You are on page 1of 3

Home

Podróż do Polski
Artykuły
© by Praxis der Systemaufstellung

Marie Senftleben-Gudrich
Praxis der Systemaufstellung.
Beiträge zu Lösungen in Familien und Organisationen 2003,
Heft nr 2.

Podróż do Polski

Moja podróż do Polski wiąże się tak ściśle z moją własną historią, że mogę o tym pisać tylko z osobistej perspektywy. Ale czy
będąc Niemcem mojego pokolenia można w ogóle oddzielić polską historię od własnej?

Mnie się nie udało. Ponieważ jako córce Pomorzanina i wnuczce Ślązaczki trudno mi powiedzieć, gdzie właściwie mam
korzenie. Dla mnie, Niemki, urodzonej i wychowanej w Niemczech Zachodnich, której rodzina ojca od pokoleń żyła na Pomorzu,
a której gałąź rodzinna pochodzi z Wrocławia, jest jasne: Pochodzimy z Polski. Chociaż mój ojciec znacząco współpracował za
Willego Brandta przy procesach pokojowych i pojednawczych z Polską, to zarówno on, jak i jego rodzeństwo aż do śmierci
mówili o Pomorzu jako ?domu?, zaginionym świecie pełnym dobrobytu, trwałych reguł i porządku. Jesteśmy rodziną, która przez
szaleństwo niemieckiego faszyzmu wiele straciła; ojczyznę, bliskich, majątek i część swojej tożsamości.

Moja podróż do Polski zaczęła się w ZIST (Zentrum für Individuall und Sozialtherapie; www.zist.de) w roku 1998, gdzie
poznałam Marka Wilkirskiego, który dzięki Rolfowi Büntigowi odbywał szkolenie w zakresie ustawień rodzinnych. Jego
serdeczne zaproszenie poprowadzenia w Polsce grupy ustawieniowej, zrazu odrzuciłam przede wszystkim z powodu braku
czasu. Ale gdy nasza przyjaźń się pogłębiła, w maju 2000 roku pojawiła się możliwość wspólnej grupy ustawieniowej w
Gdańsku. Współpraca ta zrobiła takie wrażenie i była tak poruszająca, że powstał z tego pomysł utworzenia grupy szkoleniowej
w Polsce. Przy wsparciu Krzysztofa Klajsa, dyrektora Polskiego Instytutu Ericksonowskiego w Łodzi, w styczniu 2001 spotkała
się pierwsza grupa szkoleniowa w Krokowej koło Gdańska.

Zainteresowanie wśród psychoterapeutów, neurologów i lekarzy było tak duże, że w krótkim czasie grupa powstała złożona z 35
uczestników z całej Polski. Zrobiło na mnie wielkie wrażenie to, jak doświadczeni terapeuci i lekarze w wieku między 40 a 70
rokiem życia byli gotowi ujawnić swoje uwikłania systemowe i przyjrzeć się im w procesie doświadczania siebie.

?Przypadek? chciał, że gmina Krokowa i Kaszubskie Centrum Europejskich Spotkań Zamek Krokowa, gdzie odbywało się
seminarium, jest związany partnerstwem z gminą Schweich ? 5 km od naszego domu w Eifel. Oddalona o 1200 km, gmina
Schweich była gotowa, wesprzeć finansowo projekt szkolenia w Polsce.

Dlaczego ustawienia rodzinne odnoszą w Polsce taki sukces?

Ważny powód stanowią historyczna tradycja kościoła katolickiego w Polsce oraz przełom od roku 1989. Do tego dochodzi
centralne i kluczowe miejsce rodziny w społeczeństwie.

O tradycji kościelnej

Przed rokiem 1989 kościół katolicki dawał największą i jedyną przestrzeń wolności w Polsce. Był schronieniem dla
najróżniejszych grup i ruchów. W jego strukturach było możliwych wiele rzeczy, od duszpasterstwa robotników i rolników przez
zajmowanie się tematami światopoglądowymi aż do rozwiązywania konkretnych społecznych problemów, by wymienić tylko kilka
przykładów.

Dlatego sakralny język i rytualna praktyka, które stosuje w ustawieniach, są dla ludzi w Polsce znajome i swojskie. Nie mają one
nic odstraszającego lub obcego. A z mojego doświadczenia wynika, że ludzie potrafią w to dobrze wejść, co bardzo ułatwia
procesy i odpręża. Chociaż wpływ kościoła katolickiego oraz struktury rodzinne w Polsce zmieniły się gruntownie od czasu
przełomu, to jednak żyzne podłoże, na które padają systemowe ustawienia rodzinne Berta Hellingera, pozostało zachowane.

Rodzina w procesie przemian

Od pokoleń rodzina jest w Polsce jedyną wiarygodną instancją. W ostatnich 50 latach przeżycie, zdolność funkcjonowania i
dobrobyt rodziny zależały całkowicie od zdolności twórczych i organizacyjnych jej członków. Rodzice i dziadkowie byli zajęci tym,
żeby organizować rzeczy codziennej potrzeby. Walka o potrzeby codzienne była centralnym pytaniem; płaszczyzna psychiczna
schodziła na drugi plan. Wtedy nie jest trudno uczcić rodziców i się przed nimi pokłonić. Szacunek w sposób wyczuwalny był
elementem życia.

To wszystko teraz pęka. Problematyka się zmieniła i zmienia dalej z wielką szybkością. Stary system bezpieczeństwa już nie
działa i szuka się nowych rozwiązań. Wraz z bezrobociem, konkurencją i zachodnim rytmem życia dotychczasowe wzorce już
nie wystarczają. Kościół stracił centralną rolę. Poszczególne dziedziny tematyczne zróżnicowały się i rozwijają się dalej w
najróżniejszych kierunkach. Kościół nie jest w stanie sprostać potrzebie codziennej życiowej pomocy. W tym momencie szukanie
odpowiedzi na naglące psychologiczne pytania jest wielkie. Natręctwa, uzależnienia i neurozy wymagają fachowej i
kompetentnej pomocy. Psychoterapia przejmuje doradczą i wspierającą rolę w codziennym radzeniu sobie z życiem. Ciekawość
i otwartość na nowe metody jest niezwykła.

Stąd seminarium Berta Hellingera we wrześniu w Warszawie odbiło się w polskiej prasie pozytywnym, zgodnym echem.
Zupełnie inaczej niż napaści w niemieckiej prasie, jego osoba została tu opisana życzliwie, ale nie bezkrytycznie, jako
mieszanka między ?niemieckim urzędnikiem i prorokiem? a jego praca skomentowana jako niezwykła i niepojęta, ale
nadzwyczaj interesująca i pozytywna w swoim działaniu.

Oto jeszcze komentarz Elżbiety, zaprzyjaźnionej polskiej terapeutki pracującej metodą ustawień rodzinnych:

?Wy w Niemczech z powodu waszych nazistowskich historii boicie się silnych osobowości z charyzmatem. Dlatego
prawdopodobnie u was w Niemczech jest on tak strasznie kontrowersyjnie dyskutowany. My w Polsce nie mamy z tym
problemu. Możemy się temu spokojnie przyjrzeć. Bierzemy co potrzebujemy, jeśli nas to przekonuje. A poza tym tak i tak nikomu
nie wierzymy. Nie mamy problemów z autorytetami. Nie bierzemy ich poważnie?.

Ustawienia rodzinne w Polsce

Na wiosnę 2003 roku 35 polskich terapeutów ukończyło to szkolenie. Kilku prowadzi samodzielnie grupy ustawieniowe; inni
włączyli systemowy sposób widzenie do swojej pracy. Kwestionariusz o wpływie grupy szkoleniowej na życie prywatne i
zawodowe jest obecnie w obiegu. O rezultatach postaram się napisać w późniejszym terminie.

Szkolenie składało się z sześciu pięciodniowych spotkań. Chodziło przede wszystkim o podstawowe struktury ustawień
rodzinnych, ale także o ustawienia organizacyjne i ustawnianie symptomów. Praca z lalkami i symbolami spotkała się z dużym
zainteresowaniem, ponieważ ma dużą wartość praktyczną w poradnictwie indywidualnym.

Część szkolenia poprowadziła Viktoria Schnabel, która dotknęła też sprawy szamanizmu, co spotkało się częściowo ze sporym
sceptycyzmem. Być może, kwestia ewentualnych związków wymaga jeszcze opracowania. Ponieważ wszyscy uczestnicy są
doświadczonymi terapeutami z własnymi gabinetami i instytucjami, systemowy sposób widzenia porządku rodzinnego mógł u
wielu wejść w ich dotychczasowe metody terapii.

W praktycznej pracy w takcie ustawień ciągnie się temat ofiary-sprawcy przez historię rodu. Nie ma chyba rodziny, która w
ostatnim stuleciu w jakiś sposób nie była uwikłana w polityczne zawirowania. Jest to problematyka niezwykle wielowarstwowa,
przy sprawcach chodzi najczęściej o Niemców i Rosjan. Ale są też sprawcy w obrębie polskiego systemu.
Za każdym razem robiło to wielkie wrażenie, gdy się widzi, jak wnuki i dzieci się odprężają, kiedy ofiary i sprawcy nawiązują
kontakt, a ofiary są dostrzegane i uczczone. Chodziło o rodowe nienawiści, na przykład małżeństwa między Polakami i
Ślązakami, małżeństwa między Polakami i Polakami niemieckiego pochodzenia. Te rodowe konflikty sięgają ponad pokolenia
głęboko w historię rodzin.

Ważnym tematem jest sprawa alkoholu. Ojcowie czy dziadowie, którzy przeżyli roboty przymusowe lub obóz po 1945, nie mogli
umieli uporać się ze swoimi doznaniami inaczej jak tylko przez odurzenie. Chodziło o to, że żeby potomkowie uczcili ten rausz,
nie przejmując go.

Można było też zaobserwować, jak ciężko było przyjąć osobiste szczęście i bezpieczeństwo w obliczu wyrzeczeń i cierpień
pokolenia rodziców i dziadków.

Wiele związków par jest ciężko obciążonych przez aborcje. Przerywanie ciąży uwarunkowane przez niewystarczającą
dostępność środków antykoncepcyjnych, wspierane przez restryktywną politykę rodzinną kościoła katolickiego, wydawało się
przez dziesięciolecia jedynym sposobem regulacji urodzin.

W Polsce chcę dać do dyspozycji to, co mogę, i wspierać wielopoziomową pracę, które tutaj dopiero się rozpoczyna, na tyle, na
ile zostanę zaproszona, i na ile moja praca jest potrzebna. Ostatecznie jest to zadanie, które Polacy ? jak każdy naród ? musi
wykonać dla siebie sam. Wydaje mi się, że wielu Polaków chciałoby użyć narzędzi pracy systemowej do uporania się z własną
przeszłością.

Obecnie rozpoczęła się druga grupa szkoleniowa w Łodzi w Polskim Instytucie Ericksonowskim. Kolejna rozpocznie się
niebawem we Wrocławiu. Na Uniwersytecie Wrocławskim w semestrze zimowym 2003/04 na wydziale psychologii odbywało się
seminarium na temat ?ustawień rodzinnych?, które cieszyło się takim zainteresowanie, że drugie seminarium jest w planie.

W październiku 2005 na Śląsku ma się odbyć sympozjum ?Mosty pokoju?. Miejscem ma być Europejski Dom Spotkań w
Krzyżowej (były majątek hrabiego von Moltke, który dokonał zamachu na Hitlera).

Słuchając miłego zaproszenia Marka Wilkirskiego nie śniło mi się, że ta podróż będzie taka długa. I nie było dla mnie jasne, że
jest to też dla mnie podróż do samej siebie ? do moich korzeni.

Bardzo byłam poruszona, gdy niedawno mój brat powiedział mi: ?Wiesz co, trochę ci zazdroszczę, że z naszą przeszłością
znalazłaś drogę do nowoczesnej Polski?

Jestem wdzięczna ludziom w Polsce, którzy obdarzyli mnie zaufaniem i pozwolili wejrzeć głęboko w ich historie rodzinne i w ich
losy. Dużo wspólnie płakaliśmy, ale też często śmialiśmy się. Znalazłam prawdziwych przyjaciół. I troszeczkę czuję się w Polsce
jak w domu.

Serdeczne dzięki: dla Marka Wilkirskiego, któremu wiele zawdzięczam; Krzysztofa Klajsa, który przejął organizację; Ewy Tuszer,
mojej tłumaczki, i Zenona Mazurczaka, który dużo opowiadał mi o polskim społeczeństwie.

Złączona w miłości z całą grupą szkoleniową.

Marie Senftleben-Gudrich

© by Praxis der Systemaufstellung

© 2003-2004 Hellinger Polska Stopka | Kontakt