze-prezydencie albo z premierem Geremkiem. Faktycznie sojusz odnowiony zosta dopiero na okoliczno obalenia rzdu Olszewskiego, i wyglda mniej wicej tak, e kada ze stron dostaa, na czym jej najbardziej zaleao - Familia media, Wasa prezydenckie" resorty siowe, ktrych premier Suchocka nawet nie prbowaa kontrolowa. A kiedy nard brutalnie podzikowa Wasie za pi lat krtactw i zamtu (czego zreszt legendarny i charyzmatyczny przywdca do dzi nie potrafi przyj do wiadomoci, wyznajc co i raz, e nie przegra wyborw, tylko liczenie gosw"), drug stron tego dilu sta si wreszcie partner oczekiwany w nim od samego pocztku - reformatorskie skrzydo PZPR, uosabiane przez Aleksandra Kwaniewskiego, tego samego wanie, ktrego w roku 1990 Michnik lansowa i obwozi po kraju, a Kuro kaza Kaczyskiemu bra do pierwszego niekomunistycznego rzdu, bo s ju pewne ustalenia". Nie wdajc si w szczegy, ten ukad przetrwa a do koca drugiej kadencji Kwaniewskiego. Nic mu przecie nie moga zaszkodzi szamotanina rozdrobnionej centroprawicy, wiecznie bez sensu pokconej, nieudolnej i pozbawionej zdolnoci racjonalnej politycznej kalkulacji, a potem niezborne rzdy AWS, nigdy niedopuszczonego do wymienionych wyej, newralgicznych dla pastwa obszarw niedopuszczonego przez rzdowego koalicjanta, ktry w tych sprawach trzyma sztam z bdc w opozycji lewic. Michnik otrzyma w ramach tego ukadu wszystko, czego chcia - wszystkie narzdzia, niezbdne, eby sprawowa rzd dusz".

158

***
Przez cay czas obawiaem si - mwi Michnik w wywiadzie udzielonym Wokowi e w spoeczestwie polskim istnieje potencja czarnosecinny, trudno powiedzie, jak duy, ale z pewnoci istotny. I baem si, e ten potencja w pewnym momencie zechce posuy si Kocioem i retoryk religijn jako trampolin polityczn". Cytuj, bo, choby krtko, wspomnie jeszcze trzeba o jednym resentymencie, ktry w pewnej chwili zaznaczy si w Gazecie Wyborczej" mocno i ponis j, moe nawet dalej, niby chciaa. Myl o antyklerykalizmie. Sam Michnik nigdy nie formuowa go w sposb skrajny - wywaa, podkrela, e nie wojuje z Kocioem ani religi, ale z ich naduywaniem do celw politycznych. Wikszo autorw, ktrych wpuszcza na amy, nie miaa jednak tego typu zahamowa. Pocztek lat dziewidziesitych to wybuch emocji antykocielnych, przeradzajcych si w histeri - czas oskarania prymasa Glempa o ch zbudowania pastwa wyznaniowego", szczucia przeciwko "czarnym", labidzenia nad iranizacj" Polski, nad zagroeniem wolnoci sowa i demokracji. Wprowadzenie religii do szk, obecno mszy w telewizji, uczestnictwo duchownych w oficjalnych ceremoniach, a ju zwaszcza niezbyt skdind przemylany i przez to od samego pocztku martwy zapis ustawowy o obowizku respektowania przez media publiczne wartoci chrzecijaskich day asumpt do reakcji, jak to zwykle u michnikowszczyzny, histerycznych i nieadekwatnych do rzeczywistoci. Mona, czytajc stare roczniki Gazety Wyborczej" odnie wraenie, e na czarnych" wylano ca frustracj i zo, ktra tak naprawd powinna si wyla na komunistw. W kocu, skoro ci ostatni znaleli si pod ochron, a frustracja a w ludziach kipiaa, komu musiao si oberwa. Koci by celem doskonaym, bo potencjalnie stanowi zaplecze dla prawicy, dla czarnosecinnego potencjau"; a moliwego sojusznika naszych wrogw zawsze dobrze jest osabia, nawet jeli wcale jeszcze nie zawar z nim sojuszu. Na dodatek antyklerykalizm czy znakomicie rne rodowiska. I prymityww, ktrzy nie mogli wybaczy proboszczowi zagranicznej limuzyny, i inteligentw, ktrych antykocielne uprzedzenia miay swe rda w kampaniach midzywojnia i w Kulturze", i partyjniakw, ktrzy u zarania ustrojowej transformacji asili si do ksiy jako do nowej siy przewodniej, niczym wspominany tu politruk z mojej jednostki wojskowej, a zostali przez Koci wzgardzeni i kipieli z tego powodu wciekoci oraz chci zemsty, i wreszcie zachystujcej si Zachodem modziey, ktr atwo byo podbechta, e nie bd jej czarni" mwi, z kim i kiedy moe si bzyka". Atak by o tyle atwiejszy, e naga obecno Kocioa i duchownych w yciu publicznym bya jednym z najbardziej wyrazistych przejaww dokonujcej si zmiany. W peerelu ksidz nie mg pojawi si nawet na zdjciu w gazecie - zdejmowaa je wtedy cenzura (w ksice Artura Krajewskiego mona znale zakwestionowan fotografi wypadku drogowego, ktra spada" z tego wanie powodu). Cenzura nie dopuszczaa te do realizacji filmw czy wejcia na afisz sztuk, w ktrych ksidz byby jedn z aktywnych w akcji postaci; mg wystpi jedynie jako mieszny, wsiowy proboszcz, element lokalnego kolorytu, ale bro Boe nie osoba z normalnego ycia. Do legendy przesza dyrektywa szefa gierkowskiej telewizji, wydana podczas pierwszej

159

papieskiej pielgrzymki do Ojczyzny: pokazywa tylko staruszki i zakonnice". Koci i religia zostay zamknite w kruchcie. W angielszczynie, podajc daty staroytnych wydarze, mwi si po prostu BC" - before Christ", przed Chrystusem. I tak samo mwio si i pisao u nas przed wojn. Komunici narzucili zwrot przed nasz er" i ten jzykowy potworek do dzi ma si wietnie, podobnie jak pokrewne mu komunistyczne wynalazki w rodzaju nazywania Boego Narodzenia Gwiazdk", a Wszystkich witych witem Zmarych. Skoro peerelu nie kontestowano, to peerel dla wielu ludzi pozosta normalnoci. Obecno Kocioa w yciu publicznym - sama obecno - wydawaa si wic tej normalnoci naruszeniem. Koci wtrca si we wszystko", skandowali zgodnie luminarze kultury i gwiazdki popu, co im zreszt zupenie nie przeszkadzao od czasu do czasu wystpowa z obowizkowymi wyrazami uwielbienia dla Papiea - Polaka, Po roku 1989 Kocioowi wydawao si oczywiste, e ma prawo wrci do tej samej roli, jak peni w II Rzeczpospolitej. Zapewne zabrako w tym powrocie politycznej zrcznoci. Zdarzao si hierarchom, ktrzy przecie w gnijcym peerelu Jaruzela byli traktowani jak politycy gwnej partii opozycyjnej, a w czasie ustrojowej przemiany odgrywali rol porednika pomidzy komunistami a Was i gwaranta uczciwego prowadzenia negocjacji, formuowa oczekiwania, ktre w normalnym kraju po prostu nie uchodz - w stylu: chcielibymy, aby ten i ten zosta mianowany na takie a takie stanowisko, albo eby w ustawie znalaz si taki a taki zapis. Swoje na pewno zrobi fakt, e komuna, tak jak latami tpia Koci wszystkimi rodkami, tak, zdychajc, staraa si go kokietowa, suchaa pilnie i obdarowywaa czstotliwociami radiowymi czy zagrabionymi niegdy nieruchomociami. Nic zreszt w ten sposb nie uzyskaa, na co w swojej ksice Ja jako byy" bardzo ali si Urban, uwaajc to za dowd wielkiej nielojalnoci. (Co ciekawe, ten sam Urban w tej samej ksice opisuje, jak to w latach osiemdziesitych straszy zachodnich dziennikarzy i rodzimych opozycjonistw, e jeli nie oni", komunici, to wszystko tu wezm za mord ksia - i zupenie nie widzi midzy jednym a drugim sprzecznoci.) Ta pokora komunistw w ich schykowym okresie na pewno miaa swj udzia w tym, e w wolnej Polsce niektrzy hierarchowie poczuli si uprawnieni do wpywania na bieg politycznych wydarze. Podobnie, jak oczywisty fakt istnienia znaczcej czci elektoratu gosujcej zgodnie ze wskazaniami proboszczw. Niemniej oskarenia, jakoby katoliccy ajatollahowie" chcieli w Polsce wprowadza pastwo wyznaniowe" byy oczywistym nonsensem. Mimo to michnikowszczyzna nie powstrzymaa si od ich stawiania. A e rodowisko to zawsze skonne byo do histerii, wic szybko zaczto je stawia w formie maksymalnie zradykalizowanej. Wczoraj Moskwa, dzi Watykan. Wczoraj czerwony, dzi czarny. Ludzie nie maj pracy i goduj, a ci, zamiast nakarmi godnych, marnuj pienidze na coraz to nowsze kocioy. Czarni wszystkim rzdz. Chc zakaza kobietom ich podstawowego prawa - do aborcji. Zaraz zapon stosy. Z taktycznego punktu widzenia moe i byo to uzasadnione, bo przysporzyo Gazecie Wyborczej" wyznawcw wrd obsesyjnych antyklerykaw. Ale tak w ogle, to byo po prostu gupie i obrzydliwe.

160

***
Pomieszaa wic michnikowszczyzna i poczya ludzi przernych. Starych komunistw, zachwyconych szlachetnoci i odwag" dyurnego przebaczacza III Rzeczpospolitej, i dawnych sympatykw opozycji, widzcych w nim wci bohatera podziemia. Tych, ktrzy w peerelu robili dla kariery mniejsze i wiksze wistwa, i pokochali Michnika za ogoszenie w tej sprawie totalnej amnestii, z poczciwcami, ktrzy rozgrzeszenia nie potrzebowali, ale uwid ich blichtr salonu, gdzie i noblici, i tylu profesorw, i sawni artyci. Marcowych docentw", dla ktrych kpiny z przesadnego dekomunizowania byy laniem miodu na serce, i ludzi modych, skonnych w Towarzystwie dostrzega wzorce nowoczesnoci i europejskoci. Bywalcw Klubw Inteligencji Katolickiej, widzcych w Gazecie Wyborczej" kontynuacj stara Jerzego Turowicza, i obsesyjnych antyklerykaw, uradowanych, e ta sama gazeta odczarowaa i wpucia do publicznej debaty jzyk pojciowy ukuty w Towarzystwie Krzewienia Kultury wieckiej i innych peerelowskich jaczejkach do walki z religi i Kocioem. To pomieszanie moe nie udaoby si tak dobrze, gdyby Adam Michnik - raz jeszcze wrmy do tego wtku - nie wskaza tym wszystkim ludziom wsplnego wroga. Fakt faktem, e przy swoich ydowskich korzeniach, obracajc si przez cae ycie w krgu lewicowej inteligencji, w tradycji przedwojennych Wiadomoci Literackich", ktre w znacznym stopniu - acz zapewne bezwiednie - przygotoway w dwudziestoleciu intelektualne podstawy do powojennej kolaboracji z sowietyzmem, nie mia z tym problemu. Wrg si narzuca, by oczywisty, dziedziczny. Piotr Wierzbicki, wwczas jeszcze zajady krytyk tego, co nazywa Eleganckim Towarzystwem", pisa w ksice Upiorki": W jednym z numerw korowskiego kwartalnika opozycyjnego Zapis ukaza si (byy pne lata siedemdziesite) artyku, ktry mg przej niezauwaony, bo podpisany by nikomu nic niemwicym nazwiskiem jakiej pani. w tekst by wszake by moe najwaniejsz publikacj antytotalitarnego rodowiska opozycyjnego wywodzcego si z pezetpeerowskich i postpezetpeerowskich rodowisk rewizjonistycznych. Mia on wyjtkow zalet: szczero. Wykada kaw na aw kierowan do opozycjonistw przestrog, eby zdawali sobie spraw z tego, co czyni, podkopujc wszechwadz PZPR: mog mianowicie spowodowa, e pewnego dnia nacjonalistyczne demony i upiory zamknite dotychczas i zakneblowane przez komunistyczny reim wyjd na wiato dzienne i oyj. Artyku owej pani ujmuje sam istot mylenia tych ludzi, ktrzy tworz najbardziej wpywow koteri polityczn wspczesnej [ksika Wierzbickiego ukazaa si w roku 1995 - RAZ] Polski". ycie dopisao do tych sw szczeglnie gorzk point. W kilkanacie lat po wojnie na grze", w dziesi po zaoeniu Gazety Polskiej", opluwanej przez michnikowszczyzn na rozmaite sposoby, okrzykiwanej pismem antysemickim, kloacznym, przyrwnywanej do Nie" Urbana (przedziwne byy te amace Towarzystwa, w ktrym porwnanie z Urbanem i z innymi komunistami stanowio obelg, ale jednoczenie obciskiwanie si z nimi i wsplne picie wdki nie habio) Piotr Wierzbicki sam uleg poraajcej jak cios cepa dialektyce michnikowszczyzny, e kto nie z ni, ten z nacjonalistami. I doczy do niej. Zacz o sto osiemdziesit stopni

161

zmienia kurs gazety, cenzurowa mi felietony krytykujce Michnika i innych, ktrych przed laty sam krytykowa, a pytany uprzejmie, co mu si stao, z wielkim przejciem tumaczy, e w obliczu zagroenia, uosabianego przez ksidza Rydzyka, nie wolno by przeciwko Gazecie Wyborczej". Pisa to zreszt otwartym tekstem - e bardziej poczuwa si do wsplnoty inteligenckiej z Michnikiem, ni prawicowej z nawiedzonymi tropicielami ydw i masonw z toruskiej rozgoni i LPR. Polemizujc z nim na amach, zadaem retoryczne pytanie, czy zdaje sobie spraw, e w Towarzystwie, ktre wybra, znajdzie nie tylko byych bohaterw podziemia, ale i Urbana. Nie odpowiedzia. Ale to daje pojcie o sile resentymentu, do ktrego Michnik si odwoa - a moe nie tyle si odwoa, co po prostu da wyraz fobii gboko zakorzenionej w nim samym i w jego rodowisku. Nienawi do endecji, do oenerowca bijcego pak ydowskiego studenta albo krojcego yletk twarz ydwki, obsesyjny lk przed nim, to uczucie artykuowane nie tylko w tym czy tamtym artykule jakiego korowskiego kwartalnika. To rodowiskowa histeria, obecna w niezliczonej liczbie artykuw, wystpie, wywiadw, ksiek. Wszystko lepsze od tego endeckiego ciemnogrodu!" usprawiedliwiaa stalinizm Maria Dbrowska. Julian Tuwim w zachowanym licie do przyjaci cieszy si, e cenzura nie pozwolia reakcyjnym szubrawcom" z Gazety Ludowej" (organ mikoajczykowskiego PSL, ktry wkrtce potem zniszczono, a jego redaktorw i innych reakcyjnych szubrawcw" powsadzano do wizie) skrytykowa wanie z aski komunistw wznowionego Balu w Operze". Bardzo dobrze!" stwierdzi poeta, informujc, e tekst w gazecie cenzura znacznie zagodzia, a innych w ogle nie pucia". eby tych przykadw nie mnoy, pikne exemplum rozwinitej endekofobii z najwyszej intelektualnej pki stanowi Czesaw Miosz. Zastanawiam si, co tu byo skutkiem, co przyczyn - czy faktyczny lk przed faszyzujcymi" bojwkami Falangi pcha niektrych inteligentw w objcia Stalina, czy raczej tworzc i umacniajc gorliwie czarn legend endecji, rozgrzeszali si ni z kolaboracji z najwikszym zbrodniarzem wszech czasw? Na zasadzie: owszem, komunizm by zy, ale byo co jeszcze gorszego - endecki ciemnogrd! Tym samym nasze zewinienie znajduje jednak pewn moraln, uczciw racj. Skonny jestem przychyla si do tej drugiej wersji. Wadcy peerelu chtnie si odwoywali do takich konstrukcji mylowych: ZSSR wiadomo, e nie jest rajem, ale jednak to Stalin nas obroni przed Hitlerem. Michnikowszczyzna tylko to podchwycia: Jaruzelski i Kiszczak moe i maj na sumieniu to i owo, ale najwaniejsze, to nie dopuci do recydywy upiorw nacjonalizmu". Argument z przytoczonego przez Piotra Wierzbickiego tekstu z Zapisu" - komunici ocalili nas przed nacjonalistycznymi demonami" moralnie rwnowany jest sowom, ktre czasem mona usysze w skrajnie patologicznych grupkach antysemickich: jaki Hitler by, taki by, ale gdyby nie on, to bymy dzi wszyscy byli parobkami u ydw. I waciwie tyle by dla polemiki wystarczyo. Ale nie odpuszcz. Mj dziadek, Stanisaw Ziemkiewicz, by dziaaczem Stronnictwa Narodowego. Nigdy w yciu nie zrobi niczego, za co musiabym si dzisiaj wstydzi. Przeciwnie. Walczy o Polsk w konspiracyjnej POW i u generaa Hallera, by zapalonym spoecznikiem, cae ycie ciko pracowa dla Ojczyzny. Jeli kae mi si go

162

wypiera kto, kto mia przodkw w komunistycznej, sowieckiej agenturze, jak stanowia Komunistyczna Partia Polski, albo, co jeszcze gorsze, Komunistyczna Partia Zachodniej Ukrainy czy Zachodniej Biaorusi, nawet nazwami podkrelajce, e ich dziaalno obliczona jest na zniszczenie niepodlegego pastwa polskiego - to otwiera mi si w kieszeni scyzoryk. Mj stryj, Kazimierz Ziemkiewicz, cae ycie odda stowarzyszeniu Pax", w ktrym peni rne funkcje, mao eksponowane, ale wymagajce mrwczej, codziennej pracy. Nie znalaz si tam bynajmniej z mioci do komunizmu. Wiem to na pewno, bo jako dzieciak suchaem rozmw, ktre w bogim przekonaniu, e taki kajtek nic nie ma prawa z nich zrozumie, toczy w mojej obecnoci (mieszkalimy szecioosobow rodzin w dwch pokojach, wic trudno byo tej obecnoci unikn) ze swym starszym bratem mj Ojciec. Rzeczywicie nic nie rozumiaem, ale z podniesionych gosw, z przejcia wypisanego na twarzach czuem, e obaj mwi co strasznie wanego, i strzpy tych rozmw wbijay mi si w pami, by dopiero po latach odsoni znaczenie. Mj Ojciec kwestionowa sens dziaalnoci stryja, ale nie byy to rozmowy pomidzy kim, kto nie akceptowa sowieckiej okupacji z jej zwolennikiem - to byy rozmowy ludzi rwnie okupantw nienawidzcych, tyle e obdarzonych rnymi temperamentami. Rozmowy, jak si w tej rzeczywistoci zachowywa. Tata, wydaje mi si mia racj, machajc rk, e trzeba si od tego caego gwna trzyma jak najdalej. Ale i stryj mia swoje argumenty, gdy - pamitam - wylicza, ile ksiek udao im si wyda, ile ocali z polskiej kultury, ilu ludziom przeladowanym przez komun poda rk, zaatwi prac, umoliwi publiczne istnienie. Nie byo w tym nic z kolaboracji, by tylko pozytywizm, bodaj ten sam, z jakim Dmowski musia w czasie gonego kryzysu perswadowa narwanym patriotom, dlaczego lepiej mie w zaborze szkoy, ktre wprawdzie w jzyku rosyjskim, ale ksztac, ni dla gupiego patriotycznego gestu doprowadzi do ich zamknicia i w ogle pozbawi polsk modzie wyksztacenia. Przepraszam, moe te osobiste emocje nie maj nic do rzeczy. W latach po katastrofie szukano rnych drg, i nawet sam Kisiel, bdc za granic z peerelowskim paszportem, przekonywa Emigracj, e komunizm dziki industrializacji i reformie rolnej umoliwi Polsce cywilizacyjny skok (szybko mu to przeszo, ale by taki moment). Niech si o tym wszystkim toczy historyczna dyskusja, niech si wywaa zasugi, winy i zudzenia, nie domagam si wcale dla wychowankw endecji adnej taryfy ulgowej. Jedyne, czego si domagam, to traktowanie ich uczciwie. Bo dzi si ich tak nie traktuje. Michnikowszczyzna, ktra znajdzie sto tysicy okolicznoci agodzcych dla kadej szmaty, byle bya czerwona, dla aparatczyka i cenzora, dla rymopisa od dytyrambw na cze reimu, dla pracownika nauki, wypisujcego brednie na teoretyczn podkadk dla nonsensownych decyzji podejmowanych przez ciemniakw z KC - dla kolaboracji Bolesawa Piaseckiego czy Sowa Powszechnego" nie znajduje ani cienia usprawiedliwienia. Ci sami, ktrzy rzewnie opakuj mczestwo komunistw z KPP i snuj bajki w stylu Matki Krlw", bajki, jakoby ci przedwojenni komunici byli jacy lepsi, uczciwsi od powojennych - nie s zdolni wykrztusi ani sowa ku czci mczestwa rozstrzelanego w Palmirach Stanisawa Piaseckiego czy zakatowanego na UB Doboszyskiego. Zacietrzewienie siga takich szczytw, e kiedy w Warszawie postanowiono wystawi Dmowskiemu pomnik, znalaza si grupa intelektualistw - na czele z Markiem Edelmanem i Mari Janion - ktra wystosowaa przeciwko temu arliwy protest.
163

Dmowski by przecie obok Pisudskiego jednym z ojcw polskiej niepodlegoci, aden historyk tego nie kwestionuje. By czowiekiem, ktry Ojczynie powici cae ycie, ktry waciwie stworzy w Polsce myl polityczn, bo wczeniej byli tylko Towiaski i Czartoryski, ktry uksztatowa cae pokolenie intelektualistw upominajcych si o niepodlego i zagospodarowujcych j... Ale to dla naszych postpowych mdrkw nie ma znaczenia. Ma znaczenie, e Dmowski by niesuszny. By antysemit". Bior to sowo w cudzysw, bo takimi jak on antysemitami" byo na przeomie wiekw XIX i XX trzy czwarte czczonych dzi europejskich mw stanu, a i poowa pniejszych, niech sobie z aski swojej sygnatariusze protestu przejrz choby mowy Winstona Churchilla... O czym tu zreszt z ludmi nawiedzonymi dyskutowa, mona tylko zapyta, dlaczego ich gos sprzeciwu wobec nienawici" i antysemityzmu" jest tak saby, dlaczego nie pjd na cao? Przecie nie wystarczy wyrugowa z polskiej historii samego Dmowskiego. Trzeba z niej jeszcze wypierdzieli jego wyznawcw. Trzeba oczyci polsk literatur z Reymonta, trzeba wywali na mietnik Chrzanowskiego i Konopczyskiego, trzeba przegna wraz z innymi endeckimi upiorami Grabskiego i Kwiatkowskiego... No prosz, wywalcie z polskiej historii ich wszystkich, wykastrujcie j, eby zacza wyglda postpowo"! Pono mamy w Polsce antysemityzm bez ydw". Owszem, mamy, cho jest to zjawisko marginalne, daleko mniej istotne, niby mona sdzi po enuncjacjach Wyborczej" czy Polityki". Ale gdyby nawet byo tak znaczce, jak mu to przypisywano, pozostaoby i tak zjawiskiem dalece mniej dziwnym, ni rozptana u zarania III RP histeria strachu przed nacjonalizmem, ktrego wtedy nie byo, nawet w ilociach ladowych. Bo cokolwiek sdzi o ONR (ja sdz, e byli to gupi pakarze, ale przy KPP mona ich uzna za zwyk chuliganeri) i cokolwiek sdzi o caej endeckiej tradycji (ja sdz, e wicej w niej dobrego ni zego) - to nie ulega kwestii, e do roku 1989 nie zostao z tej tradycji waciwie nic. Ci ze spadkobiercw endecji, ktrzy podjli wspprac z komunistami, zawili w prni i mimo dobrze zorganizowanego zaplecza nie mieli w spoeczestwie praktycznie adnego wpywu. Zostali bowiem odrzuceni przez Koci a organizacja katolicka skcona z Kocioem nie moga liczy na nikogo. Ci, ktrzy znaleli si na emigracji, rwnie stopniowo schodzili na jej margines. Wikszo za po prostu nie ya. Ju dla mojego pokolenia hasa endeckie, podobnie zreszt jak i pisudczykowskie, byy zupenie obce, przebrzmiae. Zreszt los licznych stronnictw narodowych, ktre wszystkie razem wzite nie zdoay w wolnej Polsce nigdy uzyska bodaj p procenta gosw nie pozostawia co do tego wtpliwoci. Jest ONR-u spadkobierc partia!" - pisa Czesaw Miosz, i sowa te traktowaa michnikowszczyzna jakby pochodziy z ksigi objawionej. Czytaem w przedruku jakiej zachodniej gazety jak pod koniec rzdw Gorbaczowa odbywaa si przeciwko niemu na ulicach manifestacja. Demonstranci nieli wielki transparent z napisem Gorbaczow, jeste prawic!". Biedni ruscy manifestanci najwidoczniej nigdy w yciu nie syszeli gorszej obelgi, wic jak ju nie wiedzieli, jak gorzej obrazi Gorbaczowa, to signli po ni. Identyczny mechanizm kaza takimi wanie sowami obraa komunistw Mioszowi. Ale to bzdura. PZPR nie bya spadkobierc ONR-u. PZPR miaa w swych szeregach farbowanego partyzanta Moczara, i czsto cynicznie posugiwaa si narodow
164

frazeologi, ale grupy nacjonal-komunistyczne, w rodzaju osawionego Zjednoczenia Patriotycznego Grunwald, nie miay w niej istotnych wpyww. Domylam si, e Pastwo zaraz powiedz - a ksidz Rydzyk? A Giertych, a LPR? Ale Radio Maryja zaczo nadawa dopiero rok po obaleniu rzdu Olszewskiego, a wyrazistego, narodowo-katolickiego charakteru nabrao jeszcze pniej. A Liga Polskich Rodzin odniosa dziki poparciu tego radia sukces wanie wtedy, gdy przestaa by Stronnictwem Narodowo-Demokratycznym i zamiast tego, co pyno z tradycji endeckiej, eksponowa zacza raczej tak znienawidzon przez Dmowskiego, powstacz, bogoojczynian mistyk polityczn w duchu mickiewiczowskim. Tymczasem wszystkie zarzuty, ktre mona by postawi lektorom Radia Maryja, michnikowszczyzna postawia wiele lat wczeniej tym, ktrzy akurat zupenie na to nie zasugiwali. Wasie, oliborskim inteligentom Kaczyskim, Gazecie Polskiej", kierowanej przez byego wsppracownika KOR i Tygodnika Powszechnego", czy dziedzicowi tradycji przedwojennego PPS-u Olszewskiemu... Od biedy za najbardziej postendeckie mona by w III Rzeczpospolitej uzna rodowisko Modej Polski, ale te bya to endecja raczej od Chrzanowskiego i Wasiutyskiego, ni od Piaseckiego. Zreszt za spraw Halla znalaza si ona akurat po stronie michnikowszczyzny Twierdz, i jeli tego nie rozwijam, to tylko dlatego, e ksika nie o tym, i Radio Maryja nie powstaoby, to znaczy nie byoby tym, czym byo, gdyby nie michnikowszczyzna. A cilej, gdyby nie propagandowe zniszczenie przez michnikowszczyzn umiarkowanej prawicy, usunicie jej z Towarzystwa i cakowite pozbawienie wpywu. Radio Maryja, jako obz polityczny jest symetrycznym, cho oczywicie sierminym, odbiciem michnikowszczyzny. Identyczny jest stosowany take przez nie dyskurs wykluczania", identycznie jak Michnik zachowuje si niewchodzcy w adne spory ani dyskusje ksidz Rydzyk, identyczne jest otaczajce go i gaszce wszelkie prby dyskusji irracjonalne uwielbienie, starczajce za wszelkie argumenty. Podobiestwa sigaj nawet pewnych szczegw, choby takich, e w radio-maryjnych mediach swoich prezentuje si ze wszystkimi tytuami naukowymi - witamy w naszej audycji profesora doktora habilitowanego... - a o wrogach mwi si po prostu per Geremek". Nawiasem, skoro o profesorach doktorach habilitowanych, miaem okazj rozmawia z gorco wspierajcymi to radio ludmi naprawd duego formatu szacownymi naukowcami, wykadowcami, ludmi o wielkiej, przedwojennej ogadzie i erudycji. Gdy pytaem, jak mog im nie przeszkadza pojawiajce si na antenie katolickiego gosu w twoim domu" prymitywne, antysemickie brednie, unosili si gniewem: to nieprawda, w Radiu Maryja nie ma i nigdy nie byo adnego antysemityzmu, to oszczerstwo Michnika, to cz propagandowej kampanii wymierzonej przeciwko Kocioowi, wierze i patriotyzmowi! Nie oszukiwali. Oni po prostu naprawd nie przyjmowali faktw do wiadomoci. Tak jak wielu ludzi nie jest w stanie przyj do wiadomoci, e Michnik niekoniecznie stanowi wzr wszelakich cnt. Rydzyk nie mgby istnie bez Michnika, bo to Michnik sprawi, e pojawia si rzesza ludzi, wierzcych katolikw starej daty, ktra w swoim kraju poczua si odsuwan na bok, pozbawion gosu, przeladowan i obraan na kadym kroku wikszoci. Ale i dla Michnika Rydzyk jest najwspanialszym prezentem od losu,

165

wrogiem, o jakim mg tylko marzy. Jeden i drugi s sobie niezbdni, jeden i drugi nawzajem potrzebuj siebie do utrzymywania swych wyznawcw w staym poczuciu zagroenia - nie jest przypadkiem, e w roczniku Gazety Wyborczej" 2005 znalazo si ponad 400 traktujcych o Radiu Maryja bd jego zaoycielu tekstw, co oznacza okoo 1,3 takiego tekstu dziennie - a z drugiej strony, e o polskojzycznej" Wyborczej" i jej naczelnym od lat plujcym jadem na wszystko co polskie i katolickie" gada si w politycznych audycjach toruskiej rozgoni w kko i na okrgo. Rydzyk by odpowiedzi, jak znalaz na Michnika wci spychany do kta, pouczany i atakowany Ciemnogrd", i nie ma si co dziwi, e tak atwo udao si obu prorokom zamieni polsk debat publiczn w wojn pomidzy dwiema twierdzami, dwoma okopami witej Trjcy, z ktrych kady czuje si oblony. Powstanie i okrzepnicie Radia Maryja byo, bd si przy tym upiera, triumfem michnikowszczyzny, bo zyskaa ona wygodnego dla siebie wroga. A zarazem Rydzyk samym swym istnieniem postawi w arcytrudnej sytuacji tych, ktrzy starali si w Polsce budowa normalny obz konserwatywny, w typie amerykaskich republikanw czy brytyjskich torysw. Skrajna opozycyjno Radia Maryja dziaaa na jego korzy - jeli Michnik wygasza nad grobem Miosza przemow, w ktrej zaprzga go do wtrnej roboty" w wojnie z kotuneri i fundamentalizmem, to Rydzyk wali z grubej rury, e ten Miosz to zdrajca, wrg Polski i jeszcze na dodatek grafoman. Jeli Gazeta Wyborcza" chwalia Owsiaka, to dla symetrii Nasz Dziennik" robi z niego deprawatora i dilera narkotykw. Jeli w wiecie mediw polskojzycznych" dobrze si mwio o popularnych powieciach Jane K. Rowling, to w mediach szczeropolskich" Harry Potter przedstawiany by jako przebiega satanistyczna propaganda. Wszystko, co tam jest czarne, tu musi by biae, i odwrotnie. Wykluczenie jest broni, ktr trzeba stosowa ostronie. Wiele z tego, co miecio si w przekazie Radia Maryja, moe nawet wikszo, gdyby pado w normalnym publicznym dyskursie, nie mogoby si obroni. Wykluczone z niego zyskao nimb mczestwa. Stao si czym, co cenzuruj, czego zabraniaj gono mwi, a zatem czym, z czym najwyraniej dyskutowa nie s w stanie. Wpychajc przeciwnika do getta, zarazem wzmocnia michnikowszczyzna jego siy. Czarno-biay schemat jest wyrazisty, i do pracownika umysowego, i do chopa przemawia znacznie mocniej ni prby wywaania niuansw. Podzielenie si w nim rolami przez Michnika i Rydzyka przypiecztowao klsk ludzi, ktrzy chcieli walczy z michnikowszczyzna o dusz polskiego inteligenta. Bo przecie i Tygodnik Solidarno", i Czas", i krakowska Arka", pniej przemianowana na Arcana", i Gazeta Polska" Wierzbickiego, i wczeniej Nowy wiat" - wszystkie te orodki staray si walczy z Michnikiem, zwracajc si do tej samej elity, tego samego salonu. Ale prbujc tego, staway na przegranej pozycji, bo pod propagandow nawa od pierwszej chwili musiay bezustannie si tumaczy, wyjania, prostowa, przekonywa - nie, nie jestemy tacy, jakimi nas Michnik maluje, nie jestemy obskurantami ani antysemitami, nie, nie jestemy kotunami, nie chcemy Polski odci od Europy, nie, nie jestemy faszystami ani katolickimi fundamentalistami. Mamy uczciwe racje w sporze o Polsk, posuchajcie nas... A zaraona michnikowszczyzna inteligencja sucha nie chciaa. Sukces odnis dopiero Rydzyk, bo on wzi ludzi, ktrych Michnik wzi nie mg i powiedzia im - nie lkajcie si by tacy, jacy jestecie. Nie dajcie si wpdza w
166

kompleksy, nie tumaczcie si. Plujcie na Michnika, jak on pluje na was, bo to zagany trockista i bezbonik, a my jestemy prawdziwymi Polakami, katolikami i patriotami. To chwycio. Dlatego Kaczyski, ktry w ktrym momencie odsdza Rydzyka od czci i wiary jako ruskiego agenta, a wieloma jego prelegentami zwyczajnie si brzydzi, musia dla politycznego sukcesu pojecha do Torunia z pielgrzymk i oznajmi publicznie, e si myli, e ksidz Rydzyk dokona fantastycznej rzeczy, budzc Polakw z upienia, mobilizujc ich dla Polski i tak dalej. Familia - Konfederacja. W polskiej szopce wszystko wrcio na swoje miejsca. Powtrz, to by wielki sukces Michnika. Najwikszy jego sukces. I dodam: zbyt wielki. Bo ustawiajc cay publiczny dyskurs w taki sposb, Adam Michnik nie zauway jednego: e zdejmujc z postkomunistw cae odium podoci, jakich si dopucili, i kreujc tak wygodn dla nich opozycj pomidzy nowoczesnym PolakiemEuropejczykiem z jednej, a zapyziaym Polakiem-katolikiem z drugiej strony, sam staje si zupenie niepotrzebny i odbiera racj istnienia swojemu obozowi.

* * *
W rozmowach z dziaaczami, ktrzy organizowali w peerelu opozycyjne dziaania, czsto zadawaem pytanie: w jaki sposb udawao im si pozyskiwa do pracy w podziemiu ludzi, co sprawiao, e za nimi szli. Pytaem o to, midzy innymi, organizatora sierpniowego strajku w stoczni, Bogdana Borusewicza. Przecie stoczniowcy to bya w peerelu, pod wzgldem pac i warunkw ycia, robotnicza arystokracja. Dlaczego mimo to wczali si do dziaalnoci WZZ-w? Borusewicz odpowiedzia prosto - cho nie pamitam, czy uy tego sowa - e z patriotyzmu i wiary. Ludzie pamitali Grudzie '70, pamitali Katy i Armi Krajow, i chcieli walczy o woln Polsk. Ludzie chodzili do kocioa, cieszyli si z Papiea - Polaka, i chcieli, eby katolicyzm przestano szykanowa, eby Msza wita moga by nadawana w telewizji. danie podwyek, lepszego zaopatrzenia sklepw, przypieszenia budowy mieszka miay oczywicie znaczenie, gdyby nie one, pewnie nie udaoby si poderwa do strajku tak licznych. Ale nie one byy najwaniejsze. Natomiast spoeczestwa otwartego, upodmiotowienia, nawet wadzy rad robotniczych - tego nie da nikt, to byy intelektualne igraszki bardzo wskiego rodowiska antypezetpeerowskich odstpcw w wierze", bo to dokadnie znaczy sowo dysydent". To samo mwi mi kady z ludzi, ktrzy za peerelu podjli si beznadziejnej z pozoru pracy u podstaw, organizujc struktury podziemne wrd robotnikw, wcigajc ich do kolportau wydawnictw i samoksztacenia. Jakkolwiek komu te sowa brzmi - Bg i Ojczyzna, to by powd zaangaowania wikszoci z tych, ktrzy si angaowali. Niektrym te sowa - Bg i Ojczyzna - brzmi piknie, niektrych miesz. W niektrych budz podejrzliwo. rodowisko, ktre formowao Adama Michnika, i ktre on sam formowa, to ten trzeci przypadek. Byem wychowany tak, e jak co mwi episkopat katolicki, to musi to by reakcyjne, nacjonalistyczne, wredne i szowinistyczne" - wyznaje Michnik w rozmowie z Cohn-Benditem, dodajc, e pniej czu si z powodu

167

tego zalepienia winny. W tym samym wywiadzie opowiada: To byo bardzo paradoksalne, ale naleaem do komunistw w latach szedziesitych (...) Uwaaem, e komunista to taki czowiek, ktry jak widzi zo, to ma mwi o nim prawd. To ja mwiem prawd. W normalnych polskich domach taki rodzaj edukacji by niemoliwy. W normalnych polskich domach mwiono dzieciom, e tu jest sowiecka okupacja, i e na kade ich nieostrone sowo czeka szpicel. W zwizku z tym maj by ostrone i te dzieci si bay, bo wiedziay, czego maj si ba. A ja nie wiedziaem, e mam si ba. Ja byem odwany". W publicystyce Michnika jest wiele dowodw przezwycienia dziecicego antyklerykalizmu i zafascynowania komunizmem. Z drugiej strony, jest w niej wiele dowodw ywotnoci rodowiskowych urazw. Polityczny dziaacz, ktry w cytowanym fragmencie sam mwi o sobie, e by odwany (i potwierdzaj t jego odwag liczne wiadectwa wspuczestnikw podziemnej dziaalnoci), jako publicysta bezustannie wyznaje, e si boi. Boi si czarnosecinnego potencjau polskiego spoeczestwa, boi si antykomunistycznej retoryki, boi si sdzenia zwycionych zbrodniarzy przez zwycizcw... Odmieniany na wszystkie sposoby lk jest jednym ze sw-kluczy Michnikowej publicystyki, cokolwiek jest w niej postulowane, w argumentacji pojawia si wyznanie lku przed piekem nacjonalizmu, fundamentalizmu i fanatyzmu. Oczywicie, to przede wszystkim skuteczny chwyt retoryczny. Ale czy tylko? Myl, e nie tylko. Lk przed Polakiem-katolikiem, przed czarnosecinnym potencjaem, przed, mwic krtko, polskim spoeczestwem, z ktrego czuje si on w jaki sposb wyobcowany, jest istotn czci osobowoci Michnika. A gdzie fobia, tam i podejrzliwo. Michnik zna doskonale, od podszewki, ruch Solidarnoci", i nie mg nie wpyn na niego fakt, e w momencie rozkwitu tego ruchu zosta praktycznie na marginesie. W podziemiu, w dziaaniach maych grup, jego zdyscyplinowane rodowisko, kierujce si wsplnym, jasno okrelonym celem, podzielajce jeden sposb mylenia, wygrywao. W warunkach autentycznej rewolucji, jak by posierpniowy karnawa - tracio znaczenie. Byo odtrcane przez ywio pyncy na fali patriotycznego i religijnego uniesienia. Dokd pyncy? Antysemicka reakcja na zgoszenie podczas zjazdu Solidarnoci" deklaracji podzikowania Komitetowi Obrony Robotnikw, do dzi nie wiadomo, na ile pynca z autentycznej ydofobii niektrych delegatw, a na ile zorganizowana przez ubeck agentur, dawaa tu do mylenia. Problem przeprowadzenia Polski z totalitaryzmu do Europy i niewpadnicia przy tym w otcha nacjonalizmu by wic dla Michnika i jego wsppracownikw, w oczywisty sposb, problemem utrzymania narodowego ywiou pod kontrol wiatej elity. Rozwizanie tego problemu, jak tu si staraem udowodni, widzia Michnik w zdezawuowaniu potencjalnych przywdcw owego ywiou, potencjalnych jego sojusznikw, oraz jego hase. Z jednej strony, drog do Polski otwartej, tolerancyjnej, europejskiej" byo zohydzenie w oczach opiniotwrczej elity, a za jej porednictwem, caego spoeczestwa, wzorcw, nazwijmy to tak nieprecyzyjnie, patriotycznokatolickich, z drugiej - wylansowanie wzorcw konkurencyjnych. Tylko e by w tym jeden haczyk, ktry Michnik przegapi. Jeli, mwic najkrcej, uznajemy, e komunizm nie by zem - to i walk z nim musimy przesta uwaa za upowaniajc do szczeglnej chway. Zdejmujc z Kiszczaka i Jaruzelskiego win, jednoczenie odebra Michnik sobie, Komitetowi Obrony Robotnikw i caej w ogle
168

antykomunistycznej opozycji, zasugi. A przecie prawo swojego rodowiska do zajmowania w wolnej Polsce szczeglnej pozycji wywid by wanie z tych zasug. Innymi sowy: dezawuujc antykomunizm oraz jego najpowszechniejsz, patriotyczno-katolick motywacj, skutecznie zdezawuowa te Michnik samego siebie i swoje rodowisko. Skoro wyglda to wszystko tak, jak mwi Michnik, to nie ma adnego powodu, by obrony przed jaskiniowym antykomunizmem" szuka u antykomunistw niejaskiniowych". Skoro tak byo i tak jest, e nam zagraa katolicki kotun i endek, to najlepsz obron przed nimi znajdziemy nie u tych, ktrzy niegdy razem z owym kotunem i endekiem podgryzali peerel, ale u tych, ktrzy stanowi ich najbardziej wyrazist antytez - u postkomunistw. Tym bardziej, skoro postkomunici to pragmatycy, skoro s nie tylko europejscy i nowoczeni, ale te sprawni, wietnie wyksztaceni, fachowi i skuteczni. A Unia Demokratyczna, pniej zwana Uni Wolnoci - to ludzie niewtpliwie godni szacunku, ale przeraliwie niepraktyczni, wiecznie dzielcy wos na czworo, niepotraficy podejmowa decyzji. To samo, co sprzyjao skutecznoci michnikowszczyzny w urabianiu opinii - jej swoiste rozmamanie, rozmycie, owa ani lewicowo ani prawicowo, wieczne zasiewanie wtpliwoci - zarazem obezwadnio pozostajce pod jej przemonym wpywem rodowisko polityczne. Jako partia ywica ambicj pomieszczenia w sobie i socjalistw, i konserwatystw, i liberaw, Unia w prawie kadej sprawie piknie si rnia" i nic nie moga zrobi, bo jedna frakcja blokowaa drug. Co wicej, nie majc wsplnoty ideowej ani programowej, si rzeczy eksponowaa Unia swe jedyne spoiwo poczucie wyszoci. Uksztatowao to jej wizerunek jako partii przemdrzaych zarozumialcw przemawiajcych zawsze nieznonie mentorskim tonem. Najbardziej zagorzay zwolennik musia w kocu mie tego wyej uszu. Sowem - kto da si Gazecie Wyborczej" przekona troch, gosowa na Uni Demokratyczn, ale ten, kto da si jej przekona cakowicie, wybiera SLD. Parti pragmatykw" i ludzi skutecznych. Geremkowi i Kuroniowi niski pokon, ale gos Kwaniewskiemu i Millerowi. By to wybr oczywisty, logiczny, narzucajcy si. Jak Michnik mg tego nie zauway? Powiem szczerze: nie umiem tego wyjani inaczej, ni pych. Tylko ona moe czowieka inteligentnego do tego stopnia pozbawi rozumu i kontaktu z rzeczywistoci. Byy bohater podziemia niewtpliwie mia skonno do pychy, podobnie jak i inne drobne przywary, zawiadczone we wspomnieniach jego towarzyszy z podziemia - na przykad wielk sabo do brylowania, bycia na wieczniku, obracania si wrd sawnych i wielkich tego wiata. Jeli kto zastanawia si, jak do Michnika podej, jak go dla swoich celw pozyska - a wydaje mi si oczywiste, e komunistyczni generaowie si nad tym zastanawiali, bo takie osobowociowe analizy stanowiy w bezpiece rutyn - nie mg nie uzna tych cech Michnika za najbardziej obiecujce. Ile tam si musiao pola wazeliny, wie tylko nasz bohater i jego przyjaciele z drugiej strony historycznego podziau". Pewnie wicej ni wdki. Adam, jak my ci nie

169

docenialimy, jaki ty jeste mdry, jaki szlachetny, noblistom rwny, suchaj, powiedz nam, porad nam, ty si na wszystkim tak dobrze znasz... Ach, wspaniale powiedziane, no, naprawd, co za gowa... Z kilku rde, niezalenych od siebie, syszaem, e Adam Michnik zupenie na powanie uwaa za swoj osobist, historyczn zasug fakt, e Kwaniewski, Miller i pomniejsi postkomunici nie poszli w kierunku nacjonalizmu ani powrotu pod skrzyda Moskwy, ale ku Unii Europejskiej i NATO. e to on tak na nich wpyn, dziki swoim osobistym kontaktom, dziki umoralniajcym tyradom, jakie im wygasza i jakich suchali ze skupion uwag (pewnie, by za jego plecami mia si w kuak, ale tego nie wiedzia). Jeli Michnik naprawd tak sdzi - a wierz ludziom, w obecnoci ktrych to mwi i jeli nie rozumie, jakie realne, namacalne i przeliczalne na walut interesy skaniay przywdcw lewicy do takiego wyboru, tylko przypisuje sobie rang suchanego przez Millera czy Kwaniewskiego autorytetu, to trudno o bardziej jaskrawy dowd, e kompletnie straci kontakt z rzeczywistoci i przeszed do wiata uroje. wiata, z ktrego wybudzony zosta bolenie dopiero za spraw ludzi, ktrzy w znanych caej Polsce prasowych relacjach doczekali si miana Grupy Trzymajcej Wadz".

***
Prawica skcona, rozbita i omieszona, Solidarno" skompromitowana nieudolnymi rzdami AWS, Koci przeraony wybuchem antyklerykalizmu i zepchnity do defensywy, wadza nad pastwem i nad pastwowymi mediami trzymana mocno przez przyjaci z lewicy, konkurencji w mediach adnej, ot, par prawicowych gazetek balansujcych na krawdzi bankructwa, w tym, po upadku ycia", adnego dziennika, obz narodowo-katolicki zamknity w radiomaryjnym getcie moherowych bab, co tydzie nowe zaszczyty, nagrody i tytuy honorowe, skrztnie odnotowywane na drugiej stronie jego gazety. W wiecie kultury, w rodowiskach twrczych, na uniwersytetach michnikowszczyzna krluje niepodzielnie - nikt nie prbuje rewidowa schematw odziedziczonych po peerelu, nikt nie przywraca pamici, dajmy na to, pisarzom skazanym wtedy na zapomnienie, nie rewiduje utartych stereotypw, nie omiela si pisa historii najnowszej. Michnikowszczyzna poprzez klak i nagrody rzdzi hierarchiami w literaturze, w kulturze, zawsze wanej dla niej w stopniu niewiele mniejszym ni media. Nawet Instytut Pamici Narodowej, kierowany przez kompromisowego, akceptowalnego dla lewicy kandydata, ktrego przymioty charakteru zyskuj mu u dziennikarzy i u podwadnych przezwisko Galareta", wydaje si spacyfikowany i chwilowo niegrony. Majc tyle powodw do triumfu, redaktor naczelny Gazety Wyborczej" moe u progu XXI wieku machn rk na drobne niepowodzenie, jakim bya marginalizacja jego wasnego obozu politycznego. Tym bardziej, e cho do Platformy Obywatelskiej jest mu dalej, ni do Unii Wolnoci, podobnie, jak do tej ostatniej byo mu dalej ni do Unii Demokratycznej - wci nie s to partie zdolne wystpi przeciwko niemu. Blisko mu za to do ludzi sprawujcych prawdziw, realn wadz. Aleksander Kwaniewski

170

nieodmiennie sucha go z wielk atencj i okazuje szacunek - z racji czstych wizyt w Belwederze i rewizyt Kwaniewskiego w Alei Przyjaci przyjo si w SLD nazywa Michnika wiceprezydentem". Wiele wskazuje, e sam Michnik czuje si kim wicej, ni wice" - czuje si mentorem prezydenta i jego przewodnikiem na trudnej drodze transformacji ju nie tyle ustrojowej, co cywilizacyjnej. Leszka Millera i Wodzimierza Cimoszewicza rwnie. W tej sielance odzywa si tylko jeden zgrzyt: samozwaczy sekretarz Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Wodzimierz Czarzasty (bratanek tego mdrca, ktrego za sw wyborcz wunderwaffe uzna przed laty Jaruzelski), sekuje spk Agora" i blokuje jej ekspansj w mediach elektronicznych. Odwleka przyznanie radiu Tok FM obiecanych mu z dawna czstotliwoci, mogcych uczyni t rozgoni przedsiwziciem opacalnym (nadajc w kilku miastach bez prawa rozszczepienia pasm reklamowych, radio skazane jest na wieczny deficyt - ani to medium lokalne, ani krajowe, mediaplanerzy, choby chcieli, nie mog umieci go w swoich budetach), a po tym, jak Radio Zet po mierci Andrzeja Wojciechowskiego wyamao si z walki o wychowanie lepszego Polaka i poszo w czyst komercj, wanie Tok FM ma si sta gwnym gosem Si wiatoci urabiajcych elity. Tymczasem Rada, a konkretnie Czarzasty, zaczyna stawia zgoa bezczelne dania, take personalne. Trudno sdzi, eby redaktor naczelny Gazety Wyborczej" nie interweniowa w tej sprawie u swoich przyjaci. Nic jednak pewnego o tym nie wiemy. Mona si domyla, e jest uspokajany i zapewniany, i wszystkie sprawy ureguluje nowa, przygotowywana przez SLD ustawa. Na razie rzd Millera toczy walk o przejcie kontroli nad dziennikiem Rzeczpospolita". Gdyby Michnik mocniej stpa po ziemi, musiaby ju wtedy poczu si zaniepokojony - czerwona mafia, trzymajc ju ap na wszystkim innym, najwyraniej chce mie take swoje media, wyemancypowa si spod kurateli Oberautorytetu. Tymczasem Gazeta Wyborcza" wrcz wspomaga Millera w walce z kontrolujcym drug co do znaczenia polsk gazet zagranicznym koncernem, zamieszczajc pokrtny i sabo udokumentowany artyku demaskujcy rzekome przekrty finansowe jego przedstawicieli. W tym samym mniej wicej czasie, w ramach szykan, zdaniem opozycji obliczonych na zmikczenie udziaowcw Presspubliki" i skonienie ich do odsprzedania pakietu kontrolnego spki, odnone wadze zatrzymuj im paszporty. Ta publikacja bdzie potem przedmiotem procesu wytoczonego Gazecie" przez Rzeczpospolit" - procesu niezwykle przewlekego, bo okae si, e Adam Michnik przez prawie rok nie moe odebra sdowych pism, a spka Agora" nie ma z nim kontaktu (!). C, Michnik w ogle jest czowiekiem trudno uchwytnym, a w takich sprawach zwaszcza - krtko przed wydaniem tej ksiki odmwi stawienia si na procesie, ktry sam wytoczy by Jzefowi Darskiemu i Gazecie Polskiej", z powodu pobytu za granic, a traf chcia, e tego samego dnia zosta przez reportera sfotografowany pod swoim warszawskim mieszkaniem. Pewne zasady s dla frajerw, a nie dla autorytetw moralnych. Wracajc jednak do tematu wybudzania Michnika - projekt wspomnianej ustawy powstaje w blach. Tocz si rozmowy midzy przedstawicielami Agory" a rzdem, ustalane s kolejne wersje. Niektre s dla Agory" korzystne i daj jej nadziej na kupno oglnopolskiej telewizji, inne nie. Way si, ktre zostan zrealizowane. W czasie, gdy si to way, Lew Rywin, zwizany z lewic producent filmowy, spotyka si z
171

przedstawicielami spki i proponuje dil - ustawa bdzie brzmiaa po myli Agory" i da jej moliwo wejcia w oglnopolsk telewizj, jeeli spka zapaci 17,5 miliona dolarw. Co istotne, i co czyni wtpliwym ustalenia sdu, jakoby Rywin dziaa sam i z gupia frant, nie da on tych pienidzy z gry - maj by wpacone dopiero po przyjciu ustawy przez Sejm. Wiedz Pastwo doskonale, co byo dalej - menederowie Agory" odsyaj Rywina do Michnika, Michnik nagrywa go na dwch magnetofonach, i... I jeli kto naiwny wierzy w oficjaln wersj wydarze - w to, e Michnik jest oburzony i wstrznity tym, e tak bezczelna korupcja jest w kraju moliwa, to spodziewaby si, e zapis z tych tam ukazuje si w Gazecie Wyborczej" nazajutrz. Ale nic podobnego - nagrane w lipcu, uka si dopiero pod koniec grudnia. Na razie targi o ustaw trwaj. Michnik o posiadanej tamie informuje premiera Leszka Millera. Potem prezydenta Aleksandra Kwaniewskiego. Obaj, teoretycznie, maj prawny obowizek zawiadomi o popenionym przestpstwie prokuratur. Zreszt Michnik te ma taki obowizek. Ale nikt prokuratury nie zawiadamia. Targi trwaj. Przecigaj si... Kto ciekaw, niech signie po raporty sejmowej komisji. Albo po ksik Alfabet Rokity", gdzie cay pierwszy rozdzia to szczegowe a do znudzenia referowanie przez Rokit, kto, kiedy, o ktrej godzinie, z kim si spotyka, do kogo potem dzwoni, przez ile minut z nim rozmawia, do kogo potem udaje si albo oddzwania z kolei tamten, albo komu wysya mejla, i jak si to ma do kolejnych zmian w przygotowywanym projekcie ustawy. Rywin do Jakubowskiej, Jakubowska do Czarzastego, Czarzasty do Kwiatkowskiego, Kwiatkowski... Oszczdz Pastwu tych szczegw. Czonek komisji ledczej Jan Rokita (podobnie zreszt, jak i jego kolega z komisji, Zbigniew Ziobro) wyciga z tego wniosek, e i przed, i po nagraniu pomidzy Agor" a rzdem, przy udziale Michnika, toczy si gra o ksztat ustawy, a tama z Rywinem jest w tej grze argumentem. Wedug wersji samego Michnika, proczne opnienie publikacji wyniko z dwch przyczyn: po pierwsze - Gazeta" nie chciaa zaszkodzi polskiej akcesji do Unii Europejskiej i czekaa z odpaleniem afery a si ten historyczny akt dokona, po drugie prowadzia dziennikarskie ledztwo majce ustali, kto Rywina do Michnika przysa. Pierwszy argument trudno zweryfikowa, mona co najwyej poda w wtpliwo co niniejszym czyni - czy informacja o aferze istotnie mogaby jako polskiemu wejciu do Unii zaszkodzi. Ja miem wtpi, Europa te niejedn afer u siebie miaa i jako si przez to nie rozpada. Natomiast argument drugi dla kadego dziennikarza jest po prostu mieszny. aden dziennikarz Gazety Wyborczej" nie zainteresowa si w tym czasie podstawowymi sprawami, od ktrych takie ledztwo naleaoby rozpocz. Inne gazety, gdy wreszcie sprawa staa si jawna, w kilka dni ustaliy wicej, ni owo rzekome ledztwo trwajce jakoby p roku (!) i godne jedynie woenia go midzy bajki. Co wicej, w trakcie tego ledztwa" Michnik zaczyna robi co przedziwnego - na prawo i lewo opowiada w sytuacjach towarzyskich o posiadanej tamie. W pewnym momencie w Towarzystwie wiedza o tym, e Rywin przyszed da od Agory" apwy, a Michnik go nagra, staa si tajemnic poliszynela.

172

Co mwi nam wszystko o tworze pastwowym zwanym III Rzeczpospolit", ta tajemnica poliszynela nie przenikna do mediw. Po dugim czasie ukazaa si jaka mtna notka w humorystycznej rubryce Wprost", z ktrej niewtajemniczeni nie mogli zrozumie, o co w ogle chodzi. Znana dziennikarka Polityki" Janina Paradowska zadaa pytanie o ow gon w Towarzystwie tam jednemu z lewicowych szefw pastwowej nawy, uzyskaa - nie wiem nawet jak - odpowied, po czym Polityka" wyrzucia z druku i to pytanie, i odpowied, na osobist telefoniczn interwencj Michnika. Dysponentem tematu by Michnik", wyjania to potem publicznie Paradowska. Doprawdy, rozczulajce. Sprbujcie to sobie Pastwo wyobrazi w jakim cywilizowanym pastwie: oto, okazuje si, jest afera najgrubszego kalibru, okazuje si, e parlament i rzd handluj ustawami, i wszyscy o tym wiedz, ale nikt nie pisze! Nikt nie pyta! Bo dysponentem tematu" jest redaktor jednej z gazet, ktry na wasny uytek trzyma tego niusa" pod kocem i uywa go do swojej prywatnej rozgrywki z przedstawicielami wadzy?! Oto kwintesencja michnikowszczyzny - wszyscy wiedz, ale sprawy nie ma. Tak jak nie byo komisji Michnika", jak nie byo raportu w sprawie zbrodni MSW, jak nikt nie odway si nawet zapyta Kwaniewskiego, co robi jego ojciec przed rokiem 1957, bo pojawia si uporczywie powtarzana plotka, e by funkcjonariuszem zbrodniczego stalinowskiego Urzdu Bezpieczestwa, jednym z tysicy owych stalinowskich zbrodniarzy, ktrych po roku 1956 objto programem zmiany nazwisk i yciorysw. Nie ma ju cenzury, nie ma ju wydziau prasy KC PZPR, ale pewne fakty s z mediw wycite rwnie skutecznie, jakby te instytucje wci istniay. Jeli a dotd nie przekonaem Pastwa, e by sens napisa t ksik przeciwko zgnilinie III Rzeczpospolitej i przeciwko michnikowszczynie, ktra j spowodowaa to oto, wydaje mi si, argument ostateczny. Ju po ujawnieniu przez Wyborcz" afery Michnik zgodzi si udzieli wywiadu Gazecie Polskiej" (zada, aby by przy tym jego podwadny z drugim magnetofonem). W tym wywiadzie jasno i kategorycznie stwierdzi, e o nagraniu Rywina nie rozmawia w cigu tego procza z prezydentem Kwaniewskim. Wkrtce potem prace komisji udowodniy niezbicie, e owszem, rozmawia. Rzadki wypadek, eby Michnik da si nakry na prostym, by nie rzec prymitywnym, kamstwie. Trudno przede wszystkim zrozumie, po co waciwie si do niego posun przecie rozmowa z prezydentem to nic karalnego. Czemu poszed bez sensu w zaparte, naraajc si na kompromitacj? Trudno nie zauway, e zachowa si rwnie niemdrze, jak sam Kwaniewski w sprawie Aganowa, kiedy to spokojnie mg rzec: owszem, widywaem si z nim, musiaem, bo przecie byem czonkiem rzdu, a on oficjalnym przedstawicielem ZSSR w naszym kraju, wic co za sprawa? - a tymczasem gupio zaprzecza, dajc si nakry na kamstwie i skompromitowa. Nie wiem, czy dzi jeszcze czyta si w szkole Szatana z sidmej klasy". Jeli kto ma t lektur za sob, to pewnie przypomni sobie opowie o arabskim mdrcu, ktry wykry zodzieja, kac wszystkim podejrzanym dotyka po ciemku uboconego boku swej olicy Zodziej nie wiedzia, o co chodzi, ale na wszelki wypadek postanowi olicy nie dotyka, tylko zamarkowa, jako jedyny mia wic czyste rce i po tym go mdrzec rozpozna. By moe Michnik na tej samej zasadzie wypar si kontaktw z

173

Kwaniewskim na wszelki wypadek, eby nie pady nastpne pytania: a co mu pan powiedzia, a co na to prezydent - pytania, ktre byyby naprawd kopotliwe? Czy nie zadziaa przypadkiem mechanizm na zodzieju czapka gore"? Bo ustalenia sejmowej komisji pozwalaj postawi nastpujc hipotez: e przyjaciele Adama Michnika, ktrych zwyk on uwaa za swoich uczniw, po prostu zrobili go w konia. Gdy ich postraszy tam, obiecali - dobra, niech to zostanie midzy nami, zaatwimy spraw. Tylko wiesz, jeszcze par dni. Jeszcze chwil. I tak upyno par miesicy. Michnik, chcc wzmocni presj, zacz o tamie rozgadywa, oni nadal nic. A wreszcie musieli mu powiedzie: Adam, teraz, jak mino p roku, to sobie moesz wsadzi t tam w buty, bdziesz wyszy. Przecie jak j teraz ujawnisz, to jeste skoczony. Wszyscy si zorientuj, e wszede z nami w ten szemrany interes, e kombinowae tak samo jak i Rywin, i koniec z twoim autorytetem, twoj reputacj i moralnym zadciem. Wracaj na swoje miejsce w szeregu i nie podskakuj, bo wszyscy jedziemy na tym samym wzku. Jakie mam dowody, e tak byo? adnych. To tylko dedukcja. Jedyne logiczne wyjanienie takiego a nie innego przebiegu wydarze. Jeli kto potrafi je wyjani w inny sposb, tak, eby wszystkie znane przesanki trzymay si kupy, sucham uprzejmie. Mimo wszystko Michnik zdecydowa si tam z procznym opnieniem ujawni. Moe, jak ju pisaem, powodowaa nim desperacja - Miller z Kwaniewskim pokazali mu bolenie, e po upadku Unii Wolnoci jego pozycja wynika tylko i wycznie z ich, prezydenta i premiera, kaprysu, e skoczya si jego wadza nad mediami, e rzdz nie adne autorytety moralne", ale ci, ktrzy maj kas i ukady. Moe ta szara, czyli odpalenie afery Rywina, miaa odwrci nieuchronny bieg wydarze? Ale - moe odpowiedzi znowu jest sowo pycha"? Adam Michnik, jak mona sdzi po jego zachowaniu, zupenie nie przewidzia, jakie bd skutki opublikowania tam Rywina. Sdzi, e je opublikuje, oznajmi: w tej sprawie winni s Czarzasty, Jakubowska i kto tam jeszcze, natomiast Miller i Kwaniewski s niewinni - i wszyscy postpi zgodnie z jego oczekiwaniami. Przecie jest najwikszym autorytetem w tym kraju! Przez jaki czas jeszcze tego wanie prbowa, z wielk pewnoci siebie dyktujc, co kto powinien o sprawie myle. Ale od czasu, gdy nikt nie mia go pyta, czego szuka w archiwach MSW, co si jednak zmienio. Powstaa sejmowa komisja, Michnik zosta wezwany do zoenia zezna, i cho zachowywa si na tej komisji, delikatnie mwic, dziwnie, to odmawiajc zezna, to pouczajc ledczych - jego interpretacja wydarze zostaa zignorowana. Jak si to skoczyo, Pastwo wiedz. Michnik, do ktrego chyba wreszcie dotaro, e y w wiecie uroje, zamilk, znik z kraju i ze swojej gazety, gdzie od czasu do czasu pojawia si najwyej jaki jego tekst o literaturze albo historii, a postkomunistyczna lewica rozsypaa si jak domek z kart. Po pierwszej sejmowej komisji przyszy nastpne, Miller i Kwaniewski stali si rwnie nieaktualni, jak ich mentor, a w odwleczonych wyborach parlamentarnych 70 procent gosw zdobyy cznie Platforma Obywatelska oraz Prawo i Sprawiedliwo, dwie partie postsolidarnociowe, zgodnie goszce, e trzeba skoczy ze skorumpowanym, przegniym pastwem wytargowanym przez nomenklatur od Wasy i Familii przy Okrgym Stole, i zbudowa Polsk now, prawdziw - IV Rzeczpospolit.

174

Co z tym poparciem wyborcw obie wspomniane partie zrobiy, to ju osobna historia. Historia, w ktrej michnikowszczyzna wci istnieje, wci rwnie irytujca i rozzuchwalona, ale istnieje ju na zupenie innych prawach, jako jedna z wielu stron w publicznej debacie. A to znaczy, e wszystko, co dalej, to temat na inn rozmow.

* * *
Podobno mam skrzywienie na punkcie ekonomii. Tak twierdz i przyjaciele, i krytycy. Niech bdzie, e mam. Wic spjrzmy na koniec na aktywa i pasywa Adama Michnika wanie z ekonomicznego punktu widzenia. Bez wtpienia, mia on ogromny kapita - kapita swej popularnoci i zaufania, kapita zasug dla Polski, kapita podziwu, jaki budzi. Wielki kapita, porwnywalny moe jedynie z Was i Kuroniem. Kapita si inwestuje. Dobrze ulokowany, przyrasta i przysparza zyskw. le ulokowany - marnuje si i przepada. Adam Michnik swj kapita zainwestowa w rehabilitowanie komunizmu, w Jaruzelskiego, Kiszczaka, Kwaniewskiego, Cimoszewicza, w zakamywanie poj, w nazywanie drastwa odpowiedzialnoci, a podoci szlachetnym kompromisem. Jeli kto lokuje swj kapita tak le, to go po prostu traci. I bankrutuje. Adam Michnik przez kilkanacie lat uparcie inwestowa w ze przedsiwzicia, i w kocu wszystko przeputa. Straci zasugi, zaufanie, dobre imi, i na kocu - twarz. Zbankrutowa. Po prostu. I tyle.

175

Zamiast zakoczenia
W listopadow noc 1830 na ulice Warszawy wyszli zbuntowani uczniowie szkoy podchorych. Wyszli z broni, aby rozpocz powstanie - w imi wolnej Polski. Ich dowdcy, starzy generaowie, prbowali ich powstrzyma i zapdzi z powrotem do koszar. Niektrzy przypacili to yciem. To jedna z dziwniejszych kart polskiej historii. Dlaczego podchorowie, patrioci, zwrcili bro przeciwko bohaterom wielkiej napoleoskiej epopei? Przeciwko ludziom, ktrzy o woln Polsk walczyli na niezliczonych polach bitew, ryzykowali za ni yciem, krwawili z ran? Albo, jak kto woli, od drugiej strony - dlaczego ci bohaterowie spod Wagram czy Tarutino stanli przeciwko patriotycznemu zapaowi modziey, czemu usiowali j zapdzi na powrt pod carski knut? Ot dlatego, e zdaniem generaw powstanie nie miao adnego sensu, bo wolna Polska ju przecie istniaa; byo ni wanie Krlestwo Kongresowe. Miao swojego krla, polskiego, cho bdcego zarazem carem Rosji, miao konstytucj i osobn administracj kierowan przez krlewskiego namiestnika. Miao polskie wojsko, w polskich mundurach, z orami i sztandarami oraz polsk kadr oficersk. A ksi Drucki-Lubecki, jako polski minister, mg dziki temu wszystkiemu budowa drogi i patronowa z jak najlepszym skutkiem rozkwitowi gospodarki, ktr wczeniej przedrozbiorowe dugi i wymuszone przez Napoleona zbrojenia wtrciy w gbok ruin. Dodajmy, e poza wszystkim - dla generaw to bya ich Polska. Pastwo wywalczone ich oniersk sub i krwi. Podchorowie, patrzc na ten sam kraj, widzieli zupenie co innego - to wszystko, czego ich dowdcy dostrzega nie chcieli. Konstytucja, regularnie i bezceremonialnie gwacona, bya fikcj, w paacu namiestnikowskim urzdowaa jedna z najaoniejszych kreatur polskiej historii, odraajcy lizus i sualec Zajczek, polskich oficerw publicznie upokarza i pra po mordach grieduszczij cham, carski brat, a codzienne ycie zatruwa lk przed rojcymi si wszdzie szpiclami. Wic nie bya to adna wolna Polska, tylko kacapia, w ktrej y bez buntu spadkobiercom legendy Somossiery i Raszyna wydawao si hab. Wraca do mnie myl o tym szczeglnym momencie naszych dziejw, ilekro czytam w prasie bd czasopismach kolejn filipik w obronie III Rzeczpospolitej, wysmaon nie mwi, przez jakiego cymbaa, bo z takimi nie mam moralnego i intelektualnego zgryzu, ale wanie przez ktrego z ludzi, ktrych naprawd gboko szanuj. I ilekro zdarza si, e sam musz si polemicznie zderzy z kim, kto przed laty wydawa mi si witym i bohaterem, cho potem, przyznaj, bywao, e i aosnym kunktatorem albo zgoa zdrajc ludzi, ktrych sam zwoywa na barykady. Dzi ju, na szczcie, do siebie nie strzelamy. Najwyej, jeli czasem puszcz nerwy, obrzucamy si inwektywami. Pastwo poczte przy Okrgym Stole to niepodlege pastwo polskie, przekonuj oni, i nie wolno tego pastwa przedstawia jako jakiego gangsterskiego ukadu, nie wolno go deprecjonowa i odrzuca. Prna gadanina! Jeli kto III RP przymierza w mylach do gnijcego peerelu lat osiemdziesitych, jeli kto pamita, jak beznadziejne wydaway si wtedy powicenia opozycjonistw, borykajcych si nie tylko z policyjn

176

przemoc, ale take z obojtnoci zastraszonego i zniechconego spoeczestwa - to rzecz jasna, e porwnanie zawsze musi wypa korzystnie. Nawet, jeli powstaway tu szemrane fortuny, stara nomenklatura blatowaa si u koryta z now, na grze wysocy funkcjonariusze pastwa pertraktowali z obcym wywiadem, eby obhandlowa mu bezpieczestwo energetyczne Polski, a na dole kroku nie dao si zrobi bez apwek i protekcji - i wszystko, nawet zamordowanie generaa policji, uchodzio bezkarnie. Ale pokolenie, ktre zaczyna dominowa w naszym yciu publicznym, ma zupenie inny ukad odniesienia - ono chciaoby y w kraju sprawiedliwym, cywilizowanym, takim, eby przejedajc zachodni granic nie dostrzegao si rnicy. Midzy tymi dwoma punktami widzenia nie ma moliwoci wydyskutowania kompromisu. Wpady mi niedawno w rce wyniki bada socjologicznych, w ktrych zadawano dorosym Polakom jedno proste pytanie: o czym nie rozmawiaj, bo boj si rozmawia, ze swoimi dziemi. Jakie s w ich rodzinie tematy tabu? Mylicie Pastwo, e na czele takiego rankingu znalazy si - ja wiem homoseksualizm czy inne sprawy obyczajowe? Albo przynajmniej konflikty polskoydowskie czy rze na Woyniu? Nic podobnego. W Polsce, pitnacie lat po odzyskaniu niepodlegoci, tematem, o ktrym rodzice nie chc i nie potrafi rozmawia z dziemi, okazaa si historia najnowsza. Jeli nie wydaje si to komu niczym szczeglnym, to dodam jeszcze jedn informacj: e bliniaczo podobne wyniki takich bada uzyskano kiedy w Niemczech, te mniej wicej 15 lat po zakoczeniu wojny. W Niemczech musiao dorosn zupenie nowe pokolenie, eby zaczo zadawa swoim dziadkom i ojcom pytanie: jak to byo naprawd? Gdzie wtedy bylicie, co robilicie, jak do tego doszo? W Polsce z rnych wzgldw - przede wszystkim dlatego, e komunizm nie by naszym wynalazkiem, ale ustrojem narzuconym przez okupantw, kolaboracja z nim ani w czci tak ochocza, jak z narodowym socjalizmem w Niemczech, a przykadw zdecydowanego oporu nieskoczenie wicej - pytanie jak byo naprawd?" pada szybciej. Dlatego piewcy cukierkowego mitu III Rzeczpospolitej, snujcy nam przez lata bajki o porozumieniu elit przychodzcych z rnych stron" we wsplnym poczuciu odpowiedzialnoci za Polsk, sigaj po swj ulubiony argument: wrzask oburzenia. Tak, jak robili to w 1989, gardujc za pozostawieniem komunistw przy wpywach i majtku, tak i teraz. Rwnie gono i rwnie demagogicznie. Usiuj zabroni dochodzenia, kto by kim i co robi w opozycji, bo w ten sposb udowadnia si, e KOR i Solidarno byy prowokacjami SB", a ci, ktrzy nic nie robili, bior si do sdzenia bohaterw". Najwikszy sukces Polakw w XX wieku - pokojowy demonta komunizmu - dzi jest przedstawiany jako gwna zdrada narodowa", rozdziera Michnik szaty na sesji powiconej dorobkowi Giedroycia i straszy, e Polsk debat publiczn zaczynaj dominowa trumny Piaseckiego i Moczara". Jak przez cae pitnastolecie, wci nie ma argumentw racjonalnych, politycznych, jest pouczanie, e tak i tak nie wypada - gg", jak to nazwa nieoceniony Szpot. Na szczcie coraz mniej powaany. To, oczywicie, publicznie. Prywatnie, na podsuchanym przez dziennikarzy Wprost" obiadku z Urbanem, powiada Michnik lekcewaco, e ci, co mu podskakuj,

177

to jacy modzi gnoje". I obaj panowie namiewaj si, e jak to-to si nazywa, jaki Semka, jaki Warzecha... Czym te nazwiska s gorsze od nazwisk w rodzaju Szechter czy Urbach, wiedz jedynie obaj zasueni architekci najwikszego sukcesu Polakw w XX wieku". Za kadencji SLD uczestniczyem w rozmowie z ambasadorem jednego z najbardziej liczcych si na wiecie krajw zachodnich; nie pisz ktrego, by bya to rozmowa off the record" i chodzi tylko o przykad. Powtrzy on nam, polskim dziennikarzom, histori usyszan od rodaka, Biznesmena reprezentujcego wielk midzynarodow firm, ktra chciaa w naszym kraju zainwestowa. Owo by w Biznesmen w sprawie tej inwestycji na powanych rozmowach w odpowiednim ministerstwie, ustalono wszystko, parafowano, ucinito rce. Nastpnego dnia za zgosi si do Biznesmena pewien jegomo, z takich, co to wszyscy o nim wiedz, e krci si gdzie przy rzdzie, ale co konkretnie robi, nikt powiedzie nie umie. w jegomo, doskonale poinformowany o szczegach negocjacji w ministerstwie, cho nie mia adnego prawa ich zna, powiedzia Biznesmenowi, e wszystko bdzie jak naley, inwestycja si uda i przeniesie inwestorowi zysk, tylko trzeba wpaci tyle a tyle milionw dolarw na konto takiej to a takiej fundacji. Biznesmen odmwi, go grzecznie si ukoni i sobie poszed. Dzie pniej Biznesmen dowiedzia si, e sprawy w ministerstwie nie s takie proste, jak si wydawao. Pojawiy si przeszkody. Trzeba zaatwi specjalne zezwolenie. Nie ma jasnoci co do gruntw, ktre ma zaj inwestycja. Zabrako homologacji urzdu do spraw kontroli tego i owego. Musicie uzupeni dokumentacj. Niestety, sprawa musi jeszcze potrwa. Dwa tygodnie pniej jegomo pojawi si znowu i w tonie agodnej perswazji ponowi ofert: tu jest numer konta fundacji, prosz wpaci wymienion sum i kopoty si skocz jak rk odj. Biznesmen skonsultowa si z zarzdem korporacji, zwin interes i wyjecha, na odchodne opowiadajc ambasadorowi swojego kraju, jak wygldaj stosunki w pastwie przyjtym do Unii Europejskiej i NATO, aspirujcym do tego, by by czci zachodniej cywilizacji. Powie kto: Biznesmen powinien by tego cwaniaczka nagra, jak Michnik Rywina. No dobrze, powiedzmy, e by nagra, e by tym nagraniem zdoa zainteresowa jak wpywow gazet, na tyle niezalen i odwan, e chciaaby si spraw zaj (a przypomnijmy sobie los ycia" po publikacji o Cetniewie; przypomnijmy sobie te, e o tamie z Rywinem opowiada Michnik wszystkim i nikt nie odway si tego napisa), i powiedzmy jeszcze, e jej publikacj nagoniaby potem jaka telewizja, bo bez nagonienia przez telewizj kada afera przechodzi bez ladu. W najlepszym wypadku skoczyoby si jak z Rywinem - facet poszedby w zaparte i sd musiaby uzna, e bya to prba wyudzenia, a oskarony oszukiwa, podajc si za wadnego zaatwi spraw, cho tak naprawd niczego zaatwi nie mg. Taka tam historyjka, ale gdzie dowody - zapyta kto. Prosz bardzo, oto dowody, w skali makro. Firma doradcza Ernst & Young, znana doskonale w wiatowym biznesie i renomowana, obliczya wanie (czerwiec roku 2006), e wskutek wysokiego ryzyka naduy gospodarczych" Polska traci okoo jednej pitej potencjalnych inwestycji zachodnich. Wedle przeprowadzonego przez t firm sondau wrd zachodnich

178

menederw, Polska jest uwaana za najbardziej skorumpowane pastwo Europy rodkowej. Lepiej jest nawet w Ameryce Poudniowej i Afryce - inwestorzy uwaaj, e problemy z korupcj s u nas podobne jak w Rosji", oznajmia przy prezentacji tego badania polska przedstawicielka firmy. C za porwnanie! Problemy w Rosji, jak wie kady, to przecie nie jakie starowieckie, poczciwe apwkarstwo, tylko rzdy skorumpowanej oligarchii rodem ze sub i mafii, pod najwyszym patronatem wychowanka KGB. Zostaem o raporcie Ernst & Young poinformowany notatk w jednej z gazet, w jej dziale gospodarczym i notatka zajmowaa mniej wicej powierzchni pudeka zapaek. W tym samym czasie cae gazetowe pachty i cae godziny publicystycznych dyskusji w mediach elektronicznych zapeniay drwiny z obsesji poszukiwania Ukadu. Za swoich najlepszych czasw Wyborcza" ukua pojcie aferomania" - znikno z jej amw dopiero po sprawie Rywina. Dobrze przynajmniej, e nikt ju nie prbuje sugerowa, jak u zarania III RP, e jeli mafie si bogac, to w sumie dobrze, gospodarka na tym zyskuje, no, pewnie, e to nieadnie, ale przecie kapitalizm jest z zasady niemoralny... Nie, nic podobnego. Kapitalizm jest moralny. To wanie, e tolerujemy w nim od pitnastu lat niemoralno, kosztuje nas miliardy zotych rocznie. Ukad to bzdura, nie ma adnego Ukadu, aden Ukad nam nie zagraa, zagraa nam nacjonalizm, faszyzacja kraju, zamach na demokracj - powtarza wci michnikowszczyzna, a moe da si ju powiedzie, niedobitki michnikowszczyzny, usiujc wci prowadzi rozmow wedug wypracowanych przez lata wzorcw: rozmow, w ktrej wane jest nie to, co si mwi, ale kto mwi, w ktrej rozstrzygaj nie racje, ale wyroki autorytetw i etykiety - ten szlachetny, a ten pody. W normalnym wiecie tak si nie rozmawia. W normalnym wiecie nie jest moliwe, e wszyscy o czym wiedz, ale nie przyjmuj tego do wiadomoci, e mona co schowa pod sukno, moc wydanego nie wiedzie przez kogo wyroku: o tym a tym mwi ani nawet myle nie wolno pod kar uznania za czowieka ktremu nie naley podawa rki". Nie bdziemy nalee do normalnego wiata, dopki nie zaczniemy ze sob normalnie, rzeczowo dyskutowa, zamiast zadowala si salonowym paplaniem, ktre starannie omija wszystkie trudne tematy. Analogie historyczne czasem myl, ale ta do nocy listopadowej wydaje mi si poyteczna. Powie kto, e w 1831 to starzy mieli racj, bunt, podniesiony przez podchorych, nie przynis przecie Polsce niczego, prcz szkd i utraty resztek suwerennoci. Ale powie na to kto inny, e powstanie mogoby si uda, gdyby nie fakt, e nie mia nim kto dowodzi, poza nieudacznymi generaami, ktrzy wszystko spieprzyli. Gdy obserwuj, w jaki sposb zabrali si do Ukadu Kaczyscy, wchodzc w sojusz z Lepperem, mam wraenie, e analogie id dalej, nibym chcia. Pocieszam si tylko, e ta spniona o pitnacie lat dogrywka wojny na grze", w ktrej zderzamy si z recydyw tego samego stylu dziaania, tylko pod kracowo odmiennymi hasami, mimo wszystko co dobrego dla Polski przyniesie. Moe nie dojdziemy od razu do jakiej lepszej, niech bdzie, e IV Rzeczpospolitej, ale do tego samego kanau ju po raz drugi nie wpadniemy.

179

Wierz, e jestemy bliscy uzdrowienia naszej publicznej debaty, e ju niedugo uda nam si cakowicie wyleczy t chorob, ktr nazywam michnikowszczyzn, i ktra na parnacie lat odebraa polskiej inteligencji zdolno mylenia. Wierz, e to ju niedugo. Padziernik 2006

180

Polecanka
Ta ksika, oczywicie, przelizguje si po powierzchni poruszanych zagadnie. Po czci dlatego, e autor jest niepoprawnym felietonist i inaczej nie potrafi. Po czci dlatego, e w formie mniej felietonowej, za to o wiele bardziej metodycznie, prac udokumentowania prezentowanych tu tez wykonali ju inni. Zaciekawionemu czytelnikowi pozwalam sobie zwrci uwag na niektre ksiki, warte jego zainteresowania, gdyby chcia powaniej zaj si poruszan tu tematyk. Warto oczywicie zrobi to, czego nie robi wyznawcy Adama Michnika, to znaczy przeczyta jego publicystyk, zwaszcza z tomw Diabe naszego czasu, Wyznania nawrconego dysydenta oraz Wcieko i wstyd. Warto przeczyta prace historyczne Antoniego Dudka rekonstruujce wydarzenia przed i po Okrgym Stole - Reglamentowana Rewolucja oraz Pierwsze lata III Rzeczpospolitej. wietnym ich uzupenieniem jest kalendarium Teresy Bochwic III Rzeczpospolita w odcinkach. Jako teksty rdowe potraktowaem liczne wspomnienia uczestnikw przytoczonych tu wydarze, w tym zwaszcza Alfabet Rokity i O dwch takich - obie ksiki autorstwa Michaa Karnowskiego i Piotra Zaremby - oraz Moja zupa i Spoko Jacka Kuronia. Warto sign po prac Pawa piewaka Pami po komunizmie, ktra oprcz przenikliwego komentarza, zawiera obszerne, uporzdkowane cytaty z publikacji prasowych, doskonale przypominajce atmosfer nieco dzi ju zapomnianej naway medialnej u zarania niepodlegoci. Wiele wyjani Czytelnikowi prace Antoniego Dudka lady PRL-u, Henryka Gbockiego Policja tajna przy robocie, Sawomira Cenckiewicza Oczami bezpieki, a take zbiory publicystyki Bronisawa Wildsteina Dugi cie PRL-u, czyli dekomunizacja, ktrej nie byo, Krzysztofa Czabaskiego Ruska Baba, Lecha Dymarskiego Zsiade mleko, lewica, sprzeciw, Cezarego Michalskiego Ministerstwo prawdy. Z dzie najciszego kalibru przyda si przeczyta Mirosawy Grabowskiej Podzia postkomunistyczny, Zdzisawa Krasnodbskiego Demokracja peryferii, Jadwigi Staniszkis Postkomunizm, Andrzeja Zybertowicza W ucisku tajnych sub. I na pewno mnstwo innych ksiek, ktrych wszystkich wyliczy nie sposb, i do ktrych czytania serdecznie Pastwa namawiam.

181