You are on page 1of 44

D ZACHODNI PRZEGLA 2011, nr 2

JERZY SUEK Jerzy Suek Warszawa siedzkiego RP RFN Historia powstania traktatu dobrosa

HISTORIA POWSTANIA TRAKTATU DOBROSA SIEDZKIEGO RP RFN Z 17 CZERWCA 1991 ROKU GO WNEGO NEGOCJATORA 1) (ZE WSPOMNIEN siedzkiego 2 nie bya zbyt Dyplomatyczna historia powstania Traktatu Dobrosa dynamika duga, liczya zaledwie 2-3 trudne lata, nacechowane jednak bardzo duz a wydarzen i zmian, kto re zachodziy na przeomie lat 80. i 90. ubiegego wieku 3.

1 cym delegacji polskiej w negocjacjach z Niemcami w sprawie Traktatu Autor by przewodnicza siedztwie i przyjaznej wspo d tez o dobrym sa pracy z 17 czerwca 1991 r. Sta niniejszy tekst ma charakter osobiste wspomnienia wzbogacone odniesieniami do fachowej naukowego eseju, w kto rym zawarte sa stkowe wspomnienia autora z rokowan literatury i z ro de archiwalnych. Zob. takz e wczes niejsze cza polsko-niemieckich prowadzonych przez niego w latach 1989-1991: Traktaty polsko-niemieckie z 1990 d z 7 i 14 stycznia 2007 r.; Z najnowszych dziejo i 1991 r. prawda i fasz, tygodnik Przegla w polskiej dyplomacji. Kwestia mniejszos ci narodowych w polsko-niemieckich negocjacjach z lat 1989-1991, w: Problemy narodowos ciowe w Europie i ich wpyw na stosunki mie dzynarodowe na przeomie XX i XXI wieku, Warszawa 2009). Obie te pozycje wraz z wieloma innymi artykuami i wywiadami J. Suka jako go wnego negocjatora dyplomatycznego w stosunkach Polski z Niemcami znalez c moz na w mojej z ksia ce pt. Na drodze do porozumienia i pojednania z Niemcami. Wybo r teksto w z lat 1989-2009, Warszawa 2009. Zob. ponadto takz e wspomnienia J. Suka o ministrze spraw zagranicznych prof. K. Skubiszewskim pt. By dla mnie jak wzorzec z Svres, w: R. Kuz niar (red.), Krzysztof Skubiszewski z dyplomata i maz stanu, Warszawa 2011 r. oraz wywiad J. Suka w ksia ce pt. Dwadzies cia lat po z niej rozmowy o traktacie polsko-niemieckim z 1991 r. (red. K. Gil i T. Jaskuowski), Wrocaw 2011 (w druku). 2 dzie skro siedzki, a nie dos Dla okres lenia tegoz Traktatu autor uz ywac be tu Traktat Dobrosa c powszechnie stosowanej nazwy Duz y Traktat, dla odro z nienia od Maego Traktatu, przez kto ry rozumie z kolei Traktat mie dzy Rzecza pospolita Polska a Republika Federalna Niemiec o potwierdzeniu sie cej mie dzy nimi granicy z 14 listopada 1990 r. Obie te skro istnieja towe nazwy Duz y i May Traktat za politycznie niewas ksze uznaje ciwe: uz ycie tych przymiotniko w moz e bowiem sugerowac wie dzynarodowe jednego z nich kosztem drugiego, podczas gdy znaczenie polityczne czy prawnomie cz historyczne znaczenie dla Polski. Stosowac w rzeczywistos ci oba traktaty miay na ro wni doniose, wre c be de okres siedzki i Traktat Graniczny (pisane duz litera przyp. red.), kto wie lenia Traktat Dobrosa a re ich podstawowy sens. lepiej oddaja 3 wersja duz Niniejszy esej jest odwro cona ego (130 stron) opracowania autora przeznaczonego do pracy Przeom i wyzwanie (pod red. W. Go ralskiego), (w druku).

Jerzy Suek CE I. PIERWSZA FAZA NEGOCJACJE STAREJ PRL Z RFN DOTYCZA PAKIETU NORMALIZACYJNEGO (1988-1989)

1. Pro by przeamania impasu w kon cu lat 80. ca cze s Najbardziej spektakularna, a zarazem decyduja c historii powstania siedzkiego przypada na lata 1989-1991. Sta d tez Traktatu Dobrosa zaro wno w s wiadomos ci spoecznej Polako w i Niemco w, jak i w literaturze fachowej za cezure pocza tkowa polsko-niemieckiego procesu zazwyczaj przyjmuje sie traktatowego Wspo lne Os wiadczenie premiera T. Mazowieckiego i kanclerza wejs H. Kohla z 14 listopada 1989 r., zas za kon cowa cie w z ycie obu Traktato w: siedzkiego, co nasta pio po wymianie dokumento Granicznego i Dobrosa w ratyfikacyjnych 16 stycznia 1992 r. opinie uznaje jednak za dos i nieco schematyczna . Oczywis Taka c uproszczona cie, od strony formalnej nie moz na tu miec zastrzez en : ostatecznie w oficjalnych dzypan sie przede wszystkim podpisane umowy stosunkach mie stwowych licza i zawarte porozumienia. Jednakz e od strony politycznej trzeba ponadto brac pod ro pos , kto a na uwage wniez tzw. geneze rednia ra w niemaym stopniu wpyne siedzkiego. Chodzi mi tu przede wszystkim o to, proces powstania Traktatu Dobrosa dzy Polakami a Niemcami, kto podstawa z e przeom w stosunkach mie rego formalna Traktat Dobrosa siedzki (wraz z Traktatem Granicznym), zosta w 1991 r. sta sie dnym etapem przygotowawczym swoistym prologiem czy poprzedzony niezbe jeszcze w schykowym okresie PRL 4. uwertura tki Traktatu Dobrosa siedzkiego zwia zane sa z pro Dyplomatyczne prapocza bami tymi przez ekipe gen. W. Jaruzelskiego w stosunkach przeamania impasu podje PRL z RFN (a takz e innymi pan stwami Zachodu) po zniesieniu stanu wojennego. 24 kwietnia 1987 r. W. Jaruzelski zadeklarowa: Nie chcemy wiecznej was ni. Nie gna c chcemy cia w nieskon czonos c , z pokolenia na pokolenie rachunko w za lata z hitlerowskich zbrodni. U podstaw naszej polityki wobec Bonn lez y szczere da enie dzy naszymi krajami (tj. PRL i RFN dop. do dokonania trwaego zwrotu mie w z Niemcami pozostawaa wtedy w szerszym konteks cie J. S.) 5. Sprawa stosunko wczesne kierownictwo pan zao stwowe Polski Ludowej wia ogo lnopolitycznym 6. O stosunko z normalizacja w z RFN duz e nadzieje na uzyskanie znacznej pomocy
ocene potwierdzaja wyniki najnowszych badan Te archiwalnych zob. W. Borodziej (red.), Polska wobec zjednoczenia Niemiec 1989-1991. Dokumenty dyplomatyczne, Warszawa 2006, s. 16 bek, W cieniu problemu granicznego. Polska a proces zjednoczenia Niemiec w latach i nast.; W. Jarza 1989-1990, Rocznik polsko-niemiecki 2009, nr 17, s. 55-59. 5 Z wywiadu gen. W. Jaruzelskiego dla Gazety Lubuskiej z 24 czerwca 1987 r. 6 Zob. szerzej m.in.: W. Borodziej, Polska..., s. 16; D. Bingen, Die Polenpolitik der Bonner Republik von Adenauer bis Kohl 1949-1991, Baden-Baden, 1998, s. 234; K. Malinowski, Polityka Republiki Federalnej Niemiec wobec Polski w latach 1982-1991, Poznan 1997, s. 43; W. Go ralski (red.), Polska Niemcy 1945-2007. Od konfrontacji do wspo pracy i partnerstwa w Europie, Warszawa 2007, s. 309.
4

siedzkiego RP RFN Historia powstania traktatu dobrosa

finansowej w celu podratowania polskiej gospodarki, co z kolei miao umoz liwic trznych niezbe dnych dla wydobycia przeprowadzenie dalszych reform wewne bokiego kryzysu. RFN zostaa uznana przez PRL za pan kraju z ge stwo, kto re du na wasne duz ze wzgle e moz liwos ci finansowo-gospodarcze i spore interesy zane z Polska miao byc polityczne zwia najbardziej zainteresowane wyjs ciem tkowo, jeszcze za kadencji premiera naprzeciw oczekiwaniom polskim. Pocza Z. Messnera (listopad 1985 wrzesien 1988 r.) polsko-zachodnioniemieckie kontakty dyplomatyczne i polityczne byy bezproduktywne. Panowa stan konp zdoano uzyskac tku dopiero na pocza trolowanej stagnacji 7. Niewielki poste 1988 r., kiedy to po styczniowej wizycie min. H.-D. Genschera 8 w Polsce dniko zostay powoane trzy grupy robocze, zoz one z urze w obu ministerstw , z spraw zagranicznych. Ale juz po dwo ch rundach rozmo w okazao sie e ten kszych nadziei na szybkie osia gnie cie porozumienia 9. tryb negocjacji nie rokuje wie Powodem dreptania w miejscu opro cz zasadniczej rozbiez nos ci stanowisk 10 d RFN, kto bya gra na czas uprawiana wtedy przez rza ry jak oceniaa e ewentualne to Ambasada PRL w Kolonii 11 zakada (nota bene susznie!), z musi wyjs cie naprzeciw oczekiwaniom polskim na pomoc gospodarczo-finansowa trznych w Polsce byc uzalez nione od wprowadzenia reform i zmian wewne zanych z realizacja praw czowieka i legalizacja dziaalnos (w tym zwaszcza zwia ci demokratycznej opozycji). Bonn przewidywao, z e trudna sytuacja gospodarcza dzie sie poge biac upywu czasu i spoeczno-polityczna Polski be i w miare dzie skazane komunistyczne kierownictwo z W. Jaruzelskim coraz bardziej be na zaakceptowanie warunko w politycznych Zachodu, w tym takz e Niemiec zachodnich. ksze oz cie funkcji Wie ywienie w stosunkach z RFN wnioso dopiero przeje dowym expos du polskiego przez F. W. Rakowskiego 12, kto ry w rza premiera rza
7 Tamz e, s. 17; K. Malin owski, Polityka..., s. 146-177; D. Bingen, Die Polenpolitik..., s. 235-238. 8 wizyty H.-D. Genschera w Polsce w dniach 10-13 stycznia 1988 r. zawiera mao znana Analize w Polsce praca D. Bingena, Historische und moralische Dimensionen in den deutsch-polnischen Beziehungen, Kln 1988 (w serii Aktuelle Analysen des Bundesinstitutes fr ostwissenschaftliche und internationale Studien nr 7, Kln 1998). Zob. takz e wspomnienia samego min. H.-D. Genschera, Erinnerungen, Berlin 1995, s. 277. W polskim pis miennictwie zob.: W. Go ralski, Polska Niemcy..., s. 309-310; K. Malinowski, Polityka..., s. 178. 9 Szczego owy zapis przebiegu i rezultato w dwo ch rund rozmo w prowadzonych w 1988 r. przez trzy grupy robocze MSZ PRL i RFN zob.: W. Borodziej, Polska..., s. 74-77; K. Malinowski, Polityka..., s. 182-183. 10 tku uzalez pu w sprawach politycznych od gotowos Strona polska od pocza niaa uzyskanie poste ci pstw w sprawach finansowych (w tym od gotowos RFN do uste ci udzielenia Polsce znacznego kredytu), podczas gdy MSZ RFN widzia to cakiem odwrotnie (D. Bingen, Die Polenpolitik..., s. 239-241). 11 Podstawowe zaoz enia planu pracy Ambasady PRL w Kolonii na rok 1989 Archiwum MSZ bek, W cieniu problemu 3192, w. 1 (wedug W. Borodziej, Polska..., s. 17). Zob. takz e: W. Jarza granicznego..., s. 56-57; K. Malinowsk i, Polityka..., s. 184. 12 Zob. szerzej: M. F. Rakowski, Jak to sie stao, Warszawa 1991, s. 180-187.

Jerzy Suek

z 13 paz dziernika 1988 r. zadeklarowa gotowos c dokonania strategicznego 13 lad za tym z caym Zachodem). Wkro tce po zwrotu w stosunkach z RFN (a w s ciu rza do pi on z inicjatywa zoz obje w wysta enia nieoficjalnej wizyty w RFN, c prywatne zaproszenie prezydenta RFN. Strona niemiecka przystaa wykorzystuja propozycje : w dniach 20-23 stycznia 1989 r. Rakowski przebywa w Bonn na te polityko i przeprowadzi nieoficjalne rozmowy polityczne z czoo wka w zachodnioniemieckich. Polski premier wykorzysta je przede wszystkim do zademonstrowania politycznej woli nowego otwarcia w stosunkach PRL RFN i osobistego zbadania ki w bezpos (w tym takz e z pierwszej re redniej rozmowie z Kohlem i prezydenz tem R. von Weizsckerem) warunko w przezwycie enia impasu we wzajemnych dzypan relacjach mie stwowych. W tym konteks cie chodzio mu zwaszcza o wysondowanie szans uzyskania przez PRL nowych kredyto w finansowych i wsparcia , z gospodarczego z RFN. Ale i przy okazji tej wizyty okazao sie e rozpaczliwa szarz a uan ska Rakowskiego polska pro ba przeamania impasu w stosunkach z Niemcami ponownie zostaa skazana na niepowodzenie z powodu politycznej cia na po taktyki H. Kohla. Kanclerz RFN odkada zasadnicze rozstrzygnie z niej i uzalez nia dokonanie postepu w stosunkach polsko-zachodnioniemieckich od trznej sytuacji w Polsce. Niemniej jednak Kohl przyja zaproszenie rozwoju wewne propozycje , by dalszy Rakowskiego do zoz enia wizyty w Polsce i wysuna oficjalny dialog polsko-niemiecki prowadziy juz nie Ministerstwa Spraw Zado granicznych, ale osobis ci penomocnicy szefo w obu rza w 14. Zadaniem penomocniko w miao byc jak wyrazi to premier Rakowski w oficjalnym sprawozdaniu z wizyty przygotowanie pakietu spraw do wzajemnego uzgodnienia 15. Po stronie polskiej penomocnikiem M. F. Rakowskiego zosta Ernest Kucza kierownik Wydziau Zagranicznego KC PZPR, zas po niemieckiej Horst Teltschik, dzynarodowych. Z kolei polskie Ministerstwo Spraw doradca H. Kohla do spraw mie Zagranicznych zdefiniowao zadanie obu penomocniko w bardziej ambitnie jako zan cych droge do wypracowywanie propozycji rozwia kierunkowych, otwieraja uregulowania kwestii spornych w stosunkach PRL RFN w ramach koncepcji tej jeszcze w toku wizyty min. Genschera w Polsce w 1988 r. 16 pakietu przyje
Polityczne oczekiwania o wczesnego kierownictwa pan stwowego PRL wobec RFN dos c rec w przedprezentatywnie ilustrowaa narada przeprowadzona w KC PZPR 19 stycznia 1989 r., (a wie dzien wylotu polskiego premiera do Bonn) zob. zapis: W. Borodziej, Polska..., s. 55-63. Zob. szerzej: K. Mali nowski, Polityka..., s. 194; W. Go rni cki, Teraz juz moz na, Wrocaw 1994. 14 Opis rozmowy M. F. Rakowskiego z kanclerzem Kohlem z perspektywy polskiego premiera zob. M. F. Rakowski, Jak to sie stao..., a takz e M. To mala, Patrzac na Niemcy. Od wrogos ci do tniki premiera pokrywaja sie w zasadzie porozumienia 1945-1991, Warszawa 1997, s. 384-385. Pamie dzone ze styczniowej wizyty M. F. Rakowskiego z oficjalnym Sprawozdaniem, jakie zostao sporza w Bonn (Notatka Informacyjna Premiera archiwum MSZ sygn. 3192, D. IV, w. 2 wedug: W. Borodziej, Polska..., s. 64-70). 15 Z Notatki Informacyjnej M. F. Rakowskiego o wizycie w RFN (Archiwum MSZ 3192, D. IV, w. 2 (wedug: W. Borodziej, Polska..., s. 70). 16 Z Wytycznych MSZ PRL dla E. Kuczy penomocnika premiera M. F. Rakowskiego z 30
13

siedzkiego RP RFN Historia powstania traktatu dobrosa

Jeszcze w toku wizyty M. F. Rakowskiego, Kohl da jednoznacznie do zrozumienia, z e termin jego oficjalnej wizyty w Polsce jest otwarty i w ogo le pu w rozmowach uzalez nia swo j przyjazd do Warszawy od uzyskania poste obu penomocniko w 17. do 2. Negocjacje penomocniko w szefo w rza w PRL i RFN (Kucza Teltschik) w 1989 r. te w Bonn juz 1-2 lutego Negocjacje E. Kuczy z H. Teltschikiem 18 zostay podje c zaledwie tydzien pnie 1989 r., a wie po wizycie polskiego premiera w RFN. Naste 7 rund do czasu ich byy dos c regularnie kontynuowane: w sumie odbyo sie utworzenia nowego zawieszenia w kon cu czerwca 1989 r., z uwagi na potrzebe du po wyborach parlamentarnych w Polsce 19. Niespodziewany wynik elekcji rza stwo Solidarnos czna przew Polsce (zwycie ci) wymusi w praktyce kilkumiesie w negocjacjach polsko-niemieckich, az dowej rwe do powstania nowej koalicji rza gego stou. okra W sumie rozmowy Kucza Teltschik prowadzone od 1 lutego do 24 czerwca z ciem 1989 r. ujawniy, z e obie strony wcia zwlekay z ostatecznym podje du na dynamicznie rozwijaja ca kierunkowych decyzji, przede wszystkim ze wzgle sytuacje wewne trznopolityczna w Polsce. Kohl nie chcia sie ukadac , sie z wadza pic kto ra wkro tce miaa usta 20. dzy PRL a RFN nie bya nadaremna: Ale ta faza dialogu politycznego mie fachowo prowadzone rozmowy pozwoliy na dokadne zidentyfikowanie podstawowych intereso w i stanowisk obu pan stw w sprawach uznawanych wo wczas za 21 najwaz niejsze w relacjach polsko-niemieckich . Kanclerz Kohl susznie wtedy do forme okres li rozmowy penomocniko w szefo w obu rza w jako najwaz niejsza negocjacji polsko-niemieckich od czasu zawarcia Ukadu Normalizacyjnego 22. Ale
rozmo stycznia 1989 r. przed I runda w z H. Tetschikiem (Archiwum MSZ, sygn. 3192, D. IV, w. 1 wedug: W. Borodziej, Polska..., s. 71). 17 Trafnie to ocenia premier M. F. Rakowski w cyt. wyz ej Notatce Informacyjnej z wizyty w RFN (W. Borodziej, Polska..., s. 66). 18 pca E. Kuczy zosta wicedyrektor M. Je drys jako przedstawiciel MSZ PRL, zas Zaste dzie Kanclerskim. H. Teltschika U. Kstner, jego wspo pracownik w Urze 19 analize rozmo znalez Niemiecka w z Kucza c moz na w artykule H. Teltschika, Die Bundesrepublik Deutschland und Polen eine schwierige Nachbarschaft im Herzen Europa, Die Aussenpolitik 1990, nr 1. Zob. tez : D. Bingen, Die Polenpolitik..., s. 243-246; K. Mal inowski, Polityka..., s. 207. 20 wadz RFN (D. Bin gen, Die Ta ocena D. Bingena trafnie charakteryzowaa postawe Polenpolitik..., s. 245). 21 J. Suek, Na drodze..., s. 173. Zob. tez W. Go ralski, Polska Niemcy..., s. 310. 22 opinie H. Kohl wyrazi 22 czerwca 1989 r. w rozmowie z prezydentem Francji, Taka F. Mitterrandem, Deutsche Einheit (oprac. H. J. Ksters i D. Hofmann), Sonderedition aus den Akten des Bundeskanzleramtes 19891990, w serii Dokumente zur Deutschland Politik, Oldenburg Verlag, Mnchen 1998, s. 306.

Jerzy Suek

go wne zadanie nie zostao wtedy jeszcze wykonane: Kucza przedyskutowa w polsko-niemieckim pakiecie, z Teltschikiem caos c spraw, kto re znajdoway sie tekstu Wspo ale zdoa z nim formalnie uzgodnic tylko poowe lnego Os wiadczenia do dnych: ze szefo w rza w Polski i Niemiec. Natomiast w kwestiach pierwszorze strony polskiej postulaty gospodarczo-finansowe, ze strony niemieckiej mniej porozumiec szos c niemiecka w Polsce, obaj penomocnicy nie mogli sie i nie zdoali 23 przygotowac uzgodnionych zapiso w do akceptacji przez premiera Rakowskiego i kanclerza Kohla. W konteks cie po z niejszych dos wiadczen negocjacyjnych z Traksiedzkim warto odnotowac 24 z powodu tatem Dobrosa , z e Kuczy nie udao sie odmowy Teltschika wprowadzic do projektu Wspo lnego Os wiadczenia m.in. takz e kwestii odszkodowan dla ofiar przes ladowan nazistowskich z Polski czy tez zan dostosowania ustawodawstwa wewnetrznego RFN do zobowia , jakie przyjea w 1970 r. ona w Ukadzie Normalizacyjnym z Polska do W takiej sytuacji dalsze uzgadnianie Wspo lnego Os wiadczenia szefo w rza w Polski i RFN, a tym samym polityczne przygotowanie pierwszej wizyty oficjalnej c zostac te przez nowy rza d chadeckiego kanclerza w Polsce, musiao wie podje z T. Mazowieckim jako pierwszym niekomunistycznym premierem w bloku wschodnim i nowym szefem resortu spraw zagranicznych prof. K. Skubiszewskim na czele.
II. DRUGA FAZA NEGOCJACJE NOWEJ PRL Z RFN W 1989 R.

1. Pro by zbliz enia po demokratycznym przeomie w Polsce tam jednak, z Pamie e pierwsze oficjalne kontakty nowej wadzy w Warszawie caja co. Juz tku lipca 1989 r., a wie c z Bonn nie wypady, niestety zbyt zache na pocza na kilka tygodni przed formalnym powoaniem T. Mazowieckiego na premiera du okra gego stou, 24 sierpnia 1989 r. zoz w RFN niewielka rza ya wizyte skiej Solidarnos delegacja zwycie ci, czyli Obywatelskiego Klubu Parlamentarcym prof. B. Geremkiem, w celu omo nego z przewodnicza wienia warunko w dzy nowa Polska a RFN. Jednakz przyszej wspo pracy mie e postawa Kohla moga OKP nieco zaskoczyc polskich przedstawicieli: kanclerz w rozmowie z delegacja stanowisko dos z zaja c wstrzemie liwe nie zaprezentowa wtedy jeszcze z adnych
Peny, konkretny bilans rokowan Kucza Teltschik zawieraa notatka o wczesnego ministra dzona na zakon dowania i skierowana do spraw zagranicznych, T. Olechowskiego sporza czenie jego urze T. Mazowieckiego i M. Pszona 11 wrzes nia 1989 r. (Archiwum MSZ sygn. 3192, D. IV, w. 1 wedug: W. Borodziej, Polityka..., s. 107-111). 24 juz Tego rodzaju bezskuteczne pro by Kucza podja w I rundzie rozmo w penomocniko w szefo w do rza w w Bonn 1-2 lutego 1989 r. (W. Borodziej, Polska..., s. 83). Jak ocenia to minister T. Olechowski: du na zdecydowanie negatywne stanowisko wadz RFN w sprawie regulowania problemu Ze wzgle odszkodowan dla polskich ofiar przes ladowan nazistowskich brak jest szans realizacji tego postulatu w ramach negocjowanego pakietu. Spowodowaoby to bowiem w konsekwencji zablokowanie caos ci rozmo w Kucza Teltschik (W. Borodziej, Polska..., s. 110).
23

siedzkiego RP RFN Historia powstania traktatu dobrosa

z konkretnych propozycji przezwycie enia dotychczasowych trudnos ci i pomys lnego 25 . W konteks cie po z niejszych wydarzen (w tym uoz enia stosunko w z Polska zwaszcza listopadowej wizyty w Polsce) zastanawiac mogo wtedy stanowisko do zoz kanclerza w sprawie granicy polsko-niemieckiej: Kohl ograniczy sie enia ogo lnej deklaracji o woli przestrzegania ukadu normalizacyjnego z 7 grudnia 1970 r. i powto rzy znane niemieckie propozycje prawne 26. W sumie jednak informacyjno-sondaz owa podro z delegacji OKP do RFN d federalny jeszcze nie zda z ujawnia, z e rza y wypracowac wo wczas ostatecznego z wyczekuja ca . Latem 1989 r. stanowiska wobec Polski i zajmowa wcia postawe jasne, z Polska stao sie e go wne decyzje polityczne co do stosunko w RFN z nowa ca sie wizyte kanclerza zostay przez Bonn zarezerwowane dopiero na zbliz aja inicjatywe ponownie wykazaa Kohla w Warszawie. W tej sytuacji polityczna strona polska. Juz w expos z 12 wrzes nia 1989 r. premier Mazowiecki stwierdzi dos c jednoznacznie: Potrzebujemy przeomu w stosunkach z RFN. Spoeczen stwa dy. Liczymy na wyraz obu krajo w poszy juz znacznie dalej, niz ich rza ny rozwo j tego, jakie stosunko w gospodarczych i chcemy prawdziwego pojednania na miare dokonao mie dzy Niemcami a Francuzami 27. Z kolei w lis cie do kanclerza sie szerzej swe stanowisko, H. Kohla z 27 wrzes nia 1989 r. premier rozwina c: Za szczego stwierdzaja lnie doniose, historyczne, a zarazem pilne zadanie dzy spoeczen uwaz am dokonanie przeomu w stosunkach mie stwami obu naszych rzeczywistego porozumienia i pojednania 28. I dalej pan stw, wkroczenie na droge Mazowiecki pisa w bezpos rednim konteks cie Wspo lnego Os wiadczenia z Koh, z jeszcze w biez cym roku lem: Mam nadzieje e wspo lnym wysikiem uda nam sie a doprowadzic do wytyczenia was ciwej perspektywy rozwoju stosunko w i wspo dzy naszymi pan gaja cej co najmniej do kon pracy mie stwami, sie ca XX wieku, tko a moz e i pocza w przeszego stulecia. Dobitnym wyrazem tego oczekiwanego pu byaby Pan ona poste ska wizyta, Panie Kanclerzu Federalny w Polsce. Staaby sie waz nym sygnaem politycznym dla obu naszych narodo w i dla caej Europy. pic Podzielam Pan skie stanowisko, z e uzgodnienie terminu wizyty powinno nasta w rezultacie pomys lnego zakon czenia rozmo w naszych penomocniko w 29. I na zakon czenie listu premier nowej Polski podsumowa dobitnie: Z mojej strony nie cezabraknie gotowos ci i dobrej woli, aby doprowadzic do pomys lnego, zadowalaja go obie strony zakon czenia procesu negocjacji i stworzenia przesanek dla otwarcia
25 ocene z: W. Borodziej, Polska..., s. 23; W. Go Por. moja ralski, Polska Niemcy..., s. 311. OKP w Bonn 7 lipca 1989 r. zob. Deutsche Einheit..., Obszerny zapis ze spotkania H. Kohla z delegacja s. 339-345. 26 Deutsche Einheit..., s. 342. 27 Cyt. za: M. Tom ala, Patrzac na Niemcy..., s. 387. 28 M. Tomala (red.) Polityka i dyplomacja polska wobec Niemiec, t. II: 1971-1990, Warszawa 2006, s. 641. 29 Tamz e.

10

Jerzy Suek

dzy Polska Rzecza pospolita Ludowa i Republika przeomu w stosunkach mie 30 Niemiec . Federalna Tym zapewnieniom towarzyszyy, dosownie juz od pierwszych godzin funkdza cej, podejmowane dziaania. Jednym z pierwszych, cjonowania nowej ekipy rza ciem personalnym Mazowieckiego w sferze byc moz e nawet pierwszym posunie odwoanie E. Kuczy i mianowanie M. Pszona 31 stosunko w zagranicznych stao sie penomocnikiem polskiego premiera do negocjacji z RFN. Z kolei nowy szef pce resortu spraw zagranicznych K. Skubiszewski powoa mnie na jego zaste drysa) 32. (jako penomocnika ministra spraw zagranicznych, na miejsce M. Je Wbrew pozorom nie bya to jedynie zamiana formalna. W ten sposo b obo z dowej Solidarnos ci da jednoznacznie do zrozumienia, z e w ramach koalicji rza gego stou zamierza przeja c strategiczna okra od kierownictwa PZPR inicjatywe 33 w sprawie ksztatowania stosunko w nowej Polski z RFN . W nowej obsadzie lnopolitycznych, z naszej strony 34, a przede wszystkim w nowych warunkach ogo tkowania w Polsce przeomu demokratycznego, jakie powstay na skutek zapocza te z nowymi nadziejami i ruszyy pena rozmowy penomocniko w zostay podje . para

Tamz e, s. 642. , katolickim publicysta , a wie c czowiekiem pio M. Pszon by niemcoznawca ra. Nie mia jednak dzydos wiadczenia w dyplomatycznych negocjacjach ani w redagowaniu oficjalnych dokumento w mie z nalez pan stwowych (typu Wspo lne Os wiadczenie). W tym zakresie mo g liczyc i spotka sie nym osobistym zaufaniem premiera T. Mazowieckiego wsparciem z mojej strony. Natomiast cieszy sie pem do niego, co znakomicie uatwiao wszelka i dysponowa nieograniczonym, bezpos rednim doste mie dzy szefem rza du a delegacja w dynamicznie sie rozwijaja cym procesie negocjacji. komunikacje dniczych pos Byo to cenne wtedy, kiedy z reguy trzeba byo szybko i bez urze redniko w uzyskac polityczna kierownictwa pan dze obaj dobrze sie uzupenialis decyzje stwa. W sumie jak sa my i rozumielis my (z zapisko w wasnych J. Suka). Zob. tez : Polacy i Niemcy po wieku po z niej. Ksie ga pamiatkowa dla Mieczysawa Pszona, Krako w 1996 r. 32 Po przekazaniu mi informacji o tym, z e na wniosek M. Pszona, zaaprobowany przez premiera doradcy (de facto zaste pcy szefa delegacji), min. T. Mazowieckiego mam penic funkcje zki: Be dzie Pan pomaga Pszonowi. Ale ma pan dopilnowac K. Skubiszewski tak okres li moje obowia , dku!. Kaza mi sporza dzic instrukcje dla przewodnicza cego by wszystko byo w porza polityczna delegacji, a jej sens okres li kro tko: Jak najszybciej doprowadzic do zakon czenia rozmo w z Teltschikiem, by Kohl mo g jeszcze w tym roku (1989) do nas przyjechac (z zapisko w wasnych J. Suka). 33 pnych Ten polityczny zamiar w stosunkach z RFN znalaz pene potwierdzenie takz e w naste cych mianowania decyzjach personalnych ekipy T. MazowieckiegoK. Skubiszewskiego, dotycza cych polskich ambasadoro w PRLIII RP w Berlinie (W. Wieczorek) i Bonn (J. Reiter), przewodnicza delegacji w negocjacjach nad traktatami polsko-niemieckimi (J. Suek) czy w ramach rozmo w 2;4 ty w pis (J. Suek). Ten ciekawy aspekt nie zosta dotychczas uje miennictwie polskim. Zwro ciem we wspomnieniach zob. J. Suek, By dla mnie jak wzorzec... ostatnio na to uwage 34 penomocnika kanclerza H. Kohla Po niemieckiej stronie nie dokonano z adnych zmian: funkcje pcy U. Kstner. peni nadal H. Teltschik, a jego zaste
31

30

siedzkiego RP RFN Historia powstania traktatu dobrosa

11

do 2. Kontynuacja negocjacji penomocniko w szefo w rza w 1989 r. (Pszon Teltschik) jesienia ce. Niemal natychmiast po sformowaniu Pierwsze oznaki byy dos c obiecuja du w Polsce doszo do kolejnej (o nowego rza smej) rundy negocjacji penomocniko w w dniach 14-16 wrzes nia w Warszawie. Tym razem strona polska, w poro wce naniu z rozmowami Kucza Teltschik, zmodyfikowaa swe oczekiwania dotycza finansowo-gospodarczego wkadu RFN do negocjowanego pakietu, w tym zwaszksza niz d , okazaa nieco wie dota cza kredyto w niemieckich 35. Z drugiej strony zas gotowos c poprawy pooz enia niemieckiej mniejszos ci narodowej w Polsce, choc takie odniosem wo wczas wraz enie nadal w dos c umiarkowanym wymiarze 36. p w procesie uzgadniania Wspo W sumie zosta uzyskany dalszy poste lnego z Os wiadczenia, ale powstao wraz enie, z e po stronie RFN wcia jeszcze brak jest ostatecznej decyzji Kohla co do rozmiaro w wyjs cia naprzeciw oczekiwaniom strony 37 polskiej w sferze finansowo-gospodarczej . Niemniej jednak, M. Pszon wraz z J. Sukiem optymistycznie oceniali, z e negocjacje penomocniko w weszy juz faze oraz z w kon cowa e najbliz sza runda w Bonn powinna pozwolic na zakon czenie misji powierzonej penomocnikom do wypenienia przez szefo w obu do wkro rza w 38. Jak sie tce okazao, kierownictwo polskiej delegacji trafnie ta) runda w Bonn w dniach przepowiedziao dalszy bieg wydarzen . Kolejna (dziewia 2-3 paz dziernika 1989 r., poprzedzona szczego owymi rozmowami J. Suka ostatecznym uzgodnieniem spraw otwartych i zai U. Kstnera, zakon czya sie stanosznurowaniem pakietu porozumienia polsko-niemieckiego. Jego substancje wi wtedy uzgodniony w caos ci projekt Wspo lnego Os wiadczenia Mazowiecki c Kohl oraz dziesie porozumien i umo w dwustronnych (kto re zostay ro wnolegle wynegocjowane przez odpowiednie resorty PRL i RFN). Finalizacja rozmo w do wizyty oficjalnej H. Kohla w Polsce (termin penomocniko w otworzya droge ustalono na 9-14 listopada 1989 r.) 39. na to, z Chciabym jednak zwro cic uwage e w oficjalnym Sprawozdaniu z IX rundy, kto re przygotowaem M. Pszonowi dla kierownictwa pan stwowego, zawarta puja ca generalna ocena: bya naste Go wne znaczenie polityczne IX rundy polegao jednak przede wszystkim z w negocjacjach na przezwycie eniu impasu, jaki poprzednio zarysowa sie
Co do konkretnych postulato w zob. opracowane przeze mnie Sprawozdanie z VIII rundy (W. Borodziej, Polska..., s. 127). Zob. szerzej: K. Malino wski, Polityka..., s. 219-20. 36 Tamz e, s. 127-128. 37 Cytat ze Sprawozdania z VIII rundy (W. Borodziej, Polska..., s. 129). 38 Cytat ze Sprawozdania... (tamz e, s. 129). 39 konkluzje zawieraa suz Taka bowa Notatka na temat IX rundy (zob. W. Borodziej, Polska..., s. 133).
35

12

Jerzy Suek

penomocniko w z powodu niemoz nos ci uzgodnienia dwu najwaz niejszych spraw: priorytetowej dla strony polskiej problematyki finansowo-gospodarczego wkadu s RFN do pakietu i priorytetowej dla strony RFN sprawy praw dla tej cze ci piele gnowac zyk, kulture i tradycje niemieckie. obywateli polskich, kto rzy pragna je W obu sprawach z adna ze stron nie bya w stanie przeforsowac swego maksymaliszanie kompromisowe, polegaja ce na tycznego stanowiska; zostao znalezione rozwia wprowadzeniu obu tych spraw do pakietu, jednakz e w zmniejszonym wymiarze w poro wnaniu z tym, jaki proponowaa kaz da z zainteresowanych stron 40. [podkres lenia J. S.]. I ponownie odnotujmy tez w konteks cie po z niejszych rezultato w rokowan nad siedzkim z Traktatem Dobrosa e ro wniez M. Pszon jako penomocnik premiera T. Mazowieckiego podobnie jak przedtem E. Kucza jako penomocnik premiera M. F. Rakowskiego nie wprowadzi do tekstu Wspo lnego Os wiadczenia z adnego 41 zapisu w sprawie odszkodowan dla ofiar III Rzeszy w Polsce . Z kolei w kardynalnej kwestii granicy polsko-niemieckiej penomocnicy szefo w do obu rza w zdoali uzgodnic bardzo lapidarny pkt. 4 Wspo lnego Os wiadczenia, puje: kto ry brzmia jak naste Polska Rzeczpospolita Ludowa i Republika Federalna Niemiec uwaz aja Ukad o podstawach normalizacji ich wzajemnych stosunko w z 7 grudnia 1970 r. za trway fundament ich stosunko w 42. Ponadto w pkt. 61 znalazo sie puja ce ogo tez naste lne sformuowanie, kto re odnosio sie do polsko-niemieckiej problematyki granicznej: za swo Polska Rzeczpospolita Ludowa i Republika Federalna Niemiec uznaja j pokoju i wspo cel Europe pracy pokojowy ad europejski lub wspo lny dom europejski, w kto rym w szczego lnos ci: (...) nienaruszalnos c granic i poszanowanie integralnos ci terytorialnej i suwerennos ci wszystkich pan stw w Europie w ich obecnych granicach stanowi podstawowy warunek pokoju (...) 43. Taki rezultat negocjacji wyraz a dos c dokadnie o wczesny stan sprawy: Ukad zgodzic Normalizacyjny stanowi jedyny wspo lny mianownik, na kto ry mogy sie
40 Archiwum MSZ, sygn. 3292, D. IV, w. 1 (cyt. za: M. Tom ala, Polityka..., s. 649-650). W cyt. wyz ej Sprawozdaniu konkretnie zosta opisany ksztat zawartego kompromisu: pomoc gospodar pooz czo-finansowa w zamian za poprawe enia niemieckiej mniejszos ci narodowej w Polsce (zob. bek, W cieniu..., s. 60. s. 650-652). Zob. takz e: W. Jarza 41 tam. M. Pszon nie podja w ogo O ile dobrze pamie le takiej pro by w toku negocjacji z Teltschikiem, ale nie tylko dlatego, z e podobnie jak w negocjacjach Kuczy spowodowaoby to impas w rozmowach z RFN. Dodatkowy, nowy aspekt tej sprawy polega na tym, z e obie strony poza y juz oficjalnymi negocjacjami penomocniko w zacze wo wczas badac moz liwos ci zastosowania zan pczych np. w postaci utworzenia fundacji, kto rozwia zaste rej zadaniem byaby wypata s wiadczen . finansowych z RFN dla obywateli polskich przes ladowanych przez III Rzesze 42 Cyt. za W. Borodziej, Polska..., s. 174. 43 Tamz e, s. 180.

siedzkiego RP RFN Historia powstania traktatu dobrosa

13

ce z punktu widzenia intereso obie strony. Byo to jednak wystarczaja w strony tajmy, z polskiej w o wczesnych warunkach. Pamie e wo wczas perspektywa zjed jeszcze dos noczenia Niemiec wydawaa sie c odlega. Z drugiej strony z toku przygotowan strony polskiej do negocjacji pakietu porozumienia z RFN 44 granicy polsko-niemieckiej, choc wynikao cakiem jednoznacznie, z e sprawe w centrum politycznego zainteresowania Polski i RFN, wtedy znajdowaa sie doraz nie wyprzedzay na lis cie polskich prioryteto w postulaty gospodarczo-finansowe. Tego rodzaju pomoc z RFN bya traktowana przez kierownictwo pan stwowe do gego Polski tak w kon cowym okresie rza w PZPR, jak i za czaso w koalicji okra stou jako konieczny s rodek ratowania polskiej gospodarki w schykowym du T. Mazowieckiego jako okresie PRL, a po z niej juz za kadencji rza trznych podstawowy instrument zagranicznego wsparcia polskich reform wewne i transformacji demokratycznej. Na podstawie wasnych wspomnien chciabym w tym miejscu dodac jednak tek. Oto kolejny istotny wa z odnosiem wo wczas wraz enie, z e w poowie 1989 r. wszed jakby w stan pewnego us polsko-niemiecki spo r o granice pienia. Zaro wno s w PZPR-owskiej, jak i solidarnos ciowej cze ci o wczesnych elit politycznych gach rza dza cej koalicji okra gego stou, w Polsce, w tym zwaszcza w obu kre istniaa w peni s wiadomos c , z e w toku rozmo w penomocniko w stronie polskiej nie pozyskac du RFN dla takich sformuowan udao sie rza Wspo lnego Os wiadczenia, graniczna z Ukadu Normalizacyjnego PRL kto re by wychodziy dalej poza formue dowym (go RFN z 7 grudnia 1970 r. Wtedy jednak w obozie rza wnie po stronie Solidarnos ci) panowao przekonanie, z e strona niemiecka nie przetrawia jeszcze ywiono nadzieje , z do kon ca demokratycznego przeomu w Polsce. Z e w trakcie samej wizyty w Warszawie kanclerz Kohl dla dobra pojednania z Polska i postawienia ostatniej, przysowiowej kropki nad i wyjdzie w rozmowach z T. Mazowieckim naprzeciw polskim oczekiwaniom ro wniez w kwestii granicznej 45 i znajdzie to prawdopodobnie wyraz w stosownej korekcie pkt. 4 projektu Wspo lnego Os wiadczenia, przygotowanego przez penomocniko w do podpisu przez Mazowieckiego i Kohla.

Byo tez charakterystyczne, z e w obu fazach negocjacji penomocniko w (Kucza Teltschik powaa jakby na drugim planie (plan i Pszon Teltschik) problematyka granicy polsko-niemieckiej wyste pierwszy tworzyy: polskie postulaty gospodarczo-finansowe i oczekiwania RFN w sprawie niemieckiej ciu rund rozmo mniejszos ci w Polsce). W trakcie dziewie w obu par penomocniko w, a takz e w towarzycych im przygotowaniach dyplomatycznych na przestrzeni 1989 r. (zaro sza wno przed, jak i po zmianie do rza w w Polsce) do czasu wizyty Kohla kwestia granicy na Odrze i Nysie uz yckiej bya poruszana dos c rzadko, zazwyczaj w konteks cie realizacji Ukadu Normalizacyjnego z 1970 r. 45 powiedziec cych sie latem i jesienia Moge na podstawie mego udziau w naradach odbywaja 1989 r. w URM, z e tego rodzaju nadzieje byy wielokrotnie nieoficjalnie wypowiadane po stronie polskiej (z zapisko w wasnych J. Suka).

44

14

Jerzy Suek 3. WIZYTA KOHLA W POLSCE 46 STRATEGICZNY CZY OGRANICZONY PRZEOM W STOSUNKACH Z RFN?

naste pnie Wygo rowane oczekiwania i nadzieje po stronie polskiej zderzyy sie z twardymi realiami polityki. Musiay zostac gruntowanie zrewidowane przez zane wprost ze stosunkami polsko-niemieckimi, a mianowicie wydarzenia niezwia sie juz przede wszystkim przez upadek muru berlin skiego, kto ry rozpocza pierwszego dnia wizyty kanclerskiej w Warszawie (wieczorem 9 listopada 1989 r.). Ten fakt o historycznym znaczeniu dla narodu niemieckiego i loso w Europy, w bardzo duz przyczyni sie ym stopniu do gruntownej zmiany relacji pol, z sko-niemieckich. Trafnie wyrazi to T. Mazowiecki: Obawialis my sie e (wraz na drugi z upadkiem muru w Berlinie J. S.) stosunki polsko-niemieckie spadna zjednoczeniem Niemiec, a pojednanie z Polska straci na plan, z e RFN zajmie sie znaczeniu 47. cej upadek muru w Berlinie stanowi wtedy pierwszy ostrzegawczy Co wie dku dnia polityki europejskiej sygna, z e sprawa jednos ci niemieckiej staje na porza innego znaczenia nabiera tez d kwestia granicy is wiatowej, a wraz z nia sporna dota polsko-niemieckiej. Dotychczas w rozmowach politycznych, a przede wszystkim dzy PRL w negocjacjach dyplomatycznych prowadzonych w kon cu lat 80. mie a RFN (przed i po demokratycznym przeomie w Polsce), centralne miejsce d federalny jako zajmowa Ukad Normalizacyjny z 1970 r., traktowany przez rza granice pan Polski, uznanie linii na Odrze i Nysie uz yckiej za zachodnia stwowa ale jedynie przejs ciowo do czasu zawarcia traktatu pokoju (ze zjednoczonymi a stawac ci niemieckiej zacze sie Niemcami) 48. Ale teraz, kiedy perspektywa jednos jasne, z realna, dla wszystkich polskich elit politycznych stao sie e w stosunkach du Kohla wia z ce obietnice polityczne w kwestii z Niemcami trzeba uzyskac od rza a przyszej granicy polsko-niemieckiej (w przypadku zjednoczenia Niemiec). Z oso46 Wizyta kanclerza H. Kohla w Polsce (8-14 listopada 1989 r.) nalez y do wydarzen dos c dobrze da znanych i wielokrotnie opisywanych w fachowym pis miennictwie polskim czy niemieckim. Nas be cze s skadowa analizowanego tu zjawiska interesowac jedynie te aspekty wizyty, kto re stay sie cia siedzkiego (O przebiegu i rezultatach wizyty H. Kohla zob. m.in.: D. Bing en, genezy Traktatu Dobrosa Die Polenpolitik..., s. 254; W. Borodziej, Polska..., s. 27-28; K. Malinowsk i, Polityka Republiki Federalnej..., zwaszcza rozdzia IV); J. Suek, Na drodze..., s. 142-143; H. Teltsch ik, 329 dni... Zjednoczenie Niemiec w zapiskach doradcy kanclerza, Warszawa 1992. Natomiast we wspomnieniach samego kanclerza (H. Ko hl, Pragnaem jednos ci Niemiec, Warszawa 1999, s. 73) jego wizyta w Polsce zostaa wzmiankowana tylko w konteks cie upadku muru w Berlinie. 47 T. Mazowiecki na Zamku Kro lewskim 6 grudnia 1999 r. na 10-lecie Fundacji im. K. Adenauera sy na upadek muru berlin (z wasnego archiwum J. Suka). O identycznej reakcji L. Wae skiego wspomina tniku 329 dni... Te optyke strony polskiej potwierdzi m.in. czoowy ro wniez H. Teltschik w swoim pamie polityk CDU, B. Vogel, kto ry towarzyszy H. Kohlowi w podro z y do Polski: Kanclerz wyjecha, a w naszej delegacji panowaa wtedy niemal jednomys lna opinia, z e Kohl juz nie powro ci do Warszawy; pienia B. Vogela 6 grudnia 1999 r. na 10-lecie KAS (z wasnego archiwum J. Suka). (z wysta 48 Z bogatej literatury na ten temat zob. przede wszystkim prace W. Go ralskiego w zbiorze Polska Niemcy 1945-2009. Prawo i polityka, Warszawa 2009.

siedzkiego RP RFN Historia powstania traktatu dobrosa

15

tam 49, z bistych obserwacji pamie e to was nie upadek muru w Berlinie przewro ci do go ry nogami wszystkie merytoryczne przygotowania (tezy do rozmo w), nota do mojej bene po obu stronach. Jak wyrazi to H. Teltschik, kto ry peni analogiczna note takera po stronie RFN: Kwestia graniczna staa sie go funkcje wnym tematem tam tez : rzecz najwaz niejsza (rozmo w). Towarzyszya nam krok w krok 50. Pamie premier T. Mazowiecki wielokrotnie pro bowa w toku rozmo w z Kohlem uzyskac z ce deklaracje graniczne co do postawy rza du RFN w chwili od niego bardziej wia a Niemco zjednoczenia sie w. Juz w trakcie pierwszej rozmowy w dniu 9 listopada gle polski premier stwierdzi bez niedomo wien : Nie moz na polskiego narodu cia miec przesiedlac . Polacy musza pewnos c , z e granica Odra Nysa to sprawa kanclerza nie pozostawiaa zudzen bya ostatecznie uregulowana 51. Odpowiedz d e dzis uznac granicy Odra jednoznacznie negatywna: Zaden rza niemiecki nie moz w przyszos Nysa w imieniu caych Niemiec, kto re dopiero powstana ci (podkres d (Kohla) przyznaje prawo do stron ojczystych ludnos lenie J. S.). Mo j rza ci na tych terenach po 1945 r. Ale nie wolno oczekiwac polskiej, kto ra narodzia sie , z e d RFN) pooz (rza y ostateczny stempel (rezygnacji z tych ziem), takie oczekiwanie masowy, problem granicy straci na byoby faszywe. Kiedy ruch osobowy stanie sie e wartos ci. Nie wolno codziennie podnosic sprawy granicy Odra Nysa 52. Takz w kon cowej rozmowie oficjalnej z 14 listopada 1989 r. premier Mazowiecki ponownie zaapelowa do Kohla w konteks cie jego argumentacji o niemieckich pozycjach prawnych o zoz enie deklaracji granicznej: W polskich uszach brzmi mo zuje, ale mamy inaczej, jak sie wi: zosta zawarty ukad, kto ry wprawdzie obowia mo granic uregulowalis tez problemy prawne; inaczej zas brzmi, jak sie wi: sprawe my w ukadzie i nawet w przypadku zjednoczenia Niemiec to my, jako RFN wniesiemy to uregulowanie do zjednoczonych Niemiec 53. Ale Kohl zby Mazo uwaga : Sprawa granicy jest moz trzwieckiego kro tka e jeszcze tematem wewne za dzy Polska a Niemcami 54. I opowiedzia sie nopolitycznym w RFN, a nie mie tym, by niczego juz nie zmieniac w przygotowanym projekcie Wspo lnego Os wiad na Ukad Normalizacyjny czenia (pkt 4). Kanclerz ustawicznie powoywa sie stosunko z 1970 r. jako podstawe w polsko-niemieckich 55 i uporczywie obstawa
kszos W czasie wizyty H. Kohla w Polsce braem udzia w wie ci rozmo w kanclerza jako note tkiem spotkania z prezydentem W. Jaruzelskim (zob. moje zapisy z trzech rozmo taker, z wyja w: T. Mazowieckiego 9, 10 i 14 listopada 1989 r. oraz K. Skubiszewskiego z min. Genscherem 10 listopada 1989 r. W. Borodziej, Polska..., s. 158-173). Por. zapisy niemieckie: Deutsche Einheit..., s. 497-500, 519-529, 532-537. 50 H. Teltschik, 329 Tage..., s. 14. 51 Archiwum MSZ, sygn. 3192, D. IV, w. 2 (cyt. za: W. Borodziej, Polska..., s. 160). 52 Tamz e, s. 162. 53 Tamz e, s. 169. 54 Tamz e, s. 169. 55 tki z Ukadu Normalizacyjnego, kto Byo charakterystyczne, z e Kohl akcentowa przy tym te wa re (jak par. 2 art. 1) dotyczyy nienaruszalnos ci granic i integralnos ci terytorialnej czy tez rezygnacji z roszczen terytorialnych (par. 3 art. 1), a starannie unika stwierdzenia (z par. 1 art. 1), z e Odra i Nysa
49

16

Jerzy Suek

przy niemieckich pozycjach prawnych, kto re rzekomo nie pozwalay mu teraz z cych os skadac z adnych wia a wiadczen , jakie miayby antycypowac przysze stanowisko zjednoczonych Niemiec w sprawie ich granic. Dostrzegaem wtedy cej u naszego premiera najpierw objawy zniecierpliwienia, a potem juz narastaja propozycje , by uzupenic irytacji. Mazowiecki zgosi cakiem konkretna pkt 4 projektu Wspo lnego Os wiadczenia, jakie zostao uzgodnione w negocjacjach Pszon Teltschik i miao byc ogoszone na zakon czenie wizyty kanclerskiej. Chodzio tej w Bonn 8 listopada o dopisanie fragmentu z rezolucji Bundestagu 56, przyje c na kilka godzin przed wylotem Kohla 1989 r. z inicjatywy min. Genschera (a wie przed 50 laty pierwsza ofiara wojny rozpe tanej do Warszawy): Naro d polski sta sie przez Niemcy hitlerowskie. Powinien on wiedziec , z e jego prawo do z ycia w bezpiecznych granicach nie bedzie kwestionowane przez Niemco w, przez wysuwanie roszczen terytorialnych ani teraz, ani w przyszos ci. Koa historii nie da cofna c na rzecz lepszej Europy przyszos sie . Pragniemy pracowac wraz z Polska ci. pokojowego wspo Nienaruszalnos c granic jest podstawa istnienia w Europie 57. Ale propozycje ! Kohl ku zaskoczeniu Mazowieckiego nie wyrazi zgody na te czony Trudno byo nam wtedy zrozumiec sytuacje, w kto rej nie moz e zostac wa do do Wspo lnego Os wiadczenia szefo w obu rza w fragment uchway, kto ra kilka dni ta przez parlament RFN. Po reakcji polskiego przedtem zostaa przeciez przyje z premiera widziaem, z e sprzeciw Kohla powaz nie nadwere y jego polityczna wiarygodnos c w oczach Mazowieckiego. Ro wniez prezydent Jaruzelski niczego nie wsko ra, choc w wielogodzinnej czenie jego wizyty w Polsce pro bowa naprowadzic rozmowie z Kohlem 58 na zakon kanclerza na temat kwestii granicznej w stosunkach polsko-niemieckich. Krytycznie ce ostatnie wyjas oceni uz ywane przez Kohla argumenty prawne, odsyaja nienie sprawy granic Niemiec do traktatu pokojowego: odbieramy to w Polsce jako cos , co przeszkadza w postawieniu kropki nad i co utrzymuje ten z ywotny dla nas z problem (granicy) wcia w otwartej formie. My z takim zawieszeniem problemo w nie moz wniez pro by Jaruzelgranicznych (z Niemcami) godzic sie emy 59. Ale ro tnie rozwodzi sie na tematy skiego nie odniosy skutku. Kohl szeroko i che
granice pan PRL. Ten terytorialny aspekt wizyty Kohla rzadko uz ycka stanowi zachodnia stwowa znajduje odzwierciedlenie w literaturze fachowej. 56 p i oznaczaa pro zbliz RFN do polskiego Tres c tej rezolucji stanowia pewien poste be enia sie stanowiska w sprawie granicy polsko-niemieckiej. To nowe stanowisko niemieckiego parlamentu zostao te po bardzo gwatownej dyskusji i sporach mie dzy obu partiami koalicji rza dza cej partia przyje przez min. Genschera i chadecja niemiecka z Kohlem na czele. Wolnych Demokrato w kierowana 57 Ze sprawozdania min. spraw zagranicznych K. Skubiszewskiego o wizycie w Polsce kanclerza RFN H. Kohla (8-14 listopada 1989 r.), przedoz onego na posiedzeniu Rady Ministro w 20 listopada bek, W cieniu..., s. 62. 1989 r. (cyt. za: M. Tomala, Patrzac na..., s. 388). Zob. tez : W. Jarza 58 Peny zapis rozmowy H. Kohla z prezydentem Jaruzelskim 14 listopada 1989 r. zob. Rozmowy dyplomatyczne Wojciecha Jaruzelskiego 1989-1990, P. Dybicz, G. Sotysiak (red.), Warszawa 2006, s. 44-59. Zob tez : Deutsche Einheit..., s. 519-529. 59 Ww. zapis, s. 48.

siedzkiego RP RFN Historia powstania traktatu dobrosa

17

dzynarodowej w Europie i s poboczne o sytuacji mie wiecie czy skutkach upadku deprecjonowac muru w Berlinie (kto re nota bene wyraz nie stara sie , by nie wzbudzic nadmiernych obaw u rozmo wcy). Natomiast w sprawie granicy na Odrze wewne trznymi wzgle dami wyborczymi i Nysie uz yckiej, jak zwykle, zasania sie argumentacja prawna . i znana wie c dopenic W sumie stronie polskiej nie udao sie Wspo lnego Os wiadczenia Mazowiecki Kohl w sprawie granicznej, w poro wnaniu z projekdo tem uzgodnionym wczes niej przez penomocniko w szefo w obu rza w. Mimo gego stou zmasowanego, politycznego nacisku ze strony lidero w koalicji okra ty: w toku (solidarnos ciowych, jak i PZPR-owskich), Kohl pozostawa nieugie odoz wizyty zademonstrowa wole enia ostatecznej decyzji w sprawie granicy polsko-niemieckiej na po z niej do czasu zawarcia traktatu pokoju ze zjednoczonymi Niemcami. W tej postawie by konsekwentny, nie wykaza nawet ci choc do pozycji polskich najmniejszej che by symbolicznego zbliz enia sie (reprezentowanych juz teraz przeciez by uz yc okres lenia Kohla przez jego przyjacio , lidero w Solidarnos ci!). Zauwaz yem przy tym, z e apele Kohla kierowane do wszystkich rozmo wco w polskich o wykazanie zaufania do demokratycznych Niemiec i jego osobis cie byy bardzo z le przyjmowane. I to z jednego du upadek muru w Berlinie sygnalizowa pocza tek kon wzgle ca podziau Niemiec, a w tej nowej sytuacji sprawa granicy na Odrze i Nysie uz yckiej nabraa juz nie wystarczao dotychczasowe, zawarte zupenie innego znaczenia 60: tu juz granice w Ukadzie Normalizacyjnym PRL RFN uznanie jej za zachodnia Polski, teraz chodzio juz pan stwowa o uznanie lub potwierdzenie jej ostatecznego charakteru jako granicy Polski ze zjednoczonymi Niemcami! Odniosem wtedy wraz enie, z e Kohl s wietnie to rozumia, ale s wiadomie nie przejawi woli c politycznej, by jednoznacznie potwierdzic polskie oczekiwania i tym samym usuna ce wa tpliwos rosna ci co do przyszej postawy zjednoczonych Niemiec w sprawie . Pierwsze reakcje oficjalne po stronie polskiej na graniczne granicy z Polska tkowo jeszcze dos rezultaty wizyty Kohla byy pocza c umiarkowane i mies ciy sie w ramach dyplomatycznej poprawnos ci. Min. Skubiszewski na posiedzeniu Rady gu istnieje wie c Ministro w z 20 listopada 1989 r. podsumowa: W dalszym cia w naszych stosunkach z RFN czynnik konfliktogenny i moz na przewidywac , z e nie pozostanie on bez wpywu na ich rozwo j, szczego lnie w konteks cie renesansu d Mazowieckiego ocenia wtedy, polityki zjednoczeniowej RFN 61. W sumie rza z e pomimo wszystkich trudnos ci, wizyta Kohla w Polsce przebiegaa w dobrej atmosferze i daa w sumie dobre rezultaty, zakon czya okres kilkuletniej stagnacji tej pozytywnej oceny stanowiy konkretne w stosunkach oficjalnych 62. Podstawe
Zob. szerzej moje wspomnienia z wizyty Kohla w Polsce J. Suek, Na drodze..., s. 142-413. bek, W cieniu..., s. 62-63. Zob. tez : W. Jarza 61 Sprawozdania min. spraw zagranicznych K. Skubiszewskiego... (M. Tomala, Patrzac..., s. 389). 62 Tamz e, s. 388.
60

18

Jerzy Suek

efekty tej wizyty, kto re miay wywaz ony charakter, zostay oparte na wzajemgne a swych nym kompromisie, w ramach kto rego kaz da ze stron choc nie osia ce ja rezultaty 63. maksymalistycznych celo w uzyskaa satysfakcjonuja siedzkiego najwaz W konteks cie przyszego Traktatu Dobrosa niejsze znaczenie polityczne miao oczywis cie samo Wspo lne Os wiadczenie, podpisane przez T. Mazowieckiego i H. Kohla na zakon czenie wizyty w dniu 14 listopada 1989 r. 64, busola i rozkadem jazdy kto re wedug intencji obu stron miao wtedy stac sie tez po z niej w stosunkach polsko-niemieckich w najbliz szej przyszos ci 65. Jak sie po roku swojego rodzaju dyplomatyczokazao, Wspo lne Os wiadczenie stao sie siedzkiego. nym brudnopisem 66 przy negocjowaniu tekstu Traktatu Dobrosa po II wojnie s wizyta W sumie wizyta H. Kohla bya pierwsza wiatowej oficjalna chadeckiego kanclerza RFN w Polsce. Zostaa zoz ona po 19 latach od pierwszej po du w naszym kraju, jaka by 1945 r. wizyty zachodnioniemieckiego szefa rza oficjalny pobyt Willyego Brandta w Warszawie przy okazji podpisania Traktatu Normalizacyjnego PRL RFN w dniu 7 grudnia 1970 r. Czy wizyta Kohla miaa tam, z znaczenie historyczne? Pamie e juz bezpos rednio po jej zakon czeniu, pod s wiez ym wraz eniem atmosfery i rezultato w przeprowadzonych rozmo w z Kohlem, tpliwos gu powstay co do tego pierwsze powaz ne wa ci w kierowniczym kre cego z nim decydento w i doradco w premiera Mazowieckiego oraz wspo pracuja by trzeba s cis le min. Skubiszewskiego. Nie powstaa wtedy wcale sytuacja, kto ra byo okres lic mianem politycznej euforii. Oceny byy na tyle podzielone, z e co od Profesora generalna wytyczna , by w projekcie otrzymaem na gora oficjalnego sprawozdania ministra spraw zagranicznych na posiedzenie Rady Ministro w (20 listopada 1989 r.) nie przesadzac z pochwaami i dac ocene 67 68 du w materiale roboczym dla Profesora ani razu nie . Z tego wzgle umiarkowana utrzymac uz yem terminu historyczna wizyta; caos c staraem sie w spokojnym, rzeczowym tonie, bez skrywania trudnos ci z przygotowaniem i przeprowadzeniem wizyty czy zarysowanymi rozbiez nos ciami stanowisk Polski i RFN. Minister przeja
63 jak sa dze odczuwac satysfakcje , poniewaz Tamz e, s. 388. Ro wniez po latach moge osobista do oficjalnego Sprawozdania z wizyty H. Kohla prawie w caos min. Skubiszewski przeja ci te sugestie, pienia Min. kto re byy zawarte w opracowanym przeze mnie projekcie roboczym pt. Materia do wysta K. Skubiszewskiego na posiedzeniu Rady Ministro w 20 listopada br. Ocena wizyty kanclerza RFN Helmuta Kohla w Polsce (9-14 listopada 1989 r.) Archiwum MSZ, sygn. 3192, D. IV, w. 2 W. Borodziej, Polska..., s. 183-187; D. Bi ngen, Die Polenpolitik..., s. 257-258. 64 Peny tekst W. Borodziej, Polska..., s. 174-182. 65 Sprawozdania... min. Skubiszewskiego (M. Tomal a, Patrzac..., s. 388). 66 Tego sformuowania uz ywaem potem wielokrotnie, jako go wny negocjator porozumien i traktato w polsko-niemieckich z lat 1989-1991, zaro wno w trakcie samego procesu negocjacyjnego, jak siedzkiego, w licznych wywiadach i artykuach (zob. szerzej J. Su ek, i po zawarciu Traktatu Dobrosa Na drodze..., rozdzia II). 67 Z zapisko w wasnych J. Suka. 68 pienia... (W. Borodziej, Polska..., s. 183-187). Zob. cyt. wyz ej Materia do wysta

siedzkiego RP RFN Historia powstania traktatu dobrosa

19

ten sposo b politycznej narracji do oficjalnego Sprawozdania z wizyty 69, zwaszcza w odniesieniu do najbardziej dyskutowanej wo wczas kwestii, czy wizyta Kohla rzeczywis cie stanowia strategiczny przeom w stosunkach Polski z Niemcami. To was nie z powodu postawy Kohla w kwestii granicznej, Skubiszewski uzna tkowaa proces przeomu wtedy realistycznie, z e wizyta Kohla jedynie zapocza dzie mo ci moz na be wic (zwrotu) w stosunkach Polski z RFN 70, a w przyszos przetworzyc o rzeczywistym przeomie dopiero wtedy, gdy uda sie i wprowadzic te umowy, porozumienia i uzgoddo praktyki stosunko w dwustronnych przyje nienia 71.
IV. POLSKI PROJEKT TRAKTATU GENERALNEGO Z NIEMCAMI

ciu rozmo Tuz po komunikacie z Ottawy 13 lutego 1990 r. o podje w w gronie trznych dwo ch pan stw niemieckich i czterech wielkich mocarstw na temat zewne cznie z kwestia bezpieczen siaduja aspekto w jednos ci niemieckiej, a stwa pan stw sa a sie sposobic cych z Niemcami, strona polska zacze do udziau w rozmowach pi do tam 72, min. Skubiszewski w pilnym trybie przysta 2;4. O ile dobrze pamie dyplomacje wasnego projektu traktatu z Niemcami. wypracowania przez polska tku zostaa potraktowana jako poufna. O jej najwyz Sprawa od pocza szej wadze najlepiej mo g s wiadczyc fakt, iz dla realizacji tego zadania minister powoa may, jego przewodnictwo. Tempo prac zaledwie kilkuosobowy zespo 73 i sam przeja regularnie co kilka dni. W warunkach cakowitej byo intensywne. Spotykalis my sie dyskrecji Skubiszewski rozdziela konkretne zadania i rozlicza z nich poszczego l tego, jak mu pozwalay obowia zki nych czonko w zespou, sam tez w miare suz bowe opracowywa poszczego lne fragmenty zapiso w traktatowych lub przerabia czy uzupenia projekty przygotowane przez innych na jego polecenie. tam tez na biez co Pamie , z e nierzadko nawet w mojej obecnos ci konsultowa sie a z premierem Mazowieckim, rzadziej ale takz e z prezydentem Jaruzelskim, c ich ogo pie prac nad traktatem. Zakadalis e informuja lnie o poste my wtedy 74, z III RP wynegocjuje z Niemcami jeden kompleksowy traktat, kto ry mia formuowac zasadnicza tekstu ogo lne podstawy stosunko w polsko-niemieckich. Substancje miaa stanowic regulacja kwestii granicznej o charakterze deklaratoryjnym, a nie
W tonie pragmatyzmu i umiarkowania bya tez utrzymana tajna instrukcja Centrali MSZ dla polskich placo wek dyplomatycznych z 14 listopada 1989 r. (tekst zamieszcza M. Tomala, Polityka i dyplomacja polska wobec Niemiec, t. II: 1971-1990, Warszawa 2006, s. 652-654). 70 Tamz e, s. 388. 71 Tamz e, s. 389. 72 Zob. moje wspomnienia: J. Su ek, Na drodze..., s. 144. 73 W skad zespou wchodzili: min. K. Skubiszewski, J. Mickiewicz (dyr. Departamentu Prawno-Traktatowego MSZ), J. Suek (wicedyrektor Departamentu IV) i J. Barcz (z Departamentu IV). 74 ce koncepcji traktatu z Niemcami z 4 kwietnia 1990 r. Uwagi generalne polskiego MSZ dotycza (Archiwum MSZ, DE, 1994 w. 4 wedug: W. Borodziej, Polska..., s. 245-246).
69

20

Jerzy Suek

konstytutywnym 75. Juz po kilku tygodniach intensywnych przygotowan zespo . W poowie kwietnia 1990 r. mielis c Skubiszewskiego zakon czy prace my wie zy projekt traktatu o s tos preambua gotowy dos c zwie redniej obje ci z rozbudowana dzy Rzecza pospolita Polska i 9 artykuami. Nazwalis my go wo wczas Traktat mie a Niemcami o podstawach ich wzajemnych stosunko w 76. Skubiszewski w trybie pilnym i poufnym osobis cie skonsultowa tekst projektu traktatu z premierem i prezydentem, kto rzy nie zgosili do niego zastrzez en . zku z tym juz W zwia 27 kwietnia 1990 r. polski projekt traktatu zosta przekazany dom RFN i NRD 77, a 30 kwietnia 1990 r. w drodze dyplomatycznej najpierw rza cznik do not podpisanych przez min. Skubiszewskiego rza dom Francji, jako zaa stw niemieckich byy zdawkowe, W. Brytanii, USA i ZSRR 78. Obie noty do pan miay formalny charakter. Natomiast noty do wielkiej czwo rki byy rozbudowane, ta argumentacje merytoryczna . Dotyczyy one dwo zawieray rozwinie ch zagadnien : wyraz ay stanowisko co do udziau Polski w rozmowach 2;4 oraz w kwestii cej wo granicy polsko-niemieckiej. W konteks cie trwaja wczas konfrontacji z tzw. niemieckimi pozycjami prawnymi trzeba przypomniec , z e Skubiszewski postulo lenie J. S) potwierdzic w formie wa, by u progu zjednoczenia Niemiec (podkres polsko-niemiecka w jej obecnym przebiegu 79. Ale jednoczes traktatowej granice z nie pisa o da eniu Polski do tego, az eby ro wniez przysze zjednoczone pan stwo niemieckie uznao w formie traktatowej nienaruszalnos c i ostatecznos c zachodniej granicy RP 80. d RP zaproponowa, aby projekt traktatu z Niemcami sta sie Jednoczes nie rza cie: RP, RFN i NRD, a ich przedmiotem negocjacji dyplomatycznych w tro jka zakon czenie byo uwien czone Protokoem Kon cowym, zaparafowanym przez i oba pan przedstawicieli trzech stron i przedstawionym wspo lnie przez Polske stwa niemieckie na spotkaniu 2;4. Natomiast sam traktat zostaby niezwocznie podpisany przez RP i zjednoczone Niemcy po powstaniu zjednoczonego pan stwa 81 o to, by cztery wielkie ci sie niemieckiego . Ponadto min. Skubiszewski zwro
75 Chodzio o to, by traktat nie ustanawia od nowa granicy polsko-niemieckiej, ale potwierdza obecny jej przebieg wzduz Odry i Nysy uz yckiej. W przeciwnym razie zostayby podwaz one suwerenne prawa Polski na Ziemiach Zachodnich i Po nocnych wykonywane od 1945 r. do wejs cia w z ycie traktatu z Niemcami (szczego lnie dot. obywatelstwa polskiego i ustanowienia stosunko w wasnos ciowych na tych obszarach). 76 Peny tekst projektu Archiwum MSZ, sygn. 1494, DE, w. 7 (wedug: W. Borodziej, Polska..., s. 247-249). 77 Teksty not dyplomatycznych MSZ RP do Ambasad RFN i NRD w Warszawie zob. J. Barcz, Udzia..., s. 125 i 126. 78 Tekst not podpisanych przez min. Skubiszewskiego J. Barcz, Udzia..., s. 127-129. 79 Tamz e, s. 128. 80 Tamz e. 81 tej procedury pro zarysowa na Was nie za pomoca bowalis my wtedy wyjs c z impasu, jaki sie du Kohla wobec idei wia z cego wypowiedzenia sie pan skutek sprzeciwu rza a stw niemieckich jeszcze przed zjednoczeniem Niemiec.

siedzkiego RP RFN Historia powstania traktatu dobrosa

21

y deklaracje , z ca i wytyczona w terenie granica mocarstwa przyje e istnieja pan mie dzy RP a zjednoczonymi Niemcami polsko-niemiecka jest granica stwowa iz e stanowi ona podstawowy skadnik uregulowania pokojowego w Europie 82. d NRD pozytywnie zareagowa na polska propozycje . Natomiast rza d RFN Rza odmo wi udziau w formalnych negocjacjach nad traktatem polsko-niemieckim, zgodnie z reprezentowanymi wo wczas niemieckimi pozycjami prawnymi, z e d zjednoczonych Niemiec miaby do tego was jedynie przyszy rza ciwe kompeten cje prawne. Niemniej jednak pod naciskiem amerykan skim Kohl zgodzi sie cie poufnych rozmo e w kon cu na podje w dyplomatycznych 83. Doszed do wniosku, z be dzie juz dalsza obstrukcja i granie na zwoke bezproduktywne. W ten sposo b od maja 1990 r. negocjacje nad ksztatem formalnym i tres cia polsko-niemieckich regulacji traktatowych poczey sie toczyc ro wnoczes nie i ro wzku) na dwu torach: z jednej strony w ramach nolegle (oraz we wzajemnym zwia dzy Polska wielostronnego mechanizmu 2;4, z drugiej zas bezpos rednio mie i dwoma pan stwami niemieckimi 84. JKA CIE: III RP, RFN I NRD V. NEGOCJACJE W TRO NAD TRAKTATEM GRANICZNYM (MAJ 1990 R.) y sie w Warszawie w dniu 3 maja 1990 r. w bardzo wa skim Te ostatnie rozpocze formalne rozbiez w I rundzie zarysoway sie nos ci skadzie trzech delegacji 85. Juz dek obrad zdan co do przedmiotu negocjacji: strona polska proponowaa, by porza 2;4 i polskim projektem traktatu ze zjednoczonymi obejmowa poza formua Niemcami takz e problem dopasowania prawa krajowego do postanowien przy skupic na tym, w jaki sposo b problem szego traktatu 86; z kolei RFN chciaa sie granicy polsko-niemieckiej zostaby przedstawiony w ramach rozmo w 2;4 87;
J. Barcz, Udzia..., s. 129. takz tam, z Spo r merytoryczny przybra wtedy forme e sporu formalnego. Pamie e od pierwszej do ostatniej rundy spotkan tro jstronnych: RP, RFN i NRD podkres laem, z naszej strony, iz chodzi cy delegacji RFN niemal kaz o negocjacje polsko-niemieckie, zas przewodnicza dorazowo prostowa moje wypowiedzi, z e delegacja RFN uczestniczy w rozmowach (z zapisko w wasnych J. Suka). 84 W konteks cie niniejszego tekstu interesuje nas tylko przebieg polsko-niemieckich negocjacji, natomiast co do miejsca i roli traktato w polsko-niemieckich w rozmowach 2;4 zob. monografie J. Barcza, Udzia Polski w konferencji 2;4, Warszawa, 1994. 85 Delegacji polskiej w I rundzie rozmo w tro jstronnych przewodniczy J. Mickiewicz dyrektor pca byem ja (jako wicedyrektor Departamentu Departamentu Prawno-Traktatowego MSZ, a jego zaste IV MSZ). Wspiera nas J. Barcz jako trzeci czonek delegacji polskiej. RFN bya reprezentowana jedynie przez D. Kastrupa dyrektora Departamentu Politycznego MSZ oraz J. Baucha z Ambasady RFN w Warszawie, zas NRD przez J. Misselwitza sekretarza stanu w MSZ i ambasadora NRD w Warszawie J. van Zwolla (zob. Notatka robocza dla min. Skubiszewskiego z 3 maja 1990 r. Archiwum MSZ, sygn. 1494, DE, w. 4 wedug W. Borodziej, Polska..., s. 250). 86 Cyt. wyz ej Notatka robocza..., W. Borodziej, Polska..., s. 250. 87 Tamz e.
83 82

22

Jerzy Suek

zas NRD opro cz formuy 2;4 na sprawie potwierdzenia zachodniej granicy dotyczya Polski w jej obecnym przebiegu 88. Prawie 3-godzinna wymiana zdan w sumie wszystkich trzech spraw: udziau Polski w konferencji 2;4, polskiego pny i nie projektu traktatu i granicy polsko-niemieckiej. Miaa charakter wste przyniosa z adnych wspo lnych uzgodnien . Warto jednak odnotowac , z e przedstawiciel RFN juz wtedy zakwestionowa moz liwos c uregulowania w traktacie przez RFN i NRD 89. polsko-niemieckim sprawy sukcesji umo w zawartych z Polska Ro wniez pkt 2 art. 1 polskiego projektu zosta uznany przez dyr. Kastrupa za cia dla RFN 90. Wyraz na rozbiez nos c zdan uwidocznia sie postulat trudny do przyje cej postawy natomiast przede wszystkim w podejs ciu do go wnej kwestii dotycza trzech pan stw przed zjednoczeniem: czy ma zostac uchwalona wspo lna rezolucja przez parlamenty RFN i NRD w sprawie granicy polsko-niemieckiej, kto ra byaby dy obu tych pan dowi polskiemu, czy tez poparta przez rza stw i notyfikowana rza nalez y zmierzac do wynegocjowania tekstu traktatu polsko-niemieckiego i jego za parafowania jeszcze przed zjednoczeniem. Delegacja RFN wypowiedziaa sie zaniem, podczas gdy delegacja NRD za drugim (wspo pierwszym rozwia lnie czy do grona polska ) 91. W tej sytuacji min. Skubiszewski doa z delegacja parlamento uczestniko w w trakcie obrad i wyjas ni, z e prace nad rezolucja w nie ani hamowac powac moga , ani zaste prac nad traktatem polsko-niemieckim. na uzgodW gronie trzech delegacji nalez y przede wszystkim skoncentrowac sie pnie przedoz nieniu jego tekstu, a naste yc go wspo lnie na forum 2;4. Doda, iz nie ma potrzeby, by juz na wstepie tro jstronnych negocjacji decydowac , z e taki tekst traktatu musiaby byc parafowany jeszcze przed zjednoczeniem. Skubiszewski c dopus ci inne formy, ale dobitnie zaznaczy, z e chcemy unikna sytuacji, w kto rej d niemiecki po zjednoczeniu powiedziaby, z c nowy rza e trzeba rozmowy rozpocza od nowa 92. Kolejna runda negocjacji tro jstronnych miaa miejsce w Bonn 18 maja 1990 r. 93 cona go dzynarodowym 94. Trwaa duz ej i zostaa pos wie wnie aspektom prawnomie W odro z nieniu jednak od I rundy w Warszawie, spotkanie bon skie nie miao juz ogo lnego czy tez sondaz owego charakteru. Go wnym przedmiotem obrad staa sie
Tamz e, s. 250-251. Tamz e, s. 254. 90 Tamz e, s. 255. Dla przypomnienia pkt 2 art. 1 brzmia: Granica [na Odrze i Nysie uz yckiej dop. J. S.] jest podstawowym skadnikiem uregulowania pokojowego w Europie. 91 Notatka robocza z I rundy (W. Borodziej, Polska..., s. 254-255). 92 w rozmowie z min. Hurdem Tamz e, s. 256 i 257. Podobne stanowisko min. Skubiszewski zaja w Londynie 10 maja 1990 r. (W. Borodziej, Polska..., s. 263). 93 Zapis II rundy rozmo w RP RFN NRD w Bonn z 18 maja 1990 r. zob. Archiwum MSZ, sygn. 1395, DE, w. 9 wedug: W. Borodziej, Polska..., s. 279-291. 94 du delegacja RFN zostaa cakowicie zmieniona: przewodniczy jej J. Oesterhelt Z tego wzgle prawniko dyrektor Departamentu Prawnego MSZ wraz z grupa w. Ro wniez delegacja NRD zostaa specjalisto dzynarodowego. Z kolei do 3-osobowej delegacji polskiej rozszerzona o grupe w prawa mie czy M. Je drys z Ambasady RP w Kolonii. doa
89 88

siedzkiego RP RFN Historia powstania traktatu dobrosa

23

s cona granicy z jednej strony ta cze c polskiego projektu traktatu, kto ra bya pos wie polsko-niemieckiej (tj. trzy pierwsze artykuy) oraz z drugiej strony pisemna jako projekt formuy graniczkontrpropozycja delegacji RFN rozumiana przez nia znalez nej, kto ra miaa sie c w przyszej wspo lnej rezolucji Bundestagu i Izby cy delegacji polskiej wskaza kro tko na istotne wady Ludowej NRD 95. Przewodnicza zachodnioniemieckiej propozycji: brak jasnego stwierdzenia, z e chodzi o potwiercej granicy oraz brak konkretnego opisu przebiegu granicy poldzenie istnieja conesko-niemieckiej 96. Z kolei szef delegacji NRD wyrazi poparcie dla tekstu skro go opisu granicy polsko-niemieckiej, ale ponadto podobnie jak delegacja RFN tpliwos w toku I rundy w Warszawie zgosi wa ci co do potrzeby umieszczania postanowien zawartych w par. 2 art. 1 polskiego projektu (zaproponowa, by raczej zastrzez dla kompetencji czerech dac je do traktatu 2;4 jako sprawe ona 97 mocarstw) . em uwagi dyr. Mickiewicza, wskazuja c konkretnie na W dyskusji rozwina te sformuowania zawarte w kontrprojekcie RFN, kto re w odczuciu strony polskiej do odwartos zmierzaja ciowania politycznego i prawnego znaczenia negocjowanej 98 , by tekst propozycji delegacji zaregulacji granicznej . Zaproponowaem tez o Akcie Frankfurckim z 27 stycznia chodnioniemieckiej uzupenic wzmianka 1951 r. i Umowie Berlin skiej z 22 maja 1989 r. (zgosi to juz wczes niej stao delegacja RFN zoz szef delegacji NRD). Tak tez sie ya pod koniec autopoprawke do swego kontrprojektu, kto obrad odpowiednia ra zawieraa te 99 j duz szy wywo d, choc by utrzymany w spokojnym i rzeczowym wzmianki . Mo jednak z dos polemika szefa delegacji RFN, Oesterhelta, tonie, spotka sie c ostra umieszczania konkretnego opisu granicy w kto rej zakwestionowa on potrzebe polsko-niemieckiej (bo wystarczy guche odesanie do Ukado w: Zgorzeleckiego z 1950 r. i Normalizacyjnego z 1970 r.), a takz e par. 2 art. 1 z polskiego uczestniczy projektu oraz wzmianki o Umowie Poczdamskiej 100. W wymianie zdan ro wniez J. Barcz, kto ry wskaza na celowos c uzgodnienia takich sformuowan
Tres c propozycji delegacji RFN zob. W. Borodziej, Polska..., s. 291-292. RFN otwierao naste puja ce zdanie: Uwagi dyr. Mickiewicza byy trafne, bo kontrpropozycje dzy Niemcami a Rzecza pospolita Polska okres wedug Ukadu mie dzy Przebieg granicy mie la sie pospolita Polska a Niemiecka Republika Demokratyczna o wytyczeniu ustalonej i istnieja cej Rzecza polsko-niemieckiej granicy pan stwowej z 6 lipca 1950 r. wraz z porozumieniami i uzupenieniami dzy Republika Federalna Niemiec zawartymi celem jego wypenienia i uzupenienia oraz Ukadu mie Rzeczpospolita Ludowa o podstawach normalizacji ich wzajemnych stosunko a Polska w z grudnia 1970 r. (brak byo dokadnej daty dop. J. S) wedug W. Borodziej, Polska..., s. 291. Ocenialis my to forme nadania temu postanowieniu raczej konstytutywnego charakteru, a stronie jako zawoalowana polskiej chodzio wo wczas o jednoznaczny deklaratoryjny charakter (z zapisko w wasnych J. Suka). 97 Tamz e, s. 282. 98 ... czy uznaja ..., brak dokadnego opisu Wymieniem m.in.: brak so w Strony potwierdzaja przebiegu granicy, brak terminu granica pan stwowa, brak zasady poszanowania suwerennos ci, brak zania do postanowien nawia Umowy Poczdamskiej (tamz e, s. 283). 99 Tamz e, s. 292. 100 W. Borodziej, Polska..., s. 284.
96 95

24

Jerzy Suek

da miec traktatowych, kto re be deklaratoryjny, a nie konstytutywny charakter kres wszelkim wa tpliwos wno ze strony i pooz a ciom prawnym 101. Ponadto zaro , z delegacji polskiej, jak i NRD zwracano uwage e to przedstawiciele Niemiec c decyzje graniczna i przekazac do wiadomos i Polski powinni podja suwerenna ja ci czterem mocarstwom, a nie odwrotnie: nie lez y ani w polskim, ani niemieckim 2;4 interesie, z eby uregulowanie graniczne zostaa narzucone przez konferencje cie genezy Traktatu Granicznego Polsce i obu pan stwom niemieckim 102. W konteks istotna bya propozycja delegacji NRD, kto ra zgosia konkretny projekt sfors muowania najwaz niejszej cze ci formuy granicznej, a mianowicie par. 1 art. 1 zaniu wprost do polskiego projektu traktatu polsko-niemieckiego (w nawia z 27 kwietnia 1990 r.) 103. tez W II rundzie nadal utrzymywaa sie podstawowa rozbiez nos c zdan , co was ciwie stanowi przedmiot uzgodnien w rozmowach tro jstronnych. Oesterhelt dzie rozumia wyrazi to bez niedomo wien : Jak wynegocjowane sformuowania be kaz dy dla siebie to jego sprawa (strona polska moz e to pojmowac jako rozmowy nad postanowieniami traktatu, delegacja RFN jako rozmowy nad postanowieniami rezolucji (parlamento w niemieckich), a delegacja NRD, jak tego chce) 104. Wskazywao to jednoznacznie, z e formalnie mandaty delegacji (przynajmniej delegacji RFN i RP) byy wtedy ro z ne 105. c po II rundzie negocjacji tro W sumie wie jstronnych delegacja polska 106 e: ocenia , z biy sie : RFN da z rozbiez nos ci co do przedmiotu negocjacji poge ya jednocych granicy polsko-niemieckiej, kto znacznie do ustalenia sformuowan dotycza re mogyby znalez c zastosowanie w rezolucjach parlamento w obu pan stw niemieckich i konsekwentnie odrzucaa prowadzenie rozmo w nad konkretnymi postanowieniami traktatu polsko-niemieckiego (stosownie do niemieckich pozycji prawnych), stanowisko delegacji polskiej byo dokadnie odwrotne, zas delegacja NRD bya gotowa negocjowac jednoczes nie postanowienia traktatu, jak i rezolucji 107; od strony merytorycznej kontrprojekt RFN jest poniz ej standardu minimum z punktu widzenia intereso w polskich, rozumielis my wtedy, z e delegacja RFN
Tamz e, s. 285-286. pienie H.-J. Misselwitza i H. Sssa (tamz Zob. wysta e, s. 286 i 287). 103 H. Sss dyrektor Departamentu Prawnego MSZ NRD (Peny tekst zob. Archiwum Zgosi ja MSZ, sygn. 1395, DE, w. 9 wedug: W. Borodziej, Polska..., s. 290). 104 Tamz e, s. 288. 105 Mandat delegacji RP obligowa do prowadzenia negocjacji nad polskim projektem traktatu z Niemcami, zas mandat delegacji RFN (prawdopodobnie) negocjacji nad tekstem rezolucji parlamento w. 106 dzony 22 maja 1990 r. na uz Zob. protoko rozbiez nos ci sporza ytek wasny przez delegacje po II rundzie rozmo polska w tro jstronnych Archiwum MSZ, sygn. 1395, DE, w. 9 wedug: W. Borodziej, Polska..., s. 293-295. 107 Tamz e, s. 293.
102 101

siedzkiego RP RFN Historia powstania traktatu dobrosa

25

negocjacyjnych targo na czas oraz preferuje zamierza stosowac taktyke w i gre , by formue graniczna wynegocjowac sytuacje raczej w gronie 2;4, niz NRD ocenialis 108; z kolei postawe my jako w rozmowach bezpos rednich z Polska na obie strony z intencja wspierania stanowiska polskiego 109. otwarta Przebieg II rundy wzbudzi polityczny niepoko j po stronie polskiej na tyle, z e wkro min. Skubiszewski zdecydowa sie tce potem na wystosowanie listo w pod, pisanych do ministro w spraw zagranicznych RFN i NRD 110. Zwraca w nich uwage d RP nie otrzyma formalnej odpowiedzi ze strony rza do z e rza w RFN i NRD na cych traktatu polpropozycje zawarte w notach z 27 kwietnia 1990 r. dotycza d RP zakada, z sko-niemieckiego. Przypomina, iz rza e przedmiotem rozmo w dzie polski projekt traktatu. Jes teraz tro jstronnych be li jednak RFN i NRD pragna tres omawiac z nami podstawowa c przyszych rezolucji obu parlamento w niemieckich ro wnolegle do rozmo w nad polskim projektem to Polska jest gotowa to uczynic : Ale pod z adnym pozorem ta nasza gotowos c nie moz e wykluczyc tych nad projektem traktatu 111. Dypdoprowadzenia do kon ca rozmo w podje kszego echa po stronie lomatyczna interwencja Skubiszewskiego pozostaa bez wie RFN, natomiast przyniosa efekty w przypadku NRD, kto ra jako gospodarz kolejnego, trzeciego spotkania tro jstronnego przygotowaa w trybie pilnym konkretdzy RP i RFN 112. ne propozycje w celu znalezienia kompromisu mie Trzecia runda negocjacji tro jstronnych miaa miejsce 29 maja 1990 r. potem sze i jak sie w Berlinie Wschodnim stolicy NRD 113. Byo to najduz 114 okazao juz ostatnie spotkanie w gronie delegacji trzech pan stw . W obradach role odegraa delegacja NRD, kto byc go wna ra staraa sie pos rednikiem dzy dwoma pozostaymi delegacjami. Daa temu wyraz w projektach domie kumento w przygotowanych na berlin skie posiedzenie. Najwaz niejszym by projekt
Zobacz szczego owe uzasadnienie zawarte w pkt. 2 Protokou rozbiez nos ci (tamz e, s. 293-294). Tamz e, s. 294. 110 Tekst listo w min. Skubiszewskiego z 25 maja 1990 r. do min. Genschera i min. Meckela Archiwum MSZ, sygn. 1395, DE, w. 10 wedug W. Borodziej, Polska..., s. 296-297. 111 Z listu min. Skubiszewskiego (tamz e, s. 296). 112 MSZ NRD uprzedzi strone polska i przekaza w trybie poufnym Na kilka dni przed III runda projekty dokumento w przygotowanych na spotkanie w Berlinie (zob. notatka suz bowa B. Kro la z MSZ RP o jego spotkaniu z W. Wimmerem z MSZ NRD w Pradze 28 maja 1990 r. Archiwum MSZ, sygn. 1395, DE, w. 10 wedug: W. Borodziej, Polska..., s. 298-299). Pozwolio nam to lepiej do III rundy. Czynnik czasu odgrywa przy tym bardzo istotna role wystarczy przygotowac sie dynamike wydarzen przypomniec choc by tylko kolejne daty, kto re ilustroway najlepiej o wczesna (25 maja listy Skubiszewskiego do Genschera i Meckela, 28 maja przekazanie nam projekto w dokumento w przez NRD, 29 maja III runda w Berlinie). 113 cznikami (zob. Archiwum Peny zapis z III rundy rozmo w w Berlinie 29 maja 1990 r. wraz z zaa MSZ, sygn. 1395, DE, w. 10 wedug: W. Borodziej, Polska..., s. 300-319). 114 czy do Podstawowy trzon delegacji polskiej nie uleg zmianie (Mickiewicz, Suek, Barcz), doa tego grona jedynie R. Szurkowski radca Ambasady RP w Berlinie. Delegacje RFN i NRD tez pozostaway w starym skadzie. We wszystkich trzech delegacjach dominowali specjalis ci z zakresu dzynarodowego. prawa mie
109 108

26

Jerzy Suek

PorozumieniaProtokou 115 z negocjacji NRD, RFN i RP o wspo lnej niemiec z dwu cze s ko-polskiej granicy pan stwowej. Skada sie ci merytorycznych stanowi projekt Uroczystego Os i postanowien kon cowych. Pierwsza wiadczenia projekt Traktatu druga Izby Ludowej NRD i Niemieckiego Bundestagu 116, zas dzy Niemcami a Rzecza pospolita Polska o istnieja cej wspo mie lnej granicy pan stwoczyc bowaa poa odmienne stanowiska RFN wej 117. W obu dokumentach NRD pro caos c w projekcie parlamentarnej rezolucji znalazo sie i RP w jedna c . Tak wie cej wspo potwierdzenie istnieja lnej polsko-niemieckiej granicy pan stwowej, tak jak zostaa ona opisana w Ukadzie Zgorzeleckim RP NRD z 6 lipca 1950 r. i Ukadzie cym PRL RFN z 7 grudnia 1970 r., a takz Normalizuja e w porozumieniach c sie na Akt Frankfurcki z 27 stycznia o wytyczeniu tej granicy, czyli powouja Berlin z 22 maja 1989 r. Oba parlamenty miay tez 1951 r. i Umowe ska potwierdzic nienaruszalnos c niemiecko-polskiej granicy pan stwowej teraz i w przyszos ci, za bezwzgle dnym poszanowaniem suwerennos wypowiedziec sie ci i integralnos ci terytorialnej Polski oraz potwierdzic prawo narodu polskiego do z ycia w bezpiecznych granicach, kto re ani teraz, ani w przyszos ci nie powinno byc kwestionowane przez niemieckie roszczenie terytorialne. W projekcie znalaza sie tez zapowiedz , z e przyszy parlament ogo lnoniemiecki powinien potwierdzic to w drodze trak tez wypowiedziec za tym, aby przysza tatu 118. Oba parlamenty miay sie konstytucja zjednoczonych Niemiec nie zawieraa z adnych ustalen , kto re stayby w sprzecznos ci z powyz szymi wypowiedziami co do przebiegu granicy 119 (postuc pominie te). lowane przez nas dostosowanie ustawodawstwa krajowego zostao wie dy NRD i RFN miay przyja c parlamentarna do wiadomos Rza rezolucje ci i oficjal rza dowi RP. Druga cze s nie notyfikowac ja c PorozumieniaProtokou stanowia w istocie NRD-owski kontrprojekt w stosunku do polskiego projektu traktatu Polski niz ze zjednoczonymi Niemcami z 27 kwietnia 1990 r. Zawieraa o wiele kro tsza do traktatu. Takz s nasza propozycja preambue e zasadnicza cze c merytoryczna bya cone kro tsza od projektu polskiego zawieraa nie 9, a tylko 4 artykuy (trzy pos wie granicy i jeden o ratyfikacji traktatu). Niemniej jednak propozycja NRD charak ta sama struktura wewne trzna formuy granicznej, kto my teryzowaa sie ra c najpierw potwierdzenie istnieja cej granicy, potem zaproponowalis my, a wie pnie wyzasada poszanowania suwerennos ci i integralnos ci terytorialnej, naste roszczen rzeczenie sie terytorialnych. Jednakz e zabrako w niej dwo ch elemento w, zania do kto re zawarte byy w polskim projekcie: przede wszystkim zobowia dostosowania ustawodawstwa krajowego do granicznych postanowien traktatu 120.
Archiwum MSZ, sygn. 1395, DE, w. 10 wedug: W. Borodziej, Polska..., s. 315-318. Tamz e, s. 315. 117 Tamz e, s. 316. 118 Tamz e, s. 315. 119 Tamz e. 120 Ponadto brakowao tez stwierdzenia (par. 2. art. 1 polskiego projektu), z e granica polsko-niemiecka jest podstawowym skadnikiem uregulowania pokojowego w Europie.
115 116

siedzkiego RP RFN Historia powstania traktatu dobrosa

27

dzy obu projektami Polski i NRD warto jeszcze wskazac Z pozostaych ro z nic mie opowiedzenia sie na brak konkretnego opisu przebiegu granicy (stanowio to forme NRD po stronie RFN). s Ponadto kon cowa cze c NRD-owskiego projektu PorozumieniaProtokou zazanie, z wieraa zobowia e niezwocznie po utworzeniu jednolitego pan stwa nie podje te kroki w celu (zapewnienia) wejs mieckiego zostana cia w z ycie Traktatu 121 oraz co byo istotnym novum w procesie traktatowej genezy z e w dokumencie kon cowym rozmo w 2;4 zostanie podane do wiadomos ci os wiadczenie, z e z zjednoczone Niemcy nie z ywia adnych roszczen terytorialnych (wobec Polski) da ich wysuwac i nie be (w domys le ro wniez w przyszos ci J. S.) 122. w Berlinie O kompleksowym charakterze propozycji NRD na III runde czone takz s wiadczy tez fakt, iz do PorozumieniaProtokou zostay doa e projekty dy d RP) not dyplomatycznych, w kto rych rza NRD i RFN miay poinformowac (rza 123 ciu wspo o przyje lnej rezolucji przez oba parlamenty niemieckie . c substancje traktatowa , uje ta W sumie kontrprojekt NRD-owski rozdziela wie s w polskim projekcie z 27 kwietnia 1990 r. wyraz nie na dwie cze ci: pierwsza cona granicy Polski ze zjednoczonymi Niemcami oraz druga pos cona pos wie wie pozostaym aspektom stosunko w polsko-niemieckich. Ten zabieg wtedy zdawao jedynie formalny posuz dnego wyodre bnienia dwo by sie y potem do bezwzgle ch (a nie jednego, jak przewidywaa to propozycja polska z 27 kwietnia 1990 r.) traktato w RP ze zjednoczonymi Niemcami. Merytoryczne stanowisko delegacji polskiej zostao ostatecznie okres lone w wytycznych, kto re min. Skubiszewski przekaza nam za pos rednictwem naszej do cze s ambasady w Berlinie juz w trakcie obrad 124. Otwieray one droge ciowego kompromisu: moglis my prowadzic negocjacje ro wnoczes nie nad naszym projektem parlamentarna tak jak to przewidywaa propozycja traktatu i rezolucja propozycje uzupenic NRD-owska. Szef resortu obligowa nas jednak, by te przez wprowadzenie konkretnego opisu granicy polsko-niemieckiej, dodanie pokojowa (z par. 2 wzmianki o Umowie Poczdamskiej i wskazanie na regulacje art. 1 naszego projektu z 27 kwietnia 1990 r.). Stosownie do wytycznych Skucia koncepcji traktatu biszewskiego mielis my tez doprowadzic do rozstrzygnie polsko-niemieckiego: w przypadku przyjecia wersji wez szej (granicznej), powinnis my znalez c miejsce dla problemu sukcesji traktato w zawartych przez z obu pan Polske stwami niemieckimi. Skubiszewski zobligowa nas tez do zku stron traktatu (w praktyce chodzio stanowczej obrony postulatu o obowia zan o RFN) dostosowania ustawodawstwa krajowego do zobowia granicznych.

121 122 123 124

W. Borodziej, Polska..., s. 317. Tamz e. Tamz e, s. 318-319. Tres c wytycznych min. Skubiszewskiego wedug: W. Borodziej, Polska..., s. 318.

28

Jerzy Suek

c maksimum wspo Szef MSZ poleca rozmawiac elastycznie, poszukuja lnych 125 zan enie po lekturze tajnej instrukcji ministra, z e rozwia . Miaem jednak wraz nasza gotowos c do kompromisu i porozumienia miaa dotyczyc raczej formy niz samej substancji negocjacji. tku Przebieg III rundy przeszed jednak najgorsze oczekiwania. Juz na pocza pliwa postawa delegacji RFN, oparta konsekwentnie na obrad powodem bya nieuste , z niemieckich pozycjach prawnych. Dyrektor Oesterhelt zastrzega sie e mandat formalny pozwala delegacji RFN negocjowac tylko nad sformuowaniami granicznymi do rezolucji parlamentarnej, natomiast negocjacje nad traktatem, jego parafowanie, podpisanie i ratyfikowanie moz e byc przeprowadzone dopiero po przy tym na opinie kanclerza Kohla, z e po zjednoczeniu Niemiec 126. Powoa sie d zjednoczeniu rza i parlament ogo lnoniemiecki ureguluja w sposo b ostateczny granicy, zawieraja c traktat z Polska 127. W konkluzji stwierdzi tez , z e sprawe zan delegacja RFN nie moz e podejmowac z adnych zobowia co do przyszych ram formalnych, albowiem to ro wniez wychodzioby poza posiadany mandat do negocjacji. W ten sposo b drzwi do ewentualnego kompromisu zostay przez RFN pienia ze strony te 128. Nie pomogy potem juz ani wysta gwatownie zatrzas nie delegacji polskiej (kilkakrotnie gos zabieraa caa nasza tro jka Mickiewicz 129, 130 131 132 ze strony delegacji NRD . Niewiele tez pomogy Suek i Barcz ), ani tez wysiki Misselwitza, by skorelowac uzgodnienia tro jstronne NRD RFN RP by przerzucenia z ustaleniami w ramach 2;4 133, podobnie jak inne jego pro 134 wniez bez pomys lnego efektu pozostaa kadki do porozumienia z RFN . Ro wersje polska pro ba znalezienia wspo lnego porozumienia: przedoz ylis my nowa c, z formuy granicznej i to w dwo ch wersjach, uznaja e moz e byc ona zastosowana ro wniez w traktacie polsko-niemieckim, jak i we wspo lnej rezolucji to z pozytywna reakcja obu parlamento w niemieckich 135. Jednakz e nie spotkao sie
Tamz e. pienia dyr. Oesterhelta w Berlinie 29 maja 1990 r. (W. Borodziej, Polska..., s. 301). Z wysta 127 Tamz e. 128 co w trakcie obrad znalazem po latach swo W zapiskach prowadzonych przeze mnie na gora j pienia Oesterhelta: Bonn gra na 2;4! kro tki komentarz do wysta 129 W. Borodziej, Polska..., s. 302-303, 304-305, 307, 308, 309, 310, 311, 313. 130 Tamz e, s. 305, 306, 310, 311, 312, 314. 131 Tamz e, s. 306-307, 309, 312. 132 pienie szefa delegacji NRD H. J. Misselwitza w popoudniowej Zob. zwaszcza obszerne wysta s cze ci obrad (W. Borodziej, Polska..., s. 303-304). 133 Tamz e. 134 uznac Za taka nalez ao np. zapewnienie, z e rezultatem uzgodnien tro jstronnych nie byoby parafowanie traktatu, tylko podpisanie PorozumieniaProtokou kon cowego, kto ry zostaby przekazany czterem mocarstwom (tamz e, s. 304). 135 Teksty dwu nowych wersji polskiej propozycji dot. art. 1 traktatu polsko-niemieckiego zob. rozwinie cia starej wersji art. 1 z projektu W. Borodziej, Polska..., s. 318-319. Stanowiy one pro be 27 kwietnia 1990 r., z uwzgle dnieniem stanowisk trzech pan traktatu przedoz onego przez Polske stw zaprezentowanych w toku I i II rundy. W odro z nieniu od wersji pierwotnej, zawieray geograficzny opis
126 125

siedzkiego RP RFN Historia powstania traktatu dobrosa

29

ani delegacji RFN, ani tez NRD 136. Obie delegacje niemieckie zgosiy tez tpliwos wa ci co do potrzeby wprowadzenia do tekstu bezpos redniej wzmianki o Umowie Poczdamskiej 137. W efekcie wielogodzinne negocjacje pozwoliy jedynie na uzgodnienie tytuu i kilku pierwszych zdan Protokou Kon cowego dziemy mogli my wtedy przekonani o tym, z e be z obrad w Berlinie 138. Bylis odbyc kontynuowac nasze prace w toku IV rundy, kto ra miaa sie w Warszawie (ewentualnie w dniach 21-22 czerwca 1990 r.). Ale do tego juz nie doszo. cia naprzo Nie odniosy skutku polskie pro by pchnie d uzgodnien tro jstronnych jeszcze przed udziaem Polski w konferencji 2;4, w drodze rozmo w i kontakto w 139 9 czerwca dyplomatycznych Polski z dwoma pan stwami niemieckimi . Juz te rozmowy tro 1990 r. RFN ogosia jednostronnie, z e rozpocze jstronne ulegaja propozycji przygotowania zawieszeniu 140, poniewaz RFN nadal sprzeciwiaa sie oraz parafowaniu jego tekstu przed zjednoczeniem traktatu granicznego z Polska Niemiec, zwaszcza w sytuacji, kiedy jak pokazay to rozmowy tro jstronne obecnie zbyt duz rozbiez nos ci sa e 141. siedzkiego warto tez W konteks cie genezy traktato w: Granicznego i Dobrosa tki, mniej znane lub wcale nieznane czy tez d pomijane przypomniec inne wa dota ce z tego samego czasu, tj. kon w literaturze fachowej, pochodza ca czerwca 1990 r. Oto z po trzech rundach majowych negocjacji z delegacjami obu pan stw niemiecpnie po przyje ciu rezolucji z 21 czerwca 1990 r. przez Niemiecki kich, a naste Ludowa NRD, strona polska zdecydowaa sie na wprowadzenie Bundestag i Izbe kilku istotnych korekt o charakterze pragmatycznym do swego oficjalnego stanowilis gac nowej ska. W ten sposo b zacze my wycia wnioski z uksztatowania sie c zapewnic ksza skutecznos cych nas jeszcze sytuacji, chca sobie wie c w czekaja dziaaniach dyplomatycznych wobec RFN i NRD i czterech wielkich mocarstw 142.
przebiegu granicy polsko-niemieckiej (zamiast odesania do umo w i porozumien zawartych przez Polske z RFN i NRD). 136 pienia Misselwitza (tamz Zob. wysta e, s. 305) i Sssa (s. 308) oraz Oesterhelta (tamz e, s. 306 i 307). 137 na Umowe Poczdamska interesuja ce byo W konteks cie zastrzez en do ew. powoania sie pienie dyr. Departamentu Prawnego MSZ NRD, Sssa (zob. W. Borozwaszcza merytoryczne wysta szef delegacji RFN, dyr. Oesterhelt (tamz dziej, Polska..., s. 311), z kto rym skwapliwie zgodzi sie e, s. 312). Polemizowaem z oboma, ale bezskutecznie (tamz e, s. 312), podobnie jak Barcz (tamz e, s. 312). 138 ocene III rundy negocjacji RP NRD RFN D. Bingen, Die Polenpolitik..., s. 272; Zob. ogo lna W. Borodziej, Polska..., s. 31; K. Mali nowski, Polityka..., s. 262-263. 139 Takim przykadem bya rozmowa min. Skubiszewskiego z min. Genscherem w Kopenhadze 6 czerwca 1990 r. (Peny zapis Archiwum MSZ, sygn. 1494, DE, w. 4 wedug: W. Borodziej, Polska..., s. 324-329), a takz e moja z ambasadorem NRD w Warszawie van Zwollem z 20 czerwca 1990 r. (W. Borodziej, Polska..., s. 349-351). 140 W. Wei denfeld, Die Aussenpolitik fr die deutsche Einheit. Die Entscheidungsjahre 19891990, Bde I-IV, Stuttgart 1998, s. 497. 141 Takiej argumentacji uz y min. Genscher w rozmowie z min. Skubiszewskim 6 czerwca 1990 r. w Kopenhadze (Archiwum MSZ, sygn. 1494, DE, w. 4 wedug: W. Borodziej, Polska..., s. 327). 142 g dalszy negocjacji Wtedy jeszcze nie stracilis my cakiem nadziei na to, z e czeka nas cia pnie dopiero udzia w rozmowach 2;4. granicznych z RFN i NRD, a naste

30

Jerzy Suek

I tak np. po raz pierwszy od momentu przedoz enia polskiego projektu traktatu lis z Niemcami (27 kwietnia 1990 r.) zacze my dopuszczac juz moz liwos c zrezygnowania z naszej (szerszej) formuy traktatu uniwersalnego, na rzecz nadania mu tylko charakteru traktatu granicznego 143. Obok modyfikacji merytorycznego stanowiska, ekipa Mazowieckiego Skubiszewskiego wprowadzia wo wczas takz e zmiany personalne w relacjach z Niem144 te zostao uzgodnienie, z e cami . Z inicjatywy min. Skubiszewskiego 145 przyje da juz dalsze negocjacje polsko-niemieckie be prowadzone nie przez szefo w departamento w prawnotraktatowych, ale pod przewodnictwem dyrektoro w poli b od czerwca 1990 r. (do jesieni 1991 r.) tycznych MSZ-o w 146. W ten sposo em kierownictwo rokowan przeja RP z Niemcami 147, a moim partnerem po stronie RFN zosta amb. Wilhelm Hoeynck 148. CIE UDZIAU POLSKI VI. TRAKTATY POLSKO-NIEMIECKIE W KONTEKS W ROZMOWACH 2;4 Kolejnym waz nym etapem w drodze do podpisania traktato w polsko-niemieckich byy rozmowy 2;4. Albowiem po jednostronnym zawieszeniu negocjacji d Kohla w czerwcu 1990 r., dalsze uzgodnienia w sprawie tro jstronnych przez rza
143 Z cyt. wyz ej mego opracowania suz bowego w MSZ z 2 czerwca 1990 r. (W. Borodzi ej, Polska..., s. 323). 144 Nalez aa do nich przede wszystkim zmiana na stanowiskach ambasadoro w RP w RFN i NRD (zostali nimi J. Reiter i W. Wieczorek latem 1990 r.). 145 propozycje oficjalnie zoz Wedug z ro de archiwalnych taka y Skubiszewski 6 czerwca 1990 r. zaakceptowa (tamz w Kopenhadze, a Genscher ja e, s. 328). Podobno jednak byo cakiem odwrotnie: (wedug F. Elbego szefa gabinetu min. Genschera) zmiana szefo w negocjatoro w zostaa najpierw dzy obu ministrami w cztery oczy, a pierwsze nieoficjalne sugestie dokonania zmiany omo wiona mie sam Genscher, niezadowolony z tego, z wysuna e w toku majowych negocjacji RP NRF NRD pio bolesne zderzenie stanowisk prawnych stron, a szefowie delegacji jako specjalis nasta ci z zakresu dzynarodowego nie umieli temu politycznie zapobiec. A taki konfrontacyjny przebieg rozmo prawa mie w ke kanclerzowi Kohlowi, a nie Genscherowi, kto z tro jstronnych mia byc na re ry zabiega o wcia lepsze (z zapisko relacje z Polska w wasnych J. Suka). 146 W strukturze polskiego MSZ nie byo wo wczas stanowiska dyrektora politycznego. W tej te w praktyce zacza em penic kszej sytuacji funkcje jako dyrektor Departamentu Europy nowej i najwie komo rki organizacyjnej MSZ, utworzonej w toku reorganizacji resortu spraw zagranicznych, w maju 1990 r. 147 dziem wtedy, z cach Sa e moja nominacja bya efektem naturalnego rozwoju: po kilku miesia bliskiej i owocnej wspo pracy z min. Skubiszewskim dostaem awans z wicedyrektora Departamentu IV , z na dyrektora Departamentu Europy w MSZ. Dopiero po latach dowiedziaem sie e Skubiszewski tkowo rozwaz gu T. Mazowieckiego, ale musiay one odpas du pocza a inne kandydatury z kre c ze wzgle kszego dyplomatycznego dos na podeszy wiek, zy stan zdrowia i brak wie wiadczenia (zob. J. Su ek, By dla mnie jak wzorzec...). 148 Poprzedni szef delegacji RFN, amb. Dieter Kastrup otrzyma duz y awans w hierarchii bon skiego pca min. Genschera. Przedtem W. Hoeynck nie bra udziau MSZ zosta sekretarzem stanu, zaste , choc w negocjacjach z Polska jako wicedyr. Departamentu Politycznego MSZ RFN by w nich dobrze zorientowany.

siedzkiego RP RFN Historia powstania traktatu dobrosa

31

mogy byc traktato w Niemiec z Polska podejmowane juz tylko w gronie szo stki. cy toczyy sie intensywne dyskusje, pos cone Na tym forum przez kilka miesie wie z Ottawy zewne trznym aspektom jednos cznie zgodnie z formua ci Niemiec, a , choc siednich 149. W tych ramach waz na z kwestiami bezpieczen stwa pan stw sa cze s rozmo problematyka traktato sporna cia w 2;4 staa sie w polsko-niemieckich. W kon cu szo stka zdecydowaa, z e Polska zostanie zaproszona do udziau w dwu spotkaniach (rozmowach) 2;4 najpierw na szczeblu roboczym pnie na szczeblu ministro w Berlinie 4 lipca 1990 r., a naste w spraw zagranicznych w Paryz u 17 lipca 1990 r. 150 W obydwu spotkaniach braem udzia: w pierwszym dniko w gronie wyz szych urze w MSZ (wiceministro w i dyrektoro w politycznych) sprawowaem przewodnictwo polskiej delegacji, w drugim wchodziem w skad naszej oficjalnej delegacji, kto rej przewodniczy min. Skubiszewski. Z tej was nie pozycji bezpos redniego uczestnika obu tych wydarzen , tak waz nych dla o wczeszac tko nych intereso w Polski, chciabym nawia do kilku wa w o istotnym znaczeniu dla przyszych loso w obu traktato w polsko-niemieckich z lat 19901991. s I tak np. na spotkaniu 2;4 w Berlinie 4 lipca 1990 r. w kon cowej cze ci obrad zdecydowaem sie na pewne udramatyzowanie caej sprawy w postaci konkluzji, z e ta i skierowaem zasadnicze pytanie z adna z propozycji polskich nie zostaa przyje da prowadzone z do szo stki: Do zjednoczenia Niemiec nie be adne rozmowy d RFN nie chce rozmawiac polsko-niemieckie, poniewaz rza o postanowieniach c ) po zjednoczeniu. Powstaje traktatu. Chce podja oficjalne negocjacje (z Polska wtedy pytanie nad jakim traktatem? Polski projekt (traktatu) jest szeroki nie cznie granicy, ale podstaw stosunko w Bonn (tu dotyczy wya w. Podobnie mys li sie wskazaem na os wiadczenie kanclerza Kohla z 21 czerwca). Po zjednoczeniu da rokowania w sprawie granicy i o innych trudnych sprawach. prowadzone be prawa i odpowiedzialnos Powstanie wskutek tego ryzyko, iz wygasna c (mocarstw) za Niemcy jako caos c , wejdzie w z ycie uregulowanie kon cowe (czyli traktat 2;4), a traktat RP zjednoczone Niemcy ... nie tylko nie wejdzie w z ycie, ale dzie wynegocjowany ... Jak be dzie wygla da (wtedy) rza d polski, jak nawet nie be dzie zrealizowany polski postulat prawnomie dzynarodocztery mocarstwa? Nie be wego potwierdzenia granicy w ramach prawnej odpowiedzialnos ci czwo rki. Stawiam te oto pytania przed tym gremium 151. jednak przypomniec te W tym miejscu musze zdarzenie, kto re nie mogo byc uje w oficjalnym stenogramie z posiedzenia. Oto z jeszcze w Warszawie, tuz przed
149 du na rozlegos do kro Ze wzgle c tematu, ograniczam sie tkiego omo wienia tylko tych aspekto w udziau Polski w rozmowach 2;4, kto re bezpos rednio dotyczyy problematyki traktato w polsko-niemieckich, poruszanych na spotkaniu w Berlinie 4 lipca 1990 r. na szczeblu roboczym i spotkaniu w Paryz u 17 lipca 1990 r. na szczeblu ministro w spraw zagranicznych. 150 decyzje poprzedziy niemae kontrowersje, zaro dzy mocarstwami i RFN oraz mie dzy Te wno mie s ca relacje z tego RFN i NRD co do formy i tres ci udziau Polski w cze ci rozmo w 2;4. Interesuja pie do sztandarowej dokumentacji pt. Deutsche Einheit..., zakresu znalez c moz na m.in. w obszernym wste s. 128-129, 158, 163-164. 151 W. Borodziej, Polska..., s. 381.

32

Jerzy Suek

w cztery oczy. Pod jej wyjazdem do Berlina odbyem ze Skubiszewskim rozmowe miesia c przedtem wpisaem mu do tez na koniec powro ciem do sugestii, kto ra z Genscherem, bys rozmowe my rozwaz yli zrezygnowanie z szerszej formuy kompleksowego traktatu z Niemcami, na rzecz zawarcia w pierwszej kolejnos ci , z e w Kopenhadze tylko traktatu granicznego 152. Minister skwitowa to uwaga z cej formie. wspomnia o tym Genscherowi, ale zrobi to kro tko, w niewia a i ja: wykorzystam okazje spotkania berlin Uzgodnilis my, z e podobnie zrobie skiego dzilis 2;4 do wysondowania skutecznos ci nowego pomysu, kto ry jak sa my po rezolucji parlamentarnej z 21 mo gby nam pozwolic odzyskac (utracona strategiczna i posuz czerwca) inicjatywe yc do przyspieszenia zaatwienia sprawy dzic potwierdzenia granicy przez zjeddla nas najwaz niejszej: przesa kwestie noczone Niemcy juz na najbliz szym ministerialnym spotkaniu 2;4 w Paryz u c (na zasadzie gos (17 lipca). Miaem nieoficjalnie wysuna idee nego mys lenia), z e moz e warto byoby rozwaz yc rozdzielenie polsko-niemieckiej substancji traks tatowej na dwie cze ci i zmierzac do zawarcia najpierw traktatu granicznego przez ze zjednoczonymi Niemcami, a potem dopiero traktatu o wspo Polske pracy 153 z cy, e mam to zrobic w sposo b niewia a dwustronnej . Minister zastrzega jednak, z nie przyjmie to be de musia wzia c na siebie. a jes li pomys ten sie wine Dla zrealizowania tego cichego uzgodnienia postanowiem (juz z wasnej inicjatywy) wykorzystac roboczy obiad. W towarzystwie kilku oso b (najbliz ej mnie cy obrad i szefowie obu niemieckich delegacji) siedzieli: Weston jako przewodnicza c, z kro tko przedstawiem nasz (mo j) pomys, zaznaczaja e uwaz am go (specjalnie uz yem liczby pojedynczej) osobis cie za godny rozwaz enia w gronie 2;4. ksza zalete : pozwoliby usuna c Wskazaem kro tko jego najwie aktualnie go wna w rozmowach 2;4 na temat granicy polsko-niemieckiej i obu przeszkode satysfakcje : Polsce bo przyspieszyoby to uzyskanie stronom daby polityczna dzynarodopotwierdzenia ostatecznego charakteru granicy w traktacie prawnomie c wym, zas Niemcom skro cenie perspektywy uzyskania zjednoczenia. Juz wstaja , iz od stou, dodaem, z e z auje z braku czasu nie zdoalis my wprowadzic tego pomysu do mojego formalnego mandatu na spotkanie berlin skie. Miaem juz na tyle dos wiadczenia dyplomatycznego, z e mogem od razu odnotowac po reakcji o tym, Brytyjczyka i Niemca, z e pomys trafi na podatny grunt 154. Przekonaem sie s kiedy juz po obiedzie, w kon cowej cze ci obrad, w odpowiedzi na moje udramatyTamz e, s. 323. Z zapisko w wasnych J. Suka. 154 dokumentacja Kstersa i Hofmanna pt. Ale dopiero po latach, kiedy w 1990 r. ukazaa sie bnych traktato Deutsche Einheit, mogem stwierdzic , z e pomys o ewentualnym zawarciu dwu odre w polsko-niemieckich zosta wtedy zauwaz ony i doceniony: skrupulatnie odnotowa go amb. Hartman w suz bowej notatce dla kanclerza Kohla z 5 lipca 1990 r. na temat berlin skiego spotkania 2;4 (zob. pDeutsche Einheit..., s. 1294; tumaczenie na j. polski M. Tomala, Zjednoczenie..., s. 214). W naste d Kanclerski podja te idee i przeksztaci w oficjalna propozycje rza du nych dniach lipca 1990 r. Urza RFN.
153 152

siedzkiego RP RFN Historia powstania traktatu dobrosa

33

pienie, szef delegacji W. Brytanii, a zarazem przewodnicza cy obrad zowane wysta deklaracja : Projekt traktatu (polsko-niemiecspontanicznie zareagowa znamienna na granicy, bowiem gdyby porusza tez kiego) powinien koncentrowac sie inne cia podpisania traktatu. Lepszy jest ukad sprawy, doszoby byc moz e do przesunie zanie wejs ci ponadto powia cia w z ycie traktatu polgraniczny 155. I dopus czterech mocarstw za Niemcy sko-niemieckiego z prawami i odpowiedzialnos cia i Berlin jako caos c . Kro tko uczyni to takz e Amerykanin (choc w bardzo zasade , jak moz b wypraktykowaem stara na ograniczonej formie) 156. W ten sposo bez formalnego zgaszania jej do agendy. wprowadzic do negocjacji sprawe udaa: od tej pory w gronie 2;4 zacze a kiekowac W Berlinie ta sztuka nam sie bnych traktato mys l zawarcia dwu odre w RP ze zjednoczonymi Niemcami. Pomys by polskiego autorstwa, ale s wiadomie pozwolilis my na to, by jego dyplomatyczne pio najpierw poza Polska . opatentowanie nasta W konteks cie genezy traktato w polsko-niemieckich dodam jeszcze, z e w suz bowym sprawozdaniu z udziau w berlin skim spotkaniu 2;4 dla kierownictwa pan stwowego napisaem we Wnioskach juz bez z adnych niedomo wien : W s wietle stanowiska mocarstw zachodnich [zwaszcza anglosaskich, tj. W. Brytanii i USA dop. J. S.] i RFN, nalez aoby przede wszystkim starannie rozwaz yc , czy nie byoby celowe zmodyfikowanie naszego projektu traktatu z Niemcami i ograniczenie go jedynie do problematyki granicznej. Traktat graniczny mo gby zostac stosunkowo atwo i szybko wynegocjowany tuz po zjednoczeniu Niemiec. Z kolei cym stosunki RP ze zjednoczonymi negocjacje nad traktatem ogo lnym, reguluja te po ratyfikacji traktatu granicznego 157. Niemcami byyby podje ocene . Okazao sie wkro Dalsze wydarzenia tylko potwierdziy te tce, z e dyplomacja niemiecka owocnie popracowaa po roboczym spotkaniu 2;4 ta tam przeze mnie idee zawarcia z Polska w Berlinie i podchwycia wysunie najpierw traktatu granicznego. Bez uprzedzenia nas o czymkolwiek, Kohl 13 lipca rym zaproponowa zawarcie z Polska wystosowa list do Mazowieckiego 158, w kto (po zjednoczeniu Niemiec) dwo ch traktato w, ale najpierw granicznego, kto ry opierac miaby sie na operatywnych sformuowaniach zawartych w rezolucji obu parlamento w niemieckich z 21 czerwca 1990 r. Doszlis my wtedy do wniosku, z e d Kohla podobnie jak Polska przez duz rza szy czas preferowa zawarcie z Polska jednego (a nie dwo ch) traktatu o szerszym charakterze, ale juz po zjednoczeniu
Tamz e, s. 382. pienie Raymonda Seitza tamz Zob. wysta e, s. 382. 157 Sprawozdanie z udziau delegacji RP w spotkaniu 2;4 w Berlinie na szczeblu roboczym s b, s. 5 (z materiao 4 lipca 1990 r., cze c kon cowa Wnioski, pod litera w wasnych J. Suka). 158 Peny tekst niemiecki listu Kohla do Mazowieckiego zob.: Deutsche Einheit..., s. 1339-1340; obszerne fragmenty M. Tom ala, Zjednoczenie..., s. 219-220. List Kohla, wbrew dyplomatycznym zwyczajom, utrzymany by w bardzo kategorycznym i polemicznym tonie: zawiera m.in. sformuowania rza du Mazowieckiego na rezolucje Bundestagu z 21 o osobistym rozczarowaniu kanclerza reakcja czerwca 1990 r.
156 155

34

Jerzy Suek

dzi, z dzie w pakiecie wynegocjowac Niemiec, poniewaz sa e wtedy atwiej be (za potwierdzenie ostatecznego charakteru granicy polsko-niemieckiej) z Polska pstwa, zwia zane np. z pooz pewne uste eniem mniejszos ci niemieckiej w Polsce czy przed reparacjami i odszkodowaniami z tytuu II wojny s wiatowej 159. Ale tuz d Kohla aktywnie podja idee zawarcia najpierw Traktatu spotkaniem w Paryz u rza , widza c w tym szanse na uatwienie i przyspieszenie Granicznego z Polska zjednoczenia Niemiec. kszego zaskoczenia. Wbrew pozorom tres c listu Kohla nie stanowia dla nas wie by dla nas do Jego pierwszy element zawrzec dwa, a nie jeden traktat z Polska cia, wyraz , kto sami nieoficjalnie proponowalis przyje a przeciez idee ra my w toku berlin skiego spotkania 2;4 4 lipca w Berlinie. Najlepszym dowodem na to jest puja cy fragment instrukcji negocjacyjnej z 11 lipca 1990 r. dotycza cej naste naszej formuy traktatu z Niemcami: Stanowisko RP jest tutaj elastyczne, tzn. gotowi jestes my zawrzec z Niemcami sprawa jest jednak zamknie cie sprawy ro wniez traktat szerszy (...). Podstawowa du na bezpos czenie tego problemu granicy polsko-niemieckiej. Ze wzgle rednie poa (a tym groziyby negocjacje z uregulowaniem kon cowym, nie ma czasu na zwoke nad traktatem o szerszym przedmiocie). Widzimy moz liwos c dziaania dwustopcy tylko granicy (i powia zany z uregulowaniem niowego: najpierw traktat dotycza kon cowym [czyli traktatem 2;4 dop. J.S.], a potem traktat szerszy o podstawach stosunko w ... podkres lenie J. S.) 160. c juz W sprawie formuy traktatu (jeden czy dwa) Skubiszewski mia wie wolna ke na spotkaniu 2;4 w Paryz re u w dniu 17 lipca 1970 r. W konteks cie genezy puja cy fragtraktato w polsko-niemieckich warto przypomniec kro tko choc by naste pienia Skubiszewskiego, kto ment wysta ry stanowi wo wczas novum w oficjalnym stanowisku Polski. Po pierwsze: popar chyba po raz pierwszy oficjalnie zawarcia dwu odre bnych traktato i publicznie idee w RP ze zjednoczonymi c jednak nacisk na potrzebe jak najszybszego zawarcia przede Niemcami, kada cej granicy polsko-niemiecwszystkim traktatu o potwierdzeniu ustalonej i istnieja pnie w drugim etapie, traktatu kiej, bezpos rednio po zjednoczeniu Niemiec, a naste szerszego. W odniesieniu do pierwszego (granicznego) traktatu uzasadni to zasadnicza jest szybkie ustalenie tekstu traktatu wyraz nie: Obecnie sprawa cego prawnomie dzynarodowy charakter granicy polsko-niemieckiej potwierdzaja zek w czasie w jej obecnym przebiegu, w taki sposo b, aby istnia okres lony zwia zek mie dzy traktatem i aktami pan cych w dysoraz okres lony zwia stw uczestnicza trznymi ustanowienia jednos kusji nad ro z nymi aspektami zewne ci niemieckiej 161. Przypomnijmy tez sowa Skubiszewskiego w odniesieniu do drugiego traktatu:
ja daje , ty dajesz (Leistung und Gegenleistung) Urza d Kanclerski RFN przyja juz Zasade 27 lutego 1990 r. (zob. DE, s. 878). 160 Z cyt. wyz ej opracowania MSZ RP z 11 lipca 1990 r. (za W. Borodziej, Polska..., s. 391). 161 Z tekstu przemo wienia K. Skubiszewskiego J. Barcz, Udzia..., s. 158.
159

siedzkiego RP RFN Historia powstania traktatu dobrosa

35

i widzimy potrzebe zawarcia z Niemcami traktatu, reguluja cego Deklarujemy wole cego sie ku przyszos szerzej stosunki polsko-niemieckie, traktatu zwracaja ci. Wspo lna Deklaracja Premiera Tadeusza Mazowieckiego i Kanclerza Federalnego Helmuta Kohla podpisana 14 listopada 1989 r. stanowi tutaj dobry punkt odtpliwie, z ci tego uzasadnienia widac byo niewa e wtedy niesienia 162. Z tres zywalis dna wage przede wszystkim do potrzeby szybkiego przywia my pierwszorze zawarcia Traktatu Granicznego. Dla mnie jeszcze jedna sprawa nie moga wtedy ujs c uwagi: oto z z aden postulatu zawartego z niemieckich ministro w spraw zagranicznych nie podja pieniu Skubiszewskiego, z w wysta eby jeszcze przed zjednoczeniem Niemiec byy wznowione tro jstronne rozmowy RFN i NRD z RP. Po prostu tak Genscher, jak propozycje Skubiszewskiego. Zrozumiaem wtedy, z i Meckel przemilczeli te e nic dzie, negocjacje polsko-niemieckie najpierw nad Traktatem z tego juz teraz nie be pnie nad Traktatem Dobrosa siedzkim be da mogy zostac Granicznym, a naste przeprowadzone dopiero po niemieckim zjednoczeniu. To moje pierwsze wraz enie potem ewidentnie, bo tej polskiej propozycji w debacie nie broni potwierdzio sie tez z aden z ministro w spraw zagranicznych czwo rki 163. Natomiast jeden z nich 164 bnych traktato uzna, a pozostali tego nie kwestionowali, z e zawarcie dwu odre w polsko-niemieckich (ale w pierwszej kolejnos ci granicznego) jest dobrym pomystej em. I co najwaz niejsze znalazo to jednoznaczny wyraz juz w decyzji podje w Paryz u przez 2;4 przy akceptacji Polski: druga zasada uregulowania sprawy granic gosia kro tko, ale dobitnie: Zjednoczone Niemcy i Rzeczpospolita Polska istnieja ca mie dzy nimi granice w traktacie wia z cym z punktu widzenia potwierdza a dzynarodowego 165. prawa mie c wykazalis ca elastycznos pic W sumie wie my wystarczaja c , by odsta na czas od naszej pierwotnej propozycji zawarcia z Niemcami traktatu o charakterze kompleksowym i zainicjowac zawarcie najpierw Traktatu Granicznego, a potem Dobsiedzkiego (choc do roli nieoficjalnego dyskretrosa s wiadomie ograniczylis my sie cie inicjatywy w tej sprawie przez nego pomysodawcy i pozwolilis my na przeje gu polskiej delegacji panowaa wo RFN i mocarstwa anglosaskie). W kre wczas droge do obu traktato opinia, z e decyzje 2;4 z Paryz a otwieraja w, jakie nowa, demokratyczna Polska miaa zawrzec ze zjednoczonymi Niemcami, a tym samym cej porozumienie z Niem do przeomu w stosunkach polsko-niemieckich. Co wie Polsce na Zacho cami miao torowac droge d, w kierunku realizacji prozachodniej opcji rozwoju Polski.

Tamz e. Zob. skro t ich wypowiedzi zapis debaty 2;4 w Paryz u wedug W. Borodziej, Polska..., s. 402-404 i nast. 164 Dotyczy to brytyjskiego ministra spraw zagranicznych Douglasa Hurda (tamz e, s. 403.). 165 J. Barcz, Udzia..., s. 165.
163

162

36

Jerzy Suek VII. EPILOG

Dalsza, kon cowa juz faza genezy traktato w polsko-niemieckich miaa juz jedynie charakter wykonawczy: kierunkowe decyzje w sprawie granicy RP ze te na zjednoczonymi Niemcami i traktato w polsko-niemieckich zostay podje spotkaniu 17 lipca w Paryz u, a potem juz chodzio tylko o ich realizacje uwage odnies w praktyce 166. Te c nalez y przede wszystkim do Traktatu Graniczzanie z Traktatem 2;4 nego: jego tres c merytoryczna, moment zawarcia i powia te w ramach konferecji zostay wyraz nie i konkretnie okres lone przez decyzje podje daa wo 2;4 z udziaem Polski w Paryz u. Nieco inaczej wygla wczas sprawa siedzkiego: w tym przypadku w Paryz Traktatu Dobrosa u zostay okres lone tylko ogo lne ramy (szerszy charakter, uregulowanie pozostaych kwestii, opro cz granicy, dalsza perspektywa zawarcia dopiero po Traktacie Granicznym itp.). W obu przypadkach chodzic musiao przede wszystkim o ich wynegocjowanie: w przypadzane ku Granicznego obie strony (Polska i zjednoczone Niemcy) zostay zobowia Polski, do okres powania, w Paryz u przez decyzje 2;4, za zgoda lonego poste siedzkiego obaj jego sygnatariusze mieli natomiast w przypadku Traktatu Dobrosa re ke , tzn. mogli swobodnie zadecydowac wolna o jego tres ci. 1. Najpierw ku Traktatowi Granicznemu ze zjednoczonymi Niemcami tkowo, a wie c w pierwszych tygodniach po spotkaniu paryskim, w stosunPocza jeszcze poprzedni model wzajemnych kach polsko-niemieckich utrzymywa sie jeszcze niepewnos relacji, nacechowany brakiem zaufania. Na to naoz ya sie c po du Kohla; w jakim zakresie i tempie polskiej stronie co do dalszej postawy rza przez RFN zrealizowane paryskie decyzje dotycza ce Polski? Pocza tkowo zostana , z rozbiez dzy Bonn wydawao nam sie e ponownie ujawni sie nos c stanowisk mie . Aktywnos i Warszawa c polskiej dyplomacji zostaa skoncentrowana, co byo zrozumiae, na sprawie zawarcia Traktatu Granicznego. Zmierzalis my do szybkiego wynegocjowania jego tekstu i zapewnienia, aby stosownie do ustalen paryskich, zosta on podpisany i wszed w z ycie niezwocznie po zjednoczeniu Niemiec 167. kszego kopotu, bo rozmowy Zakadalis my, z e nie powinno to sprawic juz wie podstawe wyjs pod tro jstronne i rezolucja z 21 czerwca stworzyy dobra ciowa my przekonani, z e po Paryz u nalez y skro cic perspektywe traktat graniczny 168. Bylis
166 opinie odnosze wya cznie do interesuja cej nas tu problematyki (traktato Te w i granicy). trznych aspekto Natomiast w odniesieniu do innych zewne w zjednoczenia takich, jak np. status militarny i polityczny zjednoczonych Niemiec, ich stosunki z wielkimi mocarstwami, pobyt wojsk obcych na obszarze Niemiec, formalny ksztat traktatu czwo rki i dwo ch pan stw niemieckich itd., kon cowe decyzje te po c po spotkaniu w Paryz 2;4 zostay podje z niej, a wie u. 167 Z Notatki Informacyjnej Skubiszewskiego o spotkaniu w Paryz u 17 lipca 1990 r. (wedug: W. Borodziej, Polska..., s. 397). 168 Tamz e.

siedzkiego RP RFN Historia powstania traktatu dobrosa

37

w lis zawarcia Traktatu Granicznego zaproponowana cie kanclerza RFN z 13 lipca cie polsko-niemieckich negocjacji. W tym celu, niezraz i przyspieszyc podje eni uparta odmowa rza du Kohla, podtrzymywalis poprzednia my nadal propozycje cie: Polska, RFN i NRD tuz przywro cenia rozmo w w tro jka po przerwie wakacyjnej, we wrzes niu 1990 r. 169 du Kohla pocza tkowo zdawaa sie potwierdzac tpliwos Reakcja rza wa ci, jakie panoway po stronie polskiej. Kanclerz przez kilka tygodni nie odpowiada na list Mazowieckiego z 26 lipca 1990 r., a jego odpowiedz z 6 wrzes nia 1990 r. 170 miaa do propozycji zoz formalny charakter i nie zawieraa ustosunkowania sie onych mu przez polskiego premiera. dzy Bonn i Warszawa nasta pia W polityczno-dyplomatycznej komunikacji mie wiec duz sza przerwa. Z naszej strony staralis my sie wykazywac zrozumienie dla sytuacji po niemieckiej stronie (zaangaz owanie Bonn w przygotowania do przya czenia NRD do RFN), ale skamabym, gdybym twierdzi, z e nastro j niepokoju ci i niepewnos ci nas wtedy opus ci. Zbyt mocno mielis my jeszcze w s wiez ej pamie cy 171. ze dos wiadczenia i kopoty z poprzednich miesie pia juz dzy dwoma Jednak poprawa nasta wkro tce. Najpierw podpisanie mie pan stwami niemieckimi i czterema mocarstwami Traktatu o ostatecznej regulacji nia 1990 r. w Moskwie spowodowao, z e w odniesieniu do Niemiec 172 12 wrzes y sie zmniejszac polskie niepokoje stopniowo zacze . Jego tres c bya w peni zgodna tymi 17 lipca w Paryz z decyzjami podje u przy udziale polskiego ministra spraw zagranicznych (chodzio tu przede wszystkim o art. 1). Traktat ten zawiera m.in. postanowienia (par. 2 art. 1), z e Zjednoczone Niemcy i Rzeczpospolita Polska istnieja ca mie dzy nimi granice w traktacie wia z cym z punktu widzenia potwierdza a dzynarodowego 173. prawa mie c duz wystawic Strona polska nie chciaa juz wie ej czekac i zdecydowaa sie d Kohla na pro : 29 wrzes rza be nia 1990 r. premier Mazowiecki skierowa kolejny list do kanclerza RFN, w kto rym wyrazi przekonanie, z e wkro tce zostanie zawarty dzy Polska a zjednoczonymi Niemcami traktat potwierdzaja cy pod wzgle dem mie dzynarodowym istnieja ca granice polsko-niemiecka i zapowiedzia, z prawnomie e tuz po 3 paz dziernika 1990 r. Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP przekaz e dniaja cy tekst rezolucji Bundestagu MSZ Niemiec nowy projekt traktatu uwzgle i Izby Ludowej z 21 czerwca br. oraz przebieg rozmo w tro jstronnych (...) przeprowadzonych w maju 1990 r. 174
169 propozycje zoz Taka y premier Mazowiecki w lis cie do Kohla z 25 lipca 1990 r. (Archiwum URM, sygn. 1.6.76, s. 41-44 wedug: M. Tom ala, Zjednoczenie..., s. 260-264; DE, s. 1418-1421). 170 List Kohla do Mazowieckiego z 6 wrzes nia 1990 r. zob.: DE, s. 1523-1524; M. Tom ala, Zjednoczenie..., s. 268-269. 171 Z zapisko w wasnych J. Suka. 172 Peny tekst traktatu 2;4 zob. J. Barcz, Udzia..., s. 185-189. 173 Tamz e, s. 186. 174 Tamz e, s. 92.

38

Jerzy Suek

Oznaczao to, z e kolejny raz nasza niemcoznawcza grupa specjalisto w w MSZ wzia c musiaa sie ostro do roboty. Bylis my jednak juz od kilku tygodni przygotowa ewentualnos c nie zabrao nam to wiele czasu. Musielis ni na taka c , wie my jednak odczekac dzien zjednoczenia Niemiec (3 paz dziernika), bo negocjacje nad Trakc , tatem Granicznym mielis my juz podja ze zjednoczonymi Niemcami, czyli z jedna a nie jak przedtem, z delegacjami dwu pan stw niemieckich. Juz 8 paz dziernika , do kto czony polski 1990 r. nasz MSZ przekaza MSZ RFN note rej zosta zaa podje cia negocjacji projekt traktatu granicznego z Niemcami, wraz z propozycja d Kohla dwustronnych w Warszawie w moz liwie najszybszym terminie 175. Rza propozycje i w dniach 30 i 31 paz przysta na taka dziernika 1990 r. odbya sie okazao i ostatnia runda negocjacji granicznych RP RFN 176. pierwsza jak sie pi od swych pierwotnych plano Tym samym kanclerz odsta w i przesta uprawiac gre na czas. Bylis my wtedy przekonani, z e nie chcia wzbudzac , w przypadku dalszego , reperkusji mie dzynarodowych o szkododkadania w czasie negocjacji z Polska ku dla politycznego wizerunku dopiero co zjednoczonych Niemiec. liwym wydz wie tej z inicjatywy min. SkubiNa mocy decyzji premiera Mazowieckiego, podje delegacja , zas szewskiego, sprawowaem wo wczas przewodnictwo nad polska . Te dwudniowe negocjacje zapamie taem ambasador D. Kastrup nad niemiecka z kilku powodo w. Po pierwsze dlatego, z e prowadzilis my je juz w zupenie innej atmosferze niz poprzednio (np. w rokowaniach tro jstronnych RP z RFN w maju czy pie zaproponowaem, by w ramach 2;4 w Berlinie w lipcu). Juz na samym wste d, filozofie negocjacji, obie strony zastosoway niepraktykowana dota nowa do proklamowanej przez Skubiszewskiego polsko-niemieckiej wspo dostosowana lcej sie Europie 177. Warto przypomniec odnos ny noty loso w i intereso w w jednocza pienia: Odejs c fragment mego wysta c od dyplomacji konfrontacyjnej i stana na gruncie dyplomacji kooperacyjnej. Chodzi (o to), by obie delegacje negocjoway nie ) w jednym kierunku, poniewaz czy przeciwko sobie, ale wspo lnie (posuway sie a zapewnic dziemy stosowac nas jeden cel. Chce , z e z naszej strony nie be taktyki wczas sowa dos c odwaz ne i nowatorskie. wymuszania kompromisu 178. Byy to wo Jak przyzna to po latach sam Kastup, mocno tymi stwierdzeniami zaskoczyem ta mnie przeciez niemiecka 179, a zwaszcza jego samego, bo pamie delegacje z naszych wczes niejszych kontakto w dyplomatycznych jako pryncypialnego partJw. Przebieg negocjacji RP RFN z 30 paz dziernika 1990 r. zawarty jest w stenogramie opublikowanym przez W. Borodzieja, Polska..., s. 438-451, opartym na z ro dach archiwalnych (Archiwum MSZ, sygn. 1395, DE, w. 10). 177 Min. Skubiszewski uz y tego sformuowania po raz pierwszy publicznie na VI Forum Polska Niemcy w Poznaniu 22 lutego 1990 r. 178 W. Borodziej, Polska..., s. 438. 179 tku nie byem tez Nota bene na pocza dobrze zrozumiany przez swoich kolego w z polskiej delegacji, przyzwyczajonych w niedawnej przeszos ci do stosowania wobec RFN jedynie metod twardych negocjacji.
176 175

siedzkiego RP RFN Historia powstania traktatu dobrosa

39

nera, kto ry w negocjacjach potrafi dos c twardo bronic naszych intereso w. Przyzna tez sie , z e we wasnym gronie, w czasie przerwy jeszcze pierwszego dnia negocjacji, delegacja niemiecka zdecydowaa patrzec na czyny, a nie sowa delegacji tkowo nie wierzono jeszcze w szczeros polskiej. Innymi sowy, pocza c i wiarygodc nieco nos c moich zapewnien . Zaufanie nota bene z obu stron przyszo wie po z niej, najpierw musiao byc sprawdzone w toku praktyki negocjacyjnej. Po drugie zaproponowaem, by negocjacje polsko-niemieckie byy prowadzozku, ale odre bnie nad obu traktatami 180, zas w pierwszej ne we wzajemnym zwia c sie na polskim projekcie. Tak tez kolejnos ci nad traktatem granicznym, opieraja sie stao, choc Kastrup zapowiedzia, z e delegacja niemiecka ma tez swo j kontrprojekt traktatu granicznego i zrobi z tego uz ytek w trakcie negocjacji. na to, z Po trzecie strona niemiecka nastawia sie e negocjacje graniczne gna sie i zaprosia nas na druga runde 26-27 listopada 1990 r. do Bonn 181. przecia jednak, z Okazao sie e nie byo to potrzebne; runda warszawskich negocjacji gna c c wynegocjowac wystarczya, bys my mogli osia nasz cel go wny, a wie jak najszybciej dobry tekst Traktatu Granicznego. ta zostaa ostatnia przeszkoda, Drugiego dnia (31 paz dziernika 1990 r.) usunie kto ra uniemoz liwiaa pomys lne wynegocjowanie caego tekstu Traktatu Granicznego juz w pierwszej rundzie, a mianowicie uzgodnilis my fragment preambuy cy cierpien dotycza Polako w i Niemco w w II wojnie s wiatowej. Byo to moz liwe ki temu, z dzie e min. Skubiszewski sam zaproponowa zredagowanie odnos nego b juz fragmentu w os wiadczeniu, kto re odczytaem w jego imieniu 182. W ten sposo w kon cu paz dziernika 1990 r. tekst Traktatu Granicznego by gotowy. Miaem niemiecka , zwaszcza wraz enie, z e taki rozwo j wydarzen nieco zaskoczy strona wczas ro wnoczesne kanclerza Kohla, kto ry wedug Kastrupa 183 preferowa wo dzilis c, z podpisanie obu traktato w polsko-niemieckich. Sa my wie e z zawarciem dzie poczekac Traktatu Granicznego trzeba be az do wynegocjowania Traktatu siedzkiego. Korzystna dla nas modyfikacja postawy RFN nasta pia jednak Dobrosa w wyniku spotkania Mazowieckiego z Kohlem w cztery oczy 8 listopada 1990 r. do w ustalili wo wczas, z e oba we Frankfurcie n.O. i Subicach 184. Obaj szefowie rza podpisane osobno, ale ich ratyfikacja i wejs traktaty zostana cie w z ycie na pi razem. z yczenie Kohla 185 nasta
cego polskiej delegacji W. Borodziej, Polska..., s. 440. Zob. zagajenie przewodnicza Zob. zagajenie amb. Kastrupa W. Borodziej, Polska..., s. 440 i 451. 182 Ze zbioro w wasnych J. Suka. 183 pienia amb. Kastrupa 30 paz Z wysta dziernika 1990 r. W. Borodziej, Polska..., s. 450. 184 do li udzia poza tumaczami jedynie dyr. W tym spotkaniu szefo w rza w RP i RFN wzie J. Suek i amb. J. Reiter oraz H. Teltschik i U. Kstner. Tres c tego spotkania zob. mo j zapis, wedug: W. Borodziej, Polska..., s. 452-467. 185 tnie przyja te propozycje Kohla, ale nie byo innego wyjs Dodam, z e Mazowiecki nieche cia; jej odrzucenie musiaoby skutkowac znacznym odoz eniem w czasie podpisania i ratyfikowania Traktatu Granicznego, a do tego nie chcielis my dopus cic .
181 180

40

Jerzy Suek

pnie ku Traktatowi Dobrosa siedzkiemu RP 2. Naste ze zjednoczonymi Niemcami te przygotowania do Tuz po spotkaniu 2;4 w Paryz u zostay ro wniez podje d zawarcia drugiego, szerszego traktatu polsko-niemieckiego. W sytuacji, kiedy rza ty finalizowaniem procesu jednos Kohla by autentycznie zaje ci Niemiec, inicjatywe musiaa przejawic strona polska. Premier Mazowiecki w lis cie do Kohla z 25 lipca 1990 r. podtrzyma gotowos c Polski do zawarcia z RFN jak to okres li Traktatu c, z dzie siedztwie i przyjaznych stosunkach 186, uznaja e miec on be o dobrym sa doniose znaczenie dla przyszych stosunko w RP ze zjednoczonymi Niemcami. Takz e w lis cie z 29 wrzes nia 1990 r. do Kohla Mazowiecki podkres li, z e wkro tce te negocjacje w sprawie drugiego traktatu, kto powinny tez byc podje ry stanowiby dla szerokiej, dobrosa siedzkiej wspo podstawe pracy 187. Obie strony byy wtedy c zgodne, z e nalez y podja negocjacje nad obu traktatami, ale jednoczes nie ujawniy drobne, choc dzy obu pan sie charakterystyczne, rozbiez nos ci mie stwami co do dzy Traktatem Granicznym i Dobrosa siedzkim. Strona relacji wzajemnych mie bne traktaty, dawaa pierwszen polska chciaa zawrzec dwa odre stwo negocjacjom nad tym pierwszym i preferowaa szybkie podpisanie najpierw Traktatu Graniczsiedzkiego. Natomiast RFN opowiadaa sie za tym, by nego, a po z niej Dobrosa ro negocjacje nad oboma prowadzic w miare wnolegle, a podpisanie obu traktato w z ne podejs cie 189 miao jedynie charakter miaoby byc ro wnoczesne 188. To ro ciu rokowan taktyczny i nie przeszkodzio wcale w podje dwustronnych w Warszawie 30 i 31 paz dziernika 1990 r. Pierwszego dnia negocjacji, jak przedstawiem siedzkiego to powyz ej, dominowaa tematyka Traktatu Granicznego, zas Dobrosa ki pozostawaa na dalszym planie. Drugiego dnia byo juz cakiem odwrotnie, dzie tekst Traktatu czemu rezultatem I rundy warszawskich negocjacji nie tylko sta sie p moglis Granicznego, ale pewien poste my poczynic takz e w zakresie Traktatu siedzkiego. Konkretnie biora c, zdoalis oraz Dobrosa my uzgodnic jego nazwe wewne trzna (swoisty spis tres pnie strukture ci), a takz e przedyskutowac wste 190 s niekto re zapisy z preambuy i cze ci operatywnej .
Pkt 3 listu M. Tomala, Zjednoczenie..., s. 263. Zob. tez : DE, s. 1420-1421. J. Barcz, Udzia..., s. 96. 188 siedzkim W ten sposo b kanclerz Kohl chcia wo wczas miec pewnos c , z e w Traktacie Dobrosa sie takie postanowienia w sprawie niemieckiej mniejszos ce znajda ci w Polsce, kto re byyby zadowalaja dla RFN (K. Mal inowski, Polityka..., s. 285). Zob. szerzej: J. Suek, Z najnowszych dziejo w polskiej dyplomacji. Kwestia mniejszos ci narodowych w polsko-niemieckich negocjacjach z lat 1989-1991, w: Problemy narodowos ciowe w Europie i ich wpyw na stosunki mie dzynarodowe na przeomie XX i XXI wieku, Warszawa 2009 (przedruk J. Suek, Na drodze..., s. 168-181). 189 Potwierdzaa to m.in. uwaz na lektura listo w Mazowieckiego do Kohla z 25 lipca i 29 wrzes nia oraz listu Kohla do Mazowieckiego z 6 wrzes nia 1990 r. (cyt. wyz ej), a takz e odmienne stanowiska obu do szefo w rza w na spotkaniu we Frankfurcie n.O. 8 listopada 1990 r. (zob. W. Borodziej, Polska..., s. 457 i nast. mego zapisu z przebiegu rozmowy, a takz e K. Malinowsk i, Polityka..., s. 284-285). 190 , poge biona analize rokowan siedzkim mam zamiar Szersza RP z RFN nad Traktatem Dobrosa
187 186

siedzkiego RP RFN Historia powstania traktatu dobrosa

41

runda negocjacji dwustronnych nad Traktatem Dobrosa siedzkim Przed kolejna doszo do spotkania Mazowieckiego z Kohlem we Frankfurcie n.O. i Subicach do 8 listopada 1990 r. Obaj szefowie rza w uzgodnili wo wczas, z e ro wniez Traktat siedzki powinien ro pnie Dobrosa wnie szybko zostac wynegocjonowany, a naste ratyfikowany wspo lnie z Granicznym. Kohl i Mazowiecki przewidywali wtedy, z e pic podpisanie i ratyfikowanie obu traktato w powinno nasta najdalej w styczniu lub e ten plan jazdy nie mo g zostac dotrzymany. Negocjacje lutym 1991 r. 191 Jednakz siedzkim przecia gne y sie nieco w czasie z powodo nad Traktatem Dobrosa w trznopolitycznych (wybory prezydenckie w Polsce jesienia 1990 r. i parwewne czasu w negocjalamentarne w RFN, kto re skutkoway zako ceniem tempa i strata cjach: trzeba byo odczekac na wyniki rozmo w koalicyjnych w Bonn czy tez zmiany do zany rza w w Warszawie). Ale go wny powo d by jednak prozaiczny i zwia z sama negocjacji: Traktat Dobrosa siedzki mia miec substancja kompleksowy i uniwersal do ny charakter, by duz y zawiera az 38 artykuo w, a do tego jeszcze trudna listo wynegocjonowania tzw. wymiane w ministro w spraw zagranicznych 192. Potrzeba byo w sumie az szes ciu rund dla omo wienia i zredagowania w postaci zapiso w traktatowych caos ci wspo pracy polsko-niemieckiej, kto re odbyway sie na przemian w Warszawie (I runda 30 i 31 paz dziernika 1990 r., III 10 i 11 grudnia, V 4-6 kwietnia 1991 r.) i w Bonn (II runda 26-27 listopada 1990 r., IV 193 19-20 marca 1991 r. i VI 22-24 kwietnia 1991 r.). W wyniku negocjacji powsta siedzkiego uzgodniony mie dzy obu delegacjami, na podtekst Traktatu Dobrosa . Opro stawie projekto w zgoszonych przez strone polska i niemiecka cz tego trzeba dzy minibyo jednak przygotowac i uzgodnic jeszcze tekst wymiany listo w mie strami spraw zagranicznych obu pan stw. W ten niecodzienny sposo b zostay do wyraz one rozbiez ne stanowiska rza w RP i RFN w sprawach, kto re nie zostay s c dziea traktatowego zostaa uregulowane w samym traktacie 194. Ta druga cze

bnym przedstawic podobnie jak w przypadku negocjacji nad Traktatem Granicznym w odre do przedstawienia tylko kilku wybranych wa tko opracowaniu, tu ponownie ograniczam sie w. 191 Zapis J. Suka ze spotkania we Frankfurcie n.O. 8 listopada 1990 r. W. Borodziej, Polska..., s. 457-464. Zob. K. Malinowski, Polityka..., s. 287. 192 cy delegacji amb. Hoeynck w Niemczech i ja w Polsce tumaczylis Obaj przewodnicza my to cierpliwie naszym decydentom politycznym, kto rzy z obu stron systematycznie nas ponaglali. Cae s i na biez co zapoznawany szcze cie, z e Skubiszewski sam s wietnie wprowadzony w materie a , okazuja c spoko ganych z wynikami negocjacji broni mnie i delegacje j i zadowolenie ze stopniowo osia wypowiedz wyniko w. Odnotowaem sobie charakterystyczna ministra na jednym z posiedzen komisji tku 1991 r.: Lepszego od Pana to chyba nie mam!, co miao stanowic sejmowej na pocza komplement pod moim adresem, a jednoczes nie uciszyc krytyko w (z zapiso w wasnych J. Suka). Por. z wywodem K. Mali nowskiego, Polityka..., s. 299-300. 193 IV runda negocjacji w Bonn planowana bya na 10-11 stycznia 1991 r., jednakz e musiaa zostac du na rozmowy koalicyjne prowadzone po pierwszych wyborach przeniesiona na marzec ze wzgle parlamentarnych w RFN z 2 grudnia 1990 r. 194 Listy ministro w spraw zagranicznych Skubiszewskiego i Genschera zostay wymienione siedzkiego (17 czerwca 1991 r.) jako powia zane z jego tekstem w dacie podpisania Traktatu Dobrosa

42

Jerzy Suek

wypracowana w duz ej mierze przy bezpos rednim udziale nadawco w, a zarazem adresato w tych listo w, czyli przez min. Skubiszewskiego i min. Genschera. Rezultaty tych w sumie po rocznych negocjacji zostay zatwierdzone podczas spotkania ministro w spraw zagranicznych Polski i Niemiec 27 kwietnia 1991 r. w Weimarze. Taki rezultat negocjacji Traktat plus wymiana listo w ministro w spraw tej przez obie delegacje. Chce zagranicznych wynika z taktyki negocjacji przyje puja ca przypomniec , z e III RP i zjednoczone Niemcy stay wo wczas przed naste : alternatywa s 1) albo III RP miaa obstawac przy swych interesach, kto re byy w cze ci lub nawet w caos ci sprzeczne z interesami niemieckimi, i w konsekwencji prowadzic z Niemcami kilkuletnie, trudne rokowania, kto rych kon cowy efekt wcale nie by pewny (istniao realne ryzyko fiaska, co musiaoby oznaczac , niestety, zawieszenie wejs cia w z ycie wynegocjowanego juz traktatu granicznego); 2) albo po js c na kompromis z Niemcami i poprowadzic z nimi rokowania tak, by w relatywnie kro tkim czasie doprowadzic do: siedzkiego, kto a) wynegocjowania i zawarcia traktatu dobrosa ry regulowaby ca wie kszos przytaczaja c problemo w otwartych i spornych w stosunkach z RFN, takich jak np. prawa mniejszos ci narodowych w obu krajach, wsparcie finansowe zko i gospodarcze RFN dla transformacji Polski i jej zwia w ze Wspo lnotami Europejskimi, proces pojednania, wspo praca regionalna i transgraniczna opieka nad grobami ofiar wojny itd.; dem cze s b) opisania stanowisk obu stron wzgle ci pozostaych kwestii spornych czonych do tekstu w tzw. wymianie listo w ministro w spraw zagranicznych, przya zania, ale juz traktatu (z zamiarem ich po z niejszego rozwia po wejs ciu w z ycie obu siedzkiego); do tego swoistego protokou traktato w granicznego i dobrosa tkowe, podwo rozbiez nos ci weszy takie sprawy, jak wzajemne roszczenia maja jne niemiecobywatelstwo, reszto wka problematyki mniejszos ciowej (osiedlanie sie kich obywateli w Polsce, prawa mniejszos ciowe dla polskich obywateli w RFN, nazwy topograficzne miejscowos ci na obszarach osiedlenia niemieckiej mniejszos ci w Polsce, dziaalnos c Komisji ds. mniejszos ci narodowych w Warszawie); cia ro cego c) przyje wnolegego uregulowania ale juz poza traktatem dotycza najwaz niejszej kwestii spornej, z punktu widzenia intereso w polskich, a mianowicie indywidualnych roszczen ofiar III Rzeszy z Polski 195.
tez sama moc wia z ca co Traktat Dobroi podlegay tej samej procedurze ratyfikacyjnej; maja te a siedzki. sa 195 role spenio porozumienie III RP i RFN z 16 paz Te dziernika 1991 r. dot. utworzenia w Polsce Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie w celu wypacenia 500 mln DM (tzw. fundusz Kohla) na rzecz z d RP najcie ej poszkodowanych ofiar przes ladowania nazistowskiego w Polsce. Przy tej okazji Rza dzie dochodzi dalszych roszczen os wiadczy, z e nie be obywateli polskich, kto re mogyby wynikac zku z przes w zwia ladowaniami nazistowskimi (zob. szerzej: J. Suek, Niemiecka pomoc humanitarna i finansowa w latach 1991-2004 dla poszkodowanych przez III Rzesze w Polsce. Problemy polityczne

siedzkiego RP RFN Historia powstania traktatu dobrosa

43

dy oby pan Rza stw zdecydoway wtedy wspo lnie, z e zostanie zrealizowane zan ki temu rokowania polsko-niemieckie z lat 1989-1991 drugie z tych rozwia . Dzie w sumie zakon bnych mogy sie czyc wynegocjowaniem i zawarciem dwu odre traktato w, kto re wraz z Traktatem 2;4 umoz liwiy przywro cenie jednos ci zanie pakietu kwestii spornych (ale Niemiec, a zarazem przyniosy pomys lne rozwia nie wszystkich), w tym zwaszcza polsko-niemieckiego sporu granicznego, ale takz e mniejszos ci narodowych i humanitarnego zados c uczynienia ofiarom nazistowskim ki tej was tej po stronie w Polsce. Generalnie dzie nie filozofii negocjacyjnej przyje polskiej przez o wczesne kierownictwo pan stwowe z Tadeuszem Mazowieckim i Krzysztofem Skubiszewskim na czele stosunki III RP ze zjednoczonymi dynamicznego rozwoju na bazie Niemcami zostay odblokowane i weszy w faze siedztwa. partnerskiej wspo pracy i dobrego sa W ten sposo b solidarnos ciowa Polska, poprzez zawarcie historycznego porozumienia z RFN, wniosa powaz ny ty wo podzielonej Europy oraz wkad w rozpocze wczas proces zrastania sie na Zacho otworzya sobie droge d ku integracji z NATO i UE 196. siedzkiego sprawowaem przewodnictwo Takz e i w przypadku Traktatu Dobrosa pnie polskiej delegacji na mocy decyzji najpierw premiera Mazowieckiego, a naste du premiera po wyborach prezydenckich w Polsce i utworzeniu nowego rza Bieleckiego (w obu przypadkach na wniosek min. Skubiszewskiego). Z tego tytuu, piem 9 czerwca 1991 r. zgodnie z dobrym obyczajem dyplomatycznym, dosta zaszczytu parafowania w Warszawie wynegocjowanego tekstu Traktatu Dobsiedzkiego, wspo cym delegacji rosa lnie z amb. W. Hoeynckiem przewodnicza RFN, w obecnos ci min. Skubiszewskiego. Natomiast uroczystos c podpisania dzy Rzecza pospolita Polska a Republika Federalna Niemiec o dobrym Traktatu mie siedztwie i przyjaznej wspo pia w Bonn 17 czerwca 1991 r. Tym sa pracy nasta razem, w odro z nieniu od Traktatu Granicznego, podpisy pod Traktatem zoz yli do szefowie rza w obu pan stw premier Jan Krzysztof Bielecki i kanclerz Helmut Kohl oraz ministrowie spraw zagranicznych Krzysztof Skubiszewski i Hans-Dietrich Genscher 197. siedzki i Graniczny podlegay wspo Oba Traktaty Dobrosa lnej procedurze ratyfikacyjnej, zostay zatwierdzone przez parlamenty i ratyfikowane przez prezydento w Polski i Niemiec, ale weszy w z ycie razem dopiero 16 stycznia 1992 r. w dniu wymiany dokumento w ratyfikacyjnych. Natomiast mniej znany jest inny, tek. Oto zaniem dos c waz ny wa z mielis my tu do czynienia z podwo jnym powia siedzki i Graniczny zostay traktato w polsko-niemieckich. Po pierwsze Dobrosa bnie, ale nieustannie szy w parze, wprawdzie wynegocjonowane i podpisane odre
i prawne, w: W. Go ralski (red.), Problem reparacji, odszkodowan i s wiadczen w stosunkach polsko-niemieckich 1944-2004, Warszawa 2004, s. 337-376). 196 J. S u e k, By dla mnie jak wzorzec..., s. 167-169. 197 siedzki zosta podpisany na okazaym meblu o wartos Traktat Dobrosa ci muzealnej dawnym wage polityczna Traktatu, a samej stole pracy Konrada Adenauera, co miao symbolizowac najwyz sza oprawe protokolarna . uroczystos ci nadac specjalna

44

Jerzy Suek

co skutkowao tym, z e np. Traktat Graniczny nie mo g wejs c wz ycie, zanim nie siedzki. I odwrotnie ro zosta wynegocjonowany Traktat Dobrosa wniez Traktat siedzki nie mo Dobrosa g sam, w oderwaniu od Granicznego, wejs c wz ycie. To zanie obu traktato zwia w w pakiet byo politycznym wynalazkiem Kohla, kto ry ratyfikacje obu traktato chcia w ten sposo b zapewnic skuteczna w zawartych przez niemiecki Bundestag. Obawia sie , z Traktat z Polska e w pojedynke Graniczny mo gby przepas c w gosowaniu po niemieckiej stronie, zas Traktat siedzki mo cej aprobaty w polskim Sejmie (np. Dobrosa gby nie znalez c wystarczaja z powodu przyznania praw niemieckiej mniejszos ci w Polsce lub z powodu braku uregulowania w teks cie traktatu sprawy odszkodowan dla ofiar przes ladowan nawet dzisiaj do tego, z tkowo sam e pocza nazistowskich z Polski) 198. Przyznam sie tpliwos miaem spore wa ci co do politycznych intencji kanclerza RFN w tej , z ki temu taktycznemu zabiegowi sprawie. Potem jednak przekonaem sie e dzie Kohl mo g rzeczywis cie atwiej przeforsowac oba traktaty w niemieckim parlamen wie c korzystny ro cie. Pomys kanclerza okaza sie wniez dla nas. Polska i RFN wzajemnie politycznymi zakadnikami: a czna ratyfikacja zapewnia stay sie III RP zatwierdzenie Traktatu Granicznego, czyli potwierdzenie ostatecznego charakteru granicy Polski ze zjednoczonymi Niemcami, na czym nam najbardziej siedzkiego, kto zalez ao, zas RFN zapewnia wejs cie w z ycie Traktatu Dobrosa ry jej pooz gwarantowa uznanie mniejszos ci niemieckiej i poprawe enia w Polsce 199. ki min. Skubiszewskiemu uczestNa koniec kro tka refleksja osobista. Dzie niczyem bezpos rednio przez ponad 2 lata (od wrzes nia 1989 r. do listopada 1991 r.) w procesie ksztatowania i realizacji nowej polityki zagranicznej demokratycznej i suwerennej Polski, przede wszystkim w stosunkach z Niemcami 200. Kwestia obu cze s traktato w polsko-niemieckich z 1990 i 1991 r. stanowia najwaz niejsza c wysiko w, jakie przed ponad 20 laty podejmowaa dyplomacja polska. Traktat ws dzyGraniczny by w ogo le pierwsza ro d pierwszych umo w prawnomie narodowych, jakie III RP zawara z innymi pan stwami po demokratycznym siedzki by pierwszym ws przeomie z 1989 r. Z kolei Traktat Dobrosa ro d wielu siadami, umo w dwustronnych, jakie w latach 90. nowa Polska zawara z nowymi sa u naszych granic w wyniku przemian demokratycznych kto rzy odrodzili sie rodkowej i Wschodniej. Dzis osobista po 20 latach odczuwam ogromna w Europie S
Niemieccy dyplomaci i politycy z otoczenia Kohla czy Genschera tumaczyli nam cierpliwie to tam, z z polityczne iunctim kanclerza. Pamie e musieli to robic wielokrotnie, bo po naszej stronie wcia od tpliwos cznie z politykami na wysokich szczeblach struktur nowa odz yway wa ci i nie brak byo opinii (a pan stwowych w Polsce), z e to iunctim Kohla ma drugie dno ma suz yc jedynie wywieraniu polska w trakcie negocjacji nad Traktatem Granicznym (z zapisko skutecznego nacisku na strone w wasnych J. Suka). 199 J. Suek, Na drodze..., s. 179. 200 W tym konteks cie odsyam raz jeszcze do lektury moich wspomnien o min. Skubiszewskim szersze refleksje zwia zane z osoba Profesora jako polityka pt. By dla mnie jak wzorzec..., kto re zwieraja z przez Niego polityka Polski wobec Niemiec sprzed 20 laty. i me a stanu, ale takz e z prowadzona
198

siedzkiego RP RFN Historia powstania traktatu dobrosa

45

, z ki kto satysfakcje e mogem byc przydatny w realizacji zadan , dzie rym Polska zaje cia nalez dostaa szanse nego jej miejsca w Europie w rodzinie pan stw wolnych i demokratycznych.
ABSTRACT The democratic transformations in Europe at the turn of the 1980s and 1990s led to the downfall of communism, the break-up of the Soviet empire and the reunification of Germany. This new framework brought about a breakthrough in the relations between the new Poland which became a democratic and sovereign state and the Federal Republic of Germany. The Good Neighbors Treaty of June 17, 1991 provided a stable international legal and political basis of the policy of accord and reconciliation between Poles and Germans. The author presents the diplomatic history of the emergence of this historic treaty in the years 1989-1991 (its role in Polish-German relations is comparable to that of the German-French lyse Treaty of 1963). The main cognitive value of the article lies in the fact that besides the latest results of archival research, the author also used his own reminiscences as a diplomat (twenty years ago he was the Acting Head of the Polish Delegation for negotiating the Good Neighbors Treaty with the Germans). Professor Jerzy Sueks more extensive study on the genesis, course and results of negotiations on the Good Neighbors Treaty can be found in a collective work Przeom i wyzwanie (Breakthrough and Challenge edited by Witold Go ralski), Warszawa 2011 (in print).

vacat vacat

N AS Z E W YD A WNICTW A
INSTYTUT ZACHODNI ul. Mostowa 27, 61-854 Pozna tel. +61 852 28 54 fax +61 852 49 05 e-mail: wydawnictwo@iz.poznan.pl

REKLAMA REKLAMA

MOJE NIEMCY MOI NIEMCY. ODPOMINANIA POLSKIE


pod red. Huberta Orowskiego Seria Studium niemcoznawcze nr 85 cykl Republika Federalna Niemiec XX lat po zjednoczeniu. Polityka gospodarka spoeczestwo ISBN 978-83-61736-14-1 Pozna 2009, 574 ss. Tom Moje Niemcy moi Niemcy. Odpominania polskie pod redakcj profesora Huberta Orowskiego to wielogosowa antologia, polifoniczna panorama osobistych spojrze polskich uczonych na Niemcy i na Niemcw. Obok tekstw badaczy w antologii znalazy si rwnie refleksje pisarzy, tumaczy i publicystw. Antologia gromadzi czterdzieci osiem narracji, reprezentujcych twrcw o rnym dowiadczeniu pokoleniowym. Autorzy sigaj z jednej strony do dowiadcze osobistych w spotkaniach i kontaktach z Niemcami, z drugiej za wnikaj sw refleksj profesjonaln historyka czy socjologa, filozofa czy pisarza, publicysty czy tumacza, kulturoznawcy czy literaturoznawcy w niemieckie przeobraenia ostatnich dziesicioleci, a niekiedy i gbiej. W relacje polsko-niemieckie wydaje si wkrada kultura podejrzliwoci, kultura podejrzewania ssiada o nieprzyjazne gesty czy niejasne intencje, no i brak chci zrozumienia. Potwierdza si analityczna przydatno tezy Floriana Znanieckiego sprzed siedemdziesiciu siedmiu laty: przedmiot ludzki dowiadczany jest przez podmiot ludzki jako obcy zawsze wtedy i tylko wtedy, gdy zachodzi midzy nimi styczno spoeczna na podou rozdzielnych ukadw wartoci. Wanie o wytyczaniu obszarw midzy obcoci a bliskoci traktuje wikszo pozyskanych tekstw. Odpominanie jest rezultatem aktywnoci indywidualnej, std podlega bezlitosnemu zabiegowi wykluczenia przez kad zbiorow pami. Odpominanie z samej definicji kontestuje kad kultur pamici i/czy polityk pamici oraz wszelki podzia na lepsze i gorsze pamitania cierpie i ofiar zoonych i skadanych na otarzu takich czy innych wartoci.