You are on page 1of 9

10/28/2010 Generatedstalinow…

Czerwone życiorysy: Spuścizna by Foxit PDF Creator © Foxit Software


http://www.foxitsoftware.com For evaluation only.

Czerwone życiorysy

Spuścizna stalinowskiego
politruka

Jerzego Wiatra

Prof. dr. hab. Jerzy Robert Nowak

Sławomir Wiatr był odpowiedzialny za


niezwykle kłamliwą prounijną kampanię
informac yjną. Starannie "usypiał" Polaków c o
do zagrożeń dla polskich interesów
narodowych wynikającyc h z fatalnie
wynegocjowanych warunków wejśc ia Polski do
UE.

Zapytajmy jednak, od kogo ten były


sekretarz KC PZPR miał się nauc zyć rozumienia
potrzeby obrony polskic h interesów? Od kogóż
miał się uczyć prawdziwego polskiego
patriotyzmu? Wątpię, c zy od swego ojca
Jerzego Wiatra, w połowie lat 90. SLD-
owskiego ministra edukacji, a w dobie
stalinowskiej politruka niegodnie
wysławiając ego Józefa Stalina, ludobójcę
odpowiedzialnego za śmierć setek tysięcy
Polaków.

W wydanej w 1953 r. propagandowej pracy


"Obiektywny c harakter praw przyrody i
społeczeństwa w świetle pracy J.W. Stalina
'Ekonomic zne problemy socjalizmu w ZSRR'" J.
Wiatr do spółki z innym fałszerzem Z.
Baumanem wychwalał już na pierwszej stronie
tekstu "ostatnią prac ę Towarzysza Stalina"
jako "potężną dźwignię rozwoju wszystkic h
nauk, które z bezcennej skarbnic y
stalinowskiej filozofii c zerpią i c zerpać będą".
Obaj stalinowsc y propagandyśc i wysławiali
pod niebiosa "nieśmiertelne" wskazania Józefa
Stalina, a zarazem chwalili kierownictwo PZPR

D:/…/czerwone-zyciorysy_JWiatr.htm 1/9
10/28/2010 Generatedstalinow…
Czerwone życiorysy: Spuścizna by Foxit PDF Creator © Foxit Software
http://www.foxitsoftware.com For evaluation only.
za zdemaskowanie w porę "kliki odchyleńców
prawic owych". Gorzko, a donośnie opłakiwał J.
Wiatr śmierć Stalina, pisząc na łamach "Po
Prostu" w 1953 r.: "Dziś, gdy zabrakło wśród
nas największego Człowieka naszej epoki,
Jego dzieła są nam jeszc ze droższe i
c enniejsze. Stają się one w coraz większym
stopniu busolą kierując ą naszą prac ą. Dzięki
Stalinowi żyjemy w pięknej epoc e".

Minęło 13 lat od tego "wiekopomnego tekstu",


a wierny komunistycznemu reżimowi J. Wiatr
zalec ał w poradniku dla nauc zycieli "Ideologia i
wychowanie" (z 1965 r.): "Przestrzeganie
internacjonalizmu ruc hu soc jalistycznego, a w
obliczu zagrożenia ze strony imperializmu
kapitalistycznego przestrzeganie solidarnośc i z
udzielaniem sobie wzajemnej pomocy - w razie
potrzeby - również zbrojnej". Nieprzypadkowo
więc później tak chętnie usprawiedliwiał wojnę
Jaruzelskiego przec iwko swemu Narodowi -
stan wojenny, a nawet przyrównywał
Jaruzelskiego do Piłsudskiego i Sikorskiego.
Doszło nawet do tego, że public znie domagał
się w gazetac h, by "tępić tyc h, którzy ciągną
nas do tyłu na drodze reform", c zyli ludzi
"Solidarnośc i" (!) (według "Gazety Wyborc zej"
z 1-2 czerwca 1996 r.).

Na tym tle tym c iekawszy wydaje się barwny


incydent z jakże znamiennej konfrontacji J.
Wiatra w połowie lat 90. z byłym
twardogłowym członkiem Biura Politycznego
KC PZPR generałem Mirosławem Milewskim. Jak
pisano na ten temat w "Życ iu Warszawy" z 12
lutego 1996 r.: "Kogo w PZPR uważali Rosjanie
w 1981 r. za swoic h wypróbowanych
przyjaciół? - dopytywał kilka miesięcy temu
generała Mirosława Milewskiego szef sejmowej
Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej,
poseł SLD Jerzy Wiatr. - Na przykład pana -
odpowiedział były szef MSW, symbol PRL-
owskic h służb specjalnych, powiązanyc h z
ZSRR. - No, ja nie byłem tak ważną postac ią -
spłoszył się Wiatr".

Jako SLD-owski minister edukacji od lutego


1996 r. Wiatr wyraźnie próbował
dyskryminować religię w szkołac h, wywołując
tym protesty Episkopatu, nauczyc ielskiej
"Solidarnośc i" i rodzic ów. Protestowano też
przeciwko powołaniu przez Wiatra jako
eksperta dla swego resortu seksuologa Z.L.
Starowic za. Wiatr wywołał wówc zas
powszechne oburzenie, deklarując , iż rodzic e
nie mają prawa decydować o tym, jaki
program będą realizowali nauc zyciele. Doszło
do szeregu demonstrac ji studentów i
D:/…/czerwone-zyciorysy_JWiatr.htm 2/9
10/28/2010 Generatedstalinow…
Czerwone życiorysy: Spuścizna by Foxit PDF Creator © Foxit Software
http://www.foxitsoftware.com For evaluation only.
nauc zyc ieli przec iwko Wiatrowi jako
urzędując emu ministrowi, a nawet do
obrzuc enia go jajami podczas wizyty na
Uniwersytecie Jagiellońskim.

Wiatr posunął się do nazwania swyc h


oponentów faszystami! (zob. tekst M. Zdorta i
M. Janowskiego w "Rzec zpospolitej" z 29
sierpnia 1996 r.). Prezydent Kwaśniewski
pospieszył za to z uhonorowaniem J. Wiatra
Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu
Odrodzenia Polski. Nie wyjaśniono jednak, c o
wspólnego z odradzaniem Polski miała rola J.
Wiatra jako stalinowskiego politruka i ideologa
PZPR.

Syn agenta gestapo


Zapytajmy z kolei, c zy ojciec Sławomira
Wiatra - Jerzy Wiatr, miał od kogo uczyć się
patriotyzmu? Dziś wiadomo, że ojciec Jerzego
Wiatra - inspektor szkolny Wilhelm Wiatr,
został zastrzelony za zdradę na rzec z gestapo
z rozkazu zastępc y szefa Kedywu Okręgu
Warszawskiego AK Józefa Rybic kiego. Oto, co
pisał w tej sprawie m.in. public ysta "Gazety
Wyborc zej" (nr z 1- 2 c zerwc a 1996 r.) Jacek
Hugo- Bader: "Jurek Wiatr w c zasie wojny
tracił po kolei ojc a, Boga, matkę i wiarę w
rząd polski. To było 22 maja 1943 r.
wieczorem. Ktoś zapukał do drzwi. Otworzył
ojc iec. Przeszli do pokoju. Po c hwili padły trzy
strzały. Pierwszy wbiegł Jurek. Ojciec leżał na
podłodze, obok kartka, że wyrok wykonano w
imieniu Polski Podziemnej (...).

W 1988 r. kapitan Stanisław Sosabowski


'Stasinek' opublikował swoje wspomnienia.
Rozkaz wykonania wyroku na inspektorze
szkolnym Wiatrze otrzymał od dowódcy
Kedywu Okręgu Warszawskiego AK płk. Józefa
Rybic kiego 'Andrzeja'. Niemcy zmusili
inspektora do wydania spisu nauc zycieli,
którzy byli ofic erami rezerwy. Wielu z nic h
trafiło potem do Oświęc imia. 'Stasinek', który
znał inspektora od dziecka, relacjonuje:
'Pokazałem jednemu z moic h ludzi, gdzie
mieszka inspektor. Zapukał do drzwi jako
inkasent elektrowni'".

Jerzy Wiatr w rozmowie z redaktorem


"Wyborc zej" zaprzeczył temu, że władze
podziemne wydały wyrok na jego ojca.
Twierdził, iż był przekonany, że "ojc a zabili
bandyci" (według "Gazety Wyborc zej" z 1-2
c zerwc a 1996 r.).

W numerze z 6-7 lipc a 1996 r. "Gazeta


D:/…/czerwone-zyciorysy_JWiatr.htm 3/9
10/28/2010 Generatedstalinow…
Czerwone życiorysy: Spuścizna by Foxit PDF Creator © Foxit Software
http://www.foxitsoftware.com For evaluation only.
Wyborc za" opublikowała jednak rozstrzygając y
c ałą sprawę list c órki zastępc y szefa Kedywu
Okręg AK Warszawa Józefa Rybickiego -
Hanny Rybickiej. Pisała ona m.in.: "(...)
przedstawiam poniżej stan sprawy w świetle
dokumentów zachowanyc h w Arc hiwum Akt
Nowyc h i Wojskowego Instytutu
Historycznego. Wspomniane dokumenty
wskazują, że wyrok na p. Wilhelmie Wiatrze
został wykonany w ramach akcji 'C'
(c zyszczenie), zarządzonej dec yzją Komendy
Głównej AK. Jej celem było jednoczesne
zdec ydowane uderzenie w siec i agenturalne
policji niemiec kiej" (podkr. - J.R.N.). H.
Rybic ka powołała się przy tym na książkę
Tomasza Strzembosza "Akc je zbrojne
podziemnej Warszawy 1939-1944" (wyd. PIW
1978, s. 223-224). Powołała się również na
przekazane wiosną 1943 r. szefowi Kedywu KG
AK płk. Emilowi Fieldorfowi ps. "Nil" pismo szefa
Kontrwywiadu KG AK Bernarda Zakrzewskiego,
wymieniając e wśród osób, które mieli
zlikwidować - na 26 miejscu nazwisko
podinspektora szkolnego w Warszawie
Wilhelma Wiatra.

Wspomnianą listę płk Fieldorf przekazał 5 maja


1943 r. Komendantowi Okręgu AK Warszawa
płk. Antoniemu Chruścielowi "Madejowi" z
adnotacją: "Przesyłam listę agentów gestapo
do jak najszerszego wykorzystania w ramac h
akc ji 'C'". Według Rybickiej: "W niedatowanym
sprawozdaniu Komendy Okręgu AK Warszawa
c zytamy: 'Melduję wyniki z akc ji 'C' według
listy otrzymanej z Kedywu. (...) 1... 2... 4.
Wiatr Wilhelm dn. 22 V g. 18.30'". W ten
sposób c órka zastępcy szefa Kedywu Okręg
Warszawa - Hanna Rybicka, udowodniła fałsz
twierdzeń J. Wiatra na temat powodów
śmierci jego ojc a, agenta gestapo.

Kariera młodego Wiatra


Powróćmy jednak do potomka opisanyc h
powyżej postac i, dziś najbardziej
"wsławionego" z klanu Wiatrów - Sławomira.

Sławomir Wiatr już od dziec iństwa uczulony


był na przejawy "polskiego antysemityzmu". W
rozmowie z redaktorem "Gazety Wyborc zej"
uskarżał się: "Z polskim antysemityzmem
zetknąłem się przed rokiem 1968, w
warunkach piaskownicy. Byłem troc hę
poniewierany, tak wyglądało moje dzieciństwo
na warszawskiej Starówc e i pierwszy etap
uświadomienia sobie żydowskiego
pochodzenia".

D:/…/czerwone-zyciorysy_JWiatr.htm 4/9
10/28/2010 Generatedstalinow…
Czerwone życiorysy: Spuścizna by Foxit PDF Creator © Foxit Software
http://www.foxitsoftware.com For evaluation only.

Od wczesnej młodośc i, wraz z rodziną bardzo


wiele c zasu spędzał w Wiedniu. Przyszły agent
PRL-owskiego wywiadu mógł w Wiedniu bardzo
wiele się nauczyć . "Wiedeń jest wtedy
światową stolicą szpiegów. Roi się w niej od
przedstawic ieli komunistyc znyc h partii i
dawnych partyzantek, a także rezydentów
wywiadów państw demokracji ludowej.
Wszysc y żyli w braterskiej komitywie. Bywali u
siebie i biesiadowali. Moja lewicowość
wyrastała tam, nie w Polsc e" - mówi Sławomir
Wiatr (według tekstu J. Hugo-Badera o S.
Wiatrze w "Gazec ie Wyborc zej" z 24 lipc a
1996 r.). Ciągłe pobyty zagraniczne
maksymalnie wyobcowały S. Wiatra z Polski i
uczyniły go prawdziwie obojętnym na jej
interesy, jak to później okazał w toku kampanii
przedunijnej. Poczuł się straszliwie ukarany w
1973 r., gdy wyjątkowo nie dostał paszportu z
powodu nagłego politycznego podpadnięc ia
swego ojc a. "Całe nieszc zęśc ie polegało na
tym, że musiałem spędzić w kraju wakacje po
raz pierwszy i c hyba jedyny" - zwierzał się
redaktorowi "Wyborc zej".

Od KC PZPR do prounijnego
wazeliniarstwa
Młody Wiatr szybko stał się bardzo aktywnym
c złonkiem PZPR, awansując do rangi
sekretarza Komitetu PZPR na Wydziale
Dziennikarstwa i Nauk Politycznyc h UW. Tam
"popisał się" niec hlubnymi działaniami przy
organizowaniu bojówek dla rozbijania
nielegalnie działając ego tzw. latając ego
uniwersytetu. Bojówki zac zęły od
prowokowania awantur na nielegalnyc h
wykładac h, ale z czasem zaczęło dochodzić
nawet do ich rozbijania siłą. W drugiej połowie
lat 80. Sławomir Wiatr należał do szc zególnie
popieranej przez M.F. Rakowskiego i
nagłaśnianej w mediac h grupy młodych
aktywistów.

Sam S. Wiatr zwierzał się o tamtych


c zasac h: "Mieliśmy wolny dostęp do 'Trybuny',
radia i telewizji. Nie było dnia, żeby nas nie
pokazywali w telewizorze". W grudniu 1988 r.
S. Wiatr - dzięki L. Millerowi - zostaje
kierownikiem wydziału KC PZPR. Szybko okazał
się niebywale pomoc ny - dzięki zmysłowi
manipulatorskiemu - w c zasie słynnej polemiki
między młodymi aktywistami partyjnymi a
c złonkami uczelnianego NZS-u zorganizowanej
w stołówc e KC. Cynic znie akc entował:
"Spokojnie, towarzysz sekretarz odpowie na
wszystkie pytania, zwłaszc za na te, na które
będzie c hc iał odpowiedzieć ". W 1989 r. M.F.
D:/…/czerwone-zyciorysy_JWiatr.htm 5/9
10/28/2010 Generatedstalinow…
Czerwone życiorysy: Spuścizna by Foxit PDF Creator © Foxit Software
http://www.foxitsoftware.com For evaluation only.
Rakowski powołał go na sekretarza KC PZPR.
Wszedł do Sejmu kontraktowego w 1989 r.,
ale w ciągu dwóc h lat tylko raz odwiedził
swoic h wyborc ów (!).

Przegrana w wyborac h 1991 r., gdy


kandydował z listy SdRP, skłoniła S. Wiatra do
skupienia się na sprawac h biznesowych, w
których zyskał ogromnie korzystne wsparcie
partyjne. Wiele mówiąc e pod tym względem
były uwagi w cytowanym już wc ześniej
tekście J. Hugo-Badera w "Wyborc zej":
"Sławomir Wiatr zakłada firmę Mitpol. Jego
wspólnikami są adwokat Mirosław Brych,
przyjaciel Ireneusza Sekuły, obrońca Bagsika,
oraz Krzysztof Ostrowski, zastępca kierownika
wydziału zagranic znego KC PZPR.

Ostrowski, jak pisał tygodnik 'Wprost', był


jednym z tyc h, którzy w 1988 r., kiedy PZPR
zwątpiła już we własną przyszłość, wydali
zarządzenie nakazując e przelanie partyjnyc h
zasobów dewizowyc h z kont w PKO BP na
konta w renomowanyc h bankac h zac hodnic h.
'Wprost' utrzymuje, że przynajmniej c zęść
tyc h pieniędzy przejęła potem SdRP,
zapoczątkowując budowę potęgi finansowej
partii (...). Mitpol wprowadził na polski rynek
ogromny austriacki konc ern Billa. Powstaje
firma Billa Polen (znana z sieci supermarketów
- J.R.N.). (...) W Billa Polen, obok Mitpolu i Billi
austriac kiej, udziały ma austriac ka firma
Polmarck, której głównymi udziałowcami są
Andrzej Kuna i Aleksander Żagiel. Firmą Kuny i
Żagla interesują się polska prokuratura i UOP
w związku z nadużyc iami w Funduszu Obsługi
Zadłużenia Zagranicznego. W maju 1993 r.
Zarząd Śledc zy UOP badał dokumenty
Polmarcku i Billi w warszawskim sądzie
rejonowym.
Z ustaleń sejmowej komisji zajmując ej się
sprawą Oleksego wynika, że na terenie Polski
w firmie Polmarc k zatrudniony był pułkownik
rosyjskiego wywiadu Władimir Ałganow, który
prowadził informatora o kryptonimie 'Olin'
(...)".

Znalazł "odpowiednie" wytłumaczenie dla


zatrudnienia w Polmarc ku szpiega Ałganowa.
"Skąd mogłem to wiedzieć? - mówił. - Dopiero
zac zynałem biznes, nie miałem doświadc zenia.
Nie mogłem żyć i pracować z założeniem, że
wszyscy wokół nas to potencjalni przestępcy"
(według "Rzeczpospolitej" z 4 lutego 2002 r.).

Ciekawe, że szereg firm, w któryc h prac ował


S. Wiatr, deklarowało wysokie poniesione
straty (Mitpol w 2000 r. - 121,7 tys. zł straty,
D:/…/czerwone-zyciorysy_JWiatr.htm 6/9
10/28/2010 Generatedstalinow…
Czerwone życiorysy: Spuścizna by Foxit PDF Creator © Foxit Software
http://www.foxitsoftware.com For evaluation only.
Alpine Polska - ponad 210 tys. zł straty na
początku 2000 r., stworzona przez S. Wiatra
w 1995 r. Press Servic e - ponad 250 tys. zł
straty pod koniec grudnia 1999 r.). Pomimo
tyc h niepowodzeń Wiatrowi zapewniono w
2000 r. miejsce w Radzie Nadzorczej BRE -
m.in. obok byłego szefa UOP Gromosława
Czempińskiego i biznesmena Jana Kulc zyka.

W świetle powyższych faktów trudno nie


zgodzić się z wysuniętą przez Antoniego
Lenkiewicza oceną: "Droga życ iowa i obecna
pozycja 'biznesowa' towarzysza Wiatra
Sławomira, najzupełniej jednoznacznie
świadczy o tym, że od wc zesnego dziec iństwa
(urodzony w 1953 r.) należał do
rozpieszc zonyc h i gruntownie
zdemoralizowanyc h bachorów PRL, że był i
pozostał bezideowym karierowic zem, że w
polityc e nie jest bynajmniej na uboc zu, lecz
na sztabowym stanowisku w SLD".

Jako pełnomocnik rządu ds. informac ji


europejskiej S. Wiatr należy do osób
szc zególnie odpowiedzialnyc h za potulne
przyjmowanie warunków dyktowanyc h Polsce
przez UE. Otwarc ie deklarował na łamac h
"Tygodnika Powszec hnego" z 9 c zerwca 2002
r., że "strategia tzw. twardyc h negocjac ji to
bzdura".

W roli pełnomocnika rządu ds. informac ji


europejskiej dopuśc ił się również ogromnej
biznesowej "stronniczości", łagodnie mówiąc .
Wielka c zęść opozyc ji sejmowej domagała się
jego dymisji po przedziwnym, skandalic znym
wręc z przetargu na produkc ję filmów "Unia bez
tajemnic ", promując ych wiedzę o Unii
Europejskiej. Wygrała go Agencja Z&T, której
współzałożyc ielem i dawnym udziałowc em był
rzec znik rządu Mic hał Tober. Przetarg był
dziwnie uproszc zony i przeprowadzony w
ekspresowym tempie, przy udziale zaledwie
pięciu firm, z pominięc iem lic znyc h innyc h,
dużo bardziej renomowanych. Zwycięzc ą
została bardzo mała firma, ale z udziałami
SLD-owskiego instytutu. Jak fatalne knoty
propagandowe produkowała, każdy pamięta.
Ważne, że znowu zarobili "kolesie".

Prawdziwym ciosem dla S. Wiatra stała się


konieczność ujawnienia w sierpniu 2002 r.
tego, że był tajnym i świadomym
współpracownikiem służb spec jalnyc h PRL. W
pierwotnym swoim oświadc zeniu na ten temat
skłamał. Wiedział o tym premier Miller, ale
mimo to mianował S. Wiatra na stanowisko
D:/…/czerwone-zyciorysy_JWiatr.htm 7/9
10/28/2010 Generatedstalinow…
Czerwone życiorysy: Spuścizna by Foxit PDF Creator © Foxit Software
http://www.foxitsoftware.com For evaluation only.
ministerialne (według B. Wildsteina w
"Rzeczpospolitej" z 7 października 2002 r.). I
tak to jakoś dziwnie zamknęło się koło: od
agenta gestapo Wilhelma Wiatra do agenta
wywiadu PRL-u Sławomira Wiatra. Ciekawe, że
nawet tak niechętna lustrac ji "Gazeta
Wyborc za" przyznawała w tekście Piotra
Stasińskiego z 30 sierpnia 2002 r.: "(...) to
wszystko nie oznacza, że ludzie, którzy
przyznali się do współprac y ze służbami
spec jalnymi PRL, mają się teraz hurmem pc hać
na wysokie stanowiska w państwie. Ic h
bezwstydu i braku pokory nie powinien w
żadnym razie piec zętować demokratyczny
rząd. Co innego tolerować ludzi związanych ze
służbami spec jalnymi PRL, a co innego
obdarzać ic h przywilejami, awansować i
popierać (...). A już zupełnie
nieodpowiedzialne jest powierzanie im funkc ji
polityc znych o kluczowym znac zeniu dla kraju.
Taką sprawą jest promocja Unii Europejskiej".

prof. Jerzy Robert Nowak

30. 07. 2005r.


Nasz Dziennik

prof. Jerzy Robert Nowak

Fragment książki "Czerwone dynastie", prof.


dr. hab. Jerzy Robert Nowak, Wydawnic two
MaRoN 2004

> > > Kliknij - Wróć do góry - do początku


strony < < <

D:/…/czerwone-zyciorysy_JWiatr.htm 8/9
10/28/2010 Generatedstalinow…
Czerwone życiorysy: Spuścizna by Foxit PDF Creator © Foxit Software
http://www.foxitsoftware.com For evaluation only.
Zamknij to okno

Zamknij to okno

D:/…/czerwone-zyciorysy_JWiatr.htm 9/9